Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 21 marca 2006 r., III SA/Kr 191/04, oddalił skargę M. N. na decyzję Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Krakowie z dnia [...], nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej. Wyrok został wydany w następujących okolicznościach sprawy.
W dniu 19 listopada 2003 r. na drodze krajowej w B. funkcjonariusz Policji przeprowadził kontrolę samochodu prowadzonego przez skarżącego. Pojazd ten o masie całkowitej 6.600 kg przewoził 23 osoby, kierujący pojazdem nie posiadał w samochodzie dowodu uiszczenia opłaty za przejazd drogami krajowymi, ani nie okazał licencji na wykonywanie nieregularnego zarobkowego przewozu osób. Na tej podstawie wydano decyzje organów obu instancji nakładające na skarżącego karę pieniężną w kwocie 3.500 zł. Co prawda przed wydaniem decyzji skarżący przedstawił kartę jednodniowej opłaty drogowej, ale art. 42 ust. 1 i art. 87 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym umożliwia po dniu kontroli jedynie uwzględnienie karty opłaty miesięcznej, półrocznej i rocznej, wykupionych najpóźniej w dniu poprzedzającym kontrolę. Z tego powodu wymierzono karę 3000 zł określoną w punkcie 1.4.1. załącznika do ustawy. Brak w chwili kontroli licencji uzasadniał nałożenie kary w kwocie 500 zł - punkt 1.1.2 załącznika do ustawy. W odwołaniu strona twierdziła, że opłata została pozostawiona przez zapomnienie, choć przed wyjazdem została wykupiona, a obowiązek posiadania licencji wprowadzono 1 stycznia 2004 r., dlatego w dacie kontroli kierowca posiadał jedynie zezwolenie. Organ odwoławczy stwierdził, że co prawda art. 103 ust. 2 i 3 ustawy przewiduje okres przejściowy umożliwiający wykonywanie transportu drogowego na podstawie uzyskanych zezwoleń przez okres 2 lat po dniu wejścia w życie ustawy, czyli do 31 grudnia 2003 r., ale przepis ten nie miał zastosowania do strony, skoro uzyskała ona licencję 20 maja 2002 r. W skardze do Sądu skarżący stwierdził, że kary są zbyt dolegliwe i niewspółmierne do stopnia naruszenia prawa,
Wojewódzki Sąd Administracyjny w uzasadnieniu swojego wyroku uznał, iż pozostaje poza sporem fakt, że podczas dokonanej kontroli kierujący nie okazał funkcjonariuszowi ani dowodu uiszczenia opłaty za przejazd drogami krajowymi ani licencji, a zgodnie za art. 87 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy o transporcie drogowym kierowca pojazdu ma obowiązek mieć przy sobie i okazywać na żądanie m.in. te dokumenty. Art 103 ustawy o transporcie drogowym wprowadził odstępstwo od regulacji art. 87 zezwalając na wykonywanie transportu do 1 stycznia 2004 r. na podstawie wcześniejszych zezwoleń. Przepis art. 103 ust. 2 w dacie kontroli stanowił, iż przedsiębiorcy prowadzący do dnia wejścia w życie ustawy działalność gospodarczą w zakresie krajowego drogowego przewozu osób mogą ją nadal wykonywać w dotychczasowym zakresie na podstawie posiadanych uprawnień przez okres 2 lat od dnia wejścia w życie ustawy, jednak nie później niż w terminie 6 miesięcy przed upływem tego terminu powinni wystąpić z wnioskiem o udzielenie licencji na krajowy transport drogowy osób. Sąd uznał, że skoro skarżący nie później niż do 1 lipca 2003 r. powinien wystąpić o wydanie licencji, to tym samym licencję z 20 maja 2002 r. obowiązany był okazać w czasie kontroli - art. 87 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy. Dlatego kara w wysokości 500 zł została nałożona prawidłowo.
Późniejsze przedłożenie dowodu uiszczenia opłaty jednodniowej nie może zmniejszyć kary do kwoty 200 zł przewidzianej w punkcie 1.4.2 załącznika do ustawy, gdyż przepis ten odnosi się wyłącznie w przypadku, w którym wykonywany jest transport drogowy bez posiadania w pojeździe karty miesięcznej, półrocznej i rocznej opłaty drogowej, wykupionej najpóźniej w dniu poprzedzającym dzień kontroli.
Skargę kasacyjną na powyższy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie złożył M. N., wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
- rażące naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 103 ustawy o transporcie drogowym przez wyprowadzenie błędnego poglądu, że okres przejściowy, co do wymagalności licencji, a tym samym jej okazania nie obejmował strony;
- naruszenie art. 1.4.1 załącznika do ustawy w zw. z art. 90 ustawy o transporcie drogowym prze błędne jego zastosowanie, bowiem przepis ten odnosił się tylko do sytuacji, gdy transport drogowy był wykonywany bez uiszczenia opłaty za przejazd po drogach publicznych, podczas, gdy skarżący miał uiszczoną opłatę jednodniową, której kierowca nie zabrał ze sobą;
- "naruszenie prawa procesowego a to art. 141 § 4 ustawy przez brak należytego uzasadnienia wyroku brak wskazania podstawy prawnej zwłaszcza, jeżeli chodzi o obowiązek uiszczenia opłaty sądowej", Sąd wskazał ogólnie punkt 1.4.2, a nie wskazał aktu prawnego, z którego on pochodził, nie wskazał przepisu nakładającego obowiązek posiadania opłaty, a miało to wpływ na treść wyroku.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że art. 103 ust. 2 ustawy o transporcie drogowym wprowadził odstępstwo, co do braku licencji, a jednocześnie okres przejściowy do 1 stycznia 2004 r., umożliwiający wykonywanie transportu na podstawie wcześniejszych zezwoleń, a więc skarżący posiadając owo zezwolenie mógł w oparciu o nie wykonywać ten transport nadal. Z przepisu nie wynika, że strona posiadając licencję w dniu kontroli miała ją obowiązek okazać. Z powołanego przepisy nie wynika, że posiadanie licencji uniemożliwiało wykonywanie transportu - poruszanie się - na podstawie zezwolenia. Taka interpretacja skracałaby okres przejściowy i nakładała obowiązek nie sformułowany wprost w ustawie. Poważnych uchybień dopuścił się Sąd w zakresie braku dowodu uiszczenia opłaty drogowej. Orzeczenie sądowe w tym zakresie nie spełnia wymogów ustawowych, nie wskazano w nim, o jaki przepis chodzi, przytoczenia jego treści, i wyjaśnienia jego rozumienia. Sąd dopuścił się błędnej wykładni przepisu przez zastosowanie go do niekwestionowanego stanu faktycznego. Strona w chwili kontroli nie posiadała dowodu opłaty, który pozostawiła w domu. Nie zostało to zakwestionowane przez organy administracji, a wiec trzeba przyjąć, że tak było. Nie upoważniało to organów do nałożenia kary określonej w punkcie 1.4.1 załącznika do ustawy, która jest możliwa do zastosowania jedynie wtedy, gdy strona wykonuje transport drogowy w ogóle bez uiszczenia opłaty. Organ mógł wezwać jedynie stronę do usunięcia nieprawidłowości w trybie art. 90, a nie nakładać karę.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
W myśl art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270, ze zm. powoływane dalej jako: p.p.s.a.) skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
- naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem według art. 183 § 1 ustawy - p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym - zdaniem skarżącego - uchybił sąd, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego - wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Kasacja nieodpowiadająca tym wymaganiom, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności. Ze względu na wymagania stawiane skardze kasacyjnej, usprawiedliwione zasadą związania Naczelnego Sądu Administracyjnego jej podstawami, sporządzenie skargi kasacyjnej jest obwarowane przymusem adwokacko - radcowskim (art. 175 § 1 - 3 p.p.s.a). Opiera się on na założeniu, że powierzenie tej czynności wykwalifikowanym prawnikom zapewni skardze odpowiedni poziom merytoryczny i formalny.
Skarga kasacyjna złożona w rozpoznawanej sprawie odpowiada wymogom stawianym przez przepisy p.p.s.a., jednak podniesione w niej zarzuty nie posiadają usprawiedliwionej podstawy.
Zarzut naruszenia art. 103 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. nr 125, poz. 1371 z późn. zm.) został źle sformułowany. Przepis ten dzieli się bowiem na ustępy, a nie wskazano, który z nich miałby naruszyć Sąd I instancji. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej powołano się jednak na naruszenie ust. 2 tego artykułu. Zarzut ten może być w tej sytuacji merytorycznie rozpoznany. Zgodnie z tym przepisem przedsiębiorcy prowadzący do dnia wejścia w życie tej ustawy, to jest do dnia 1 stycznia 2002 r. działalność gospodarczą w zakresie krajowego drogowego przewozu osób mogą ją nadal wykonywać przez okres 2 lat od dnia jej wejścia w życie, z tym, że nie później niż w terminie 6 miesięcy przed tym dniem powinni wystąpić do organu udzielającego licencję o jej udzielenie na krajowy transport drogowy osób. Skarżący w dniu 20 maja 2002 r. taką licencję uzyskał. Przepis art. 103 ust. 5 tej samej ustawy stanowi: "przedsiębiorcy, o których mowa w ust. 1 - 3, do czasu uzyskania licencji prowadzą działalność gospodarczą na dotychczasowych warunkach". Oznacza to, że po uzyskaniu licencji, prowadzą działalność gospodarczą na warunkach w niej określonych. Gdyby więc skarżący nie wystąpił o wydanie licencji, czy też precyzyjnej nie uzyskał jej do dnia 1 stycznia 2004 r., to do tego czasu mógłby nadal wykonywać działalność gospodarczą w zakresie krajowego drogowego przewozu osób na podstawie posiadanego zezwolenia. Skoro jednak uzyskał, wspomnianą licencję z 20 maja 2002 r. to od daty jej doręczenia właśnie ta licencja jest dokumentem w oparciu, o który prowadził on swą działalność gospodarczą i to właśnie, stosownie do art. 87 ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym,wypis z licencji kierowca pojazdu winien mieć przy sobie podczas przejazdu. W tej sytuacji podniesiony zarzut nie może zostać uznany za trafny.
Całkowicie chybiony jest drugi z zarzutów skargi kasacyjnej. Zgodnie z lp. 1.4.1. załącznika do ustawy o transporcie drogowym za wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne bez uiszczenia opłaty za przejazd po drogach krajowych wymierza się karę w wysokości 3000 zł. W sprawie nie miał zastosowania punkt 1.4.
- tego załącznika, gdyż w sposób niebudzący wątpliwości odnosić może się on wyłącznie do sytuacji, w których karty opłaty drogowej kierowca nie posiada w pojeździe, przy czym dotyczy to wykupionej najpóźniej w dniu poprzedzającym kontrolę karty opłaty miesięcznej, półrocznej lub rocznej. W żaden sposób nie ma ten punkt zastosowania do karty jednodniowej. Powołany w zw. ze wskazaniem tych naruszeń art. 90 ustawy o transporcie drogowym odnosi się zaś nie do kontroli drogowej przeprowadzanej przez funkcjonariuszy Policji na podstawie art. 89 ust. 1 pkt 1 ustawy, ale do wyników kontroli prowadzonej w ramach rozdziału 10 ustawy - "Nadzór i kontrola", przy czym określa on uprawnienia organu udzielającego koncesji lub zezwolenia do wezwania do usunięcia stwierdzonych uchybień w wyznaczonym terminie a także cofnięcia licencji lub zezwolenia. Przepis ten w żadnym przypadku nie może mieć zastosowania do kontroli dokumentów przeprowadzanej przez funkcjonariuszy Policji.
Ostatni z zarzutów skargi kasacyjnej nie może zostać merytorycznie rozpoznany. Zarzucono bowiem Sądowi naruszenia art. 141 § 4 ustawy, nie wskazując, o jaka ustawę chodzi. Naczelny Sąd administracyjny związany granicami skargi kasacyjnej nie może interpretować zarzutów skargi kasacyjnej czy tez domyślać się, jaki akt prawny miał na myśli składający ta skargę. Zresztą całkowicie niezrozumiałe jest użyte przy tym sformułowanie dotyczące "uiszczenia opłaty sądowej".
Mając na uwadze podniesione wyżej względy na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji.