Uzasadnienie
Decyzją z dnia 14 lutego 2002 r. nr [...] Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 lutego 2002 r. sprawy z wniosku "H.C. spółki z o.o. w W. przeciwko "P. E." S.A. w Ł. o unieważnienie prawa z rejestracji znaku słownego BURSZTYN nr R 128674, orzekł w ten sposób, że oddalił wniosek.
Jak wyjaśniono w uzasadnieniu decyzji "H. C." Spółka z o.o. w W. wniosła o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego słownego BURSZTYN udzielonego na rzecz "P. E." S.A. w Ł., uzasadniając swój interes prawny listami ostrzegawczymi z 2 marca i 4 czerwca 2001 r. zakazującymi używania przez wnioskodawcę znaku BURSZTYN i jego odmian w rodzaju BURSZTYNOWA. Według wnioskodawcy rejestracja słownego znaku BURSZTYN nastąpiła z naruszeniem przepisów art. 4 ust. 1, art. 7 ust. 1 i 2 oraz art. 9 ust. 1 pkt 1 i 3 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz.U. Nr 6, poz. 17 ze zm.).
Wnioskodawca podnosił, że:
- słowo bursztyn jest używane zamiennie ze słowem jantar lub angielskim słowem amber;
- znak wskazuje na nazwę składnika kosmetyku, zatem zgodnie z treścią art. 7 ustawy o znakach towarowych nie ma dostatecznych znamion odróżniających;
- oznaczenie BURSZTYN nie nadaje się do odróżniania towarów różnych przedsiębiorstw, ponieważ figuruje w kl. 3 klasyfikacji nicejskiej;
- powszechność stosowania bursztynu w preparatach farmaceutycznych i kosmetycznych, wykorzystujących znane właściwości bursztynu, decyduje o braku zdolności odróżniającej słowa BURSZTYN,
- utrzymanie rejestracji znaku towarowego stanowiącego jedynie nazwę rodzajową składnika prowadziłoby do wiecznego monopolu produkcji i zbytu produktu przez jedno przedsiębiorstwo;
- przyspieszony tryb rejestracji spowodował pominięcie etapu wskazanego w art. 43 ustawy o znakach towarowych, a tym samym został zarejestrowany znak podobny do zarejestrowanych wcześniej:
- Amber nr R 98839 zarejestrowany z mocą od 9 lutego 1994 r.
- nie upłynął okres karencji dla znaków:
- R 47868 - słowny BURSZTYNOWA - ochrona wygasła 17 września 1998 r., okres karencji upłynął 17 września 2001 r., znak BURSZTYN został zgłoszony dnia 12 maja 2000 r.,
- R 49469 - znak słowny JANTAR, ochrona do 26 września 2000 r., karencja obowiązuje do 26 września 2003 r.
Urząd Patentowy RP odnosząc się kolejno do występujących w sprawie zagadnień stwierdził, że:
- Interes prawny wnioskodawcy wywodzony między innymi z listów ostrzegawczych uzasadniony był treścią art. 7 ustawy o znakach towarowych, nawet jeśli uznać za subiektywny pogląd wnioskodawcy, że znak towarowy stanowił nazwę rodzajową.
- Odnosząc się do kwestii zarzucanej niezgodności rejestracji znaku z art. 4 ust. 1 i art. 7 ust. 1 i 2 ustawy o znakach towarowych powołano techniczne definicje bursztynu i żywic naturalnych. Stwierdzono też, że w opracowaniach naukowych bursztyn nie jest wymieniony jako lek, "lecznicze" właściwości bursztynu opisywane są w publikacjach paramedycznych. Wyrażono jednak pogląd, że paramedycyna i parapsychologia nie należą do nauki. Te przesłanki prowadziły do wniosku, że nałożenie na towar słowa BURSZTYN nie informuje jedynie o właściwościach towaru. Wskazywano na dopuszczalność użycia nazwy składnika produktu jako znaku towarowego wyjaśniając, że choć w klasie nr 3 klasyfikacji nicejskiej figuruje hasło: bursztyn (do wyrobów perfumeryjnych) to znak taki nie jest nakładany na towar, to znaczy "bursztyn do wyrobów perfumeryjnych". Wyłączono też możliwość powstania "wiecznego monopolu", skoro inni przedsiębiorcy zachowywali możność produkcji towarów z zawartością bursztynu i informowania o tym nabywców.
