Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 12 marca 2019 r., sygn. akt I OSK 1944/18

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Marek Stojanowski przewodniczący
Sędzia NSA Jolanta Rudnicka
Sędzia del. WSA Mirosław Wincenciak sprawozdawca
Rozpoznanie
w dniu 12 marca 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Rzecznika Praw Obywatelskich
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 31 stycznia 2018 r. sygn. akt II SA/Wa 699/17
Sprawa
w sprawie ze skargi R.Z. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] w przedmiocie nakazu udostępnienia danych osobowych

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 31 stycznia 2018 r., sygn. akt II SA/Wa 699/17 po rozpoznaniu sprawy ze skargi R.Z. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia [...] marca 2017 r. nr [...] w przedmiocie nakazu udostępnienia danych osobowych, oddalił skargę.

Powyższy wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.

R.Z. złożył do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, dalej jako "GIODO", wniosek o nakazanie A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...], w drodze decyzji administracyjnej, udostępnienia imienia, nazwiska i adresu właściciela adresu IP o numerze [...].

Zainteresowany przedstawił okoliczności zawierające opis sposobu niezgodnego z prawem przetwarzania jego danych osobowych. Wskazał, iż w dniu [...] września 2015 r. ktoś zaczął wprowadzać jego dane osobowe do wniosków kredytowych i zapytań na różnych stronach internetowych w tym: www. [...].pl., www. [...].pl., www. [...].com. Otrzymał on kilkadziesiąt telefonów z banków, instytucji parabankowych i pośredników finansowych w celu zweryfikowania wniosków, zapytań i danych w celu zawarcia umowy pożyczki/kredytu, przy czym sam danych tych nie podawał.

Zainteresowany poinformował GIODO, iż zwrócił się do instytucji, od których otrzymywał telefony w sprawie zawarcia umów, o udzielenie informacji skąd jego dane i w jakim zakresie zostały wprowadzone do systemów tych podmiotów. Od firmy B. Sp. z o.o. w [...] uzyskał odpowiedź, że dane zostały wprowadzone w dniu [...] września 2015 r. o godz. [...] przez osobę posługująca się adresem IP o numerze [...], dla którego dostawcą usługi jest A. Sp. z o.o.

W celu wytoczenia powództwa cywilnego i postępowania karnego wobec osoby która dopuściła się przetwarzania jego danych osobowych, R.Z. zwrócił się do A. Sp. z o.o. o wskazanie danych osobowych osoby posługującej się wyżej wskazanym adresem IP, jednakże Spółka ta odmówiła ich udostępnienia wskazując, że mogą one zostać udostępnione na wniosek organów do tego uprawnionych.

GIODO odebrał od A. Sp. z o.o. wyjaśnienia, z których wynika, że Spółka przetwarza dane osobowe właściciela adresu IP nr [...], które zostały pozyskane w związku z zawarciem umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Podstawę pozyskania danych osobowych stanowi art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 2016 r. poz. 922), dalej jako "u.o.d.o.", w zw. z art. 180a ust. 1 pkt 1 i art. 180c ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne (Dz.U. z 2016 r. poz. 1489 ze zm.), dalej jako "u.p.t.". A. Sp. z o.o. przetwarza dane osobowe właściciela adresu IP o numerze [...] w zbiorze o nazwie "C.", a ich zakres obejmuje numer MSISDN oraz dane retencyjne, określone w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 28 grudnia 2009 r. w sprawie szczegółowego wykazu danych oraz rodzajów operatorów publicznej sieci telekomunikacyjnej lub dostawców publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych obowiązanych do ich zatrzymywania i przechowywania (tj. Dz.U. 2009 nr 226 poz. 1828), dalej jako "rozporządzenie".

Dane dotyczące właściciela adresu IP o numerze [...] są przetwarzane przez spółkę A. w następujących celach: w celu świadczenia usług, archiwizacji, na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej, realizacji obowiązku zatrzymania i przechowywania danych (retencja) przez okres 12 miesięcy, a także w celu udostępniania danych uprawnionym podmiotom, a także sądowi i prokuratorowi, na zasadach i w trybie określonym w przepisach odrębnych.

W tym stanie faktycznym GIODO decyzją z dnia [...] listopada 2016 r. odmówił uwzględnienia skargi R.Z.

