Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 18 kwietnia 2013 r., sygn. akt I SA/Wa 2245/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę K. R. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] września 2012 r., nr [...] w przedmiocie odmowy ustalenia odszkodowania za nieruchomość.
Wyrok wydano w następujących okolicznościach stanu faktycznego i prawnego sprawy.
Dnia 30 września 2011 r. K. R. wniosła do Prezydenta [...] o ustalenie odszkodowania za działki gruntu przejęte pod drogi publiczne, położone w W. przy ul. [...], stanowiące działkę ewidencyjną nr [...] o powierzchni 27 m2 oraz działkę ewidencyjną nr [...], "której do chwili obecnej powierzchnia nie jest uzgodniona przez U.".
Dnia 4 października 2011 r. wpłynęły do tego organu dwa pisma Kierownika Oddziału Uwłaszczeń [...] Urzędu Wojewódzkiego z dnia 30 września 2011 r. związane z prowadzonym przez Wojewodę [...] postępowaniem w sprawie stwierdzenia nabycia na podstawie art. 73 ustawy z dnia 13 października 1998 r.-Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną (Dz. U. Nr 133, poz. 872 ze zm., dalej powoływanej jako ustawa) przez Miasto [...] z dniem 1 stycznia 1999 r. prawa własności gruntu położonego w W. w dzielnicy B., zajętego pod część ulicy [...], oznaczonego jako działka ewidencyjna nr [...] o powierzchni 0,0027 ha z obrębu [...] oraz część działki ewidencyjnej nr [...] o powierzchni 0,0042 ha z obrębu [...]. Wojewoda zwrócił się o dostarczenie dokumentów, których brak, jak wyjaśnił w jednym z pism, uniemożliwia wydanie decyzji kończącej to postępowanie.
W świetle rejestru gruntów obie działki są wykorzystywane jako drogi i znajdują się we władaniu Miasta [...]. K. R. jest jednym z ich współwłaścicieli.
Decyzją z dnia [...] lipca 2012 r., nr [...] Prezydent [...] odmówił uwzględnienia wniosku o ustalenie odszkodowania. Organ podkreślił, że zgodnie z art. 73 ust. 4 ustawy wniosek taki powinien być złożony w okresie od dnia 1 stycznia 2001 r. do dnia 31 grudnia 2005 r. oraz że termin ten jest terminem zawitym (prekluzyjnym), toteż jego upływ oznacza wygaśnięcie roszczenia.
Stanowisko to podzielił Wojewoda [...] w przywołanej wyżej decyzji z dnia 11 września 2012 r., którą w wyniku odwołania wniesionego przez K. R. utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Organ odwoławczy zaznaczył, że termin przewidziany w art. 73 ust. 4 ustawy nie może być przywrócony, wobec czego bez znaczenia pozostają przyczyny, dla których strona go nie zachowała. Zauważył zarazem, że przepis ten był przedmiotem kontroli przeprowadzonej przez Trybunał Konstytucyjny, który nie dopatrzył się jego niezgodności z Konstytucją.
K. R. złożyła skargę na tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Podniosła w niej, że nie była świadoma upływu terminu do zgłoszenia wniosku, gdyż nie była poinformowana ani o tym prawie, ani nawet o zajęciu części jej nieruchomości. Zaakcentowała, że Wojewoda [...] nie wydał decyzji o przejęciu prawa własności spornych działek na gminę i że wykonywała w stosunku do nich uprawnienia właścicielskie, ponosząc łączące się z nimi ciężary, np. opłacając podatek od nieruchomości. Jej zdaniem została pozbawiona prawa do odszkodowania ze względu na wadliwą regulację art. 73 ust. 4 ustawy, która jest sprzeczna z konstytucyjnymi zasadami zaufania obywatela do państwa oraz prawidłowej legislacji.
Wojewoda [...] w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoją dotychczasową argumentację.
