Uzasadnienie
Wyrokiem z 17 marca 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, IV SAB/Po 103/14, po rozpoznaniu na rozprawie sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w P. na bezczynność i przewlekłe prowadzenia postępowania przez Prezydenta Miasta Poznania: 1. zobowiązał Prezydenta Miasta Poznania do załatwienia wniosku S. Sp. z o.o. z siedzibą w P. z 27 kwietnia 2012 r. w terminie 14 dni od dnia doręczenia odpisu prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy;
- 2. stwierdził że bezczynność i przewlekłe prowadzenie postępowania miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa;
- 3. wymierzył Prezydentowi Miasta Poznania grzywnę w wysokości 5000 zł (pięć tysięcy złotych);
- 4. zasądził od Prezydenta Miasta Poznania na rzecz S. Sp. z o.o. z siedzibą w P. kwotę 357 zł (trzysta pięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
W uzasadnieniu Sąd I instancji stwierdził, że organ w niniejszym postępowaniu dopuścił się zarówno bezczynności, jak i przewlekłości postępowania. W pierwszej kolejności Sąd odniósł się do kwestii bezczynności. W przedmiotowej sprawie wszczęcie postępowania nastąpiło 27 kwietnia 2012 r. tj. w dniu wpływu do organu wniosku o przekształcenie prawa użytkowania wieczystego w prawo własności (art. 61 § 3 k.p.a.). Od tego dnia rozpoczął się bieg terminów do załatwienia sprawy przez organ administracji publicznej. W myśl zasady szybkości postępowania administracyjnego, organ administracji publicznej powinien działać w sprawie wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia (art. 12 § 1 k.p.a.). W niniejszej sprawie do dnia rozpoznania skargi, a więc po upływie prawie 3 lat, organ nie wydał decyzji administracyjnej. Przy czym Sąd miał na uwadze, że organ w międzyczasie zawieszał postępowanie oraz zwracał się do różnych instytucji i organów o nadesłanie różnych informacji.
Sąd miał również na względzie to, że w toku postępowania organ wzywał również wnioskodawcę do przedłożenia określonych dokumentów. Mimo, że terminów oczekiwania na odpowiedź na wezwania i prośby organu nie wlicza się do terminów załatwienia sprawy, to i tak organ nie dochował ustawowych terminów załatwienia sprawy. W szczególności wskazać należy, że od dnia wpłynięcia wniosku do dnia wystosowania wezwania do strony upłynęło 14 dni. Ponadto od dnia nadesłania przez stronę dokumentów (25 października 2012 r.) do dnia zwrócenia się do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (data pisma 6 grudnia 2012 r.) upłynęły 42 dni. W okresie tym organ nie podejmował żadnych czynności, które miałyby wpływ na bieg terminów. Powyższego nie zmienia fakt, że w tym czasie organ zwrócił się do komórek wewnętrznych urzędu miasta.
Również po otrzymaniu korespondencji od Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (17 stycznia 2013 r.) do dnia ponownego wystąpienia do tego organu (pismo z 28 lutego 2013 r.) upłynęły 42 dni. Ponadto od dnia otrzymania postanowienia Wojewody z 24 lutego 2014 r. o uchyleniu postanowienia o zawieszeniu postępowania (28 luty 2014 r.) do 20 czerwca 2014 r. (powołanie rzeczoznawcy majątkowego) tj. przez okres prawie 4 miesięcy organ nie podejmował żadnych działań. Dopiero postanowieniem z 4 czerwca 2014 r. organ przedłużył termin do załatwienia sprawy. Z powyższego wynika, że od 28 lutego 2014 r. do 10 czerwca 2014 r., tj. przez okres ponad 3 miesięcy organ nie poinformował nawet strony o przedłużeniu terminu do załatwienia sprawy i przyczynach zwłoki. Wreszcie, organ nie wydał decyzji mimo wyznaczenia mu przez Wojewodę Wielkopolskiego dodatkowego terminu do 31 lipca 2014 r. Powyższe nie tylko wskazuje, że organ pozostaje w bezczynności, ale również, że bezczynność ta ma charakter rażący.
Przy ocenie przewlekłości postępowania nie można pominąć kwestii zawieszenia postępowania, której zasadność została zakwestionowana przez organ wyższego stopnia w postanowieniu z 25 czerwca 2014 r. Za uznaniem przewlekłości postępowania przemawiają również takie fakty jak: wezwanie pismem z 4 sierpnia 2014 r. po raz trzeci strony do wypełnienia deklaracji, podczas gdy 25 października 2012 r. strona przedłożyła wypełnioną już deklarację o identycznej treści oraz fakt zwrócenia się po raz kolejny do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o dokonanie notyfikacji do Komisji Europejskiej w trybie art. 108 ust. 3 Traktatu o funkcjonowania Unii Europejskiej, podczas gdy kwestia ta została już wcześniej wyjaśniona. Kolejne zwracanie się do Prezesa UKiK z prośbą o notyfikację, w sytuacji gdy organ dysponował już wiedzą o losach poprzedniego wniosku notyfikację i przyczynach jego cofnięcia, uznać należy za bezzasadne.
Tym samym przedłużenie postępowania z uwagi na powyższe nie może zostać uznane za usprawiedliwione, a wręcz przeciwnie wskazuje na podejmowanie przez organ czynności pozorowanych nie zmierzających do ostatecznego załatwienia sprawy.
W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że organ pozostaje w bezczynności, jak również prowadzi postępowanie w sposób przewlekły, a bezczynność oraz przewlekłość ta mają charakter rażący. Wymierzając organowi grzywnę w wysokości 5000 zł Sąd I instancji miał po pierwsze fakt, że od dnia wpłynięcia wniosku do organu do dnia wyrokowania upłynął okres prawie 3 lat. Ponadto na wysokość grzywny miała wpływ okoliczność, że czynności podejmowane przez organ następowały w dużych odstępach czasu i ze znacznym opóźnieniem, jak również niekiedy stanowiły powtórzenie czynności już dokonanych.
Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wywiódł Prezydent Miasta Poznania zaskarżając go w całości, wnosząc o jego zmianę i niestwierdzanie, że w niniejszej sprawie miała miejsce bezczynność i przewlekłe prowadzenie postępowania oraz, że miało to miejsce z rażącym naruszeniem prawa, jak i niewymierzanie grzywny w wysokości 5000 zł, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Poznaniu, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Skargę kasacyjną oparto na następujących podstawach:
- I. naruszeniu prawa materialnego (art. 174 pkt. 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm., dalej jako: "p.p.s.a.") tj.:
- 1) poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 149 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 35, 36 i 37 k.p.a., tj. uznanie że w sprawie miała miejsce bezczynność organu i przewlekłe prowadzenie postępowania oraz że miało to miejsce z rażącym naruszeniem prawa, podczas gdy organ działał na podstawie przepisów prawnych budzących daleko idące wątpliwości prawne (ostatecznie Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 10 marca 2015r., K 29/13, Dz. U. z 2015 poz. 373 orzekł o ich niezgodności z art. 2 Konstytucji RP), nadto przed wydaniem decyzji o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności zobowiązany był uwzględnić przepisy o pomocy publicznej co uniemożliwiało załatwienie sprawy zgodnie z przepisami art. 35 i 36 k.p.a.;
- 2) poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 149 § 2 p.p.s.a. i wymierzenie Prezydentowi Miasta Poznania grzywny w wysokości 5000 zł, podczas gdy co prawda od dnia złożenia wniosku upłynął okres prawie 3 lat jednakże niezałatwienie sprawy w terminie nie wynikało z winy organu a zależało od czynników niezależnych od organu, w tym związane było z koniecznością zastosowania przepisów o pomocy publicznej a także niejasnością obowiązujących przepisów;
- 3) przez błędną interpretację i niezastosowanie w niniejszej sprawie art. 5a Ustawy z 29 lipca 2005 r. o przekształcaniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości (Dz. U. z 2012, poz.
- 83) zgodnie z którym przekształcanie prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości stosuje się z uwzględnieniem przepisów o pomocy publicznej, a więc dopóki nie jest rozstrzygnięta kwestia pomocy publicznej organ administracyjny nie może wydać decyzji w sprawie przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości.
- II. naruszeniu przepisów postępowania które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt. 2 p.p.s.a.), tj.:
- 1) art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez zastosowanie w podstawach rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nieistniejącego przepisu prawnego, tj. art. 156 § 6 p.p.s.a.,
- 2) zastosowanie art. 149 § 2 p.p.s.a. mimo braku podstaw do jego zastosowania,
- 3) błędną interpretację art. 149 § 1 zd. 2 p.p.s.a. w związku z art. 7, 8, 9, 12, 35, 36 i 104 k.p.a. i stwierdzenie że bezczynność organu miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, albowiem organ nie podejmował żadnych konkretnych, realnych i skutecznych prób zakończenia postępowania w sprawie, gdy tymczasem organ przeprowadził de facto całe postępowanie, a przyczyną niewydania decyzji była kwestia niekonstytucyjności przepisów prawnych, na podstawie których prowadzono postępowanie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że przed wydaniem decyzji w sprawie realizacji wniosku S. spółka z o.o. w P. dotyczącego przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności organ zobowiązany był przeprowadzić postępowanie, w ramach którego miał zastosować przepisy o pomocy publicznej. Przepisy prawne w tym zakresie były niejasne i budziły daleko idące wątpliwości prawne, czego potwierdzeniem jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 10 marca 2015 r., K 29/13, Dz. U. z 2015 poz. 373. Wyrok TK zapadł przed wydaniem orzeczenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, który nie odniósł się do tego wyroku, stwierdzającego niezgodność przepisów prawnych na podstawie których organ miał prowadzić postępowanie z Konstytucją RP. Wyrok TK potwierdza wadliwość przepisów, na podstawie których organ miał prowadzić postępowanie i dokonać rozstrzygnięcia.
Zatem nie można zarzucić organowi bezczynności i przewlekłego postępowania z rażącym naruszeniem prawa skoro ustawodawca tworzy nieprecyzyjne i wadliwe normy prawne. Rozstrzygnięcie Sądu I instancji przerzuca odpowiedzialność za stosowanie wadliwych norm prawnych na organ. Organy administracyjne prowadząc postępowanie nie tylko stosują przepisy ustaw, ale również przepisy Konstytucji RP która jest nadrzędnym aktem prawnym. Tak więc ostatecznie okazało się, że to organ prawidłowo dokonał interpretacji przepisów Konstytucji RP.
Ponadto skarżący kasacyjnie podniósł, że organ przed wydaniem decyzji zobowiązany był do przeprowadzenia szeregu czynności, które zostały przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, w tym zobowiązany był do wystąpienia do innych organów z zapytaniem czy nie toczy się postępowanie o zwrot nieruchomości czy też stwierdzenie nieważności postępowania wywłaszczeniowego, powołania rzeczoznawcy celem sporządzenia koniecznej w sprawie opinii rzeczoznawcy majątkowego oraz zapoznania strony postępowania z tymże operatem, następnie jego uaktualnienia, zobowiązanie strony do przedstawienia stosownych wymaganych dokumentów. Jednakże główną przyczyną trudności z rozpatrzeniem wniosku oraz wydaniem decyzji była niewątpliwie kwestia zastosowania przepisów o pomocy publicznej. Kwestia ta wymagała zwrócenia się do Prezesa Ochrony Konkurencji i Konsumentów o wydanie opinii w sprawie projektu indywidualnej pomocy publicznej w formie przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności.
Następnie koniecznym było dokonanie notyfikacji projektu decyzji Komisji Europejskiej w trybie art. 108 ust. 3 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Wszystkie te procedury przedłużały postępowanie, nadto same przepisy były nie jasne.
Sąd I instancji nieprawidłowo zastosował również art. 149 § 2 p.p.s.a. wymierzając Prezydentowi Miasta Poznania grzywnę w wysokości 5000 zł, bowiem jak już zostało wykazane powyżej postępowanie trwało ok. 3 lat jednakże w międzyczasie organ prowadził postępowanie, które wymagało przeprowadzenia wielu czynności, nadto opóźnienie w załatwieniu sprawy nie wynikało z jego winy, ale z przyczyn niezależnych od organu.
Wskazano również, że Wojewódzki Sąd Administracyjny dokonał błędnej wykładni i nie zastosował art. 5a ustawy z 29 lipca 2005 r. o przekształcaniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości (Dz. U. z 2012, poz.
83. Zgodnie z tym przepisem organ rozstrzygający powinien przed wydaniem decyzji ustalić czy wartość prawa użytkowania wieczystego zaliczana na poczet ceny nieruchomości gruntowej przy przekształcaniu prawa u.w. w prawo własności stanowi dla przedsiębiorcy korzyść finansową, co wiąże się z koniecznością stosowania przepisów o pomocy publicznej. W tym zakresie stosowane jest bowiem prawo unijne, a jedynym organem władnym interpretować przepisy o pomocy państwa zamieszczone w Traktacie o funkcjonowaniu Unii Europejskiej jest Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Stanowisko takie potwierdził Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów to jest, że w celu uzyskania pewności prawnej możliwe jest dokonanie notyfikacji projektu decyzji w sprawie Komisji Europejskiej w trybie art. 108 ust. 3 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, o którą to zresztą organ wystąpił. Zatem należy stanąć na stanowisku, że organ administracyjny może dokonać ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie dopiero po zastosowaniu przepisów o pomocy publicznej.
Co do naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania, skarżący kasacyjnie podniósł, że wymierzając Prezydentowi Miasta Poznania grzywnę w wysokości 5 tysięcy zł, Sąd naruszył art. 141 § 4 p.p.s.a., tj. zastosował w podstawach prawnych rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nieistniejący przepis prawny tj. art. 156 § 6 p.p.s.a. (vide s. 8 uzasadnienia).
Nadto w niniejszej sprawie brak jest podstaw do zastosowania art. 149 § 2 p.p.s.a. Niezależnie od powyższego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu dokonał błędnej interpretacji art. 149 § 1 zd. 1 p.p.s.a. w związku z art. 7, 8, 9, 12, 35, 36 i 104 k.p.a., ponieważ nie każde niedotrzymanie terminu wyznaczonego ustawą jest równoznaczne z bezczynnością organu. Należy mieć na uwadze, że organ w czasookresie od złożenia wniosku do dnia złożenia skargi przedsięwziął wiele czynności, mających na celu wydanie decyzji, celem wyjaśnienia wątpliwości dotyczących stosowania przepisów o pomocy publicznej. Naruszenie to miało istotny wpływ na wynik sprawy. Gdyby bowiem Sąd I instancji uznał konieczność uprzedniego wyjaśnienia kwestii pomocy publicznej dla rozstrzygnięcia sprawy i zwrócił uwagę, że organ nie mógł wydać decyzji, ponieważ przepisy prawne, na podstawie których prowadził postępowanie było niekonstytucyjne, nie uznałby bezczynności organu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
W postępowaniu przed NSA prowadzonym na skutek wniesienia skargi kasacyjnej obowiązuje generalna zasada ograniczonej kognicji tego sądu (art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jedn. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a.). NSA jako sąd II instancji rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, wyznaczonych przez przyjęte w niej podstawy, określające zarówno rodzaj zarzucanego zaskarżonemu orzeczeniu naruszenia prawa, jak i jego zakres. Z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania. Ta jednak nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie.
Złożona w rozpatrywanej sprawie skarga kasacyjna, choć formalnie odpowiada przedstawionym wymaganiom, to podniesionych w niej zarzutów nie można uznać za usprawiedliwione.
Zarzut naruszenia art. 5a ustawy o przekształcaniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości jest bezzasadny, ponieważ przepis ten nie ma zastosowania w rozpoznawanej sprawie, albowiem nie reguluje on kwestii ani bezczynności organu, ani też przewlekłego prowadzenia postępowania administracyjnego, która jest przedmiotem niniejszej sprawy. Jak trafnie zauważył Sąd I instancji, kwestie terminowości rozpoznawania spraw administracyjnych zostały kompleksowo uregulowane w art. 35 – 38 k.p.a.
Zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji wskazanych w skardze kasacyjnej art. 149 § 1 zd. 2 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 8, 9, 12, 35, 36 i 104 k.p.a. oraz art. 149 § 2 p.p.s.a. są bezzasadne. Sąd I instancji trafnie przyjął, że organ pozostawał w bezczynności, o czym świadczą przytoczone przez Sąd I instancji fakty (strony 6-7 uzasadnienia wyroku WSA w Poznaniu z 17 marca 2015 r., IV SAB/Po 104/14). Przykładowo: od dnia nadesłania przez stronę dokumentów (25 października 2012 r.) do dnia zwrócenia się do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (data pisma 6 grudnia 2012 r.) upłynęły 42 dni. W okresie tym organ nie podejmował żadnych czynności, które miałyby wpływ na bieg terminów czy też fakt od dnia otrzymania postanowienia Wojewody z 24 lutego 2014 r. o uchyleniu postanowieniu o zawieszeniu postępowania (28 luty 2014 r.) do 20 czerwca 2014 r. (powołanie rzeczoznawcy majątkowego) tj. przez okres prawie 4 miesięcy organ nie podjął żadnych działań.
Ponadto Sąd I instancji prawidłowo ocenił, że w rozpoznawanej sprawie organ działał opieszale i przewlekle, a podejmowane czynności następowały w dużych odstępach czasu. Przewlekłość postępowania ma miejsce, jeżeli organ prowadzący postępowanie nie podejmuje czynności niezbędnych do załatwienia sprawy lub dokonuje czynności zbędnych (niepotrzebnych) do jej załatwienia, a więc wtedy gdy tylko pozoruje swoją aktywność. Przykładowo kolejne zwracanie się przez organ do Prezesa Urzędu Konkurencji i Konsumentów z prośbą o notyfikację, w sytuacji gdy organ dysponował już wiedzą o losach poprzedniego wniosku notyfikację i przyczynach jego cofnięcia, czy też fakt wezwania pismem z 4 sierpnia 2014 r. po raz trzeci strony do wypełnienia deklaracji, podczas gdy 25 października 2012 r. strona przedłożyła wypełnioną już deklarację o identycznej treści, uznać należy za bezzasadne.
Tym samym przedłużanie postępowania z uwagi na powyższe okoliczności nie mogło zostać uznane za usprawiedliwione, a wręcz przeciwnie świadczy o podejmowaniu przez organ czynności pozorowanych, niezmierzających do ostatecznego załatwienia sprawy.
Ponadto Naczelny Sąd Administracyjny, w składzie orzekającym w niniejszej sprawie, podziela pogląd, że pod pojęciem "rażącego naruszenia prawa", w rozumieniu art. 149 § 1 zd. 2 p.p.s.a., w odniesieniu do przewlekłości postępowania, należy rozumieć takie działania lub zaniechania organu prowadzącego postępowanie, które w sposób niewątpliwy i oczywisty pozostają w sprzeczności z obowiązkiem podejmowania czynności zmierzających bezpośrednio do załatwienia w terminie rozpoznawanej sprawy administracyjnej. W szczególności chodzi tu o przypadki przewlekłego prowadzenia postępowania, które nie mają uzasadnienia ani w stopniu skomplikowania sprawy, ani w konieczności prowadzenia szerokiego postępowania dowodowego, ani w ilości spraw do załatwienia przez organ, ani w ilości wniosków procesowych składanych przez strony.
Tym samym Sąd I instancji zasadnie przyjął, że bezczynność i przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa, ponieważ zachowanie Prezydenta Miasta Poznania od momentu wszczęcia postępowania w niniejszej sprawie świadczy jednoznacznie, że organ pozostawał w bezczynności oraz że przyczyną przewlekłości nie były trudności w załatwieniu sprawy, lecz zamiar jak największego opóźnienia jej rozstrzygnięcia. Celowe opóźnienie załatwienia sprawy, również w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, należy kwalifikować jako rażące naruszenie prawa, ponieważ pozostaje w oczywistej sprzeczności z zasadami ogólnymi postępowania administracyjnymi wyrażonymi w art. 6 – 8 i 12 k.p.a.
