Uzasadnienie
1. Wyrokiem z dnia 22 października 2014 r wydanym w sprawie sygn. akt I SA/Gd 857/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił skargę H. Spółki z o o w K. (dalej także jako: spółka lub skarżąca) na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w G. z dnia 26 maja 2014 r., którą utrzymano w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego w K. określającą spółce zobowiązanie w podatku od towarów i usług za grudzień 2006 r w wysokości 37 678 zł w miejsce zadeklarowanej nadwyżki podatku naliczonego nad należnym do przeniesienia na następny okres rozliczeniowy w wysokości 86 135 zł
Była to druga decyzja Naczelnik Urzędu Skarbowego wydana w tym przedmiocie. Wcześniejsza z dnia 26 listopada 2012 roku (o analogicznej treści) została uchylona decyzją Dyrektora Izby Skarbowej w G. z dnia 19 lutego 2013 r., a sprawę przekazano organowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Organy podatkowe zakwestionowały prawo spółki do odliczenia podatku naliczonego wykazanego w fakturach wystawionych K. K. Stwierdzono bowiem, że faktury VAT wystawione przez tę osobę, mające dokumentować wykonanie robót budowlanych na rzecz Spółki, nie zostały wykonane przez podmiot wskazany jako wystawca faktur, ani też nie zostały zrealizowane przez podwykonawcę tj. A. sp. z o.o. (dalej zwana spółką A.). Organ uznał również, że faktury te nie potwierdzają nabycia elementów urządzeń elektrycznych.
Po rozpatrzeniu wniesionego przez podatnika odwołania, decyzją z dnia 26 maja 2014 r. Dyrektor Izby Skarbowej w G. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzje organu pierwszej instancji.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji z dnia 26 maja 2014 r Dyrektor Izby Skarbowej w G. nie kwestionował tego, iż Spółka dokonała sprzedaży towarów i usług na rzecz swoich kontrahentów niemniej jednak towarów tych i usług Spółka nie mogła wcześniej nabyć od K. K. Dyrektor uznał również, że członek zarządu Spółki, J. S., nie podjął jakichkolwiek działań, aby sprawdzić wiarygodność i rzetelność K. K. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku spółka H. zarzuciła naruszenie art. 122, art. 187 § 1, art. 188 i art. 191 Ordynacji podatkowej, art. 1 Protokołu nr 1 do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, art. 88 ust. 3a pkt 4 lit a, ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług – dalej w skrócie zwana ustawą VAT w zw. z art. 17 ust. 1 i ust. 2 VI Dyrektywy Rady, art. 167 i art. 168 Dyrektywy 2006/112, art. 2 tiret 1 i 2 I Dyrektywy Rady z dnia 11 kwietnia 1967 r. w sprawie harmonizacji ustawodawstw Państw Członkowskich dotyczących podatków obrotowych oraz art. 5 ust. 4 Traktatu o Unii Europejskiej.
W uzasadnieniu skargi strona wskazała, że organ dokonał dowolnej oceny zebranego materiału dowodowego pod kątem istnienia lub nieistnienia przesłanek dobrej wiary podatnika w związku z nabyciem towarów i usług od K. K. Skarżąca podniosła, że skoro nie jest kwestionowana okoliczność, iż spółka H. dokonała sprzedaży towarów i usług, a przy tym nie miała własnych mocy przerobowych pozwalających jej na samodzielne wykonanie usług to oznacza, że musiała je nabyć od K. K.
