Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wyrokiem z dnia 6 września 2016 r., sygn. akt I SA/Sz 499/16 oddalił skargę D. (...) Spółki jawnej w K. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w Szczecinie z dnia 17 marca 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji w przedmiocie odmowy stwierdzenia nadpłaty w podatku akcyzowym.
Sąd orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym: Naczelnik Urzędu Celnego w Koszalinie decyzją z 16 grudnia 2015 r. odmówił D. (...) Spółki jawnej w K. (skarżąca) stwierdzenia nadpłaty w podatku akcyzowym w wysokości 4 469,00 zł. W piśmie z 4 lutego 2016 r. skarżąca wniosła odwołanie od powyższej decyzji, a wraz z nim wniosek o przywrócenie terminu do jego wniesienia. Postanowieniem z 11 marca 2016 r. Dyrektor Izby Celnej w Szczecinie stwierdził uchybienie terminowi do wniesienia odwołania. We wniosku o przywrócenie terminu, skarżąca reprezentowana przez pełnomocnika, wskazała, że pomimo należytej staranności oraz wprowadzenia wielokrotnych zabezpieczeń dotyczących terminów zawitych, splot obiektywnych okoliczności (porzucenie pracy przez poprzedniego pracownika, brak przekazania obowiązków, krótki staż pracy i brak doświadczenia nowego pracownika, ilość dni wolnych od pracy, ostatni dzień terminu jako pierwszy roboczy dzień nowego roku) spowodował, że odwołanie nie zostało złożone w terminie.
Postanowieniem z dnia 17 marca 2016 r. Dyrektor Izby Celnej w Szczecinie odmówił przywrócenia uchybionego terminu. Podstawą postanowienia był art. 162 § 1 i 2 i art. 163 § 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 613 ze zm., dalej: Ordynacja podatkowa). Organ ocenił, że jako kryterium braku winy w uchybieniu terminu przyjąć należy miernik staranności, wymagany od strony należycie dbającej o swoje interesy. Zdaniem organu powołane we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności nie miały charakteru, ani obiektywnego ani zewnętrznego, a tylko trudne, wręcz niemożliwe okoliczności do przezwyciężenia mogą stanowić podstawę do jego przywrócenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem 6 września 2016 r. o sygn. akt I Sa/Sz 499/16 rozpoznając skargę w badanej sprawie oddalił ją. Rozstrzygając problem WSA wyjaśnił, że z ugruntowanego orzecznictwa sądów administracyjnych, wynika, że brak winy w uchybieniu terminowi powinien być oceniany na podstawie wszystkich okoliczności sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności.
Brak winy występuje w przypadku przeszkód natury obiektywnej, niemożliwych do przezwyciężenia osobiście lub przy pomocy innych osób (np. nagła choroba). Przyczyną niezawinionego niedokonania w terminie czynności procesowej mogą być także klęska żywiołowa czy katastrofa. Gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa, przywrócenie terminu nie jest możliwe. W przypadku gdy strona jest reprezentowana przez pełnomocnika, przy ocenie istnienia winy, bądź jej braku w niezachowaniu terminu należy mieć na uwadze także działania pełnomocnika. Brak winy w uchybieniu terminu można przyjąć tylko wtedy, gdy strona (jej pełnomocnik) nie mogła usunąć przeszkody przy użyciu największego w danych okolicznościach wysiłku.
Nie można poczytać za winę niedopełnienia nadzwyczajnego wysiłku zagrażającego np. zdrowiu lub życiu albo narażającego stronę na straty. Sąd pierwszej instancji dodał nadto, że uchybienie terminu z winy pracownika pełnomocnika obciąża nie tylko stronę, która decydując się na działanie za pomocą pełnomocnika ponosi ryzyko takiego wyboru oraz samego pełnomocnika. Nie ulega wątpliwości, że profesjonalny pełnomocnik, w przypadku przekazania czynności procesowej klientowi, przy zachowaniu należytej staranności powinien sprawdzić, w odpowiednim czasie, czy czynność została wypełniona. Oczywistym jest, że analogicznie winien postąpić pełnomocnik w sytuacji powierzenia określonych czynności pracownikowi kancelarii. Taka wykładnia przepisów dotyczących możliwości przywrócenia uchybionego terminu, w sytuacji, gdy uchybienie nastąpiło wskutek zaniedbań pracownika pełnomocnika (strony), jest konsekwentnie prezentowana w każdej procedurze sądowej, a także na gruncie przepisów Ordynacji podatkowej i Kodeksu postępowania administracyjnego.
