Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 19 marca 2015 r., sygn. akt I SA/Wa 3108/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skargi L.K., dalej także skarżąca, na decyzję Ministra Skarbu Państwa z dnia [...] w przedmiocie potwierdzenia prawa do rekompensaty za mienie pozostawione poza granicami RP, uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia [...] (pkt 1 wyroku); stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu (pkt 2 wyroku).
Wyrok ten zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Pismem z dnia 12 grudnia 1990 r. skarżąca wystąpiła do Burmistrza Miasta i Gminy w Trzebiatowie o ekwiwalent za pozostawione poza obszarem Rzeczypospolitej Polskiej mienie należące do jej dziadków, na terenie ZSRR, w miejscowości [...], w 1945 r. Wskazała, że właścicielem była M.R., zaś w skład gospodarstwa wchodziły grunty o pow. 13 dziesięcin, zabudowania gospodarskie, a także sad i ogród.
W dniu 4 kwietnia 1991 r. przesłuchano W.W. i A.Ł. na okoliczność pozostawionego mienia poza granicami RP przez M.R. Ze sporządzonego protokołu wynika, że M.R. pozostawiła na Podlasiu w 1945 r. w miejscowości Podlasie, pow. [...] budynek mieszkalny, stodołę, oborę oraz 12 dziesięcin gruntu ornego i sad o pow. 0,5 ha.
Pismem z dnia 27 maja 1992 r. skarżąca wystąpiła do Kierownika Organu Rządowej Administracji Ogólnej w Gryficach o sprzedaż na jej rzecz nieruchomości położonej w M. w ramach odszkodowania za mienie pozostawione poza granicami RP, dołączając opis i wycenę mienia pozostawionego przez M.R., sporządzonego przez biegłego Z.M. W opisie tym stwierdzono, że wartość mienia wyniosła 1.894.820.359,00 zł, ustalając m.in. powierzchnię gruntów ornych na 13,11 ha oraz powierzchnię gruntów zadrzewionych na 0,5 ha.
Pismem z dnia 8 czerwca 1992 r. Urząd Rejonowy w Gryficach przekazał wniosek z dnia 27 maja 1992 r. do Urzędu Miasta i Gminy w Trzebiatowie.
Pismem z dnia 24 września 2004 r., działająca w imieniu K.S. córka L. K., zwróciła się do Wojewody Zachodniopomorskiego o wydanie decyzji uprawniającej do "realizacji uprawnień przesiedleńczych" wskazując, że wniosek w tym przedmiocie został złożony w 1991 r. w Urzędzie Rejonowym w Gryficach.
W dniu 19 października 2005 r. K. S. złożyła do Wojewody Zachodniopomorskiego wniosek o wydanie decyzji potwierdzającej prawo do zaliczenia wartości nieruchomości pozostawionych poza obecnymi granicami państwa polskiego, tj. nieruchomości pozostawionych w 1945 r. w Podlasiu, [...], województwo wołyńskie, których właścicielem była M.R., dołączając m.in. opis i wycenę nieruchomości oraz protokół z przesłuchania świadków z 4 kwietnia 1991 r.
Pismem z dnia 25 maja 2006 r. L.K. poinformowała o śmierci K.S.
Do postępowania w dniu 11 lutego 2014 r. przystąpiła M.R., składając właściwy wniosek.
Decyzją z dnia [...] Wojewoda Zachodniopomorski odmówił M.R. i L.K. potwierdzenia prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia przez M.R. nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, w miejscowości Podlasie, w powiecie łuckim, województwie wołyńskim. W uzasadnieniu organ wskazał, że materiał zgromadzony w aktach sprawy potwierdza, że M.R. w dniu 1 września 1939 r. była obywatelką polską, miała miejsce zamieszkania na byłym terytorium RP oraz że opuściła je z przyczyn, o których mowa w art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2014, poz. 1090, dalej jako "ustawa z 8 lipca 2005 r."). Wojewoda wskazał, że pomimo wielokrotnych prób nie udało się uzyskać dokumentu w postaci urzędowego opisu mienia lub orzeczenia wydanego przez Państwowy Urząd Repatriacyjny.
