Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 18 stycznia 2013 r., sygn. akt III SA/Gl 1475/12, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach nie uwzględnił wniosku A. P. o przyznanie jej prawa pomocy obejmującego całkowite lub częściowe zwolnienie od kosztów sądowych.
Sąd pierwszej instancji analizując złożone do akt sprawy dokumenty źródłowe, dotyczące sytuacji majątkowej i rodzinnej strony uznał, że brak jest podstaw do uwzględnienia wniosku. Sąd podkreślił, że stały miesięczny dochód skarżącej wynosi 2.950,00 zł brutto, tj. 2.110,99 zł netto, natomiast jej męża 5.925,00 zł brutto, tj. 4.194,54 zł netto. Dodatkowo z prowadzonej działalności gospodarczej, na rachunek osobisty skarżącej, w okresie ostatnich trzech miesięcy, wpływały następujące kwoty: 9.000,00 zł (lipiec), 30.500,00 zł (sierpień) i 8.500,00 zł (wrzesień). Tymczasem ponoszone na bieżące utrzymanie wydatki wynosiły: 64,85 zł (telefon), 105,50 zł i 17,37 zł (energia elektryczna), 45,04 zł (gaz) oraz 679,37 zł (czynsz).
Sąd wskazał, że wprawdzie skarżąca spłaca kredyt hipoteczny, jednakże zwrócił uwagę, że nie każdy wydatek, który subiektywnie przez stronę jest postrzegany jako dolegliwy finansowo, oznacza, że ponoszony jest jako uszczerbek w koniecznym utrzymaniu. Tak – zdaniem Sądu – należy ocenić wymienioną wśród wydatków ratę spłacanego kredytu hipotecznego przeznaczonego na zakup i remont nieruchomości, w której skarżąca nie jest zameldowana. Dalej Sąd wskazał, że skarżąca prowadzi działalność gospodarczą w zakresie techniki grzewczej na znaczną skalę, o czym świadczy uzyskany przez nią w 2011 r. przychód rzędu 1.042.284,79 zł. Wprawdzie we wrześniu strona zadeklarowała z powyższego tytułu stratę wielkości 13.929,88 zł (vide: zestawienie obrotów), jednak – zdaniem Sądu – nie była ona spowodowana nierentownością firmy, albowiem osiągnięty przychód wynosił 99.382,41 zł, tylko wysokością ponoszonych wydatków, które w tym okresie osiągnęły kwotę 113.312,29 zł. Sąd uznał, że wykazana strata nie oznacza braku środków finansowych, a jest jedynie wynikiem bilansowym.
Sąd podkreślił, że o możliwości poniesienia przez skarżącą kosztów sądowych świadczy skala prowadzonej przez nią działalności gospodarczej, która w żadnej mierze nie wskazuje na utratę płynności finansowej bądź niewypłacalność wnioskodawcy, jako że z przedłożonych do akt dokumentów księgowych wynika, że w lipcu i sierpniu z powyższego tytułu wypracowała dochód rzędu 24.578,49 zł i 33.447,46 zł. Ponadto zadeklarowana dla celów podatku VAT podstawa opodatkowania kształtowała się następująco: 87.084,00 zł (lipiec), 168.750,00 zł (sierpień) oraz 99.382,00 zł (wrzesień), a zaciągnięty kredyt liniowy w kwocie 90.000,00 zł przeznaczony został na jej bieżące działania oraz uregulowanie należności z tytułu nakazu komorniczego.
Sąd stwierdził, że nic nie stoi na przeszkodzie aby w ramach ponoszonych kosztów prowadzonej działalności przyjmujących dużo wyższe wartości znalazły się wydatki dotyczące należnego od wniesionej skargi wpisu sądowego.
W związku z powyższym WSA w Gliwicach uznał, że wniosek strony nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż nie wykazała ona, że spełnia przesłanki określone w art. 246 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej "P.p.s.a.").
W zażaleniu na powyższe postanowienie strona zarzuciła Sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 246 § 1 pkt 2 P.p.s.a., przez dokonanie błędnej oceny stanu faktycznego i przyjęcia, że skarżąca jest w stanie uiścić wpis sądowy od skargi bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny. Ponadto wskazała na uchybienie art. 260 ustawy, na skutek tego, że Sąd nie dokonał samodzielnych ustaleń i oceny zasadności wniosku strony, ograniczając się do powielenia uzasadnienia wydanego wcześniej w niniejszej sprawie postanowienia referendarza sądowego. Skarżąca nie zgodziła się ze stanowiskiem Sądu, że nie wykazała ona w sposób niebudzący wątpliwości, że jej sytuacja finansowa nie pozwala ponieść pełnych kosztów postępowania bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla skarżącej i jej rodziny. Strona podkreśliła, że przedstawiona przez nią dokumentacja potwierdza zasadność wniosku o przyznanie prawa pomocy, gdyż problemy finansowe strony nie są chwilowe, jej sytuacja majątkowa nie rokuje poprawy, tym bardziej, że prowadzone jest wobec niej postępowanie egzekucyjne.
Fakt istnienia na rachunkach bankowych wolnych środków nie powinien przy tym – zdaniem strony – stanowić okoliczności uzasadniającej przyjęcie przez Sąd, że jest ona w stanie uiścić koszty sądowe, gdyż środki te przeznaczane są na bieżące zobowiązania wobec kontrahentów.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
W myśl art. 246 § 1 pkt 2 P.p.s.a. przyznanie prawa pomocy w zakresie częściowym osobie fizycznej następuje, gdy osoba ta wykaże, że nie jest w stanie ponieść pełnych kosztów postępowania, bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny. Z przepisu tego wynika zatem, że to na stronie postępowania, będącej osobą fizyczną, spoczywa obowiązek wykazania, że jej sytuacja majątkowa i rodzinna nie pozwala na poniesienie kosztów tego postępowania w całości. To strona składająca wniosek o przyznanie prawa pomocy powinna zatem przekonać sąd, że spełnia przesłankę, o której mowa w ww. przepisie.
Analizując argumentację strony zawartą w zażaleniu Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że zaskarżone postanowienie – w świetle powyższych uwag – odpowiada prawu.
Zgodzić się bowiem należy z Sądem pierwszej instancji, że zarówno oświadczenia skarżącej złożone w formularzu wniosku o przyznanie prawa pomocy, jak również dokumenty przedstawione przez skarżącą, wskazują, że brak jest podstaw do uwzględnienia żądania tejże skarżącej w zakresie zwolnienia jej z obowiązku poniesienia kosztów sądowych. Już z samego zestawienia łącznej kwoty miesięcznych dochodów skarżącej i jej męża ze stosunku pracy (około 6300 zł netto) z kwotą miesięcznych wydatków (czynsz, media itp. około 1000 zł, koszty kredytu hipotecznego około 2000 zł) wynika, że skarżąca jest w stanie ponieść koszty postępowania sądowego bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla skarżącej i jej rodziny, które to koszty na chwilę obecną obejmują wpis od skargi w kwocie 993 zł. Podkreślenia przy tym wymaga, że skarżąca prowadzi również działalność gospodarczą na dużą skalę, co słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji wskazując na wysokość obrotów firmy, która – jak wynika z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy – zachowuje płynność finansową i stanowi dodatkowe źródło dochodów skarżącej.
W tym miejscu podkreślenia wymaga, że skarżąca w zażaleniu w żaden sposób nie podważyła ustaleń Sądu pierwszej instancji w zakresie jej sytuacji majątkowej, a jej argumentacja odnośnie dokonanej przez Sąd oceny możliwości finansowych skarżącej sprowadza się co do zasady do polemiki ze stanowiskiem przedstawionym w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Odnośnie zaprezentowanego przez stronę w zażaleniu poglądu, że wolne środki pieniężne na rachunkach bankowych związanych z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą nie mogą stanowić okoliczności uzasadniającej odmowę przyznania stronie prawa pomocy Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę, że płynność finansowa prowadzonego przez stronę przedsiębiorstwa stanowiła tylko jeden z argumentów Sądu pierwszej instancji. Poza tym Sąd pierwszej instancji – słusznie zresztą – na poparcie swojego stanowiska przedstawił szereg innych okoliczności, do których strona w zażaleniu w ogóle się nie odniosła.
Na uwzględnienie nie zasługuje również zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu art. 260 P.p.s.a. Nie można bowiem uznać, że powielenie przez wojewódzki sąd administracyjny argumentacji i stanowiska przedstawionego uprzednio przez referendarza sądowego w zakresie sytuacji finansowej strony i w konsekwencji w zakresie zasadności odmowy przyznania jej prawa pomocy samo w sobie stanowi naruszenie art. 260 P.p.s.a. WSA rozpoznając wniosek o przyznanie prawa pomocy na skutek sprzeciwu wniesionego przez stronę od postanowienia wydanego wcześniej w sprawie tego wniosku przez referendarza sądowego może bowiem dokonać oceny takiego wniosku zbieżnej z oceną referendarza sądowego i samo w sobie nie daje to podstaw do uznania, że sąd nie dokonał samodzielnie oceny przedmiotowego wniosku.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny wobec braku podstaw do uwzględnienia zażalenia, w oparciu o przepis art. 184 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji postanowienia.