Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 2

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 9 października 2015 r., sygn. akt I OSK 1101/14

prawomocnyRozstrzygnięcie: za stronąTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Jolanta Rajewska przewodniczący
Sędzia NSA Jolanta Rudnicka przewodniczący, sprawozdawca
Sędzia del. WSA Mirosław Gdesz przewodniczący
starszy asystent sędziego Joanna Ukalska protokolant
Rozpoznanie
w dniu 9 października 2015 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Stołecznego Policji
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 stycznia 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 1912/13
Sprawa
w sprawie ze skargi M. K. na rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy ustalenia wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 16 stycznia 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 1912/13, po rozpoznaniu sprawy ze skargi M.K. na rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] sierpnia 2013 r., nr [...] w przedmiocie odmowy ustalenia wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym, uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Powiatowego Policji w N. z dnia [...] lipca 2013 r.

Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.

Komendant Powiatowy Policji w N. rozkazem personalnym z [...] lipca 2013 r. odmówił asp. M.K. ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od dnia 30 stycznia 1993 r. do 1 lipca 1997 r.

Rozpoznając sprawę wskutek wniesionego odwołania, Komendant Stołeczny Policji rozkazem personalnym z [...] sierpnia 2013 r. utrzymał w mocy skarżony rozkaz personalny. W uzasadnieniu wskazał, że w czasie określonym we wniosku, strona pobierała naukę w szkole ponadpodstawowej. Stąd więc, w ocenie organu, konieczność domowego przygotowywania się do obowiązków szkolnych, a także czas niezbędny na dojazdy z domu do szkoły i z powrotem, jak również ilość jednostek lekcyjnych, na które strona uczęszczała, uniemożliwiało jej wykonywania stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Pracę tą organ ocenił więc jako pomoc w prowadzeniu gospodarstwa.

Za poprawnością powyższej konkluzji, w ocenie organu, przemawia również to, że strona nie wskazała w kwestionariuszu osobowym, iż świadczyła taką pracę. Organ nie dopatrzył się też psychicznego nastawienia strony do świadczenia takiej pracy.

Skargę od powyższego rozkazu złożył M. K. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oceniając skarżony rozkaz personalny oraz poprzedzający go rozkaz personalny uznał, iż powinny zostać one wyeliminowane z obrotu prawnego, jako wadliwe.

Zdaniem Sądu pierwszej instancji organy w sposób niewystarczający ustaliły, czy skarżący spełniał przesłanki uznania go za domownika wykonującego pracę w gospodarstwie rolnym w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, a w konsekwencji przedwcześnie odmówiły stronie zaliczenia do wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego, wskazanego przez nią okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w oparciu o art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczeniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy.

Sąd wskazał, że organ, badając problematykę łączenia przez stronę obowiązków ucznia Technikum Mechanicznego w P., z wykonywaniem pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w pełnym wymiarze czasu pracy, nie ustalił w sposób stanowczy i ponad wszelką wątpliwość, czy taka okoliczność miała miejsce, czy też nie. Organ

I instancji stwierdził, iż w sprawie zarówno świadkowie, jak i sam wnioskodawca w oświadczeniu podają, że praca w gospodarstwie rolnym rodziców była świadczona przez niego w sposób stały. Mimo tego uznał, że praca zainteresowanego, w okresie uczęszczania do szkoły ponadpodstawowej, mogła stanowić jedynie pomoc rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego i miała charakter pracy doraźnej. Wysnuwając powyższy wniosek organ nie dokonał jednakże poważnej analizy zeznań świadków. Organ nie dokonał w istocie analizy materiału dowodowego, w tym oświadczeń świadków, stwierdzając jedynie, iż rozpatrując wskazany okres trudno uznać, iż wykonywana przez skarżącego praca w gospodarstwie rolnym rodziców stanowiła jego główne źródło utrzymania, szczególnie w sytuacji, gdy uczęszczał on do szkoły ponadpodstawowej.

Sąd przypomniał, że procedura, dotycząca spraw zaliczania do pracowniczego stażu pracy okresów pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, nakłada na stronę, ubiegającą się o takie zaliczenie, obowiązek udowodnienia podnoszonych okoliczności. Strona skarżąca w niniejszym postępowaniu podołała temu obowiązkowi. Powołała świadków, którzy zeznając w sposób spójny, logiczny i wzajemnie się uzupełniający, potwierdzili okoliczności wskazywane przez funkcjonariusza. W takiej sytuacji organ mógł postąpić w dwojaki sposób. Mógł uwzględnić wniosek strony o zaliczenie spornego okresu do pracowniczego stażu pracy. Mógł też dokonać negatywnej oceny zeznań świadków. W rozpoznawanej sprawie organ w istocie zanegował oświadczenia wskazanych świadków, skoro nie uznał ich oświadczeń za istotne w sprawie. Jednakże organ, wybierając ten drugi sposób postępowania i dyskredytując zeznania świadków, winien mieć ku temu zasadne podstawy.

Winien więc dysponować innym materiałem dowodowym, który uznałby za wiarygodny, z którego wynikałyby fakty przeczące twierdzeniom strony i przeczące twierdzeniom świadków przez stronę wskazanych. W ocenie Sądu, organ, odmawiając wiary zeznaniom świadków, nie dysponował zaś materiałem dowodowym, z którego mógłby wywieść wnioski sprzeczne z twierdzeniami strony. Za nietrafne należało wiec uznać konkluzje organu, sprowadzające się do twierdzenia, że oświadczenie skarżącego jest niezgodne z rzeczywistością, gdyż strona w materiałach, składanych do organu na etapie ubiegania się o przyjęcie do służby w Policji, nie wspominała o fakcie wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w spornym okresie. Takich informacji strona nie musiała bowiem podawać organowi, gdy starała się o przyjęcie do służby. Fakt wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców nie rzutował bowiem na możliwość przyjęcia do służby w Policji. Stąd wnioski organu w tym zakresie uznać należy za zbyt daleko idące i nieoparte na realnych podstawach.

W ocenie Sądu, organ nie posiadał materiału dowodowego, umożliwiającego skuteczne zdyskredytowanie twierdzeń strony o wykonywaniu przez funkcjonariusza pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika w okresie, gdy pobierał naukę w szkole ponadpodstawowej. Sam bowiem fakt bycia uczniem szkoły ponadpodstawowej nie wyklucza jeszcze możliwości wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika. W sytuacji, gdy organ podnosi stanowcze twierdzenia, że nie jest możliwe świadczenie spornej pracy przez ucznia szkoły ponadpodstawowej, winien dla takich konkluzji znaleźć oparcie w zebranych dowodach. Takiego materiału dowodowego organ jednakże nie zebrał. Przyjął jedynie a priori, że uczeń szkoły ponadpodstawowej, z uwagi na rozmiar obowiązków szkolnych, nie ma możliwości czasowych do tego, aby codziennie i systematycznie wykonywać stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Takie zaś wnioski należy uznać za gołosłowne, gdyż nie zostały poparte żadnymi dowodami.

Zdaniem Sądu podstawą dla wysnucia przez organ konkluzji wyrażonych w skarżonym rozkazie personalnym nie mógł być też fakt oddalenia gospodarstwa rolnego rodziców skarżącego od szkoły, do której skarżący uczęszczał, bowiem niewątpliwie nie jest to odległość znacząca, której pokonanie zabierałoby nadmiernie dużo czasu.

W świetle powyższego Sąd uznał, że organ nie dysponował materiałem dowodowym, wystarczającym do skutecznego zdyskredytowania zeznań świadków, potwierdzających świadczenie przez funkcjonariusza spornej pracy we wskazanym okresie. Ponadto organ winien dokonać oceny pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym jego rodziców przy uwzględnieniu jego wielkości, charakteru i – co się z tym wiąże – zakresu niezbędnych prac.

Jednocześnie Sąd, odwołując się do orzecznictwa, podkreślił, że w rozumieniu ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi bowiem zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz de facto wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje zresztą już sam fakt rozróżnienia przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 powołanej ustawy definicji rolnika i domownika. Gdyby bowiem zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia.

Nie można zatem przyjmować, że skoro osoba, mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma z tego powodu charakteru stałego. Ocena taka musi być dokonywana w odniesieniu do konkretnych okoliczności faktycznych. Obecnie w orzecznictwie bardziej liberalnie podchodzi się do przesłanki "stałej pracy" i przyjmuje się, że nie należy utożsamiać jej z koniecznością nieustannego, przez cały czas wykonywania prac w gospodarstwie rolnym. W związku z tym ocena "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" musi być dokonywana na tle okoliczności konkretnej sprawy.

W ocenie Sądu okolicznością pozostającą bez wpływu na rozstrzygnięcie pozostawało to, czy skarżący wykonując pracę w gospodarstwie rolnym rodziców, był nastawiony psychicznie do stałego jej wykonywania. Dla niniejszej sprawy istotne są bowiem jedynie fakty dotyczące samego wykonywania przedmiotowej pracy. Nastawienie psychiczne strony nie zmienia zaś tego, czy praca w charakterze domownika była faktycznie świadczona, czy też nie.

Końcowo Sąd wskazał, że rozpoznając przedmiotową sprawę ponownie, organ będzie zobowiązany ustalić stan faktyczny w sposób kompletny, dokonując przy tym oceny zgromadzonych dowodów w taki sposób, aby ocena ta była swobodna, lecz nie dowolna.

Mając powyższe na względzie, Sąd uznał, iż organ nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany przepisami art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a., które to naruszenie przepisów postępowania administracyjnego mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a także dokonał niewłaściwej wykładni pojęcia "domownik".

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Komendant Stołeczny Policji, zarzucając zaskarżonemu orzeczeniu naruszenie art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczeniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j. Dz. U z 2008 r., Nr 50, poz. 291).

W oparciu o powyższe zarzuty, skarżący kasacyjnie wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie skargi, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej Komendant Stołeczny Policji wskazał, że Sąd pierwszej instancji dokonał błędnej wykładni pojęcia "domownik" w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Po pierwsze, Sąd nie odniósł się do warunku wynikającego z art. 6 pkt 2 ustawy (Dz. U. Nr 7, poz. 24 ze zm.), iż praca w gospodarstwie rolnym miała stanowić główne źródło utrzymania. Po drugie, pominął okoliczność, iż zgodnie z przepisami ustawy (t.j. Dz. U z 2008 r., Nr 50, poz. 291), osoba zamieszkująca z rolnikiem i pracująca w gospodarstwie rolnym, dla której praca w tym gospodarstwie stanowi podstawowe źródło utrzymania, powinna być objęta ubezpieczeniem wypadkowym, chorobowym i macierzyńskim.

Dokonując wykładni przepisów, zarówno ustawy z 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, jak i obu ustaw o ubezpieczeniu społecznym rolników, należy zdaniem skarżącego kasacyjnie dojść do wniosku, że celem ustawodawcy było zrównanie okresów pracy w gospodarstwie rolnym z okresami zatrudnienia. Nie można więc utożsamiać pomocy rodzicom w ich pracy z zatrudnieniem. Praca - zatrudnienie wymaga odpowiedniego stosunku psychicznego, nastawienia, że pracując osiąga się środki na swoje utrzymanie. Rozerwanie tych dwóch pojęć prowadzi do uznania, że każda osoba mieszkająca z rodzicami w gospodarstwie rolnym ma dodatkowo zaliczony okres czterech, pięciu lat lub więcej do stażu pracy.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej jako p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki zostały określone w § 2 cytowanego przepisu. W rozpoznawanej sprawie żadna z tych przesłanek nie zachodzi, zatem sprawa mogła być przez Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznana tylko w granicach zakreślonych skargą kasacyjną.

Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie - orzekając na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. - uchylił zaskarżony rozkaz personalny i utrzymany nim w mocy rozkaz personalny z dnia [...] lipca 2013 r. Stwierdzając naruszenie przepisów postępowania, Sąd wskazał, że organ nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany przepisami art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a., tj. nie ustalił prawidłowo stanu faktycznego. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że organ winien dokonać oceny pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym jego rodziców przy uwzględnieniu jego wielkości, charakteru i – co się z tym wiąże – zakresu niezbędnych prac. Naruszenia przez organ prawa materialnego Sąd dopatrzył się natomiast w błędnej wykładni pojęcia "domownik" zdefiniowanego w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.

W skardze kasacyjnej, pomimo powołania się na obie podstawy określone w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., Komendant Stołeczny Policji zarzucił Sądowi pierwszej instancji tylko naruszenie prawa materialnego, nie formułując żadnych zarzutów procesowych, co oznacza, że przyjęta w zaskarżonym wyroku ocena ustalonego przez organy stanu faktycznego nie została podważona. Wytyczne Sądu co do konieczności prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy są zatem wiążące dla organu.

W ramach podniesionego zarzutu naruszenia przepisów prawa materialnego, skarżący kasacyjnie zakwestionował natomiast przyjętą przez Sąd pierwszej instancji wykładnię pojęcia "domownik". Zdaniem organu Policji, uszło uwadze Sądu, że warunkiem wynikającym z art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, jest m.in. to, że praca w gospodarstwie rolnym miała stanowić główne źródło utrzymania, a ponadto do uzyskania statusu domownika, oprócz wymogów wskazanych w powołanym przepisie, niezbędne jest również podleganie obowiązkowi ubezpieczenia i opłacanie stosownych składek na ubezpieczenie społeczne. Podniesiono także, że przyjmując wykładnię dokonaną przez WSA w Warszawie, należałoby zaliczyć do stażu pracowniczego każdej osobie mieszkającej w gospodarstwie rolnym, uczącej się i pomagającej w tymże gospodarstwie, okres pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia do czasu podjęcia pracy zawodowej, co z punktu widzenia zasad sprawiedliwości społecznej byłoby nieuzasadnione.

Odnosząc się do powyższego zarzutu przypomnieć należy, że stosownie do treści art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 o Policji (t.j. Dz. U. z 2001 r., Nr 297, poz. 1687 ze zm.), uposażenie zasadnicze policjanta zależy m.in. od posiadanej wysługi lat. Do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się, zgodnie z § 4 ust. 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732): okresy służby w Policji (pkt 1), okresy służby w innych formacjach mundurowych, wymienione w pkt 2 i 3, zakończone okresy zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy (pkt 4) oraz inne okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają one wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub uprawnienia wynikające ze stosunku służbowego (pkt 5).

Do tych odrębnych przepisów należy między innymi ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310). W myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 wymienionej ustawy, ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Zaliczenie okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika następuje na wniosek zainteresowanego, przy czym okresy te, zgodnie z treścią art. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. należy potwierdzić stosownym zaświadczeniem z właściwego urzędu gminy (ust. 1), bądź w sytuacji, kiedy urząd nie dysponuje odpowiednimi dokumentami, okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą zostać udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne (ust. 3).

Przepis art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., przewidując zaliczanie do stażu pracowniczego okresów pracy w gospodarstwie rolnym, odwołuje się do pojęcia domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Słusznie wskazał Sąd pierwszej instancji, że z uwagi na podany przez skarżącego czasokres wykonywanych prac w gospodarstwie (30 stycznia 1993 r. – 1 lipca 1997 r.), zastosowanie w sprawie znajdą przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j. Dz. U. z 2008 r., Nr 50, poz. 291 ze zm.). Zgodnie z art. 6 pkt 2 powołanej ustawy, ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku, rozumie się przez to osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.

Z konstrukcji cytowanego przepisu wynika, że wszystkie przesłanki definiujące domownika muszą być spełnione łącznie. Należy zauważyć, że wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, ustawodawca nie zawarł w tym przepisie wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym miała stanowić główne źródło utrzymania. Przesłanka ta stanowiła natomiast jeden z elementów składowych pojęcia "domownik" zdefiniowanego w art. 2 pkt 2 obowiązującej poprzednio (do dnia 31 grudnia 1990 r.) ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i ich rodzin (Dz. U. z 1989 r., Nr 24, poz. 133 ze zm.), która nie miała już jednak zastosowania w sprawie.

Nie można ponadto zgodzić się ze skarżącym kasacyjnie, że do zaliczenia okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym na podstawie ustawy z 20 lipca 1990 r. zachodzi również konieczność wykazania faktu uiszczania składek na ubezpieczenie społeczne domownika. Zauważyć należy, że w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. ustawodawca nie zamieścił warunku podlegania ubezpieczeniu społecznemu i opłacania składek na to ubezpieczenie. Skład orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 22 października 2010 r., sygn. akt I OSK 650/10 (dostępny na https://orzeczenia.nsa.gov.pl), że analiza ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. wskazuje, iż to właśnie podleganie ubezpieczeniu społecznemu i w jego konsekwencji opłacanie składek odniesione zostało m.in. do domowników gospodarstwa rolnego, pracujących w tym gospodarstwie (art. 1 ust. 1 ustawy).

To zatem dla podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznemu i opłacania z tego tytułu składek w ramach powołanej ustawy, należy najpierw spełniać ustawowe kryterium bycia domownikiem wykonującym pracę w gospodarstwie rolnym. Pojęcie "domownika" zostało zatem w powołanej ustawie zdefiniowane na potrzeby ustalenia obowiązku podlegania ubezpieczeniu społecznemu i nie obejmuje obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne. Do takiego właśnie rozumienia tego pojęcia ustawodawca odesłał w art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 30 lipca 1990 r. (vide także wyroki NSA z dnia 27 lipca 2010 r., sygn. akt I OSK 244/10 i z dnia 26 października 2012 r., sygn. akt I OSK 240/12 dostępne na https://orzeczenia.nsa.gov.pl).

Zatem gdy chodzi o prawo do świadczeń gwarantowanych ustawą z dnia 20 grudnia 1990 r., dla wykładni pojęcia domownika niewątpliwe niezbędne będzie odwołanie się do innych przepisów tej ustawy, w tym np. do art. 5a, który określa warunki dalszego podlegania przez domownika ubezpieczeniu, w sytuacji rozpoczęcia prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej. Takiej sytuacji dotyczy powołany w skardze kasacyjnej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/06, którego przedmiotem było rozstrzygnięcie sprawy dotyczącej wyłączenia z ubezpieczenia społecznego domownika rolnika z uwagi na podjęcie przez niego pozarolniczej działalności gospodarczej. Nie oznacza to jednak automatycznego zastosowania wymogów ustanowionych dla celów świadczeń z ubezpieczenia społecznego do spraw związanych z zaliczaniem okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do wysługi lat, od której zależy wysokość uposażenia zasadniczego policjanta, w sytuacji, kiedy przepisy na podstawie których zaliczenie to następuje, takiego odesłania nie zawierają.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w prawidłowy sposób odkodował również pojęcie "wykonywanie pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym". Sąd słusznie zwrócił uwagę, że aktualnie w orzecznictwie zarówno Sądu Najwyższego, jak i sądów administracyjnych dominuje pogląd, który w pełni należy podzielić, iż inne formy aktywności domownika rolnika nie wykluczają automatycznie możliwości wykonywania stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. nie przewidują – jak wcześniej wskazano - wymogu, aby stała praca w gospodarstwie rolnym stanowiła główne źródło utrzymania czy jedyne zajęcie domownika, ani nie warunkują możliwości zaliczenia do wysługi lat dla celów pracowniczych okresów pracy wykonywanej tylko w ściśle określonym rozmiarze.

Zatem samo kształcenie w dziennej, wieczorowej czy zaocznej szkole ponadpodstawowej nie może stanowić jedynej przeszkody do zakwalifikowania pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym jako pracy stałej domownika rolnika.

O świadczeniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym z pewnością nie może być mowy wówczas, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole znajdującej się w dużej odległości od miejsca położenia gospodarstwa rolnego, co nie pozwala na codzienny jej powrót do domu i wiąże się z koniecznością zamieszkania na przykład w internacie lub akademiku. Podobna sytuacja może zachodzić również wówczas, gdy wprawdzie odległość szkoły do miejscowości, w której zamieszkuje domownik i w której znajduje się gospodarstwo, nie jest aż tak znaczna, ale jej pokonanie przez ucznia jest bardzo utrudnione z uwagi między innymi na problemy komunikacyjne. Jednakże co do zasady samo łączenie nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym nie wyklucza dopuszczalności zaliczenia okresu wykonywania takiej pracy do stażu pracowniczego, o ile zostanie wykazane, że stała praca w gospodarstwie była przez domownika faktycznie wykonywana.

Sąd pierwszej instancji trafnie ponadto zauważył, że pracy domownika nie można przyrównywać do pracy samego rolnika. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz pracuje na rzecz rolnika, wykonując wskazane przez niego czynności niezbędne do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Przy czym dla oceny, czy praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie wystarczy tylko ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała czy mogła wykonywać jakiekolwiek zabiegi agrotechniczne związane z produkcją rolną. W omawianym zakresie chodzi wyłącznie o stałą pracę a nie o jakąkolwiek pomoc świadczoną na rzecz rolnika. O możliwości zakwalifikowania pomocy jako stałej pracy i o obowiązku zaliczenia okresu wykonywania takich czynności do stażu służby (pracy) decydować musi również zakres pomocy świadczonej przez domownika. Pomoc ta musi być świadczona w rozmiarach rzeczywiście istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa.

Zatem przy ustaleniu stażu pracowniczego nie uwzględnia się każdej pomocy w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Zaliczeniu podlega tylko praca stała o istotnym znaczeniu dla prowadzonej działalności rolniczej (vide wyroki NSA z dnia 24 czerwca 2015 r., sygn. akt I OSK 30/14, z dnia 30 czerwca 2015 r., sygn. akt I OSK 57/14, dostępne na http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Z tego też względu charakter pomocy świadczonej rolnikowi przez bliską mu osobę należy analizować indywidualnie, a tym samym na tle okoliczności konkretnej sprawy oceniać, czy pomoc taką można zakwalifikować jako "stałą pracę" w celu uzyskania określonych uprawnień pracowniczych.

Należy więc w danej sprawie dokładnie przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy (jakie konkretnie wykonywał czynności w gospodarstwie, a w sytuacji jednoczesnego pobierania nauki, ile czasu w rzeczywistości domownik poświęcał na dojazd do szkoły i powrót) oraz ustalić charakter gospodarstwa i ilość osób w nim pracujących, co następnie pozwoli ocenić, czy pomoc świadczona przez domownika faktycznie odbywała się w znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa zakresie. Na powyższy aspekt zwrócił również uwagę Sąd pierwszej instancji. Nie można zatem, wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, uznać, że dokonana przez Sąd wykładnia prowadzi do przyjęcia, iż każdej osobie mieszkającej z rodzicami w gospodarstwie rolnym i pomagającej w tym gospodarstwie po ukończeniu przez nią 16 roku życia do czasu podjęcia pracy zawodowej, należy zaliczyć okres pracy w tymże gospodarstwie do stażu pracowniczego. Wręcz przeciwnie - nakazuje zindywidualizowanie poszczególnych sytuacji faktycznych.

Należy zauważyć, że Sąd, dostrzegając braki w materiale dowodowym zgromadzonym przez organ Policji, nakazał mu ponownie ustalić stan faktyczny sprawy w sposób pozwalający na jednoznaczne stwierdzenie czy skarżący, który w spornym okresie był uczniem szkoły ponadpodstawowej i jednocześnie pracował w gospodarstwie rolnym rodziców, spełniał przesłanki bycia domownikiem w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., z uwzględnieniem dokonanej wykładni tych przepisów. Dopiero po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego możliwa będzie bowiem ocena, w jaki sposób wskazane przepisy znajdą w sprawie zastosowanie.

Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił zarzutów skargi kasacyjnej oraz przedstawionego w niej stanowiska odnośnie wykładni przepisów art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczeniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy.

Zaskarżonemu wyrokowi nie można zatem zarzucić wadliwości, co skutkuje oddaleniem skargi kasacyjnej na podstawie art. 184 p.p.s.a.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.