- W kwestii stosowania art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych podniesiono, że znak AMBER i BURSZTYN to różne słowa, które nie są podobne.
- Co do nawiązanej sprzeczności z art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych stwierdzono, że zarejestrowane znaki słowne BURSZTYNOWA i JANTAR obejmowały znaki niepodobne do BURSZTYN (JANTAR), względnie nie istniało niebezpieczeństwo wprowadzenia nabywców w błąd wobec zaniechania produkcji i obrotu towarów.
- Obszernie wyjaśniono, że ochrona rejestracji znaków towarowych: PRAWOŚLAZOWY, SERUM i CERAMID nastąpiła z innych przyczyn niż wskazywane przez wnioskodawcę jako identyczne lub podobne do przyczyn mających uzasadniać unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego BURSZTYN.
- Za spóźnioną uznano próbę rozszerzenia na rozprawie wniosku o przepis art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych.
- Uznano, że żadnego znaczenia w sprawie nie miała okoliczność, że zarejestrowano znaki AGAT, OPAL, TURKUS i SZAFIR nie odnoszące się do składników towarów.
- W kwestii stosowania bursztynu do towarów objętych rejestracją, w szczególności do kosmetyków stwierdzono, że bursztyn nie może być uznany za substancję czynną jakiegokolwiek kosmetyku, co nie zmieniło konstatacji, iż oznaczenie BURSZTYN może mieć dużą wartość handlową i odgrywać dużą rolę w reklamie powołującej się na badania laboratoryjne i przekonanie konsumentów co do niezwykłych właściwości bursztynu.
W konkluzji stwierdzono, że brak było przesłanek do uwzględnienia wniosku.
"H. C." spółka z o.o. w W. wniosła skargę do sądu administracyjnego, domagając się uchylenia zaskarżonej decyzji.
Skarżąca zarzuciła naruszenie art. 6, 7, 8, 9 i 11 k.p.a. i art. 107 k.p.a. oraz art. 4, 7, 8 pkt 1, art. 9 ust. 1 i art. 47 ust. 3 ustawy o znakach towarowych.
Skarżąca powoływała się na odmowę rejestracji takich znaków towarowych jak: "prawoślazowy", "serum", "ceramid" czy "brzoskwiniowy" stwierdzając, że na tych samych podstawach należało odmówić rejestracji znaku towarowego BURSZTYN. Kwestionowała dopuszczalność z punktu widzenia ogólnych zasad postępowania administracyjnego odstąpienia od zapisów Metodyki ze skutkiem rejestracji znaków AMBER i BURSZTYN. Wskazywała na podobieństwo znaków BURSZTYN i BURSZTYNOWA oraz na rejestrację znaku BURSZTYN w okresie ochronnym dla znaków BURSZTYNOWA i JANTAR. Podważał odmowę uwzględnienia jako podstawy wniosku art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych wskazując, że nie miała obowiązku wymienienia konkretnego przepisu, powołując się na zasady współżycia społecznego.
Na poparcie twierdzenia o powszechności stosowanego połączenia słowa bursztyn z innym słowem w nazwie towaru powoływała się na zgłoszenie w październiku 2000 r. wynalazku przez A. z S. - "krem lanolinowo-bursztynowy".
Zarzucała niekompletność uzasadnienia decyzji mającego stanowić polemikę z dotychczasową praktyką Urzędu Patentowego RP, a nie zawierajęcego podstawy prawnej.
Twierdziła, że naruszono art. 4 ustawy o znakach towarowych, gdyż znak nie pozwalał na pojęciowe rozdzielenie towaru od oznaczenia.
Zarzucała nadto niezgodność rejestracji z klasyfikacją nicejską, skoro znak zarejestrowano dla towarów perfumeryjnych. Poza tym wskazywano na naruszenie zasady równości podmiotów w kontekście długotrwałości różnych postępowań rejestracyjnych.
Wyrokiem z dnia 11 marca 2004 r., sygn. 6 II SA 1821/02 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę.
W uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził, że żądanie skarżącej spółki nie znajdowało uzasadnienia zgodnie z większością głosów składu orzekającego.