R.Z. wniósł od tej decyzji środek odwoławczy.

Po jego rozpatrzeniu, decyzją z dnia [...] marca 2017 r. GIODO utrzymał w mocy poprzedzającą decyzję z dnia [...] listopada 2016 r.

Odnosząc się do zarzutów sformułowanych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, GIODO wskazał, że podtrzymuje on swoje stanowisko wyrażone w poprzedzającej decyzji, uznając, iż przepisy art. 159 ust. 2 pkt 4 i ust. 3 oraz art. 161 ust. 1 u.p.t. przewidują dalej idącą ochronę danych osobowych abonentów objętych tajemnicą telekomunikacyjną, niż art. 23 ust. 1 u.o.d.o., zezwalając na ich udostępnianie podmiotowi nieuczestniczącemu w działalności telekomunikacyjnej lub pozyskanie przez podmiot nieuczestniczący w takiej działalności pod warunkiem istnienia wyraźnego ustawowego upoważnienia w tym zakresie i wyłącznie wówczas, gdy jest to konieczne dla realizacji celów ściśle określonych obowiązującymi przepisami.

Organ powołał się w tej kwestii na regułę wyrażoną w art. 5 u.o.d.o. i wskazał, że przepisy art. 159 ust. 2 pkt 4 i ust. 3 oraz art. 161 ust. 1 u.p.t. odnoszące się wyłącznie do informacji objętych tajemnicą telekomunikacyjną (a więc także do imienia i nazwiska oraz adresu zamieszkania abonenta), należy uznać za szczególne (lex specialis) w stosunku do ogólnej normy z art. 23 ust. 1 u.o.d.o. (lex generalis). Wykluczają one zatem stosowanie art. 23 ust. 1 u.o.d.o. na zasadzie lex specialis derogat legi generali.

Organ za bezzasadne uznał zarzuty, że stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji odbiega od linii orzeczniczej sądów administracyjnych. Wskazał, że orzeczenia sądów administracyjnych oraz pogląd doktryny stanowią ważną wykładnię dla organu rozstrzygającego sprawę, niemniej jednak zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym nie stanowią one podstawy wydania decyzji o określonej treści.

Odnosząc się zaś do żądania skarżącego zabezpieczenia postępowania poprzez uniemożliwienie usunięcia (utraty) przez A. Sp. z o.o. żądanych danych osobowych organ wskazał, że przepisy u.o.d.o. oraz przepisy ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. 2017 poz. 1257 ze zm.), dalej jako "k.p.a." nie dają takiej kompetencji organowi administracji publicznej, który rozpatruje sprawy indywidualne w drodze decyzji administracyjnej.

R.Z. w skardze do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie, dalej również jako "WSA", zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie: (1) art. 159 ust. 2 pkt. 4 u.p.t.; (2) art. 18 ust. 1 pkt. 2 u.o.d.o.; art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.; (4) art. 7 k.p.a.; (5) pominięcie przez GIODO dyspozycji art. 126 § 2 pkt. 1 w zw. z art. 187 § 1 k.p.a.

W uzasadnieniu powołanego na wstępie wyroku WSA wskazał, że skarga jest chybiona.

W ocenie WSA GIODO w zaskarżonej decyzji prawidłowo dokonał oceny zgromadzonego materiału dowodowego w kontekście przepisów oraz art. 5, art. 12 pkt 2 i art. 22 oraz art. 23 u.o.d.o., w zw. z art. 159 i art. 161 u.p.t. oraz w prowadzonym postępowaniu nie naruszył zasad procedury administracyjnej, a zaskarżona i poprzedzająca ją decyzja są zgodne z prawem.

Dokonując oceny zgromadzonego materiału dowodowego (zwłaszcza w zakresie sugerowanym w pkt 3 żądań skargi) WSA zauważył, iż wniosek, inicjujący sprawę przed GIODO wpłynął do organu dopiero w dniu [...] grudnia 2015 r. i został poprzedzony innymi działaniami skarżącego.

Dalej WSA wskazał, że istota sprawy sprowadza się do oceny, czy operator sieci telekomunikacyjnej zasadnie odmówił podania w niniejszej sprawie danych osobowych swojego abonenta, odwołując się do tajemnicy telekomunikacyjnej i do oceny, czy GIODO, rozpatrujący skargę na takie zachowanie operatora, zasadnie odmówił skarżącemu wydania decyzji nakazującej operatorowi ujawnienie danych swojego abonenta.

Sąd ten, podobnie jak organy stwierdził, że przepisy art. 159 ust. 2 pkt 4 i ust. 3 oraz art. 161 ust. 1 u.p.t. przewidują dalej idącą ochronę danych osobowych abonentów objętych tajemnicą telekomunikacyjną, niż art. 23 ust. 1 u.o.d.o., wobec czego zastosowanie ma reguła wyrażona w art. 5 u.o.d.o. Ponadto wskazał, że pogląd ten znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie sądów administracyjnych.

Dodatkowo w jego ocenie, w niniejszej sprawie pamiętać trzeba także o wykładni, której powinno dokonywać się z uwzględnieniem przepisów Unii Europejskiej. W szczególności z uwzględnieniem art. 4 dyrektywy 2006/24/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie zatrzymywania generowanych lub przetwarzanych danych w związku ze świadczeniem ogólnie dostępnych usług łączności elektronicznej lub udostępnianiem publicznych sieci łączności oraz zmieniającą dyrektywę 2002/58/WE (Dz. Urz. UE. L 2006 Nr 105, str. 54), dalej jako "dyrektywa". Przepisy te wskazują na udostępnianie danych jedynie właściwym organom krajowym, w szczególnych przypadkach i zgodnie z krajowym ustawodawstwem, co wyklucza udostępnienie danych innym podmiotom niż organy państwa.

Sąd I instancji zaznaczył, że skarżący nie jest podmiotem uprawnionym do uzyskiwania informacji chronionych u.t.p. Uprawnionym do uzyskiwania takich informacji są wyłącznie określone podmioty państwowe (np. Policja, Prokuratura, Sądy). W celu ujawnienia danych personalnych osoby posługującej się określonym numerem IP, skarżący powinien zwrócić się do organów ścigania. Przy czym WSA zauważył, że skarżący mógł i powinien to zrobić niezwłocznie po dowiedzeniu się o numerze IP osoby posługującej się jego danymi osobowymi, wskazując organom ścigania potrzebę uzyskania takich danych w celach wystąpienia przeciwko sprawcy z powództwem cywilnym albo prywatnym aktem oskarżania.

Nadto skarżący został przez operatora telekomunikacyjnego powiadomiony, iż dane personalne abonentów są objęte tajemnicą telekomunikacyjną i mogą być udostępnione jedynie uprawnionym do tego organom, jednakże informację tę skarżący zlekceważył.

Sąd ten stanął na stanowisku, że samowolne działanie skarżącego wobec operatora telekomunikacyjnego, sprowadzające się do żądania naruszenia przez tego operatora tajemnicy telekomunikacyjnej, poprzez ujawnienie skarżącemu danych osobowych określonego abonenta, nie może korzystać z przymiotu prawidłowego działania i ochrony prawnej. Dlatego uznał, że GIODO nie mógł wydać w niniejszej sprawie innej niż zaskarżona decyzji, zwłaszcza, iż ocena legalności przetwarzania danych objętych tajemnicą telekomunikacyjną zawsze odbywać się będzie z uwzględnieniem zasad określonych w art. 159 ust. 2 u.t.p.

Ponadto WSA podniósł, iż w niniejszej sprawie, wbrew twierdzeniom skargi, GIODO nie ograniczał prawa skarżącego do dochodzenia przed sądem powszechnym praw cywilnych, ani prawa do prywatnego aktu oskarżania, wobec osoby posługującej się danymi osobowymi skarżącego. W jego ocenie fiasko działań skarżącego polegało na braku odpowiedniego i niezwłocznego powiadomienia organów ścigania o powziętej przez niego informacji, dotyczącej numeru IP abonenta danego operatora telekomunikacyjnego, posługującego się danymi osobowymi skarżącego.

Za niezasadne WSA uznał wywiedzione przez skarżącego we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy żądanie zabezpieczenia postępowania, poprzez uniemożliwienie usunięcia przez operatora telekomunikacyjnego danych osobowych abonenta, gdyż ani przepisy u.o.d.o., ani przepisy k.p.a. nie przyznają takiej kompetencji GIODO. Wskazał, że uprawnienia takie, pod postacią instytucji zabezpieczenia dowodów dla potrzeb postępowania, posiadają organy ścigania.

