Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, wyrokiem z dnia 12 września 2017 r. (sygn. akt II SA/Rz 711/17), oddalił skargę A.W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Rzeszowie z dnia [...] kwietnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania rozgraniczeniowego.
W skardze kasacyjnej, zaskarżając powyższy wyrok w całości, A.W. zarzuciła Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Rzeszowie naruszenie:
- 1. przepisów prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na istotny wynik sprawy, to jest: art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. – polegające na nieuwzględnieniu skargi mimo naruszenia przez organ art. 33 k.p.a. i art. 40 § 2 k.p.a. poprzez przyjęcie, że zarzut pominięcia w postępowaniu przed organem I instancji pełnomocnika skarżącej jest bezpodstawny, podczas gdy skarżąca, będąc osobą starszą, niewidzącą na jedno oko i cierpiącą na wiele chorób, w zaskarżonej sprawie ustanowiła pełnomocnika w osobie swojego męża, który powinien być zawiadamiany o wszystkich czynnościach odnośnie niniejszej sprawy,
- 2. prawa materialnego – poprzez błędną wykładnię § 21 rozporządzenia Ministrów Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej z dnia 19 kwietnia 1999 r. w sprawie rozgraniczenia nieruchomości (Dz. U. Nr 45, poz. 453) - poprzez błędne przyjęcie, że przez geodetę zostały spełnione konieczne i wystarczające warunki do uznania dokumentu rozgraniczeniowego za akt ugody granicznej, podczas gdy w spisywaniu ugód nie brał udziału pełnomocnik skarżącej, który nie został powiadomiony i został celowo pominięty w czynnościach rozgraniczeniowych w celu wykorzystania niepełnosprawności i nieporadności A.W., chcąc tym samym wyłudzić od niej podpisy na siedmiu ugodach.
Wskazując na powyższe podstawy kasacyjne, skarżąca wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Rzeszowie do ponownego rozpoznania wraz z zasądzeniem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Ponadto oświadczyła, że wnosi o rozpoznanie skargi kasacyjnej na posiedzeniu niejawnym.
Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.), dalej: "p.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej, z urzędu zaś bierze pod uwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie żadna z wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania nie zaistniała, wobec czego kontrola Naczelnego Sądu Administracyjnego ograniczyła się wyłącznie do zbadania zawartych w skardze kasacyjnej zarzutów.
Zostały one oparte na obu podstawach kasacyjnych, wymienionych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., przy czym rozstrzygające w tym wypadku znaczenie miał zarzut procesowy.
W analizowanej sprawie skarżąca kwestionowała prawidłowość decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Rzeszowie z dnia [...] kwietnia 2017 r. nr [...] utrzymującej w mocy pkt 1 decyzji Burmistrza Boguchwały z dnia 29 sierpnia 2016 r. nr [...], zawierający orzeczenie o umorzeniu postępowanie rozgraniczeniowe dotyczącego nieruchomości położonych w Rogoźnicy, stanowiących własność A.W., oznaczonych jako działki nr [...] i [...] (z nieruchomościami sąsiednimi oznaczonymi jako działki nr [...]) oraz nr [...] (z nieruchomościami sąsiednimi oznaczonymi jako działki nr [...]), w związku z zawarciem przez strony w dniu [...] października 2015 r. siedmiu aktów ugody granicznej. Zdaniem przy tym skarżącej, w postępowaniu przed organem I instancji został pominięty jej pełnomocnik (mąż).
Poglądu tego nie podzielił Sąd Wojewódzki, stwierdzając, (cyt.): "że zarzut pominięcia w postępowaniu przed organem pierwszej instancji pełnomocnika skarżącej jest bezpodstawny, gdyż (...) z pisma z dnia 20 lipca 2016 r. wynika, że skarżąca upoważniła swojego męża (K.W.) jedynie do <>. Wobec jednoznacznej treści powyższego pisma brak było podstaw do uznania, że skarżąca udzieliła swojemu mężowi szerszego umocowania do działania w postępowaniu rozgraniczeniowym. Należy również zauważyć, że adresowane do skarżącej wezwanie z dnia [...] września 2015 r. do stawienia się na gruncie w dniu [...] października 2015 r. w celu ustalenia granic w postępowaniu rozgraniczeniowym zostało odebrane przez męża skarżącej w dniu [...] września 2016 r. (K.W.), co oznacza, że nawet gdyby osoba ta była skutecznie ustawionym pełnomocnikiem, to fakt wysłania wezwania do skarżącej nie wpłynąłby negatywnie na możliwość jej działania w postępowaniu.
Trzeba jednak mieć na względzie, że pismo skarżącej upoważniające męża do działania w jej imieniu w zakresie wglądu do akt zostało złożone już po zawarciu aktów ugody granicznej. W tej sytuacji nie można kwestionować na drodze administracyjnej skuteczności działania skarżącej jako strony w postępowaniu rozgraniczeniowym, w tym skuteczności prawnoadministracyjnej jej działań w toku czynności ustalania granic i podpisywania dokumentów rozgraniczeniowych (w tym protokołu granicznego i aktów ugody granicznej)".
W ocenie składu orzekającego, stanowisko Sądu Wojewódzkiego jest prawidłowe. Jak wynika bowiem z akt sprawy, ugody przed geodetą uprawnionym zostały zawarte w dniu [...] października 2015 r. a wniosek o wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego został podpisany tylko przez A.W. i do wniosku tego nie zostało dołączone żadne pełnomocnictwo. Dopiero w piśmie z dnia 20 listopada 2016 r. (a więc po dokonaniu już czynności przed geodetą) i po sporządzeniu przez niego operatu technicznego, skarżąca udzieliła swojemu mężowi pełnomocnictwa i to tylko szczególnego, bo obejmującego jedynie wgląd do akt sprawy.
W związku z tym, po pierwsze nieuzasadnione było twierdzenie, że przy podpisywaniu ugody przed geodetą niesłusznie pominięto męża skarżącej jako jej rzekomego pełnomocnika a po drugie, należało uznać, iż w dalszej części postępowania przed organem I instancji był on jedynie upoważniony do wglądu do akt sprawy. Tak treść umocowania wynikała bowiem z niebudzącego wątpliwości oświadczenia strony wnioskującej.
Z tych powodów nie można było skutecznie twierdzić, że Sąd Wojewódzki naruszył art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. bo nie dostrzegł, że w toku postępowania administracyjnego doszło do istotnego naruszenia przepisów postępowania. Nadmienić też trzeba, że autor skargi kasacyjnej wskazywał w tym miejscu na art. 33 k.p.a., ale – wbrew obowiązkom przewidzianym dla sporządzenia skargi kasacyjnej - nie określił dokładnie, który paragraf tegoż artykułu czyni przedmiotem zarzutu kasacyjnego. Skoro zaś - jak wyżej wspomniano – mąż skarżącej nie był umocowany do działania w jej imieniu w dacie zawierania ugód granicznych, to brak było podstaw by Burmistrz Boguchwały – stosownie do art. 40 § 2 k.p.a. - powiadamiał K.W. o terminie przeprowadzenia przez geodetę czynności na gruncie.
W konsekwencji powyższe skutkuje tym, że również zarzut materialnoprawny nie był usprawiedliwiony.
Po myśli § 21 rozporządzenia Ministrów Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej z dnia 14 kwietnia 1999 r. w sprawie rozgraniczania nieruchomości, akt ugody powinien zawierać opis przedmiotu sporu z podaniem granic wskazanych przez strony oraz wynikający z dokumentacji, opis wzajemnych ustępstw, szczegółowy opis granicy uznanej za obowiązującą po podpisaniu ugody oraz informację, że zawarta ugoda posiada moc ugody sądowej. Ponadto akt ugody winien zostać podpisany przez wszystkie strony. W związku zaś z tym, co zostało wcześniej powiedziane, nie można zgodzić się z autorem skargi kasacyjnej, że brak w dokumentach, zawierających wspomniane ugody, informacji o obecności K.W. przy ich sporządzaniu, stanowił o wadliwości owych ugód.
Dodać też trzeba, że brak było podstaw by decyzję organu I instancji kierować do męża skarżącej, dopiero bowiem pismo z dnia 12 września 2016 r., inicjujące postępowanie odwoławcze, podpisane przez A.W. i jej męża – K.W. (przy nazwisku którego dopisano "pełnomocnik") mogło dowodzić ustanowienia przez stronę pełnomocnika do działania w sprawie (oczywiście już w postępowaniu odwoławczym).
Z tych powodów Naczelny Sąd Administracyjny – z mocy art. 184 p.p.s.a. – orzekł jak w sentencji.