W uzasadnieniu wyroku z dnia 18 kwietnia 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przytoczył art. 73 ust. 1 i 4 ustawy, będący materialnoprawną podstawą zaskarżonej decyzji, zgodnie z którym nieruchomości pozostające w dniu 31 grudnia 1998 r. we władaniu Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego, niestanowiące ich własności, a zajęte pod drogi publiczne, z dniem 1 stycznia 1999 r. stają się z mocy prawa własnością Skarbu Państwa lub właściwych jednostek samorządu terytorialnego za odszkodowaniem przyznawanym na wniosek właściciela nieruchomości złożony w okresie od dnia 1 stycznia 2001 r. do dnia 31 grudnia 2005 r. W tym kontekście zaznaczył, że bezsporną okolicznością w sprawie jest to, iż skarżąca złożyła taki wniosek po upływie wspomnianego terminu.
Sąd podzielił stanowisko organów, że skutkowało to koniecznością odmowy ustalenia odszkodowania. Wyraził zarazem pogląd, iż bez znaczenia w analizowanej materii pozostaje to, czy i kiedy została wydana deklaratoryjna decyzja wojewody, stwierdzająca nabycie własności nieruchomości z mocy prawa, gdyż jest ona wyłącznie podstawą wpisu prawa do księgi wieczystej i dowodem jego nabycia i nie ma wpływu na bieg terminu do złożenia wniosku o odszkodowanie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny nawiązał do wyroków Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 września 2009 r., sygn. akt P 33/07 (Dz. U. Nr 160, poz. 1275, OTK-A 2009, nr 8, poz. 123), oraz z dnia 19 maja 2011 r. sygn. K 20/09 (Dz. U. Nr 115, poz. 674, OTK-A 2011, nr 4, poz. 35), w których uznano, że art. 73 ust. 4 ustawy jest zgodny z Konstytucją. Odnotował spostrzeżenie Trybunału Konstytucyjnego dotyczące rygoryzmu omawianej regulacji prawnej, polegającego na wygaśnięciu roszczeń niezgłoszonych w terminie, ocenionego jednak jako zgodnego z ogólną zasadą prawa cywilnego przewidującą ograniczenia czasowe w dochodzeniu roszczeń i usprawiedliwionego ze względu na cel wywłaszczenia. Zauważył, że zdaniem Trybunału deklaratoryjna decyzja wojewody nie jest potrzebna dla zgłoszenia roszczenia odszkodowawczego, które nie zostało uzależnione od uprzedniego wydania tej decyzji. Wniosek był bowiem oświadczeniem, że były właściciel zamierza skorzystać z prawa do odszkodowania, a dopiero w następnej kolejności zawierał żądanie ustalenia i wypłaty odszkodowania w przewidzianej prawem procedurze.
Sąd zgodził się z organami obu instancji, że termin na zgłoszenie wniosku jest terminem prawa materialnego i jako taki nie może być przywrócony, a jego upływ powoduje wygaśnięcie przysługujących praw i uniemożliwia ich skuteczne dochodzenie. Powtórzył, że decyzja wojewody jedynie potwierdza wywłaszczenie, jakie nastąpiło z mocy prawa, i nie wpływa na zróżnicowanie pozycji prawnej wszystkich uprawnionych, którzy mogli zgłosić swoje roszczenia w tym samym okresie od 1 stycznia 2001 r. do 31 grudnia 2005 r.
Z tych wszystkich powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę stosownie do art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej powoływanej jako P.p.s.a.).
K. R., reprezentowana przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniosła skargę kasacyjną od wyroku z dnia 18 kwietnia 2013 r., zaskarżając to orzeczenie w całości.
Skarga kasacyjna zawiera zarówno zarzuty procesowe, jak i materialnoprawne.
Najpierw pełnomocnik zarzucił Sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 3 § 1 i 2 P.p.s.a. i art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) poprzez wadliwe wykonanie ustrojowego obowiązku kontroli oraz art. 151 P.p.s.a. poprzez oddalenie skargi pomimo obowiązku stwierdzenia naruszenia art. 73 ust. 1 w związku z ust. 2 pkt 2 ustawy i z art. 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 ze zm., obecnie Dz. U. z 2013 r., poz. 260 ze zm.).
