Prosto w prawo Dla profesjonalistyPro

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 15 listopada 2017 r., sygn. akt I OSK 147/16

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Rozpoznanie
w dniu 15 listopada 2017 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. K. i M. K.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 lipca 2015 r. sygn. akt IV SA/Wa 753/15
Skład
sędzia NSA Iwona Bogucka przewodniczący
sędzia NSA Joanna Runge-Lissowska przewodniczący
sędzia del. WSA Tamara Dziełakowska przewodniczący, sprawozdawca
asystent sędziego Agnieszka Chorab protokolant
Sprawa
w sprawie ze skargi M. K. i M. K. na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...] stycznia 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 28 lipca 2015 r., sygn. akt IV SA/Wa 753/15 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę M. i M. K. na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji Kierownika Wydziału Geodezji i Gospodarki Gruntami Urzędu Dzielnicowego W. z dnia [...] kwietnia 1987 r. o wywłaszczeniu nieruchomości położonej w W. przy ul. N. [...] (działka ew. nr [...], o pow. 0.8103 ha) oraz o odszkodowaniu za tą nieruchomość.

Wyrok ten zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym:

Wojewoda M. decyzją z dnia [...] kwietnia 2012 r., wydaną po rozpoznaniu wniosku skarżących o stwierdzenie nieważności decyzji Kierownika Wydziału Geodezji i Gospodarki Gruntami Urzędu Dzielnicowego W. z dnia [...] kwietnia 1987 r. jako wydanej z rażącym naruszeniem prawa, odmówił stwierdzenia nieważności ww. aktu.

Na skutek rozpoznania odwołania wniesionego przez M. i M. K. Minister Infrastruktury i Rozwoju zaskarżoną decyzją utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji uznając, że oceniana decyzja wywłaszczeniowa nie jest dotknięta żadną z wad określonych w art. 156 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257; dalej jako "k.p.a."). Organ ustalił, że przedmiotowa nieruchomość – zgodnie z decyzją Prezydenta m.st. Warszawy o ustaleniu miejsca i warunków realizacji inwestycji budowlanej nr [...] z [...] grudnia 1976 r. - była przeznaczona pod budowę dzielnicy mieszkaniowej Natolin, a zatem zgodnie z art. 50 ust. 1 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (Dz.U. z 1985 r. Nr 22, poz. 99; dalej jako: "ustawa") pod budownictwo mieszkaniowe. Samo postępowanie zostało poprzedzone procedurą przewidzianą w ustawie, tj. ofertą kupna nieruchomości z dnia [...] listopada 1986 r., która nie została przyjęta przez właścicieli. Następnie w dniu [...] kwietnia 1987 r. przeprowadzono rozprawę wywłaszczeniowo-odszkodowawczą, w trakcie której przedstawiono obecnemu na niej M. K., reprezentującemu również skarżącą, kwotę odszkodowania jaka została ustalona za grunt oraz za zasiewy. Strona nie kwestionowała wysokości ww. odszkodowania, a skarżący wniósł jedynie o jego wypłacenie w jednej racie, motywując to zamiarem przeprowadzenia remontu budynków. W tym zakresie organ odwoławczy wyjaśnił, że odszkodowanie za grunt w niniejszej sprawie zostało ustalone na podstawie opinii biegłego, sporządzonej w oparciu o uchwały Rady Narodowej m.st. Warszawy nr [...] i [...] z dnia [...] grudnia 1985 r. w sprawie określenia szczegółowych zasad ustalania cen gruntów państwowych oraz zasad ustalania odszkodowania. Również odszkodowanie za zasiewy zostało ustalone na podstawie elaboratu szacunkowego. Zdaniem Ministra ww. opinie choć przygotowane w listopadzie 1986 r., tj. jeszcze przed formalnym wszczęciem postępowania zachowały swoją aktualność z uwagi na krótki upływ czasu od chwili ich sporządzenia do czasu wydania w dniu [...] kwietnia 1987 r. decyzji wywłaszczeniowej. Odszkodowanie za wywłaszczony grunt zostało więc ustalone i przyznane w sposób prawidłowy.

Odnosząc się do zarzutów wnioskodawców Minister stwierdził, że wprawdzie w aktach sprawy brak jest zawiadomień o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego oraz o przeprowadzeniu rozprawy, jednakże strony od momentu doręczenia im oferty kupna nieruchomości, tj. od dnia [...] listopada 1986 r. wiedziały o toczącym się postępowaniu i miały możliwość zapoznania się z aktami sprawy oraz wypowiedzenia się co do zebranych materiałów. W szczególności strony wiedziały o istnieniu opinii, na podstawie których ustalono odszkodowanie, zaś protokół z rozprawy wywłaszczeniowo-odszkodowawczej wskazuje, że nie wniosły one zastrzeżeń, co do kwoty ustalonego odszkodowania.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skarżący podnieśli szereg zarzutów naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 8, art. 9, art. 10 § 1, art. 79 § 1, art. 80, art. 81, art. 84 oraz art. 156 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257; dalej jako "k.p.a.") w zw. z art. 59 ust. 1 i 4 i art. 53 ust. 1 i 2 w zw. z art. 54 ust. 1 pkt 7 ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości w zw. z art. 7 zd. 2 Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z dnia 22 lipca 1952 r. (Dz.U. z 1976 r. Nr 7, poz. 36 ze zm.) poprzez bezzasadne uznanie, że sporządzony przed wszczęciem postępowania wywłaszczeniowego operat szacunkowy - nieprzedłożony do akt sprawy po jego wszczęciu - stanowi dowód dla ustalenia wysokości odszkodowania. Zdaniem skarżących oceniana decyzja, w zakresie odszkodowania, nie została wydana na podstawie dowodu wskazującego wysokość odszkodowania aktualnego w dacie orzekania, bowiem w sprawie nie ustalono jednoznacznie ani czy operat sporządzony w listopadzie 1986 r. został sporządzony na podstawie obowiązującego prawa miejscowego (uchwały nr 55 i 56), ani czy był on aktualny w dacie wydania decyzji wywłaszczeniowej, a w konsekwencji brak ustalenia czy pomiędzy sporządzeniem tego operatu a wydaniem ocenianej decyzji wywłaszczeniowej doszło do zmian jakościowych wysokości odszkodowania. Kwestionując postępowanie w zakresie zapewnienia stronom czynnego udziału w nim, skarżący nie zgodzili się z ustaleniami, że strony wiedziały przed wydaniem decyzji wywłaszczeniowej o istnieniu opinii z listopada 1986 r. wskazując w tym zakresie, że ani w trakcie rozprawy wywłaszczeniowo-odszkodowawczej nie zostali poinformowani o podstawie faktycznej oraz środkach dowodowych, na podstawie których ustalono odszkodowanie, ani nie zostali zawiadomieni o zgromadzeniu materiału dowodowego i możliwości wypowiedzenia się w kwestii zebranego w sprawie materiału.

W uzasadnieniu wyroku oddalającego skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.; dalej jako "P.p.s.a.") Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że posłużenie się przez organ uprzednio sporządzonymi opracowaniami dla celów późniejszego postępowania aby mogło być kwalifikowane jako rażące naruszenie prawa, musiałoby skutkować np. istotnym zaniżeniem należnego odszkodowania i być następstwem stosunkowo odległych terminów pomiędzy sporządzeniem wyceny i jej wykorzystaniem (oczywistość zaniedbania). Takie okoliczności w rozpoznawanej sprawie nie zostały jednak ujawnione. W ocenie Sądu I instancji wnioskodawcy nie wykazali (ani organ nie dostrzegł z urzędu), aby w istotnym dla sprawy okresie (listopad 1986 – kwiecień 1987 roku) doszło do tak istotnych, znanych powszechnie, ruchów cenowych aby sporządzona wycena musiała być - z powodów oczywistych - uznana ówcześnie przez organ prowadzący sprawę za nieaktualną. Ponadto, jak ocenił Sąd I instancji, wydane w sprawie wyceny sporządzono na podstawie obowiązującego aktu normatywnego, bowiem uchwały nr 55 i 56 zmodyfikowano dopiero w następstwie podjęcia uchwały Rady Narodowej m.st. Warszawy nr 167 z dnia 28 maja 1987 r. zmieniającej uchwałę w sprawie określenia zasad ustalania odszkodowania za wywłaszczane grunty pod zabudowę i grunty niezabudowane (Dz. Urz. Woj. Stoł. Warsz. Nr 10, poz.

  1. oraz uchwały tego organu nr 168 z dnia 28 maja 1987 r. zmieniającej uchwałę w sprawie określenia szczegółowych zasad ustalania cen gruntów państwowych niezabudowanych i znajdujących się pod zabudową (Dz. Urz. Woj. Stoł. Warsz. Nr 10, poz. 64), które weszły w życie z dniem 29 sierpnia 1987 r.

Odnosząc się do zarzutów dotyczących zapewnienia stronom czynnego udziału w postępowaniu wywłaszczeniowym Sąd I instancji stwierdził, że o ile informacje o podstawie szacunku odszkodowania nie były stronom znane w dniu przeprowadzenia rozprawy wywłaszczeniowo-odszkodowawczej, to wystarczające dane w tym zakresie zawarto w uzasadnieniu ocenianej decyzji z 1987 r. Zdaniem Sądu okoliczności sprawy – w szczególności brak wniesienia odwołania od decyzji wywłaszczeniowej oraz próba jej wzruszenia dopiero zgoła po 20 latach - wskazują, że ówcześnie strony nie dopatrywały się nieprawidłowości orzeczenia na skutek faktycznego ograniczania informacji o istotnych okolicznościach jego wydania (podstawa szacunku), lecz wobec obiektywnego braku zainteresowania kwestionowaniem kwoty uzyskanego odszkodowania. Wobec tego bez znaczenia jest kwestia, czy pewne dokumenty w aktach były (zawiadomienia o wszczęciu postępowania), lecz zostały zaginione, czy też w istocie ówcześnie uchybiono stosownym wymaganiom. Bezzasadne są także wywody skargi, jakoby w istocie stosowne operaty nie stanowiły ówcześnie fragmentu akt administracyjnych. Niezależnie bowiem od okoliczności czy akta sprawy były przechowywane w formie zintegrowanej z dokumentacją dotyczącą wyceny, czy też nie - z treści decyzji z 1987 roku wynika jednoznacznie, że w istocie operaty stanowiły podstawę orzekania w sprawie odszkodowania.

W skardze kasacyjnej, w ramach podstawy z art. 174 pkt 2 P.p.s.a., skarżący zarzucając Sądowi I instancji naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 151 w zw. z art. 153 i w zw. z art. 3 § 2 P.p.s.a powtórzyli podniesione w skardze do Sądu I instancji zarzuty naruszenia przepisów postępowania administracyjnego oraz przepisów art. 51 ust. 1, art. 53 ust. 1 i 2, art. 54 ust. 1 pkt 7, art. 59 ust. 1 i 4 ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości, dotyczące prawidłowości wyceny odszkodowania z uwagi na jej aktualność w dacie wydania decyzji wywłaszczeniowej, a także związane z naruszeniem zasady czynnego udziału stron w postępowaniu. Skarżący ponownie zakwestionowali wartość dowodową operatów szacunkowych z uwagi na sporządzenie ich przed wszczęciem postępowania wywłaszczeniowego, a odnosząc się do kwestii ich aktualności wskazali, że w sprawie dokonano błędnej analizy materiału dowodowego i pominięto powszechnie znany fakt panującej w Polsce w latach 80 - tych XX wieku hiperinflacji, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ pomiędzy sporządzeniem operatu szacunkowego w listopadzie 1986 r. a wydaniem decyzji wywłaszczeniowej doszło do zmian jakościowych wysokości odszkodowania. W oparciu o tak skonstruowane zarzuty i ich uzasadnienie skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie od organu na rzecz skarżących kosztów postępowania kasacyjnego.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.