2. Uzasadniając wyrok objęty skarga kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku podkreślił, że nie stwierdził naruszenia przez organy podatkowe art. 122 i art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej. Materiał dowodowy został zebrany w sposób kompletny, a jego ocena nie wykracza poza granice wynikające z art. 191 O.p. jest logiczna i nie nosi cech dowolności. Z zebranych dowodów wynika, że K. K. pomimo formalnego zgłoszenia działalności gospodarczej zarówno w Urzędzie Miasta w L., Urzędzie Statystycznym i Urzędzie Skarbowym w L., w rzeczywistości działalności gospodarczej nie prowadził. Zebrany materiał dowodowy wskazuje na to, że w miejscach, które oznaczone zostały jako miejsce prowadzenia działalności K. K. przebywał sporadycznie, przechowując tam jedynie swoje rzeczy. Poza tym nie posiadał stałego miejsca zamieszkania, nie dysponował żadnym zapleczem sprzętowym niezbędnym do prowadzenia zarejestrowanej działalności, nie zatrudniał pracowników, nie potrafił określić zakresu zafakturowanych robót, miejsca ich wykonania, nie wskazywał danych przedstawicieli firm, z którymi miał współpracować przy ich realizacji. Za słusznie uznano zatem stanowisko organu odwoławczego, że okoliczności te poddają w wątpliwość wiarygodność twierdzeń co do zrealizowania w krótkim czasie (od 2 do 20 grudnia 2006 r) przez K. K. usług o znacznej wartości (319.000 zł netto), co wymagałyby dysponowania odpowiednim sprzętem czy posiadającymi odpowiednie kwalifikacje pracownikami.
Sąd I Instancji uznał także za niewiarygodne twierdzenie, że prace te zostały wykonane przez spółkę A. Spółka ta od sierpnia 2006 roku nie posiadała siedziby pod adresem wskazanym jako miejsce prowadzenia działalności, w okresie od 1 kwietnia 2006 roku do 31 października 2007 roku złożyła jedynie deklarację za II kwartał 2006 roku, w której wykazała zerowe wartości zakupów i sprzedaży. Ponadto z informacji przekazanych przez ZUS w S. wynika, że spółka A. w 2006 roku nie była płatnikiem składek z tytułu zatrudnienia pracowników; nie posiadała również żadnych środków transportowych.
Brak jest również dowodów mogących potwierdzić fakt dokonania przez K. K. dostaw towarów na rzecz skarżącej. K. K. nie potrafił w sposób wiarygodny wyjaśnić źródła pochodzenia towarów sprzedanych w grudniu 2006 roku spółce H. Towarów tych nie mógł bowiem nabyć od Z. S., albowiem od czerwca 2005 roku nie prowadził on działalności gospodarczej pod wskazanym adresem, za okresy od stycznia do grudnia 2006 rok nie złożył deklaracji VAT-7, nie zgłosił do ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego żadnych pracowników. Brak jest również dowodów wskazujących na to, aby K. K. nabył towary w C. lub u prywatnych przedsiębiorców. Zgodnie ze stanowiskiem K. K. zakupy te miały być udokumentowane fakturami i rachunkami. Niemniej jednak twierdzenia te nie znalazły odzwierciedlenia w ewidencjach zakupu przedłożonych do kontroli, w których jako źródło zakupu towarów i usług wskazana była jedynie spółka A. i Z. S. Sad podkreślił również, że zapłata za wykonywane usługi (prawie 400 000 zł) miała być dokonywana w formie gotówkowej.
Za nielogiczne uznano przy tym, aby racjonalnie działający przedsiębiorca, tak znaczną kwotę należności przekazywał kontrahentowi w gotówce. Ponadto brak jakichkolwiek dowodów wskazujących na źródło finansowania tak dużych wydatków. W szczególności nie ma dowodów wskazujących np. na to, że środki te były wypłacane przez spółkę H. z jej rachunku bankowego. Zwrócono także uwagę, że rozliczenia takie naruszają art. 22 ust. 1 pkt 1 ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (t.j. Dz.U. z 2010 r. Nr 220 poz. 1447).
Następnie Sąd I instancji dokonał wykładni art. 86 ust. 1 i art. 88 ust 3a pkt 4 lit a ustawy o VAT, oraz orzecznictwa ETS dotyczącego wykładni art. 167 i art. 63 dyrektywy 2006/112. Za prawidłową uznano subsumcję tych przepisów do zaistniałego w rozpoznawanej sprawie stanu faktycznego. Stwierdzono, że nastąpiło ziszczenie się hipotezy i dyspozycji normy określonej w art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy VAT, która wyłącza prawo podatnika do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego przy nabyciu towarów i usług określone w art. 86 ust. 1 i ust. 2 tej ustawy. Skarżąca spółka nie nabyła towarów od podmiotów wskazanych w zakwestionowanych fakturach jako dostawca.
