Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 27.11.2008 r., sygn. I SA/Gd 631/08, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku odmówił Wojciechowi P. przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi z uwagi na nie uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu.
W uzasadnieniu do tego postanowienia Sąd wskazał, że skarżącemu w dniu 29.09.2008 r. doręczono wezwanie do uiszczenia wpisu. Wezwanie skarżący odebrał osobiście. Siedmiodniowy termin na uiszczenie wpisu mijał w dniu 06.10.2008 r. W dniu 16.10.2008 r. skarżący zwrócił się do Sądu z wnioskiem o przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu sądowego, wskazując, że nie uiścił wpisu w terminie z uwagi na nieobecność w kraju, spowodowaną wyjazdem w celach zawodowych. Podał też, że pozostająca w miejscu zamieszkania żona nie dysponowała wystarczającą kwotą, aby uiścić wpis.
W ocenie Sądu pierwszej instancji powołana przez skarżącego okoliczność nie stanowiła o braku jego winy i nie mogła być uznana za okoliczność usprawiedliwiającą uchybienie terminu. Sąd podkreślił, że skarżący wskazał jako przyczynę uchybienia nieobecność w miejscu zamieszkania, podczas gdy ze zwrotnego potwierdzenia odbioru wynikało, iż wezwanie do uiszczenia wpisu odebrał osobiście, a zatem w dacie tej wbrew jego twierdzeniom przebywał w miejscu swojego zamieszkania. Zdaniem Sądu nie było przeszkód, aby skarżący uiścił od razu wpis sądowy lub zapewnił środki finansowe na jego zapłatę żonie - gdyby przyjąć, iż w terminie późniejszym wyjechał w celach zawodowych. Takie zachowanie w ocenie Sądu świadczyło o niedbałym prowadzeniu przez skarżącego własnych spraw i nie pozwalało na uniknięcie negatywnych konsekwencji procesowych związanych z uchybieniem terminu.
Powyższe postanowienie skarżący zaskarżył zażaleniem, w którym wniósł o jego uchylenie w całości i przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu. Skarżący zaakcentował, że jego nieobecność w kraju w okresie, w którym miał być uiszczony wpis sądowy spowodował wcześniej zaplanowany przedłużający się wyjazd zawodowy poza granice kraju. Skarżący podkreślił również, że przed 16.10.2998 r. nie dysponował kwotą wystarczającą na pokrycie wpisu sądowego, więc nie mógł również takiej kwoty pozostawić żonie, aby ta pod jego nieobecność uiściła należność sądową.
Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu zażalenia stwierdził, co następuje
Zażalenie nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
Na wstępie należy wskazać, iż regułą w postępowaniu sądowoadministracyjnym jest bezskuteczność czynności podjętych przez stronę po terminie. Zasada ta nie ma jednakże charakteru bezwzględnego. Podstawę do przywrócenia stronie terminu do dokonania określonej czynności w postępowaniu przed sądami administracyjnymi stanowi art. 86 ustawy z 30.08.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm.,) zwana dalej - "popsa", na mocy którego Sąd przywróci stronie termin, o ile uchybienie było niezawinione przez stronę.
Natomiast stosownie do postanowień art. 87 popsa przywrócenie terminu uwarunkowane jest złożeniem pisma z wnioskiem o przywrócenie terminu w sądzie, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu (§1), uprawdopodobnieniem przez stronę braku winy w uchybieniu terminu (§2) oraz dokonaniem przez stronę wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu czynności, której strona nie dokonała w terminie (§4). Zatem, gdy strona nie spełni powyższych warunków przywrócenie terminu nie jest możliwe.
W niniejszej sprawie strona spełniła wszystkie wskazane przesłanki formalne, aczkolwiek zdaniem Sądu nie uprawdopodobniła braku winy w przekroczeniu terminu do wniesienia skargi. Z tym stanowiskiem należy się zgodzić, podkreślając, że staranność, z jaką strona stara się dokonać czynności procesowych w terminie, powinna być oceniana obiektywnie. Tymczasem w realiach rozpatrywanej sprawy skarżący sam przyznaje, że odebrał wezwanie Sądu, co oznacza, że miał świadomość, iż uiszczenie wpisu musi nastąpić w ciągu 7 dni, a także znał konsekwencje uchybienia tego terminu. Mimo to opuścił kraj i nie uczynił żadnych kroków, aby zabezpieczyć się przed negatywnymi konsekwencjami upływu zakreślonego terminu. Nie ma tu znaczenia fakt, że jego wyjazd był planowany a także cel tego wyjazdu. Na skarżącym ciążył (o czym dowiedział się osobiście odbierając korespondencję sądową) obowiązek terminowego uiszczenia wpisu.
Zatem mając taką świadomość i perspektywę wyjazdu z kraju powinien upoważnić kogokolwiek do działania w jego imieniu. Natomiast jeżeli nie posiadał wystarczających środków mógł wystąpić do Sądu o przyznanie prawa pomocy przez zwolnienie z konieczności uiszczania wpisu sądowego. Brak jakiejkolwiek zapobiegliwości ze strony skarżącego przesądza - zdaniem tut. Sądu - o możliwości uznania, iż ponosi on winę za uchybienie terminu zakreślonego do uiszczenia wpisu sądowego, a zatem zaskarżone rozstrzygnięcie należy uznać za prawidłowe.
Z uwagi na powyższe okoliczności Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 § 1 w związku z art. 197 § 2 popsa orzekł jak w sentencji.