Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 1

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 27 października 2016 r., sygn. akt I OSK 1157/15

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Maria Wiśniewska przewodniczący
Sędzia NSA Jolanta Rajewska sprawozdawca
Sędzia del. WSA Agnieszka Miernik
sekretarz sądowy Małgorzata Zientala protokolant
Rozpoznanie
w dniu 27 października 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej O. R.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 grudnia 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 829/14
Sprawa
w sprawie ze skargi O. R. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] marca 2014 r. nr [...] w przedmiocie zwolnienia ze służby

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną;
  2. 2. zasądza od O. R. na rzecz Komendanta Głównego Policji kwotę 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 5 grudnia 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 829/14, oddalił skargę O. R. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] marca 2014 r. nr [...] w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji.

Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.

Komendant Stołeczny Policji rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...] stycznia 2014 r., wydanym na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 w związku z art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm. - dalej jako "ustawa o Policji") i art. 108 § 1 k.p.a., zwolnił O. R. z dniem 15 lutego 2014 r. ze służby w Policji ze względu na ważny interes służby, nadając swej decyzji rygor natychmiastowej wykonalności. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał między innymi, że O. R. podjęła służbę w Policji w dniu 22 listopada 2004 r. Od dnia 15 grudnia 2008 r. pełniła służbę na stanowisku policjanta Sekcji [...] KSP. W okresie od dnia 12 kwietnia 2008 r. do dnia zwolnienia ze służby w Policji policjantka przez 924 dni nie pełniła służby ze względu na swą chorobę oraz z powodu opieki nad chorym członkiem rodziny. W 2008 r. O. R. korzystała ze zwolnień lekarskich przez 155 dni, w 2009 r. przez 22 dni, w 2010 r. przez 131 dni, w 2011 r. przez 100 dni, w 2012 r. przez 195 dni, w 2013 r. przez 278 dni i w 2014 r. do dnia 14 lutego 2014 r. przez 45 dni.

Oznacza to, że w okresie od 12 kwietnia 2008 r. do 14 lutego 2014 r. policjantka ze wskazanych przyczyn była nieobecna w służbie łącznie przez 2 lata, 6 miesięcy i 14 dni. Ponadto korzystała ona z urlopu macierzyńskiego od dnia 25 lipca 2012 r. do dnia 11 grudnia 2012 r. (141 dni); a od dnia 12 grudnia 2012 r. do dnia 8 stycznia 2013 r. z dodatkowego urlopu macierzyńskiego (28 dni). Okresy jej licznej i długotrwałej absencji w służbie były przerywane dniami ustawowo wolnymi od służby, urlopami wypoczynkowymi lub krótkimi okresami pełnionej służby. Po długotrwałych zwolnieniach lekarskich O. R. trzykrotnie została uznana przez lekarza medycyny pracy za zdolną do pełnienia służby. Także Wojewódzka Komisja Lekarska MSWiA orzeczeniem z dnia [...] stycznia 2009 r. nr [...] uznała policjantkę za zdolną do służby w Policji na zajmowanym stanowisku. Mimo wskazanego orzeczenia i zaświadczeń lekarzy medycyny pracy O. R. nadal nie podejmowała służby, przedkładając kolejne zwolnienia lekarskie.

Jej liczne i długotrwałe absencje miały negatywny wpływ na funkcjonowanie macierzystej jednostki organizacyjnej Policji. Obowiązki nieobecnej w służbie policjantki musieli bowiem wykonywać inni funkcjonariusze, co dezorganizowało pracę Wydziału [...] Komendy Stołecznej Policji. Z powyższych przyczyn zachodziły przesłanki do rozwiązania z O. R. stosunku służbowego z uwagi na "ważny interes służby" w rozumieniu art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Dodać ponadto należy, że Komendant Stołeczny Policji, realizując obowiązek wynikający z art. 43 ust. 3 ustawy o Policji, wystąpił do Zarządu Wojewódzkiego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów KSP o wydanie opinii w przedmiocie rozwiązania z O. R. stosunku służbowego. Organizacja związkowa do dnia wydania decyzji takiej opinii jednak nie przestawiła.

Komendant Główny Policji, po rozpatrzeniu odwołania O. R., rozkazem personalnym z dnia [...] marca 2014 r. nr [...] utrzymał w mocy rozkaz personalny organu I instancji z dnia [...] stycznia 2014 r. Wskazał przy tym, że w sprawie bezsporne jest, iż O. R. w okresie od dnia 12 kwietnia 2008 r. do dnia 14 lutego 2014 r., korzystała ze zwolnień lekarskich przez 924 dni. Nie ma podstaw do kwestionowania ważności wystawianych policjantce zwolnień lekarskich. Jednak nie można również ignorować faktu, że liczne nieobecności w służbie policjantka przerywała jedynie krótkotrwałym powrotem do służby lub wykorzystując zaległy urlop wypoczynkowy, by wkrótce ponownie zaprzestać służby, przedstawiając kolejne zwolnienia lekarskie. Jej wielokrotne i długotrwałe absencje niewątpliwie zakłócały prawidłowe funkcjonowanie Wydziału [...] Komendy Stołecznej Policji. Zadania, które miała wykonywać policjantka, musiały być przydzielane innym funkcjonariuszom, co niekorzystnie rzutowało na poziom i terminowość realizowanych przez nich czynności, a także mogło negatywnie oddziaływać na dyscyplinę służbową innych policjantów macierzystej komórki organizacyjnej.

Dlatego Komendant Stołeczny Policji miał pełne podstawy do uznania, że dalsze pozostawienie O. R. w służbie nie leży w interesie Policji oraz koliduje z interesem społecznym. Funkcjonariusz Policji, który nie podejmuje służby z uwagi na korzystanie z wielokrotnych i długotrwałych zwolnień lekarskich, nie może skutecznie powoływać się na swój interes. Jego przełożeni muszą bowiem mieć na uwadze również konieczność zapewnienia sprawnej organizacji kierowanej jednostki oraz dobro Policji oceniane przez pryzmat zadań powierzonych tej formacji. W interesie społecznym tożsamym z interesem służby jest, aby służbę w Policji pełnili jedynie policjanci dający rękojmię prawidłowego wykonywania zadań i obowiązków służbowych.

Ponadto zdaniem Komendanta Głównego Policji należy podzielić stanowisko organu I instancji, że za pozostawieniem O. R. w służbie nie przemawiają także posiadane przez nią kwalifikacje oraz doświadczenie zawodowe. Policjantka ukończyła jedynie kurs podstawowy (w 2005 r.) oraz kurs doskonalenia zawodowego policjantów Policji Sądowej i ogniw konwojowo-ochronnych (w 2007 r.). Nie dysponuje ona innymi kwalifikacjami, które wyróżniałyby ją spośród innych policjantów.

Powyższy rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji O. R. zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W skardze wnosząc o uchylenie zaskarżonego rozkazu oraz rozkazu personalnego organu I instancji, zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, tj.: art. 7, art. 8, art. 10 § 1, art. 73, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80, art. 81 i art. 107 § 3 k.p.a., a także błędną wykładnię art. 41 ust. 2 pkt 5 i art. 43 ust. 3 ustawy o Policji polegającą na niesłusznym przyjęciu, iż korzystanie przez skarżącą ze zwolnień lekarskich oraz realizowanie ustawowych uprawnień w zakresie ochrony zdrowia wyczerpuje podstawy "wydalenia" z Policji z uwagi na ważny interes służbowy.

Komendant Główny Policji w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego rozkazu personalnego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie powołanym na wstępie wyrokiem, działając na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.- dalej jako "P.p.s.a."), oddalił skargę O. R. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji wyjaśnił na wstępie, że rozkaz personalny o zwolnieniu policjanta ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji jest decyzją podejmowaną w ramach uznania administracyjnego. Sądowa kontrola takich decyzji sprowadza się wyłącznie do badania zgodności z prawem a nie celowości podjętego rozstrzygnięcia.

Sąd ustala zatem, czy na podstawie obowiązujących przepisów prawa dopuszczalne było wydanie decyzji, czy została ona uzasadniona dostatecznie zindywidualizowanymi przesłankami, a ponadto czy organ nie przekroczył granic uznania administracyjnego, a tym samym czy zgodnie z art. 7 k.p.a. uwzględnił zarówno słuszny interes społeczny jak i słuszny interes strony oraz czy respektował konstytucyjną zasadę równości wobec prawa.

W ocenie Sądu I instancji, w niniejszej sprawie organy Policji w sposób wystarczający wykazały, że zwolnienie O. R. ze służby w Policji z uwagi na ważny interes służby było uzasadnione. Ich decyzje w pełni odpowiadają kryteriom uznania administracyjnego. Rozstrzygnięcia te zostały uzasadnione przesłankami dostatecznie zindywidualizowanymi. Ponadto organ szczegółowo wyjaśnił stan faktyczny sprawy oraz zgromadził i wnikliwie przeanalizował niezbędny materiał dowodowy. Tym samym stawiane przez skarżącą zarzuty naruszenia przepisów k.p.a. są niezasadne.

Zdaniem WSA w Warszawie nie zasługują również na uwzględnienie zarzuty naruszenia wskazanych przepisów ustawy o Policji. Z akt sprawy wynika, że absencja O. R. w służbie z powodu zwolnień lekarskich od 2008 r. do 15 lutego 2014 r. wynosiła łącznie 924 dni. Policjantka od dnia 29 grudnia 2011 r. do dnia zwolnienia ze służby w ogóle nie wykonywała żadnych czynności służbowych. Nie bez znaczenia jest również okoliczność, że skarżąca trzykrotnie uzyskiwała zaświadczenia stwierdzające brak przeciwwskazań do pełnienia służby, a nadto orzeczeniem Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej MSWiA z dnia [...] stycznia 2009 r. została uznana za zdolną do służby w Policji z ograniczeniem - zdolna do pełnienia służby na zajmowanym stanowisku. Mimo potwierdzonej zdolności do służby skarżąca nadal przedkładała kolejne zwolnienia lekarskie. Samo korzystanie ze zwolnień lekarskich w okresie choroby nie musi jeszcze przemawiać za koniecznością rozwiązania stosunku służbowego.

Jednak w sytuacji, gdy długotrwałe absencje chorobowe są przerywane jedynie okresami formalnej obecności funkcjonariusza w służbie, to tego rodzaju postawa – zdaniem Sądu I instancji - świadczy o świadomym obchodzeniu przez policjanta art. 41 ust. 2 pkt 7 ustawy o Policji, który pozwala zwolnić funkcjonariusza dopiero po upływie 12 miesięcy od dnia zaprzestania służby z powodu choroby. Tego rodzaju postępowanie funkcjonariusza Policji nie może zostać niezauważone również w aspekcie ważnego interesu służby, który może determinować zwolnienie policjanta ze służby. Funkcjonariusz Policji, który nie podejmuje służby i nie wykonuje żadnych obowiązków służbowych z uwagi na korzystanie ze zwolnień lekarskich, przerywanych tylko krótkimi okresami obecności w służbie, będąc w świetle zaświadczeń lekarskich zdolny do pełnienia służby, nie może skutecznie powoływać się na swój interes. Jego postępowanie negatywnie wpływa bowiem na organizację służby i godzi w dobro Policji oceniane przez pryzmat zadań powierzonych formacji.

Nie bez znaczenia są tu również względy wynikające z konieczności zapewnienia prawidłowego funkcjonowania danej jednostki oraz efektywnego wykorzystania przez Policję przydzielonych jej etatów. W analizowanej sytuacji interes służby musi górować nad indywidualnym interesem funkcjonariusza. Nie wymaga szczególnego dowodzenia fakt, iż każda długotrwała choroba policjanta negatywnie wpływa na funkcjonowanie komórek organizacyjnych omawianej formacji i możliwość sprawnego realizowania zadań, jakie zostały przypisane Policji. W czasie trwającej łącznie ponad 924 dni absencji chorobowej skarżącej przydzielone jej obowiązki musiały być przejęte przez innych funkcjonariuszy. To z kolei musiało rzutować na poziom i terminowość czynności realizowanych przez pozostałych policjantów, a ponadto nie pozostawało bez wpływu na morale innych funkcjonariuszy Policji. W świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego i zasad doświadczenia życiowego skutki ponad dwuletniej nieobecności skarżącej w służbie są zatem dość oczywiste.

W ocenie Sądu I instancji, organy Policji trafnie również zwróciły uwagę na aspekt finansowy sprawy. Skarżąca przez okres korzystania ze zwolnień lekarskich otrzymywała uposażenie w pełnej wysokości, co mogło być oceniane jako nadużycie przysługujących jej uprawnień i nie pozostawało bez wpływu na wizerunek Policji w odbiorze społecznym. To właśnie nadużywanie przez funkcjonariuszy z pełnopłatnych zwolnień lekarskich doprowadziło do zmiany przepisów prawa normujących te kwestie.

Reasumując, WSA w Warszawie podkreślił, że z punktu widzenia interesu służby, niezwykle istotne jest to, aby osoby pełniące służbę w Policji w sposób należyty wykonywały przydzielone im obowiązki oraz przyczyniały się do realizacji zadań przypisanych Policji. Tymczasem O. R. z uwagi na stan zdrowia od dłuższego czasu wykazuje zupełny brak dyspozycyjności, co niezależnie od przyczyny takiego stanu rzeczy, w sposób oczywisty koliduje z interesem służby. Dlatego też okoliczność ta zasadnie została potraktowana jako sprzeczna z ważnym interesem służby i uzasadniała zastosowanie wobec skarżącej art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Za pozostawieniem skarżącej w służbie nie przemawiają przy tym ani posiadane przez nią kwalifikacje ani jej doświadczenie zawodowe. W sprawie został również spełniony warunek przewidziany w art. 43 ust. 3 ustawy o Policji. Organ I instancji przed wydaniem swej decyzji zwrócił się do organizacji związkowej o wyrażenie opinii w przedmiocie zwolnienia skarżącej ze służby w Policji, ale organizacja opinii takiej nie wydała.

W skardze kasacyjnej O. R., reprezentowana przez adwokata, zaskarżyła wyrok Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie w całości, wnosząc o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 41 ust. 2 pkt 5 i art. 43 ust. 3 ustawy o Policji polegającą na przyjęciu, że realizowanie przez skarżącą ustawowych uprawnień w postaci możliwości ochrony zdrowia oraz korzystanie ze zwolnień lekarskich wyczerpuje przesłanki "ważnego interesu służby", podczas gdy O. R. realizowała wyłącznie swoje uprawnienia pracownicze, nie naruszając przepisów prawa ani zasad współżycia społecznego, zaś przytoczona przesłanka nie odnosi się do takich sytuacji, co wskazuje na przekroczenie zasady swobody uznania administracyjnego.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej O. R. stwierdziła, że nie kwestionowała okoliczności, iż korzystała ze zwolnień lekarskich, jednakże wynikało to jedynie z realnej potrzeby ochrony jej zdrowia. Obecnie znajduje się w trudnej sytuacji życiowej i zdrowotnej. Musi sprawować opiekę nad chorą matką. Ponadto w związku z urodzeniem dziecka w sposób oczywisty zwiększyły się jej obowiązki. W wyniku ciąży powstały u niej również problemy neurologiczne, które musiała leczyć operacyjnie, co negatywnie wpłynęło na stan jej zdrowia. Pomimo wskazanych okoliczności, wykonywała służbę w Policji w zakresie, w jakim było to możliwe. Trudno jest podzielić tezę, iż funkcjonariusz Policji musi bezwzględnie pełnić służbę, nawet w sytuacji choroby potwierdzonej zwolnieniem lekarskim. Instytucja zwolnienia lekarskiego została przewidziana na okoliczność choroby pracownika (policjanta), co uniemożliwia pełnienie obowiązków służbowych bez narażenia swego zdrowia.

Nieobecność skarżącej w pracy była zawsze uzasadniona. W świetle zebranego materiału dowodowego oraz okoliczności sprawy błędna jest zatem teza, że działania skarżącej kasacyjnie zmierzały do świadomego obejścia regulacji zawartej w art. 41 ust. 2 pkt 7 ustawy o Policji. Nieuprawniona jest również wykładnia przyjmująca, iż ważny interes służby jest wartością nadrzędną względem interesu policjanta. Art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji ma charakter nieostry, a tym samym nie ma enumeratywnie wymienionych przesłanek, kiedy można przepis ten zastosować do zwolnienia policjanta ze służby. Jednak całokształt systemu prawa musi mieć charakter spójny.

Tym samym brzmienie cytowanego przepisu należy oceniać w kontekście innych ustaw, w tym ustawy Prawo Pracy. Niewątpliwie praca w Policji ma charakter świadczenia pracy w zamian za wynagrodzenie, a tym samym w niniejszym przypadku podstawowe zasady prawa pracy muszą mieć zastosowanie. Uprawnienie do korzystania ze zwolnień lekarskich jest prawem pracownika i żadna ustawa nie może tego prawa ograniczyć.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje

Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie można dopatrzeć się żadnej z wad, która świadczyłaby o tym, że postępowanie sądowoadministracyjne zakończone zaskarżonym wyrokiem było dotknięte nieważnością w rozumieniu § 2 powołanego artykułu. Dlatego skarga kasacyjna podlegała rozpatrzeniu w granicach wyznaczonych sformułowanymi w niej podstawami kasacyjnymi i ich uzasadnieniem. Analizując środek odwoławczy w tym zakresie, uznać należy, że nie zasługuje on na uwzględnienie, gdyż postawione w nim zarzuty nie zawierają usprawiedliwionych podstaw.

Naczelny Sąd Administracyjny za bezzasadny uznał przede wszystkim zarzut błędnej wykładni art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Zgodnie z tym przepisem policjanta można zwolnić ze służby w przypadku, gdy wymaga tego ważny interes służby. Użycie w tym przepisie zwrotu "można zwolnić" oznacza, że rozwiązanie z policjantem stosunku służbowego na powołanej podstawie ma charakter fakultatywny i zostało pozostawione tzw. uznaniu administracyjnemu. W orzecznictwie sądów administracyjnych powszechnie przyjmuje się, że kontrola decyzji opartej na uznaniu administracyjnym ma ograniczony zakres. Sprowadza się ona do zbadania, czy zaskarżona decyzja nie nosi cech dowolności, to jest czy organ administracji wybrał prawnie dopuszczalny sposób rozstrzygnięcia oraz czy wyboru takiego dokonał po ustaleniu i rozważeniu okoliczności istotnych dla sprawy. Kontrola sądowoadministracyjna nie obejmuje natomiast oceny, w jaki sposób organy administracji, realizując określoną politykę stosowania prawa, wypełniają treść pozasystemowych kryteriów słusznościowych czy celowościowych (por. m. in. wyrok NSA z dnia 19 maja 2011 r. sygn. akt I OSK 301/11).

Sąd administracyjny analizuje zatem zaskarżona decyzje wyłącznie pod względem jej zgodności z prawem a nie w aspekcie celowości czy słuszności zawartego w niej rozstrzygnięcia. W konsekwencji w sprawach dotyczących fakultatywnego zwolnienia funkcjonariusza ze służby sądy administracyjne badają, czy decyzja o rozwiązaniu stosunku służbowego nie jest arbitralna lub podjęta przy użyciu niedozwolonych kryteriów. Nie mogą natomiast wkraczać w kompetencje właściwych organów oraz ingerować w prowadzoną przez nie politykę kadrową, przesądzając o tym, czy dana osoba powinna nadal pozostać policjantem, czy też słuszne było wykluczenie jej z grona funkcjonariuszy Policji.

Prawidłowe zastosowanie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji wymaga wykazania, że rozwiązanie z policjantem stosunku służbowego nastąpiło z uwagi na ważny interes służby. Omawiana ustawa nie definiuje pojęcia "ważny interes służby". W orzecznictwie powszechnie jednak przyjmuje się, że przy odczytywaniu treści powyższego zwrotu należy sięgnąć przede wszystkim do przepisów regulujących cele i zadania Policji oraz szczególny status funkcjonariuszy tej formacji. W rachubę w tym zakresie może wchodzić jedna realnie istniejąca przyczyna albo szereg okoliczności czy zdarzeń świadczących o tym, że dalsze pozostawanie policjanta w służbie koliduje z ważnym interesem Policji, co wymaga by funkcjonariusz dla dobra macierzystej formacji, z przyczyn pozamerytorycznych, nie kontynuował w niej służby.

W zaskarżonym wyroku WSA w Warszawie trafnie przyjął, że organy administracji publicznej nie wykroczyły poza dopuszczalny prawem zakres kompetencji i nie naruszyły przyznanych im przez ustawodawcę granic swobody oceny co do wyboru skutku prawnego. Ponadto Sąd I instancji zasadnie zaakceptował sposób i wynik rozumowania organów, przyjmując, że ustalony przez nie stan faktyczny mieści się w kategorii ważnego interesu służby, o jakim mowa w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, a w konsekwencji, że w okolicznościach niniejszej sprawy dopuszczalność zwolnienia O. R. ze służby w omawianym trybie nie budzi zastrzeżeń.

