Uzasadnienie
Zażalenie P. B. dotyczy postanowienia z dnia 1 kwietnia 2014 r., sygn. akt I SA/Gd 1110/13, w którym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, na podstawie art. 88 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270), zwanej dalej "Ppsa", odmówił skarżącemu przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku.
Z przedstawionego przez Sąd pierwszej instancji stanu sprawy wynikało, że wyrokiem z dnia 28 stycznia 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił skargę P. B. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w G. w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji ostatecznej w sprawie podatku od towarów i usług. Z kolei skarżący nie wystąpił z wnioskiem o sporządzenie uzasadnienia wymienionego orzeczenia w zakreślonym przepisami prawa terminie.
W piśmie z dnia 6 marca 2014 r. skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wskazując, że nie otrzymał zawiadomienia o terminie rozprawy i nie mógł brać w niej udziału. Tym samym nie mógł również wystąpić z wnioskiem o sporządzenie uzasadnienia w terminie 7 dni od wydania wyroku.
Skarżący wyjaśnił, że pracuje jako kierowca i często przebywa poza granicami kraju na wielodniowych wyjazdach. Pod adresem, na który kierowana jest korespondencja, oprócz budynku mieszkalnego znajduje się również osobny budynek, w którym mieści się kilka firm. Skarżący wywiódł, że doręczyciel pocztowy w tym właśnie budynku pozostawił korespondencję z Sądu, jednak żadna z osób tam pracujących nie przypomniała sobie, żeby odebrała taką przesyłkę. Skarżący wskazał ponadto, że podpis na zwrotnym poświadczeniu odbioru nie jest podpisem żadnego z domowników i nie wie, kto pokwitował odbiór przesyłki sądowej. Podpis jest nieczytelny, nie znajduje się na nim pieczątka żadnej z firm zlokalizowanych pod tym adresem. Skarżący podkreślił, że zwrócił się do urzędu pocztowego o wyjaśnienie, kto odebrał przedmiotową przesyłkę.
Wskazując na motywy odmowy uwzględnienia wniosku skarżącego Sąd pierwszej instancji stwierdził, że z adnotacji sporządzonej przez doręczyciela pocztowego na zwrotnym potwierdzeniu odbioru wynikało, iż zawiadomienie o terminie rozprawy odebrał dorosły domownik skarżącego – K. J. Wbrew argumentacji skarżącego, odbiór korespondencji przez nieznaną skarżącemu z imienia i nazwiska osobę nie był jednorazowym epizodem, gdyż w aktach sprawy znajdowały się inne zwrotne poświadczenia odbioru pokwitowane w ten sam sposób. Sąd zauważył ponadto, że na zwrotnym potwierdzeniu odbioru wezwania do nadesłania odpisu wniosku o przywrócenie terminu również widnieje podpis złożony przez K. J. oraz adnotacja doręczyciela pocztowego, że jest to dorosły domownik adresata, przy czym podpis ten został przekreślony i nadpisano nad nim "P. B.".
Również w aktach administracyjnych znajdowały się potwierdzenia odbioru korespondencji kierowanej do P. B., a odebranej przez K. J. Z powyższych okoliczności Sąd pierwszej instancji wywiódł, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku.
Na powyższe orzeczenie skarżący złożył zażalenie, w którym wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Wniesiony środek odwoławczy skarżący oparł na zarzucie naruszenia art. 86 § 1 w zw. z art. 141 § 4 i art. 166 Ppsa w stopniu mającym wpływ na rozstrzygnięcie, poprzez uznanie, że skarżący z własnej winy nie dotrzymał terminu do wniesienia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku oraz poprzez niewłaściwe uzasadnienie postanowienia.
Uzasadniając podniesione zarzuty skarżący stwierdził, że Sąd pierwszej instancji oparł swoje orzeczenie wyłącznie na porównaniu podpisów osoby odbierającej przesyłkę, pomijając argumentację wniosku koncentrującą się na nieobecności skarżącego na rozprawie, wynikającą z faktu, że skarżący nie otrzymał od odbiorcy przesyłki zawiadomienia o terminie posiedzenia sądowego.
Skarżący dodał, że odbiorca przesyłki nie jest domownikiem i nie posiada upoważnienia do odbioru korespondencji kierowanej do skarżącego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
Zażalenie jest niezasadne.