Przenosząc powyższe uwagi na grunt rozpoznawanej sprawy, WSA stwierdził, że organ odwoławczy trafnie przyjął za przyczynę uchybienia terminowi do wniesienia odwołania brak należytej staranności profesjonalnego pełnomocnika. Z przedstawionego opisu stanu faktycznego wynika jasno, że pełnomocnik powierzył dokonanie czynności pracownikowi kancelarii, który był niedoświadczony, nie dysponował ani odpowiednią wiedzą prawniczą, ani świadomością upływającego terminu oraz konsekwencjami jego uchybienia. Zdaniem Sądu, to mocodawca popełnił winę w wyborze osoby, którą zamierzał się posłużyć przy wykonaniu czynności. Jeżeli bowiem pełnomocnik prowadząc profesjonalną działalność w formie kancelarii doradztwa podatkowego, powierzył wykonanie własnych czynności innej osobie, to – jak wyżej wskazano - powinien sprawować nad nią odpowiedni nadzór. Dopiero w takim wypadku można uznać, że dopełnił należytej staranności.
Nadzór tego rodzaju powinien obejmować nie tylko przekazanie polecenia wykonania czynności i upewnienie się, że osoba taka wie dokładnie, co i kiedy ma zrobić, ale powinien sięgać dalej, aż po upewnienie się, że czynność została dokonana, zwłaszcza wtedy, gdy pełnomocnik wie, że czynność jest dokonywana przez nowego pracownika. Zdaniem Sądu takiego nadzoru w rozpoznawanym przypadku zabrakło, nie świadczy o nim stosowany w kancelarii potrójny system obiegu korespondencji ani fakt dużej liczby spraw i przerwy świątecznej w działaniu kancelarii. Podane zatem okoliczności, nie mają żadnego znaczenia dla oceny winy pełnomocnika i muszą go obciążać, a tym samym stronę.
Sąd pierwszej instancji podkreślił, że dla niniejszej sprawy nie było rzeczą istotną, czy pracownik kancelarii, czy też jego poprzednik ponosi winę za uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Były to bowiem osoby, którymi pełnomocnik posługiwał się w wykonaniu czynności procesowych, działające w jego zastępstwie. To nie na nowej pracownicy, a na pełnomocniku ciążył obowiązek dokonania czynności w terminie. Istotna w tej kwestii jest bowiem – co ponownie należy podkreślić - wina samego pełnomocnika. W niniejszej sprawie – jak wyżej wskazano - polegała ona na braku dołożenia należytej staranności i wykorzystania wszystkich koniecznych środków dla sprawowania skutecznego nadzoru nad wykonaniem zleconej czynności. Słusznie zatem w ocenie WSA organ odwoławczy uznał, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania było przez pełnomocnika zawinione. W takiej sytuacji, zgodnie z art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej, przywrócenie terminu nie było możliwe.
Zatem zaskarżone postanowienie jest zgodne z tym przepisem. Sąd pierwszej instancji wyjaśnił nadto, że art. 162 § Ordynacji podatkowej nie pozostawia miejsca na inną wykładnię niż zaprezentowana przez organ w zaskarżonym postanowieniu, ponieważ przywrócenie terminu dopuszczalne jest wyłącznie w sytuacji wykazania braku winy strony lub pełnomocnika. Wydanie postanowienia odpowiadającego przepisom prawa jest jednocześnie działaniem w zgodzie z zasadą zaufania obywateli do państwa i prawa oraz nie narusza prawa strony do obrony swoich racji w postępowaniu merytorycznym. Brak też było podstaw, aby w odniesieniu do strony działającej przez pełnomocnika podchodzić do kwestii przestrzegania terminów procesowych w sposób mniej rygorystyczny i obniżać wymogi co do staranności od pełnomocnika z tego tylko powodu, że strona uważa, że doszło do odebrania prawa obrony jej racji w postępowaniu podatkowym.
