Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 3 kwietnia 2008 r. sygn. akt IV SA/Wa 33/08, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A.Ś., A.K., J.R., T.R., P.R., E.R. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] października 2007 r. nr [...] którą utrzymana została w mocy decyzja Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia [...] września 2003 r. nr [...], którą odmówiono stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu i Handlu Nr [...], z dnia [...] sierpnia 1998 r. w części dot. przejęcia na własność Państwa przedsiębiorstwa pn. Fabryka [...] w N. Organ nadzoru powołał dokumenty z lat 1946-1948 dot. możliwości zatrudnienia w Fabryce i faktycznego zatrudnienia w tych latach, z których wynikała określona przez biegłych możliwość zatrudnienia między 100 a 200 pracowników, przy faktycznie mniejszej 73 w 1946 r., 27 w 1948, jednak uznał je za niewystarczające ze względu na brak określenia w nich metodologii ustalenia wielkości, a mające jedynie wartości pomocnicze, natomiast za miarodajny uznał opinię biegłego uwzględnioną w postępowaniu nadzorczym, wedle której możliwość zatrudnienia wynosiła 112 pracowników, a po dokonaniu przez organ korekty tej liczby na skutek zarzutów wnioskującego o stwierdzenie nieważności orzeczenia, liczbę możliwych pracowników ustalił na 102 osoby i w rezultacie uznał, że kryterium upaństwowienia 50 pracowników zostało spełnione, wskazując, iż fabryka nie należała do tych, w których mogłaby być jako limit przyjęta podwójna liczba pracowników (odlewnia żelaza, zakłady o charakterze naprawczym).
Z kolei Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, iż właśnie zasadnicze znaczenie mają dokumenty zgromadzone w postępowaniu nacjonalizacyjnym, zaś opinia uzyskana w postępowaniu nadzorczym może być traktowana tylko pomocniczo, jednak to uchybienie nie miało wpływu na wynik, bowiem organ nadzoru dokonał analizy dokumentów archiwalnych. Sąd podkreślił, iż znaczenie dla spełnienia przesłanki nacjonalizacji, o której mowa w art. 3 ust. 1 lit. B/ ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. Nr 3, poz. 17 ze zm.) ma możliwość zatrudnienia, a nie rzeczywiste zatrudnienie, a z dokumentów wynika, iż kryterium 50 pracowników, bo tylko o tym można mówić w tym przypadku, zostało przekroczone.
Niestwierdzenie nieważności orzeczenia nacjonalizacyjnego Sąd uznał zatem za prawidłowe.
Reprezentowani przez adwokata, A.Ś., A.K., J.R., T.R., P.R., E.R., wnieśli skargę kasacyjną od tego wyroku, domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi, który go wydał i zarzucając:
- 1) naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 133 § 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, przez zamknięcie rozprawy, pomimo iż sprawa nie została dostatecznie wyjaśniona;
- 2) naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie, to jest naruszenie art. 3 ust. 1 lit. B/ ustawy o przejęciu na własność państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej, poprzez uznanie, że w Fabryce [...] w N. w dniu 5 lutego 1946 r. istniała możliwość zatrudnienia przy produkcji na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników, pomimo iż ze zgromadzonego materiału dowodowego, a w szczególności ze sprawozdania z 19 czerwca 1947 r. wynika, iż w Fabryce nie mogło być zatrudnionych przy produkcji na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników oraz uznanie, że status ucznia odpowiada statutowi pracownika.
W uzasadnieniu skargi podkreślono, iż skarżący wnosili o odroczenie rozprawy, gdyż są w poszukiwaniu dokumentów z lat 40-tych, a zmienił się pełnomocnik, czego Sąd nie uwzględnił, a zatem skarżący nie mogli w pełni skorzystać z uprawnień procesowych.
Minister Gospodarki oraz J.T.Ś. wnieśli o oddalenie skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), dalej "P.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny jest związany granicami skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod uwagę nieważność postępowania. Oznacza to, że, przed przystąpieniem do rozpoznania zarzutów skargi, Naczelny Sąd obowiązany jest zbadać, czy w sprawie nie występuje nieważność postępowania, której przesłanki wymienia§ 2 art. 183 P.p.s.a. W niniejszej sprawie zachodzi nieważność postępowania z przyczyny, o której mowa w art. 183 § 2 pkt 5 P.p.s.a., bowiem strona postępowania została pozbawiona możności obrony swych praw.