Sąd zwrócił uwagę na niekonsekwencję skarżącej, która sama ubiegała się również o rejestrację znaku towarowego BURSZTYN.
Sąd uznał za słuszne stanowisko organu administracji publicznej w kwestii braku podstaw do porównywania sytuacji opisywanej we wniosku z dotyczącą znaku PRAWOŚLAZOWY, gdyż ten ostatni znak informował o składzie towaru i jego właściwościach.
Wychodząc z założenia, że rozpoznanie wniosku wyznaczone było żądaniem wnioskodawcy, Sąd za prawidłowe uznał stanowisko co do odmowy rozpoznania zarzutów dotyczących stosowania art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych.
Za udowodnioną Sąd uznał okoliczność, że w obrocie nie występowały kosmetyki firmy U. S.A. oznaczone znakiem BURSZTYNOWA i JANTAR, a firma ta nie sprzeciwiała się rejestracji znaku BURSZTYN. Wobec tego nie było niebezpieczeństwa mylenia towarów i naruszenia art. 43 ust. 1 i 2 ustawy o znakach towarowych. Sąd zwrócił też uwagę, że powoływanie się na podobieństwo znaku BURSZTYN do znaków, do których prawa przysługiwały U. S.A. było działaniem w interesie osoby trzeciej, czego nie przewiduje ani ustawa o znakach towarowych, ani k.p.a.
W kwestii powoływania się na art. 5 k.c. Sąd stwierdził, że przepis ten nie ma zastosowania w postępowaniu administracyjnym. Nie znalazł też podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 32 Konstytucji RP, skoro wniosek rozpoznano zgodnie z obowiązującymi przepisami. Wskazał, że zarzuty naruszenia art. 6, 7, 8, 9, 11 i 107 k.p.a. nie zostały uzasadnione.
Odnosząc się do podnoszonej kwestii leczniczych właściwości bursztynu Sąd uznał, że właściwości te nie zostały potwierdzone naukowo, choć istniało przekonanie w tym względzie wywodzące się z medycyny niekonwencjonalnej.
Analizując negatywne przesłanki rejestracji znaku towarowego wymienione w art. 7 ustawy o znakach towarowych mające znaczenie w niniejszej sprawie Sąd stwierdził, że znak nie był informacją o jakości towaru ani nie stanowił jego nazwy rodzajowej.
Sąd uznał, że słowo bursztyn w odniesieniu do kosmetyków nie było ogólnoinformacyjne, ponieważ o właściwościach kosmetyku nie decydował bursztyn jako żywica, lecz inne składniki. Wywiódł też, że dowolny producent może produkować kosmetyki z zawartością bursztynu, informując o tym na opakowaniach towaru, wobec czego nie istniało niebezpieczeństwo powstania "wiecznego monopolu" na stosowanie tego surowca.
Według Sądu, znak towarowy nie informował o właściwościach towarów, skoro brak było naukowych przesłanek uzasadniających kosmetyczne właściwości żywicy, jaką jest bursztyn.
Znak towarowy BURSZTYN nie informował o przeznaczeniu towaru ani o jego przydatności. Znak ten nie był też tożsamy z bursztynem jako żywicą. Sąd zwrócił uwagę, że w towarach nie zawarto składnika w postaci całościowej, pokruszonej czy pylistej, towary te zawierają bursztyn w stanie chemicznym przetworzonym. Ta ostatnia okoliczność sprzeciwiała się uznaniu, by znak traktować jako informację, że w skład towaru wchodzi bursztyn. Skutkiem przetworzenia chemicznego z surowca powstawała nowa jakość o cechach odmiennych od surowca.
"H. C." spółka z o.o. w W. wniosła skargę kasacyjną, domagając się uchylenia zaskarżonego wyroku, uchylenia decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia 14 lutego 2002 r. i przysądzenia kosztów postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła "naruszenie prawa materialnego oraz uchybienie prawu materialnemu przez niewłaściwie ustalony stan faktyczny, w tym nieuwzględnienie całego materiału dowodowego, a które to naruszenia i uchybienia miały wpływ na wynik sprawy".
- Jako naruszenie prawa materialnego wymieniała:
- Błędną wykładnię art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych.
Skarżąca wywodziła, że wśród zasad współżycia społecznego funkcjonują zasady uczciwego obrotu i dobrych obyczajów. Podniosła, że powołując się na zasady współżycia społecznego nie była obowiązana wymieniać konkretnego przepisu. Powoływała się na poglądy doktryny w zakresie interpretacji art. 5 k.c., wskazując na tożsamość pojęć zasad współżycia społecznego z użytym w art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych.
- Błędną wykładnię art. 7 ustawy o znakach towarowych.
Skarżąca podnosiła, że ustawowych pojęć: właściwości, jakości, składu czy przydatności towaru nie należy odnosić do analizy składu chemicznego, lecz do odbioru potencjalnego nabywcy, u którego powstać może przekonanie, że bursztyn jest wiodącym składnikiem kosmetyku. Powoływała się też na umieszczenie oznaczenia "bursztyn" w Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług w klasie 3, co przemawiać miało za uznaniem znaku za odpowiadający nazwie rodzajowej.
- Błędną wykładnię art. 32 Konstytucji RP.
Nierównego traktowania podmiotów skarżąca dopatrywała się w podnoszonych wcześniej okolicznościach dotyczących okresów rozpatrywania wniosków o rejestrację, odmów rejestracji niektórych znaków i rejestracji innych, które to okoliczności znane były Urzędowi Patentowemu RP z urzędu. Powoływała się też na odmienność rozstrzygnięć w identycznych jej zdaniem stanach faktycznych.
- Błędną wykładnię art. 6 i nast. k.p.a.
Naruszenia zasady legalizmu skarżąca doszukiwała się w niepodporządkowaniu się decyzji Prezesa Urzędu Patentowego RP w zakresie dotyczącym między innymi nazw obcojęzycznych. Naruszenia art. 7, art. 9 i art. 11 k.p.a. wiązała z zaniechaniem dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego.
- Błędną wykładnię art. 107 k.p.a.
W tym zakresie skarżąca podnosiła, że w uzasadnieniu decyzji Urzędu Patentowego RP nie ustosunkowano się do podnoszonych wcześniej argumentów.
- Uchybienia prawu materialnemu "przez niewłaściwie ustalony stan faktyczny, w tym nieuwzględnienie całego materiału dowodowego" skarżąca wiązała z tym, że Sąd nie analizował powołanych przykładów spraw wskazujących na wcześniejszą praktykę rejestracyjną, opierając się na interpretacji Urzędu Patentowego RP. Twierdziła też, że bez dokumentów oddalono zarzut nieuwzględnienia okresu karencji znaków "bursztynowa" i "jantar", bezpodstawnie też nie uwzględniono dowodu z artykułu naukowego co do właściwości bursztynu. Polemizowała też ze stanowiskiem Sądu co do braku naukowych przesłanek uznania istnienia leczniczych czy kosmetycznych właściwości bursztynu. Wskazywała, że nazwy "bursztyn" i "jantar" są synonimami.
Na koniec podniosła, że wobec zgłoszenia zdania odrębnego, na doręczonym stronie odpisie wyroku winna znajdować się wzmianka o zgłoszeniu zdania odrębnego. Brak takiej wzmianki naruszał § 55 ust. 4 rozporządzenia Prezydenta RP z 18 września 2003 r. - Regulaminu wewnętrznego urzędowania wojewódzkich sądów administracyjnych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
W pierwszej kolejności stwierdzić należało, że skarga kasacyjna nie w pełni odpowiadała wymogom stanowionym przez przepisy postępowania administracyjnego w tym sensie, iż zarzuty wypełniające wskazywane podstawy skargi kasacyjnej w wielu przypadkach nie mogły być uznane za takie, które rzeczywiście odpowiadały powołanym podstawom. Z tego też powodu szeregu zarzutów nie można było rozpatrywać merytorycznie.
Przepisy Rozdziału 1 Działu IV ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270) określają wysokie wymogi stawiane formie skargi kasacyjnej. Wykładni zmierzającej do istotnego obniżenia progów wymagań w tym zakresie sprzeciwia się okoliczność, iż zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny, z wyłączeniem podstaw nieważności postępowania, rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Oznacza to, że należyte sformułowanie skargi kasacyjnej jest niezbędne dla określenia granic badania sprawy przez Naczelny Sąd Administracyjny. Realizacji tego celu służy w szczególności treść art. 176 P.p.s.a. dotyczącego cech formalnych skargi kasacyjnej oraz art. 175 P.p.s.a. ograniczającego krąg podmiotów uprawnionych do wniesienia skargi kasacyjnej do profesjonalistów, od których oczekiwać należy wiedzy specjalistycznej, między innymi z zakresu przepisów postępowania sądowoadministracyjnego.