Terminy, w których strona może skorzystać ze swoich uprawnień procesowych – a w szczególności termin do wniesienia środka zaskarżenia – pełnią w każdym postępowaniu istotne funkcje. Chodzi nie tylko o szybkość i sprawność postępowania, ale również o pewność obrotu prawnego oraz zabezpieczenie interesów innych stron, które są zainteresowane tym, aby w rozsądnym terminie decyzja administracyjna nabyła walor ostateczności. Zwolnienie strony od skutków nierzetelności jej pełnomocnika – jak tego chce skarżąca - stawiałoby ją w pozycji uprzywilejowanej w stosunku do innych obywateli, będących stronami postępowania, co godzi w konstytucyjną zasadę równości wobec prawa. O skutkach procesowych uchybienia zawitemu terminowi procesowemu zdecydował ustawodawca ustanawiając sankcję bezskuteczności spóźnionej czynności, identyczne dla każdej strony. Przepisy procesowe nie zezwalają na żadne różnicowanie. Odmowa przywrócenia terminu jest obowiązkiem, a nie uprawnieniem organu, który stwierdzi brak podstaw do przywrócenia terminu.
D. (...) Spółki jawnej w K. złożyła skargę kasacyjną od powyższego wyroku. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono na podstawie art. 173, w zw. z art. 176 i art. 177 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej, poprzez przyjęcie takiego pojęcia winy, które w istocie prowadzi do fasadowości tej regulacji prawnej, podczas, gdy zasadą powinno być prawo strony do obrony swoich praw w postępowaniu merytorycznym. Autor skargi kasacyjnej przedstawiając argumenty uzasadniające podniesiony zarzut wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów procesu według norm prawem przepisanych.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm prawem przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do brzmienia art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1) albo naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).
Dopełnienie wymogu wskazania podstaw skargi kasacyjnej zakreślonych w powołanym przepisie art. 174 p.p.s.a. jest konieczne, ponieważ wyznacza granice skargi kasacyjnej, którymi jest związany Naczelny Sąd Administracyjny (art. 183 § 1 p.p.s.a.). Wyjątkiem są przesłanki nieważności postępowania, które sąd bierze pod rozwagę z urzędu. Przed przystąpieniem do oceny zarzutów skargi kasacyjnej zbadano, czy nie zaistniała którakolwiek z przesłanek nieważności określonych w art. 183 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że w sprawie nie wystąpiła żadna z przyczyn nieważności, wskazywana w przywoływanym unormowaniu.
W podstawach kasacyjnych strona skarżąca kasacyjnie powołała jedynie naruszenie przepisu postępowania, a konkretnie art. 162 Ordynacji podatkowej.
Z uwagi na podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty, Naczelny Sąd Administracyjny jest zobowiązany ocenić czy sąd I instancji dokonał prawidłowej kontroli zastosowania przez organ odwoławczy art. 162 Ordynacji podatkowej.
Kontrolę tę należy uznać za prawidłową, a zasadniczy w tej sprawie zarzut naruszenia art. 162 tej ustawy za nieuprawniony. Zauważyć należy, że autor skargi kasacyjnej nie sprecyzował naruszenia, którego paragrafu art. 162 zarzuca. Jednakże na podstawie uzasadnienia skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny doszedł do wniosku, że przedmiotem zaskarżenia jest art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej.
Zgodnie z art. 162 § 1 tej ustawy w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Zatem dla przywrócenia terminu konieczne jest kumulatywne spełnienie czterech przesłanek, a mianowicie: 1) uchybienie terminowi, 2) złożenie przez zainteresowanego wniosku o przywrócenie terminu w określonym terminie, 3) uprawdopodobnienie braku winy wnioskującego w uchybieniu terminowi oraz 4) dokonanie czynności, dla której termin jest przewidziany.
Z przytoczonej regulacji prawnej wynika, że kryterium braku winy wiąże się z obowiązkiem szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności w postępowaniu. Należy przy tym podkreślić, że od strony lub osoby ją reprezentującej wymaga się największego możliwego w danych okolicznościach wysiłku, a co za tym idzie, przywrócenie terminu nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa.
Według składu orzekającego w sprawie, strona skarżąca błędnie uznaje, że brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia zażalenia wynika z właściwej organizacji pracy biurowej, poprzez wyznaczenie do odbioru korespondencji wykwalifikowanego pracownika oraz stworzenie potrójnego systemu odnotowywania korespondencji, w którym występują terminy zawite.
