Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 22 grudnia 2005 r., I SA/Wa 505/05, oddalił skargę A. D. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...], nr [...], w przedmiocie renty socjalnej. Wyrok został wydany w następujących okolicznościach sprawy. Zaskarżonym postanowieniem Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło A. D. przywrócenia terminu do złożenia odwołania od decyzji Dyrektora Ośrodka Pomocy Społecznej [...] z dnia 9 kwietnia 2003 r. zmieniającej decyzję tego samego organu z dnia 15 grudnia 2000 r. w części dotyczącej okresu wypłacania renty socjalnej oraz stwierdzającej, że renta pobrana za okres od dnia 4 marca 2002 r. do dnia 30 czerwca 2002 r. stanowiła świadczenie nienależne z powodu przebywania strony w Areszcie Śledczym Warszawa-Białołęka. Odwołanie od tej decyzji wpłynęło do Kolegium w dniu 7 lipca 2003 r. razem z wnioskiem o przywrócenie terminu.
W uzasadnieniu wnioskodawca wskazał, że uznał decyzję za ostateczną, gdyż była ona sprzeczna z innymi decyzjami Kolegium i dlatego złożył skargę bezpośrednio do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd ten postanowieniem z dnia 13 maja 2003 r. odrzucił skargę z powodu niewyczerpania środków odwoławczych. Kolegium uznało, że wnioskodawca nie uprawdopodobnił w swoim wniosku, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy, gdyż był prawidłowo pouczony o trybie i terminie wniesienia odwołania.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego A. D. podniósł, że złożenie odwołania do Sądu było spowodowane tym, że Kolegium już wcześniej uznało, że decyzja Dyrektora Ośrodka Pomocy Społecznej jest błędna, dlatego uznał, że ponowna taka sama decyzja winna być zaskarżona bezpośrednio do Sądu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w uzasadnieniu swojego wyroku uznał, że skarżący, co prawda wniósł prośbę o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania oraz wskazał przyczyny uchybienia, ale nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Skarżący był bowiem prawidłowo pouczony w decyzji organu I instancji o terminie i możliwości wniesienia odwołania. Nie zastosował się jednak do tego pouczenia i wniósł odwołanie bezpośrednio do Sądu prosząc o merytoryczne rozstrzygniecie sprawy z uwagi na wydanie decyzji z rażącym naruszeniem szeregu przepisów prawa. Wniesienie odwołania bezpośrednio do Sądu, o czym skarżący pismem z 29 kwietnia 2003 r. poinformował organ I instancji. Świadczy to zdaniem Sądu, że świadomie nie zastosował się on do zawartego w decyzji pouczenia. Nie uprawdopodobnił też, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy.
W skardze kasacyjnej A. D. zaskarżył wyrok Sądu I instancji, zarzucając mu: "naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie nie uwzględnienie całości stanu faktycznego przedstawionego przez skarżącego we wniosku o przywrócenie terminu oraz błędne zastosowanie art. 58 kpa". W związku z tym zarzutem wniósł o "uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania" oraz o "zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego z urzędu według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że skarżący wniósł odwołanie do NSA, a nie Samorządowego Kolegium Odwoławczego, dlatego, że organ I instancji w swojej decyzji nie zastosował się w ogóle do wykładni prawa dokonanej przez Kolegium w dniu 13 lutego 2003 r. po pierwszym odwołaniu się jego od decyzji w tej samej sprawie, i w konsekwencji decyzja z 9 kwietnia 2003 r. stała w tak jawnej sprzeczności ze stanowiskiem Kolegium, że skarżący zasugerował się, iż jest ona ostateczna.
Organ administracji wydając decyzję jawnie sprzeczną ze stanowiskiem organu odwoławczego narusza art. 7, 8 i 9 k.p.a. W tej sytuacji organ wprowadzając stronę "w stan konfuzji, co do środków odwoławczych" powoduje, że strona nie ponosi winy w błędnym skierowaniu środka odwoławczego, czego nie uwzględnił Wojewódzki Sąd Administracyjny.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
W myśl art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270, ze zm.) skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem według art. 183 § 1 ustawy - p.p.s.a rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym - zdaniem skarżącego - uchybił sąd, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego - wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Kasacja nieodpowiadająca tym wymaganiom, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności. Ze względu na wymagania stawiane skardze kasacyjnej, usprawiedliwione zasadą związania Naczelnego Sądu Administracyjnego jej podstawami sporządzenie skargi kasacyjnej jest obwarowane przymusem adwokacko - radcowskim (art. 175 § 1 - 3 p.p.s.a). Opiera się on na założeniu, że powierzenie tej czynności wykwalifikowanym prawnikom zapewni skardze odpowiedni poziom merytoryczny i formalny.
Skarga kasacyjna złożona w rozpoznawanej sprawie w znacznym zakresie nie odpowiada tym wymogom. Nie wskazano w niej czy zaskarżono wyrok Sądu I instancji w całości, czy też w części, nie oznaczono także zakresu żądanego uchylenia. Wskazane wady nie dyskwalifikują jednak tej skargi w stopniu mogącym stanowić podstawę do jej odrzucenia.
Podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut nie posiada usprawiedliwionej podstawy. Zarzucając Sądowi I instancji naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy skarżący nie wskazał żadnego przepisu, który miałby naruszyć Sąd. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej powołano, co prawda art. 7 – 9 k.p.a., które miał, jakoby, naruszyć organ I instancji, ale nie wskazano, że to właśnie te przepisy postępowania są tymi, które miał również naruszyć Sąd. Abstrahując już od tego, nawet, gdyby to te przepisy, były tymi, których naruszenie w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy zarzucono Sądowi, to zarzut ten byłby całkowicie chybiony.
Skarżący bowiem w sposób świadomy zignorował pouczenie zawarte w decyzji organu I instancji i zamiast złożyć odwołanie do organu II instancji, za pośrednictwem organu, który wydał decyzje, wniósł odwołanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jego wywody, co do przyczyn tego kroku są całkowicie nieprzekonywające. W żaden sposób, ani działaniom organów administracji, ani Sądowi I instancji, nawet przy zastosowaniu rozszerzającej wykładni zasady zaufania obywateli do organów państwa, zasady uwzględniania interesu społecznego i słusznego interesu obywatela oraz zasady udzielania informacji prawnej i faktycznej stronie, nie można zarzucić naruszenia wskazanych zasad.
Zarzut naruszenia art. 58 k.p.a. nie wskazuje ani który z paragrafów tego przepisu miałby zostać naruszony, ani na czym miałoby polegać błędne zastosowanie tego artykułu. Naczelny Sąd Administracyjny związany granicami skargi kasacyjnej nie może domniemywać, woli czy tez intencji skarżącego, zarzut ten nie może więc być rozpoznany.
Mając na uwadze podniesione wyżej względy na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji. O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu orzeczono na podstawie art. 250 tej samej ustawy.