Jednocześnie poszukiwania stosownego dokumentu w Archiwum Państwowym w Szczecinie, Archiwum Akt Nowych w Warszawie oraz w archiwum państwowym Ukrainy nie przyniosły rezultatu. Z dokumentów otrzymanych przez wnioskodawczynię przy pismach od Konsula Generalnego we Lwowie wynika, że brak jest dokumentów dotyczących posiadania nieruchomości, a także brak w dokumentach znajdujących się w Archiwum Obwodu Wołyńskiego informacji na temat składu i własności nieruchomości M. i M. R., bądź rodziny R. Organ odstąpił od dalszych poszukiwań dokumentów potwierdzających prawo własności M.R. do nieruchomości pozostawionych w Podlasiu, a tym samym stosownie do treści art. 6 ust. 5 w zw. z art. 6 ust. 4 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. głównym dowodem potwierdzającym fakt pozostawienia mienia przez M.R. są zeznania świadków przesłuchiwanych w Urzędzie Gminy i Miasta Trzebiatów. Wojewoda wskazał, że ww. zeznania należało ocenić w kontekście złożenia ich pod rygorem odpowiedzialności karnej, zamieszkiwania świadków w miejscowości Podlasie lub w miejscowości sąsiedniej oraz czy świadkowie byli osobami bliskimi w rozumieniu ustawy o gospodarce nieruchomościami.
Z przedłożonego protokołu przesłuchania z dnia 4 kwietnia 1991 r. wynika, że świadkowie zostali przesłuchani w Urzędzie Gminy i Miasta Trzebiatów, a także, że zostali pouczeni o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Jednocześnie protokół ten nie zawiera informacji o miejscu zamieszkania świadków oraz czy świadkowie Ci byli osobami bliskimi. Wojewoda podjął zatem próbę konwalidacji ww. braków. Ustalono, że W.W. zmarł w 2005 r., a zatem konwalidacja jego zeznań nie była możliwa. Pozyskano jednak dokument potwierdzający, że świadek mieszkał na byłych terenach RP w miejscowości Stary Zapust, gmina [...], województwo wołyńskie.
Ponadto zwrócono się do A.Ł. o złożenie zeznań, bądź złożenie oświadczenia przed notariuszem pod rygorem odpowiedzialności karnej czy mieszkała we wsi Podlasie lub miejscowości sąsiedniej, czy jest osobą bliską w rozumieniu ustawy o gospodarce nieruchomościami M.R. lub jej spadkobierców, czy M.R. była jedyną właścicielką nieruchomości oraz skąd posiada wiedzę w ww. zakresie. Z pisma A.Ł. wynika, że wiek (lat 88) i choroba nie pozwalają na osobiste złożenie zeznań przed wskazanymi organami, wobec tego do protokołu z dnia 4 kwietnia 1991 r. dołączyła wyjaśnienie. Świadek podała, że przed wojną i w jej czasie mieszkała w miejscowości W., w niedalekim sąsiedztwie Kolonii Podlasie, gdzie mieszkała rodzina R. Ponadto oświadczyła, że nie jest osobą bliską dla M. R. i jej spadkobierców. Wskazała również, że M. R. była jedyną właścicielką nieruchomości pozostawionej w Podlasiu oraz, że bywała w domu u R. w Podlasiu.
Wiedzę odnośnie składników posiada zaś z faktu, że obie wsie leżały niedaleko siebie, a także z rozmów czasie wspólnego przesiedlenia. Wskazała, że W. W. był również osobą obcą w stosunku do M. R. i jej spadkobierców. Ponadto na podstawie całości materiału zgromadzonego w sprawie, w tym aktów prawnych dotyczących utworzenia gmin wiejskich Kiwerce i Kniahinek w powiecie łuckim oraz gromady wiejskiej Podlasie, ustalono, że wieś Podlasie, jako utworzona w 1933 r. nie była wykazana w Skorowidzu miejscowości Rzeczypospolitej Polskiej z oznaczeniem terytorialnie ich właściwych władz i urzędów oraz urządzeń komunikacyjnych. Jednakże z mapy wojskowej obejmującej okolice miejscowości Kulczyn, Kiwerce, Rożyszcze dostępnej na stronie internetowej wynika, że miejscowości Kulczyn i Kiwerce nie są położone w sąsiedztwie miejscowości Stary Zapust i Wachówka, tj. miejsc zamieszkania świadków.
Tym samym zeznania świadków nie spełniają wymogu art. 6 ust. 5 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. Wojewoda stwierdził również, że zeznania świadków pozostają w sprzeczności z oświadczeniem M. R. co do powierzchni, albowiem świadkowie zeznali o pozostawieniu nieruchomości o pow. 13,11 ha, zaś M. R. oświadczyła, że pozostawiła 9 ha gruntów. Jednocześnie zastrzeżenia organu budził fakt, że świadkowie nie potwierdzili, że nieruchomość ta stanowiła własność M. R., a także, że wiedzę czerpali z rozmów, nie zaś z ich własnych spostrzeżeń. Tym samym nie zostało potwierdzone pozostawienie nieruchomości stanowiącej własność M. R. poza obecnymi granicami RP.
