Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem z 22 kwietnia 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu odmówił M. K. przyznania prawa pomocy w zakresie całkowitym, stosownie do art. 246 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) dalej: P.p.s.a.
Sąd podał, że skarżąca prowadzi działalność gospodarczą relatywnie dużych rozmiarów. Świadczą o tym nie tylko dane z zeznania podatkowego za 2012 r. (przychód powyżej 1.000.000 zł), ale również z deklaracji VAT-7, z której wynika, że kwartalna sprzedaż towarów i usług wynosi ponad 250.000 zł. Fakt, że jednocześnie dochód jest niewielki, pozostaje dla oceny możliwości płatniczych skarżącej bez większego znaczenia.
Sąd I instancji wskazał, że skarżąca nie podała wydatków na wyżywienie czteroosobowej rodziny i zakup środków higieny, a więc pozycji związanych z podstawowymi potrzebami socjalnymi. Co za tym idzie, wartość miesięcznych wydatków powinna być znacznie wyższa niż podana kwota 4.486,27 zł. Potwierdza powyższe, że nawet jeśli skarżąca odnotowała stratę z działalności gospodarczej, to fakt ten nie odzwierciedla jej rzeczywistej sytuacji finansowej.
Jeśli zaś chodzi o brak odnotowanych operacji na rachunku bankowym, to przy uwzględnieniu kwot z deklaracji VAT-7 uznać należy, że działalność gospodarcza strony jest prowadzona z pominięciem tego rachunku, którego wydruk został przedłożony.
W świetle powyższego Sąd I instancji stwierdził, że skarżąca była w stanie poczynić oszczędności na opłacenie kosztów postępowania.
W zażaleniu na powyższe postanowienie skarżąca wniosła o jego zmianę i przyznanie prawa pomocy w zakresie całkowitym poprzez zwolnienie od kosztów sądowych oraz ustanowienie doradcy podatkowego.
Skarżąca podniosła, że obecna sytuacja materialno-bytowa jej oraz jej rodziny nie daje jej możliwości zdobycia środków finansowych na ponoszenie kosztów postępowania. Wskazała, że zysk netto z prowadzonej działalności gospodarczej wyniósł za 2012 r. 36.732 zł, a za 2013 r. 40.531 zł. Wskazała też, że dużym obciążeniem jest spłata kredytu hipotecznego, przy czym w koszcie tym partycypują dziadkowie płacąc 2.000 zł miesięcznie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie skarżącej nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie należy wskazać, że Naczelny Sąd Administracyjny zajmował się już oceną stanu majątkowego skarżącej w oparciu o ten sam stan faktyczny, co w sprawie niniejszej (por. m.in. postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 sierpnia 2014 r. I FZ 252/14, 253/14, 254/14).
Trafnie wyjaśnił Sąd I instancji, że kwota dochodu wykazanego w zeznaniach podatkowych nie jest jedynym ani wyłącznie relewantnym źródłem wiedzy o rzeczywistej sytuacji majątkowej wnioskodawcy będącego przedsiębiorcą (por. post. NSA z 10 lipca 2013 r., I FZ 302/13, CBOSA). Dochód w podatku dochodowym od osób fizycznych nie jest bowiem wbrew przekonaniu skarżącej tą samą kategorią co zysk w ujęciu ekonomicznym i nie przedstawia per se jej rzeczywistych możliwości płatniczych.
Nie sposób więc, jak tego chce skarżąca, skoncentrować się tylko na jednym (ww.) z elementów obrazujących jej aktywa. Nie można pominąć wysokich przychodów skarżącej (w 2012 r. - 1.312.420,80 zł), jak i obrotów uzyskiwanych w działalności gospodarczej (w czwartym kwartale 2013 r. - 254.365 zł). Jak zauważył Sąd I instancji, świadczy to o prowadzeniu przedsiębiorstwa relatywnie dużych rozmiarów, co oznacza z kolei, że skarżąca powinna była wygospodarować środki na zabezpieczenie swoich interesów w postępowaniu sądowym.
Sąd odwoławczy podziela bowiem pogląd, że przedsiębiorca w ramach ryzyka prowadzenia działalności powinien liczyć się z możliwością albo koniecznością dochodzenia lub obrony swoich praw na drodze sądowej. Tym samym w przypadku wystąpienia na drogę sądową powinien się liczyć z koniecznością poniesienia kosztów sądowych i przeznaczenia, z bieżącej działalności lub zgromadzonych zasobów pieniężnych, kwot niezbędnych do skutecznego wszczęcia procesu. Koszty związane z postępowaniem przed sądem należy traktować na równi z innymi kosztami prowadzonej działalności, takimi jak należności publicznoprawne, pieniężne zobowiązania umowne, czy wynagrodzenia pracownicze (por. np. post. NSA z dnia 6 lutego 2013 r., II GZ 42/13, CBOSA).
Nie bez znaczenia dla powyższej oceny pozostaje również okoliczność, że według oświadczenia skarżącej jej dziadkowie w istotnym zakresie (2.000 zł) partycypują w jej bieżących wydatkach (spłata kredytu hipotecznego), odciążając domowy budżet.
Zdaniem NSA warto również podkreślić, że stronie umożliwiono rzetelne przedstawienie swojej sytuacji finansowej. Na wybiórcze wywiązanie się z obowiązku wynikającego z art. 255 P.p.s.a. zwrócono skarżącej uwagę w zaskarżonym obecnie orzeczeniu (chodzi m.in. o nieprzedłożenie wyciągów ze wszystkich rachunków bankowych).
Warto w tym miejscu przypomnieć, że "prawo pomocy", przewidziane w przepisach dotyczących kosztów sądowych, wywodzi swą genezę z tzw. prawa ubogich, określanego też prawem ubóstwa lub nawet prawem o wspieraniu ubogich. Prawo pomocy, którego istota polega na zwolnieniu strony postępowania sądowego z ponoszenia kosztów sądowych, nie sprowadza się jednak do likwidacji tych ciężarów w ogóle, bo jest to niemożliwe, gdyż nie istnieją postępowania sądowe, które nic nie kosztują, lecz jedynie do przeniesienia ich na ogół podatników, a ściślej na budżet państwa, składający się z podatków i innego rodzaju wpływów. Koszty procesu przerzucane są zatem na innych i z tego też względu instytucja prawa pomocy stanowi wyjątek od ogólnej zasady ustanowionej w art. 199 P.p.s.a., zgodnie z którą strony ponoszą koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie i winna być przyznawana osobom które rzeczywiście jej potrzebują.
Z tych powodów orzeczono jak w sentencji postanowienia, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 oraz art. 246 § 1 pkt 1 P.p.s.a.