Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 16 września 2009 r. (sygn. akt III SA/Łd 311/09) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uchylił rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi z dnia [...] kwietnia 2009 r. nr [...] oraz poprzedzający go rozkaz personalny Komendanta Powiatowego Policji w R. z dnia [...] lutego 2009 r. nr [...] oba wydane w przedmiocie zwolnienia funkcjonariusza Policji ze służby.
Powyższy wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
Komendant Powiatowy Policji w R. rozkazem personalnym z dnia [...] lutego 2009 r. zwolnił z dniem 5 marca 2009 r. ze służby w Policji funkcjonariusza Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Sekcji Prewencji sierżanta R. G. W uzasadnieniu swego stanowiska organ wyjaśnił, iż w dniu 7 stycznia 2009 r. Prokuratura Rejonowa w R. przedstawiła sierżantowi G. zarzut popełnienia przestępstwa z art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 178 § 1 k.k. Funkcjonariuszowi zarzucono, że w dniu 11 listopada 2008 r. w miejscowości C., prowadząc samochód osobowy marki Seat Leon w stanie nietrzeźwości, umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, iż jadąc z nadmierną prędkością, stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w betonowy przepust, wskutek czego pasażer pojazdu – J. L. zmarł w wyniku doznanych obrażeń ciała.
W tych warunkach – na zasadzie art. 41 ust. 2 pkt 8 ustawy o Policji - zostało wszczęte z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia ze służby R. G., w toku którego zgromadzono materiał dowodowy w postaci kserokopii: postanowienia o przedstawieniu zarzutów, sprawozdań z przeprowadzonych badań na zawartość alkoholu we krwi, sprawozdania z badań DNA z poduszek powietrznych samochodu biorącego udział w wypadku drogowym, protokołów przesłuchań świadków oraz notatek służbowych. W ocenie organu, dowody te były przekonujące i pozwalały na jednoznaczne stwierdzenie, że R. G. popełnił zarzucane mu czyny. W szczególności organ wskazał w tym miejscu, że o kierowaniu pojazdem przez funkcjonariusza w stanie nietrzeźwości świadczyły wyniki badań krwi na zawartość alkoholu (l badanie 1,7 promila, II badanie 1,5 promila) a z badań genetycznych z zabezpieczonych poduszek powietrznych kierowcy i pasażera wynikało, iż w materiale dowodowym z poduszki powietrznej kierowcy - ujawniono profil genetyczny identyczny z profilem R. G., a w materiale dowodowym z poduszki pasażera, ujawniono profil genetyczny identyczny z profilem J. L. Ten ostatni dowód potwierdzał zwłaszcza – zdaniem organu - fakt kierowania przez stronę - w dniu zdarzenia - pojazdem uczestniczącym w wypadku.
Podkreślono przy tym, że sierżant G. nie wnosił o dopuszczenie dowodów w toku postępowania, nie wypowiadał się, co do zebranych dowodów i nie składał wyjaśnień. W dniu 13 lutego 2009 r. wyjaśnił jedynie, iż nie pamięta okoliczności zdarzenia.
Biorąc powyższe pod uwagę Komendant Powiatowy Policji stwierdził, że popełnienie czynu o znamionach przestępstwa wskazanego w art. 177 § 2 k.k. w zw. z art. 178 k.k., w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, było oczywiste a charakter czynu, jego ciężar gatunkowy oraz skutki uzasadniały uznanie niemożności pozostawienia w służbie funkcjonariusza Policji, który powinien pozostawać osobą zaufania publicznego. Podkreślono, iż w interesie społecznym leżało, aby zadania Policji realizowane były przez osoby spełniające warunki, określone przepisami ustawy o Policji, w szczególności te, które wskazano w artykule 25 ustawy.
W odwołaniu od powyższego rozkazu R. G. podtrzymał swoje stanowisko, że nie pamięta okoliczności wypadku, choć orientuje się, iż prokuratura sformułowała przeciwko niemu zarzut, z którym nie zapoznał się jednak, gdyż stan zdrowia mu to uniemożliwiał. Odwołujący się podkreślał przy tym, że biegły z zakresu medycyny sądowej wydał opinię, iż w obecnym stanie zdrowia nie może on brać udziału w czynnościach procesowych. Aktualnie, przebywa w szpitalu i oczekuje na zabiegi operacyjne. Przyznał tylko, że mógł być pod wpływem alkoholu, ale - z okoliczności wskazanych w uzasadnieniu zaskarżonego rozkazu personalnego - nie wynikało w sposób oczywisty, iż był on sprawcą przestępstwa.
