Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 29 stycznia 2014r. sygn. akt II SA/Wa 1510/13, po rozpoznaniu sprawy ze skargi S.H. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 17 czerwca 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym, uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia 18 kwietnia 2013 r. nr [...] (pkt 1) oraz stwierdził, że zaskarżony rozkaz personalny nie podlega wykonaniu w całości (pkt 2).
Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
S.H. został przyjęty do służby w Policji z dniem 20 maja 1998 r. na mocy rozkazu personalnego [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia 21 maja 1998 r. nr [...].
Raportem z dnia 14 lutego 2013 r. S.H. zwrócił się do Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] o zaliczenie do wysługi lat okresów pracy w charakterze domownika w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców i dziadków, od dnia 21 listopada 1988 r. do dnia 25 stycznia 1995 r., od dnia 24 kwietnia 1996 r. do dnia 30 kwietnia 1996 r. oraz od dnia 1 maja 1997 r. do dnia 19 maja 1998 r. Do raportu dołączył oświadczenie z dnia 17 stycznia 2013 r. w sprawie braku dokumentów potwierdzających fakt pracy w gospodarstwie rolnym w powołanych wyżej okresach, zeznania dwóch świadków, potwierdzenie zameldowania, dwa zaświadczenia ze Starostwa Powiatowego w [...] o posiadaniu gospodarstwa rolnego przez dziadków i rodziców oraz kserokopie aktów własności ziemi oraz aktów notarialnych.
[...] Komendant Wojewódzki Policji, po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, rozkazem personalnym z dnia 18 kwietnia 2013 r. nr [...], na podstawie art. 101 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j.: Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.) oraz § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2001 r. Nr 152, poz. 1732 ze zm.) w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. z 1990 r. Nr 54, poz. 310), odmówił S.H. przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym.
W uzasadnieniu decyzji podał stan faktyczny sprawy oraz przepisy określające zasady ustalania wysługi lat policjanta. Wskazał, że § 4 ust. 1 pkt 1-5 cyt. rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego zawiera wykaz okresów wliczanych do wysługi lat, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego. Do okresów składających się na wysługę lat należą m.in. inne okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Taką regulację stanowi ustawa z dnia 20 lipca 1990r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. z 1990r.
Nr 54, poz. 310). Stosownie do art. 1 pkt 3 powołanej ustawy do pracowniczego stażu pracy wlicza się także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Wobec braku definicji terminu "domownika" w powołanej ustawie, organ w niniejszej sprawie zastosował definicję zawartą w przepisach dotyczących ubezpieczenia rolników. Z uwagi na to, że strona wniosła o zaliczenie jej do wysługi lat okresów pracy w gospodarstwie rolnym przypadających od dnia 21 listopada 1988 r. do dnia 25 stycznia 1995 r., od dnia 24 kwietnia 1996 r. do dnia 30 kwietnia 1996 r. oraz od dnia 1 maja 1997 r. do dnia 19 maja 1998 r., konieczne stało się zastosowanie przepisów dwóch ustaw.
Zgodnie z obowiązującą od dnia 1 stycznia 1983 r. ustawą z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (t.j.: Dz. U. z 1989 r. Nr 24, poz. 133 ze zm.), domownik w gospodarstwie rolnym musiał spełniać następujące warunki:
- - jest członkiem rodziny rolnika lub inną osobą pracującą w gospodarstwie rolnym,
- - pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem,
- - ukończyła 16 lat,
- - nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów,
- - praca w gospodarstwie rolnym stanowi jej główne źródło utrzymania.
Z kolei według przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j.: Dz. U. z 2008 r. Nr 50, poz. 291 ze zm.), domownikiem jest osoba, która:
- - ukończyła 16 lat,
- - pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego bądź w bliskim sąsiedztwie,
- - stale pracuje w tym gospodarstwie, nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.
[...] Komendant Wojewódzki Policji, analizując powyższe przepisy stwierdził, że S.H. nie spełnia określonych w nich przesłanek w postaci stałej pracy w gospodarstwie rolnym, jak również praca ta nie stanowiła jego głównego źródła utrzymania. Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego ustalił, że wyżej wymieniony we wnioskowanym okresie uczęszczał do Zasadniczej Szkoły Zawodowej w [...] oraz do Zespołu Szkół Mechanicznych w [...], którą ukończył pozytywnie zdanym egzaminem dojrzałości. W owym czasie przejazd na trasie [...], liczącej ok. 28 kilometrów, wynosił około 40 minut w jedną stronę.
W ocenie organu, S.H. nie mógł wykonywać stałej pracy w gospodarstwie rolnym, z uwagi na czas, jaki był poświęcany na dojazd do szkoły oraz naukę. Powołując się na orzecznictwo podał, że praca w gospodarstwie rolnym rodziców ma charakter stały, jeżeli jest wykonywana w wymiarze przekraczającym połowę pełnego wymiaru czasu pracy. Zdaniem [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji nie mógł on poświęcać pracy na roli 4-5 godzin dziennie, gdyż nie pozwalały mu na to obowiązki szkolne i pozaszkolne, a także długotrwałe dojazdy do szkoły i z powrotem, zajmujące około 2 godzin dziennie. We wnioskowanym okresie jego główna aktywność była skupiona wokół pobierania nauki, przygotowań do egzaminu dojrzałości, a także przygotowań do egzaminów uprawniających do kierowania pojazdami mechanicznymi.
Ponadto organ podkreślił, iż nie można zaliczyć do stałej pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym prac o charakterze dorywczym, okazjonalnym, prac będących jedynie udziałem w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dziecka będącego członkiem rolniczej wspólnoty rodzinnej. [...] Komendant Wojewódzki Policji uznał również, iż złożone w sprawie zeznania świadków nie pozwalają na przyjęcie, że prace wykonywane przez S.H. wykraczały poza zwyczajową pomoc członka rodziny. Jednocześnie wskazał, że z podania o przyjęcie do pracy w Policji wynika, iż sam policjant nie traktował swoich prac w gospodarstwie jako pracy stałej. W konsekwencji organ przyjął, że uwzględnienie żądania strony, które nie zostało poparte udowodnionym stanem faktycznym jest niezasadne.
Na skutek wniesienia od powyższego rozkazu personalnego przez S.H. odwołania sprawę rozpoznawał Komendant Główny Policji, który rozkazem personalnym z dnia 17 czerwca 2013 r. nr [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 267), zaskarżony rozkaz personalny utrzymał w mocy.
W uzasadnieniu rozkazu personalnego podał m.in., iż podziela ocenę dokonaną przez organ pierwszej instancji, że wobec wymienionych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji okoliczności faktycznych – uczęszczania do szkoły, przygotowania do zajęć, dojazdów, przygotowań do egzaminu dojrzałości, czasu koniecznego na przygotowanie do zdobycia uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych – nie jest możliwe uznanie, że stronie wystarczyło czasu na wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym o charakterze stałym. Dodatkowo wskazał, że S.H. nie mógł zostać uznany za domownika chociażby wobec faktu zarejestrowania go w Urzędzie Pracy w [...] jako osobę bezrobotną, czyli niewykonującą pracy. Kolejną okolicznością skutkującą niezaliczeniem wnioskowanego okresu do wysługi lat był fakt, iż strona brała udział w czasochłonnym postępowaniu kwalifikacyjnym do służby w Policji i to wokół tego koncentrowały się jej wysiłki, co również nie pozwalało na świadczenie stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Ponadto sam zainteresowany w ankiecie osobowej wypełnianej w związku ze staraniami o przyjęcie do służby w Policji nie wskazał jako zatrudnienia pracy w gospodarstwie rolnym rodziców.
Zdaniem Komendanta Głównego Policji powyższe okoliczności świadczą o tym, że prace wykonywane przez S.H. w gospodarstwie rolnym rodziców mogą zostać zakwalifikowane jedynie jako doraźna, zwyczajowa pomoc dziecka, nie mogą jednak być uznane za stałą pracę w gospodarstwie i stanowić podstawy do zaliczenia okresów jej wykonywania do stażu pracy, wpływającego na zwiększenie uprawnień pracowniczych.
Powyższy rozkaz personalny stał się przedmiotem skargi S.H. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z wnioskiem o jego uchylenie. W uzasadnieniu skargi skarżący po raz kolejny szczegółowo opisał okoliczności faktyczne dotyczące jego aktywności w gospodarstwie rolnym rodziców. Nie zgodził się z oceną organów Policji, jakoby wymienione przez nie w uzasadnieniach zaskarżonych decyzji okoliczności w sposób całkowity uniemożliwiały mu pracę w gospodarstwie rolnym. Ponownie podkreślił, że charakter zajęć, jakie są związane z prowadzeniem gospodarstwa rolnego, nie dają się zamknąć w sztywne ramy pracy w godzinach "od-do", są związane zarówno z porą roku, jak i z natężeniem prac.
