Uzasadnienie
Wyrokiem z 12 lipca 2022 r., sygn. III SA/Lu 171/22, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie (dalej WSA w Lublinie), po rozpoznaniu sprawy ze skargi G. H. (dalej zwanego skarżącym lub skarżącym kasacyjnie) na decyzję Dyrektora Lubelskiego Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Elizówce z dnia [...] lutego 2022 r., nr [...], w przedmiocie udzielenia pomocy finansowej producentowi rolnemu, oddalił skargę.
Skargę kasacyjną od wyroku WSA w Lublinie wniósł skarżący, zaskarżając go w całości.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które to miało istotny wpływ na wynik spraw:
- 1) art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1) lit. c ustawy o P.p.s.a. (ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1634 z późn. zm.), polegające na ich niezastosowaniu w sprawie, kiedy należało skargę uwzględnić w całości, wobec naruszenia przepisów postępowania przez organ II instancji, tj. art. 7 i art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z roku 2022, poz. 2000, ze zm. – dalej: K.p.a.) poprzez brak wszechstronnego rozpoznania zebranych w sprawie dowodów, tj. Sąd nie przeprowadził dowodu z płyty CD zawierającej materiał fotograficzny w formacie jpg. z komentarzami,
- 2) art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1) lit. c ustawy o P.p.s.a, polegające na ich niezastosowaniu w sprawie, kiedy należało skargę uwzględnić w całości, wobec naruszenia przepisów postępowania przez organ II instancji, tj. art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. poprzez brak wszechstronnego rozpoznania zebranych w sprawie dowodów i błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego poprzez przyjęcie, że organ dokonał pomiaru 50 ha gruntów w K., gdy w rzeczywistości z powodu zalania tej nieruchomości pracownicy Biura Kontroli na Miejscu nie dokonali pomiarów, co zostało potwierdzone w protokole, gdy naruszenie ww. przepisów postępowania przez organ miało istotny wpływ na wynik sprawy;
- 3) art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1) lit. c ustawy o P.p.s.a, polegające na ich niezastosowaniu w sprawie, kiedy należało skargę uwzględnić w całości, wobec naruszenia przepisów postępowania przez organ II instancji, tj. art. 7 i art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. K.p.a. poprzez brak wszechstronnego rozpoznania zebranych w sprawie dowodów i błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego poprzez uznanie za poprawne błędne wyniki kontroli dokonanej już po zbiorach dyni, co skutkowało zmniejszenie przez organ administracji powierzchni deklarowanej do płatności ONW typ specyficzny strefa I (niekorzystne warunki o walorach przyrodniczo - turystycznych) – powierzchnię zmniejszono do 37,40 ha z uwagi na obowiązujące limity dla danej płatności, gdy w rzeczywistości zalegające w aktach sprawy dowody bezsprzecznie potwierdzają, że uprawa dyni była na całej powierzchni zadeklarowanej we wniosku obszarowym złożonym w 2020 r., a owoce dyni w momencie kontroli były już przez skarżącego zebrane i sprzedane - kontrola miała miejsce po zbiorach, czyli od 27 października do prawie do końca listopada,
- 4) art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1) lit. c ustawy o art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1) lit. c ustawy o P.p.s.a, polegające na ich niezastosowaniu w sprawie, kiedy należało skargę uwzględnić w całości, wobec naruszenia przepisów postępowania przez organ II instancji, tj. art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. poprzez brak wszechstronnego rozpoznania zebranych w sprawie dowodów i błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego poprzez uznanie że dowody w postaci fotografii uprawy dyni na wszystkich działkach wraz ze wskazaną pozycją GPS oraz wskazaną data wykonania poszczególnych fotografii (w formie wydrukowanej oraz sporządzone na płycie CD) nie wskazują konkretnie działek, na których zostały wykonane, gdy w rzeczywistości wskazana pozycja GPS dokładnie wskazuje miejsce wykonania konkretnej fotografii;