Przedstawione przesłanki sprzeciwiają się dopuszczeniu samodzielnego konkretyzowania, uściślania bądź korygowania przez Naczelny Sąd Administracyjny zarzutów skargi kasacyjnej (por. wyrok NSA z dnia 30 marca 2004 r., sygn. GSK 10/04, Monitor Prawniczy 2004/9/392).
Strona skarżąca przedstawiła dwie grupy zarzutów. W pierwszej grupie powołała zarzuty mające uzasadniać naruszenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie prawa materialnego. W drugiej grupie wymieniła zarzuty mające przemawiać za tym, że nastąpiło "uchybienie prawu materialnemu przez niewłaściwie ustalony stan faktyczny, w tym nieuwzględnienie całego materiału dowodowego". Jak z tego wynikało skargę kasacyjną oparto wyłącznie na podstawie o jakiej mowa w art. 174 pkt 1 P.p.s.a., to jest naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Mimo tego w drugiej grupie w formie opisowej ujęto zarzuty, które nie odpowiadały powołanej podstawie kasacyjnej. Dotyczyły one bowiem przebiegu postępowania przed Urzędem Patentowym RP i sądem pierwszej instancji, a sprowadzały się do kwestionowania oceny dowodów i wskazywania celowości uzupełnienia materiału dowodowego. Tego rodzaju zarzuty nie mogły też być uwzględnione jako odpowiadające w istocie drugiej z ustawowych podstaw skargi kasacyjnej. Sprzeciwiały się temu nie tylko przedstawione wcześniej założenia dotyczące sformułowania skargi kasacyjnej. Podstawą skargi kasacyjnej z art. 174 pkt 2 P.p.s.a. jest naruszenie przez sąd przepisów postępowania sądowoadministracyjnego w sposób, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W jej ramach skarżący musi bezwzględnie powołać przepisy postępowania sądowoadministracyjnego, którym uchybił sąd, uzasadnić ich naruszenie i wykazać, że wytknięte uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy (wyrok NSA z 1 czerwca 2004 r., sygn. GSK 73/04, Monitor Prawniczy 2004/14/632). Tymczasem w skardze kasacyjnej nie wymieniono przepisów postępowania sądowoadministracyjnego poza dotyczącym wzmianki o zgłoszeniu zdania odrębnego na odpisie wyroku doręczonym stronie, którego naruszenie nie mogło mieć wpływu na wynik sprawy, gdyż przepis ten odnosił się do zdarzeń następujących po wydaniu zaskarżonego wyroku.
Podobne względy powodowały, że nie wszystkie zarzuty wymienione w pierwszej grupie podlegać mogły merytorycznemu rozpatrzeniu.
Art. 107 k.p.a. nie zawiera przepisów prawa materialnego. Brak było przy tym podstaw do przyjęcia, by sąd pierwszej instancji dokonywał wykładni przepisów objętych tym artykułem. Stąd też nie mógł odnieść skutku zarzut błędnej wykładni art. 107 k.p.a.
Art. 6, art. 7, art. 9 i art. 11 k.p.a., których błędną wykładnię zarzucono, odnoszą się do ogólnych zasad postępowania administracyjnego. Przepisów tych sąd administracyjny nie stosuje, nie można więc skutecznie zarzucić ich naruszenia przez sąd pierwszej instancji.
Z wymienionych powodów merytorycznego rozpatrzenia wymagały jedynie zarzuty naruszenia art. 7 i art. 8 ustawy o znakach towarowych oraz art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 32 Konstytucji RP stwierdzić należało, że nie wykazano by różnice co do czasu rozpatrywania wniosków różnych podmiotów o rejestrację znaków towarowych mogły mieć wpływ na wynik sprawy i to tym bardziej, że przedmiotem rozpatrzenia w sprawie niniejszej było unieważnienie prawa z rejestracji prawa towarowego, a nie jego rejestracja.
W ramach zarzutu naruszenia art. 32 Konstytucji RP skarżąca zawarła twierdzenia dotyczące odmiennego traktowania podmiotów, powołując się na odmowę zarejestrowania znaków towarowych w sprawach dotyczących podobnych, lecz nie identycznych stanów faktycznych. Odmowy rejestracji znaków słownych "prawoślazowy", "serum", "ceramid", "brzoskwiniowy" i znaków słownych wyrażonych w językach obcych nie mogły być traktowane jako przejawy nierównego odnoszenia się do różnych podmiotów ze skutkami naruszenia konstytucyjnej zasady równości wobec prawa. Były one przejawem pewnych tendencji w zakresie wykładni przepisów ustawy o znakach towarowych, powołanie się na to orzecznictwo uznać należało więc za argumentację uzupełniającą zarzuty dotyczące naruszenia wskazanych unormowań ustawy o znakach towarowych.
Zasadnicze dla rozstrzygnięcia znaczenie miała natomiast ocena zarzutów naruszenia art. 7 i art. 8 pkt 1 u.o z.t.
Zgodnie z art. 7 ust. 1 u.o z.t. jako znak towarowy może być zarejestrowany tylko znak, który ma dostateczne znamiona odróżniające w zwykłych warunkach obrotu towarowego. Funkcjonowanie tego unormowania wiązać należy z realizacją zawartej w art. 4 u.o z.t. definicji znaku towarowego, jako znaku nadającego się do odróżniania towarów lub usług określonego przedsiębiorstwa od towarów lub usług tego samego rodzaju lub innych przedsiębiorstw. Waga zdolności odróżniania jako przesłanki rejestracji znaku towarowego podkreślona została również w obrębie prawa europejskiego. W art. 3 ust. 1 lit. a/ Pierwszej Dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich nr 89/104/EWG o harmonizacji przepisów prawa Państw Członkowskich o znakach towarowych (Dz.Urz. Wspólnot Europejskich z dnia 11 lutego 1989 r, nr L 40) mowa wprost o wyłączeniu z rejestracji i unieważnianiu znaków towarowych, które nie posiadają zdolności odróżniającej. Jeszcze istotniejsze znaczenie ma fakt, że w polskim systemie prawnym funkcjonuje art. 6 quinques B pkt 2 ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską Konwencji Paryskiej z dnia 20 marca 1883 r. o ochronie własności przemysłowej zmienionej w Brukseli dnia 14 grudnia 1900 r., w Waszyngtonie dnia 2 czerwca 1911 r., w Hadze dnia 6 listopada 1925 r., w Londynie dnia 2 czerwca 1934 r., w Lizbonie dnia 31 października 1958 r. i w Sztokholmie dnia 14 lipca 1967 r. (Dz.U. z 1922 r. Nr 8, poz. 58 ze zm.). Zgodnie z wymienionym przepisem można odmówić rejestracji znaków towarowych lub unieważnić taką rejestrację w wypadkach, jeżeli są one pozbawione jakichkolwiek znamion odróżniających albo jeżeli są one złożone wyłącznie z oznaczeń lub wskazówek, które w handlu mogą służyć do oznaczenia rodzaju, jakości, ilości, przeznaczenia, wartości, miejsca pochodzenia produktów lub czasu ich wytwarzania bądź też są zwykle używane w mowie potocznej lub w uczciwych, a stałych zwyczajach handlowych. W ten sposób zakreślono granice zakresu rozumienia pojęcia zdolności odróżniania i wskazano istotne kryteria dotyczące tego zagadnienia.
Art. 7 ust. 2 u.o z.t. jedynie przykładowo wylicza oznaczenia, które pozbawione są dostatecznych znamion odróżniających. Dla oceny dopuszczalności rejestracji znaku towarowego istotniejsze znaczenia ma to jak rozumieć należy przesłankę zdolności odróżniania na podstawie przedstawionego systemu unormowań i wynikających z niego kryteriów. Wobec tego nie rozstrzygałyby wątpliwości co do zdolności odróżniania znaku towarowego nawet takie ustalenia, które sprowadzałyby się do stwierdzenia, że nie występowała żadna z przesłanek wymienionych w art. 7 ust. 2 u.o z.t.
Z art. 6 quinques B pkt 2 Konwencji Paryskiej wyprowadzić należy wniosek co do tego, że znakiem towarowym o niedostatecznych znamionach odróżniających należy uznać taki, który służy do oznaczenia rodzaju towaru. W literaturze przedmiotu podkreśla się niedopuszczalność rejestracji znaków o charakterze opisowym (por. U. Promińska, Ustawa o znakach towarowych, Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze PWN, Warszawa 1998, str. 27).
Z art. 4 ust. 1 u.o z.t. wyprowadzić przy tym należy wniosek, iż oznaczony znakiem towar pochodzi od określonego, tego samego przedsiębiorstwa, co wskazuje na funkcję odróżniania przy pomocy znaku towarowego producenta lub usługodawcy, a nie wskazywania za pomocą znaku istotnych cech towaru (por. wyrok NSA z 22 marca 2002 r., sygn. II SA 3847/01). Za takim rozumieniem pojęcia zdolności odróżniania przemawiała też treść cytowanego przez sąd pierwszej instancji orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 23 października 2003 r. (C-191P), według którego należy odmówić rejestracji znaku towarowego, jeżeli choćby jedno ze znaczeń elementu znaku określało cechy charakterystyczne towaru lub usługi.
W sprawie niniejszej kwestionowana przez skarżącą rejestracja dotyczyła słownego znaku towarowego BURSZTYN, którym opatrzone miały być towary należące do klasy trzeciej, to jest środki kosmetyczne, perfumeryjne i higieniczne do pielęgnacji ciała, rąk, paznokci i włosów, w postaci kremów, emulsji, żeli, lotionów, toników i pianek, dezodoranty osobiste, perfumy, wody kolońskie i toaletowe, pianki żele, kremy do golenia, po goleniu, płyny po goleniu. Według ustaleń uznanych za prawidłowe przez sąd pierwszej instancji, produkowane przez uprawnionego ze znaku towarowego towary zawierają bursztyn w stanie chemicznie przetworzonym, to jest odmiennym od żywicy - bursztynu, stanowiącym wyciąg składnika chemicznego z tej substancji zestawiony z innymi składnikami. Wobec tego nie ulega wątpliwosci, że w procesie technologicznym zmierzającym do uzyskania produktów oznaczonych znakiem towarowym BURSZTYN, to jest należących do klasy objętej rejestracją, występuje substancja określona jako bursztyn. Dlatego też opatrzenie towaru znakiem towarowym BURSZTYN w sytuacji użycia w procesie technologicznym substancji o tej samej nazwie obejmuje informację o tym fakcie. Bez istotnego znaczenia przy tym pozostaje ocena czy w ostatecznie wytworzonym produkcie wyodrębnić można składnik odpowiadający pojęciu bursztynu jako substancję odmienną od pozostałych składników. To zagadnienie, natury faktycznej, ma znaczenie dla stosowania prawa tylko o tyle, czy rozważać należy występowanie wprost jednej z przesłanek wymienionych w art. 7 ust. 2 u.o z.t. (informacji o składzie), czy też odnieść się do ogólnego pojęcia zdolności odróżniania (art. 7 ust. 1 u.o z.t).
W orzecznictwie i literaturze przedmiotu podkreśla się znaczenie oddziaływania znaku towarowego na świadomość odbiorców, czy uczestników obrotu gospodarczego (por. R. Skubisz, Prawo znaków towarowych, Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze Warszawa 1999 r., str. 33; powołany wyrok NSA z 22 marca 2002 r.). Równocześnie ocena dostatecznych znamion odróżniających musi być dokonywana przy uwzględnianiu towarów i usług, do których oznaczenia przeznaczony jest dany znak (wyrok NSA z 14 grudnia 2001 r., sygn. II SA 3446/01). W tej sytuacji istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia miała okoliczność, że zgodnie ze zgodnym stanowiskiem Urzędu Patentowego RP i Sądu pierwszej instancji w świadomości znacznej części konsumentów istnieje niepotwierdzone naukowo przekonanie co do szczególnych właściwości bursztynu. Przekonanie takie w sposób oczywisty wpływać może na decyzję o zakupie wytworu, w którego procesie technologicznym lub ostatecznym składzie może występować bursztyn. W tej sytuacji użycie jako znaku towarowego słowa BURSZTYN oznacza tyle, co określenie rodzaju towaru jako takiego, w którego produkcji użyto bursztynu. Nie można natomiast uznać, by oznaczenie towaru w głównej mierze służyło odróżnieniu wytwórcy towaru od innych producentów wytwarzających towary tego samego rodzaju.
