Uzasadnienie
Postanowienie
Dnia 8 lipca 2005 r.
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie:
Sędzia NSA Urszula Raczkiewicz po rozpoznaniu w dniu 8 lipca 2005 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia "[...]" Spółki z o.o. w Katowicach od postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 maja 2005 r. sygn. akt V SA/Wa 504/04 o oddaleniu wniosku o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku w sprawie skargi "[...]" Spółki z o.o. w Katowicach na decyzję Dyrektora Izby Celnej w Warszawie z dnia 16 stycznia 2004 r. Nr [...] w przedmiocie uznania zgłoszenia celnego za nieprawidłowe p o s t a n a w i a: oddalić zażalenie
Postanowieniem z dnia 13 maja 2005 r. sygn. akt V SA/Wa 504/04 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 kwietnia 2005 r., sygnatura jak wyżej, w sprawie ze skargi "[...]" Sp. z o.o. w Katowicach na decyzję Dyrektora Izby Celnej w Warszawie z dnia 16 stycznia 2004 r. nr [...] w przedmiocie uznania zgłoszenia celnego za nieprawidłowe.
Rozpatrując pismo skarżącej z dnia 25 kwietnia 2005 r., w którym strona wniosła o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku WSA z dnia 12 kwietnia 2005 r., składając jednocześnie przedmiotowy wniosek, Sąd, powołując się na art. 87 § 1 i § 2 p.p.s.a. oraz orzecznictwo, stwierdził, że pełnomocnik skarżącej nie uprawdopodobnił, by uchybienie terminowi nastąpiło bez jego winy, nie świadczy bowiem o tym treść przedłożonego zaświadczenia lekarskiego. Skarżąca nie wykazała, że w zaistniałych okolicznościach zostały podjęte wszelkie możliwe starania, by dokonać czynności procesowej w zakreślonym przez Sąd terminie. Sąd podkreślił, że przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa, zaś o kryterium braku winy można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
Zdaniem Sądu należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu, tu w znaczeniu zapewnienia odpowiedniej ciągłości pracy na wypadek nieobecności osób uprawnionych do działania w imieniu osoby prawnej. Okoliczność reprezentowania strony przez profesjonalnego pełnomocnika dodatkowo przemawia za koniecznością dochowania przez niego należytej staranności w działaniach podejmowanych na rzecz skarżącej.
W zażaleniu z dnia 30 maja 2005 r. spółka zaskarżyła powyższe postanowienie w całości, zarzuciła orzeczeniu naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 86 § 1 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez przyjęcie, że strona uchybiła terminowi ze swojej winy. Wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez uwzględnienie wniosku skarżącego o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku.
W uzasadnieniu zażalenia spółka podniosła, iż jej pełnomocnik nie był w stanie skontaktować się z osobami, które mogłyby w jego imieniu złożyć odpowiedni wniosek. Pełnomocnik pozostawał pod wpływem silnych środków farmakologicznych podawanych drogą dożylną i utracił świadomość ("całkowite przesłonięcie świadomości"), zatem nie był w stanie dokonać czynności ani w dniu szóstym, ani w ostatnim, siódmym dniu przewidzianym ustawowo. Niedopuszczalne jest, zdaniem skarżącej, wysnuwanie negatywnych dla strony skutków procesowych przed upływem całości terminu, a zatem nie można upatrywać niedbalstwa w niezłożeniu stosownego wniosku w ciągu pierwszych pięciu dni biegu terminu.
Skarżąca podkreśliła, że brak substytucji (a tym samym dokonywanie wszystkich czynności w sprawie osobiście przez pełnomocnika) wynikał ze szczególnej dbałości o interesy klienta. Podobnie, przedmiotowy wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku miał on sporządzić i podpisać osobiście. Okoliczność, że pełnomocnik działa w kancelarii, nie miała, wbrew wywodom Sądu, znaczenia w zaistniałej w sprawie sytuacji.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do art. 141 § 2 p.p.s.a. w sprawach, w których skargę oddalono, uzasadnienie wyroku sporządza się na wniosek strony zgłoszony w terminie siedmiu dni od dnia ogłoszenia wyroku albo doręczenia odpisu sentencji wyroku. Siedmiodniowy termin upłynął w danej sprawie w dniu 19 kwietnia 2005 r., licząc od dnia wydania wyroku w dniu 12 kwietnia 2005 r.
Strona uchybiła wspomnianemu terminowi, lecz zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a. złożyła wniosek o przywrócenie terminu do dokonania czynności prawnej i stosownie do art. 87 § 4 ustawy dokonała czynności, której nie dokonała w terminie, tj. złożyła wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Należy zatem uznać, że uczyniono zadość wymogom formalnym wniosku rozpatrzonego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Art. 87 § 2 p.p.s.a. nakłada na wnioskującego obowiązek uprawdopodobnienia we wniesionym do sądu piśmie okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu. Tylko bowiem w sytuacji, gdy strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd zobligowany jest do wydania postanowienia o przywróceniu terminu (art. 86 § 1 p.p.s.a.). Podzielając argumentację sądu I instancji należy podkreślić, że kryterium braku winy, stanowiące przesłankę zasadności wniosku o przywrócenie terminu, polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej.