- 5) art. 134 § 1 w zw. z art. 1451 pkt 1) lit. c ustawy o art. 134 § 1w zw. z art. 145 § 1 pkt 1) lit. c ustawy o P.p.s.a, polegające na ich niezastosowaniu w sprawie, kiedy należało skargę uwzględnić w całości, wobec naruszenia przepisów postępowania przez organ II instancji, tj. art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. poprzez brak wszechstronnego rozpoznania zebranych w sprawie dowodów i błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego poprzez uznanie że dowody w postaci faktur VAT nie świadczą o istnieniu uprawy dyni na obszarze, który organ wykluczył z płatności ze względów szczegółowo opisanych w raporcie z kontroli na miejscu, gdy w rzeczywistości ilość sprzedanej dyni odpowiadała teoretycznej ilości dyni, która powinna zostać zebrana z całego obszaru, przy uwzględnieniu strat spowodowanych zalaniem;
- 6) art. 134 § 1 w zw. z art. 145 pkt 1) lit. c ustawy o art. 134 § 1w zw. z art. 145 § 1 pkt 1) lit. c ustawy o P.p.s.a, polegające na ich niezastosowaniu w sprawie, kiedy należało skargę uwzględnić w całości, wobec naruszenia przepisów postępowania przez organ II instancji, tj. art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. poprzez brak wszechstronnego rozpoznania zebranych w sprawie dowodów i błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego poprzez uznanie że dowód w postaci raportu z kontroli w całości ([...] Z DNIA [...]-01-2021), sporządzonego przez T. B., M. K. na podstawie kontroli na miejscu rozpoczętej dnia 27 października 2020 roku i zakończonej [...] listopada 2020 roku 2020.11. [...], uzupełnionego w odpowiedzi na pismo Kierownika ARiMR z dnia 27 września 2021 roku (dalej: raport) odpowiadał stanowi faktycznemu, gdy w rzeczywistości pozostały materiał dowodowy stoi w sprzeczności z tezami zawartymi w raporcie przy równoczesnym braku wszechstronnego rozpoznania zebranych w sprawie dowodów, które stoją w sprzeczności z raportem tj.:
- - protokołu z kontroli z Ekogwarancji przeprowadzonej przez Inspektora Rolnictwa Ekologicznego Katarzynę Kowalską z dnia 05 sierpnia 2020 roku,
- - decyzji nr [...] z dnia [...] września 2020 roku potwierdzająca uprawę dyni przez G. H. wydana na podstawie kontroli z dnia 05 sierpnia 2020 roku,
- - protokołu nr [...] z dnia 20 sierpnia 2020 roku z oszacowania zakresu i wysokości szkód w gospodarstwie rolnym lub dziale specjalnym produkcji rolnej spowodowanych wystąpieniem niekorzystnego zjawiska atmosferycznego (powódź i grad) sporządzony przez komisję z Urzędu Gminy w D. przy udziale przedstawiciela Lubelskiej Izby Rolniczej na wniosek Wojewody po przeprowadzonej kontroli w dniu [...] sierpnia 2021 roku," które potwierdzają, że skarżący uprawiał dynię na wszystkich działkach w całości;
- 7) art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1) lit. c ustawy o art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1) lit. c ustawy o P.p.s.a, polegające na ich niezastosowaniu w sprawie, kiedy należało skargę uwzględnić w całości, wobec naruszenia przepisów postępowania przez organ II instancji, tj. art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. poprzez brak wszechstronnego rozpoznania zebranych w sprawie dowodów i błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego poprzez uznanie że dowody w postaci zeznań świadków wskazują jedynie, że świadkowie potwierdzają jedynie, że dynia była uprawiana, lecz nie dokonywali pomiarów działek i nie są w stanie potwierdzić powierzchni gruntu faktycznie użytkowanego przez skarżącego, gdy w rzeczywistości świadkowie potwierdzili, że wszystkie działki skarżący uprawiał w całości;
- 8) art. 151 P.p.s.a. polegające na jego zastosowaniu w sprawie i oddaleniu skargi, gdy skargę należało uwzględnić.
Na tej podstawie skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Lublinie, a także o zasądzenie na swoją rzecz od organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że Sąd I instancji w ogóle nie przeprowadził dowodu z płyty CD, która została załączona do odwołania.
Skarżący dodał, że w rzeczywistości kontrolerzy nie dokonali pomiaru działek w K., gdyż były one zalane wodą. Kontrolerzy ARiMR błędnie za nieużytek uznali ok. 70% powierzchni położonych w K. działek nr: [...], ponieważ były to działki zalane w wyniku powodzi i zdewastowane biologicznie i rozwinęła się na nich trzcina i inne chwasty.
W dalszych wywodach skargi kasacyjnej stwierdzono, że kontrola miała miejsce w dniach 27 października 2020 roku - 23 listopada 2020 r. Skarżący zbiór dyni, które pozostały na polu po klęsce powodzi i gradu, przeprowadził od połowy września do początku października. Do polowy października pola skarżącego (poza zalanymi) zostały oczyszczone też z pozostałości po zbiorach.
W ocenie skarżącego kontrolerzy pomiar powierzchni działek wykonali nierzetelnie, gdyż jak udokumentował na zdjęciach przemieszczali się pojazdem pomiarowym w znacznej odległości od granic działek (od kilku do ponad kilkudziesięciu metrów) i objechali samochodem wszystkie działki, a ślady samochodu kontrolerów na działkach skarżący sfotografował podczas wykonywania prac polowych.
Skarżący kasacyjnie zwrócił uwagę, że raport z kontroli został zakwestionowany w całości, jako błędny w oparciu o załączony do odwołania materiał dowodowy, przez Dyrektora Oddziału Regionalnego ARiMR w Lublinie decyzja z dnia 6 czerwca 2021.
Według skarżącego kasacyjnie kontrolerzy błędnie zinterpretowali fakt pojawienia się trzciny na działkach w okresie kontroli i błędnie opisali ten fakt w raporcie, wyciągając sprzeczne z logiką wnioski. Twierdzenie, że skoro na przełomie października i listopada 2020 na niektórych działkach ([...]) rośnie trzcina, to znaczy, że działki nie były uprawiane co najmniej od 2 lat nie polega na prawdzie. Takie wnioskowanie świadczy o braku merytorycznego przygotowania do wykonywania czynności. Dynie w warunkach lubelskich sadzi się po 15 maja i zbiera od sierpnia do połowy października.
Końcowo skarżący kasacyjnie nadmienił, że jest oczywistym, że świadkowie nie dokonywali pomiarów działek, a swoje zeznania opierają wyłącznie na wizualnej ocenie, jednakże w stosunkach wiejskich trudno wymagać, żeby rolnicy mierzyli pola po każdym siewie - po pierwsze doskonale wiedzą, które pole do kogo należy i gdzie są jego granice, - po drugie - jeżeli świadek zeznaje, że skarżący uprawiał działki w całości, to znaczy, że cała działka skarżącego była uprawiana dynią. Jeżeli byłoby inaczej, to świadkowie zeznawaliby, że skarżący uprawiał część działki, pół działki, etc.
Dyrektor Lubelskiego Oddziału Regionalnego ARMiR w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie w całości.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
W myśl art. 193 zd. 2 P.p.s.a. uzasadnienie wyroku oddalającego skargę kasacyjną zawiera ocenę zarzutów skargi kasacyjnej. Regulacja ta, jako mająca charakter szczególny, wyłącza zatem przy tego rodzaju rozstrzygnięciach odpowiednie stosowanie do postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym wymogów dotyczących elementów uzasadnienia wyroku, przewidzianych w art. 141 § 4 P.p.s.a. Omawiany przepis (art. 193 zd. 2 P.p.s.a.) ogranicza wymogi, jakie musi spełniać uzasadnienie wyroku oddalającego skargę kasacyjną wyłącznie do - niemającej swojego odpowiednika w art. 141 § 4 P.p.s.a - oceny zarzutów skargi kasacyjnej.
W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny, wobec oddalenia skargi kasacyjnej, w uzasadnieniu swojego wyroku ograniczył się do oceny zasadności podniesionych w niej zarzutów.
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Strony mogą przytaczać nowe uzasadnienie podstaw kasacyjnych.
Jak stanowi zaś art. 174 P.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na: naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1), bądź na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).
Artykuł 176 P.p.s.a. określa elementy składowe skargi kasacyjnej, a zgodnie z § 1 pkt 2 tego przepisu jej obligatoryjnym elementem jest przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. Przez przytoczenie podstawy kasacyjnej należy rozumieć podanie konkretnego przepisu (konkretnej jednostki redakcyjnej określonego aktu prawnego), który zdaniem strony został naruszony przez sąd pierwszej instancji (por. postanowienia NSA z 8 marca 2004 r., sygn. akt FSK 41/04; z 1 września 2004 r., sygn. akt FSK 161/04; z 24 maja 2005 r., sygn. akt FSK 2302/04, wszystkie dost. w CBOiS - www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Z kolei uzasadnienie skargi kasacyjnej winno zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych.
W przypadku zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania, wyłącznie które to znalazły się w rozpoznanej przez Naczelny Sąd Administracyjny skardze kasacyjnej, podkreślić należy, że prawidłowo sformułowany zarzut tego typu winien wskazywać konkretne regulacje procesowe, którym uchybił sąd I instancji, a także zawierać argumenty świadczące o tym, że naruszenie tego rodzaju regulacji mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Innymi słowy, skarżący kasacyjnie nie może ograniczyć się tylko do wskazania, że do naruszenia określonych przepisów faktycznie doszło, ale musi wykazać, co najmniej potencjalny związek przyczynowy pomiędzy tym naruszeniem, a wynikiem sprawy.
W myśl przytoczonych wyżej regulacji P.p.s.a., granice rozpoznania sprawy przez Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z zasadą dyspozycyjności, zakreślają, co do zasady, podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty, zdefiniowane poprzez wskazanie przez jej autora konkretnych jednostek redakcyjnych przepisów, które jego zdaniem zostały naruszone, a także oparte na tych przepisach twierdzenia, dotyczące mających według skarżącego kasacyjnie miejsce uchybień regulacjom prawa materialnego czy procesowego.
W niniejszym przypadku, w którym brak jest podstaw do stwierdzenia wystąpienia przesłanek nieważności, enumeratywnie wymienionych w art. 183 § 2 P.p.s.a., skarżący kasacyjnie, jak to zaznaczono powyżej, podniósł jedynie zarzuty z kategorii, o której mowa w art. 174 pkt 2 P.p.s.a., a więc te, odnoszące się do naruszenia przepisów postępowania.
We wszystkich sformułowanych przez siebie zarzutach skarżący kasacyjne zarzucił uchybienie przez WSA w Lublinie mającym wynikowy charakter przepisom P.p.s.a., tj. takim, które określają uprawnienia orzecznicze sądów administracyjnych, a mianowicie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c czy art. 151 P.p.s.a., a także art. 134 § 1 tej ustawy, precyzującego granice orzekania wojewódzkiego sądu administracyjnego. Za wyjątkiem jednego przypadku, tj. zarzutu oznaczonego nr 8, naruszenie wyżej wymienionych regulacji powiązał z art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a., uchybienia którym upatruje przede wszystkim w braku wszechstronnego rozpoznania zebranych w sprawie dowodów, a także błędnej ocenie tychże.
Mając na względzie powyższe stwierdzić należy, że wszystkie zarzuty, jakie zostały zawarte w rozpoznanej skardze kasacyjnej mają komplementarny charakter, jako że odnoszą się do tej samej postaci naruszenia prawa, jak również tożsamych regulacji proceduralnych, którym zdaniem autora skargi kasacyjnej uchybiono. Z tego więc względu zasadnym jest łączne ustosunkowanie do wszystkich spośród nich, z tym jedynie zastrzeżeniem, że rozróżnić należy kwestię odnoszącą się do zebrania odpowiedniego materiału dowodowego, niezbędnego do rozstrzygnięcia sprawy, od jego prawidłowej i kompleksowej oceny.
W przedmiocie wszystkich podniesionych przez skarżącego zarzutów stwierdzić należy, iż brak było podstaw do uznania ich zasadności, co wynika nie tylko wadliwego sposobu ich sformułowania, ale także bezpodstawności podnoszonych w nich twierdzeń.
I tak, na wstępie podkreślić należy, że zarzucając nieprzeprowadzenie przez Sąd I instancji wnioskowanych przez siebie dowodów (a więc niezebranie odpowiednich dowodów), skarżący kasacyjnie w ogóle nie wymienił jako naruszonego art. 106 § 3 P.p.s.a., która to regulacja stanowi podstawę do przeprowadzenia przez wojewódzki sąd administracyjny uzupełniającego dowodu z dokumentów, w dodatku jedynie w niezbędnym zakresie i z tym zastrzeżeniem, że nie doprowadzi to do nadmiernego przedłużenia postępowania sądowego. W związku z tym zarzut ten, jako niepełny, już tylko z tego względu nie może doprowadzić do zamierzonego przez skarżącego kasacyjnie rezultatu.