W postępowaniu nadzorczym organ, ustalając krąg podmiotów będących stronami postępowania, stwierdził, iż są nimi, obok innych, również, posiadający tytuł prawnorzeczowy do nieruchomości będącej przedmiotem postępowania, J.T.Ś. i G.Ś., wspólnicy Sp. c. P. W. "G.". Osoby te w postępowaniu administracyjnym reprezentował radca prawny J. O.-J., na mocy pełnomocnictwa udzielonego mu do występowania w ich imieniu w tym postępowaniu (K 354 akt administracyjnych). O terminie rozprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym zostali powiadomieni G.Ś. i J.Ś., którym przesłano odpis skargi i odpowiedzi na skargę (k. 30 akt Sądu Wojewódzkiego). Zawiadomienia te nie zostały doręczono adresatom, zaś z adnotacji na zawiadomieniu dla G.Ś wynika, iż adresat wyprowadził się (k. 39, 40 akt WSA), a wobec tego Sąd zarządził zawiadomienie dla J.T.Ś. i G.Ś. wysłać ponownie na adres pełnomocnika radcy prawnego J.O.-J., wzywając go jednocześnie do przedłożenia pełnomocnictwa do występowania w imieniu tych osób przed sądami administracyjnymi (k. 41).
Z notatki służbowej z dnia 2 kwietnia 2008 r. wynika, iż w tym dniu w rozmowie telefonicznej z radcą prawnym J.O.-J. ustalono, że zawiadomienia o terminie rozprawy wysłane na jego adres zostały doręczone skutecznie (k. 56). Na rozprawę w dniu 3 kwietnia 2008 r. J.T.Ś., G.Ś. oraz radca prawny J.O.-J. nie stawili się (k. 62). Dnia 7 kwietnia 2008 r. wpłynęło do Wojewódzkiego Sądu pismo procesowe radcy prawnego J.O.-J. (nadane 1 kwietnia 2008 r.) z załączonym pełnomocnictwem od J.Ś. do reprezentowania jej przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym (k. 72, 73).
W takim stanie rzeczy należało uznać, że G.Ś. nie został prawidłowo powiadomiony o terminie rozprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, choć w protokole z rozprawy stwierdzono prawidłowe zawiadomienie. Przeczą temu stwierdzeniu akta sprawy, gdyż wynika z nich, że G.Ś. w ogóle nie wiedział o toczącym się postępowaniu sądowoadministracyjnym, choć w rozumieniu art. 33 § 1 P.p.s.a. był jego uczestnikiem na prawach strony, bowiem posiadany przez niego tytuł prawny dotyczący przedmiotu postępowania dawał mu taką legitymację, co zresztą nie budziło wątpliwości Wojewódzkiego Sądu. G.Ś. nie otrzymał odpisu skargi, odpowiedzi na skargę, ani zawiadomienia o rozprawie, bowiem nie zostały mu one doręczone, ani do jego rąk, ani do rąk jego pełnomocnika. Okazało się bowiem, że jakkolwiek radca prawny J.O.-J. reprezentował go w postępowaniu administracyjnym to jednak nie mógł wystąpić w takim charakterze w postępowaniu przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie, gdyż takie pełnomocnictwo nie zostało mu udzielone.
W notatce służbowej z dnia 2 kwietnia 2008 r. sporządzonej przez starszego referenta zawarto informację o skutecznym doręczeniu zawiadomienia o terminie rozprawy na adres radcy prawnego J.O.-J., jednak nie mogło to pociągać za sobą stwierdzenia Sądu na rozprawie o prawidłowości zawiadomienia o terminie rozprawy G.Ś.. Z notatki tej bowiem wynikało jedynie, że radca prawny otrzymał zawiadomienie o terminie rozprawy, natomiast Wojewódzki Sąd nie miał żadnej wiadomości o tym, czy radca ten w dalszym ciągu reprezentuje J.T.Ś. i G.Ś. w postępowaniu sądowoadministracyjnym. Przesyłając mu bowiem zawiadomienie o terminie rozprawy, zobowiązał go, i słusznie, do przedłożenia stosownego pełnomocnictwa, które jednak do dnia rozprawy nie wpłynęło, zatem przeprowadzając rozprawę Sąd nie miał żadnej gwarancji czy radca prawny J.O.-J. w dalszym ciągu jest pełnomocnikiem osób, które reprezentował w postępowaniu administracyjnym. W rezultacie okazało się, że radca ten nie reprezentuje G.Ś., a jedynie J.T.Ś.
Bez pewnego dowodu co do reprezentowania strony przed radcę prawnego, tj. bez posiadania w aktach sprawy udzielonego pełnomocnictwa, nie można było uznać, że zawiadomienie doręczone pełnomocnikowi strony z postępowania administracyjnego jest równoznaczne z jej zawiadomieniem o terminie rozprawy.
Wobec nieważności postępowania przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym przez pozbawienie możliwości obrony swych opraw przez G.Ś. Naczelny Sąd Administracyjny nie mógł rozważać zarzutów skargi kasacyjnej, a tym samym ocenić przedstawionych przez Wojewódzki Sąd w zaskarżonym wyroku rozważań i tez, które tym samym na tym etapie nie mogą pozostać wiążące.
W ponownym postępowaniu Wojewódzki Sąd ustali adres G.Ś. celem skutecznego powiadomienia go o toczącym się postępowaniu sądowoadministracyjnym.
Z powyższych względów orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 185 § 1 w zw. z art. 183 § 2 pkt 5 i art. 203 pkt 1 P.p.s.a.