Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem z dnia 15 lipca 2014 r., sygn. akt III SA/Wa 1855/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odmówił wstrzymania wykonania zaskarżonej przez B. Z. decyzji Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia 7 kwietnia 2014 r. w przedmiocie orzeczenia o solidarnej odpowiedzialności byłego członka zarządu wraz ze spółką i drugim członkiem zarządu za zaległości podatkowe spółki w podatku od towarów i usług za miesiące od lipca do grudnia 2008 r.
W uzasadnieniu postanowienia Sąd pierwszej instancji wskazał, że skarżący swój wniosek uzasadnił przede wszystkim znacznym prawdopodobieństwem uchylenia decyzji i zainicjowaniem postępowania o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji, przedstawiając nadto zarzuty dotyczące zastosowania art. 108 ustawy o podatku od towarów i usług, jak i podnosząc, że nie posiada majątku, który wystarczyłby na pokrycie nawet 1% zobowiązań spółki, a zatem próba wyegzekwowania od niego pełnej kwoty całkowicie i trwale pozbawi go środków do życia. Konfrontując taką treść wniosku z brzmieniem art. 61 § 1 i 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej jako "P.p.s.a.") Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że skarżący nie wykazał, iż wykonanie zaskarżonej decyzji wyrządzi znaczną szkodę lub spowoduje dla niego trudne do odwrócenia skutki, gdyż wskazanie, że wykonanie decyzji pozbawi stronę środków do życia, nie zostało poparte żadnymi argumentami.
Sąd podkreślił, że kwestia wysokości zobowiązania przeniesionego na skarżącego jako byłego członka zarządu nie może być sama w sobie przesłanką wstrzymania wykonania zaskarżonego aktu, wyegzekwowanie należności pieniężnej z samej swej istoty nie może być bowiem uznane za okoliczność powodującą trudne do odwrócenia skutki, gdyż w przypadku uchylenia decyzji wyegzekwowana należność zostanie skarżącemu zwrócona. Sąd zaznaczył też, że rozstrzygając w przedmiocie wstrzymania wykonania decyzji nie może oceniać zasadności skargi.
W zażaleniu na to postanowienie skarżący wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, zarzucając naruszenie art. 61 § 3 P.p.s.a. przez błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że wyegzekwowanie należności pieniężnej z samej swej istoty nie może być uznane za okoliczność powodującą trudne do odwrócenia skutki i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie tego przepisu.
W uzasadnieniu zażalenia skarżący wskazał, że za wstrzymaniem wykonania decyzji w sprawie przemawia wiele argumentów, w tym przede wszystkim znaczne prawdopodobieństwo uchylenia decyzji, jak i podjęcie przez stronę działań w celu wznowienia postępowania w sprawie rozliczeń VAT spółki i stwierdzenia nieważności decyzji kończącej to postępowanie (skarżący przywołał powody mające przemawiać za zasadnością tych wniosków). Skarżący wskazał też, że w przypadku wykonania decyzji zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków, gdyż skarżący nie posiada majątku, który wystarczyłby na pokrycie nawet 1% rzekomych zobowiązań spółki. Próba wyegzekwowania od skarżącego pełnej kwoty całkowicie i trwale pozbawi go środków do życia, a po przyznaniu stronie racji przez sądy administracyjne Skarb Państwa będzie zobowiązany do pokrycia wynikłej z tego tytułu szkody.
Strona podniosła nadto, że nie można zgodzić się z Sądem pierwszej instancji, iż wyegzekwowanie należności pieniężnej z samej swej istoty nie może być uznane za okoliczność powodującą trudne do odwrócenia skutki. To stanowisko Sądu jest zdaniem strony błędne, gdyż pozbawienie środków pieniężnych może np. doprowadzić do bankructwa przedsiębiorstwa, którego pozycji nie da się już odbudować, albo pozbawić osobę fizyczną środków do egzystencji, co spowoduje pogorszenie jej stanu zdrowia fizycznego i psychicznego, a w rezultacie wywoła nieodwracalne skutki. Właśnie ten drugi przypadek zachodzi w ocenie strony w sprawie, gdyż próba egzekucji kwoty wielokrotnie przekraczającej majątek skarżącego w praktyce pozbawi go możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb, co z pewnością nie pozostanie bez wpływu na jego stan zdrowia, a trwałe pogorszenie stanu zdrowia z pewnością należy uznać zarówno za wyrządzenie znacznej szkody, jak i spowodowanie trudnych do odwrócenia skutków.
Sam fakt możliwości zwrotu wyegzekwowanej kwoty wraz z odsetkami nie naprawi występujących trwale szkód na zdrowiu i nie wyrówna poniesionej szkody. W ocenie strony Sąd uważa, że organ może dowolnie wydać decyzję na dowolną osobę i następnie wyegzekwować wynikającą z tej decyzji sumę pieniężną, a ewentualnie później zwrócić ją z odsetkami, wykluczając równocześnie możliwość wstrzymania wykonania takich decyzji w ogóle, uznając, że egzekucja sumy pieniężnej w każdym przypadku (nie tylko w stanie faktycznym sprawy) co do zasady nie może wywołać niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków. Takie stanowisko Sądu jest w ocenie strony sprzeczne z ustawą i zasadami logiki, i jako takie nie zasługuje na akceptację.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Należy przede wszystkim podkreślić, że wniesienie skargi, zgodnie z art. 61 § 1 P.p.s.a., nie wstrzymuje wykonania zaskarżonej decyzji, zasadą jest zatem wykonalność decyzji ostatecznej, mimo jej zaskarżenia. Sąd administracyjny może jednak, stosownie do treści art. 61 § 3 P.p.s.a., na wniosek strony wydać postanowienie o wstrzymaniu wykonania w całości lub części zaskarżonego aktu lub czynności, przy spełnieniu przesłanek z tego przepisu, tj. zajścia niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków. Decyzja o skorzystaniu z możliwości ubiegania się o udzielenie ochrony tymczasowej należy do strony postępowania, która powinna mieć świadomość, że uprawnienie to wiąże się z obowiązkiem uzasadnienia wniosku poprzez poparcie go stosownymi twierdzeniami i dokumentami na okoliczność spełnienia ustawowych przesłanek wstrzymania wykonania decyzji (por. np. postanowienie NSA z 26 listopada 2007 r., II FZ 338/07). Konieczne jest zatem wykazanie we wniosku szczegółowych przyczyn uzasadniających możliwość wystąpienia sytuacji, która spowoduje zajście choćby jednej z przesłanek wymienionych w art. 61 § 3 P.p.s.a.
Analizując pod tym względem argumentację zaprezentowaną przez stronę w toku niniejszego postępowania wpadkowego uznać w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego należy, że skarżący nie wykazał, iż w jego przypadku zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków.
Z zażalenia wynika, że potrzebę wstrzymania wykonania decyzji strona wywodzi przede wszystkim z zasadności skargi i tego, że podjęła działania w celu wzruszenia wydanej wobec spółki decyzji wymiarowej. Podkreślenia w związku z tak skonstruowanymi argumentami wymaga, że w toku postępowania wpadkowego, jakim jest postępowanie z wniosku o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji, nie jest badana zgodność z prawem tejże decyzji. Przekonanie strony o nienależności określonego wobec spółki podatku (i mająca wynikać stąd bezpodstawność decyzji o jej odpowiedzialności jako osoby trzeciej za zaległości podatkowe spółki), niezależnie od tego czy jest obiektywnie słuszne, czy nie, pozostaje bez wpływu na ocenę wniosku, gdyż przesłanki z art. 61 § 3 P.p.s.a. odnoszą się do kwalifikowanej dotkliwości wywołanej dla wnioskodawcy w związku z wykonaniem zaskarżonego aktu administracyjnego, a nie merytorycznej oceny podejmowanych przez organy czynności.
Zgodność z prawem zaskarżonej decyzji jest obojętna z punktu widzenia treści art. 61 § 3 P.p.s.a., nie ma zatem żadnego wpływu na rozstrzygnięcie w przedmiocie wniosku o udzielenie ochrony tymczasowej.
