Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wyrokiem z 20 stycznia 2015 r., II SAB/Lu 500/14 oddalił skargę P. G. – redaktora naczelnego dziennika "[...]" na bezczynność Zarządu Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w L. w przedmiocie udostępnienia informacji prasowej. W uzasadnieniu Sąd podniósł, że K. M. składając do ZO PZŁ wniosek z 7 października 2014 r. nie wykazał, że jest dziennikarzem redakcji Dziennika Myśliwych "[...]". Również skarżący, mimo podania w skardze, że wniosek złożył dziennikarz tej redakcji, nie przedstawił stosownej umowy o pracę zawartej z wnioskodawcą, ani też żadnej innej umowy, na podstawie której wnioskodawca byłby uprawniony do zajmowania się działalnością dziennikarską na rzecz redakcji. Nie wskazał nawet, czy jest on stałym współpracownikiem zajmującym się zbieraniem materiałów dla redakcji.
Co więcej, redaktor naczelny dziennika nie zażądał sporządzenia odmowy udzielenia informacji na piśmie, co umożliwiał mu art. 4 ust. 3 ustawy z 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz.U. Nr 5, poz. 24 ze zm.), zwanej dalej "ustawą". Brak jest zatem w tej sytuacji przekonujących przesłanek pozwalających formułować tezę o bezczynności ZO PZŁ w udzieleniu informacji prasowej.
Trafnie natomiast zwrócono uwagę w skardze, że żądana informacja miała charakter informacji publicznej w rozumieniu przepisów ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz. U. z 2014 r., poz. 782, dalej jako "u.d.i.p."), do której to ustawy odsyła art. 3a ustawy oraz, że na ZO PZŁ ciąży ustawowy obowiązek udostępniania informacji publicznych. Stosownie do art. 4 ust.1 u.d.i.p. zobowiązane do udostępnienia informacji publicznej są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne. W orzecznictwie jednolity jest pogląd, że zadania z zakresu administracji publicznej wykonuje również Polski Związek Łowiecki oraz jego zarządy okręgowe. Uzasadniając powyższe stanowisko wskazuje się na treść art. 34 ustawy z 13 października 1995 r. Prawo Łowieckie (Dz. U.z 2005 r. Nr 127, poz. 1066 ze zm.), określający zadania Polskiego Związku Łowieckiego.
Ponadto Związek realizuje również inne zadania powierzone mu przez ministra właściwego do spraw ochrony środowiska. O publicznoprawnym charakterze działalności PZŁ świadczy także konieczność odbycia przez osoby ubiegające się o uprawnienia do polowania, szkolenia prowadzone przez Związek określone w art. 42 ust. 4 -7 prawa łowieckiego. Z § 133 pkt 11 Statutu PZŁ wynika, że do zadań zarządu okręgowego należy szkolenie członków i kandydatów do Zrzeszenia (PZŁ) (por. wyroki NSA: z 17 kwietnia 2007 r. I OSK 735/06 oraz z 5 kwietnia 2013 r. I OSK 89/13). Takie samo stanowisko Naczelny Sąd Administracyjny zajął również w powołanym w skardze postanowieniu z 28 listopada 2013 r. (sygn. akt I OZ 1155/13) dowodząc, że w świetle przepisów ustawy Prawo łowieckie, Polski Związek Łowiecki wykonuje m. in. zadania administracji państwowej związane z wyrażonym w art. 5 oraz art. 74 ust. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej obowiązkiem ochrony środowiska naturalnego (porównaj: motywy uzasadnienia do wyroku TK z 6 listopada 20102 r., K 21/11, opubl.
OTK-A 2012/10/119). Tym samym także zarząd okręgowy będący w świetle § 98 ust. 2 pkt 3 statutu Polskiego Związku Łowieckiego, stanowiącego załącznik do uchwały XXI Krajowego Zjazdu Delegatów PZŁ z 2 lipca 2005 r. w sprawie uchwalenia Statutu Polskiego Związku Łowieckiego, krajowym organem PZŁ, zobowiązany jest do udzielenia informacji publicznej. Bez wątpienia taki charakter mają podejmowane przez zarząd uchwały dotyczące jego działalności.
Sąd I instancji podkreślił również, że według art. 1 ust.1 u.d.i.p. każda informacja o sprawach publicznych stanowi w jej informację publiczną. W tym sensie orzecznictwo ujmuje jednolicie konieczność przyjęcia bardzo szerokiego rozumienia pojęcia informacji publicznej, uznając, że będzie nią treść dokumentów wytworzonych przez podmioty zobowiązane do jej udostępnienia, bez względu na to do kogo zostały skierowane i jakiej sprawy dotyczą. W taki sam sposób kwalifikowane są również wiadomości niewytworzone przez podmioty publiczne, ale odnoszące się do tych podmiotów. Chodzi tu o wiadomości, których organ używa przy realizacji przewidzianych prawem zadań, także wówczas, gdy nie pochodzą wprost od niego (por. m.in. wyroki NSA z: 12 grudnia 2006 r., I OSK 123/06, z 17 czerwca 2011 r., I OSK 490/11). Skoro art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. c u.d.i.p. stanowi, że udostępnianiu podlegają informacje o podmiotach, o których mowa w art. 4 ust.1, w tym o przedmiocie działalności i kompetencjach, to bez wątpienia udostępnieniu podlegają również uchwały podejmowane w zakresie przedmiotu działalności związku.
Zwrócić jednak należy uwagę, że także art. 3a ustawy stanowi o dostępie prasy do informacji publicznej, a więc także w tym wypadku podmiot zwracający się o udzielenie informacji powinien wykazać, że jest prasą w rozumieniu art. 7 ust. 2 ustawy. Skoro, jak już wspomniano, tego statusu nie wykazał, wniosek należało potraktować jako pochodzący od osoby fizycznej (K. M.), domagającej się udzielenia informacji publicznej w oparciu o art. 2 ust.1 u.d.i.p. Oczywiste jest jednak, że w tej sytuacji jedynie wnioskodawca posiada legitymację do złożenia skargi na bezczynność ZO PZŁ w sprawie przedmiotowego wniosku. Co za tym idzie, legitymacji takiej nie posiada P. G., a przez to jego skarga nie może zostać uwzględniona. Brak przymiotu strony, a więc uprawnienia do złożenia skargi, jest bowiem przesłanką materialnoprawną, która skutkuje oddaleniem skargi (por. postanowienia NSA: z 24 lutego 2011 r., II OSK 227/11, LEX nr 1071206 oraz z 15 czerwca 2012 r., I OSK 1133/12, LEX nr 1333846).
Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wywiódł P. G., zaskarżając go w całości oraz wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie:
- I. przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na niewłaściwym zastosowaniu art. 151 p.p.s.a. poprzez niezasadne oddalenie skargi na bezczynność Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w L. w udzieleniu prasie informacji publicznej ze względu na brak w ocenie Sądu legitymacji skarżącego, podczas gdy skarżący jako redaktor naczelny dziennika "[...]" – prasy w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt 1 ustawy posiada legitymację do wniesienia skargi administracyjnej na bezczynność Organu, który nie odpowiedział na wniosek dziennikarza działającego w imieniu dziennika a nie swoim własnym.
- II. prawa materialnego przez, a to:
- 1. błędną wykładnię art. 7 ust. 2 pkt 5 ustawy, poprzez przyjęcie, że dziennikarz, który wnioskował w imieniu skarżącego o informację nie był umocowany do takiego działania, podczas gdy K. M. był dziennikarzem redakcji i wnioskował w imieniu skarżącego
- 2. niewłaściwe zastosowanie art. 4 ust. 3 ustawy poprzez jego zastosowanie, podczas gdy żądana informacja była informacją publiczną, a nie prasową (do której odnosi się art. 4 ust. 3 u.p.p) i organ winien stosować procedurę przewidzianą w art. 13, 14, 15, 16 u.d.i.p. w zw. z art. 3a ustawy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że redaktor naczelny dziennika "[...]" posiadał legitymację do wniesienia w niniejszej sprawie skargi, bowiem art. 3a ustawy wskazuje jedynie tryb, w jakim ma być załatwiony wniosek prasy o udostępnienie informacji publicznej, skierowany do podmiotu zobowiązanego do udostępniania takich informacji. Użyte w tym unormowaniu słowo "prasa" wskazuje jednak, że w każdej takiej sprawie to "prasa" pozostaje w roli podmiotu żądającego informacji, zaś "Prasą" w rozumieniu Prawa prasowego jest na przykład określony dziennik (art. 7 ust. 2 pkt 7). Dlatego też w sytuacji, gdy wniosek o udostępnienie informacji publicznej wnosi dziennikarz działający w imieniu określonego dziennika, interes prawny w postępowaniu zainicjowanym tym wnioskiem będzie miał dziennik, a nie dziennikarz, jako osoba fizyczna. Redaktorowi naczelnemu takiego dziennika – jako osobie kierującej na mocy art. 25 ust. 1 ustawy jego redakcją – przysługuje zatem legitymacja do wniesienia skargi w takim postępowaniu.
Zatem w przypadku gdy podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej prasie informacji tej nie udziela i nie wydaje w tym przedmiocie żadnego aktu redaktorowi naczelnemu czasopisma przysługuje skarga do sądu administracyjnego na bezczynność na podstawie art. 3 § 2 pkt 8 w zw. z art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a. (stanowisko zawarte w postanowieniu NSA z 12 kwietnia 2013 r., I OSK 319/13). Skarżący, redaktor naczelny dziennika "[...]", nie przedstawił stosownych dokumentów potwierdzających, że K. M. jest umocowany do działania na rzecz dziennika "[...]", bo nie miał takiego obowiązku, ani w świetle prawa prasowego, ani w świetle ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Nie można wysuwać zarzutu z faktu, skarżący nie wykonał czynności, do której prawo go nie zobowiązywało i nie był do tego przez Sąd zobligowany. Jeżeli WSA w Lublinie uznał, że skarżący w toku postępowania nie przedstawił stosownych dokumentów, to przecież zgodnie z art. 106 § 3 p.p.s.a. mógł z urzędu przeprowadzić dowody, jeżeli było to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości, a zgodnie z art. 91 § 3 p.p.s.a. mógł w celu dokładniejszego wyjaśnienia sprawy zarządzić stawienie się strony osobiście albo przez pełnomocnika, ale z żadnej z tych możliwości nie skorzystał.
Ponadto, zdaniem skarżącego kasacyjnie Sąd naruszył art. 7 ust. 2 pkt 5 ustawy poprzez przyjęcie, że dziennikarz, który wnioskował w imieniu skarżącego o informację nie był umocowany do takiego działania, podczas gdy K. M. był dziennikarzem redakcji i wnioskował w imieniu skarżącego. Wątpliwości nie powinien również budzić status wnioskodawcy jako dziennikarza. Zgodnie z art. 7 ust. 2 pkt 5 ustawy dziennikarzem jest osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji. Wniosek dziennikarza posiadał logo i nagłówek dziennika "[...]" oraz wszystkie dane adresowe i numer KRS, wnioskodawca wskazał, że jest dziennikarzem tego dziennika, a jako jego podstawę prawną podał art. 4 ust. 1 i art. 11 ust. 1 ustawy. Zatem nie było żadnych podstaw do przyjęcia, że z wnioskiem o udzielenie informacji K. M. występował w imieniu własnym, a niejako dziennikarz.
W przedmiotowej sprawie wniosek pochodzi od prasy – dziennika "[...]", który w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt 1 ustawy, zgodnie z którym obejmuje ona również zespoły ludzi i poszczególne osoby zajmujące się działalnością dziennikarską. K. M. powoływał się w nim na upoważnienie redaktora naczelnego, wniosek ten posiadał znak i nagłówek dziennika "[...]". Wnioskodawca oświadczył, że jest dziennikarzem tego dziennika, wskazał jego dane teleadresowe, a jako podstawę prawną podał art. 4 ust. 1 ustawy z tej racji nie ma podstaw do przyjęcia, że z wnioskiem o udzielenie informacji K. M. występował w imieniu własnym, a niejako dziennikarz dziennika "[...]", (IV SB/Wr 253/14). Zgodnie z poglądem NSA, wyrażonym m.in. w wyrokach: z 16 marca 2009 r., I OSK 1277/08 oraz z 30 listopada 2012 r., I OSK 1991/12, wniosek o udzielenie informacji publicznej może przybrać każdą formę. Wobec braku konieczności pełnego zidentyfikowania wnioskodawcy wniosek taki nie musi nawet zawierać podpisu, o ile możliwa jest realizacja wniosku w oparciu o samą treść wniosku tj. tak jak w rozpoznawanym przypadku, gdzie wnioskodawca sformułował jasno żądanie i określił precyzyjnie adres przewidziany dla odpowiedzi.
Pogląd ten uzasadniony jest brakiem konieczności pełnego zidentyfikowania wnioskodawcy, który żądając informacji publicznej, nie musi wykazać się jakimkolwiek interesem prawnym lub faktycznym. Należy także mieć na względzie, że postępowanie w sprawie udzielenia informacji publicznej jest odformalizowane i uproszczone, co wynika z celu ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz z jej art. 10 ust. 2, stanowiącego, że informacja publiczna jest udostępniana w formie ustnej lub pisemnej bez pisemnego wniosku. Z tych przyczyn, żądanie uzupełnienia złożonego wniosku, w dodatku nie skierowane imiennie do wnioskodawcy lecz do redakcji dziennika "[...]", poprzez sprecyzowanie czy wnioskodawca działa jako pracownik dziennika lub w inny sposób jest z nim związany, nie miał żadnego umocowania prawnego. Udzielenie odpowiedzi na zapytanie dziennikarza zrealizowane miało być w trybie u.d.i.p., w terminach tam przewidzianych, tak jak zapytanie każdego innego obywatela.
W przeciwnym wypadku podmiot wykonujący czynności jako prasa, o której mowa w słowniczku pojęć zawartych w art. 7 ustawy, traktowany byłby w sposób odmienny i dyskryminujący na tle innych uprawnionych do dostępu do informacji publicznej, co nie znajduje uzasadnienia ani w art. 61 Konstytucji RP ani też w przepisach u.d.i.p. Również ustawa Prawo prasowe nie nakazuje dziennikarzom występowania z upoważnienia redakcji lab redaktora naczelnego, co tym bardziej odbiera walor zasadności twierdzeniom przedstawionym w odpowiedzi na skargę o oczekiwaniu na odpowiedź czy wnioskodawca pozostaje w stosunku pracy z redakcją lub w na innej podstawie z nią współdziała, (por. wyrok z 14 stycznia 2015 r., IV SAB/G1168/14)
Należy stwierdzić, że przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej, nie uzależniają rozpoznania wniosku od przedstawienia dokumentów potwierdzających status osoby, która domaga się udzielenia określonej informacji publicznej. Skoro, przepis art. 3a ustawy w zakresie prawa dostępu prasy do informacji publicznej odsyła do stosowania przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej, to traktowanie dziennikarza występującego o udzielenie informacji publicznej bardziej rygorystycznie niż każdego innego podmiotu korzystającego z uprawnienia przewidzianego w art. 61 Konstytucji jest nieuzasadnione. Nieuzasadnione jest zatem żądanie od dziennikarza K. M. upoważnienia do działania w imieniu dziennika "[...]" bądź oczekiwanie, że dziennikarz sam uwiarygodni, że działa w imieniu konkretnej redakcji (por. wyrok II SAB/Ke 73/14).
Natomiast ewentualne wątpliwości organu co do tego, czy K. M. występował w imieniu własnym, czy też jako dziennikarz dziennika "[...]", rozwiewało złożenie przez redaktora naczelnego dziennika "[...]" skargi do WSA w Łodzi. Od dnia, w którym Organ otrzymał skargę, nie mógł już mieć wątpliwości co do statusu dziennikarskiego K. M. i najpóźniej w tym momencie rozpoczął się okres na udzielenie odpowiedzi przywołany w art. 13 ust. l u.d.i.p. (por. wyrok z 27 listopada 2014 WSA w Rzeszowie, II SAB/Rz 89/14.
Skarżący kasacyjnie zarzucił Sądowi I instancji naruszenie również art. 4 ust. 3 ustawy poprzez jego zastosowanie. Postępowanie organu należy ocenić jako niewłaściwe, albowiem domaganie się potwierdzenia faktu, że z wnioskiem występuje prasa w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt 1 ustawy, było w okolicznościach faktycznych kwestią bez znaczenia. Żądanie wylegitymowania się osoby podającej się za prasę uzasadnione może być w przypadku udzielania informacji w trybie art. 4 u.p.p. (informacji prasowej, a nie publicznej), a w niniejszej sprawie Organ zobowiązany był rozpoznać wniosek skarżącego w trybie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej, jak tego wymaga przepis art. 3 a u.p.p. Organ jest bowiem podmiotem wykonującym zadania publiczne, a wniosek z 1 sierpnia 2014 r. dotyczył udostępnienia informacji publicznej związanej bezpośrednio z działalnością organu.
W tym stanie rzeczy domaganie się potwierdzenia, iż z wnioskiem zwraca się prasa, było zbędne, a organ winien był w terminie określonym przez art. 13 ust. l u.d.i.p. zająć stanowisko wobec wniosku K. M. (por. wyrok WSA w Krakowie z 2 grudnia 2014 r., II SAB/Kr 374/14).
W odpowiedzi na skargę kasacyjną wniesiono o jej oddalenie oraz o zasądzenie na rzecz organu administracji kosztów postępowania według norm przepisanych. Podniesiono w szczególności, że organ administracji podziela w całości interpretację przepisów prawa zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Zawarto w niej również obszerną polemikę z zarzutami skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
W postępowaniu przed NSA prowadzonym na skutek wniesienia skargi kasacyjnej obowiązuje generalna zasada ograniczonej kognicji tego sądu (art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jedn. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a.). NSA jako sąd II instancji rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, wyznaczonych przez przyjęte w niej podstawy, określające zarówno rodzaj zarzucanego zaskarżonemu orzeczeniu naruszenia prawa, jak i jego zakres. Z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania. Ta jednak nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie.
Skarga kasacyjna nie mogła być uwzględniona, albowiem podniesione w niej zarzuty przeciwko zaskarżonemu wyrokowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie nie są trafne.
Rozważając niniejszą sprawę należy wyjść od treści podania z 7 października 2014 r., wniesionego przez K. M. do Zarządu Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w L. Wynika z niego jednoznacznie, że wnoszący podanie a) powołał się na art. 4 ust. 1 i art. 11 ust. 1 Prawa prasowego, b) wniósł o udzielenie mu informacji, c) poprzez przysłanie kopii protokołów i podjętych uchwał z posiedzeń Zarządu Okręgowego PZŁ odbytych w roku 2014. Z treści tego podania wynika jednoznacznie, że wnoszący o udzielenie informacji: a) określił tryb jej udzielenia jako tryb właściwy dla udzielania informacji prasowej i b) żądał informacji wynikających z protokołów i uchwał z posiedzeń Zarządu Okręgowego PZŁ odbytych w roku 2014. Oznacza to, że K. M. nie sprecyzował, czy jego podanie dotyczy informacji publicznej, czy informacji, która nie ma takiego charakteru, czy tez obu rodzajów informacji.
W takim przypadku organ zobowiązany był w pierwszej kolejności ustalić, czy zostały spełnione przesłanki warunkujące możliwość udzielenia informacji w trybie regulowanym przez prawo prasowe (czego próbę Zarząd Okręgowy PZŁ w L. podjął), a dopiero później przedmiotem postępowania wyjaśniającego można uczynić ustalenie, czy wnoszącemu podanie chodziło również o udzielenie informacji publicznej. Należy bowiem pamiętać, że Polski Związek Łowiecki jest organizacją społeczną, która przede wszystkim wykonuje zadania własne, a zadania Państwa jedynie w zakresie powierzonym mu ustawą z 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie (Dz. U. z 2013 r., poz. 1226 ze zm.) – por. wyroki NSA z 7 października 2015 r., I OSK 1928/14 i I OSK 1974/14.
Zatem nie każda informacja będąca w posiadaniu organu PZŁ odnosi się do wykonywania przez ten Związek określonych w ustawie zadań publicznych, czy też gospodarowania mieniem publicznym, a tylko udostępnianie tego typu informacji następuje w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Skoro K. M., pomimo wezwania przez organ, nie wykazał, aby z redakcją dziennika "[...]" łączyła go jakakolwiek umowa zobowiązująca do wykonywania czynności dziennikarskich na rzecz tego dziennika, w tym do występowania w imieniu tego dziennika z wnioskami o udzielenie informacji prasowej, to jednocześnie uniemożliwił Zarządowi Okręgowemu Polskiego Związku Łowieckiego w L. ustalenie, jakiego rodzaju informacji dotyczyło podanie K. M. z 7 października 2014 r., a tym samym przejście – stosownie do art. 3a Prawa prasowego – na tryb udzielania informacji publicznej regulowany ustawą o dostępie do informacji publicznej.
Zgodnie bowiem z przywołanym przepisem, jeżeli prasa występuje o udzielenie informacji, zastosowanie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej ma miejsce jedynie w odniesieniu do informacji publicznej.
Na podstawie danych zawartych w podaniu z 7 października 2014 r. nie można było ustalić, czy K. M. wniósł to podanie jako dziennikarz w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt 5 Prawa prasowego i czy działał w imieniu prasy w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt 1 Prawa prasowego. Tym samym wezwanie do usunięcia tego braku było zasadne, co czyni zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 7 ust. 2 pkt 1 Prawa prasowego całkowicie chybionym.
Z kolei zarzut naruszenia art. 4 ust. 3 Prawa prasowego należało uznać jako niemający usprawiedliwionych podstaw, ponieważ przepis ten został prawidłowo zastosowany przez Sąd I instancji. Wobec nieusunięcia przez skarżącego braków podania z 7 października 2014 r., mimo prawidłowego wezwania przez organ, trafnie Sąd I instancji ocenił, że skarga dotyczy sprawy w przedmiocie udzielenia informacji prasowej.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uznał skargę kasacyjną za niemającą usprawiedliwionych podstaw i na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na zasadzie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt c) i § 2 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490), gdyż wymagał tego charakter sprawy i nakład pracy (udzielenie profesjonalnie sporządzonej odpowiedzi na skargę kasacyjną i udział w rozprawie) poniesiony przez pełnomocnika procesowego organu administracji w celu jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia.