Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 5

Postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 24 października 2018 r., sygn. akt I GZ 351/18

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
sędzia NSA Piotr Pietrasz przewodniczący
Rozpoznanie
w dniu 24 października 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia T. P.C. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 1 sierpnia 2018 r. sygn. akt I SA/Bk 325/18 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia skargi
Sprawa
w sprawie ze skargi T. P. C. na negatywne rozstrzygnięcie protestu przez Zarząd Województwa Podlaskiego z dnia (...) maja 2018 r., nr (...) w przedmiocie dofinansowania projektu budowy zagrodowej elektrowni na biogaz z gnojowicy krów mlecznych

Sentencja

postanawia:

  1. oddalić zażalenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w postanowieniu z dnia 1 sierpnia 2018 r., sygn. akt I SA/Bk 325/18 odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi T. P. C. na negatywne rozpatrzenie protestu przez Zarząd Województwa Podlaskiego z dnia (...) maja 2018 r. nr (...) w przedmiocie dofinansowania projektu budowy zagrodowej elektrowni na biogaz z gnojowicy krów mlecznych.

Pismem z dnia 5 lipca 2018 r. (data nadania w urzędzie pocztowym) pełnomocnik skarżącego T. P.C. zwrócił się o przywrócenie terminu do złożenia skargi na informację o negatywnym rozpatrzeniu protestu przez Zarząd Województwa Podlaskiego w przedmiocie dofinansowania projektu budowy zagrodowej elektrowni na biogaz z gnojowicy krów mlecznych. We wniosku wskazano, że informację o negatywnym rozpatrzeniu protestu z dnia 10 maja 2018 r. odebrała małżonka skarżącego i podała mężowi datę odbioru korespondencji niezgodną z prawdą. Skarżący jest rolnikiem i w ciągu dnia zajmuje się gospodarstwem rolnym. Sprawami wszelkiego rodzaju dokumentacji i korespondencji zwyczajowo zajmuję się żona.

Skarżący nie miał podstaw aby wątpić, że podana przez żonę data odbioru korespondencji jest nieprawidłowa i taką też datę przekazał pełnomocnikowi. Żona skarżącego jest obecnie w zaawansowanej ciąży – minął już termin planowanego porodu. Jest więc skupiona na swoim zdrowiu i jedynie stanem zdrowia tłumaczy pomyłkę w określeniu i podaniu skarżącemu daty odbioru wskazanego pisma. Skarżący uchybił zatem terminowi bez swojej winy. Podana przez małżonkę data odbioru była prawdopodobna, tj. przypadała na czwarty dzień po wydaniu orzeczenia przez organ. Nie było więc przesłanek aby wątpić w rzetelność przekazanej informacji. Pełnomocnik wskazał, że o uchybieniu terminu skarżący dowiedział się 28 czerwca 2018 r., po otrzymaniu postanowienia o pozostawieniu skargi bez rozpatrzenia. Do wniosku dołączono kopię dokumentacji medycznej żony skarżącego oraz kopię jej oświadczenia z dnia 5 lipca 2018 r.

Wojewódzki Sąd Administracyjny zaskarżonym postanowieniem stwierdził, że wniosek został złożony w terminie lecz argumentacja skarżącego nie daje podstawy do wnioskowanego przywrócenia terminu. W opinii Sądu twierdzenia skarżącego dotyczące przekazaniu mu przez żonę błędnej informacji o dacie odbioru korespondencji nie mogą w realiach rozpatrywanego przypadku stanowić podstawy wnioskowanego przywrócenia terminu. Dalej Sąd wskazał, że całodzienne zajmowanie się gospodarstwem rolnym nie pozbawia skarżącego możliwości kontaktu z żoną i zasięgnięcia informacji o tym, czy w danym dniu nadeszła jakakolwiek korespondencja.

Skarżący nie zachował odpowiedniej staranności w zakresie dbania o własny interes, wobec czego Sąd nie mógł przyjąć, że do uchybienia nie doszło z jego winy. Sąd podkreślił nadto, że z przedstawionych okoliczności i dokumentów nie wynika, aby żona skarżącego z uwagi na nagłą, nieprzewidzianą sytuację, w rzeczywistości nie mogła przekazać mężowi informacji o odebraniu przesyłki w dniu 11 maja 2018 r., a skarżący nie mógł w tym dniu – zachowując należytą staranność człowieka przejawiającego dbałość o swe własne życiowo ważne sprawy – uzyskać od niej informacji o ewentualnej korespondencji z tego dnia. Tym bardziej, że składając protest od wyników oceny złożonego wniosku o dofinansowanie, skarżący mógł oczekiwać rychłej odpowiedzi na złożony przez niego środek odwoławczy. Za zaniedbanie domowników w zakresie przekazania daty odebrania przesyłki odpowiedzialność ponosi strona.

Skarżący wniósł zażalenie od powyższego postanowienia odmawiającego przywrócenia terminu do wniesienia skargi zarzucając naruszenie art. 87 § 2 i art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm., dalej: p.p.s.a.), wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

W przekonaniu strony skarżącej Sąd I instancji dokonał błędnej kwalifikacji stanu faktycznego pod dyspozycję art. 86 § 1 p.p.s.a. Przepis jako przesłankę przywrócenia terminu wskazuje brak winy strony w uchybieniu terminu. Skarżący wskazał i uprawdopodobnił, że żona wprowadziła go w błąd co do daty odbioru korespondencji. Powodem pomyłki żony było złe samopoczucie spowodowane komplikacjami w ostatnich dniach ciąży.