Odnosząc się z kolei do argumentu nawiązującego już bezpośrednio do przesłanek z art. 61 § 3 P.p.s.a., czyli wystąpienia niebezpieczeństwa wyrządzenia skarżącemu znacznej szkody majątkowej i zdrowotnej oraz pozbawienia go środków do życia, co trwale i nieodwracalnie ma wpłynąć na pogorszenie jego zdrowia, należy stwierdzić, że wywieranie skutków finansowych dla zobowiązanego do zapłaty danego podatku (czy jest nim dłużnik czy też – jak w sprawie – tzw. osoba trzecia) jest normalną konsekwencją egzekucji administracyjnej i choć skutki w tym zakresie są oczywiste i ujemne (prowadzą do zmniejszenia majątku), instytucja wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji nie służy zabezpieczeniu strony przed jakimikolwiek skutkami egzekucji, lecz jedynie przed takimi, których ewentualne wygranie sporu sądowego by nie naprawiło. Tylko niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub trudnych do odwrócenia skutków stanowi przesłankę umożliwiającą skorzystanie z instytucji wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji.
Strona co prawda na wystąpienie tych przesłanek się powołuje, jednak nie sposób nie zauważyć, że posługuje się w tym zakresie hipotetycznymi ogólnikami: próba wyegzekwowania pełnej kwoty od skarżącego ma spowodować, że nie będzie on w stanie zaspokoić swoich podstawowych potrzeb, co "z pewnością nie pozostanie bez wpływu na stan zdrowia", przy czym skarżący zakłada gołosłownie nie tylko, że do pogorszenia stanu zdrowia dojdzie, ale i to, że pogorszenie to będzie trwałe i nieodwracalne. Tak dalece ogólnikowe sformułowania nie pozwalają na ich ocenę pod względem merytorycznym. Zarówno wniosek o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji, jak i zażalenie, pozbawione są jakichkolwiek danych dotyczących majątku skarżącego (z wyjątkiem podkreślania jego dysproporcji względem zobowiązania, za które skarżący ma ponieść odpowiedzialność), stąd niemożliwe jest dokonanie oceny, jaki wpływ na ten majątek wywarłoby wykonanie decyzji.
Warto podkreślić, że ustawodawca zdecydował się na uzależnienie udzielenia ochrony tymczasowej od sądowej oceny okoliczności poszczególnych przypadków, ocena ta wymaga natomiast dla swej miarodajności dysponowania przez sąd konkretnymi i aktualnymi danymi dotyczącymi sytuacji finansowej wnioskodawcy (i poparcia ich – przez stronę – dowodami w postaci dokumentów źródłowych), dopiero bowiem ich konfrontacja np. z wysokością określonego zaskarżoną decyzją zobowiązania podatkowego może prowadzić do stwierdzenia wystąpienia przesłanki zajścia niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków. W przedmiotowej sprawie strona w żaden sposób nie wskazała (już nie mówiąc o udokumentowaniu), że w istocie wykonanie zaskarżonej decyzji może doprowadzić do tak dalece idących skutków, by można było stwierdzić spełnienie wymogów z art. 61 § 3 P.p.s.a. Gołosłowne i ogólnikowe twierdzenia o "niemożności zaspokojenia podstawowych potrzeb" i "znacznej szkodzie majątkowej i zdrowotnej", czy "istotnym wpłynięciu na pogorszenie zdrowia w sposób trwały i nieodwracalny", bez potwierdzenia tych okoliczności aktualnymi danymi dotyczącymi np. wysokości dochodów i wydatków skarżącego, nie mogą prowadzić do uznania zasadności zażalenia, w istocie niemożliwe pozostaje bowiem stwierdzenie, że rzeczywiście spełnione zostały przesłanki, o których mowa w art. 61 § 3 P.p.s.a. Strona zdaje się uważać, że sama wysokość należności pieniężnej, za którą na mocy zaskarżonej decyzji ponosi ona odpowiedzialności (blisko 11 milionów złotych), stanowi wystarczającą przesłankę do stwierdzenia, że z pewnością egzekucja pozbawi ją środków do życia.
