Uzasadnienie
1. Postanowienie Sądu pierwszej instancji
Postanowieniem z dnia 12 września 2016 r., sygn. akt III SA/Gl 527/16, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach odmówił R. W. (dalej: Strona lub Skarżący) przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. (dalej: Dyrektor IS) z dnia 18 marca 2016 r. w przedmiocie podatku od towarów i usług za miesiące czerwiec i lipiec 2010 r. oraz od września 2010 r. do lipca 2011 r.
- 2. Stan sprawy przedstawiony przez Sąd pierwszej instancji
- 2.1. Powołaną na wstępie decyzję Dyrektora IS doręczono do rąk pracownika Skarżącego – J. G. w dniu 23 marca 2016 r. Termin jej zaskarżenia do sądu administracyjnego upłynął w dniu 22 kwietnia 2016 r. Strona skargę na rzeczoną decyzję złożyła w dniu 25 kwietnia 2016 r. (data nadania), czyli po terminie. Z tego powodu Sąd postanowieniem z dnia 18 lipca 2016 r. odrzucił skargę.
- 2.2. Wnioskiem datowanym na dzień 19 sierpnia 2016 r. Strona wystąpiła do Sądu pierwszej instancji o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Wyjaśniła, że: - od swojego pełnomocnika do doręczeń w osobie J. G. powzięła informację, iż decyzję doręczono w dniu 24, a nie 23 marca 2016 r.; - pozostawała zatem w błędnym przekonaniu o upływie terminu do wniesienia skargi w dniu 25 kwietnia 2016 r.; - z osobą tą współpracuje od dawna i nigdy nie miała powodu do kwestionowania jej skrupulatności; - ponadto z nadmiaru obowiązków nie zwróciła uwagi na treść odpowiedzi na skargę, wskazującą na uchybienie terminu. Do wniosku dołączono oświadczenia J. G. potwierdzające taki stan rzeczy.
- 3. Uzasadnienie postanowienia Sądu pierwszej instancji
W motywach rozstrzygnięcia o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia skargi, Sąd wskazał, że: - okoliczności podniesione przez Skarżącego nie dowodziły braku jego winy w uchybieniu terminu; - to on w określony sposób zorganizował odbiór korespondencji związanej z działalnością gospodarczą; - ustanawiając do tego celu pełnomocnika nie zadbał o kontrolę jego działalności; - oparł się wyłącznie na słowach J. G., nie weryfikując ich w żaden sposób; - o niedbalstwie obciążającym Skarżącego świadczył brak archiwizacji zwrotnych potwierdzeń odbioru lub przynajmniej notyfikacji faktu odbioru przesyłek.
4. Zażalenie
W zażaleniu na postanowienie Strona stwierdziła, że: - wskazanie J. G. było objawem dbałości o jej interesy, wobec częstego jej przebywania za granicą kraju; - z J. G. współpracuje od kilku lat; - absurdem jest, że powinna kontrolować odbiór przez niego korespondencji, gdyż ustanowiła jego właśnie do tych celów; - Sąd pierwszej instancji bezzasadnie uznał, iż Strona nie udowodniła braku winy, podczas gdy przepisy prawa stanowią o uprawdopodobnieniu; - kuriozalne było twierdzenie Sądu o archiwizacji zwrotek, gdyż dokumenty te wracają do nadawcy.
- 5. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
- 5.1. Zażalenie nie zasługiwało na uwzględnienie.
- 5.2. Zgodnie z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718, z późn. zm.; dalej: P.p.s.a.) jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Ponadto - w myśl art. 87 P.p.s.a. - pismo z takim wnioskiem należy wnieść w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu, a w piśmie tym uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Równocześnie z takim wnioskiem należy dokonać czynności sądowej, której niedokonano w terminie.
Z przywołanych regulacji wynika, że instytucja przywrócenia terminu ma charakter wyjątkowy i skorzystanie z niej nie jest możliwe, gdy strona postępowania dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Innymi słowy, przywrócenie terminu może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
5.3. W niniejszej sprawie przedmiotem sporu była kwestia istnienia lub braku winy Strony w uchybieniu terminu do wniesienia skargi. Według Skarżącego tkwił on w usprawiedliwionym przekonaniu, że 30-dniowy termin do wniesienia skargi należy liczyć od dnia 24 marca 2016 r. (a nie od 23 marca 2016 r.), gdyż o takiej dacie poinformował go pełnomocnik do doręczeń. Sąd pierwszej instancji ocenił, że Skarżący - w tak ujętych okolicznościach - nie uprawdopodobnił braku swojej winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi.
5.4. Naczelny Sąd Administracyjny w przedstawionym sporze opowiada się za stanowiskiem Sądu pierwszej instancji. Powoływana przez Skarżącego okoliczność mylnego przyjęcia daty doręczenia decyzji nie może być uznana za świadczącą o jego należytej staranności. Pomyłka, czy niewłaściwe, błędne, zapisanie faktu odebrania korespondencji zasadniczo świadczy bowiem samo w sobie o niedbalstwie dokonującego tej czynności. Oczywiście, na pomyłkę tego rodzaju mogą też mieć wpływ okoliczności ją usprawiedliwiające z punktu widzenia przywrócenia terminu. Przykładowo można wskazać tu na chorobę wyłączającą prawidłowe zapisanie daty odbioru przesyłki przez odbiorcę. W realiach niniejszej sprawy okoliczności takie jednak nie wystąpiły. Pełnomocnik Strony oświadczył, że "z kompletnie nieznanych mi przyczyn na kopercie zapisałem sobie datę odbioru 24.03.2016. i przez całe ostanie 5 miesięcy byłem święcie przekonany, że odebrałem tą przesyłkę tego dnia". Trudno zatem mówić, aby w sprawie przyczyną popełnionego błędu były inne okoliczności niż te wynikające z jego istoty, tj. formy zawinienia mającego postać nazywaną niedbalstwem.
5.5. Naczelny Sąd Administracyjny podzielił generalnie spostrzeżenia Strony co do zbyt daleko idącej tej części argumentacji Sądu pierwszej instancji, w której wskazano, że: - powinna kontrolować działalność pełnomocnika w zakresie odbioru korespondencji; - archiwizować zwrotne potwierdzenia odbioru. Przekonujące były motywy Skarżącego oponujące takim twierdzeniom. Kontrola działalności pełnomocnika, kłóci się z celem w jakim został on powołany. Archiwizacja zaś zwrotek jest niemożliwa, w sytuacji, gdy doręczyciel przekazuje je nadawcy a nie odbiorcy. Niemniej jednak wytknięte mankamenty w wypowiedzi Sądu pierwszej instancji nie stanowiły wadliwości o charakterze mającym istotny wpływ na wynik sprawy. Pomimo bowiem tych twierdzeń stanowisko Sądu pierwszej instancji odpowiadało prawu. W tym też zakresie słuszne były uwagi odnoszące się do zawinienia Skarżącego. To on jako Strona postępowania, wyznaczając pełnomocnika do doręczeń, jest obarczony ryzykiem popełnienia błędu przez tą osobę, tak jakby go sam popełnił. W konsekwencji pomyłki pełnomocnika Strony traktowane muszą być jako błędy i pomyłki Skarżącego i same w sobie (z wyjątkiem usprawiedliwionego braku zawinienia w ich powstaniu) nie uwalniają go od winy w niezachowaniu terminu.
Reasumując, słuszna była ocena Sądu pierwszej instancji co do nieuprawdopodobnienia przez Skarżącego braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi.
- 5.6. Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 1 i § 2 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji.