Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 2

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 6 kwietnia 2017 r., sygn. akt I OSK 1855/15

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Wiesław Morys przewodniczący, sprawozdawca
Sędzia NSA Jolanta Rudnicka
Sędzia del. WSA Dorota Apostolidis
starszy asystent sędziego Rafał Kopania protokolant
Rozpoznanie
w dniu 6 kwietnia 2017 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej C. S.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 marca 2015 r. sygn. akt VII SA/Wa 2640/14
Sprawa
w sprawie ze skargi C. S. na decyzję Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad z dnia [...] września 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia zezwolenia na lokalizację zjazdu

Sentencja

  1. 1. prostuje rubrum zaskarżonego wyroku w ten sposób, że w miejsce sygnatury "VII SA/Wa 2460/14" wpisuje prawidłową sygnaturę "VII SA/Wa 2640/14",
  2. 2. oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę C. S. na sprecyzowaną w sentencji decyzję Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad utrzymującą w mocy własną decyzję z dnia [...] czerwca 2014 r. o odmowie wydania zezwolenia na lokalizację zjazdu z drogi krajowej nr [...] w miejscowości K. do działki nr [...].

W uzasadnieniu tegoż wyroku Sąd I instancji przytoczył następujący stan faktyczny i prawny:

postępowanie, w którym zapadły opisane wyżej decyzje zostało wszczęte na wniosek z dnia [...] kwietnia 2014 r., który uzasadniono prowadzeniem działalności gospodarczej na wspomnianej działce i brakiem dogodnej komunikacji z drogą publiczną. Organ, powołując się na art. 29 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 260 ze zm.), nadto na istniejącą komunikację spornej działki z drogą krajową nr [...] poprzez ulicę [...], fakt iż przeprowadzona modernizacja ulic i dróg w tym rejonie w roku 2010, jak i zapisy w decyzjach o warunkach zabudowy wydanych dla działek strony zapewnia połączenie drogowe, doszedł do przekonania, że żądanie nie jest zasadne. Nie uwzględnił też wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji podniósł, iż usytuowanie zjazdu z działki nr [...] byłoby niekorzystne dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, a to z uwagi na duże natężenie ruchu na drodze krajowej nr [...] (wynosi ono 15.568 pojazdów na dobę).

Wpłynęłoby też niekorzystnie na płynność ruchu na tym odcinku drogi, jak i na skrzyżowaniu drogi nr [...] z drogą wojewódzką – ul. [...]. Zatem doszedł do wniosku, że nie zachodzi wyjątkowa sytuacja, o której mowa w § 9 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 43, poz. 430 ze zm.), dalej rozporządzenie. Wnioskodawca ma bowiem zapewniony dostęp do drogi publicznej z wykorzystaniem dróg niższej klasy niż klasa GP, jaką posiada droga krajowa nr [...]. Poza tym zjazd z drogi stwarza niebezpieczeństwo opisane w § 113 ust. 7 rozporządzenia, także sprzeciwiające się uwzględnieniu żądania. Wreszcie miał organ na uwadze spoczywające na właściwej gminie obowiązki w zakresie zapewnienia mieszkańcom należytej obsługi komunikacyjnej.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie domagano się uchylenia zapadłych decyzji. Zarzucono im naruszenie przepisów prawa procesowego, w szczególności poprzez niewyjaśnienie sprawy (nieprzeprowadzenie oględzin terenu, co skutkuje teoretycznością rozważań), jak i prawa materialnego powołanych przez organ. W obszernym uzasadnieniu skargi wywodzono przekroczenie granic uznania administracyjnego i podtrzymano twierdzenia zawarte we wniosku wszczynającym postępowanie. W ocenie strony skarżącej planowany zjazd jest rozwiązaniem koniecznym z punktu widzenia gospodarczego, gdyż dotychczasowy sposób komunikacji uniemożliwia mu prowadzenie działalności. Aktualny dostęp do dogi publicznej jest wielce utrudniony zwłaszcza dla dużych pojazdów, które na jego posesje wjeżdżają po produkty – płyty oraz z komponentami, jak i wyjeżdżają. Podważał zasadność argumentacji o zagrożeniu bezpieczeństwa i wyższości interesu publicznego nad indywidualnym.

W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył przede wszystkim, iż decyzja wydawana w trybie art. 29 ust. 1 ustawy o drogach publicznych ma charakter decyzji uznaniowej. Granice uznania administracyjnego zakreśla interes społeczny i słuszny interes obywatela, nadto wymogi wynikające z warunków technicznych, jakim winny odpowiadać drogi publiczne, które są bardzo surowe z uwagi na potrzeby bezpieczeństwa, zatem lokalizacja zjazdów indywidualnych ma miejsce w sytuacjach wyjątkowych. Wymogi te zostały uregulowane w przepisach przywołanego wyżej rozporządzenia z dnia 2 marca 1999 r. Po myśli jego § 9 ust. 1 pkt 3 stosowanie zjazdów na drodze klasy GP, do jakich należy droga krajowa nr [...], z której ma być urządzony zjazd, jest dopuszczalne wyjątkowo, gdy brak innej możliwości dojazdu albo nie jest uzasadnione czy możliwe wykonanie lub wykorzystanie istniejącej drogi klasy D lub L do obsługi przyległych nieruchomości.

W ocenie Sądu I instancji rozumowanie i argumentacja organu jest zasadna i nienaruszająca tych reguł. Stan faktyczny został ustalony prawidłowo i poprawnie odniesiony do przepisów prawa materialnego. Brak jest wyjątkowych okoliczności pozwalających na uwzględnienie żądania, gdyż przeciwko niemu przemawia zwiększenie natężenia ruchu drogowego, możliwość skorzystania z innego dojazdu do nieruchomości, wreszcie względy bezpieczeństwa. Jego zdaniem słuszny interes strony nie może być sprzeczny z jasno brzmiącym przepisem i interesem społecznym. Okoliczności w tym obrębie organ wyczerpująco zbadał i zasadnie wyważył. Nie przekroczył zatem granic uznania, a wywody skarżącego tego stanowiska nie zdołały zanegować. Jego ogląd sprawy jest subiektywny i nie może przemawiać za niezgodnością z prawem zapadłych decyzji. Zwłaszcza dlatego, że dowód z oględzin jest fakultatywny, a materiał sprawy jest kompletny, pozwalający na jej załatwienie.

Ostatecznie zważył, iż obsługa komunikacyjna nieruchomości skarżącego może odbywać się za pośrednictwem drogi niższej kategorii – dogi gminnej. Swe stanowisko Sąd Wojewódzki wzmocnił przykładami z orzecznictwa. Z tych przyczyn nie podzielił zarzutów skargi i na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153 r., poz. 1270 ze zm.) orzekł o oddaleniu skargi.

Od powyższego wyroku została wniesiona skarga kasacyjna, w której zaskarżono ten wyrok w całości, zarzucając mu:

  1. 1. naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 29 ust. 3 i 4 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych oraz § 9 ust. 1 pkt 3 cytowanego rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. poprzez nietrafne uznanie, że zasada bezpieczeństwa w ruchu drogowym jest podstawowym kryterium wyrażania zgody na wykonanie zjazdów z dróg publicznych i może wpływać na uprawnienia właściciela działki w swobodnym korzystaniu z jego własności,
  2. 2. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 K.p.a. poprzez błędne przyjęcie, iż daje on organowi w ramach luzu decyzyjnego prawo swobodnego uznania wyższości interesu publicznego nad interesem strony, oraz art. 107 § 3 K.p.a. i art. 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez pominięcie w uzasadnieniach zapadłych w sprawie decyzji i wyroku wyjaśnienia na czym polegała wyższość interesu publicznego nad interesem strony uzasadniająca wydanie decyzji odmownej.

Na podstawie powyższych zarzutów wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania.

Te zarzuty szczegółowo umotywowano w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, w szczególności wywodząc, iż skarżący wykazał brak zwiększenie zagrożenia bezpieczeństwa ruchu w wyniku wybudowania zjazdu, bo wskazał na wybudowanie dodatkowego pasa ruchu, z którego maiłby się odbywać wyjazd z jego posesji (w prawo), nadto niską prędkość pojazdów poruszających się z tej strony (od strony ronda, które jest czynnikiem zwalniającym prędkość). Dowodził zatem przekroczenia granic uznania administracyjnego i niezasadności zapadłych rozstrzygnięć.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Skarga kasacyjna nie mogła odnieść skutku, gdyż nie zawiera usprawiedliwionych podstaw kasacyjnych.

Na wstępie należy przypomnieć, iż stosownie do brzmienia art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm), dalej P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznawaniu sprawy na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest jej granicami, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Takich okoliczności w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjne przyczyny wadliwości prawnej kwestionowanego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny, który nie jest władny wykroczyć poza te ramy.

Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 P.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania – choć nie jest to wyraźnie wyartykułowane, może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w wypadku oparcia skargi kasacyjnej na tej podstawie skarżący powinien nadto wykazać możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy.

Powołanie się na obie w/w podstawy wymaga rozważenia w pierwszej kolejności zarzutów procesowych, gdyż dopiero po przesądzeniu, iż stan faktyczny sprawy został prawidłowo ustalony i nie doszło do istotnych uchybień procesowych, można przejść do oceny podstawy naruszenia prawa materialnego. Zarzuty te okazały się chybione. Do naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. nie doszło, a to z tego powodu, iż uzasadnienie zaskarżonego wyroku prezentuje wszystkie wymagane nim elementy, a przede wszystkim ustalenia faktyczne i rozważania prawne pozwalające na dokonanie kontroli instancyjnej, co jest jego istotą. Po myśli przywołanego przepisu, uzasadnienie orzeczenia powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Analiza motywów zaskarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że odpowiadają one wymaganiom stawianym w tym przepisie przede wszystkim dlatego, że prezentują stan faktyczny w zakresie istotnym dla materii rozstrzygnięcia, jak i wyjaśnienie jego podstawy prawnej.

Wbrew wywodom zawartym w skardze kasacyjnej, Sąd meriti przekonująco przedstawił swoje stanowisko, zaś to czy jest ono słuszne, nie może być podważone tym zarzutem. Odniesienie się do argumentacji stron winno przy tym dotyczyć tylko kwestii istotnych dla rozstrzygnięcia. Wypada też zwrócić uwagę, iż przepis ten nie może z zasady stanowić samodzielniej podstawy kasacyjnej, podczas gdy w takim kształcie uwypuklono go w kasacji. Bowiem wedle treści uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09 (ONSAiWSA z 2010 r., nr 3, poz.

39) może on stanowić samodzielną podstawę kasacyjną tylko wówczas, gdy motywy wyroku nie zawierają stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Takiego braku niepodobna wytknąć omawianym motywom. Uzasadnienie orzeczenia spełnia istotną rolę, gdyż umożliwia prześledzenie toku rozumowania sądu i ocenę trafności ustaleń faktycznych oraz argumentacji mającej przemawiać za końcową konkluzją w przedmiocie legalności działań administracji publiczne. W cytowanej uchwale wskazano m.in., że najogólniej rzecz ujmując, podstawa prawna rozstrzygnięcia (wyroku) obejmuje wskazanie zastosowanych przepisów prawnych oraz wyjaśnienie przyjętego przez sąd sposobu ich wykładni i zastosowania. Znaczenie procesowe tego elementu orzeczenia uwidacznia się w tym, że ma on dać rękojmię, iż sąd dołożył należytej staranności przy podejmowaniu rozstrzygnięcia; ma umożliwić sądowi wyższej instancji ocenę czy przesłanki, na których oparł się sąd niższej instancji, są trafne; ma w razie wątpliwości umożliwić ustalenie granic powagi rzeczy osądzonej i innych skutków prawnych wyroku (por. W. Siedlecki, Postępowanie cywilne. Zarys wykładu, Warszawa 2003, str. 282; J. Zimmermann, Motywy decyzji administracyjnej i jej uzasadnienie, Warszawa 1981, str. 161 - 164). Braki w tym zakresie w sposób jednoznaczny stanowią o istotnej wadzie wyroku, bo nie poddaje się on kontroli instancyjnej. W orzecznictwie przyjmuje się, że orzeczenie sądu pierwszej instancji uchyla się spod niej w przypadku pominięcia wymaganych prawem części (np. nieprzedstawienia stanu sprawy, czy też niewskazania lub niewyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia), a także wówczas, gdy będą one co prawda obecne, niemniej jednak obejmować będą treści podane w sposób niejasny, czy też nielogiczny, uniemożliwiający jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego i prawnego, stanowiącego podstawę kontrolowanego wyroku sądu (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 czerwca 2010 r., II OSK 986/09; z dnia 12 marca 2015r., I OSK 2338/13, publik. CBOSA). Przy czym tylko wówczas, gdy konstrukcja uzasadnienia nie pozwala na odtworzenie toku myślowego Sądu I instancji, można mówić o skutkującym ewentualnym wzruszeniem orzeczenia uchybieniu art. 141 § 4 P.p.s.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy (por. m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 22 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 2259/11, LEX nr 1299453). W tej sprawie takich okoliczności nie dostrzeżono, zatem brak jest podstaw do uwzględnienia kasacji z tej przyczyny. Wywód ten odnosi się również do uzasadnienia zaskarżonej decyzji, która zawiera wszystkie elementy wymagane przez art. 107 § 3 K.p.a. Stanowisko autora skargi kasacyjnej sprowadzające naruszenie wspomnianych przepisów do braku wyjaśnienia wyższości interesu społecznego nad indywidualnym w tej sprawie jest zatem nietrafne, tym bardziej, że zarówno Sąd meriti, jak i organ, obszernie wypowiedziały się w kwestii powodów odmowy uwzględnienia wniosku o lokalizację zjazdu, motywując ją także innymi argumentami.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie nie wykroczono poza ramy uznania administracyjnego, w warunkach którego wydawane są tego rodzaju decyzje. Przepisy prawa nie przewidują bowiem w tej materii obowiązku wydania określonej treści decyzji w razie zaistnienia danych przesłanek. Uznanie administracyjne ogólnie rzecz ujmując charakteryzuje się płynnymi regułami, pozostawiając pewien "luz" organom w wyborze sposobu załatwienia sprawy, ograniczony konkretnymi przepisami, stanem faktycznym danej sprawy, przy uwzględnianiu reguł ogólnych postępowania i swobodnej oceny wiarygodności dowodów; rozstrzygnięcie podjęte w takich warunkach nie może być wszak dowolne.