Sąd I instancji podzielił także stanowisko organu, że strona wiedziała lub co najmniej powinna mieć świadomość tego, iż uczestniczy w transakcji wykorzystanej do popełnienia oszustwa w podatku od towarów i usług oraz nie podjęła wszelkich możliwych działań, aby do takiej sytuacji nie dopuścić. J. S. pełniący funkcję jednoosobowego członka zarządu spółki H. nie podjął bowiem czynności świadczących o należytej staranności w doborze kontrahenta.
Kontakt z K. K. został nawiązany w sposób przypadkowy, poprzez umieszczone przez skarżącą spółkę ogłoszenia. Pomimo to nie podjęto żadnych kroków zmierzających do zweryfikowania tego kontrahenta, który miał realizować dostawy stanowiące około 39% ogólnej kwoty zakupów dokonywanych przez spółkę H. w grudniu 2006 roku. W szczególności J. S. nie weryfikował, czy K. K. dysponował odpowiednimi zasobami sprzętowo osobowymi do zrealizowania zafakturowanych prac. Co więcej, jak wynika z treści złożonych zeznań przy wykonaniu zafakturowanych prac użyczał K. K. odpowiednich narzędzi. J. S. nie sprawdzał także, czy K. K. rzeczywiście prowadzi działalność gospodarczą w miejscu oznaczonym jako siedziba przedsiębiorcy.
W konkluzji podkreślono, że organy podatkowe nie kwestionowały faktu dokonania dostaw towarów i usług przez spółkę H. na rzecz podmiotów trzecich. Zebrany w sprawie materiał dowodowy świadczy jednakże o tym, że w zakresie udokumentowanym zakwestionowanymi fakturami źródłem pochodzenia tego towaru i usług nie mógł być podmiot opisany w nich jako sprzedawca tj. K. K. Strona zaś, poza przedłożeniem faktur, nie wykazała, że istotnie opisane w tych fakturach dostawy towarów i usługi zostały zrealizowane przez podmiot w nich wymieniony. Podstawą do odliczenia podatku VAT jest natomiast tylko taka faktura, która odzwierciedla rzeczywiste zdarzenia gospodarcze. Jeżeli zatem dowiedzione zostało, że wystawca faktury nie prowadził działalności gospodarczej lub że nie było rzeczywistej możliwości wykonania dostaw wskazanych w fakturach, to istnienie świadomości naruszenia zasad odliczenia podatku naliczonego przez podatnika jest oczywiste.
- 3. Skargą kasacyjną zaskarżono powyższy wyrok w całości.
Na podstawie art. 174 pkt 2 ppsa zarzucono naruszenie:
- 1. art. 3 § 1, art. 133 § 1, art. 134 § 1 i art. 135 ustawy prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (zwaną dalej "p.p.s.a."), w związku z art. art. 122, 187 § 1, 188 i 191 Ordynacji podatkowej, wyrażające się w nie rozpoznaniu sprawy i zasadności wydania określonej decyzji przez organ podatkowej, a także w braku sprawowania w sposób należyty kontroli działalności organów podatkowych, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia, iż w niniejszym postępowaniu zebrano wystarczający materiał dowodowy do orzekania wobec podatnika o stosowaniu rygorów z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit a) ustawy o podatku od towarów i usług;
- 2. art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku z art. 188 i 191 Ordynacji podatkowej i art. 88, ust. 3 a pkt 4 lit a) ustawy o VAT przez to, że pomimo, iż skarga zawierała zarzut naruszenia wskazanych przepisów, w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie zostały spełnione wymogi z art. 141 § 4 p.p.s.a., a mianowicie uzasadnienie nie uwzględnienia tych zarzutów, brak w nim wszechstronnego i pełnego wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz brak wszechstronnego i wnikliwego odniesienia się do zarzutu podniesionego przez stronę w skardze, podczas gdy uzasadnienie odnosić się powinno konkretnie do okoliczności sprawy i podniesionego zarzutu oraz winno w sposób pełny i wszechstronny zarzut ten rozważać,
- 3. art. 180 i 187 Ordynacji podatkowej dotyczące właściwego zebrania oraz oceny zgromadzonych w sprawie dowodów - polegające na braku ustosunkowania się do rozbieżności w dowodach uznanych za niepotwierdzające zakupu towarów i usług od firmy K. K. oraz dowodach świadczących o dalszej odsprzedaży tych samych towarów i usług przez podatnika, pomimo ustawowego obowiązku oceny wszystkich ustaleń mających wpływ na wynik sprawy.