Istotą sporu w rozpoznawanej sprawie jest to, czy w stosunku do decyzji Kierownika Wydziału Geodezji i Gospodarki Gruntami Urzędu Dzielnicowego W.z dnia [...] kwietnia 1987 r. o wywłaszczeniu nieruchomości i ustaleniu odszkodowania za tę nieruchomość, zaszły przesłanki do stwierdzenia jej nieważności, w szczególności, czy decyzja ta została wydana z rażącym naruszeniem prawa, jak twierdzą skarżący kasacyjnie. Podnoszą oni bowiem, że podstawą ww. decyzji w zakresie dotyczącym ustalenia odszkodowania był dowód, który nie mógł nim być, tj. operat szacunkowy zawierający wycenę gruntu, sporządzony przed wszczęciem postępowania wywłaszczeniowego na potrzeby oferty sprzedaży nieruchomości. Dokument ten był więc nieaktualny w dacie wydawania rozstrzygnięcia, gdyż między jego sporządzeniem a wydaniem decyzji doszło do zmian jakościowych wysokości odszkodowania w związku z mającą miejsce w latach 80-tych XX wieku hiperinflacją. Ponadto, rażącego naruszenia prawa skarżący upatrują w tym, że nie wiedzieli o istnieniu operatu szacunkowego i nie mogli się do niego ustosunkować, gdyż nie zostali zawiadomieni ani o wszczęciu postępowania, ani o zebraniu materiału dowodowego.

W związku z tak zakreśloną problematyką sprawy, należy w pierwszej kolejności odnieść się do kwestii waloru dowodowego operatu szacunkowego sporządzonego przed wszczęciem postępowania wywłaszczeniowego. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego ze specyfiki postępowania wywłaszczeniowego uregulowanego w ustawie o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości, w brzmieniu obowiązującym w dacie orzekania przez Kierownika wynika, że procedurę wywłaszczenia musiała poprzedzać oferta sprzedaży. Najistotniejszym elementem takiej oferty jest zaś proponowana cena transakcji. W celu jej ustalenia dla zapewnienia rzetelności oferty konieczne było zatem wcześniejsze sporządzenie elaboratu szacunkowego wyceniającego przedmiotowy grunt. W związku więc z tym, że procedura wywłaszczeniowa jest wieloetapowa i składa się na nią zarówno tryb cywilnoprawny (oferta zawarcia umowy), jak i administracyjny (decyzja organu o wywłaszczeniu nieruchomości), brak jest podstaw do odmówienia przydatności w administracyjnym postępowaniu wywłaszczeniowym opinii przygotowanej wcześniej dla potrzeb przygotowania oferty. Dodatkowo należy zwrócić uwagę, że sporządzony szacunek znajdował oparcie zarówno w danych sprzedaży ziemi rolnej wynikających ze sprzedaży gruntów Państwowego Funduszu Ziemi, jak i został przeprowadzony według zasad określonych w obowiązujących uchwałach WRN, których zresztą skarżący nie kwestionowali. W tej sytuacji nie było zatem konieczne, aby organ zlecał sporządzenie kolejnego elaboratu, w szczególności, że w dacie wydania decyzji wywłaszczeniowej nie było przepisów, które obligowałyby organ do powołania biegłego w celu ustalenia wysokości odszkodowania. Także Kodeks postępowania administracyjnego nie zawiera zakazu wykorzystywania dowodów powstałych przed wszczęciem danego postępowania bądź nakazu, aby dowody powstawały dopiero w jego toku.

W konsekwencji, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego za dopuszczalne i w pełni uzasadnione należy uznać posłużenie się w administracyjnym postępowaniu wywłaszczeniowym opinią przygotowaną na wcześniejszym etapie wieloetapowej procedury dotyczącej wywłaszczania nieruchomości. Jednocześnie zaznaczyć trzeba, że nawet gdyby w sprawie doszło do pewnych uchybień proceduralnych w omawianym zakresie, nie miały one charakteru rażącego, a strony mogłyby je kwestionować jedynie w zwykłym toku instancji, czego nie uczyniły. Zgodzić się należy bowiem ze stanowiskiem, że naruszenie zasad postępowania wywłaszczeniowego, polegające na sporządzeniu opinii na zlecenie organu, w sytuacji kiedy właściciel nieruchomości nie kwestionował wysokości odszkodowania ustalonego na ich podstawie, nie może być uznane bowiem za rażące w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. (zob. wyrok NSA z dnia 28 lipca 2017 r., sygn. akt I OSK 2088/16 - dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Z sytuacją taką mamy do czynienia w niniejszej sprawie, gdyż z protokołu rozprawy wywłaszczeniowo-odszkodowawczej wynika jednoznacznie, że skarżący nie wykazywali zainteresowania kwestionowaniem opinii sporządzonej przez inż. J. w listopadzie 1986 r., w szczególności w zakresie ustalonej na jej podstawie kwoty odszkodowania za grunt, ani nie przedstawiali zastrzeżeń do tego dokumentu. Także na dalszym etapie postępowania nie wskazywali na merytoryczną wadliwość wyceny, a jedynym zarzutem było jedynie ustalenie odszkodowania na podstawie opinii sporządzonej przed formalnym wszczęciem postępowania wywłaszczeniowego.

Reasumując, zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące nieważności decyzji wywłaszczeniowej z uwagi na brak wartości dowodowej operatu sporządzonego przed wszczęciem postępowania wywłaszczeniowego, należy uznać za pozbawione podstaw prawnych. Istotne dla ustalenia odszkodowania było bowiem to, że wycena w tym zakresie została przygotowana na potrzeby postępowania wywlaszczeniowego, zaś odszkodowanie spełniało wymogi określone w art. 59 ustawy, tj. było ustalone według zasad określonych dla poszczególnych miejscowości przez radę narodową stopnia wojewódzkiego (ust.

  1. i uwzględniało aktualnie kształtujące się ceny w obrocie gruntami (ust. 4).

Za niezasadne należy również uznać zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące niezapewnienia stronom czynnego udziału w postępowaniu wywłaszczeniowym. W pierwszej kolejności wskazać należy, że – jak trafnie zauważył Sąd I instancji - brak udziału strony bez własnej winy w postępowaniu administracyjnym, stanowi przesłankę wznowienia postępowania, a nie stwierdzenia nieważności decyzji. Kwestia ta nie mogła być więc badana przez organy w przedmiotowym postępowaniu. Nie mniej jednak zauważyć trzeba, że w okolicznościach sprawy niewątpliwie rażącym naruszeniem prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. nie jest niezawiadomienie skarżących o wszczęciu postępowania, o przeprowadzeniu rozprawy wywłaszczeniowo-odszkodowawczej czy o zebraniu materiału dowodowego. Po pierwsze bowiem, z akt sprawy nie wynika, iż skarżący nie zostali zawiadomieni o wszczęciu postępowania i zebraniu materiału dowodowego, natomiast stawienie się w urzędzie przez skarżącego w imieniu własnym oraz żony i złożenie wniosku, co do sposobu wypłaty odszkodowania, świadczy o tym, że strony były świadome nie tylko toczącego się postępowania, lecz także przeprowadzenia rozprawy w określonym dniu. Ponadto na uwagę zasługuje fakt, że poza wycenami, na które wskazywano w ofercie sprzedaży zaznaczając, że strony mogą się z nimi zapoznać, organ nie zgromadził innych dowodów, o których musiałby zawiadomić strony. Zgodzić się więc należy ze stanowiskiem organów, że co najmniej od chwili przedłożenia oferty sprzedaży skarżący posiadali wiedzę o istnieniu wycen, tj. materiału dowodowego, na podstawie którego wydano kwestionowane w trybie nadzwyczajnym rozstrzygnięcie.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego przedstawione wyżej okoliczności świadczą więc o tym, że skarżący wiedzieli o toczącym się postępowaniu i mieli możliwość zapoznania się z opiniami biegłych, które stanowiły podstawę ustalenia wysokości odszkodowania za grunt i za zasiewy. Jednocześnie nie skorzystali oni z uprawnienia do wniesienia odwołania. W świetle takiego stanu sprawy, brak powiadomienia o zebraniu materiału dowodowego – ograniczającego się w rzeczywistości jedynie do ww. wycen – nie mógł mieć nie tylko charakteru rażącego naruszenia przepisów postępowania, ale w ogóle nie miał wpływu na wynik sprawy dotyczącej wywłaszczenia nieruchomości i ustalenia odszkodowania.

Nie został w sprawie naruszony także wskazany w skardze kasacyjnej art. 51 ust. 1 ustawy, bowiem przepis ten statuuje obowiązek przeprowadzenia rozprawy, natomiast z akt sprawy niezbicie wynika, że taka rozprawa się odbyła. Fakt, że w protokole z tej czynności procesowej nie odwołano się do operatu szacunkowego nie mógł mieć natomiast znaczenia wobec niewątpliwej wiedzy stron o jego sporządzeniu oraz omówieniu tego dokumentu, jako podstawy ustalenia odszkodowania, w uzasadnieniu decyzji z 1987 r.