Odwołanie od decyzji Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia [...] złożyła L.K.
Decyzją z dnia [...] Minister Skarbu Państwa utrzymał w mocy decyzję Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia [...] Minister Skarbu Państwa stwierdził, że prawidłowo organ zakwestionował moc dowodową oświadczeń świadków W. W. i A. Ł. spisanych do protokołu z dnia 4 kwietnia 1991 r. dokonując uprzednio oceny, że miejscowości Stary Zapust oraz Wachówka nie były miejscowościami sąsiednimi, albowiem nie były położone blisko siebie, a także wobec faktu, że oddzielało je szereg miejscowości. Ponadto z akt administracyjnych wynika, że świadkowie ci mieli wiedzę z rozmów prowadzonych z matką wnioskodawczyni. Oznacza to, że wiedza, jaką posiadali, nie wynika z własnych spostrzeżeń.
L. K. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na ww. decyzję Ministra Skarbu Państwa z dnia [...] Podniosła, że przesłuchani świadkowie mieszkali w tym samym powiecie, na tym samym terenie i mieli wspólne sprawy prywatne, urzędowe i kościelne. Spotykali się na targach, odpustach i odwiedzali towarzysko.
W odpowiedzi na skargę Minister Skarbu Państwa wniósł o jej oddalenie. Podniósł, że zeznania świadków nie pokrywają się z treścią dokumentów uzyskanych z zagranicznych instytucji, w których nie ma zapisu odnoszącego się do rodziny R. Również istnieje wątpliwość co do powierzchni pozostawionej nieruchomości, albowiem świadkowie zeznali o 13 ha, zaś M. R. wskazała na powierzchnię 9 ha pozostawionego gospodarstwa.
Rozpoznając skargę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że jest ona zasadna.
Sąd ten wskazał, że w postępowaniu zwykłym organ zmierza do wyjaśnienia stanu faktycznego i rozstrzyga merytorycznie sprawę na podstawie całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie. Przepisy k.p.a. nie definiują pojęcia środka dowodowego, natomiast przepis art. 75 § 1 stanowi jedynie, że "jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem". Wobec tego przez pojęcie środka dowodowego w postępowaniu administracyjnym należy rozumieć wszelkie źródła prawdziwych informacji umożliwiających dowodzenie. Rezultatem procesu dowodzenia uzyskanym na podstawie określonych środków dowodowych jest dowód istnienia lub nieistnienia określonego faktu albo prawdziwości lub nieprawdziwości określonego twierdzenia o tym fakcie. W przepisach k.p.a. brak podstaw do wprowadzania zróżnicowania środków dowodowych, gdyż przyjmuje on zasadę równej mocy środków dowodowych.
Nie można pominąć w rozważaniach, że jedną z naczelnych zasad postępowania administracyjnego jest zasada prawdy obiektywnej, mająca zasadniczy wpływ na ukształtowanie całego postępowania oraz rozłożenia ciężaru dowodu w postępowaniu administracyjnym. Z zasady tej, ustanowionej w przepisie art. 7 k.p.a., wynika obowiązek organu administracji publicznej, wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych, związanych z określoną sprawą, aby w ten sposób stworzyć jej rzeczywisty obraz i uzyskać podstawę do trafnego zastosowania przepisu prawa.
Sąd I instancji wskazał, że podstawą materialnoprawną zaskarżonej decyzji i decyzji ją poprzedzającej jest ustawa z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2014 r. poz. 1090, dalej jako: ustawa z 8 lipca 2005 r.). Zgodnie z treścią art. 2 tej ustawy, prawo do rekompensaty przysługuje właścicielowi nieruchomości pozostawionych poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli spełnia on łącznie następujące wymogi: 1) był w dniu 1 września 1939 r. obywatelem polskim i miał miejsce zamieszkania na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w rozumieniu przepisów: a) art. 3 ustawy z dnia 2 sierpnia 1926 r. o prawie właściwym dla stosunków prywatnych wewnętrznych (Dz. U. Nr 101, poz. 580) lub b) art. 24 Kodeksu Postępowania Cywilnego (Dz. U. z 1932 r. Nr 112, poz. 934), lub c) § 3-10 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 23 maja 1934 r. wydanego w porozumieniu z Ministrem Skarbu co do § 2 ust. 3-5, z Ministrem Spraw Wojskowych co do §§ 20, 21, 22, 24 ust. 3, § 49 ust. 1 i 2, § 55 i § 56 oraz z Ministrem Spraw Zagranicznych co do § 18 ust. 1 i 2, § 51 i § 55, o meldunkach i księgach ludności (Dz. U. Nr 54, poz. 489) oraz opuścił byłe terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z przyczyn, o których mowa w art. 1, lub z tych przyczyn nie mógł na nie powrócić;
- 2) posiada obywatelstwo polskie.
