Uzasadnienie
Wyrokiem z 15 stycznia 2014 r. sygn. akt I SA/Wa 1149/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu sprawy ze skarg T. W., M. L., J. L., A. B., J. L., W. L. i K. P. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] marca 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczeń nacjonalizacyjnych oddalił skargi.
W uzasadnieniu Sąd podał następujący stan sprawy:
Minister Gospodarki, decyzją z [...] marca 2013 r. nr [...], utrzymał w mocy własną decyzję z [...] lipca 2012 r. nr [...], którą nie stwierdził nieważności:
- • orzeczenia nr 22 Ministra Przemysłu i Handlu z dnia 12 lutego 1948 r. o przejęciu na własność Państwa przedsiębiorstw, w części dotyczącej przedsiębiorstwa pn. "P." Fabryka [...] oraz
- • orzeczenia Ministra Przemysłu Lekkiego wydanego w porozumieniu z Przewodniczącym Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego z dnia 26 czerwca 1953 r. w sprawie zatwierdzenia protokołu zdawczo-odbiorczego przedsiębiorstwa: "P." Fabryka [...].
Skargi na decyzję Ministra Gospodarki do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wnieśli T. W. oraz J. L., J. L., W. L., K. P., A. B. i M. L. Skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Minister Gospodarki wniósł o oddalenie skarg i podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał skargi za nieuzasadnione.
Rozpoznając zarzuty obu skarg odnoszące się do rozstrzygnięć zawartych w zaskarżonej decyzji Sąd pierwszej instancji wskazał, że w sprawie zapadł już wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 września 2004 r. sygn. akt IV SA 3431-3432/02, którym Sąd uchylił zapadłe wcześniej decyzje organu nadzoru o odmowie stwierdzenia nieważności orzeczenia nr 22 Ministra Przemysłu i Handlu z 12 lutego 1948 r. w części dotyczącej przedsiębiorstwa pn. "P." Fabryka [...]. Z uzasadnienia tego wyroku wynikały wskazania co do dalszego postępowania, które sprowadzały się do następujących kwestii:
- – organ nie ustalił wszystkich stron postępowania i nie zapewnił im udziału w sprawie,
- – organ winien wyjaśnić podstawę prawną przejęcia przedmiotowego przedsiębiorstwa na własność Państwa albowiem od tego zależy dalszy tok postępowania w sprawie,
- – objęcie nacjonalizacją domu mieszkalnego powinno być przedmiotem odrębnego postępowania o stwierdzenie nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu Lekkiego z 26.06.1953 r. wydanego na podstawie § 75 a rozporządzenia Rady Ministrów z 30.01.1947 r., którym zatwierdzono protokół zdawczo-odbiorczy z 2.10.1951 r. oraz stwierdzono, że składniki majątkowe objęte protokołem zdawczo-odbiorczym stanowią część składową przedmiotowego przedsiębiorstwa.
W rozpoznawanej sprawie Sąd uznał, że organ wykonał wszystkie wskazania Sądu wyrażone w wyroku z 7 września 2004 r. Zastosowanie się do tych wskazań skutkowało wydaniem przez organ rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonej decyzji.
Sąd pierwszej instancji wskazał, iż organ ustalił wszystkie strony postępowania i zapewnił im udział w sprawie, w szczególności dotyczyło to spadkobierców po Z. K. oraz uznanie za stronę postępowania skarżącego T. W. Sąd uznał za prawidłowe ustalenia organu, z których wynikało, że założone w 1924 r. przedsiębiorstwo pn. Fabryka "P." [...] stanowiło własność kupca rejestrowego F. L. W dniu 28 sierpnia 1928 r. kontraktem kupna-sprzedaży, sporządzonym przed notariuszem w formie aktu notarialnego nr 546, nabył on należącą do Gminy Miasta Bydgoszcz nieruchomość wraz ze znajdującymi się na niej budynkami fabryki i domem mieszkalnym, zapisaną w księdze wieczystej [...], tom I, karta nr 2, o łącznej powierzchni 15000 m².
Zgodnie z § 3 umowy kupujący zobowiązał się wybudowane już na sprzedanym gruncie budynki wykończyć w ciągu 6 miesięcy od dnia podpisania umowy. F. L. zmarł w dniu 29 listopada 1935 r. Jego spadkobiercy Z. L., J. L. i Z. K. zawiązali spółkę jawną pn. "P." Fabryka [...], wpisaną do rejestru handlowego w dniu 5 kwietnia 1937 r. RHA. [...] (tom I).