- 4. art. 120 Ordynacji podatkowej oraz art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej polegające na naruszeniu zasady dokonywania wykładni "in dubio pro tributario", zgodnie z którą wszelkie wątpliwości winny być interpretowane na korzyść podatnika, co oznacza zakaz stosowania interpretacji przy wątpliwościach na korzyść fiskusa i żądania udowadniania przez podatnika swojej niewinności.
Z tych względów wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia oraz zasądzenie kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej zwrócono uwagę na naruszenie art. 122 i 187 § 2 Ordynacji podatkowej, czego Sąd I instancji nie wziął pod uwagę. Podkreślono także, iż nie ustosunkował się do kwestii, czy spółka na podstawie obiektywnych okoliczności mogła być świadoma, że kontrahent nie jest faktycznym dostawcą towarów i usług.
- 4. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Dyrektor Izby Skarbowej w G. wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie.
- 5. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw i dlatego podlega oddaleniu.
Autor skargi kasacyjnej stawia zarzut naruszenia art. 120, art. 122, art. 180, art. 187 § 1, art. 188 oraz art. 191 Ordynacji podatkowej poprzez zaaprobowanie przez sąd I instancji niepełnego zebrania materiału dowodowego, a także pominięcie nienależytej i dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. Powyższy zarzut jest nieuzasadniony. Wskazane wyżej przepisy dotyczą ogólnych zasad postępowania dowodowego, takich jak zasada legalizmu (art. 120), zasada prawdy obiektywnej (art. 122), a także reguł prowadzenia postępowania dowodowego takich jak: otwarty katalog środków dowodowych (art. 180), zasada prawdy materialnej (art. 187 § 1), oraz uwzględniania wniosków dowodowych strony (art. 188) i swobodnej oceny dowodów (art. 191).
Zebrany w sprawie materiał dowody nie pozwala na uznanie tych zarzutów za uzasadnione, gdyż organy podatkowe działały na podstawie obowiązujących przepisów prawa i podjęły niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym. Okoliczność, że skarżący nie zgodził się z przyjętym w sprawie rozstrzygnięciem, nie oznaczała, że doszło do naruszenia powołanych wyżej zasad ogólnych postępowania podatkowego. Nie można także uznać, że treść art. 122 Ordynacji podatkowej zwalnia podatnika od współdziałania z organami podatkowymi w realizacji obowiązku wyczerpującego zebrania materiału dowodowego, zwłaszcza gdy chodzi o dowody, którymi dysponuje tylko podatnik. Organy nie uznały także żadnego środka dowodowego za niedopuszczalny, czym naruszyły by art. 180 Ordynacji podatkowej. Zebrany materiał jest kompletny, a jego ocena jest wszechstronna i przekonująca czym spełniono wymóg z art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej.
W nauce prawa podatkowego zwraca się uwagę na konieczność dołożenia starań, aby swobodna ocena dowodów nie przekształciła się w samowolę. Dlatego też musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem określonych reguł tej oceny. Regułami tymi są:
- - opieranie się na materiale dowodowym zebranym przez organ, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w przepisach prawa (np. pomoc prawna)
- - dokonywanie oceny w oparciu o wszechstronna analizę całokształtu materiału dowodowego
- - dokonywanie przez organ oceny znaczenia i wartości dowodów dla toczącej się sprawy (patrz B. Adamiak Ordynacja Podatkowa Komentarz Oficyna Wydawnicza Unimex Wrocław k. 657).
W omawianej sprawie organy podatkowe zastosowały się do powyższych reguł. Bardzo wnikliwie oceniono zeznania poszczególnych świadków, wyjaśniono czy dano im wiarę i w jakim zakresie, a także obszernie uzasadniono stanowisko w tym zakresie.
Prawidłowo uznano, że żaden z przeprowadzonych dowodów nie wskazywał na prowadzenie przez wystawcę kwestionowanych faktur działalności gospodarczej. Brak było bowiem jakichkolwiek zewnętrznych znamion takiej działalności, takich jak posiadanie odpowiedniego miejsca i wyposażenia technicznego, zatrudnianie pracowników, ponoszenie wydatków typowych dla takiej działalności.
Działalności nie prowadziła także spółka A., która miała być podwykonawcą K. K. Spółka ta od sierpnia 2006 roku nie posiadała siedziby pod adresem wskazanym jako miejsce prowadzenia działalności, w okresie od 1 kwietnia 2006 roku do 31 października 2007 roku złożyła jedynie deklarację za II kwartał 2006 roku, w której wykazała zerowe wartości zakupów i sprzedaży. Ponadto w 2006 roku nie była płatnikiem składek z tytułu zatrudnienia pracowników; nie posiadała również żadnych środków transportowych.
Słusznie zwrócono także uwagę, że K. K. nie potrafił w sposób wiarygodny wyjaśnić źródła pochodzenia towarów sprzedanych w grudniu 2006 roku spółce H. Towarów tych nie mógł bowiem nabyć od Z. S., albowiem od czerwca 2005 roku nie prowadził on działalności gospodarczej pod wskazanym adresem, za okresy od stycznia do grudnia 2006 rok nie złożył deklaracji VAT-7, nie zgłosił do ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego żadnych pracowników. Brak jest również dowodów (faktur, rachunków) wskazujących na to, aby K. K. nabył towary w C. lub u prywatnych przedsiębiorców.
Nie można także uznać, że organy podatkowe naruszyły zasadę interpretowania wszystkich wątpliwości na korzyść podatnika. Zebrany materiał dowodowy wskazuje bowiem w sposób nie budzący wątpliwości, że K. K. nie prowadził w rzeczywistości żadnej realnej działalności gospodarczej. Nie było zatem żadnych okoliczności, które można by interpretować na korzyść podatnika.
Bezpodstawne okazały się także zarzuty naruszenia art. 88 ust 3a pkt 4 lit a ustawy o VAT. Zgodnie z treścią art. 86 ust 1 ustawy o VAT podatnik może korzystać z prawa do odliczenia podatku od towarów i usług przewidzianego w tej ustawie z tytułu dostaw towarów lub świadczenia usług przez innego podatnika wyłącznie w odniesieniu do podatku wynikającego z faktury, dokumentującej faktycznie zrealizowaną przez jej wystawcę czynność podlegającą opodatkowaniu tym podatkiem. Nie można zatem zgodzić się z twierdzeniem, że dla prawa do odliczenia podatku VAT nie ma znaczenia kto dokładnie wykonał czynność z tytułu której powstał podatek naliczony. Należy bowiem podkreślić, że reguły opodatkowania VAT nie mogą się oderwać od realnej działalności gospodarczej. Tę zasadę realizuje właśnie art. 88 ust 3a pkt 4 lit.a) u.p.t.u.
Z tych względów bezpodstawny jest także zarzut naruszenia art. 180, i art. 187 Ordynacji podatkowej. Autor skargi kasacyjnej stawia go w kontekście braku ustosunkowania się do rozbieżności w dowodach. Rozbieżność ta jednak nie występowała, skoro organ ustalił, że K. K. nie nabył spornych towarów to logicznym jest, że nie mógł ich dostarczyć podatnikowi, to samo dotyczyło świadczenia zafakturowanych usług, których obiektywnie rzecz biorąc nie mógł wykonać. Nie ma natomiast znaczenia, że podatnik dysponował tymi towarami i dokonał ich dalszej odsprzedaży, skoro nie wiadomo kto je dostarczył, oraz kto świadczył usługi objęte zakwestionowanymi przez organy skarbowe fakturami.