Dodać przy tym należy, że organ prowadzący postępowanie nie może skutecznie się bronić przed zarzutem bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania stopniem skomplikowania przepisów prawa mających zastosowanie w sprawie. Jako organowi właściwemu w sprawie służy mu domniemanie fachowości, bo to do jego obowiązków należy ustalenie, jaki przepis ma zastosowanie w sprawie, dokonanie wykładni tego przepisu i podciągnięcie pod ustalony w sprawie stan faktyczny. Jeżeli organ nie ma wystarczającej wiedzy w tym zakresie, to popadnięcie w stan bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania jest przez niego zawinione. Innymi słowy mówiąc, organ nie może się tłumaczyć, że nie umie dokonać interpretacji przepisu mającego zastosowanie w sprawie, w której prowadzi postępowanie.
Poza tym do dnia 10 marca 2015 r., tj. do dnia wydania przez Trybunał Konstytucyjny wyroku w sprawie K 29/13 nie istniały żadne przeszkody natury prawnej do wydania decyzji w sprawie z wniosku S. Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu.
Z kolei przytoczony przez skarżącego kasacyjnie zarzut naruszenia przepisu postępowania, tj. art. 141 § 4 p.p.s.a. przez powołanie w podstawach rozstrzygnięcia nieistniejącego przepisu prawnego, tj. art. 156 § 6 p.p.s.a. nie ma istotnego wpływu na wynik sprawy, ponieważ jest to oczywista omyłka, zaś rozstrzygnięcie Sądu I instancji co do wysokości wymierzonej grzywny mieści się w granicach wyznaczonych przez przepis art. 154 § 6 p.p.s.a. Ponadto, z treści powołanych przepisów, na podstawie których orzekał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, tj. art. 149 § 2 p.p.s.a. jasno wynika, że chodziło o art. 154 § 6 p.p.s.a., albowiem art. 149 § 2 p.p.s.a. stanowi, że "Sąd, w przypadku, o którym mowa w § 1, może ponadto orzec z urzędu albo na wniosek strony o wymierzeniu organowi grzywny w wysokości określonej w art. 154 § 6 lub przyznać od organu na rzecz skarżącego sumę pieniężną do wysokości połowy kwoty określonej w art. 154 § 6".
Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. można naruszyć w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, jeżeli uzasadnienie orzeczenia nie pozwala jednoznacznie ustalić przesłanek, jakimi kierował się wojewódzki sąd administracyjny podejmując zaskarżone orzeczenie, a wada ta nie pozwala na kontrolę kasacyjną orzeczenia, lub brak jest uzasadnienia któregokolwiek z rozstrzygnięć sądu, albo gdy uzasadnienie obejmuje rozstrzygnięcie, którego nie ma w sentencji orzeczenia. Uzasadnienie sporządzone z uchybieniem zasad określonych w tym przepisie może stanowić naruszenie przepisów postępowania, które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy tylko w przypadku, jeżeli zawarta w nim ocena prawna (art. 153 p.p.s.a.) miałaby pierwszoplanowe znaczenie dla wadliwego, końcowego załatwienia sprawy. Sytuacja, w której wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej, należy zaliczyć tę, gdy to uzasadnienie nie pozwala na kontrolę kasacyjną orzeczenia.
Dzieje się tak wówczas, gdy nie ma możliwości jednoznacznej rekonstrukcji podstawy rozstrzygnięcia. Zatem – co do zasady – lakoniczne i ogólnikowe uzasadnienie wyroku uchylającego decyzję administracyjną, pozbawiające stronę informacji o przesłankach tego rozstrzygnięcia, a organ administracji także wskazówek co do kierunku dalszego prowadzenia postępowania administracyjnego, może być naruszeniem komentowanego przepisu w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Takich wadliwości nie ma w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, ponieważ zawiera ono wszystkie obligatoryjne elementy treści wymienione w art. 141 § 4 p.p.s.a., a zawarty w nim wywód prawny pozwala na jednoznaczną ocenę w toku kontroli instancyjnej.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uznał skargę kasacyjną za niemającą usprawiedliwionych podstaw i na podstawie art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.