Skarżąca wskazała, że korespondencja nie została odnotowana w tabeli, której nieprowadzono, gdyż poprzedni pracownik nie przekazał swoich spraw w toku oraz sposobu prowadzenia obiegu korespondencji. Dodatkowo wskazano, że bardzo duża liczba spraw prowadzonych w końcu roku oraz wiele przerw w pracy kancelarii spowodowanych Bożym Narodzeniem oraz Nowym Rokiem spowodowały, że zakłócony został naturalny rytm pracy. Co więcej, termin do złożenia odwołania upływał w dniu 4 stycznia 2016 r., a więc w pierwszym dniu roboczym po przerwie noworocznej.
Naczelny Sąd Administracyjny odnosząc się do takiej argumentacji wskazuje, że to skarżąca ponosi odpowiedzialność za działania wszystkich osób, przy pomocy których dokonuje czynności procesowych, w tym również profesjonalnego pełnomocnika. Odpowiedzialność za działania tych osób, w tym pracowników zatrudnionych w kancelarii prawej, jest oceniana pod względem należytej staranności. Przesłanka należytej staranności w odniesieniu do skarżącej jest rozpatrywana w odniesieniu do odpowiedzialności spółki za dobór osób (pracowników oraz innych osób), którym powierza wykonanie określonego zadania (należącego do jej obowiązków), w tym także w zakresie reprezentacji prawnej w postępowaniu przed organami podatkowymi. W przypadku powierzenia obowiązków pełnomocnikowi profesjonalnemu, to ten podmiot ponosi konsekwencje działań swoich pracowników oraz innych osób, którym powierzył określone obowiązki.
W dalszej zaś kolejności konsekwencje te ponosi mocodawca. Na pełnomocniku profesjonalnym ciąży obowiązek zorganizowania i sprawowania odpowiedniej kontroli nad pracownikami, których działania w ramach czynności w postępowaniu zawsze będą uznawane za działania - w istocie - samej skarżącej.
Warto zaznaczyć, że przywrócenie terminu w sprawie byłoby możliwe, gdyby skarżąca uprawdopodobniła, że pełnomocnik dołożył należytej staranności, powierzając obieg korespondencji w kancelarii właściwie przeszkolonemu pracownikowi i zapewnił odpowiedni nad nim nadzór, a następnie, że pracownik ten napotkał przeszkodę od niego niezależną, uniemożliwiającą dokonanie powierzonych mu czynności w terminie. Natomiast w sprawie, jak wynika z treści skargi kasacyjnej, nowy pracownik odpowiedzialny za obieg korespondencji zaniedbał swoje obowiązki, a powodem tego było, jak przyznaje sam pełnomocnik, niewłaściwe przygotowanie do wykonywania powierzonych zadań. W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że odpowiedzialność za zaniedbanie swojego pracownika ponosi pełnomocnik, a w dalszej kolejności skutki tego zaniedbania - skarżąca.
Ponadto zdaniem autora skargi kasacyjnej czynnikiem, który przyczynił się do tej sytuacji była bardzo duża liczba spraw prowadzonych w końcu roku oraz okres świąteczny. Przytoczone okoliczności, nie mogą stanowić o braku winy w niedotrzymaniu terminu dokonania czynności procesowej. Duża ilość prowadzonych spraw jest bowiem czynnikiem zależnym wyłącznie od profesjonalnego pełnomocnika a właściwa organizacja pracy daje gwarancje zachowania należytej staranności, której należy oczekiwać od profesjonalnego pełnomocnika. Z kolei okres świąteczny jest czynnikiem obiektywnym, z którym nie wiąże się - co do zasady - żadne zaskoczenie. Każdy aktywny zawodowo - działający z należytą starannością - podmiot podejmując określone działania w końcu roku ma podstawy do założenia, że z okresem świątecznym wiążą się dni wolne od pracy oraz często - jak to określił autor skargi kasacyjnej - zakłócenie naturalnego rytmu pracy.
Sąd I instancji prawidłowo ocenił zastosowanie w tej sprawie przez organ art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej. Sąd ten dokonał zatem prawidłowej kontroli działalności administracji publicznej i - na podstawie art. 151 p.p.s.a. - skargę oddalił.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804, z późn. zm.). Na koszty postępowania składa się kwota 360 zł za udział w rozprawie przed NSA.