Nie można zatem jednoznacznie stwierdzić, że nie mógł on wykonywać w sposób stały pracy w gospodarstwie rolnym. W ocenie skarżącego, również inne jego aktywności w postaci np. poszukiwania pracy za pośrednictwem Urzędu Pracy w [...], czy też uczestnictwo w procesie rekrutacyjnym do Policji, nie stały na przeszkodzie w wykonywaniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym. W konsekwencji skarżący stwierdził, że organy Policji w sposób dowolny i bez uwzględnienia interesu strony oraz doświadczenia życiowego zinterpretowały materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, co skutkuje zasadnością złożonej skargi.
Komendant Główny Policji w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego rozkazu personalnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. W uzasadnieniu wyroku podał, że podstawę odmowy zaliczenia skarżącemu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta, organy orzekające w sprawie oparły na stwierdzeniu, że skarżący nie wykonywał stałej pracy w podanych w raporcie okresach w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, w rozumieniu ustawy regulującej materię ubezpieczenia społecznego rolników. Dla rozpoznania przedmiotowej sprawy, kluczowe znaczenie ma zatem dokonanie wykładni przepisów wskazujących na możliwość wliczania okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do wysługi lat policjanta.
Sąd pierwszej instancji przedstawił stan prawny dotyczący możliwości zaliczenia policjantowi okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego. Wskazał, że w rozpoznawanej sprawie istotnym zagadnieniem było ustalenie normatywnej treści pojęcia "domownik" w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, z którym ustawodawca wiązał możliwość zaliczenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do ogólnego stażu pracy.
Do dnia 31 grudnia 1990 r. obowiązywała ustawa z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników i członków ich rodzin, która w art. 2 pkt 2 stanowiła, że przez domowników rozumie się członków rodziny rolnika i inne osoby pracujące w gospodarstwie rolnym jeżeli pozostawały we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, ukończyły 16 lat, nie podlegały obowiązkowemu ubezpieczeniu na podstawie innych przepisów, a ponadto praca w gospodarstwie rolnym stanowiła ich główne źródło utrzymania. Powyższa ustawa została uchylona na mocy art. 122 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, która weszła w życie z dniem 1 stycznia1991 r. Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. wprowadziła do obrotu prawnego nową definicję "domownika". Zgodnie z art. 6 pkt 2 tej ustawy, ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku, rozumie się przez to osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w stanie faktycznym niniejszej sprawy organy powinny dokonać oceny statusu skarżącego jako domownika w okresie od dnia 21 listopada 1988 r. do dnia 25 stycznia 1995 r., od dnia 24 kwietnia 1996 r. do dnia 30 kwietnia 1996 r. oraz od dnia 1 maja 1997 r. do dnia 19 maja 1998 r. na podstawie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, która obowiązywała zarówno w dacie złożenia wniosku, jak i w dacie orzekania przez organy. Akt ten nie zawiera żadnych przepisów intertemporalnych, które wskazywałyby przypadki stosowania ustawy uchylonej. Status skarżącego – jako domownika – należało zatem rozważyć w świetle art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Sąd pierwszej instancji zauważył, iż w niniejszej sprawie organy obu instancji, oceniając status skarżącego jako domownika we wnioskowanym okresie, wykazały się niekonsekwencją, odwołując się w swojej argumentacji zamiennie raz do definicji domownika zawartej zarówno w ustawie z dnia 4 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników i członków ich rodzin, a raz jak w ustawie z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. W zależności od potrzeb powołują się bowiem zarówno na to, że jego praca w gospodarstwie rolnym powinna mieć charakter stały, jak i na to, że powinna stanowić dla wnioskodawcy główne źródło utrzymania.
Analiza obowiązujących w tej materii przepisów prowadzi natomiast do wniosku, że aby zaliczyć skarżącemu do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego, wnioskowany przez niego okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, należało ustalić, czy w podanym okresie miał on ukończone 16 lat, pozostawał z rolnikiem w gospodarstwie domowym lub zamieszkiwał na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracował w tym gospodarstwie, nie będąc związanym z rolnikiem stosunkiem pracy. Skarżący nie musiał bowiem spełniać innych przesłanek, niż wyżej wymienione. Nie zawiera ich zarówno przepis art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, jak i przepis art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, definiujące pojęcie "domownika".