W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że skarga kasacyjna jest środkiem odwoławczym, jaki przysługuje od wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz niektórych jego postanowień, kończących postępowanie w sprawie, tak więc wszelkie jej zarzuty winny być kierowane pod jego adresem, a nie organów administracji publicznej, załatwiających konkretną sprawę. Nieuwzględnienie wniosku dowodowego strony przez Sąd I instancji mogło więc być rozpatrywane jedynie pod kątem ewentualnego naruszenia art. 106 § 3 P.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 K.p.a., wobec tego zarzut oparty wyłącznie na tych dwóch ostatnich regulacjach nie pozwalał na odniesienie się do poruszanej przez skarżącego kasacyjnie problematyki.
Na marginesie jedynie należy zaznaczyć, że skierowany do Sądu I instancji wniosek o przeprowadzenie dowodów obejmował, zgodnie z jego treścią, jedynie te spośród nich, które zostały dołączone do skargi. Wśród nich nie było zaś płyty CD, jaka miała się znajdować w aktach administracyjnych sprawy (dowód ten nie został wymieniony we wniosku dowodowym). Skoro zaś tam się znajdowała to przyjąć należy, iż stanowiła ona element zebranego w sprawie materiału dowodowego. Nie było więc potrzeby ponawiania tego rodzaju czynności. Skarżący kasacyjnie zresztą nie prezentuje jednolitego stanowiska w tym względzie, gdyż z jednej strony zarzuca nieprzeprowadzenie dowodu z danym zapisanych na płycie CD (zdjęć), z drugiej zaś wskazuje, że dane te nie zostały właściwie ocenione.
Przechodząc do kwestii prawidłowości, tj. zgodności z prawem przeprowadzonej oceny dowodów również nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem skarżącego kasacyjnie, iż WSA w Lublinie dopuścił się naruszenia prawa w tym zakresie. Wnioski poczynione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, akceptujące ustalenia organów, a co za tym idzie przeprowadzoną przez nie ocenę dowodów, w sposób logiczny i przekonujący wyjaśniają zasadność przyjętej oceny. W tym aspekcie brak jest podstaw do przypisania Sądowi I instancji, sprzecznego z prawem zaakceptowania oceny dowodów, która miałaby nosić cechy dowolności.
WSA w Lublinie zasadnie uznał za zgodne z prawem i niewykraczające poza granice swobodnej oceny dowodów stwierdzenia, że ustalenia raportu kontroli na miejscu w sposób najbardziej precyzyjny określają stwierdzoną powierzchnię działek (upraw), a także różnice pomiędzy powierzchnią deklarowaną, a stwierdzoną. Tego rodzaju wniosków nie sposób bowiem podważyć w oparciu o wskazywane przez skarżącego kasacyjnie dowody, tj.: zeznania świadków, pisemne oświadczenia innych producentów rolnych, dowody sprzedaży płodów rolnych (dyni), w postaci faktur VAT, protokoły komisji szacującą wystąpienie szkód w uprawach rolnych, dokumenty z kontroli dotyczącej dochowania warunków produkcji ekologicznej, sporządzone przez jednostkę certyfikującą, decyzję wydaną w innej sprawie, a także przedłożoną przez skarżącego dokumentację fotograficzną.
W tym aspekcie zgodzić się należy z Sądem I instancji, że ustalenia kontroli utrwalone w raporcie (cechującym się szczegółowością, którego stwierdzenia poparte zostały dokumentacją fotograficzną) wskazują w sposób niebudzący wątpliwości na istotne rozbieżności pomiędzy stanem faktycznym, stwierdzonym przez kontrolujących, a deklarowanym we wniosku skarżącego. Wniosków płynących z tego raportu nie sposób podważyć w oparciu o dowody, które ze swej istoty nie odnosiły się do powierzchni weryfikowanych upraw. Zarówno bowiem jednostka certyfikująca, jak i komisja szacująca straty nie prowadziły pomiarów działek, a bazowały jedynie na oświadczeniach skarżącego kasacyjnie, będących (w zakresie powierzchni upraw) wyrazem jego subiektywnego stanowiska i niepopartego żadnymi dowodami.
Z tych samych względów podstawą podważenia ustaleń raportu nie mogą być zeznania świadków i oświadczenia innych producentów rolnych, którzy również nie prowadzili żadnych pomiarów i nie dysponowali kwalifikacjami, umożliwiającymi im rzeczowe odniesienie się do tego rodzaju problematyki, jaką stanowi rzeczywista powierzchnia upraw, w odniesienie do areału, na którym skarżący kasacyjnie gospodarował. W dodatku wbrew sugestiom skarżącego kasacyjnie, miarodajności ich twierdzeń nie można wywodzić ze znajomości przez te osoby stosunków lokalnych, gdyż w rzeczywistości pozostaje ona bez wpływu na faktyczną możliwość precyzyjnego określenia powierzchni upraw, mającej wynosić ponad 100 ha.
W przypadku dowodów sprzedaży dyni stwierdzić należy, że miarodajnych wniosków co do powierzchni upraw nie można również wywodzić z ilości sprzedanych płodów rolnych, gdyż wymagałoby to dokładnej analizy wydajności produkcji, w tym konkretnym przypadku, a takimi danymi ani organy ani Sąd nie dysponowały. Poza tym brak jest podstaw do przyjęcia, że określona ilość dyń musiała pochodziła właśnie z tych działek, o których mowa na gruncie przedmiotowych spraw.
W kwestii podnoszonego przez skarżącego kasacyjnie braku precyzji pomiarów, dokonanych przez kontrolerów, przeprowadzających kontrolę na miejscu, czy też niezgodności ich ustaleń z przedstawioną przez niego dokumentacją fotograficzną również brak jest podstaw do uznania zasadności tego rodzaju twierdzeń. Wynika to przede wszystkim z ogólnikowości oraz nieprecyzyjności tychże stwierdzeń, a także tego, iż w istocie są one gołosłowne, jako że nie zostały poparte żadnymi wiarygodnymi argumentami.
Odnośnie dokumentacji fotograficznej podkreślić należy, że brak jest podstaw do przyjęcia, że poszczególne zdjęcia umożliwiają ustalenie precyzyjnej lokalizacji ich wykonania, zwłaszcza że jak stwierdza sam skarżący kasacyjnie, zostały one wykonane w formacji jpg.
Jeżeli zaś chodzi o metodologię prowadzenia pomiarów przez kontrolerów, to w tym względzie zauważyć należy, że nie ograniczała się ona do dokonywania fizycznych pomiarów na gruncie, ale była skoordynowana z systemem identyfikacji działek rolnych, bazującym na danych kartograficznych, z wykorzystaniem technik opartych na skomputeryzowanym systemie informacji geograficznej. Sugerowana więc przez skarżącego kasacyjnie ich nieprecyzyjność, zwłaszcza w takich rozmiarach, jakie odpowiadają powierzchni ustalonych wykluczeń, nie została więc nawet uprawdopodobniona.
Odnośnie prawidłowości legalizacji sprzętu pomiarowego, którą to okoliczność skarżący kasacyjnie podniósł w piśmie z 27 marca 2023 r., tj. już po upływie terminu do wniesienia skargi, zaznaczyć jedynie należy, że nie odnosi się ona do żadnej z kwestii poruszonych w którymś z zarzutów skargi kasacyjnej. Tak więc będąc związanym zarzutami skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny, nie mógł się do niej odnieść.
Końcowo należy jedynie nadmienić, że powierzchnia działek skarżącego kasacyjnie, uznana za uprawniającą do uzyskania wnioskowanego przez niego wsparcia, jest zbliżona do tej, jaka została objęta ubezpieczeniem. Choć nie jest to decydująca okoliczność, na gruncie przedmiotowej sprawy, przesądzająca prawidłowość poczynionych w jej ramach ustaleń faktycznych, to dodatkowo przemawia przeciwko uznaniu za zasadne argumentów skarżącego kasacyjnie, przytoczonych przez niego w celu podważenia tego stanowiska.
Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.