Z załączników nr 9 i 10 do protokołu zdawczo-odbiorczego z 2 października 1951 r. wynikało, że na znacjonalizowanej nieruchomości znajdują się budynki fabryczne, budynek dla magazynów, warsztaty, składnica, stolarnia, budynek służący za składnicę oraz budynek administracyjny – dom mieszkalny murowany dwupiętrowy.
Sąd pierwszej instancji wskazał, iż przejęcie na własność Państwa objętego kontrolowanym orzeczeniem nr 22 z dnia 12 lutego 1948 r. przedsiębiorstwa pn. "P." nastąpiło na podstawie ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej. Zasadniczym problemem wg Sądu było wyjaśnienie, co stosownie do przepisów tej ustawy podlegało przejęciu na własność państwa. W ocenie Sądu pierwszej instancji istotne znaczenie dla wyjaśnienia tego miała regulacja zawarta w art. 6 ust. 1 powołanej ustawy, w myśl którego przedsiębiorstwa przejęte na zasadach przepisu art. 2 lub 3 przechodzą na rzecz Państwa lub polskich osób prawnych prawa publicznego w całości wraz z nieruchomościami i ruchomym majątkiem i wszelkimi prawami, wolne jednak od obciążeń i zobowiązań z wyjątkiem zobowiązań o charakterze publicznym.
Sąd powołując się na utrwalone poglądy w orzecznictwie, wskazał, że wykładnia tego przepisu prowadzi do wniosku, że przejście przedsiębiorstwa na podstawie tego przepisu obejmowało wszystkie składniki niezbędne do jego prawidłowego funkcjonowania, niezależnie od tego czyją stanowiły własność. Taki pogląd został wyrażony przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z 2.10.1967 r. I CZ74/67 (ONSA CP 1968, nr 12, poz. 211), i w postanowieniu z 25 lipca 2001 r. I CKN 1350/98 (OSNC 2002/3/41) a także Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 14.05.1998 r. sygn. akt IV SA 628/98 (LEX nr 45929) i w wyroku z 18.05.2001 r. sygn. I OSK 1145/10.
W ocenie Sądu wobec tego, że na przedmiotowych nieruchomościach zabudowanych budynkami fabrycznymi i pomocniczymi, wyposażonymi w maszyny i urządzenia, prowadzona była produkcja przez przedsiębiorstwo pn. "P.", to nieruchomości te, w sytuacji gdy nacjonalizacji podlegało przedsiębiorstwo, także podlegały przejęciu na własność Państwa, gdyż były niezbędne do jego prawidłowego funkcjonowania.
Sąd pierwszej instancji podkreślił, iż nie miało znaczenia czy nieruchomości stanowiły własność spółki jawnej pn. "P." czy też własność wspólników tej spółki, podlegały one przejęciu na własność Państwa ze względów wyżej omówionych. Wskazał też, że w wydanym w tej sprawie prawomocnym wyroku WSA z 7 września 2004 r. Sąd w ogóle nie zakwestionował objęcia nacjonalizacją nieruchomości, na której było zorganizowane przedsiębiorstwo jedynie zalecił wyjaśnienie podstawy prawnej przejęcia. Zatem kwestia objęcia nacjonalizacją nieruchomości została przesądzona tym wyrokiem o ile nacjonalizacją objęte zostanie przedsiębiorstwo. Podkreślono też, że w znajdujących się w aktach (tom I) uwierzytelnionych odpisach ksiąg wieczystych jako właściciele nieruchomości wpisani są wspólnicy spółki jawnej, jednakże na tych nieruchomościach ustanowione są hipoteki zabezpieczające wierzytelności wskazanych we wpisach banków do firmy "P." Fabryka [...].
Sąd uznał też, że na gruncie rozpoznawanej sprawy nie ma zastosowania uchwała 7 sędziów NSA z dnia 5 listopada 2007 r. sygn. akt I OPS 2/07 w myśl, której przejęcie przez Państwo na własność przedsiębiorstwa na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej w zw. z § 6 ust. 1 tej ustawy, nie obejmowało przejęcia własności nieruchomości włączonych do tego przedsiębiorstwa, które nie należały do przedsiębiorstwa, lecz stanowiły własność osoby trzeciej (ONSA i WSA 2008/1/5). Uchwała ta odnosi się do zupełnie innego, niż w niniejszej sprawie, stanu faktycznego. W stanie faktycznym będącym podstawą do podjęcia powołanej uchwały przejęto nie tylko mienie należące do właściciela przedsiębiorstwa, ale również nieruchomości zawłaszczone przez niemieckiego okupanta po 1 września 1939 r. od innych obywateli polskich, włączone do tego przedsiębiorstwa. Taka sytuacja w rozpoznawanej sprawie nie ma miejsca.
Wyjaśniając kwestię podstawy prawnej przejęcia przedmiotowego przedsiębiorstwa, stosownie do wskazań Sądu zawartych w wyroku z 7 września 2004 r., Sąd za prawidłowe uznał ustalenia organów nadzoru, że podstawą prawną kontrolowanego orzeczenia z 12 lutego 1948 r. w części dotyczącej przedmiotowego przedsiębiorstwa był art. 3 ust. 1 lit. B ustawy nacjonalizacyjnej w zw. z § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 24 października 1946 r. w przedmiocie określenia wielkich i średnich przedsiębiorstw przemysłu włókienniczego. Stosownie do art. 3 ust. 1 lit. B ustawy nacjonalizacyjnej przechodzą na własność Państwa przedsiębiorstwa przemysłowe, które nie zostały wymienione pod lit. A, a są w stanie zatrudnić przy produkcji na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników. Swoje stanowisko w tym zakresie organ oparł na opinii biegłego dr hab. inż. W. J. – rzeczoznawczy dyplomowanego Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Przemysłu Spożywczego NOT (specjalność: technologie włókiennicze i organizacja produkcji w przemyśle lekkim), wydanej w dniu 27 października 2006 r. sporządzonej na zlecenie organu. Zdaniem biegłego przedsiębiorstwo nie należało do wielkiego i średniego przemysłu włókienniczego w rozumieniu art. 3 ust. 1 lit. A pkt 16 ustawy nacjonalizacyjnej.
Oceniając, czy przedsiębiorstwo w dniu 5 lutego 1946 r. posiadało zdolność zatrudnienia przy produkcji na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników, organ oparł się na powołanej opinii biegłego dr hab. inż. W. J. W ocenie tego biegłego łączna szacunkowo ustalona liczba pracowników zatrudnionych na jedną zmianę, w dacie wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej, wynosiła 167 osób. Kolejnym dowodem, który organ uwzględnił w sprawie jest raport o stanie zatrudnienia w przedmiotowym przedsiębiorstwie w 1946 r. sporządzony przez rzeczoznawcę ze Stowarzyszenia Włókienników Polskich w Łodzi mgr. inż. S. B. Biegły stwierdził w swoim raporcie, że wykorzystanie istniejącego potencjału produkcyjnego umożliwiało zatrudnienie na jedną zmianę około 74 tkaczy, 16 snowaczy oraz 35 osób na maszynach oddziału pomocniczego i 12 osób w wykańczalni. Ponadto w dziale mechaniczno-energetycznym, magazynach, transporcie należało zatrudnić około 30 osób dla prawidłowego funkcjonowania produkcji podstawowej.
Mając na uwadze to, że obie opinie zostały sporządzone na podstawie spisu maszyn i urządzeń produkcyjnych wg. stanu na dzień 16 lutego 1945 r. oraz, że opinie te nie zostały w sposób skuteczny zakwestionowane przez skarżących, ustalenie przez organ nadzoru, że przedsiębiorstwo, na datę 5 lutego 1946 r., było zdolne zatrudnić na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników, Sąd pierwszej instancji uznał za prawidłowe.
Sąd nie podzielił zarzutu skarżących, iż do oceny zdolności zatrudnienia na jedną zmianę wzięto pod uwagę maszyny, które zainstalował niemiecki okupant.
