Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem z 11 stycznia 2022 r., sygn. akt III SA/Wa 2227/20 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odmówił przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi kasacyjnej wniesionej przez B. sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej: spółka, skarżąca) od wyroku WSA w Warszawie z dnia 25 maja 2021 r., sygn. akt III SA/Wa 2227/20, oddalającego skargę spółki na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Warszawie z dnia 14 września 2020 r. w przedmiocie odmowy wznowienia postępowania podatkowego zakończonego decyzją w sprawie podatku od towarów i usług za październik 2015 r.
W uzasadnieniu postanowienia sąd przypomniał, że pismem z dnia 16 sierpnia 2021 r. pełnomocnik skarżącej złożył skargę kasacyjną od powyższego wyroku. Na podstawie zarządzenia Przewodniczącej Wydziału z dnia 2 września 2021 r. wezwano skarżącą do uiszczenia wpisu od skargi kasacyjnej w wysokości 100 zł. Wezwanie zostało doręczone pełnomocnikowi skarżącej za pośrednictwem platformy e-PUAP w dniu 24 września 2021 r. Postanowieniem z dnia 8 grudnia 2021 r., sygn. akt III SA/Wa 2227/20 WSA w Warszawie odrzucił skargę kasacyjną pełnomocnika skarżącej. Pismem z 29 grudnia 2021 r. pełnomocnik skarżącej wniósł o przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu od skargi kasacyjnej. W uzasadnieniu wniosku wskazał, że skarżąca praktycznie od 2017 r. nie prowadziła działalności i nie miała środków finansowych, dlatego Prezes Zarządu podjął inną działalność zarobkową, początkowo jako kierowca, a następnie, od dwóch lat, jako fotograf. Dlatego wszelkie koszty spółki pokrywane są z prywatnego konta bankowego Prezesa Zarządu.
Pełnomocnik wyjaśnił również, że należy do grupy szczególnie narażonej na szkodliwe działanie epidemii wirusa. Pełnomocnik jest osobą chorująca na trzy choroby autoimmunologiczne (związane z systemem odpornościowym) oraz bardzo ciężko przechodził COVID-19 w listopadzie 2020 r. Do chwili obecnej nie odzyskał pełnej sprawności, a choroby współistniejące uległy zaostrzeniu. Dodatkowo po przebytym zarażeniu COVID-19 zdiagnozowano również u pełnomocnika objawy mgły mózgowej polegającej na problemach z koncentracją, trudnościach ze skupieniem uwagi, problemach z komunikacją - mogło to mieć wpływ na powstałą sytuację. Jako pełnomocnik otrzymywał informacje z sądu o należnym wpisie i przekazywał informacje Prezesowi Zarządu skarżącej mailowo oraz telefonicznie o wysokości kwoty do uiszczenia, numerze rachunku bankowego oraz terminie do uiszczenia wpisu. O wszystkich wezwaniach w ten sposób informował Prezesa Zarządu skarżącej, który wpłacał z prywatnego konta należny wpis.
Pełnomocnik zaznaczył też, że w WSA w Warszawie toczą się dwa postępowania ze skargi skarżącej pod sygnaturą akt III SA/Wa 1611/20 oraz III SA/Wa 2227/20. W tych sprawach otrzymał łącznie 6 wezwań o dokonanie należnego wpisu. W przypadku ostatniego wezwania otrzymanego w dniu 24 września 2021 r. pełnomocnik miał problemy z kontaktem z Prezesem Zarządu, ponieważ wyjechał on w dniu 23 września 2021 r. na Sycylię, gdzie realizował kilkudniową fotograficzną sesję ślubną. Pełnomocnik wysłał, jak w pięciu wcześniejszych sytuacjach, maila oraz zadzwonił do Prezesa Zarządu, jednak przez kolejne trzy dni Prezes nie odbierał telefonów, ponieważ podczas sesji w pobliżu Etny był problem z zasięgiem i telefon albo zostawiał w hotelu, albo wyłączał. W tym czasie nastąpiła również erupcja wulkanu Etna i Prezes był tak przejęty i zajęty swoją obecną pracą, że nie odbierał wszystkich telefonów. Wiadomość ta nie została doręczona.