Rozpatrując sprawę w instancji odwoławczej Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi rozkazem personalnym z dnia [...] kwietnia 2009 r., uchylił zaskarżony rozkaz jedynie w części dotyczącej daty zwolnienia policjanta ze służby, określając ją na dzień 30 kwietnia 2009 r. a w pozostałej części rozkaz personalny Komendanta Powiatowego w R. utrzymał w mocy.
Uzasadniając swoją decyzję organ odwoławczy wyjaśnił, że - zgodnie z art. 41 ust. 2 pkt 8 ustawy o Policji - policjanta można zwolnić ze służby w przypadku popełnienia czynu o znamionach przestępstwa albo przestępstwa skarbowego, jeżeli popełnienie czynu jest oczywiste i uniemożliwia jego pozostawienie w służbie.
Zwolnienie to ma charakter fakultatywny i zostało pozostawione uznaniu organu.
Podniesiono zatem, że materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie wskazywał jednoznacznie, że R. G. w dniu 11 listopada 2008 r. kierował samochodem w chwili zaistnienia wypadku, będąc w stanie nietrzeźwości. Zeznania świadków złożone w tym zakresie oraz wyniki badań były spójne i w sposób oczywisty świadczyły o popełnieniu przez funkcjonariusza czynu o znamionach przestępstwa.
Organ odwoławczy zauważył przy tym, że w zeznaniach świadka st. sierż. M. B. znajdował się zapis o uwięzieniu drugiej osoby w samochodzie cyt. " po lewej stronie - w pojeździe", u której lekarz już podczas wstępnego badania stwierdził zgon, ale określenie takie wynikało zaś ze wcześniej ustalonego faktu, że samochód, w danej chwili, znajdował się na dachu, stąd strona pasażera została niefortunnie tak przez świadka określona.
Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi nie zgodził się również z zarzutami odwołującego się, dotyczącymi sposobu prowadzenia postępowania dowodowego, tj. niezapewnienia stronie czynnego udziału w postępowaniu oraz braku możliwości składania przez nią wniosków dowodowych, z uwagi na stan zdrowia. Organ w tym miejscu powołał się na notatkę urzędową Komendanta Powiatowego Policji w
R., z której wynikało, iż zastrzeżenia zdrowotne, dotyczące
R. G. ograniczały jedynie wykonywanie z jego udziałem czynności procesowych do około 10 dni od dnia wypadku. Wypadek zaś miał miejsce w dniu 11 listopada 2008 r. natomiast postępowanie administracyjne wszczęto w dniu 9 stycznia 2009 r. Pierwsza zatem czynność tj. doręczenie zawiadomienia o wszczęciu postępowania nastąpiła po upływie około 2 miesięcy. Strona przyjęła bowiem pismo w dniu 12 stycznia 2009 r., chociaż odmówiła pokwitowania. W piśmie tym poinformowano funkcjonariusza o wszystkich przysługujących mu uprawnieniach w postępowaniu administracyjnym. Następnie, w dniu 30 stycznia 2009 r. R. G. otrzymał komplet materiałów zebranych w sprawie z pouczeniem o przysługujących mu uprawnieniach a - przesłuchany w charakterze strony - oświadczył, że nie ma nic do powiedzenia i podpisał się pod oświadczeniem, iż wniosków nie składa, a akta postępowania są mu znane.
Na wyżej przedstawioną decyzję R. G. wniósł skargę do
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, żądając uchylenia rozkazów personalnych wydanych przez obie instancje. Orzeczeniom tym zarzucił naruszenie art. 41 ust. 2 pkt 8 ustawy o Policji oraz art. 6, 7 i 10 k.p.a. W uzasadnieniu skargi podniósł, iż organy nie wykazały oczywistości popełnienia przez niego czynu o znamionach przestępstwa oraz, iż jego popełnienie uniemożliwia dalsze pozostawanie przez niego w służbie.
Skarżący akcentował, że nie został ujęty na gorącym uczynku a zgromadzone w sprawie ekspertyzy tj. badanie krwi na zawartość alkoholu i ekspertyza genetyczna nie wskazują wprost na oczywistość popełnienia zarzucanego przestępstwa. Dowody te mogą jedynie wskazywać na duży związek skarżącego z zarzucanym mu czynem i duże prawdopodobieństwo jego popełnienia.