Organy Policji w pisemnych motywach swych decyzji trafnie w szczególności zwróciły uwagę na zakres i szczególny charakter zadań wykonywanych przez Policję. Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o Policji jest ona umundurowaną i uzbrojoną formacją służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Realizacja takich zadań wymaga określonych kwalifikacji oraz odpowiednich predyspozycji psychicznych i zdrowotnych, a ponadto znacznego zaangażowania się i dyspozycyjności wszystkich policjantów. Osoby, które decydują się na dobrowolne podjęcie służby w Policji muszą mieć tego świadomość oraz zdawać sobie sprawę z tego, że ich status kształtować się będzie odmiennie niż pracowników umownych. Ze służbą publiczną w formacjach mundurowych łączą się nie tylko przywileje, ale i pewne ograniczenia wolności osobistej oraz zwiększone obowiązki.

Funkcjonariuszowi Policji przysługuje zwiększona ochrona trwałości stosunku służbowego, ale ochrona ta nie ma charakteru bezwzględnego. Ustawodawca w interesie funkcjonariuszy reglamentuje dopuszczalne przyczyny zwolnienia ich ze służby. Dostrzega jednak potrzebę również ochrony interesów formacji, wyposażając organy Policji w instrumenty prawne niezbędne do prowadzenia racjonalnej polityki kadrowej, a także do podejmowania działań umożliwiających sprawne funkcjonowanie wszystkich komórek organizacyjnych formacji. W ustawie o Policji dopuszczono zatem możliwość zwolnienia ze służby nawet w przypadkach niezawinionych przez funkcjonariusza, gdy takie są potrzeby formacji. W tym między innymi celu została wprowadzona instytucja przewidziana w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Może być ona zatem wykorzystywana również w celu likwidowania dotychczasowych i zapobiegania dalszym negatywnym skutkom, jakie łączą się z licznymi nieobecnościami policjanta w służbie.

Podzielić zatem należy stanowisko Sądu I instancji oraz organów orzekających w niniejszej sprawie, że nie tyle sama długotrwała nieobecność funkcjonariusza w służbie, lecz przede wszystkim negatywne skutki długotrwałych i stale powtarzających się absencji chorobowych funkcjonariusza mogą uzasadniać rozwiązanie z policjantem stosunku służbowego na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji z uwagi na ważny interes służby.

Z akt sprawy bezspornie wynika, że O. R. od dnia 12 kwietnia 2008 r. do dnia rozwiązania z nią w dniu 15 lutego 2014 r. stosunku służbowego, czyli przez okres 924 dni, tj. 2 lata i 6 miesięcy, korzystała ze zwolnień lekarskich. Policjantka przy tym od dnia 29 grudnia 2011 r. do dnia zwolnienia ze służby w ogóle nie przystąpiła do faktycznego wykonywania czynności służbowych. Okresy jej nieobecności były przerywane głównie dniami wolnymi od służby lub urlopami wypoczynkowymi. Absencje O. R. w służbie były przy tym liczne i długotrwałe. Przedkładała ona kolejne zwolnienia lekarskie, mimo że – jak wynika z zaświadczeń lekarzy medycyny pracy oraz orzeczenia komisji lekarskiej – nie stwierdzono u niej brak przeciwwskazań do pełnienia służby na zajmowanym stanowisku służbowym. Taka sytuacja nie mogła pozostać bez wpływu na sprawne funkcjonowanie jednostki organizacyjnej, w której policjantka miała pełnić służbę.

Nie może bowiem ulegać wątpliwości, że prawidłowe wykonywanie zadań oraz sprawne funkcjonowanie całej Policji i poszczególnych jej komórek organizacyjnych utrudnia każda długotrwała nieobecność funkcjonariuszy w służbie. Skutki przedłużającej się absencji chorobowej policjanta na funkcjonowanie Policji i dla interesu społecznego, tożsamego z dobrem formacji, są oczywiste i nie wymagają dowodzenia. Faktem powszechnie znanym jest to, że etaty i środki, którymi dysponuje Policja, są niewystarczające. Zatem muszą być one wykorzystane jak najbardziej efektywnie, gdyż wymaga tego konieczność skutecznej realizacji zadań formacji. Oczywistym również jest, że zadania, które mają być wykonywane przez nieobecnego funkcjonariusza, muszą być przydzielane pozostałym funkcjonariuszom. Zwiększa to ich obciążenie, a w konsekwencji może negatywnie wpływać na jakość oraz terminowość realizowanych zadań. Taki stan rzeczy wymusza również konieczność podejmowania określonych działań przez przełożonych, który zmuszeni są do dokonywania między innymi stałych zmian grafików służby pełnionej przez podwładnych oraz innych czynności kadrowo-organizacyjnych.

Organy Policji nie mogą być zatem pozbawione możliwości takiego doboru kadry, by służbę w omawianej formacji pełniły osoby o określonych predyspozycjach, a także zdolne fizycznie i psychicznie oraz wykazujące niezbędną dyspozycyjność do wykonywania obowiązków służbowych w czasie i rozmiarze adekwatnym do potrzeb Policji. Tymczasem skarżąca z uwagi na stan zdrowia od kilku lat wykazywała zupełny brak dyspozycyjności. Taka sytuacja, niezależnie od jej przyczyny, w sposób oczywisty dezorganizowała pracę macierzystej jednostki Policji, co niewątpliwie kolidowało z ważnym interesem formacji.

Nie bez znaczenia jest również i to – na co trafnie zwrócił uwagę Sąd I instancji a wcześniej organy Policji – że O. R. w 2005 r. ukończyła jedynie kurs podstawowy, a w 2007 r. kurs doskonalenia zawodowego policjantów Policji Sądowej i ogniw konwojowo-ochronnych. Policjantka nie posiada zatem ani znacznego doświadczenia zawodowego ani nie dysponuje szczególnymi kwalifikacjami, które wyróżniałby ją na tle innych policjantów.

Z powyższych względów nie można zarzucić organom, że w przedstawionych okolicznościach sprawy zdecydowały się na skorzystanie z instytucji przewidzianej w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, rozwiązując z O. R. stosunek służbowy z uwagi na ważny interes służby. Żadne bowiem istotne fakty nie przemawiały za tym, aby w przyjętym stanie faktycznym sprawy interes policjantki był ważniejszy od dobra formacji oraz by z naruszeniem ważnego interesu służby należało ją bezwzględnie pozostawić w gronie funkcjonariuszy Policji. Dlatego też zarzut naruszenia art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji uznać należy za bezzasadny. Sądowi I instancji i organom administracji nie można bowiem zarzucić ani błędnej wykładni ani niewłaściwego zastosowania powołanego przepisu.

Zamierzonego skutku nie mógł również odnieść wytyk złamania art. 43 ust. 3 ustawy o Policji. Autor skargi kasacyjnej nie przedstawił w tym zakresie jakiejkolwiek argumentacji prawnej, co zwalnia Naczelny Sąd Administracyjny od oceny takiego gołosłownego zarzutu. Informacyjnie można jednak wskazać, że powołany przepis stanowi, że zwolnienie policjanta ze służby między innymi na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji może nastąpić po zasięgnięciu opinii organizacji zakładowej związku zawodowego. Z przepisu tego wynika, że przewidziany w nim obowiązek konsultacji sprowadza się tylko do obowiązku zwrócenia się do organizacji związkowej o udzielenie opinii w przedmiocie planowanego przez organ zwolnienia konkretnego policjanta ze służby.

Tym samym jeżeli organ wystąpił do organizacji związkowej o udzielenie opinii w sprawie zwolnienia policjanta ze służby, to niewyrażenie w zakreślonym terminie opinii nie oznacza, że obowiązek konsultacji, o jakim mowa w art. 43 ust. 3 ustawy o Policji, nie został zrealizowany. W takiej sytuacji brak opinii związku zawodowego nie wpływa na dopuszczalność skorzystania przez organ z przyznanych mu przez ustawodawcę kompetencji i rozwiązania z policjantem stosunku służbowego.

W tym stanie Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, uznając, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw, orzekł jak w sentencji.

O zwrocie kosztów postępowania kasacyjnego Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 P.p.s.a.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.