Przed przystąpieniem do oceny wniesionego środka odwoławczego należy zauważyć, że wskazana w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia podstawa prawna rozstrzygnięcia nie koresponduje z sentencją orzeczenia Sądu pierwszej instancji. Sąd ten odmówił bowiem przywrócenia terminu, wskazując jako podstawę prawną art. 88 Ppsa, który to przepis dotyczy sytuacji odrzucenia wniosku ze względu na jego spóźnione wniesienie lub ze względu na jego niedopuszczalność. Oddalając wniosek Sąd winien zatem wskazać art. 86 § 1 Ppsa, gdyż ten właśnie przepis stanowi o przywróceniu lub odmowie przywrócenia terminu w zależności od wykazania przez stronę, że było to działanie niezawinione.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego powyższe uchybienie Sądu pierwszej instancji należało potraktować jako naruszenie art. 141 § 4 Ppsa, które nie miało jednak wpływu na wynik sprawy. Sąd dokonał bowiem merytorycznej oceny złożonego wniosku w kontekście braku winy w uchybieniu terminu, a zatem nie sposób stwierdzić, że art. 88 Ppsa, oprócz omyłkowego wskazania jako podstawa orzeczenia, miał jakiekolwiek większe znaczenie, zmuszające Sąd drugiej instancji do wyeliminowania zaskarżonego postanowienia z obrotu prawnego.
Przechodząc do okoliczności skutkujących w niniejszej sprawie odmową przywrócenia terminu należy zauważyć, że stosownie do treści art. 87 § 2 Ppsa to na składającym wniosek ciąży obowiązek uprawdopodobnienia, iż przekroczenie terminu do dokonania konkretnej czynności procesowej, było niezawinione. W ocenie Sądu pierwszej instancji, skarżący owego obowiązku nie wypełnił, co w konsekwencji doprowadziło do nieuwzględnienia zgłoszonego we wniosku żądania.
W świetle dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy należało uznać, że wyjaśnienia skarżącego nasuwają cały szereg wątpliwości, które zmuszają tut. Sąd do stwierdzenia, iż okoliczność niezawinionego uchybienia terminu nie została przez wnoszącego zażalenie uprawdopodobniona.
W pierwszej kolejności wątpliwości budzi fakt, że skarżący, składając wniosek, twierdził, iż nie wie kto pokwitował przesyłkę zawierającą wezwanie na rozprawę, mimo że ta sama osoba wielokrotnie wcześniej kwitowała odbiór przesyłek kierowanych do skarżącego, które niewątpliwie do niego trafiały. K. J. odebrała chociażby wezwanie do nadesłania odpisu wniosku o przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu, które to wezwanie skarżący terminowo wykonał. Ta sama osoba kwitowała również odbiór postanowienia o przywróceniu terminu do uiszczenia wpisu oraz zaskarżoną decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w G. Dziwić musi zatem, że skarżący utrzymuje, iż przez prawie rok otrzymywał przesyłki kwitowane przez zupełnie nie znaną mu osobę i jak należy domniemywać, nic w tej kwestii nie zrobił. Podkreślenia wymaga, że były to przesyłki zawierające korespondencję z Izby Skarbowej oraz z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, a zatem, z punktu widzenia skarżącego, dotyczące niezwykle istotnych spraw.
Odnosząc się do twierdzeń skarżącego, tut. Sąd dochodzi zatem do wniosku, że skarżący nie jest do końca zainteresowany wyjaśnieniem wszystkich nasuwających się wątpliwości, które w zaskarżonym postanowieniu wyartykułował Sąd pierwszej instancji. W przeciwnym wypadku, działanie skarżącego należałoby ocenić jako wysoce nieodpowiedzialne oraz pozbawione elementarnej dbałości o własne interesy. Jak bowiem inaczej potraktować twierdzenia, z których płynie zdumiewający wniosek, że nieznana skarżącemu osoba na przestrzeni wielu miesięcy kwituje cały szereg przesyłek z sądu oraz z organu skarbowego i to w sytuacji, gdy skarżący pracuje jako kierowca i jest często poza domem. Taki stan rzeczy, przy wątpliwym założeniu, że jest zgodny z rzeczywistością, musiał w konsekwencji doprowadzić np. do uchybienia terminu procesowego i to z winy skarżącego, który z taką sytuacją przez długi czas się godził.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wyjaśnienia skarżącego należało uznać za niewiarygodne. W świetle akt sprawy wątpliwym wydaje się, że skarżący nie wiedział, czyj podpis widnieje na zwrotnym potwierdzeniu odbioru przesyłki zawierającej zawiadomienie o rozprawie. Bezskuteczna jest również gołosłowna próba podważenia domniemania doręczenia przesyłki na podstawie art. 72 § 1 Ppsa, ograniczająca się do stwierdzenia, że osoba zastana przez doręczyciela pod wskazanym adresem, nie jest dorosłym domownikiem albo inną z osób wymienionych w tym przepisie. Próba zakwestionowania doręczenia rzeczonej przesyłki taką argumentacją nie mogła zostać uwzględniona w świetle dotychczasowego przebiegu postępowania, w ramach którego odbiór przesyłek przez K. J. był niejako regułą i również dla samego skarżącego nie budził żadnych zastrzeżeń.
Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 Ppsa, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.