Zdaniem funkcjonariusza również z zeznań świadka M. B. miało wynikać, iż nie prowadził on samochodu, a zgon został stwierdzony u osoby uwięzionej po lewej stronie pojazdu.
Do skargi dołączono także kserokopię znajdującej się w aktach sprawy karnej opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej, sporządzonej w dniu 10 lutego 2009 r., w której stwierdzono, że z uwagi na wielonarządowy uraz, jakiego doznał skarżący i występujące powikłania, w tym psychiatryczne, nie mógł on brać udziału w czynnościach procesowych.
Odpowiadając na skargę Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do dołączonej do skargi opinii biegłego sądowego z dnia 10 lutego 2009 r. podniósł, iż została ona wydana na zlecenie kancelarii adwokackiej reprezentującej stronę w sprawie karnej. Nie wiązała ona zatem organów prowadzących postępowanie karne ani administracyjne. Opinia ta odnosiła się też jedynie do możliwości uczestnictwa przez stronę w postępowaniu karnym. Informacje w niej zamieszczone, wobec opinii sądowo - psychiatrycznej z dnia 25 lutego 2009 r. pozostawały zatem bez znaczenia dla prowadzonego postępowania.
Podkreślono również, że organ, na każdym etapie postępowania, upewniał się co do faktu zdolności skarżącego rozumienia składanych przez niego oświadczeń i dokonywania innych czynności, konsultując tę okoliczność z lekarzami opiekującymi się skarżącym. W postępowaniu administracyjnym w sposób szczególnie staranny zapewniono stronie udział w postępowaniu a z uwagi na niemożność poruszania się strony, dokumenty włączone do akt postępowania były skarżącemu doręczane osobiście.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uchylając - na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 c) w związku z art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) – oba rozkazy personalne wydane w tej sprawie stwierdził, że skarga zasługiwała na uwzględnienie, bowiem rozkazy te zostały wydane z naruszeniem przepisów art. 7 i 77 § 1 k.p.a.
Organ odwoławczy – zdaniem Sądu Wojewódzkiego - nie podjął wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu sprawy a zgromadzony materiał dowodowy nie został wyczerpująco rozpatrzony.
Sąd zaakcentował, że użycie przez ustawodawcę w art. 41 ust. 2 pkt 8 ustawy o Policji (tekst jedn. Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 z późn. zm.) zwrotu, iż policjanta można zwolnić ze służby w przypadku popełnienia czynu o znamionach przestępstwa albo przestępstwa skarbowego, jeżeli popełnienie czynu jest oczywiste i uniemożliwia jego pozostanie w służbie, oznacza, że zwolnienie takie ma charakter fakultatywny i pozostawione zostało uznaniu administracyjnemu. Decyzja podejmowana przez przełożonego powinna zatem w takim wypadku uwzględniać zarówno interes społeczny, jak i własny interes policjanta (art. 7 k.p.a.). Ponadto, popełnienie przez niego czynu musi być "oczywiste", muszą zatem istnieć określone dowody na jego zaistnienie, a nie tylko uprawdopodobnienie.
Odnosząc powyższe do przedmiotowego stanu faktycznego, Sąd Wojewódzki zauważył, że organ odwoławczy, uznał, iż zebrany materiał dowodowy w postaci zeznań świadków przybyłych na miejsce wypadku drogowego, wyniki badań krwi policjanta na zawartość alkoholu oraz wyniki badań DNA z poduszki powietrznej kierowcy wskazywały jednoznacznie, że skarżący kierował samochodem w chwili wypadku, będąc w stanie nietrzeźwości. Stanowisko to było jednak – w ocenie Sądu - przedwczesne bo nie odniesiono się do całości zeznań świadka M. B. Świadek ten zeznał zaś, iż przeprowadził rozmowę z dwiema osobami, które jako pierwsze znalazły się na miejscu wypadku i jedna z tych osób mówiła, że pomagała skarżącemu wydostać się z prawej strony pojazdu. Zeznanie to potwierdzało zatem słowa skarżącego, wypowiedziane bezpośrednio po wypadku, iż w samochodzie jest jego teść, który kierował pojazdem. Policja, jak wynika z zeznań świadka B. wylegitymowała w/w osoby, tym samym – jak wywodził Sąd - nie istniały przeszkody uniemożliwiające uzupełnienie materiału dowodowego poprzez przeprowadzenie dowodu z zeznań tych osób.
Ponadto Sąd Wojewódzki podniósł, że organ odwoławczy w uzasadnieniu decyzji dokonał własnej interpretacji zeznań świadka B., który zeznał, iż druga osoba uwięziona w samochodzie znajdowała się " po lewej stronie - w pojeździe". Według organu określenie takie wynikało z wcześniej ustalonego faktu, że samochód w danej chwili znajdował się na dachu.
W ocenie Sądu, organ analizujący materiał dowodowy nie powinien zajmować się doprecyzowywaniem zeznań świadka. Jego obowiązkiem było natomiast przeprowadzenie uzupełniającego przesłuchania świadka w celu ustalenia, w którym dokładnie miejscu w samochodzie znajdowała się osoba podróżująca ze skarżącym.
Wobec niewyjaśnienia powyższej okoliczności popełnienie przez policjanta czynu o znamionach przestępstwa uznać można było zatem jedynie za prawdopodobne, a nie oczywiste.
Prawdopodobieństwo popełnienia takiego czynu przez stronę wynikało z zeznań świadków K. i R. oraz z wyników badań biologicznych śladów krwi znajdującej się na poduszkach powietrznych samochodu.
Poza tym Sąd wskazał, że w aktach sprawy znajdowały się trzy opinie lekarskie. Pierwsza, dołączona do skargi, sporządzona w dniu 10 lutego 2009 r. przez lekarza medycyny sądowej J.Z., w której stwierdzono, iż skarżący " nie może samodzielnie egzystować (nie może obciążać kończyn dolnych, przyjąć pozycji stojącej i przemieszczać się), potrzebuje stałej opieki osoby trzeciej, jego stan zdrowia wymaga kontynuacji leczenia oraz rehabilitacji narządu ruchu. W związku z powyższym R. G. nie mógł uczestniczyć w czynnościach procesowych. Ponowne zaś badanie należało przeprowadzić po upływie 4-6 miesięcy. Z dołączonego także do skargi zaświadczenia nr 18/2009 wystawionego w dniu 11 maja 2009 r. przez lekarza J. U. stwierdzono, iż skarżący będzie mógł stawić się na wezwanie lub zawiadomienie dopiero w dniu 30 czerwca 2009 r.
Z kolei przedstawiona przez organ opinia sądowo - psychiatryczna z dnia 25 lutego 2009 r., sporządzona przez dr n. med. T. N., zawierała informację, iż z punktu widzenia psychiatry skarżący może uczestniczyć w postępowaniu karnym.
Sąd w tym miejscu podkreślając, że ponieważ wszystkie w/w opinie dotyczyły stanu zdrowia skarżącego z okresu po wydaniu zawiadomienia o wszczęciu postępowania (9.01.2009 r.) i po przesłuchaniu świadków (14 - 27.01.2009 r.), to z tego względu, w oparciu o treść wspomnianych opinii nie było możliwe ustalenie, czy skarżący ze względu na stan zdrowia był w stanie uczestniczyć w postępowaniu dowodowym.
Nadto, odnośnie notatki urzędowej sporządzonej przez Komendanta Powiatowego
Policji w R., na której treść powoływał się organ odwoławczy, a zgodnie z którą zastrzeżenia zdrowotne, dotyczące policjanta ograniczały wykonywanie z nim czynności procesowych przez około 10 dni od dnia wypadku, Sąd zwrócił uwagę, że została ona sporządzona w dniu 12 listopada 2008 r. w oparciu o opinię lekarza J. U. Jednakże ten sam lekarz w dniu 11 maja 2009 r. wydał wspomniane wyżej zaświadczenie o braku możliwości stawienia się przez policjanta na wezwanie do dnia 30 czerwca 2009 r.
Konkludując, Sąd Wojewódzki zaakcentował, że przed przystąpieniem do czynności procesowych organ zobowiązany był ustalić, czy skarżący w styczniu 2009 r., tj. w okresie, gdy przesłuchiwano świadków, był w stanie uczestniczyć w tych czynnościach a ponadto winien zawiadomić stronę o terminach i miejscu przesłuchań świadków. Tylko wówczas strona mogłaby osobiście lub przez pełnomocnika uczestniczyć – zgodnie z art. 10 § 1 k.p.a. - w postępowaniu dowodowym. Z akt administracyjnych nie wynikało natomiast, by policjant był zawiadamiany o w/w terminach. Jeżeli natomiast faktycznie stan zdrowia policjanta nie pozwalał na uczestniczenie w czynnościach postępowania, to zasadny okazałby się zawarty w skardze zarzut pozbawienia strony prawa obrony.
Za zasadny Sąd uznał także zarzut skarżącego o braku prawidłowego uzasadnienia decyzji. Wprawdzie organ pierwszej instancji, uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, wypowiedział się odnośnie szkodliwości społecznej czynu przypisywanego skarżącemu i w związku z tym, braku możliwości pozostawania przez niego w służbie, ale nie podjął próby przeanalizowania okoliczności przemawiających za ewentualnym pozostaniem skarżącego w służbie do czasu zakończenia postępowania sądowego w sprawie karnej. Organ odwoławczy natomiast w ogóle tego faktu nie wyjaśnił.
W tych warunkach, jak wspomniano wyżej, Sąd Wojewódzki uchylił decyzje wydane przez organy obu instancji i zalecił, aby przy ponownym rozpoznaniu sprawy organy ustaliły, czy w okresie prowadzenia postępowania dowodowego (styczeń 2009 r.) stan zdrowia skarżącego umożliwiał mu aktywny udział w czynnościach procesowych. Jeżeli okazało by się, iż w tym czasie skarżący nie był w stanie uczestniczyć w postępowaniu administracyjnym, to należałoby ponownie przeprowadzić postępowanie dowodowe w zakresie dotyczącym przesłuchania świadków a o terminach przesłuchań zawiadomić skarżącego. Jeśli natomiast okazałoby się, że stan zdrowia skarżącemu umożliwiał czynny udział w postępowaniu, to organ winien ograniczyć się do uzupełniającego przesłuchania świadka B. okoliczność: po której stronie pojazdu znajdował się zmarły w czasie wypadku teść skarżącego (na miejscu kierowcy, czy pasażera), a ponadto przesłuchać na tę samą okoliczność dwóch świadków, którzy według zeznań świadka B. znaleźli się jako pierwsi na miejscu wypadku.
W przypadku, gdyby natomiast skarżący złożył wniosek o ponowne przesłuchanie w jego obecności także pozostałych świadków, organ winien również ten wniosek uwzględnić a wydając decyzję – dokładnie przedstawić motywy, jakimi się kierował.
W złożonej od powyższego wyroku skardze kasacyjnej Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi, wskazując jako podstawę kasacyjną przepis art. 174 pkt 2 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Łodzi naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 145 § 1 pkt 1 c) ustawy Prawo postępowaniu przed sądami administracyjnymi. polegające na przyjęciu, iż zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem art. 7 i 77 § 1 k.p.a., podczas, gdy ocena zabranego w sprawie materiału dowodowego wskazywała, iż organy administracyjne, w postępowaniu dotyczącym zwolnienia ze służby R. G., nie naruszyły przepisów postępowania, mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy, lecz podjęły wszelkie kroki niezbędne do jej wyjaśnienia.
Wskazując na powyższy zarzut skarżący kasacyjnie wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sadowi Administracyjnemu w Łodzi.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że dokonana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi ocena legalności zaskarżonej decyzji była chybiona.
W zakresie zarzutu nie odniesienia się w uzasadnieniu decyzji do całości zeznań świadka M. B. kasator podniósł, iż treść tych zeznań nie pozostawiała wątpliwości interpretacyjnych a zatem organ zeznań tych nie doprecyzował, jak sugerował Sąd. Z protokołu zeznań tego świadka wnikało bowiem bezsprzecznie, iż miejsce kierującego pojazdem, uczestniczącym w dniu 11.11.2008 r. w wypadku drogowym zajmował R. G., zaś jego nieżyjący teść zajmował miejsce pasażera. Świadek ten zeznał bowiem, iż (cyt.) "mówiąc o stronach pojazdu miał na myśli sytuację, w której pojazd był na dachu". To stwierdzenie zaś uszło uwagi Sądu, co z kolei wpłynęło na nieprawidłową interpretację tychże zeznań.
Odnosząc się do kwestii opinii lekarskich Komendant Wojewódzki podkreślił, że już w odpowiedzi na skargę akcentował, iż dla oceny zdolności rozumienia podejmowanych przez R. G. czynności w toku przeprowadzonego postępowania administracyjnego nie mogła mieć znaczenia dołączona do skargi opinia biegłego z zakresu medycyny sądowej z dnia 10.02.2009 r., gdyż została wydana na zlecenie kancelarii adwokackiej reprezentującej skarżącego. Opinia ta nie wiązała zatem ani organu postępowania karnego, a tym bardziej administracyjnego i w dodatku odnosiła się do możliwości uczestnictwa w czynnościach postępowania karnego przez R. G. w zakresie ograniczeń ruchowych o charakterze chirurgiczno-ortopedycznym. Jak wywodził kasator, informacje zamieszczone zarówno w tejże opinii, jak i w zaświadczeniu z dnia 11.05.2009 r., nieznane organowi administracyjnemu w toku postępowania, wobec opinii sądowo-psychiatrycznej z dnia 25.02.2009 r., pozostawały bez znaczenia dla oceny prawidłowości przeprowadzonego postępowania.
Z opinii sądowo-psychiatrycznej wynikało natomiast wprost, iż R. G. może uczestniczyć w postępowaniu karnym. Opinia ta, a także uzyskiwane na każdym etapie postępowania zapewnienie prowadzących skarżącego lekarzy, co do faktu zdolności rozumienia przez skarżącego składanych przez niego oświadczeń i dokonywania innych czynności, nie pozostawiły wątpliwości w zakresie braku przeszkód do czynnego udziału strony w postępowaniu, zapewnianego przez organy administracji na każdym jego etapie.
Skarżący kasacyjnie wskazywał przy tym na fakt, że skarżący, w toku postępowania administracyjnego, był informowany o przysługujących mu - jako stronie - uprawnieniach, między innymi do ustanowienia obrońcy. Świadomość taką najwyraźniej posiadał, czyniąc to zresztą w postępowaniu karnym.
Organ podniósł też, że wprawdzie strona nie była powiadamiania przez prowadzącego postępowanie o terminie przesłuchania świadków, ale nie można uznać, iż tym samym organ ograniczył jej uprawnienia. Powołując się na orzecznictwo sądowoadministracyjne dotyczące realizacji zasady ogólnej czynnego udziału strony w postępowaniu, kasator podnosił, że organ stworzył warunki umożliwiające skarżącemu wypowiedzenie się, co do przeprowadzonych dowodów. W niniejszej sprawie protokoły zeznań złożonych przez świadków były bowiem stronie doręczane w miejscu jej przebywania. Strona miała czas i możliwość zapoznania się z nimi i zajęcia stanowiska, co do treści złożonych przez świadków zeznań.
Wskazywano także, iż pomimo nie zawarcia w uzasadnieniu decyzji organu odwoławczego stanowiska w zakresie przyczyn uniemożliwiających pozostanie skarżącego w służbie w Policji, uchybienie to nie mogło być uznane za uzasadniające stwierdzenie nielegalności decyzji. Rozstrzygnięcie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi, pomimo takiego braku, odpowiadało bowiem prawu. R. G. popełnił czyn o znamionach przestępstwa, o czym świadczyła analiza zebranych w sprawie dowodów, a także inne dowody zebrane w toku postępowania karnego (w tym: akt oskarżenia z dnia 27.02.2009 r.). Jako policjant, skarżący naruszył dobre imię tej formacji naraził na szwank zaufanie obywateli do organów Policji, gwarancję praworządnego działania aparatu administracji a także utracił nieposzlakowaną opinię.
Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, które to okoliczności w niniejszej sprawie nie zachodziły. Tak więc, w tym wypadku postępowanie kasacyjne sprowadzało się wyłącznie do badania zasadności podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów.
Zarzutom tym nie można odmówić słuszności.
Postawą uchylenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zaskarżonej decyzji Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi, wydanej w przedmiocie zwolnienia funkcjonariusza Policji ze służby, było uznanie, że zaskarżony rozkaz personalny, jak również rozkaz Komendanta Powiatowego Policji w R., naruszały prawo, bowiem sprawa nie została należycie wyjaśniona - w kontekście treści art. 7 i 77 k.p.a. Stanowisko Sądu Wojewódzkiego nie było jednak trafne. Choć w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, Sąd prawidłowo powołał się na treść przepisu art. 41 ust. 2 pkt 8 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn. Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 z późn. zm.) statuującego zasadę, iż policjanta można zwolnić ze służby w przypadku popełnienia czynu o znamionach przestępstwa albo przestępstwa skarbowego, jeżeli popełnienie czynu jest oczywiste i uniemożliwia jego pozostanie w służbie i prawidłowo ocenił, że regulacja ta oznacza, że zwolnienie dokonywane w tym trybie ma charakter fakultatywny a zatem zostało pozostawione administracyjnemu, to jednak dalsze wywody, zawarte w motywach zaskarżonego wyroku budziły poważne wątpliwości.
Słusznie bowiem skarżący kasacyjnie podnosi, że uszła uwagi Sądu Wojewódzkiego pełna treść zeznań świadka M. B. który wprawdzie początkowo podał, iż cyt. (...) u drugiej osoby uwięzionej – po lewej stronie – w pojeździe w/w lekarz już podczas wstępnego badania stwierdził zgon. (...) Jeden z nich [ świadek] twierdził, że zastał R. G. w połowie poza pojazdem i pomagał mu się wydostać (...) z prawej strony pojazdu". W końcowej jednak części zeznań świadek ten zeznał cyt. " Mówiąc o stronach pojazdu, mam na myśli sytuację, w której pojazd leży na dachu."
W tych warunkach zatem należałoby ocenić pełna treść wypowiedzi świadka M. B. i zeznania te powiązać z zeznaniami pozostałych świadków, którzy wypowiadali się o tym, kto znajdował się po której stronie pojazdu w momencie wypadku (świadkowie: A. K., K. R.). Zeznania świadków winny być także oceniane z dowodami takimi jak wynik badania krwi na zawartość alkoholu a zwłaszcza z dowodem w postaci opinii Katedry i Zakładu Medycyny Sadowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi tj. sprawozdania z przeprowadzonego badania genetycznego z dnia 12 grudnia 2008 r.
Zwrócić w tym miejscu trzeba zwłaszcza uwagę, że pasażer przewożony w pojeździe uczestniczącym w wypadku zmarł na miejscu zdarzenia a skarżący doznał w nim rozległych, poważnych urazów. Nie było zatem fizycznie możliwe dokonanie po wypadku przemieszczenia się tych osób tak, aby zamieniły się one miejscami. W związku z powyższym, okoliczność ta świadczy o tym, że badanie genetyczne z całą pewnością opierało się na prawidłowo zebranym materiale dowodowym.
Oceniając powyższe dowody Sąd Wojewódzki winien mieć przy tym na uwadze, że dokonuje oceny, czy czyn o znamionach przestępstwa został popełniony przez R. G. w sposób oczywisty - w rozumieniu art. 41 ust. 2 pkt 8 ustawy o Policji. O tym natomiast, czy funkcjonariusz ten istotnie popełnił przestępstwo, określone w art. 177 § 2 w związku z art. 178 k.k., orzeknie bowiem dopiero sąd karny.
Odnośnie natomiast kwestii możliwości dalszego pozostawania przez funkcjonariusza w służbie trzeba zauważyć, że wprawdzie organ odwoławczy w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia nie zawarł w tej materii stanowiska, ale należało uznać, że utrzymując w mocy rozkaz personalny Powiatowego Komendanta Policji w R., podzielił jego pogląd wyrażony, co do tej przesłanki.
Zgodzić się w tym miejscu generalnie wypada z tym, co zaakcentował Sąd Wojewódzki, że wskazane byłoby, aby ocena dokonywana w tej mierze nie miała charakteru automatycznego a była w każdym przypadku zindywidualizowana. Tym niemniej – jak zwrócił na to uwagę Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 2 września 2008 r. (sygn. akt K 35/06) - a które to stanowisko skład orzekający w tej sprawie podziela, to charakter czynu wypełniającego znamiona przestępstwa uniemożliwia dalsze pozostawanie policjanta w służbie. Trybunał podkreślił też, że najczęściej decyzje przełożonych policjantów o zwolnieniu ze służby były związane z naruszeniem zakazu prowadzenia m. in. pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości a czyny te - to czyny cyt. "wypełniające znamiona przestępstw, w wypadku których można zasadnie twierdzić, że nie jest możliwe dalsze pełnienie służby przez policjanta, który je popełnił. (...) Czyny te zasługiwać mogą na szczególne potępienie społeczeństwa, wywoływać jego oburzenie i oceniane być mogą jako jaskrawo naganne".