Jeżeli strona jest reprezentowana przez fachowego pełnomocnika, przy ocenie możliwości przywrócenia terminu należy uwzględnić wiedze i konieczność zachowania należytej staranności przez tego pełnomocnika (wyrok SN z dnia 21 lutego 2001 r., I PKN 903/00, OSNP 2002 r. nr 19, poz. 11). Można oczekiwać od niego zapobiegliwości co do ciągłości, rzetelności i prawidłowości dokonywanych działań w ramach istniejącego między nim a zleceniodawcą stosunku prawnego. Jak wypowiedział się w tej kwestii NSA w postanowieniu z dnia 10 maja 2004 r. (FZ 7/04, niepubl.), pełnomocnik, który zgodził się reprezentować stronę, ma obowiązek działania w imieniu i na rzecz mocodawcy z równą starannością, jak gdyby działał na własną rzecz. Trudno jest przyjąć za obiektywny miernik staranności argumentację strony, jakoby nieudzielenie substytucji nastąpiło w celu należytego prowadzenia interesów klienta.
Nie można ponadto zgodzić się z twierdzeniem strony, że bez znaczenia dla oceny staranności pozostaje okoliczność pracy pełnomocnika w zespole. Przy decyzji o skorzystaniu z usług wykwalifikowanego pełnomocnika wybór osoby działającej w grupie fachowców często jest traktowany jako dodatkowa gwarancja skuteczności działań tak obranego reprezentanta.
W zażaleniu strona podkreśliła, że pełnomocnik był pozbawiony świadomości i będąc pod wpływem silnych środków farmakologicznych podawanych drogą dożylną nie był w stanie ani dokonać czynności, ani skontaktować się z osobą trzecią, która mogłaby w imieniu pełnomocnika złożyć wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku. W aktach sprawy znajduje się zaświadczenie lekarskie o przejściu przez pełnomocnika choroby – nagłego ataku kamicy nerkowej – między 18 kwietnia a 22 kwietnia 2005 r. Treść zażalenia nie precyzuje jednak, czy też raczej nie argumentuje, czemu atak kamicy nerkowej (natężenie bólów najczęściej narasta stopniowo, wyjątkowo można by przyjąć, że rzeczywiście były one na tyle silne, by uniemożliwić określonej osobie swobodne funkcjonowanie) przeszkodził w zwróceniu się pełnomocnika z prośbą do współpracownika o pomoc w wykonaniu ciążącego na nim zobowiązania.
Skoro, jak można domniemywać z informacji o podawaniu dożylnym środków farmakologicznych, pełnomocnik pozostawał przez pewien czas pod dodatkowym dozorem medycznym, strona powinna przedstawić nie tyko zaświadczenie lekarskie o przejściu choroby, lecz również dokumentację wskazującą na formę leczenia, skoro było to aż tak poważne schorzenie. Słusznie jednak wywodzi skarżąca, że nie można wysnuć negatywnych skutków procesowych przed upływem całości terminu. Nie można bowiem czynić stronie zarzutu, że mogła czy powinna czynności dokonać wcześniej, jeżeli zdarzenie uniemożliwiające dochowanie terminu nastąpiło w ostatnim dniu biegu terminu (tak SN w postanowieniu z dnia 9 października 1986 r., IV PZ 82/86, OSNCP 1988, nr 1, poz. 15). NSA w wyroku z dnia 3 sierpnia 2001 r., sygn. akt I SA/Wr 676/99 wprawdzie przytoczył przykłady okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu, do których zalicza się powszechnie nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, lecz uznał za niewystarczające zaświadczenie lekarskie, udzielone pełnomocnikowi, nie stwierdzające choroby obłożnej (czy wymagającej hospitalizacji), uniemożliwiającej dopełnienie czynności. Mając na uwadze, że adwokat jest zawodem zaufania publicznego, to oświadczenie złożone przez niego winno niezbicie świadczyć o prawdziwości objętych nim zdarzeń i pozwala jednocześnie oczekiwać od danej osoby jasnego wyjaśnienia sytuacji, które byłoby zrozumiałe dla osób zainteresowanych.
Ponadto można podkreślić, że przedstawione przez pełnomocnika skarżącej zaświadczenie lekarskie jest oświadczeniem lekarza o przebytej chorobie pacjenta, zamieszczonym na druku recepty. Tymczasem akty wykonawcze do Kodeksu pracy (Dz.U. 1998 r. Nr 211, poz. 94 – t.j. ze zm.), jak również rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 17 maja 1996 r. o orzekaniu czasowej niezdolności do pracy (Dz.U. Nr 63, poz. 302) przewidują wydawanie zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy z powodu choroby na formularzu zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy wg wzoru zamieszczonego w załączniku do wspomnianego rozporządzenia (art. 5 ust. 1). Wprawdzie wymogi uzyskania odpowiednich zaświadczeń honorowanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych pozostają w związku ze świadczeniami pieniężnymi należnymi za okres nieobecności w pracy, lecz właśnie te zaświadczenia są niezbitym dowodem niemożności pełnienia obowiązków pracowniczych. Niezależnie bowiem od przeznaczenia pism obu rodzajów (zaświadczenie o przebytej chorobie, zaświadczenie o niezdolności do pracy), istotą jest zawarcie w nich oświadczenia o zaistnieniu przeszkody w możliwości świadczenia pracy.
W świetle tak niejasno nakreślonych przyczyn uchybienia terminu nie można uznać, by skarżąca wykazała brak zawinienia w tym uchybieniu. Wystarczy bowiem, jak słusznie podkreślił sąd I instancji, by strona wykazała się choćby lekkim niedbalstwem w wykonywaniu obowiązków nałożonych na nią przepisami prawa procesowego.
Z powyższych względów i na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 1 i § 2 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Naczelny Sąd Administracyjny orzekł o oddaleniu zażalenia na postanowienie sądu I instancji.
m.s.