Ostatnio wymienione okoliczności przemawiały również za uznaniem, że znak towarowy odwoływał się do właściwości towaru jako takiego, do produkcji którego użyto bursztynu. Wobec tego zastosowanie znajdował art. 7 ust. 2 u.o z.t., czemu nie sprzeciwiało się ustalenie, że brak naukowych dowodów na potwierdzenie leczniczych właściwości tej substancji.
Wymienione przesłanki prowadziły do wniosku, że nie ma dostatecznych znamion odróżniających znak towarowy słowny odpowiadający nazwie substancji używanej w procesie produkcji towaru oznaczonego tym znakiem, jeżeli w świadomości odbiorców użycie tej substancji odróżnia rodzajowo towar od innych i stanowi cechę charakterystyczną uzasadniającą decyzję o nabyciu towaru.
Nie bez znaczenia w sprawie pozostawało to, że według zgromadzonego materiału dowodowego bursztyn powszechnie używany jest przez różnych producentów kosmetyków, w tym zaliczonych do klasy 3. Dlatego też system unormowań chroniących uczciwą konkurencję sprzeciwia się stworzeniu niebezpieczeństwa tak zwanego "wiecznego monopolu", w związku z którym uprawniony ze znaku towarowego pozostawałby w nieporównywalnie lepszej sytuacji na rynku, oferując towar oznaczony znakiem towarowym kojarzonym z faktem użycia przy produkcji substancji o ważnym dla odbiorców znaczeniu w porównaniu z producentami, którzy do okoliczności takiej mogliby się odwoływać w informacji o składzie towaru i to pod warunkiem, że substancja ta nie uległa przetworzeniu w stopniu wyłączającym traktowanie jej jako składnika. Wymieniona przesłanka sprzeciwiała się wykładni zawężającej art. 7 ust. 1 i 2 ustawy o znakach towarowych w stanie faktycznym takim jak występujący w niniejszej sprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał za nieuzasadniony zarzut naruszenia art. 8 ust. 1 u. o z.t. Skarżąca nie uzasadniła należycie tego zarzutu, powołując się na oczywistość sprzeczności rejestracji znaku towarowego z zasadami współżycia społecznego oraz na przesłanki wymienione we wniosku o unieważnienie znaku towarowego. Wynikałoby stąd, że skarżąca upatrywała naruszenie zasad współżycia społecznego w tych samych okolicznościach, które przytaczała na uzasadnienie twierdzeń co do naruszenia prawa, a które oceniono wcześniej. Odwołanie się do klauzuli generalnej zasad współżycia społecznego znajduje przy tym uzasadnienie dopiero wtedy, gdy nie jest możliwe uzyskanie skutku prawnego przy zastosowaniu właściwej wykładni innych przepisów prawa materialnego. Ponieważ w sprawie niniejszej stan faktyczny przemawiał za zastosowaniem art. 7 ust. 1 i 2 u.o z.t., zbędne było powoływanie się na art. 8 ust. 1 tej ustawy, którego wykładnia nie miała wpływu na wynik sprawy.
Z wymienionych powodów Sąd uznał, że doszło jedynie do naruszenia prawa materialnego, a mianowicie art. 7 ust. 1 i 2 ustawy o znakach towarowych przez błędną jego wykładnię przez sąd pierwszej instancji, sprowadzającą się do przyjęcia, iż w występujących w sprawie okolicznościach znak towarowy miał dostateczne znaczenie odróżniające. Wobec tego na podstawie art. 188 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i rozpoznał skargę, którą uznał za uzasadnioną w zakresie dotyczącym naruszenia prawa materialnego (art. 7 ust. 1 i 2 u.o z.t.), skutkiem czego uchylił zaskarżoną do sądu administracyjnego decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ P.p.s.a.
O kosztach postępowania przed sądami obu instancji orzeczono zgodnie z art. 200 i art. 203 pkt 1 P.p.s.a.
Uchylając decyzję organu administracji publicznej nie stosowano art. 152 P.p.s.a., mając na względzie prawomocność rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego powodującą bezcelowość orzekania w tym zakresie (art. 152 zdanie drugie P.p.s.a.).