Po kilku dniach Prezes potwierdził, że wszystkie wezwania sądowe przesyłane mailem zostały opłacone, więc pełnomocnik był przekonany, że należny wpis został uiszczony. Jak się okazało, również przesłane mailowo wezwanie do Prezesa Zarządu nie dotarło.
W ocenie pełnomocnika, gdyby nie zbieg okoliczności oraz powstałe trudności w komunikacji z Prezesem, a także ograniczenie kontaktów bezpośrednich z powodu istniejącej pandemii wirusa SARS-COVID, należny wpis zostałby wpłacony w terminie.
W ocenie WSA w Warszawie okoliczności wskazane we wniosku nie dają podstawy do jego uwzględnienia. Przywrócenie uchybionego terminu ma charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie wtedy, gdy strona uprawdopodobni brak swojej winy. Brak winy w uchybieniu terminowi podlega natomiast ocenie z uwzględnieniem obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Wskazywane we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności świadczą o braku dostatecznej komunikacji między Prezesem Zarządu skarżącej, a pełnomocnikiem, tymczasem zarówno od strony postępowania sądowego, jak i od jej pełnomocnika oczekiwać należy dbałości o prowadzenie swoich spraw. Stąd też następstwa ewentualnych zaniedbań, o ile nie były one wywołane czynnikami obiektywnymi, obciążają tę właśnie stronę. Wskazane zaś we wniosku okoliczności nie są ani nadzwyczajne, ani nagłe, ani też nieprzewidywalne.
W ocenie sądu przywołany we wniosku o przywrócenie terminu brak kontaktu pomiędzy Prezesem Zarządu skarżącej, jako jedynej osoby ją reprezentującej, a jej pełnomocnikiem nie stanowi okoliczności niezależnej od strony skarżącej, tj. takiej, której nie byłaby w stanie ona bądź jej pełnomocnik przeciwdziałać. Jest natomiast wynikiem braku należytej staranności, a tylko jej dochowanie, zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa sądowoadministracyjnego, pozwala przyjąć niezawinione uchybienie terminu, a tym samym uniknąć negatywnych konsekwencji procesowych. Brak kontaktu z pełnomocnikiem nie świadczy o prowadzeniu swoich spraw z należytą starannością, jaka cechuje podmiot dbający o swoje interesy.
W zażaleniu na powyższe postanowienie pełnomocnik zarzucił sądowi I instancji naruszenie art. 87 § 2 P.p.s.a., ponieważ sąd błędnie uznał, że strona nienależycie uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu, a wskazane we wniosku okoliczności nie są nagłe ani nadzwyczajne. Pełnomocnik podniósł, że w związku z panującą pandemią mamy nadal sytuację nadzwyczajną, a kontakty z klientami są coraz trudniejsze. Nawet wykazując dużą staranność można nie dotrzeć do strony, ponieważ ograniczone są kontakty bezpośrednie.
Pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i o przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu od skargi kasacyjnej. W uzasadnieniu powtórzono zasadniczo wcześniejszą argumentację w sprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
W opinii NSA słusznie stwierdził sąd wojewódzki, że skarżąca nie uprawdopodobniła, jakoby niedotrzymanie terminu do uiszczenia wpisu od skargi kasacyjnej miało charakter niezawiniony.
Instytucja przywrócenia terminu ma na celu wyeliminowanie negatywnych skutków jego uchybienia w sytuacji, gdy do tego uchybienia doszło w rezultacie okoliczności niezawinionych przez uczestnika postępowania zobowiązanego do dokonania określonej czynności procesowej w oznaczonym czasie. Zgodnie bowiem z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 329 ze zm.), dalej powoływanej w skrócie jako: P.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu.
Ponadto w myśl art. 87 P.p.s.a. pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu, a w piśmie tym uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Równocześnie z ww. wnioskiem należy także dokonać czynności sądowej, której nie dokonano w terminie.
Z przywołanych regulacji wynika, że instytucja przywrócenia terminu ma charakter wyjątkowy (na co wskazywał już sąd wojewódzki) i skorzystanie z niej nie jest możliwe, gdy strona postępowania dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Innymi słowy, przywrócenie terminu może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Dla przykładu można wskazać, że do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się w orzecznictwie m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), czy nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (por. np. postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 10 września 2010 r., sygn. akt II OZ 849/10; z 28 marca 2012 r., sygn. akt II OZ 179/12; dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, https://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej: CBOSA).