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarówno Komendant Główny Policji, jak i [...] Komendant Wojewódzki Policji, błędnie zinterpretowali art. 6 pkt 2 lit. c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., przyjmując, że sam fakt kształcenia się osoby pozostającej z rolnikiem w gospodarstwie rolnym w szkole ponadpodstawowej wyklucza wykonywanie pracy o charakterze stałym w tym gospodarstwie, bezzasadnie odmawiając przy tym wiarygodności zeznaniom świadków z tej przyczyny, iż w dokumentacji związanej z przyjęciem do służby w Policji, znajdującej się w aktach osobowych, skarżący nie przedstawił żadnej informacji o swojej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców i dziadków.
Sąd Najwyższy wielokrotnie podejmował się wyjaśnienia pojęcia "wykonywania pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym". W wyroku z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/2006 (publ. OSNP 2007/19-20/292) wskazał na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania prac w gospodarstwie. Podkreślił, iż mając na względzie cel i funkcje omawianej ustawy, ustanowienie obowiązku ubezpieczenia społecznego domownika dotyczy osób niebędących posiadaczami gospodarstwa rolnego, a powiązanych z gospodarstwem rolnym tylko szczególnym stosunkiem, cechującym domownika. Nieodzowne jest zatem sięgnięcie do specjalnego znaczenia jego roli w społeczno – gospodarczych stosunkach wiejskich, której specyfikę uwypukla porównanie określenia domownika w art. 6 pkt 2 i definicji rolnika sformułowanej w art. 6 pkt 1 ustawy.
Zestawienie tych przepisów pokazuje, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Mając to na względzie, należy zaaprobować stanowisko, że wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Stanowisko to nawiązuje do wyroku z dnia 21 kwietnia 1998 r. sygn. akt II UKN 3/98 (niepubl.), w którym Sąd Najwyższy przyjął, że praca domownika w gospodarstwie rolnym, wykonywana w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób, jest pracą stałą.
Ponadto Sąd Najwyzszy w wyroku z dnia 13 listopada 1998 r. sygn. akt II UKN 299/98 (publ. OSNP 1999/24/799, OSNP – wkł. 1999/3/2), wyraził pogląd, iż tylko pobieranie nauki w miejscowości znacznie oddalonej od gospodarstwa rolnego, uniemożliwiające wykonywanie w nim pracy w wymiarze ponad połowy wymaganego czasu pracy w rolnictwie, wyłącza możliwość uznania pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że kształcenie się skarżącego w szkole ponadpodstawowej w okresie od dnia 21 listopada 1988 r. do czerwca 1990 r. kiedy był uczniem Zasadniczej Szkoły Zawodowej w [...], a następnie od dnia 1 września 1990 r. do dnia 2 czerwca 1993 r., gdy był uczniem Zespołu Szkół Mechanicznych w [...], wskazuje, iż w tym czasie jedynym źródłem jego utrzymania były pożytki z pracy na roli.
Sąd pierwszej instancji podkreślił, że w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym, jak rolnik, i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje sam fakt rozróżnienia przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 powołanej ustawy definicji "rolnika" i "domownika". Gdyby zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia.
Nie można zatem przyjąć, że skoro osoba mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma z tego powodu charakteru stałego. Powyższe stanowisko znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. wyrok z dnia 29 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 321/11).
W związku z tym ocena "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" musi być dokonywana na tle okoliczności konkretnej sprawy. Stała praca w gospodarstwie nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, gdyż – na przykład ze względu na rodzaj produkcji – niekiedy nie będzie to nawet konieczne. Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo. Ten element dyspozycyjności domownika potwierdza również wymóg zamieszkania domownika na terenie gospodarstwa lub w jego pobliżu, czyli w takiej odległości, która umożliwia jak najszybsze dotarcie na teren gospodarstwa, jeżeli zajdzie taka potrzeba i świadczenia na rzecz gospodarstwa osoby bliskiej pracy w wymiarze czasu niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego.
Dokonując wyjaśnienia pojęcia "wykonywania pracy o charakterze stałym", należy również zwrócić uwagę na fakt, że omawiana definicja domownika może być wykorzystywana zarówno dla celów ubezpieczeniowych, jak też uzyskania uprawnień pracowniczych, w tym – jak w niniejszym przypadku – określonych profitów finansowych, poprzez możliwość podwyższenia dodatku za wysługę lat. W pierwszej grupie spraw chodzi o zapewnienie ubezpieczenia społecznego szerszej grupie osób współpracujących z rolnikiem przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Z inną natomiast sytuacją mamy do czynienia w drugiej grupie spraw, gdy chodzi o domownika, który ubiega się o zaliczenie okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego czy stażu służby, co niewątpliwie powinno mieć w takim przypadku wpływ na mniej rygorystyczny sposób odkodowania znaczenia pojęcia "wykonywania przez domownika pracy o charakterze stałym", w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Zaliczenie policjantowi do stażu służby, przypadającego po dniu 31 grudnia 1982 r., okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika nie wywołuje bowiem żadnych konsekwencji w zakresie uprawnień emerytalnych (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 maja 2009 r. sygn. akt I OSK 730/08).
Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w świetle powyższych rozważań, jako błędne należy uznać twierdzenie organów Policji, że praca skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie, gdy uczęszczał do szkoły ponadpodstawowej, nie miała charakteru stałego, a stanowiła jedynie doraźną pomoc świadczoną tradycyjnie w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci, jako członków rodziny rolnika. Szkoła do której skarżący uczęszczał, znajdowała się w miejscowości odległej o około 28 km od gospodarstwa rolnego jego rodziców i dziadków, zatem fakt pobierania przez niego nauki nie mógł negatywnie wpływać na udzielaną przez niego pomoc przy prowadzeniu gospodarstwa, zważywszy, że świadkowie zgodnie zeznają, że pracę tę on wykonywał. Jak wcześniej wyjaśniono, pojęcia "stałej pracy" nie należy utożsamiać z koniecznością ciągłego jej wykonywania i nie zawsze praca ta musi polegać na nieustannym podejmowaniu czynności rolniczych.
Zatem sam fakt pobierania przez skarżącego nauki, przy jednoczesnym wykonywaniu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, nie może stanowić przeszkody do uznania go za domownika w rozumieniu ustawowych przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Ponadto Sąd pierwszej instancji stwierdził, że organ niezasadnie odmówił wiary zeznaniom świadków, potwierdzających pracę skarżącego w gospodarstwie rolnym, nie dysponował bowiem materiałem dowodowym, z którego mógłby wywieść wnioski sprzeczne z twierdzeniami strony. Za nietrafne uznał także twierdzenie organów, że całość zeznań świadków jest niezgodna z rzeczywistością, gdyż strona w materiałach składanych do organu na etapie ubiegania się o przyjęcie do służby w Policji nie wspominała o fakcie wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w spornym okresie. Takich informacji strona nie musiała podawać organowi, gdy starała się o przyjęcie do służby. Fakt wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców nie rzutował bowiem na możliwość przyjęcia do służby w Policji.
W konsekwencji przyjąć należy, iż organ nie posiadał materiału dowodowego umożliwiającego skuteczne zdyskredytowanie twierdzeń strony i świadków o wykonywaniu przez skarżącego pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika w okresie, gdy pobierał naukę w szkole ponadpodstawowej. Sam fakt bycia uczniem szkoły ponadpodstawowej nie wyklucza jeszcze możliwości wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika. W sytuacji, gdy organ stanowczo twierdzi, że nie jest możliwe świadczenie spornej pracy przez ucznia szkoły ponadpodstawowej, winien dla takich konkluzji znaleźć oparcie w zebranych dowodach. Wnioski organów należy zatem uznać za gołosłowne, gdyż nie zostały poparte żadnymi dowodami.
Ponadto w sprawie nie przeanalizowano materiału dowodowego również pod kątem wielkości gospodarstwa rolnego rodziców skarżącego (8,4 ha), co z pewnością nie pozostawało bez wpływu na konieczność świadczenia w nim pracy przez skarżącego, szczególnie w sytuacji, gdy był on najstarszym dzieckiem w rodzinie.
Mając powyższe na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie rozkazy personalne organów obu instancji zostały wydane z naruszeniem przepisów prawa materialnego, tj. § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, co miało wpływ na treść rozstrzygnięcia. Wskazał, że rozpoznając sprawę ponownie organ winien dokonać oceny pracy S.H. w gospodarstwie rolnym rodziców i dziadków we wskazanych okresach z uwzględnieniem przedstawionej przez Sąd wykładni pojęcia "stałej pracy w gospodarstwie rolnym".
Z tych względów, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c oraz art. 152 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej w skrócie p.p.s.a.), orzekł, jak w sentencji wyroku.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniósł Komendant Główny Policji, reprezentowany przez radcę prawnego i zaskarżając wyrok w całości zarzucił:
- I. Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, tj.:
- a) art. 134 § 1 w zw. z art. 133 § 1 w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez nierozpoznanie całokształtu sprawy, mimo dysponowania pełnym materiałem dowodowym i nieodniesienie się w uzasadnieniu wyroku do kwestii statusu bezrobotnego w okresie od dnia 30 kwietnia 1996 r. do dnia 16 czerwca 1997 r., w kontekście prawidłowego zastosowania art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j.: Dz. U. z 2008 r. Nr 50, poz. 291 ze zm.), co w świetle brzmienia art. 2 ust. 1 pkt 2 lit. d ustawy z dnia 14 grudnia 1994 r. o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu (Dz. U. z 1995 r. Nr 1, poz.