Wobec tego rola sądu administracyjnego sprowadza się do badania, czy wydanie decyzji zostało poprzedzone prawidłowo przeprowadzonym postępowaniem, z zachowaniem przepisów procedury administracyjnej, zarówno przepisów szczegółowych, jak i zasad ogólnych K.p.a. W szczególności sąd kontroluje, czy w toku tego postępowania podjęto wszelkie niezbędne kroki do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, czy zebrano wszystkie dowody w celu ustalenia istnienia bądź nieistnienia ustawowych przesłanek decyzji uznaniowej oraz czy podjęta na ich podstawie decyzja nie wykracza poza granice uznania administracyjnego, czyli nie nosi cech dowolności. Sam wybór rozstrzygnięcia, dokonywany w kryteriach słuszności i celowości, pozostaje już poza kontrolą sądowoadministracyjną. Oznacza to, że sądowa kontrola tego rodzaju orzeczeń obejmuje samo postępowanie poprzedzające jego wydanie, ale już w zasadzie nie rozstrzygnięcie będące wynikiem dokonania przez właściwy organ wyboru jednego z możliwych sposobów rozstrzygnięcia sprawy.

Sąd administracyjny nie jest bowiem władny kwestionować celowości rozstrzygnięcia organu, jeżeli organ administracji państwowej wydając decyzję rozważył wszystkie okoliczności a postępowanie prowadził zgodnie z regułami. Kontrola legalności decyzji uznaniowych polega też na sprawdzeniu, czy organ podejmując decyzję oparł się na właściwym przepisie prawa materialnego. Decyzje uznaniowe są więc badane pod tym kątem, czy organy administracji orzekające w sprawie prawidłowo zinterpretowały i zastosowały przepisy prawa na podstawie należycie ustalonego stanu faktycznego. W tej sprawie przeprowadzono poprawnie ocenę zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, trafnie konkludując, że w toku postępowania administracyjnego dostatecznie sprawę wyjaśniono i rozważono jej całokształt, jak też wyważono istotne okoliczności, zwłaszcza uregulowane w art. 7 K.p.a., czyli interes społeczny i indywidualny. Stanowisko zajęte przez organy i Sąd meriti jest przekonujące w świetle odpowiednich regulacji materialnoprawnych i niewadliwie (przy tym niekwestionowanego w kasacji) ustalonego stanu faktycznego.

Przepis ten statuuje regułę prawdy obiektywnej i formułuje obowiązek organów kierowania się zasadą praworządności, wyjaśnienia sprawy do załatwienia, mając na uwadze interes społeczny i słuszny interes stron. W sytuacji kiedy oba nie nadają się do pogodzenia, pozostają bowiem w kolizji, należy odwołać się do reguł "wyższych", przy czym uwzględnia się tylko "słuszny" interes strony. Jak trafnie zauważył Sąd I instancji w materii ruchu drogowego należy mieć na uwadze jako zasadę nadrzędną, bezpieczeństwo jego uczestników. Poza tym materia lokalizacji zjazdu z drogi publicznej jest regulowana jest w odniesieniu do dróg klasy GP na zasadzie wyjątku. Wyprowadzona konkluzja znajduje oparcie w odpowiednio przywołanych i wyłożonych w sprawie przepisach prawa materialnego.

Przepis art. 29 ust. 3 ustawy o drogach publicznych reguluje kwestie związane z czasem zezwolenia na lokalizację zjazdu, jego miejscem i parametrami technicznymi oraz określa niektóre elementy decyzji. Trudno dopatrzeć się jego naruszenia w tej sprawie. Natomiast art. 29 ust. 4 tej ustawy reguluje negatywne przesłanki zezwolenia, odwołując się do wymogów wynikających z warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne. Zatem ocenę tego zarzutu należy przeprowadzić w kontekście przepisów cytowanego już rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r., wśród których skarga kasacyjna eksponuje jako naruszony § 9 ust. 1 pkt 3. Zarzuty uwypuklone w tym obszarze są chybione, bo w istocie Sąd I instancji rozważył przesłanki należące do dyspozycji tych przepisów, gdyż miał na uwadze zarówno warunki techniczne, jak i kwestie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Nie budzi sporu fakt, iż droga krajowa nr [...] jest na danym odcinku drogą klasy GP, zatem po myśli tego ostatniego przepisu zasadą połączenia z siecią dróg jest przede wszystkim wyjątkowość zjazdów, które mogą powstać, gdy brak jest innej możliwości dojazdu lub nie jest uzasadnione bądź możliwe wykonanie lub wykorzystanie istniejącej drogi klasy D lub L do obsługi przyległych nieruchomości. Sąd meriti dostrzegł prawidłowo, że organ słusznie potraktował przedmiotowe żądanie w ramach wyjątku i szczegółowo rozważył wszelkie relewantne okoliczności w tej materii. Skarga kasacyjna nie prezentuje argumentów przemawiających przeciwko tej konkluzji, natomiast ogranicza się do polemiki z tymi wnioskami. Tymczasem decyzje uznaniowe mogą zostać wzruszone tylko wówczas, gdy nie uwzględniają odpowiednich regulacji prawnych, stosownego do okoliczności sprawy interesu społecznego i interesu stron, zasad doświadczenia życiowego i zawodowego, reguł logiki, oraz nie przedstawiają przekonującego uzasadnienia.

Tak się nie stało w tej sprawie. Istnieje wszak inny dostęp do drogi z przedmiotowej nieruchomości, ujawniony w toku przebudowy całego rozwiązania komunikacyjnego oraz w decyzjach lokalizacyjnych, w konsekwencji czego nie zachodzi wyjątkowa sytuacja motywująca do uwzględnienia spornego żądania. Trzeba też dostrzec fakt, że jakkolwiek rzeczywiście po opuszczeniu ronda pojazdy mają niższą prędkość niż na odcinku prostym, to jednak ją rozwijają dojeżdżając do miejsca ewentualnego zjazdu, nadto jakkolwiek tzw. bezkolizyjny pas umożliwiający wyjazd z posesji jest elementem zapewniającym wyższy stopień bezpieczeństwa i niekoniecznie spowalnia ruch, to jednak oceniając te argumenty trzeba mieć na uwadze przytoczone wyżej inne zagadnienia. Jak również i to, że skarżący kasacyjnie ma dostęp do drogi publicznej, który może nie spełnia jego wymagań zwłaszcza w kontekście prowadzonej działalności gospodarczej, lecz nie jest to kryterium decydujące o powodzeniu spornego żądania.

Nie wykazano wszak zaistnienia wyjątkowej sytuacji uzasadniającej uwzględnienie słusznego interesu indywidualnego przy nienaruszeniu przynajmniej interesu społecznego. W tym miejscu wypadło też dostrzec, że rondo oddalone jest od planowanego zjazdu o 500 m w jedną stronę, zaś w przeciwną za ok. 500 m usytuowany jest zjazd do stacji benzynowej (p. protokół rozprawy kasacyjnej). Tymczasem cytowany przepis § 9 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia stanowi, iż odstępy między skrzyżowaniami poza terenem zabudowy nie powinny być mniejsze niż 2000 m, a na terenie zabudowy niż 1000 m, wyjątkowo mogą być mniejsze, lecz nie poniżej odpowiednio 1000 m i 600 m. Wreszcie trzeba wskazać autorowi skargi kasacyjnej, iż prawo własności nie jest prawem absolutnym, nieograniczonym, i w ramach jego wykonywania niepodobna przystać na działanie organów administracji publicznej sprzeczne z interesem społecznym i niemającym oparcia prawnego. W tym stanie rzeczy żądanie będące przedmiotem sprawy nie mogło zostać uwzględnione, zatem wywodząca odmiennie argumentacja skargi kasacyjnej nie mogła odnieść skutku.

Co mając na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, uznając zarzuty przedstawione w ramach obu podstaw kasacyjnych za nieuzasadnione, na mocy art. 184 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji niniejszego wyroku.

  1. - ---------------------- 9

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.