Pogląd taki w świetle treści art. 61 § 3 P.p.s.a. należy uznać za chybiony. Brzmienie wskazanego przepisu nie pozostawia wątpliwości co do tego, że nie została przewidziana wysokość wartości przedmiotu zaskarżenia, która automatycznie powodowałaby wstrzymanie wykonania zaskarżonego aktu, co oznacza, że ustawodawca zdecydował się na odejście od tak sztywnych kryteriów i uzależnienie udzielenia ochrony tymczasowej od sądowej oceny okoliczności poszczególnych przypadków. Ocena ta, jak już wskazano wyżej, wymaga dysponowania przez sąd konkretnymi i aktualnymi (oraz udokumentowanymi) danymi dotyczącymi sytuacji finansowej wnioskodawcy, których w sprawie skarżący nie dostarczył (a które z akt sprawy nie wynikają). Z uwagi na argument strony, że egzekucja tak dużej kwoty z pewnością pozbawi go środków do egzystencji, Naczelny Sąd Administracyjny za zasadne uznał jedynie wskazanie, że ustawa z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz.U. z 2012 r., poz. 1015 ze zm.) w art. 8-10 ogranicza dopuszczalność prowadzenia egzekucji do zakresu, w jakim nie zostanie zagrożone minimum utrzymania dłużnika i osób pozostających według ustawowego obowiązku na jego utrzymaniu.
Bezzasadny jest też zarzut dokonania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnej wykładni art. 61 § 3 P.p.s.a. Zdaniem strony Sąd ten stanął na stanowisku, że w przypadku, gdy decyzja prowadzi do egzekucji należności pieniężnej, nigdy nie będzie zasadne wstrzymanie jej wykonania. Pogląd strony w tym względzie nie znajduje usprawiedliwienia w treści zaskarżonego postanowienia i stanowi jego nadinterpretację. Z całości wywodów Sądu pierwszej instancji (a nie wyrwanego z kontekstu fragmentu, na którym swój zarzut opiera strona) wynika jednoznacznie, że w jego ocenie sama wysokość zobowiązania przeniesiona na skarżącego nie może stanowić przesłanki wstrzymania wykonania decyzji, gdyż egzekucja należności pieniężnych jest z samej swej istoty odwracalna. Stanowisko takie jest logiczne i jak najbardziej zgodne z treścią art. 61 § 3 P.p.s.a., gdyż przepis ten abstrahuje od wysokości kwoty podlegającej ewentualnie egzekucji.
Innymi słowy, Sąd pierwszej instancji – podobnie jak obecnie NSA – zwrócił uwagę, że skarżący nie przedstawił żadnych konkretnych argumentów odnoszących się do wpływu wykonania decyzji na jego sytuację, ograniczając się w tym względzie do niemożliwych do zweryfikowania ogólników. Prawidłowo też Sąd zaznaczył, że wyegzekwowanie należności pieniężnej co do zasady jest odwracalne - w przypadku ewentualnego uwzględnienia skargi strony uiszczone już, a nienależne zobowiązanie będzie podlegać zwrotowi wraz z odsetkami, stanowiącymi swoistą formę odszkodowania. Możliwe jest oczywiście, że w określonej sprawie zajdzie niebezpieczeństwo wystąpienia nieodwracalnych skutków w przypadku egzekucji należności pieniężnej (wbrew stanowisku strony odmienny pogląd nie został wyrażony przez Sąd pierwszej instancji), takie jak np. niebezpieczeństwo zlicytowania nieruchomości, czy niemożność poniesienia wysokich kosztów leczenia, jednak na takie – konkretne – okoliczności skarżący nie wskazał.
Podsumowując powyższe należy uznać, że Sąd pierwszej instancji zasadnie stwierdził, iż w przedmiotowej sprawie nie wystąpiły przesłanki do wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji.
Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.