Sąd podkreślił, iż okoliczność ta nie ma znaczenia dla oceny zdolności zatrudnienia w dacie nacjonalizacji przedsiębiorstwa. Nacjonalizacja obejmowała bowiem wszystkie składniki niezbędne do prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwa, niezależnie od tego czyją stanowiły własność. W świetle tego stwierdzenia, gdyby nawet na wyposażeniu przedsiębiorstwa "P." znajdowały się maszyny zainstalowane przez niemieckiego okupanta to biegły był obowiązany je uwzględnić w opracowywanej opinii, bowiem maszyny te jako składniki niezbędne do prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwa musiały być uwzględnione niezależnie od tego czyją stanowiły własność. Taki pogląd wypowiedział wprost NSA w wyroku z 18.05.2011 r. sygn. I OSK 1145/10.
Mając na uwadze powyższy stan faktyczny i prawny Sąd pierwszej instancji stwierdził, że podlegające kontroli w trybie nadzoru o stwierdzenie nieważności decyzji orzeczenie nr 22 Ministra Przemysłu i Handlu z dnia 12 lutego 1948 r. o przejęciu na własność Państwa, w części dotyczącej przedsiębiorstwa pn. "P." nie zawiera wad nieważności określonych w art. 156 § 1 k.p.a. wobec tego zaskarżona decyzja w części, w jakiej nie stwierdzono nieważności tego orzeczenia jest zgodna z prawem.
Zasadność objęcia nacjonalizacją domu mieszkalnego organ zbadał w postępowaniu o stwierdzenie nieważności orzeczenia Ministra Przemysłu Lekkiego wydanego w porozumieniu z Przewodniczącym Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego z dnia 26 czerwca 1953 r. w sprawie zatwierdzenia protokołu zdawczo-odbiorczego przedsiębiorstwa "P.", stosownie do wskazań zawartych w wyroku Sądu z 7 września 2004 r.
Z dokumentacji zgromadzonej w aktach administracyjnych wynika, że objęcie poszczególnych składników majątkowych nastąpiło protokołem zdawczo-odbiorczym z 2.10.1953 r. Podstawę prawną orzeczenia z 26.06.1953 r. stanowił § 75a rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30.01.1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa. W ocenie organu przy podejmowaniu tego orzeczenia, w zakresie całości mienia wymienionego w protokole zdawczo-odbiorczym z 2.10.1951 r. nie zostało rażąco naruszone prawo.
Ocenę tą organu Sąd pierwszej instancji podzielił. Ujęcie w protokole zdawczo-odbiorczym zatwierdzonym orzeczeniem z dnia 26 czerwca 1953 r. nieruchomości zabudowanej budynkiem mieszkalnym nie zostało dokonane z naruszeniem art. 6 ustawy nacjonalizacyjnej. W załącznikach 9 i 10 przedmiotowego protokołu zdawczo-odbiorczego, w spisie budynków, wyszczególniono dom mieszkalny murowany, który składa się z parteru i piętra. Parter przeznaczony na biura, piętro na mieszkanie dla zarządu fabrycznego (T.I). Sąd wskazał, że spis ten sporządzony został 2.10.1951 r. ale powołano się w nim na stan na dzień 16.02.1945r.
Ponadto na terenie przedsiębiorstwa nie wskazano żadnego innego budynku, w którym byłyby zlokalizowane biura. Mając na uwadze, że przedsiębiorstwo zatrudniało na jedną zmianę ponad 50 pracowników musiało posiadać także obsługę administracyjną. Skarżący również nie wskazali żadnych dowodów, które potwierdziłyby, że biura administracyjne znajdowały się w innym budynku niż na parterze domu mieszkalnego.
Z dokumentów archiwalnych wynika też, że inwestorem była fabryka "P." (t. VII). To "P." Fabryka [...], pismem z dnia 9 listopada 1937 r., zwróciła się do Nadzoru Budowlanego Zarządu Miejskiego w Bydgoszczy z wnioskiem o udzielenie pozwolenia na budowę willi, załączając do pisma projekt budowlany. W dniu 24 listopada 1937 r. zostało wydane zezwolenie budowlane na budowę willi firmie: P.", które zostało skierowane do spółki, co wynika wprost z treści tego zezwolenia. Natomiast w dniu 4 maja 1939 r. Zarząd Miejski w Bydgoszczy Wydział Nadzoru Budowlanego dokonał odbioru w stanie ukończonym budynku mieszkalnego, który został również skierowany do firmy "P.". Powołane dowody wskazują, że cały proces inwestycyjny, dotyczący budowy willi w Bydgoszczy przy ul. [...], od pozwolenia na budowę do odbioru budynku w stanie ukończonym, był prowadzony przez fabrykę "P.:, która również miała siedzibę pod tym adresem.