Sąd I instancji uznał, że wina skarżącego polegała na braku codziennej kontroli korespondencji i uznał to za niedbalstwo. Z takim argumentem skarżący się nie zgodził, ponieważ, jak wyjaśnił we wniosku o przywrócenie terminu, to jego żona zajmowała się w tym gospodarstwie dokumentami. Powierzenie jej tych obowiązków przez skarżącego było właśnie spowodowane dbałością o własne interesy, ponieważ żona jako osoba staranna i dokładna dawała gwarancję dopilnowania wszelkich formalności i załatwiania spraw terminowo. Ponieważ żona skarżącego zawsze wywiązywała się z tych obowiązków bez zarzutu i nigdy niczego nie zaniedbała powierzenie jej zajmowania się dokumentacją stanowiło w opinii skarżącego właśnie wyraz wysokiej dbałości o interesy przedsiębiorstwa.

Natomiast skarżący nie miał podstaw, by wątpić, że podana przez żonę data odbioru korespondencji jest nieprawidłowa. Również żona skarżącego nie była świadoma swojej pomyłki. W tej sytuacji przypisanie winy skarżącemu nie jest słuszne.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje

Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a. Sąd na wniosek strony postanowi o przywróceniu terminu, jeżeli strona bez swojej winy nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym. Przepis art. 87 § 2 p.p.s.a. stanowi, iż w piśmie z wnioskiem o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym uzależnione jest od spełnienia określonych przesłanek pozytywnych, których istnienie pozwala na przywrócenie terminu i negatywnych, których istnienie czyni przywrócenie terminu niedopuszczalnym. Warunkiem skuteczności wniosku o przywrócenie uchybionego terminu jest zatem łączne spełnienie przesłanek ustanowionych w przepisach art. 86 i art. 87 p.p.s.a. tj. uprawdopodobnienie przez stronę braku winy w uchybieniu terminu (art. 86 § 1 i art. 87 § 2), spowodowanie przez uchybienie terminu ujemnych skutków dla strony (art. 86 § 2), dochowanie terminu do wniesienia wniosku (art. 87 § 1), dopełnienie uchybionej czynności (art. 87 § 4).

Intencją ustawodawcy przy tworzeniu przepisów regulujących instytucję przywrócenia terminu było umożliwienie stronie obrony swoich praw czy interesów w sytuacji, gdy upływ terminów procesowych wywołał dla niej negatywne skutki prawne, przy jednoczesnym założeniu, że strona dołożyła wszelkich możliwych starań, aby takich negatywnych konsekwencji uniknąć. Pierwszorzędne znaczenie dla rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym ma zatem ustalenie, że fakt uchybienia przez stronę terminowi nie nastąpił z jej winy. Dla takiej oceny konieczne jest nie tylko dokonanie analizy okoliczności podnoszonych przez stronę, lecz również całości okoliczności sprawy.

Jak wskazano wyżej, pozytywną przesłanką przywrócenia terminu jest brak winy strony w uchybieniu terminu. Brak winy wiąże się w takiej sytuacji z obowiązkiem dołożenia szczególnej staranności przy dokonaniu czynności procesowej. Jedynie gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, można mówić o braku winy. Innymi słowy nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania instytucji przywrócenia terminu. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej, ale także lżejszej jej postaci, tj. niedbalstwa, rozumianego jako niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy. Wykluczenie winy w uchybieniu terminu wymaga wykazania, że mimo dołożenia wszelkich możliwych w danych warunkach starań, strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody uniemożliwiającej jej dokonanie czynności postępowania w terminie ustawowym.

Podkreślić należy, że przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wtedy, gdy jego uchybienie nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy największym w danych warunkach wysiłku. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego rozstrzygnięcie WSA, że w sprawie nie zaistniały okoliczności uzasadniające przywrócenie terminu było prawidłowe. Co prawda Sąd rozumie trudną sytuację skarżącego, jednakże nie mógł się przychylić do jego wniosku, gdyż uchybienie terminowi do wniesienia skargi było przez skarżącego niewątpliwie zawinione. Skarżący sam wskazał, że wniesienie skargi po terminie było spowodowane podaniem przez żonę błędnej daty odbioru zaskarżonej decyzji. Świadczy to, jak trafnie zauważył WSA, o braku zachowania przez skarżącego należytej staranności przy prowadzeniu własnych spraw. Oświadczenie złożone przez żonę oraz załączony dokument potwierdzający jej zaawansowaną ciążę nie mogą stanowić podstawy do przywrócenia terminu. Przy dołożeniu należytej staranności oraz wiedząc, że żona źle się czuje z powodu komplikacji w ostatnich dniach ciąży skarżący miał odpowiedni czas aby upewnić się co do terminu wniesienia skargi do WSA.

Ponadto trudno uznać, że pomyłka była spowodowana zdarzeniem nagłym nieprzewidywalnym skoro jak sam przyznaje skarżący planowany termin porodu minął. Tym samym powyższe uniemożliwiało w niniejszej sprawie przywrócenia skarżącemu terminu do wniesienia skargi.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.