W tym stanie sprawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę.

Skargę kasacyjną od powołanego wyroku wywiódł Rzecznik Praw Obywatelskich, dalej jako "RPO", zarzucając naruszenie:

  1. 1. prawa materialnego, tj. art. 159 ust. 2 pkt 4 i ust. 3 w zw. z art. 161 ust. 1 u.t.p. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, przyjmując, że tajemnica telekomunikacyjna, o której mowa w tych przepisach nie podlega wyłączeniu w przypadku dochodzenia przez osobę żądającą udostępnienia danych osobowych swoich praw w postępowaniu cywilnym lub karnym, podczas gdy przepisy te przewidują taką możliwość w sytuacji, gdy występuje konieczność wynikająca z innych powodów przewidzianych ustawą lub przepisami odrębnymi, a także przepisy te dopuszczają możliwość przetwarzania danych osobowych w innych celach na podstawie przepisów ustawowych,
  2. 2. prawa materialnego, tj. art. 23 ust. 1 pkt 5 u.o.d.o., poprzez błędne przyjęcie, że przepis ten nie znajduje zastosowania w niniejszej sprawie z uwagi na treść art. 159 ust. 2 u.t.p. przewidującego tajemnicę telekomunikacyjną, który stanowi lex specialis w stosunku do art. 23 u.o.d.o., podczas gdy art. 159 ust. 2 pkt 4 i ust. 3 w zw. z art. 161 ust. 1 u.t.p. przewiduje możliwości przetwarzania danych osobowych objętych tajemnicą telekomunikacyjną,
  3. 3. przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 3 § 2 pkt 1 w zw. z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Z 2017 r. poz. 1369 ze zm.), dalej jako "p.p.s.a." poprzez nieuwzględnienie skargi na decyzje GIODO odmawiające nakazania udostępnienia danych osobowych, pomimo tego, że przepisy u.t.p. przewidują przesłanki do nakazania udostępnienia informacji dotyczących ochrony danych osobowych objętych tajemnicą telekomunikacyjną, a zatem skarga skarżącego była zasadna.

W oparciu o powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i uwzględnienie skargi. W razie nieuwzględnienia tego wniosku, wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie w tym zakresie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie. Ponadto RPO oświadczył, że zrzeka się rozprawy.

W obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumentację na oparcie zawartych w niej zarzutów oraz zaznaczono, że R.Z. zwrócił się do RPO z prośbą o skierowanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargi kasacyjnej od wyroku WSA w Warszawie z dnia 31 stycznia 2018 r. sygn. akt II SA/Wa 699/17.

Z argumentacji RPO wynika, że jego zdaniem organ błędnie określił relacje, jakie zachodzą pomiędzy przepisami u.o.d.o. i przepisami u.p.t., nie ważąc kolidujących ze sobą wartości konstytucyjnych, które podlegają ocenie z punktu widzenia mechanizmu proporcjonalności. W ocenie RPO brzmienie art. 159 ust. 2 pkt 4 oraz zd. 2 ust. 1 art. 161 u.p.t. dowodzi, że przetwarzanie danych, stanowiących tajemnicę telekomunikacyjną, może się odbywać w oparciu o przepisy innych ustaw. Pomiędzy u.t.p. oraz u.o.d.o. nie zachodzi relacja wyłączenia, lecz uzupełnienia, przy czym tajemnica telekomunikacyjna, nie jest nieograniczona i nie sięga przede wszystkim takich działań w sieci, które naruszają obowiązujący porządek prawny. Ochrona tajemnicy telekomunikacyjnej jest wyłączona wówczas, gdy jest to konieczne z powodów przewidzianych w ustawie lub przepisach odrębnych, wtedy do głosu dochodzi regulacja u.o.d.o.

RPO zwrócił uwagę, że również sądy administracyjne stoją na stanowisku, iż art. 23 ust. 1 pkt 5 u.o.d.o. stanowi podstawę udostępnienia danych osobowych w celu dochodzenia roszczeń na drodze sądowej. Prawo do ochrony danych osobowych ulega ograniczeniu z uwagi na interes publiczny lub usprawiedliwiony interes innych osób, czyli nie jest to prawo o charakterze absolutnym, jak większość praw chronionych konstytucyjnie.

Reasumując w ocenie RPO art. 23 ust. 1 pkt 5 u.o.d.o. powinien stanowić podstawę udostępnienia danych osobowych objętych tajemnicą telekomunikacyjną, które mają służyć dochodzeniu praw osób pokrzywdzonych przed sądem. Do organu każdorazowo, w konkretnym stanie faktycznym powinna należeć ocena, które dobra chronione przez prawo są ważniejsze - dane osobowe czy interes wnioskodawcy. Tymczasem organ nie dokonał oceny, która z przedstawionych wartości ma pierwszeństwo.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną GIODO wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację, którą prezentował dotychczas. Wskazał też, że popiera wniosek RPO o podjęcie stosownej uchwały w sporej kwestii zaistniałej także w przedmiotowej sprawie.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

W świetle art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:

  1. 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
  2. 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a., a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak, to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej.

Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw

W skardze kasacyjnej zawarto zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania oraz naruszenia prawa materialnego. W takiej sytuacji, kiedy skarga kasacyjna zarzuca naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania, co do zasady w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania (zob. wyrok NSA z dnia 27 czerwca 2012 r., II GSK 819/11, LEX nr 1217424; wyrok NSA z dnia 26 marca 2010 r., II FSK 1842/08, LEX nr 596025; wyrok NSA z dnia 4 czerwca 2014 r., II GSK 402/13, LEX nr 1488113). Dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumpcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego.

Na naruszenie przepisów postępowania RPO wskazał w ostatnim, trzecim zrzucie skargi kasacyjnej. W jego opinii naruszony został art. 3 § 2 pkt 1 w zw. z art. 145 § 1 p.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie skargi na decyzje GIODO, pomimo tego, że przepisy u.t.p. przewidują przesłanki do nakazania udostępnienia informacji dotyczących ochrony danych osobowych objętych tajemnicą telekomunikacyjną, a zatem skarga skarżącego była zasadna.

Pierwszy ze wskazanych przepisów stanowi, że kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. Natomiast drugi z nich stanowi, że Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie: (1) uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części we wskazanych w nim przypadkach, (2) stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia w całości lub w części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub w innych przepisach lub też (3) stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą przyczyny określone w Kodeksie postępowania administracyjnego lub w innych przepisach.

Przepis art. 3 § 2 p.p.s.a. ma charakter ustrojowy, który w zasadzie nie zawiera samodzielnej treści normatywnej, określa wyłącznie zakres postępowania sądowoadministracyjnego. Do naruszenia art. 3 § 1 p.p.s.a. mogłoby dojść wyłącznie wówczas, gdyby skarga w ogóle nie została przez sąd rozpoznana lub wbrew ustalonym w tym przepisie wymogom sąd administracyjny uchylił się od kontroli działalności administracji publicznej bądź też zastosował w ramach tej kontroli środki nieprzewidziane w ustawie, bądź zastosował inne niż zgodność z prawem kryterium kontroli działalności administracji publicznej. Tymczasem żadna z takich sytuacji w sprawie nie zaistniała. Nie stanowi on też podstawy dla czynienia zaskarżonemu orzeczeniu zarzutu błędnego rozstrzygnięcia, gdyż celowi temu służą inne przepisy. Wydanie wyroku, niezgodnego z oczekiwaniem skarżącego, nie może być utożsamiane z uchybieniem powołanej normie.

Podobnie art. 145 § 1 p.p.s.a., który ma charakter wynikowy. Jego zastosowanie przez sąd I instancji jest za każdym razem rezultatem uznania, że w sprawie nie zaistniało tego rodzaju naruszenie przepisów prawa materialnego bądź regulacji procesowej, która uzasadniałaby wyeliminowanie z obrotu prawnego zaskarżonego przejawu działania administracji publicznej. Jeżeli Sąd nie stwierdzi naruszenia przepisów postępowania przez organ administracji publicznej, to nie może stosować tego przepisu. Można więc zarzucić Sądowi I instancji naruszenie wyżej wymienionego przepisu tylko wówczas, gdy Sąd ten stwierdzi naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mimo to nie spełni dyspozycji tej normy prawnej i nie uchyli zaskarżonej decyzji lub postanowienia. Jednakże w przedmiotowej sprawie rozstrzygnięcie podjęte przez WSA jest zgodne z dyspozycją stosowanej przez WSA normy prawnej.

Wobec powyższego zarzut naruszenia przepisów postępowania nie mógł zostać uwzględniony.

Na uwzględnienie nie zasługiwały również zarzuty naruszenia prawa materialnego, o czym poniżej.

Pierwszy z nich dotyczył naruszenia art. 159 ust. 2 pkt 4 i ust. 3 w zw. z art. 161 ust. 1 u.p.t. poprzez przyjęcie, że tajemnica telekomunikacyjna nie podlega wyłączeniu w przypadku dochodzenia przez osobę żądającą udostępnienia danych osobowych swoich praw w postępowaniu cywilnym lub karnym. W ocenie RPO przepisy te przewidują taką możliwość w sytuacji, gdy występuje konieczność wynikająca z innych powodów przewidzianych ustawą lub przepisami odrębnymi, a także przepisy te dopuszczają możliwość przetwarzania danych osobowych w innych celach na podstawie przepisów ustawowych.

Art. 159 ust. 2 pkt 4 u.p.t. stanowi, że zakazane jest zapoznawanie się, utrwalanie, przechowywanie, przekazywanie lub inne wykorzystywanie treści lub danych objętych tajemnicą telekomunikacyjną przez osoby inne niż nadawca i odbiorca komunikatu, chyba że będzie to konieczne z innych powodów przewidzianych ustawą lub przepisami odrębnymi. Z kolei ust. 3 ww. przepisu mówi, iż z wyjątkiem przypadków określonych ustawą, ujawnianie lub przetwarzanie treści albo danych objętych tajemnicą telekomunikacyjną narusza obowiązek zachowania tajemnicy telekomunikacyjnej. Zgodnie natomiast z art. 161 ust. 1 u.p.t., z zastrzeżeniem ust. 2, treści lub dane objęte tajemnicą telekomunikacyjną mogą być zbierane, utrwalane, przechowywane, opracowywane, zmieniane, usuwane lub udostępniane tylko wówczas, gdy czynności te, zwane dalej "przetwarzaniem", dotyczą usługi świadczonej użytkownikowi albo są niezbędne do jej wykonania. Przetwarzanie w innych celach jest dopuszczalne jedynie na podstawie przepisów ustawowych.

Drugi zarzut naruszenia prawa materialnego odnosił się do naruszenia art. 23 ust. 1 pkt 5 u.o.d.o., poprzez błędne przyjęcie, że przepis ten nie znajduje zastosowania w niniejszej sprawie z uwagi na treść art. 159 ust. 2 u.t.p.

Zgodnie z tym przepisem przetwarzanie danych jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy jest to niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów realizowanych przez administratorów danych albo odbiorców danych, a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą.

Powyższe zarzuty naruszenia prawa materialnego koncentrują się wokół kluczowego zagadnienia dla przedmiotowej sprawy, tj. czy przedsiębiorca telekomunikacyjny może lub też powinien udostępnić, na podstawie podanego adresu IP, dane użytkownika końcowego stanowiące tajemnicę telekomunikacyjną, na żądanie osoby trzeciej, która twierdzi, że jest jej to potrzebne do dochodzenia praw przed sądem.

W tym miejscu wskazać wypada, że dane o które wnioskował skarżący stanowią zarówno dane osobowe w rozumieniu art. 6 ust. 1 u.o.d.o., jak też dane dotyczące użytkownika związane z komunikowaniem się w sieciach telekomunikacyjnych, a więc dane objęte tajemnicą telekomunikacyjną w rozumieniu u.p.t. Przy czym przekazanie danych osobie trzeciej, na podstawie jednej z tych ustaw będzie niedopuszczalne, z kolei na podstawie drugiej z nich, jest możliwe.

Należy także zaznaczyć, iż art. 5 u.o.d.o., stanowi, że jeżeli przepisy odrębnych ustaw, które odnoszą się do przetwarzania danych, przewidują dalej idącą ich ochronę, niż wynika to z u.o.d.o., stosuje się przepisy tych ustaw. Zatem ustawodawca przyjmuje zasadę rozstrzygania zbiegu norm na korzyść tych norm, które przewidują wyższy poziom ochrony.

Stanowisko wyrażone w skardze kasacyjnej stoi w sprzeczności w powyższym poglądem. Dodać też należy, że przyjęcie stanowiska zgodnego ze skargą kasacyjną, w praktyce nastręczałoby wielu trudności. Samo bowiem oświadczenie o zamiarze podjęcia czynności takich jak wniesienie pozwu o naruszenie dóbr osobistych do sądu lub do złożenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oraz opisanie okoliczności mających uzasadniać potencjalne roszczenia lub podejrzenia danej osoby nie są wystarczające do naruszenia tajemnicy telekomunikacyjnej. W wyjątkowo niekorzystnej sytuacji stawiałoby to przedsiębiorcę telekomunikacyjnego, który nie miałby możliwości zweryfikować, czy okoliczności ww. rzeczywiście miały miejsce, czy osoba ta ma rzeczywisty zamiar wystąpienia do sądu lub innych właściwych organów. Twierdzenia jakoby zastosowanie art. 23 ust. 1 pkt 5 u.o.d.o. jako podstawy do udostępniania danych dotyczących użytkownika na żądanie osoby, deklarującej zamiar dochodzenia jej praw przed sądem przeciwko temu użytkownikowi nie naruszałoby tajemnicy telekomunikacyjnej, gdyż do Prezesa UODO należałaby każdorazowo ocena, które z dóbr są w danym przypadku ważniejsze: ochrona danych osobowych oraz poufność komunikacji, czy interes wnioskodawcy, należy uznać za nietrafne.

Abstrahują one od zakresu kompetencji i roli ustawowej organu, jak też pomijają fakt, że to przedsiębiorca telekomunikacyjny jest adresatem żądań w zakresie udostępnienia danych stanowiących tajemnicę telekomunikacyjną. Tym samym to przedsiębiorca, a nie organ, jest pierwszym podmiotem, który musi w danej sytuacji prawidłowo zastosować przepisy prawa materialnego, regulującego kwestie związane z ochroną tajemnicy telekomunikacyjnej.

Uznać więc należy, że art. 23 ust. 1 pkt 5) u.o.d.o. nie może stanowić podstawy legalizującej udostępnienie danych dotyczących użytkownika objętych tajemnicą telekomunikacyjną osobie żądającej tego, ze względu na potrzebę dochodzenia jej praw. Odwołania zawarte w art. 159 ust. 2 pkt 4 u.p.t. oraz art. 161 ust. 1 zd. 2 u.p.t., odnoszą się do przepisów, które w sposób wyraźny i jednoznaczny określają podstawę do uchylenia tajemnicy telekomunikacyjnej w określonym przypadku i wprost wskazują powody, dla których uzasadnione jest zastosowanie wyjątku od ochrony danych i treści objętych tą tajemnicą. Przy czym uprawnienia państwowych służb czy instytucji uprawnionych w zakresie uzyskiwania i przetwarzania danych i treści objętych tajemnicą telekomunikacyjną zostały szczegółowo uregulowane, przez co sposób i realizacja tych uprawnień nie budzą wątpliwości. Przepisy przyznające odpowiednim służbom państwowym szczególne uprawnienia w obszarze przetwarzania danych stanowiących tajemnicę telekomunikacyjną, są odpowiednio skorelowane z przepisami o charakterze gwarancyjnym, mającymi chronić przed bezprawną lub nadmierną ingerencją w tę tajemnicę.

Kluczową rolę odgrywa tu założenie zgodnie z którym dostęp do danych stanowiących tajemnicę telekomunikacyjną, jako istotnie ingerujący w życie prywatne osób, których owe dane dotyczą, nie może być samowolny, lecz powinien być uzyskiwany za pośrednictwem powołanych do tego służb, z zachowaniem wszystkich gwarancji, jakie związane są z działaniami takich służb, w tym sądowej kontroli ich czynności w tym zakresie. Natomiast przyjęcie, że organy państwa będą miały bardziej utrudniony dostęp do danych osobowych, istotnych dla prowadzonych przez nie postępowań niż osoby, które jedynie zadeklarują, w sposób całkowicie niezobowiązujący, że udostępnienie im danych osobowych innej osoby jest im potrzebne dla uzyskania przed sądem cywilnym ochrony dla swoich dóbr osobistych, godziłoby w konstytucyjną zasadę państwa prawa. Sytuacja, kiedy każdy może wystąpić o udostępnienie danych osobowych osoby trzeciej twierdząc, iż są mu one potrzebne do dochodzenia roszczeń na drodze sądowej, będzie oznaczała stworzenie podstawy do niekontrolowanego wypływu danych, w oparciu o przepisy ustawy, której celem jest ich ochrona (zob. wyrok NSA z 3 czerwca 2015 r. I OSK 2496/13).

Jak słusznie podniósł uczestnik postępowania fakt, iż nawet w ramach toczącego się procesu cywilnego, sąd nie ma podstaw do żądania udostępnienia danych objętych tajemnicą telekomunikacyjną przez przedsiębiorcę telekomunikacyjnego, dodatkowo potwierdza, że uprawnienia takiego nie powinna mieć osoba prywatna, która deklaruje dopiero, że zamierza wykorzystać żądane informacje dla dochodzenia jej praw przed sądem. Słusznie również wskazano na treść dyrektywy 95/46, a ściślej na jej art. 7 i 13 ust. 1, którą to prawodawca europejski przewidział m.in. dopuszczalność wprowadzenia przepisów krajowych, które będą pozwalały na przetwarzanie danych osobowych w sytuacji, gdy będzie to konieczne do ochrony praw i wolności innych osób, z zastrzeżeniem jednakże regulacji zawartych w dyrektywie regulującej sektorowe zasady ochrony danych w dziedzinie łączności elektronicznej (dyrektywa e-privacy). W oparciu o uregulowania powyższych dyrektyw, uczestnik postępowania równie słusznie zauważył, iż RPO pominął, że przepis art. 23 u.o.d.o. stanowi wyłącznie ogólny przepis dotyczący ochrony danych osobowych, natomiast ochrona danych objętych tajemnicą telekomunikacyjną podlega regulacji szczególnej (na poziomie unijnym - dyrektywie e-privacy), w której cele uzasadniające stosowanie wyjątków od ochrony danych objętych tą tajemnicą zostały określone węziej, w szczególności nie ujęto wśród nich celu w postaci "dochodzenia lub obrony roszczeń w postępowaniu sądowym, administracyjnym lub innym postępowaniu pozasądowym".

W przedmiotowej sprawie nie można jednoznacznie stwierdzić, iż skarżący zainteresowany pozyskaniem danych osobowych ma jednoznaczny zamiar podjęcia działań mających na celu uzyskanie danych osobowych z pomocą organów policji i prokuratury. Faktycznie skarżący mimo wyjaśnień udzielonych mu przez A., a następnie Prezesa UODO - nie zwrócił się do organów ścigania, lecz postanowił samodzielnie podjąć działania mające na celu ustalenie domniemanego sprawcy, w oparciu o uzyskany adres IP. Jednakże nie może stanowić podstawy udostępnienia osobie prywatnej danych dotyczących użytkownika sama deklaracja zamiaru dochodzenia praw przed sądem

Wobec powyższych ustaleń nie sposób przyjąć, jak wskazano w skardze kasacyjnej, że w przedmiotowej sprawie zastosowanie winien mieć art. 23 ust 1 pkt 5 oraz, że tajemnica telekomunikacyjna podlega w przedmiotowej sprawie wyłączeniu.

Odnieść się należy także do wniosku RPO o przedstawienie do rozstrzygnięcia składowi powiększonemu NSA zagadnienia prawnego w trybie art. 15 § 1 pkt 3 p.p.s.a. w zw. z art. 187 § 1 p.p.s.a., w kwestii czy zawarcie w u.p.t. przepisów chroniących procesy przetwarzania danych osobowych objętych tajemnicą telekomunikacyjną - art. 159 ust. 2 i art. 161 ust. 2 - oznacza, że wyłączone zostają przepisy u.o.d.o. w zakresie przesłanek legalizujących przetwarzanie danych osobowych - art. 23 ust. 1 pkt 5 u.o.d.o. (prawnie usprawiedliwiony cel) - skoro przepisy te przewidują przypadki zastosowania odrębnych regulacji. W ocenie NSA brak jest podstaw do złożenia takiego wniosku, z uwagi na niewystąpienie istotnego zagadnienia prawnego. Natomiast podnoszona przez RPO okoliczność umorzenia dochodzenia dotyczy innej sprawy.

W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną jako niemającą usprawiedliwionych podstaw.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.