Bezpodstawny jest także zarzut braku rozważenia przez Sąd I Instancji wszystkich istotnych w sprawie okoliczności. W szczególności Sąd ten ocenił prawidłowość wydania zaskarżonej decyzji z punktu widzenia orzecznictwa ETS. Orzecznictwo to chroni podatników działających w dobrej wierze. Dotyczy to w szczególności sprawy C-33/13 Jagiełło przeciwko DIS w Łodzi. W orzeczeniu tym stwierdzono, że: Szóstą dyrektywę Rady 77/388/EWG z dnia 17 maja 1977 r. w sprawie harmonizacji ustawodawstw państw członkowskich w odniesieniu do podatków obrotowych - wspólny system podatku od wartości dodanej: ujednolicona podstawa wymiaru podatku, zmienioną dyrektywą Rady 2001/115/WE z dnia 20 grudnia 2001 r., należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwia się ona temu, aby podatnikowi odmówiono prawa do odliczenia podatku od wartości dodanej należnego lub zapłaconego z tytułu towarów otrzymanych przez niego, na tej podstawie, iż biorąc pod uwagę przestępstwa lub nieprawidłowości, jakich dopuścił się wystawca faktury dotyczącej tej dostawy, uznaje się, że nie została ona rzeczywiście dokonana przez rzeczonego wystawcę, chyba że zostanie wykazane na podstawie obiektywnych przesłanek - bez wymagania od podatnika podejmowania czynności sprawdzających, które nie są jego zadaniem - iż podatnik ten wiedział lub powinien był wiedzieć, że wskazana dostawa wiąże się z przestępstwem w dziedzinie podatku od wartości dodanej, co ustalić powinien sąd odsyłający.
W orzeczeniu tym Trybunał podtrzymał swoje stanowisko wyrażone w poprzednich orzeczeniach, w szczególności wyrokach: z dnia 21 czerwca 2012 r. w sprawach połączonych C-80/11 i C-142/11 Mahagében i Dávid, z dnia 6 września 2012 r. w sprawie C-324/11 Tóth, a także z dnia 6 grudnia 2012 r. w sprawie C-285/11 Bonik oraz z dnia 31 stycznia 2013 r. w sprawach C-642/11 Stroj trans EOOD i C-643/11 ŁWK - 56 EOOD.
W omawianej sprawie warunek ten został spełniony, jak wskazano bowiem wyżej organy podatkowe ustaliły, że zakwestionowane faktury nie odzwierciedlały rzeczywistych zdarzeń, o czym podatnik przynajmniej powinien wiedzieć. Jak wyjaśniono już bowiem wyżej prezes zarządu skarżącej spółki powinien był co najmniej przypuszczać, że zarządzana przez niego spółka bierze udział w transakcji wykorzystywanej do popełnienia oszustwa w podatku VAT. Pomimo bowiem, że zakwestionowane faktury obejmowały znaczny procent podatku naliczonego jaki spółka mogła odliczyć w danym roku podatkowym, nie sprawdził w żaden sposób osoby wystawiającej te faktury, ponadto nie znając swojego kontrahenta akceptował transakcje gotówkowe. Zachowanie takie odbiegało od standardowych zasad prowadzenia działalności gospodarczej i słusznie uznano, że nasuwało podejrzenia co do udziału kontrahenta w nielegalnym obrocie. Okoliczności te zostały przez Sąd I instancji obszernie rozważone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, bezpodstawny jest zatem także zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Wbrew twierdzeniom zawartym w skardze kasacyjnej w Sąd I instancji odniósł się do zarzutów naruszenia art. 188 i 191 Ordynacji podatkowej, oraz art. 88 ust 3 a pkt 4 lit a ustawy o VAT dokonał obszernej i prawidłowej wykładni tych przepisów uznając te zarzuty za nieuzasadnione.
Z tych powodów należało orzec jak w sentencji, na podstawie art. 184 p.p.s.a. O kosztach orzeczono w oparciu o art. 204 pkt 1 i art. 209 p.p.s.a.