Drugi zarzut procesowy został odniesiony do art. 141 § 4 P.p.s.a. w związku z art. 3 § 1 i 2 P.p.s.a., z art. 1 § 2 ustawy-Prawo o ustroju sądów administracyjnych oraz art. 151 P.p.s.a. Zdaniem pełnomocnika Sąd pierwszej instancji wbrew tym przepisom nie przeprowadził prawidłowej kontroli zaskarżonej decyzji, akceptując naruszenie przez organ przepisów art. 7, art. 8, art. 9, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a.
Z kolei zarzut materialnoprawny dotyczył art. 73 ust. 1 w związku z ust. 2 pkt 2 ustawy i z art. 2 ustawy o drogach publicznych. Pełnomocnik stwierdził, że naruszenie tego unormowania nastąpiło poprzez błędną jego wykładnię i następnie wadliwe zastosowanie polegające na uznaniu, że część nieruchomości została zajęta pod drogę publiczną w rozumieniu ustawy o drogach publicznych w brzmieniu obowiązującym w dniu 31 grudnia 1998 r., "podczas gdy w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co spowodowało ustalenie stanu sprawy niezgodnie ze stanem rzeczywistym, tj. przyjęciem, że zaliczenie ulicy [...] w W. do dróg publicznych (gminnych), w tym działek o nr ewid. o nr [...] o pow. 27 m2 i działka ewid. Nr [...], odbyło się zgodnie z prawem, podczas gdy tak nie było w świetle materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do oddalenia skargi, pomimo iż podlegała ona uwzględnieniu".
W oparciu o powyższe podstawy kasacyjne pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. Zdanie, które miało formułować wniosek na wypadek, gdyby Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił zarzutów procesowych skargi kasacyjnej, nagle się urywa i w efekcie nie wskazuje, czego pełnomocnik w takim przypadku się domaga.
Pełnomocnik wniósł również o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, powiększonych o opłatę skarbową uiszczoną od pełnomocnictwa.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor zwrócił uwagę, że art. 73 ustawy odnosi się do nieruchomości, które zostały zajęte pod drogi publiczne, a nie pod jakiekolwiek drogi istniejące na gruncie. Nie każda zaś droga stanowi drogę publiczną, lecz tylko taka, która spełnia warunki faktyczne i formalnoprawne. Brak nadania drodze, tj. konkretnym, wydzielonym geodezyjnie działkom, statusu drogi publicznej wyklucza przejście prawa własności nieruchomości w trybie art. 73 ustawy.
Następnie pełnomocnik podniósł, że skarżąca nie miała możliwości złożenia wniosku w terminie przewidzianym w tym przepisie. Poprzedni właściciel nieruchomości zmarł bowiem jeszcze przed 31 grudnia 1998 r., a postępowanie spadkowe skończyło się już po dniu 31 grudnia 2005 r. Skarżąca nie mogła więc wykazać się tytułem prawnym do nieruchomości w okresie, kiedy wniosek powinien być złożony, będąc w gorszej sytuacji prawnej niż właściciele nieruchomości, którzy wówczas byli w stanie taki tytuł udokumentować.
W tym kontekście pełnomocnik zaakcentował również, że skarżąca wbrew zasadzie określonej w art. 9 K.p.a. nie była należycie poinformowana o okolicznościach mających wpływ na jej prawa i obowiązki, skoro organ nie wskazał, które działki przejmuje, i dopiero w 2010 r. podjął czynności celem "wytyczenia działek i map geodezyjnych".
W kolejnym fragmencie uzasadnienia skargi kasacyjnej jej autor zaznaczył, że nie przeprowadzono postępowania wyjaśniającego odnoszącego się do powyższych faktów. Powtórzył, że art. 2 ust. 2 ustawy o drogach publicznych nie pozwala na zaliczenie danej drogi do kategorii dróg publicznych z mocy prawa oraz że "nie oznaczono konkretnie działki, a więc nie było zajęcia pod drogę publiczną". Odwołał się do orzecznictwa sądów administracyjnych, zgodnie z którym o zajęciu takim świadczy faktyczny sposób korzystania z drogi, jej cechy oraz względy formalnoprawne wynikające z aktu właściwego organu. Wytknął zatem organom, że nie przeprowadziły oględzin spornej nieruchomości i nie zgromadziły materiałów obrazujących budowę, remont oraz utrzymanie drogi.
Pełnomocnik przyznał, że Rada Miasta [...] uchwałą z dnia 26 maja 1998 r. zaliczyła ulicę [...] do dróg gminnych, lecz podkreślił, iż nie sprecyzowała, które działki zostały za tę drogę uznane. W konsekwencji skarżąca dowiedziała się o zajęciu jej działek pod drogę publiczną dopiero w 2010 r., chociaż wcześniej opłacała w związku z nimi podatek od nieruchomości. Droga nie była więc wytyczona w sposób odpowiadający przepisom o drogach publicznych, gdyż nie oznaczono jej punktów początkowych i końcowych i nie dokonano podziału działki nr 28 pozwalającego jej część przeznaczyć pod drogę. Również dopiero w 2010 r. ustalono prawomocnie spadkobierców poprzedniego właściciela zajętej nieruchomości, czyli osoby mogące wystąpić z wnioskiem o ustalenie odszkodowania.
Pełnomocnik zarzucił Sądowi pierwszej instancji, że nie uwzględnił zarówno tych okoliczności, jak i reguły, zgodnie z którą obywatel nie może ponosić negatywnych następstw bezprawnych działań administracji publicznej oraz braku niezbędnej informacji. Nawiązując do literatury rozważył też znaczenie art. 9 K.p.a., wyłączającego, jego zdaniem, w stosunku do stron zasadę ignorantia iuris nocet.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Przystępując do jej rozpoznania na wstępie zaznaczyć wypada, że specyfika zarówno zawartego w niej stanowiska, jak i zaskarżonego nią rozstrzygnięcia uzasadnia odniesienie się do jej zarzutów w kolejności innej niż zostały one przywołane, a jednocześnie odbiegającej od tej sekwencji rozpatrywania zarzutów kasacyjnych, jaka jest utrwalona w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zgodnie z nią Naczelny Sąd Administracyjny powinien badać zarzuty materialne dopiero po zarzutach procesowych, czyli po stwierdzeniu, iż przyjęty przez sąd pierwszej instancji stan faktyczny nie został skutecznie podważony przez zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Odwrócenie tego porządku procedowania w niniejszej sprawie podyktowane jest tym, że sposób rozumienia art. 73 ustawy, będącego materialnoprawną podstawą orzekania w sprawie administracyjnej i jednocześnie, choć jedynie w części, przedmiotem zarzutu materialnoprawnego, ma w niej znaczenie zasadnicze i warunkuje tym samym ocenę prawidłowości zastosowania przepisów postępowania.
Te ostatnie przepisy pełnią rolę służebną względem norm prawa materialnego, określając reguły, według których następować ma ustalenie okoliczności uznanych w tych normach za przesłanki rozstrzygnięcia. Tym samym przepis prawa materialnego wyznacza zakres postępowania dowodowego, wskazując fakty prawnie istotne dla załatwienia sprawy, które w związku z tym powinny podlegać ustaleniu w toku postępowania dowodowego. Jest to punkt wyjścia do rozważań, czy postępowanie to było wyczerpujące, tj. czy zrealizowało swój cel sprowadzający się do wyjaśnienia tych wszystkich elementów stanu faktycznego sprawy, które są zarazem wystarczające i niezbędne dla dokonania procesu subsumcji tego stanu faktycznego pod odpowiedni przepis prawa materialnego. Skądinąd także w skardze kasacyjnej kwestie materialnoprawne, związane z wykładnią art. 73 ustawy, przeplatają się ze stanowiącymi ich konsekwencje zagadnieniami procesowymi dotyczącymi kompletności materiału dowodowego i jego oceny.