W ocenie Sądu I instancji prawidłowo organy ustaliły, że M.R. była w dniu 1 września 1939 r. obywatelem polskim i miała miejsce zamieszkania na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a także, że opuściła byłe terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z przyczyn, o których mowa w art. 1 ww. ustawy.
Sąd I instancji przytaczając treść art. 5 ust. 1 ustawy z 8 lipca 2005 r. oraz art. 6 ust. 1 tej ustawy wskazał, że jeżeli złożony wniosek zawiera braki, Wojewoda jako organ właściwy do rozpoznania sprawy, zgodnie z przepisem art. 5 ust. 3 wzywa wnioskodawcę do ich usunięcia w terminie 6 miesięcy od dnia doręczenia wezwania i dopiero wówczas, zgodnie z art. 7 przedmiotowej ustawy, dokonuje oceny spełnienia wymogów, o których mowa kolejno w art. 2, art. 3 i art. 5 ust. 1 i 2.
Z regulacji ww. przepisów prawa wynika jednoznacznie, że to na osobie ubiegającej się o przyznanie prawa do rekompensaty ciąży obowiązek udowodnienia okoliczności pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej.
Stosownie do art. 6 ust. 4 ustawy dowodami, o których mowa w ust. 1 pkt 1, a więc potwierdzającymi pozostawienie nieruchomości poza obecnymi granicami RP mogą być w szczególności: 1) urzędowy opis mienia;
- 2) orzeczenie wydane przez były Państwowy Urząd Repatriacyjny;
- 3) dokumenty urzędowe, w tym sądowe, a także dokumenty pozyskane z archiwów państwowych Republiki Białoruś, Republiki Litewskiej, Federacji Rosyjskiej, Ukrainy lub innych państw;
- 4) wydane przez władze polskie dokumenty, które świadczą o posiadaniu obywatelstwa polskiego.
W niniejszej sprawie bezsprzecznym jest, że nie uzyskano dokumentów, które świadczą o pozostawieniu nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej z przyczyn, o których mowa w art. 1, oraz o rodzaju i powierzchni tych nieruchomości, w szczególności wymienionych w pkt. 1-2 art. 6 ust. 4 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. Brak takich dokumentów nie stanowi przy tym podstawy do wydania decyzji odmownej albowiem ustawodawca w ust. 5 art. 6 przedmiotowej ustawy uregulował możliwość przeprowadzenia dowodu z zeznań świadków. W myśl art. 6 ust. 5 ustawy z dnia 18 lipca 2005 r.: "W przypadku braku dokumentów, o których mowa w ust. 4 pkt 1 i 2, dowodami, o których mowa w ust. 1 pkt 1, mogą być oświadczenia dwóch świadków złożone, pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia, przed notariuszem, organem prowadzącym postępowanie lub w polskiej placówce konsularnej w kraju zamieszkania świadka, którzy: 1) zamieszkiwali w miejscowości, w której znajduje się nieruchomość pozostawiona poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, lub w miejscowości sąsiedniej;
2) nie są osobami bliskimi - w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2014 r. poz. 518, z późn. zm.) - właścicieli lub spadkobierców ubiegających się o potwierdzenie prawa do rekompensaty".
Powyższe regulacje wskazują zatem, że w przypadku braku dokumentów możliwym jest ustalenie istnienia lub nie prawa własności nieruchomości pozostawionej poza obecnymi granicami RP na podstawie zeznań świadków, spełniających powyższe warunki, jeżeli dowód taki nie może zostać przeprowadzony na podstawie dokumentów.
