Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem z dnia 13 maja 2013 r., sygn. akt III SA/Wa 341/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił wniosek M. S.A. w W. o przyznanie prawa pomocy w zakresie częściowym poprzez zwolnienie od kosztów sądowych w sprawie ze skargi tej spółki na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia 3 grudnia 2012 r. w przedmiocie określenia wysokości zobowiązania podatkowego oraz nadwyżki podatku naliczonego nad należnym do przeniesienia na kolejny okres rozliczeniowy w podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące 2007 r.
W uzasadnieniu postanowienia Sąd wskazał, że w swym wniosku spółka podała, iż obecnie nie osiąga dochodów i nie posiada wolnych środków w gotówce. Nadto strona oświadczyła, że wysokość jej kapitału zakładowego wynosi 4 390 000 zł, nie sporządzała bilansu za ostatnie dwa lata, strata za ostatni rok obrotowy wyniosła 813,08 zł. Spółka nie ma też środków na rachunkach bankowych, a posiadanych działek gruntowych nie może spieniężyć.
Sąd pierwszej instancji odmówił przyznania prawa pomocy we wnioskowanym zakresie, stwierdzając, że z nadesłanych przez skarżącą dokumentów wynika, iż prowadzi ona działalność gospodarczą znacznych rozmiarów – wskazują na to m.in. deklaracje VAT-7, według których w grudniu 2012 r. wartość dokonanych przez spółkę dostaw towarów i usług wyniosła 352 248 zł, zaś zakupów 397 009 zł, natomiast w styczniu 2013 r. sprzedaż wyniosła 247 861 zł, a zakupy 296 085 zł. Zdaniem Sądu w przypadku przedsiębiorców miarodajną dla oceny zdolności płatniczych podmiotu nie jest kategoria "dochodu", lecz "przychodu", gdyż istnieją legalne instrumenty podatkowe pozwalające na równoważenie kosztów i przychodów tak, by w końcowym rozliczeniu minimalizować bądź w ogóle eliminować obciążenia podatkowe. W okolicznościach sprawy oznacza to, że istotne jest osiąganie przez skarżącą przychodów z działalności gospodarczej na znacznym poziomie (miesięcznie ok. 250-300 tysięcy złotych).
Odpowiadając na argument spółki o braku środków na rachunkach bankowych i niemożliwości spieniężenia posiadanych działek gruntowych Sąd podkreślił, że posiadany przez spółkę niewątpliwie duży majątek (kapitał zakładowy w wysokości 4 390 000 zł) w zestawieniu z kosztem sądowym, który zobowiązana jest ponieść spółka na obecnym etapie postępowania (wpis od skargi w kwocie 2 006 zł) wskazuje na niezasadność wniosku, a nie jest rzeczą Sądu doradzanie spółce jak prowadzić działalność w taki sposób, by dysponować wolnymi środkami finansowymi na kontach, czy jak sprzedawać działki.
W zażaleniu na to postanowienie strona wniosła o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie kosztów postępowania, obejmujących koszty zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, zarzucając Sądowi pierwszej instancji naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wydane postanowienie, tj. art. 246 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej jako "P.p.s.a.") przez uznanie, że spółka nie wykazała, że nie ma dostatecznych środków na poniesienie kosztów sądowych w postępowaniu w sytuacji, gdy – jak wynika z załączonych w sprawie dowodów – spółka nie ma środków niezbędnych na pokrycie opłaty od skargi w wysokości 2 006 zł.
W uzasadnieniu zażalenia strona wskazała, że na wysokość wskazanego przez Sąd kapitału zakładowego składa się w głównej mierze wartość niezabudowanych nieruchomości Wysiłki spółki skierowane na znalezienie nabywcy na te nieruchomości nie przynoszą skutków i – ze względu na sytuację na rynku – w najbliższym czasem skutków raczej nie przyniosą. Stąd założenie, że w związku z wysokością kapitału zakładowego uiszczenie wpisu nie powinno sprawić spółce problemu, jest nieuprawnione. Skarżąca wskazała, że obecnie nie jest w stanie pokryć kosztów wpisu, gdyż nie dysponuje środkami pieniężnymi, które mogłaby przeznaczyć na ten cel.
Nadto zdaniem strony błędny jest też tok rozumowania Sądu, zgodnie z którym wykazana w deklaracji VAT-7 sprzedaż usług uprawdopodobnia otrzymywanie zapłaty – strona podniosła, że wystawiane przez nią faktury zawierają odroczone terminy płatności, które i tak nie są przez kontrahentów respektowane, przez co spółka jest narażona na prowadzenie długotrwałych negocjacji bądź procesów sądowych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Należy przede wszystkim zaznaczyć, że celem instytucji prawa pomocy jest zagwarantowanie dostępu do sądu podmiotom, których wyjątkowo trudna sytuacja materialna nie pozwala na poniesienie kosztów postępowania. Przyznanie prawa pomocy w jakimkolwiek zakresie musi być jednak postrzegane jako wyjątek od zasady ponoszenia kosztów postępowania (por. art. 199 P.p.s.a.), co należy mieć na uwadze przy rozstrzyganiu o zastosowaniu tej instytucji. W związku z tym strona występująca na drogę postępowania sądowego winna mieć świadomość obowiązku ponoszenia kosztów tego postępowania oraz wyjątkowości zwolnienia z tego obowiązku, czego konsekwencją powinno być wykazanie w sposób wiarygodny i rzetelny, że zachodzą przesłanki do uwzględnienia wniosku o przyznanie prawa pomocy.
W przedmiotowej sprawie spółka ubiega się o przyznanie jej prawa pomocy na podstawie art. 246 § 2 pkt 2 P.p.s.a., zgodnie z którym osobie prawnej, a także innej jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej, prawo pomocy może być przyznane w zakresie częściowym, gdy wykaże ona, że nie ma dostatecznych środków na poniesienie pełnych kosztów postępowania. Jak wskazuje się w piśmiennictwie, osoba prawna zobowiązana jest wykazać, że nie ma adekwatnych środków na poniesienie kosztów postępowania, ale także że nie ma ich, mimo iż podjęła wszelkie niezbędne środki, aby zdobyć fundusze na pokrycie tych wydatków (J.P. Tarno: Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi. Wyd. 2, Warszawa 2006, s. 504). Pogląd ten Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrujący przedmiotowe zażalenie podziela, stwierdzając równocześnie, że w okolicznościach sprawy wskazany wymóg nie został spełniony.
Zauważyć należy, że argumentacja strony podnoszona w toku postępowania w przedmiocie prawa pomocy wskazuje nie tyle na to, że spółka nie ma w ogóle dostatecznych środków na poniesienie pełnych kosztów postępowania, co na to, że nie ma wolnych środków, które mogłaby przeznaczyć na ten właśnie cel. Strona nie kwestionuje ani tego, że posiada znaczny majątek (kapitał zakładowy o wartości ponad 4 milionów złotych), ani tego, że jej przychody miesięczne kształtują się w granicach wskazanych przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, tj. 250-300 tysięcy złotych. Z przedłożonych przez stronę dokumentów i podnoszonych przez nią argumentów należy wnosić, że posiadane przez spółkę środki angażowane są w prowadzenie działalności (zakupy na kwoty: 397 009 zł netto w grudniu 2012 r., 296 085 zł netto w styczniu 2013 r.), bądź są "zamrożone" w trudno zbywalnych składnikach majątkowych (działki gruntowe). Wynikający z tego brak "wolnych" środków pieniężnych i wykazujące debet rachunki bankowe zdaniem strony świadczą o spełnieniu przesłanek do przyznania jej prawa pomocy.
Stanowiska tego Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela. Zważywszy na wyjątkowość prawa pomocy należy uznać, że to, iż strona zużywa posiadane środki na inne cele i nie ma oszczędności, które jest w stanie – bez żadnego wpływu na prowadzoną działalność – przeznaczyć na poniesienie kosztów sądowych, nie oznacza jeszcze, że przy dołożeniu stosunkowo niewielkiego wysiłku nie może ona takich środków wygospodarować. Abstrahując już od tego, że spółka dysponuje znacznym majątkiem, który – niezależnie od tego, czy łatwo go zbyć – może posłużyć do uzyskania środków w drodze np. kredytu, nie sposób nie zauważyć, że przy średniej wielkości kwot przeznaczanych miesięcznie na nabycie towarów i usług tylko w okresie od sierpnia 2012 r. do stycznia 2013 r. (strona przedłożyła rejestr zakupów za cały 2012 r.) wynoszącej ponad 250 000 zł netto, kwota, do której uiszczenia tytułem kosztów sądowych spółka jest obecnie zobowiązana, tj. 2 006 zł, nie jawi się jako wydatek, którego skarżąca nie jest w stanie ponieść w drodze odpowiedniego wygospodarowania środków (poprzez np. nieznaczne ograniczenie kosztów wydatkowanych na inne – niezwiązane z kosztami stałymi działalności – cele).