- 1) mogło mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia;
- b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez błędne sporządzenie uzasadnienia, polegające na wskazaniu podstawy uchylenia decyzji organów obu instancji z powodu naruszenia prawa materialnego i procesowego, bez wskazania sposobu dalszego procedowania – w zakresie naruszeń formalnych, co w efekcie mogło mieć wpływ na treść zaskarżonego wyroku.
- II. Na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, poprzez dokonanie nieprawidłowej wykładni pojęcia "domownik" oraz "stała praca", polegającej na przyjęciu, że dla ustalenia statusu domownika lub stałej pracy należy odejść od rygorów przewidzianych w art. 6 pkt 2 cyt. ustawy i pominąć fakt, że skarżący uczęszczał do szkoły średniej oraz jego praca stanowiła jedynie pomoc świadczoną zwyczajowo w stosunkach wiejskich.
Wskazując na powyższe podstawy skargi kasacyjnej wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. w rozpoznawanej sprawie nie występują. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez Sąd drugiej instancji, który w odróżnieniu od wojewódzkiego sądu administracyjnego nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej.
W niniejszej sprawie skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach określonych w art. 174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a. Zasadniczo w pierwszej kolejności rozpatrzeniu podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania, to jednak w tym przypadku zarzuty te w sposób bezpośredni wiążą się z zarzutem naruszenia przez Sąd pierwszej instancji prawa materialnego – art. 6 ust. 2 lit c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, poprzez błędną wykładnię pojęcia "domownika" oraz "stała praca" polegającą na przyjęciu, że okresy pomocy świadczonej przez S.H. zwyczajowo rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego podczas pobierania nauki w szkole ponadpodstawowej nie wykluczały uznania jej za pracę stałą i skutkowało uzyskaniem statusu domownika.
W rozpoznawanej sprawie istota sporu sprowadza się do wyjaśnienia, czy sam fakt kształcenia się przez wyżej wymienionego pozostającego z rolnikiem w gospodarstwie rolnym w szkole ponadpodstawowej, wykluczał wykonywanie przez niego stałej pracy w tym gospodarstwie. Dokonując oceny statusu S.H. jako domownika w świetle art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników niezbędne było wyjaśnienie sposobu rozumienia pojęcia pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze "domownika" i interpretacji określenia "stała praca".
W piśmiennictwie i orzecznictwie przyjmuje się, że wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym co do zasady nie wyklucza innych form aktywności domownika. Przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników nie przewidują wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne czy główne źródło utrzymania domownika, ani nie warunkują możliwości zaliczenia do wysługi lat dla celów pracowniczych okresów pracy wykonywanej tylko w ściśle określonym rozmiarze. Oznacza to, że samo kształcenie w dziennej, wieczorowej czy zaocznej szkole ponadpodstawowej nie wyklucza możliwości zakwalifikowania pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym jako stałej. O świadczeniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym nie może być mowy jedynie w przypadku, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole znajdującej się w znacznej odległości od miejsca zamieszkania, co nie pozwala na codzienny powrót do domu i wiąże się z koniecznością zamieszkania na przykład w internacie lub akademiku.
Sam fakt łączenia nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym nie stanowi przeszkody do zaliczenia okresu wykonywania takiej pracy do stażu pracowniczego, o ile zostanie wykazane, że taka stała praca w gospodarstwie była faktycznie przez domownika wykonywana (zob. E. Szemplińska "Praca w gospodarstwie rolnym a uprawnienia pracownicze", Praca i Zabezpieczenie Społeczne z 1998 r., nr 6, str. 32 oraz T. Śmigiewicz-Podgórska "Praca na roli a świadczenia pracownicze" – Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego z 1993 r., nr 2, str. 14). Podobne poglądy występują również w judykaturze – powołany w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku – wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/2006, publ. OSNP 2007/19-20/292, a także wyrok tego Sądu z dnia 13 listopada 1998 r., sygn. akt IIUKN 299/98, publ. OSNP 1999/24/799 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 321/11, publ. cbois.nsa.gov.pl.
Pracy domownika nie można oceniać tą samą miarą, jak pracy rolnika. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz jedynie pomaga rolnikowi, wykonując wskazane przez niego prace związane z prawidłowym funkcjonowaniem gospodarstwa rolnego.
Wskazać należy, iż dla uznania, że praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie wystarczy jedynie ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała, czy mogła wykonywać, jakiekolwiek zabiegi agrotechniczne związane z produkcją rolną, realizując w ten sposób dyspozycje rolnika prowadzącego dane gospodarstwo rolne. Mogłoby to sugerować, iż w istocie w rachubę może wchodzić każda pomoc i w każdym rozmiarze, a w konsekwencji, że zakres pomocy świadczonej przez domowników nie powinien mieć jakiegokolwiek wpływu na możliwość zakwalifikowania jej jako stałej pracy i na obowiązek zaliczenia okresu jej wykonywania do stażu służby (pracy), od którego zależą uprawnienia pracownicze. Tego rodzaju założenia są błędne i nie mogą być aprobowane. Brak jest racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika i przyjmowania, że każde, nawet drobne prace wykonywane przez nich w gospodarstwie rolnym, w czasie wolnym od nauki czy innych zajęć zawodowych, należy uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu.
Niewątpliwie stanowiłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób świadczących jakąkolwiek pomoc w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników (por. wyroki: Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 1997 r., sygn. akt II UKN 318/97, LEX nr 33101 i z dnia 15 czerwca 2010 r., sygn. akt II CSK 37/10, LEX nr 852536 oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 maja 2014 r., sygn. akt I OSK 1234/13, LEX nr 1578853 i wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 kwietnia 2013 r., sygn. akt II SA/Wa 5/13, LEX nr 1317090). Niesporne fakty, że w warunkach wiejskich dzieci rolnika na ogół pomagają rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego nie oznaczają jednak, że w przyszłości każde z nich może skorzystać z możliwości zaliczenia tego okresu do stażu pracy (służby). Gdyby taki był zamysł ustawodawcy, to określone profity pracownicze połączyłby on nie ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym, lecz w istocie z zamieszkiwaniem na terenie gospodarstwa rolnego.
Zakres świadczonej pomocy nie może być zatem obojętny dla oceny czy ta pomoc może być rzeczywiście uznana za stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Drobne czynności, nawet systematycznie wykonywane w ramach rodzinnego podziału obowiązków oraz inne, ale świadczone okazjonalnie, nie stanowią stałej pracy w gospodarstwie rolnym. O stałej pracy można mówić w przypadku, gdy pomoc na rzecz rolnika była (lub mogła być) świadczona w rozmiarach rzeczywiście istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Oznacza to, że przy ustalaniu stażu pracowniczego nie uwzględnia się każdej pomocy w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Zaliczeniu podlega tylko praca stała o istotnym znaczeniu dla prowadzonej działalności rolniczej. Pomoc doraźna, świadczona zwyczajowo przez członków rodziny rolnika, nie stanowi stałej pracy w gospodarstwie rolnym, a tym samym pracy mającej wpływ na wysokość wysługi lat ustalanej dla celów pracowniczych.
Celem ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy i ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników nie było stworzenie dodatkowych przywilejów dla wszystkich członków rodziny rolnika pomagających mu w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Powołana ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy w tytule i treści jednoznacznie odnosi się do okresów pracy w gospodarstwie rolnym, które podlegają zaliczeniu do stażu pracy, tak jak inne okresy służby i zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy. Ustawodawca w art. 6 pkt 2 lit c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników również położył akcent na pracę, która – chociaż wykonywana poza stosunkiem pracy – ma mieć bezwzględnie charakter stały.
A zatem nie każda pomoc udzielana rolnikowi, lecz wyłącznie stała praca we wskazanym znaczeniu, podlega zaliczeniu między innymi do stażu pracowniczego, z którym prawodawca wiąże określone uprawnienia pracownicze, w tym wymierne profity finansowe.