Sąd I instancji podał, że w niniejszej sprawie wnioskodawczyni przedstawiła protokół z przesłuchania świadków w Urzędzie Miasta i Gminy Trzebiatów z dnia 4 kwietnia 1991 r. na okoliczność pozostawienia przez jej poprzedniczkę prawną nieruchomości we wsi Podlasie w powiecie Łuckim w woj. Wołyńskim. Oryginał tego protokołu znajduje się na k. 10-10 v. akt administracyjnych. Wynika z niego, że w dniu 4 kwietnia 1991 r. do Urzędu Miasta i Gminy Trzebiatów zgłosili się W.W. – urodzony 18 listopada 1924 r. w Wachówce, pow. Łuck, woj. wołyńskim oraz A.Ł. – urodzona 25 grudnia 1925 r. w Wachówce, pow. Łuck, woj. wołyńskim celem złożenia zeznań w charakterze świadka na okoliczność pozostawionego mienia poza granicami RP przez M.R. Z protokołu tego wynika, że świadkowie znali M.R. osobiście. W odniesieniu do nieruchomości wskazali, że pozostawiono 12 dziesięcin gruntu ornego oraz sad o pow. 0,50 ha.
Powyższe zeznania zostały złożone po pouczeniu o odpowiedzialności karnej zgodnie z art. 247 k.k. za składanie fałszywych zeznań. Ponadto w aktach administracyjnych sprawy znajduje się dokument w postaci "Ankieta D – 143433537... (nieczytelne)" złożona celem wydania dowodu osobistego przez W. W. (k. 504 – 504 v.). Z ankiety tej wynika, że do 1939 r. oraz w czasie wojny W. W. mieszkał w Zapustach, gm. Rożyszcze, powiat Łuck, woj. Wołyń. W odniesieniu do A.Ł. należy stwierdzić, że w aktach administracyjnych sprawy znajduje się jej oświadczenie z dnia 7 marca 2014 r., w którym poinformowała, że przed wybuchem wojny światowej oraz w jej trakcie mieszkała w miejscowości Wachówka, powiat Łucki, woj. Wołyńskie.
Ponadto świadek oświadczyła, że nie jest osobą bliską w rozumieniu ustawy o gospodarce nieruchomościami dla Marianny R. i jej spadkobierców. Również w oświadczeniu tym wskazane jest, że "M.R. była jedyną właścicielką nieruchomości położonej w Podlasiu na Wołyniu". Jednocześnie pismo to zawiera stwierdzenie: "odnośnie składników nieruchomości pozostawionej przez M. R. w Podlasiu znam stąd, że nasze wsie leżały niedaleko siebie. Ja i W. W. oraz K. córka R. byliśmy w podobnym wieku, spotykaliśmy się w kościele, na jarmarkach, zabawach wiejskich. R. mieli w Wachówce rodzinę i tu przyjeżdżali w odwiedziny. Bywałam w domu R. w Podlasiu, nasze rodziny przyjaźniły się". W piśmie tym znajduje się również oświadczenie, że W. W. mieszkał w jednej miejscowości z A.Ł., a później jego rodzina przeprowadziła się do Zapustu oraz że był osobą obcą względem M. R. i jej spadkobierców oraz dla tego świadka.
Sąd I instancji podkreślił, że oceniając zaskarżoną decyzję oraz decyzję ją poprzedzającą należało ocenić prawidłowość zawartych w niej stwierdzeń dotyczących możliwości uznania ww. zeznań w świetle art. 6 ust. 5 ww. ustawy. Zgodnie z pkt 1 tego przepisu, świadkowie winni byli zamieszkiwać w miejscowości, w której znajduje się nieruchomość pozostawiona poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej lub w miejscowości sąsiedniej. Sąd ten podkreślił, że rozumienie pojęcia "nieruchomość sąsiednia" w rozumieniu tego przepisu nie może być utożsamiana z pojęciem nieruchomości sąsiedniej w rozumieniu współczesnym. Nie ulega wątpliwości, ze pojęcie sąsiedztwa musi być oceniane w realiach odnoszących się do stanu faktycznego sprawy. Niezwykle istotne są także realia oceny istnienia lub nieistnienia sąsiedztwa w kontekście stosunków społecznych istniejących na wschodnich terenach Polski pod koniec XIX i na początku XX wieku.
Ówczesny rytm i styl życia determinował istnienie takich form kontaktów i rozrywek, które nie są obecnie praktykowane, a realia życia społecznego przesądzały o utrzymywaniu stosunków towarzyskich nie tyle z osobami z najbliższego sąsiedztwa, co z wiodącymi ten sam styl życia, z tej samej grupy społecznej, a zatem w szczególności z osobami ze środowiska ziemiańskiego. W wyroku z dnia 27 czerwca 2014 r., sygn. akt I OSK 1742/13 Naczelny Sąd Administracyjny wskazał: "Przede wszystkim zwrócić należy uwagę, że ustawodawca nie zawarł żadnej definicji tego określenia w przepisach analizowanej ustawy. Rozstrzygając zatem ten problem Naczelny Sąd Administracyjny doszedł do przekonania, że nie można na tle omawianej regulacji wyinterpretować jednej, uniwersalnej, pasującej do wszystkich spraw definicji tego pojęcia. Niewątpliwie w pojęciu tym nie chodzi o konkretnie określoną w jednostce miary odległość miejscowości, w której pozostawiono nieruchomość od miejscowości zamieszkiwanej przez osobę składającą oświadczenie.