Wynika to tak ze sposobu, w jaki zredagowano wszystkie zarzuty kasacyjne, jak i z uzasadnienia skargi kasacyjnej, w którym te zarzuty rozwinięto. Twierdzenia pełnomocnika skarżącej, że Sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę wskazanych przez niego okoliczności lub wątpliwości co do podstawy faktycznej orzeczenia zostały wszak przywołane jako argument przemawiający na rzecz nie tylko podniesionych przez niego zarzutów procesowych, ale także zarzutu błędnej wykładni i nieprawidłowego zastosowania art. 73 ustawy.
Zaznaczyć jednak trzeba, że ten ostatni zarzut został sformułowany wadliwie i nieadekwatnie do rozstrzygnięcia podjętego przez Sąd pierwszej instancji. Pomija on bowiem tę jednostkę redakcyjną art. 73 ustawy, w której znajduje się norma prawna mająca dla tego rozstrzygnięcia znaczenie fundamentalne. Zarzut nie obejmuje mianowicie art. 73 ust. 4 ustawy, przewidującego termin, w jakim byli właściciele nieruchomości mogą złożyć wniosek o odszkodowanie za nieruchomość przejęte pod drogi publiczne, które stosownie do przywołanego pośród podstaw kasacyjnych art. 73 ust. 1 ustawy z dniem 1 stycznia 1999 r. stały się własnością Skarbu Państwa lub właściwych jednostek samorządu terytorialnego.
Tym samym pełnomocnik skarżącej nie podjął skutecznej polemiki ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji, które, analogicznie jak zapatrywania organów, sprowadzało się do konstatacji, że termin ten już upłynął oraz że ze względu na swój charakter prawny nie może być przywrócony i że taki stan rzeczy spowodował wygaśnięcie roszczenia, co zresztą wyrażono jednoznacznie w zdaniu drugim art. 73 ust. 4 ustawy.
Pełnomocnik nie zakwestionował żadnej z tych tez niejako wprost, przywołując fakty i racje mające w istocie uzasadniać odstąpienie od zastosowania tego przepisu. Część z nich odwołuje się do względów natury konstytucyjnej, eksponując okoliczności uniemożliwiające skarżącej złożenie wniosku we wspomnianym terminie oraz brak deklaratoryjnej decyzji wojewody, mającej potwierdzać przejście własności nieruchomości z mocy prawa. Sąd pierwszej instancji miał jednak ten aspekt sprawy na uwadze, trafnie zwracając uwagę na fakt, że art. 73 ustawy kilkukrotnie przeszedł pozytywnie kontrolę dokonywaną przez Trybunał Konstytucyjny. Poza orzeczeniami przywołanymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku należy w tym zakresie wskazać wyroki Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 marca 2000 r., sygn. akt P 5/99 (Dz. U. Nr 17, poz. 229, OTK 2000, nr 2, poz. 60), z dnia 20 lipca 2004 r., sygn. akt SK 11/02 (Dz. U. Nr 169, poz. 1782, OTK-A 2004, nr 7, poz. 66), z dnia 28 lutego 2008 r., sygn. akt K 43/07 (Dz. U. Nr 40, poz. 239, OTK-A 2008, nr 1, poz.
8) i z dnia 19 maja 2009 r., sygn. akt K 47/07 (Dz. U. Nr 89, poz. 737, OTK-A 2009, nr 5, poz. 68). W kontekście zarzutów rozpatrywanej skargi kasacyjnej odnotowania wymagają zwłaszcza wywody zamieszczone w uzasadnieniu wyroku z dnia 20 lipca 2004 r., sygn. akt SK 11/02. Trybunał Konstytucyjny podkreślił w nim, że art. 73 ustawy stanowi próbę uporządkowania stosunków własnościowych w sposób równoważący szczególny interes publiczny, jakim jest budowa dróg i interes właścicieli gruntów. Waga celu, dla którego dokonano przejęcia gruntów, oraz skala tego procesu, wymagają jednak zastosowania rozwiązań odbiegających od ogólnych reguł, jakie obowiązują podczas wywłaszczenia nieruchomości oraz przyznawania związanego z tym odszkodowania na rzecz ich właścicieli. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego uzasadnia to wprowadzenie określonego terminu, w którym właściciele mogą zgłaszać roszczenia odszkodowawcze. Takie ograniczenie czasowe odpowiada standardom konstytucyjnym, w szczególności mieści w granicach wyznaczonych przez konstytucyjny wymóg przyznania słusznego odszkodowania za utraconą własność.
Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął zatem, że wątpliwości konstytucyjne zgłaszane w tej materii są nieuzasadnione. Z kolei w powołanym w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia wyroku z dnia 15 września 2009 r., sygn. akt P 33/07 przesądził, że art. 73 ust. 4 ustawy odpowiada rozpatrywanym standardom w kolejnym aspekcie podniesionym w skardze kasacyjnej, tj. w zakresie, w jakim zakreśla on termin wygaśnięcia roszczenia odszkodowawczego bez powiązania z faktem i datą wydania przez wojewodę decyzji potwierdzającej przejście własności nieruchomości na Skarb Państwa lub właściwą jednostkę samorządu terytorialnego.
Trybunał Konstytucyjny wyraził pogląd, że decyzja ta w postępowaniu w przedmiocie odszkodowania ma charakter wyłącznie dowodowy, skoro jej funkcją jest jedynie potwierdzenie wywłaszczenia i ewentualnie skonkretyzowanie jego przedmiotu, poprzez precyzyjne oznaczenie wywłaszczonej nieruchomości i jej granic. Z tego powodu nie jest ona warunkiem wystąpienia o odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość i nie tamuje postępowania administracyjnego, w którym odszkodowanie to ma być przyznane. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego w niektórych przypadkach, gdy wymagane jest skonkretyzowanie przedmiotu wywłaszczenia w drodze omawianej decyzji, postępowanie to może być jednak do czasu jej wydania zawieszone na podstawie art. 97 § 1 pkt 4 K.p.a.
W świetle powyższych poglądów Trybunału Konstytucyjnego rygorystyczne ograniczenie czasowe w dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych, wynikające z art. 73 ust. 4 ustawy, jest usprawiedliwione z konstytucyjnego punktu widzenia, wobec czego nie doznaje żadnych wyjątków, także z uwagi na względy czy wartości przywołane w skardze kasacyjnej. Skoro zatem zgodnie z tym przepisem roszczenie to mogło być zgłoszone w okresie od dnia 1 stycznia 2001 r. do dnia 31 grudnia 2005 r., i po upływie tego okresu wygasło, to nie można twierdzić, że w jakimś przypadku termin na zgłoszenie roszczenia mógł nie rozpocząć biegu lub ulec wstrzymaniu albo przerwaniu. Żadne okoliczności – w tym te uzasadniające przywrócenie terminu procesowego, jak nieświadomość strony czy niezawinione przez nią przeszkody obiektywne – nie mogą spowodować takiego skutku, gdyż ustawa wskazała precyzyjnie tak początek i koniec terminu, jak i konsekwencje jego upływu w postaci wygaśnięcia roszczenia.
Niepodobna więc ani liczyć tego terminu według odmiennych reguł, np. przyjmując, iż jego początek powinna wyznaczać data potwierdzenia statusu właściciela lub dowiedzenia się o wywłaszczeniu i łączących się z nimi uprawnieniach, ani utrzymywać, że roszczenie może być zgłoszone po dniu 31 grudnia 2005 r., kiedy według ustawy już wygasło.
Poglądy wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku są zbieżne z powyższym stanowiskiem, wobec czego postawiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia prawa materialnego nie może odnieść skutku. Zgodnie z uczynionym wcześniej założeniem oznacza to, że również sformułowane w niej zarzuty procesowe nie zasługują na uwzględnienie.
Nie można twierdzić, że Sąd pierwszej instancji naruszył art. 3 § 1 i 2 P.p.s.a. oraz art. 1 § 2 ustawy-Prawo o ustroju sądów administracyjnych, wadliwie wykonując swój ustrojowy obowiązek kontroli zaskarżonej decyzji, skoro kontrolę tę przeprowadził, i to prawidłowo, kierując się przy tym wyłącznie przewidzianym w tym ostatnim przepisie kryterium zgodności z prawem. Nie doszło jednocześnie do naruszenia art. 151 P.p.s.a. z tego powodu, że Sąd ten oddalił skargę, ponieważ nie było podstaw do jej uwzględniania.
Analogicznie trzeba ocenić kolejny zarzut procesowy, który również został odniesiony do kilku różnych przepisów, w tym ponownie do art. 3 § 1 i 2 P.p.s.a., art. 151 P.p.s.a. i art. 1 § 2 ustawy-Prawo o ustroju sądów administracyjnych. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszak wszystkie elementy wymienione w art. 141 § 4 P.p.s.a., w tym podstawę prawną rozstrzygnięcia i jej wyjaśnienie. Sąd pierwszej instancji przeprowadził właściwą wykładnię przepisu prawa materialnego i prawidłowo dokonał jego subsumcji pod ustalony w sprawie, bezsporny stan faktyczny. Stwierdził mianowicie, że wniosek skarżącej nie może zostać uwzględniony, ponieważ był złożony po terminie określonym w art. 73 ust. 4 ustawy i przedstawił klarowny wywód uzasadniający ten wniosek.
Sąd nie naruszył zarazem art. 7, art. 8, art. 9, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. nie biorąc pod uwagę innych okoliczności eksponowanych przez stronę, ponieważ, jak wskazano wyżej, nie miały one znaczenia w rozpatrywanym zakresie. Wobec upływu terminu do złożenia wniosku o odszkodowanie nieistotne bowiem jest to, czy przedmiot, którego to odszkodowanie miało dotyczyć, został oznaczony prawidłowo. Z kolei akcentowane w skardze kasacyjnej wątpliwości co do kwalifikacji spornego gruntu jako drogi publicznej nie tylko nie przemawiają na rzecz roszczenia, z którym skarżąca wystąpiła, lecz wręcz podważają jego podstawę faktyczną. Stosownie do art. 73 ust. 1 ustawy odszkodowanie przysługuje wszak wyłącznie za nieruchomości zajęte pod drogi publiczne.
W konsekwencji wszystkie racje pełnomocnika skarżącej odwołujące się do sposobu oznaczenia i późniejszego wykorzystywania przejętych gruntów, w tym kwestionujące ich status drogi publicznej, mogą być podnoszone i realizowane wyłącznie w toku postępowania poprzedzającego wydanie przez wojewodę decyzji potwierdzającej przejście własności gruntów na rzecz Skarbu Państwa lub właściwej jednostki samorządu terytorialnego w trybie art. 73 ust. 1 ustawy. Rolą tej decyzji jest tak stwierdzenie przesłanek przejścia prawa własności, w tym tego, że grunty zostały zajęte pod drogi publiczne, jak i precyzyjne oznaczenie przejętych gruntów. Z drugiej strony przypomnieć jednak należy, że to, czy decyzja wojewody została wydana, nie ma żadnego wpływu na bieg terminu, w którym były właściciel nieruchomości mógł złożyć wniosek o przyznanie odszkodowania za zajęte nieruchomości.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny wobec braku podstaw branych pod uwagę z urzędu oddalił skargę kasacyjną zgodnie z art. 184 P.p.s.a.