Jednocześnie zauważyć należy, iż ustawodawca w żadnym przepisie prawa nie zdefiniował pojęcia "stałej pracy". Charakter pomocy świadczonej rolnikowi przez bliską mu osobę należy zatem analizować indywidualnie i na tle okoliczności konkretnej sprawy oceniać, czy taką pomoc można uznać za "stałą pracę" w celu uzyskania określonych uprawnień pracowniczych. Rozważając, czy w danej sprawie osoba bliska rolnika faktycznie wykonywała w gospodarstwie rolnym stałą pracę należy dokładnie przeanalizować jej przebieg oraz ustalić, jaki był charakter gospodarstwa, ile osób rzeczywiście świadczyło pomoc na rzecz rolnika oraz jakie konkretnie czynności w gospodarstwie wykonywał wnioskodawca, a następnie wnikliwie ocenić czy ta pomoc świadczona była w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak, to czy była ona wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok, czy jedynie sezonowo, a także czy z uwagi na profil gospodarstwa, stopień jego zmechanizowania i liczbę członków rodziny rolnika rzeczywiście w całym wnioskowanym okresie zachodziła potrzeba wykonywania pracy o deklarowanym przez wnioskodawcę charakterze i rozmiarze.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, wbrew stanowisku autora skargi kasacyjnej, w niniejszej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dokonał prawidłowej wykładni art. 6 pkt 2 lit c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników w zakresie pojęcia "domownik" oraz "stała praca" i zasadnie przyjął, że sam fakt kształcenia się przez S.H. w szkole ponadpodstawowej, przy jednoczesnym wykonywaniu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców i dziadków, nie może stanowić przeszkody do uznania go za domownika w rozumieniu powołanego przepisu. Jednocześnie powołując orzecznictwo trafnie wskazał, że ocena "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" musi być dokonywana na tle okoliczności konkretnej sprawy.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zamierzonego przez autora skargi kasacyjnej skutku nie mogły odnieść również zarzuty naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania, tj. art. 134 § 1 w zw. z art. 133 § 1 w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 134 § 1 w zw. z art. 133 § 1 w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. podać należy, iż autor skargi kasacyjnej uchybienie tym przepisom upatruje w niewyjaśnieniu w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku kwestii statusu S.H. jako bezrobotnego w okresie od dnia 30 kwietnia 1996 r. do dnia 16 czerwca 1997 r. w kontekście zastosowania art. 6 pkt 2 lit c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, przy uwzględnieniu treści art. 2 ust. 1 pkt 2 lit. d ustawy z dnia 14 grudnia 1994 r. o zatrudnieniu i bezrobociu (Dz. U z 1995 r. Nr 1, poz. 1).
Po pierwsze wskazać należy, iż z akt sprawy wynika, że S.H. wniósł o zaliczenie pracy w gospodarstwie rolnym rodziców i dziadków m.in. w okresie od dnia 24 kwietnia 1996 r. do dnia 30 kwietnia 1996 r. oraz za okres od dnia 1 maja 1997 r. do dnia 19 maja 1998 r. W sprawie rozważeniu podlegał zatem ewentualnie okres posiadania przez w/w statusu osoby bezrobotnej z prawem bądź bez prawa do zasiłku w dniu 30 kwietnia 1996 r. oraz w okresie od dnia 1 maja 1997 r. do dnia 16 czerwca 1997 r. i możliwość uznania go w tym czasie za domownika. Po drugie, kwestia ta w niniejszej sprawie nie była w ogóle przedmiotem ustaleń i oceny organu w postępowaniu administracyjnym. Przedstawiona w uzasadnieniu tego zarzutu argumentacja organu w istocie ma usunąć "wątpliwości co do własnego poglądu o wpływie statusu bezrobotnego na możliwość uznania wnioskującego za domownika". Z tego względu czynienie Sądowi pierwszej instancji zarzutu naruszenia powołanych wyżej przepisów uznać należy za nietrafne.
Niezasadny okazał się także zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Zgodnie z art. 141 § 4 p.p.s.a., uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Wyjaśnić należy, iż powołany przepis może stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacyjną tylko w przypadku, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera wszystkich określonych w nim elementów lub nie pozwala jednoznacznie ustalić przesłanek, jakimi kierował się wojewódzki sąd administracyjny podejmując rozstrzygnięcie w sprawie, a wada ta uniemożliwia dokonanie przez Sąd drugiej instancji kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku.
W niniejszej sprawie sytuacja taka nie wystąpiła. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia wymogi, o których mowa w powołanym przepisie. Przedstawiono w nim stan faktyczny sprawy, zarzuty podniesione w skardze podano i w dostateczny sposób wyjaśniono podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz zawarto wskazania co do dalszego postępowania. Wbrew twierdzeniu autora skargi kasacyjnej, sposób sformułowania wskazań w ponowionym na skutek wyroku postępowaniu umożliwia organowi usunięcie wszystkich uchybień prawa, z powodu których Sąd uchylił rozkazy personalne.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i w oparciu o art. 184 p.p.s.a. podlega oddaleniu.