Ustawodawca nie zawarł bowiem takiego warunku w analizowanym przepisie. Nie można też uznać, jak chciałby tego skarżący kasacyjnie, że w pojęciu "miejscowości sąsiedniej" mieszczą się tylko takie miejscowości, które bezpośrednio graniczyły z miejscowością, w której znajdowała się nieruchomość pozostawiona, bądź też, jak chciałyby tego organy rozpatrujące sprawę, tylko takie nieruchomości, które znajdowały się w obrębie tego samego powiatu co nieruchomość pozostawiona. Taka zawężająca wykładnia art. 6 ust. 5 pkt 1 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczpospolitej Polskiej nie znajduje w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego żadnego uzasadnienia prawnego.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego pojęcie "miejscowości sąsiedniej" winno być rozumiane w zależności od konkretnego stanu faktycznego zaistniałego w rozpatrywanej przez organ sprawie. Celem użycia przez ustawodawcę tego pojęcia było bowiem zagwarantowanie faktycznej i obiektywnej możliwości posiadania przez osoby składające oświadczenia w trybie omawianej ustawy wiedzy dotyczącej faktu pozostawienia oraz stanu pozostawionej poza obecnymi granicami Rzeczpospolitej Polskiej nieruchomości, czyli wiedzy, która w przypadku braku odpowiednich dokumentów, może je zastąpić i stanowić podstawę orzekania przez organ rozpatrujący sprawę. Pojęcie "miejscowości sąsiedniej" musi wynikać z zaistniałego w konkretnej, indywidualnej sprawie stanu faktycznego. Będzie ono zależne zarówno m.in. od areału pozostawionej nieruchomości, ukształtowania terenów, na których znajdowała się pozostawiona nieruchomość, jak i ukształtowanych na danym obszarze stosunków sąsiedzkich i koligacji rodzinnych.
Nie można też a priori deprecjonować znaczenia pojęcia nieruchomości sąsiedniej dalszej i bliższej, które również może się okazać przydatne przy dochodzeniu przez organ do prawdy materialnej i rozstrzyganiu konkretnej sprawy. Oznacza to, że nie da stworzyć się jednej, uniwersalnej definicji tego pojęcia, która pasowałaby do wszystkich spraw. Pojęcie to musi być każdorazowo weryfikowane przez organ prowadzący postępowanie za pomocą wszystkich dostępnych w sprawie środków dowodowych".
Odnosząc się do twierdzeń organów, że zeznania świadków są niewiarygodne, albowiem są za dokładne, oraz że pojawia się rozbieżność pomiędzy powierzchnią nieruchomości wskazywaną przez nich a tą wskazaną przez M.R. w ww. wniosku, Sąd I instancji stwierdził, że świadkowie ci operowali pojęciem dziesięcin, a nadto, nie znając dokładnej powierzchni, podali tę z ich punktu widzenia najbardziej prawdopodobną. Tymczasem pojęcie dziesięciny nie jest jednoznacznym pojęciem odnoszącym się do miar powierzchni gruntu. Nawet gdyby uznać w ślad za złożonym do akt dokumentem "Opis i wycena mienia pozostawionego, właściciel M.R.", że zdaniem świadków było to ok 13,11 ha oraz sad o pow. 0,5 ha, to zeznanie takie nie może powodować całkowitego zakwestionowania ww. zeznań. Organ uprawniony był jedynie do oceny, czy przyjąć ww. wielkość powierzchni, czy też wielkość wskazaną we wniosku M.R. o przyznanie prawa własności nieruchomości ziemskiej (rolnej) na Ziemiach Odzyskanych z dnia 12 sierpnia 1947 r., tj. 9 ha.
Nadto Sąd I instancji wskazał, że zupełnie niezrozumiałym jest odwoływanie się przez organ do innego postępowania, tj. prowadzonego na wniosek K.S., który to wniosek dotyczy innych nieruchomości.
Sąd ten zaznaczył, że dokonując ponownej oceny, organy zobowiązane są uwzględnić wytyczne zawarte w niniejszym wyroku zarówno w zakresie pojęcia nieruchomości sąsiedniej na tle niniejszej sprawy, przy uwzględnieniu wszystkich dokumentów zgromadzonych w aktach administracyjnych, jak i kwestii oceny wielkości nieruchomości.
W skardze kasacyjnej Minister Skarbu Państwa zaskarżył powyższy wyrok w całości.
Wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów postępowania, tj.:
- 1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, 75 § 1, 77 § 1 i 80 k.p.a. polegające na nierozpatrzeniu całego zgromadzonego w przedmiotowej sprawie materiału dowodowego i tym samym zarzucenie organom I i II instancji nieuzasadnionej odmowy uznania mocy dowodowej oświadczeń świadków, co miało istotny wpływ na wynik sprawy;
- 2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. polegające na niezawarciu przez WSA w uzasadnieniu skarżonego orzeczenia stanowiska co do stanu faktycznego, przyjętego za podstawę rozstrzygnięcia.
W oparciu o powyższe zarzuty wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, ewentualnie w przypadku gdyby Naczelny Sąd Administracyjny nie uwzględnił zarzutów co do naruszenia przepisów postępowania, mającego istotny wpływ na wynik postępowania, o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi L.K. na decyzję Ministra Skarbu Państwa z dnia [...] o utrzymaniu w mocy decyzji Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia L.K. i M.R. prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia przez M.R. nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej oraz o zasądzenie na rzecz skarżącego kasacyjnie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że Sąd I instancji przystąpił w pierwszej kolejności do oceny zeznań świadków. Jedyną okolicznością badaną przez ten Sąd była kwestia miejsca zamieszkania świadków w kontekście wymogów zawartych w art. 6 ust. 5 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o potwierdzaniu prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Podniesiono, że Sąd I instancji, oceniając wartość dowodową oświadczeń świadków, w ogóle nie wziął pod uwagę pozostałego materiału dowodowego zgromadzonego w przedmiotowej sprawie. Tymczasem oświadczenia świadków w najmniejszym stopniu nie pokrywają się z treścią dokumentów pozyskanych z zagranicznych instytucji archiwalnych.
Nadto skarżący kasacyjnie podał, że jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, wiedzę odnośnie powierzchni nieruchomości pozostawionej świadkowie posiadali z rozmów prowadzonych w trakcie repatriacji na obecne tereny państwa polskiego - z matką wnioskodawczyni – K.S. Wiedza odnośnie nieruchomości pozostawionej nie wynika z własnych spostrzeżeń, co ma fundamentalne znaczenie dla oceny charakteru dowodu, jakim są zeznania świadków. Skarżący kasacyjnie podniósł, powołując się na literaturę, że dowód z zeznań świadka ma charakter dowodu bezpośredniego, gdy świadek składa zeznania co do faktów przez siebie spostrzeżonych, jeżeli natomiast składa zeznania co do faktów spostrzeżonych przez inną osobę, która te spostrzeżenia przekazała świadkowi (testis ex auditu), to wówczas mamy do czynienia z dowodem pośrednim. Wprawdzie przedmiotem zeznań powinny być osobiste spostrzeżenia świadka co do faktów, jednakże nie można a priori odrzucić zeznań świadka ze słyszenia, które podlegają ocenie organu na zasadach ogólnych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.), dalej P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania.
W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 P.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 P.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. Wobec tego Naczelny Sąd Administracyjny przeszedł do zbadania zarzutów kasacyjnych.
Za nietrafny uznać należało podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 P.p.s.a. polegające na niezawarciu przez WSA w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę rozstrzygnięcia.
Zgodnie z art. 141 § 4 P.p.s.a. uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisko pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Powołany przepis określa elementy, z jakich powinno składać się uzasadnienie orzeczenia. Jest więc przepisem o charakterze formalnym. O jego naruszeniu można mówić przede wszystkim wówczas, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia jednego z ustawowych, wyżej wymienionych warunków. Na gruncie uchwały 7 sędziów NSA z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 9/09 (ONSAiWSA 2010/3/39) przyjmuje się, że przepis art. 141 § 4 P.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną tylko wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (wyrok NSA z dnia 23 kwietnia 2010 r., sygn. akt II OSK 672/09 - Lex nr 597768).
Ponadto, aby zarzut taki mógł stanowić samodzielną podstawę skargi kasacyjnej, wskazana wada uzasadnienia musi być na tyle istotna, że może to mieć istotny wpływ na wynik sprawy (wyrok NSA z dnia 13 października 2010 r., sygn. akt II FSK 1479/09 - Lex nr 745670), a samo uchybienie musi uniemożliwiać kontrolę kasacyjną zaskarżonego wyroku (wyrok NSA z dnia 28 września 2010 r., sygn. akt I OSK 1605/09 - Lex nr 745098). Oznacza to, że orzeczenie sądu I instancji nie będzie się poddawało takiej kontroli w przypadku braku wymaganych prawem części (np. nieprzedstawienia stanu sprawy, czy też niewskazania lub niewyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia), a także wówczas, gdy będą one co prawda obecne, niemniej jednak obejmować będą treści podane w sposób niejasny, czy też nielogiczny, uniemożliwiający jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego i prawnego, stanowiącego podstawę kontrolowanego orzeczenia sądu (wyrok NSA z dnia 15 czerwca 2010 r., sygn. akt II OSK 986/09 - Lex nr 597986).
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia wymogi i standardy, o których stanowi art. 141 § 4 P.p.s.a. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej, przedstawiono w nim stan faktyczny sprawy, zrelacjonowano sformułowane w skardze zarzuty oraz wskazano przyczyny i podstawę prawną uchylenia wydanych w sprawie decyzji. Sąd I instancji w dostateczny sposób wyjaśnił motywy podjętego rozstrzygnięcia. Okoliczność, że stanowisko zajęte przez Wojewódzki Sąd Administracyjny jest odmienne od prezentowanego przez wnoszącego skargę kasacyjną, nie oznacza, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wady konstrukcyjne oraz nie poddaje się kontroli kasacyjnej. Z tych względów polemika z merytorycznym stanowiskiem Sądu I instancji nie może sprowadzać się do zarzutu naruszenia powołanego przepisu. Poprzez zarzut naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. nie można skutecznie zwalczać ani prawidłowości przyjętego stanu faktycznego, ani stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego.
W motywach zaskarżonego wyroku Sąd I instancji dokonał trafnej wykładni mających zastosowanie w sprawie przepisów ustawy z dnia 18 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2014 r. poz. 1090), dalej ustawa, w szczególności jej art. 6 ust. 5, który w okolicznościach niniejszej sprawy, prawidłowo przywołanych i mających oparcie w materiale dowodowym sprawy, został przez ten Sąd właściwie zinterpretowany z powołaniem się też na orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego. Prawidłowo, wobec braku dokumentów, o jakich mowa w art. 6 ust. 1 i ust. 4 ustawy, Sąd ten wskazał, że w takim przypadku możliwym jest ustalenie istnienia lub nie prawa własności nieruchomości pozostawionej poza obecnymi granicami RP na podstawie zeznań świadków spełniających warunki, o jakich mowa w art. 6 ust. 5 ustawy.
Sąd I instancji przytoczył treść zeznań świadków W.W. i A.Ł. i dokonał ich analizy pod kątem treści, jakie wniosły do sprawy i ich znaczenia dla jej rozstrzygnięcia. Dokonał właściwej wykładni pojęcia "miejscowość sąsiednia". Wbrew zarzutom skarżącego kasacyjnie, nie można w świetle zeznań ww. świadków przyjąć, że źródłem wiedzy świadków na temat pozostawionej nieruchomości są wyłącznie rozmowy prowadzone w trakcie repatriacji na obecne tereny państwa polskiego. Z treści przytoczonych przez Sąd I instancji zeznań świadków, znajdujących oparcie w materiale sprawy, wynika, że: świadkowie ci mieszkali w miejscowości sąsiedniej w stosunku do miejscowości położenia nieruchomości pozostawionej poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, świadkowie ci spotykali się z członkami rodziny M.R. oraz, że rodzina świadka A.Ł. i M.R. przyjaźniły się. Świadek A.Ł. bywała w domu R. w Podlasiu.
Nie można w tej sytuacji zarzucić, że świadkowie ci mieli wyłącznie wiedzę pośrednią odnośnie nieruchomości pozostawionej przez M.R. poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Prawidłowo także Sąd I instancji dokonał oceny rozbieżności zeznań świadków i M.R. odnośnie wielkości powierzchni pozostawionej nieruchomości. Ocena ta jest logiczna i przekonująca. Nie budzi zatem wątpliwości.
Nie mógł zatem w tej sytuacji odnieść zamierzonego skutku także podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, 75 § 1, 77 § 1 i 80 k.p.a.
W świetle powyższego uznać należało, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Podlegała ona zatem oddaleniu, co orzeczono na podstawie art. 184 P.p.s.a.