Prosto w prawo Dla profesjonalistyPro

Postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 25 lutego 2010 r., sygn. akt I GZ 49/10

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
sędzia NSA Kazimierz Brzeziński przewodniczący
Rozpoznanie
w dniu 25 lutego 2010 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia P. H. –U. "S." Sp. z o.o. w B. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w G. z dnia 23 grudnia 2009 r. sygn. akt I SA/Gd 927/08 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia skargi
Sprawa
w sprawie ze skargi P. H. –U. "S." Sp. z o.o. w B. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w G. z dnia [...] października 2008 r., nr [...] w przedmiocie podatku akcyzowego

Sentencja

postanawia:

  1. oddalić zażalenie

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 23 grudnia 2009 r., sygn. akt I SA/Gd 927/08, Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. odmówił P. H. –U. "S." Sp. z o.o. w B. przywrócenia terminu do złożenia skargi na decyzję Dyrektora Izby Celnej w G. z dnia [...] października 2008 r., nr [...], w przedmiocie podatku akcyzowego.

W uzasadnieniu Sąd wskazał, że postanowieniem z dnia 11 maja 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. odrzucił skargę Spółki "S. " na decyzję Dyrektora Izby Celnej w G. z dnia [...] października 2008 r., a odpis rozstrzygnięcia wraz z uzasadnieniem został doręczony skarżącej w dniu 18 maja 2009 r.

W dniu 25 maja 2009 r. Spółka złożyła wniosek o przywrócenie terminu do złożenia skargi wskazując, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Podała, że jedyną osobą uprawnioną do reprezentacji Spółki jest E. M. - prezes zarządu Spółki "S.", a w okresie, kiedy upływał termin do złożenia skargi przebywała ona na dwudniowym urlopie (w dniach 26 i 27 listopada 2008 r.). Prezes zarządu została błędnie poinformowana przez męża, że termin złożenia skargi upływa 29 listopada 2008 r., zaś ona sama była przekonana, że termin do wniesienia skargi upływa 28 listopada 2008 r., a w rzeczywistości upływał on 27 listopada 2008 r.

Zdaniem Sądu I instancji podana przez skarżącą okoliczność - dwudniowy urlop prezesa zarządu - nie stanowiła przeszkody uniemożliwiającej dochowanie ustawowego terminu do złożenia skargi. Skarżąca była prawidłowo pouczona o sposobie i terminie złożenia pisma procesowego. Prezes zarządu powinna była tak zorganizować pracę spółki, aby terminy spraw urzędowych zostały dochowane. W szczególności miała prawną możliwość udzielenia osobie trzeciej pełnomocnictwa do podpisania w jej imieniu skargi. Skarżąca nie wykazała, że skorzystanie z urlopu wypoczynkowego było spowodowane okolicznościami nagłymi, wykluczającymi możliwość posłużenia się inną osobą w załatwianiu spraw Spółki.

Sąd podkreślił, że skarżąca w żaden sposób nie wyjaśniła powodów swego błędnego przekonania, że termin do złożenia skargi upływał 28 listopada 2008 r. Przy ocenie winy w uchybieniu terminu należy zaś przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Samo błędne przekonanie o przysługujących stronie środkach procesowych oraz terminach ich składania nie jest nadzwyczajną okolicznością przemawiającą za uwzględnieniem wniosku o przywrócenie terminu. Jako okoliczności dowodzącej braku winy prezesa zarządu w uchybieniu terminu, Sąd nie uwzględnił również argumentu, że prezes zarządu została wprowadzona w błąd przez męża, który jak twierdzi poinformował ją telefonicznie poinformował ją, że termin do złożenia skargi upływa 29 listopada 2008 r.

Spółka "S." wniosła zażalenie na powyższe postanowienie twierdząc, że Sąd I instancji niewłaściwie ocenił kwestię winy w uchybieniu terminu. Skarżąca podniosła, że już we wniosku o przywrócenie terminu wyjaśniła, że B. M. pomagający czasami w prowadzeniu spraw Spółki przekazał prezesowi zarządu, przebywającej na urlopie, informację, że termin do złożenia skargi upływa 29 listopada 2008 r. B. M. nie zajmuje się na co dzień przyjmowaniem korespondencji i nie ma szczegółowej wiedzy na temat sposobu obliczania terminów i ich znaczenia w postępowaniu administracyjnym. Zdaniem Spółki nie można twierdzić, że nie zachowała ona należytej staranności. Skarga została wniesiona jeden dzień po terminie.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.

Stosownie do treści art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), dalej: p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. W literaturze przedmiotu wskazuje się, iż uchybiony termin do wniesienia skargi należy przywrócić, jeżeli zostaną spełnione łącznie następujące przesłanki:

  1. 1) strona wystąpi z wnioskiem o przywrócenie terminu;
  2. 2) wniosek ten zostanie wniesiony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu;
  3. 3) jednocześnie z wniesieniem wniosku zostanie dopełniona czynność, dla której określony był termin;
  4. 4) we wniosku zostaną uprawdopodobnione okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu;
  5. 5) powstanie ujemnych dla strony skutków w zakresie postępowania sądowego (por. J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2004 r., s.148).

Jedną z istotnych przesłanek w rozpatrywanej sprawie jest warunek z pkt 4, czyli brak winy w uchybieniu terminu. Kryterium "uprawdopodobnienia braku winy" polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia szczególnej staranności, przy dokonywaniu czynności procesowej. Zarówno w nauce postępowania administracyjnego (por. np. A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego II, s. 368-370), jak i postępowania cywilnego (M. Jędrzejewska, Kodeks postępowania cywilnego III, s. 362) panuje zgodność, że oceniając wystąpienie tej przesłanki, sąd powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy. Stanowisko to zostało zaakceptowane w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. postanowienie NSA z dnia 19 lutego 2009 r., sygn. akt II OZ 154/09, www.orzeczenia.nsa.gov.pl).

O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.

Argumentacja Spółki opiera się na twierdzeniu, że prezes zarządu była w błędzie odnośnie dnia, w którym upływał termin na wniesienie skargi do sądu.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego uchybienia terminu do wniesienia skargi nie można usprawiedliwiać pomyłką, czy błędną informacją otrzymaną od osoby zajmującej się odbiorem korespondencji. Obiektywny miernik staranności, której należy oczekiwać od prezesa należycie dbającego o interesy reprezentowanej spółki, obejmuje wymóg właściwego zorganizowania obowiązków pracowników związanych z obiegiem korespondencji, zarówno przychodzącej jak i wychodzącej oraz dotrzymywaniem terminów. Zaniedbania w tym zakresie nie można kwalifikować jako braku winy, będącego przesłanką przywrócenia uchybionego terminu (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 maja 2004 r., FZ 93/04, niepubl.).

Przytoczone okoliczności przesądzają o tym, że nie można w niniejszej sprawie mówić o "braku winy" w rozumieniu art. 86 § 1 p.p.s.a.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, w oparciu o przepis art. 184 p.p.s.a. w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a., oddalił zażalenie jako niemające uzasadnionych podstaw.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.