Strona zdaje się uważać, że koszty sądowe powinny być poniesione dopiero w sytuacji, gdy po zaspokojeniu wszelkich potrzeb i zrealizowaniu planów związanych z prowadzoną działalnością skarżącej pozostają jakieś wolne środki, tymczasem jest to błędny tok rozumowania, nieuwzględniający wyjątkowości instytucji prawa pomocy i tego, że zobowiązania prywatnoprawne nie mogą korzystać z pierwszeństwa zaspokojenia względem danin publicznoprawnych, do których należą koszty sądowe. Skoro z argumentacji strony i przedłożonych dokumentów nie wynika, by nie było możliwe wygospodarowanie środków koniecznych do poniesienia kosztów sądowych w przedmiotowej sprawie, nie została spełniona przesłanka wynikająca z art. 246 § 2 pkt 2 P.p.s.a., a w konsekwencji zaskarżone postanowienie jest zgodne z prawem. W związku ze wskazaną wyżej możliwością uzyskania środków w drodze np. ograniczenia środków przeznaczanych na nabycie towarów i usług bez znaczenia jest podnoszona przez stronę niemożność zbycia działek czy nieuiszczenie należności przez kontrahentów.
Na marginesie powyższego należy też zauważyć, że mimo przedłożenia wielu dokumentów w odpowiedzi na wezwanie skierowane do spółki w trybie z art. 255 P.p.s.a., strona nie wypełniła tego wezwania w całości. Spółka wezwana została mianowicie m.in. do nadesłania wyciągów ze wszystkich rachunków bankowych za ostatnie trzy miesiące, co – z uwagi na fakt, że wezwanie doręczono w marcu 2013 r. – obejmuje okres od grudnia 2012 r. do lutego 2013 r. Spółka nie przedstawiła wyciągów za ten właśnie okres z żadnego z posiadanych rachunków bankowych. O ile w odniesieniu do rachunku prowadzonego przez A. przedstawione wyciągi obejmowały styczeń i luty 2013 r., o tyle w odniesieniu do rachunku w P. spółka ograniczyła się wyłącznie do przedłożenia zawiadomienia o istnieniu na dzień 15 lutego 2013 r. niedopuszczalnego salda debetowego. Oczywiste jest, że takie zawiadomienie nie może zostać uznane za dopuszczalny substytut wyciągów, do których przedstawienia strona była wzywana, gdyż stan konta na dany dzień nic nie mówi na temat tego, jakiej wielkości środki znajdowały się na nim w ciągu np. dwóch poprzednich miesięcy.
Dodatkowe wątpliwości budzi to, że przy – wynikającym z przedstawionych dokumentów – stanie debetowym obu kont spółki nie jest jasne, w jaki sposób spółka dokonuje płatności za nabywane towary i usługi, albo w jaki sposób otrzymuje płatności od kontrahentów (wyciągi z rachunku prowadzonego w A. nie wykazują żadnych operacji w styczniu i lutym 2013 r., z wyjątkiem naliczania opłat okresowych związanych z samym rachunkiem bankowym). Tymczasem w przypadku, gdy np. w grudniu 2012 r. (spółka nie dołączyła rejestru zakupów za styczeń 2013 r., stąd nie jest możliwe bezpośrednie porównanie zakupów z tego miesiąca z odpowiednim wyciągiem z rachunku bankowego) jeden z zakupów skarżącej opiewał na kwotę 263 000 zł netto (323 490 zł brutto), a drugi na 110 000 zł netto (135 300 zł brutto), niezgodne z logiką i doświadczeniem życiowym wydaje się, by kwoty takie spółka uiszczała gotówką, nawet nie biorąc pod uwagę wynikającego z art. 22 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej wymogu dokonywania lub przyjmowania tak wysokich kwot z tytułu płatności związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą za pośrednictwem rachunku bankowego. Powyższe prowadzi do wniosku, że zobrazowanie sytuacji finansowej spółki było niepełne, co tym bardziej potwierdza prawidłowość zaskarżonego postanowienia.
Ze wskazanych przyczyn, w oparciu o art. 184 w zw. z art. 197 § 2 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.