W sytuacji zatem, gdy spowodowany przez policjanta, będącego w stanie nietrzeźwości, wypadek drogowy jest wypadkiem spowodowanym w stanie nietrzeźwości, ale dodatkowo kwalifikowanym przez zgon przewożonego pasażera, nie może budzić żadnych wątpliwości niemożność pozostawienia takiego policjanta w służbie. Z tego zatem powodu, uchybienie polegające na dość ogólnym uzasadnieniu omawianej przesłanki nie może być uznawane za istotne naruszenie prawa, które skutkuje z tego powodu uznaniem zaskarżonej decyzji za nielegalną.
Słusznie również podnosi skarżący kasacyjnie, wskazując w tej mierze na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 kwietnia 2001 r. (sygn. akt II SA 1095/00), że realizacją zasady czynnego udziału strony w postępowaniu administracyjnym jest stworzenie warunków, od spełnienia których uzależnione jest uznanie przez organ administracji publicznej okoliczności faktycznej za udowodnioną. Sens przepisów proceduralnych, obligujących do powiadamiania stron o terminie przeprowadzanych czynności procesowych, sprowadza się bowiem do realizacji zasady umożliwienia stronie brania czynnego udziału w postępowaniu administracyjnym a także prowadzi do urzeczywistnienia gwarancji procesowych przysługujących stronie.
W sytuacji jednak, gdy cały materiał dowodowy był w postaci odpisów stronie doręczany, udzielano jej stosownego terminu na zajęcie stanowiska, pouczono o przysługujących jej uprawnieniach, m. in. do ustanowienia pełnomocnika, należało by ocenić, czy w takim przypadku nie zawiadamianie strony o terminie przesłuchania świadków stanowiłoby istotnie – ze strony organu - naruszenie praw strony i to w sposób mający wpływ na wynik sprawy. Rozważyć należałoby zwłaszcza, czy w przypadku, w którym strona była praktycznie unieruchomiona, literalne wypełnienie obowiązku powiadamiania jej o terminie czynności procesowych w postaci przesłuchania świadków a niedostarczenie jej protokołów zawierających ich zeznania, nie prowadziłoby właśnie do naruszenia prawa. Wypełnianie bowiem w sposób jedynie iluzoryczny przepisów procesowych, nie mogłoby być przecież uznane za realne przestrzeganie powyższych zasad procesowych.
Słusznie także wykazywał skarżący kasacyjnie, że jedynie opinia psychiatryczna była w przedmiotowym stanie faktycznym miarodajna. Tylko ta opinia jako, że została sporządzona na zlecenie prokuratury a więc organu prowadzącego postępowanie karne, w tym postępowaniu, miała walor opinii biegłego. Przepisy procedury karnej a także orzecznictwo jest w tej kwestii jednolite. Walor opinii w procedurze karnej posiada jedynie opinia dopuszczona w charakterze dowodu przez organ prowadzący postępowanie. Tzw. "opinie" sporządzane poza postępowaniem takiego charakteru nie mają (vide: np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 sierpnia 2008 r. sygn. akt VKK 133/08, LEX nr 449097).
Ponadto na uwagę zasługuje, iż jedynie w/w opinia odnosiła się stanu psychicznego strony. Zaświadczenie wystawione przez lekarza medycyny J. U., specjalistę chirurgii ogólnej stwierdzało jedynie niemożność stawienia się przez R. G. na wezwanie Sądu Rejonowego w sprawie karnej a "opinia" sporządzona na zlecenie kancelarii adwokackiej przez lekarza medycyny sądowej J. Z. również dotyczyła niemożności uczestniczenia przez funkcjonariusza w czynnościach procesowych ze względu na rozmiar odniesionych urazów fizycznych. Z wywiadu natomiast, jaki lekarz przeprowadził z pacjentem wynikało, że podczas badania R. G. był przytomny, prawidłowo zorientowany co do czasu i miejsca a także pozostawał w logicznym kontakcie.
Rozpoznając zatem ponownie sprawę Sąd Wojewódzki powinien dokonać kontroli zaskarżonego rozkazu personalnego, mając na względzie powyższe uwagi i wskazania a oceny legalności zaskarżonego orzeczenia dokonać na podstawie art. 41 ust. 1 pkt 8 ustawy o Policji i po ustaleniu, czy zaskarżony rozkaz personalny został oparty na prawidłowo wyjaśnionym stanie faktycznym.
W tych warunkach uznając, że skarga kasacyjna oparta była na usprawiedliwionej podstawie naruszenia przepisów postępowania, co miało istotny wpływ na wynik sprawy - na zasadzie art. 185 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – orzeczono jak w sentencji.