Równocześnie podkreślenia wymaga, że w świetle art. 86 § 1 P.p.s.a. postępowanie w sprawie przywrócenia terminu do dokonania określonej czynności procesowej ma charakter wnioskowy. Sąd administracyjny nie jest władny podjąć żadnych działań w tym zakresie z urzędu. Ponadto (co podkreślił Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z 6 lipca 2011 r., sygn. akt II FZ 320/11; CBOSA), rozpoznając wniosek o przywrócenie terminu, sąd jest zobowiązany do podjęcia rozstrzygnięcia przede wszystkim na podstawie treści wniosku (podniesionych tam okoliczności faktycznych i racji prawnych) oraz dokumentów zebranych w aktach sprawy. Obowiązek taki wynika z systemowego odczytania art. 133 § 1 w zw. z art. 166 P.p.s.a. W myśl bowiem art. 133 § 1 P.p.s.a. (który znajduje odpowiednie zastosowanie do postanowień), sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy. Odpowiednie odczytanie powołanej regulacji na gruncie postępowania dotyczącego przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej, kończącego się postanowieniem dotyczącym wniosku strony, polega na tym, że jako podstawę oceny sądu należy przyjąć akta sprawy, które dokumentują wszystkie ustalenia faktyczne poczynione w danym postępowaniu.
Tym samym to do podmiotu wnioskującego o przywrócenie terminu należy takie umotywowanie wniosku, ewentualnie dodatkowe poparcie swoich twierdzeń niezbędną dokumentacją, aby w sposób możliwe wyczerpujący i przekonujący dla sądu administracyjnego uprawdopodobnić brak winy w niedochowaniu terminu. Podkreślenia wymaga przy tym, że z uwagi na charakter działania (zakres kognicji) sądu kasacyjnego, który sprowadza się jedynie do badania prawidłowości działania sądu pierwszej instancji, a nie do powtórnego merytorycznego rozpoznania danej sprawy, wspomniane okoliczności muszą zostać wykazane na etapie rozpatrywania wniosku o przywrócenie terminu przez sąd I instancji.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny, po zbadaniu zaskarżonego postanowienia pod kątem jego zgodności z obowiązującymi przepisami prawa oraz w granicach okoliczności faktycznych, w jakich orzekał sąd I instancji, stwierdza, że orzeczenie to jest prawidłowe.
W opinii NSA nie mogą odnieść skutku w postaci przywrócenia terminu podnoszone okoliczności dotyczące słabego stanu zdrowia pełnomocnika (zresztą nieudokumentowane; przede wszystkim zaś z akt sprawy nie wynika, aby w terminie otrzymania wezwania do opłacenia wpisu jego stan zdrowia uległ nagłemu pogorszeniu); ani dotyczące pandemii COVID-19 (skoro z wewnętrznych ustaleń pełnomocnika i jego mocodawcy wynikało, że informacje dotyczące postępowania przekazują sobie mailowo i telefonicznie, a wpisu dokonuje osobiście Prezes Zarządu spółki); ani dotyczące wyjazdu Prezesa Zarządu na Sycylię (który nie był nagły, a z pewnością zaplanowany z odpowiednim wyprzedzeniem, skoro wiązał się z działalnością zarobkową wykonywaną obecnie przez Prezesa Zarządu skarżącej spółki). Dlatego też zgodzić się trzeba z WSA w Warszawie, że wskazane we wniosku okoliczności nie są ani nadzwyczajne, ani nagłe, ani też nieprzewidywalne.
Przywołany we wniosku o przywrócenie terminu brak kontaktu pomiędzy Prezesem Zarządu skarżącej, jako jedynej osoby ją reprezentującej, a jej pełnomocnikiem nie stanowi okoliczności niezależnej od strony skarżącej, tj. takiej, której nie byłaby w stanie ona bądź jej pełnomocnik przeciwdziałać. Jest natomiast wynikiem braku należytej staranności, a tylko jej dochowanie pozwala przyjąć niezawinione uchybienie terminu.
Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i § 2 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.