Pozbawiony znaczenia dla kwestii ustalenia w decyzji z 1987 r odszkodowania za wywłaszczenie, a w konsekwencji także dla przesłanek nieważności tego aktu i kontroli sądowej w tym zakresie, był także wskazywany przez skarżących powszechnie znany fakt hiperinflacji, gdyż, wbrew stanowisku stron, nie miała ona miejsca w latach 1986-1987, lecz później - na przełomie roku 1989 i 1990. Jednocześnie, jak wskazywano powyżej, obowiązujące w dacie wydawania decyzji przepisy ustawy przewidywały zasady ustalania odszkodowań za grunty rolne statuując, że uwzględnia się przy tym: położenie nieruchomości, wartość bonitacyjną, stopień wyposażenia w urządzenia techniczne służące produkcji rojnej lub leśnej oraz melioracje (art. 59 ust. 2 ustawy). Z treści tego przepisu nie można więc wywieść obowiązku uwzględnienia przy ustalaniu odszkodowania okoliczności podniesionych w skardze kasacyjnej tym bardziej, że miały one miejsce zarówno po dacie sporządzenia opinii, jak i ustaleniu odszkodowania za nieruchomość wywłaszczoną. W konsekwencji Sąd I instancji nie był zobligowany na podstawie art. 106 § 4 P.p.s.a. do uwzględnienia faktu hiperinflacji, gdyż przepis ten nie stanowi o obowiązku uwzględniania każdego powszechnie znanego faktu, lecz tylko takich, które mają znaczenie i wpływ dla rozpoznawanej sprawy, co - jak wykazano wyżej - w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Nieuwzględnienie więc z urzędu nieistotnego dla rozpoznania sprawy faktu powszechnie znanego, nie może być uznane za istotne naruszenie przez Sąd I instancji przepisów procedury sądowej i stanowić skutecznej podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 2 P.p.s.a.

W konsekwencji stwierdzić należy również, że Sąd I instancji nie naruszył art. 133 § 1 P.p.s.a. w związku z niezastosowaniem art. 106 § 4 P.p.s.a. Obowiązek wydania wyroku na podstawie akt sprawy - rozumiany, jako oparcie rozstrzygnięcia na istotnych dla rozstrzygnięcia faktach udokumentowanych w aktach sprawy - oznacza orzekanie na podstawie materiału dowodowego znajdującego się w tych aktach i stanowiącego podstawę faktyczną wydania zaskarżonego orzeczenia oraz zakaz wykraczania poza ten materiał. Naruszenie zasady określonej w tym przepisie może więc stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacyjną, jeżeli polega w szczególności na: oddaleniu skargi, mimo niekompletnych akt sprawy; pominięciu istotnej części tych akt; przeprowadzeniu postępowania dowodowego z naruszeniem przesłanek wskazanych w art. 106 § 3 P.p.s.a. i oparciu orzeczenia na własnych ustaleniach Sądu, tzn. dowodach lub faktach nieznajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy (zob. wyrok NSA z dnia 24 maja 2017 r., sygn. akt I OSK 2232/15, LEX nr 2338672). Fakty powszechnie znane nie są natomiast materiałem znajdującym się w aktach sprawy, lecz stanowią odrębną od nich kategorię okoliczności uwzględnianych przez sąd administracyjny w trakcie kontroli legalności decyzji. Nieuwzględnienie takich faktów nie ma więc wpływu na obowiązek sądu dokonania analizy akt postępowania i orzekania na ich podstawie. Obowiązek ten natomiast w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji spełnił, bowiem odniósł się w wyroku do ustaleń faktycznych wynikających z akt sprawy, a swoją ocenę wyczerpująco uzasadnił. To, że nie odpowiada ona oczekiwaniom skarżących kasacyjnie nie daje jednak podstaw do podzielenia zasadności zarzutu naruszenia art. 133 § 1 P.p.s.a.

Z powyższych względów, nie znajdując także podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej z przyczyn branych przez Naczelny Sąd Administracyjny pod uwagę z urzędu (por. art. 183 § 2 P.p.s.a i art. 189 P.p.s.a.), orzeczono o jej oddaleniu stosownie do art. 184 tej ustawy.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.