Skoro inwestycja budowlana była prowadzona przez spółkę "P." to musiała ona dysponować prawem do nieruchomości gruntowej, na której ta inwestycja była prowadzona. To z kolei dowodzi, że budynek ten był budowany dla potrzeb spółki i przeznaczony był w części na biura, a w części na mieszkanie dla zarządu spółki, co stwierdzono w załącznikach 9 i 10 do protokołu zdawczo-odbiorczego z 2.10.1951 r. wg. stanu na 16.02.1945 r. Z uwagi na to przeznaczeniu budynku należy uznać, że stanowił on wraz z nieruchomością gruntową integralny składnik spółki "P.", niezbędny do jej prawidłowego funkcjonowania. Objęcie więc tej nieruchomości kontrolowanym orzeczeniem Ministra Przemysłu Lekkiego z 26.06.1953 r. w sprawie zatwierdzenia protokołu zdawczo-odbiorczego przedsiębiorstwa "P." nie narusza prawa w sposób rażący, a wtedy tylko zasadne byłoby stwierdzenie jego nieważności.
Mając na uwadze powyższe Sąd pierwszej instancji stwierdził, że kontrolowane orzeczenie nacjonalizacyjne nie zostało wydane z rażącym naruszeniem ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu przez Państwo podstawowych gałęzi gospodarki narodowej i rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30.01.1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa.
Skargi kasacyjne do Naczelnego Sądu Administracyjnego od powyższego wyroku wnieśli: T. W. oraz M. L., J. L., A. B., J. L., W. L. i K. P. T. W. wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i przekazanie sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania, oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
Wyrokowi zarzucił:
- 1. Obrazę przepisów prawa materialnego w postaci naruszenia:
art. 3 ust. 1 lit. B oraz art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. z 5 lutego 1946 r., nr 3, poz. 17 ze zm.) zwanej dalej ustawą nacjonalizacyjną poprzez błędne zakwalifikowanie mienia okupanta niemieckiego do mienia przedsiębiorstwa co miało wpływ na niewłaściwe określenie zdolności zatrudniania pracowników przez spółkę.
art. 3 ust. 1 lit. B, art. 6 ust. 1 w zw. z art. 11 ustawy nacjonalizacyjnej, poprzez błędne określenie przesłanek nacjonalizacyjnych w dacie obowiązywania przepisu, przede wszystkim błędne określenie składników przedsiębiorstwa.
art. 371 oraz 404 Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 27 października 1933 r. Kodeks zobowiązań (Dz. U. z 1933 r., nr 82, poz. 598) a contrario, poprzez błędne przyjęcie, iż spółka jawna p.n. "P." Fabryka [...] nie korzystała z przedmiotowych nieruchomości oraz ruchomości na podstawie stosunku obligacyjnego (umowy najmu lub dzierżawy), dla ważności których nie była potrzebna forma pisemna ad solemnitatem.
art. 2, 40, 75, 77 i 81 Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 r. Kodeks handlowy (Dz. U. z 1934 r., nr 57, poz. 502) poprzez błędne przyjęcie, iż zawiązanie spółki jawnej ipso iure spowodowało wniesienie nieruchomości jako wkładu do spółki, przy jednoczesnym braku takiego ustalenia w umowie oraz błędne uznanie, iż nacjonalizacji podlegały nieruchomości stanowiące własność osób trzecich wobec spółki.
art. 82 i 102 kodeksu handlowego z 1934 r. poprzez aprioryczne przyjęcie, iż spółka posiadała przedmiotową nieruchomość z wyłączeniem jej ujawnienia w rejestrach publicznych oraz z wyłączeniem zastrzeżonej (na terenie byłego zaboru pruskiego) dla czynności przeniesienia własności nieruchomości formy aktu notarialnego z kumulatywnym wystąpieniem: umowy zobowiązującej do przeniesienia własności nieruchomości, umowy powzdania - wyrażenia zgody zbywcy i nabywcy na przeniesienie własności oraz konstytutywnego wpisu do księgi wieczystej.
art. 99 Ustawy z dnia 17 marca 1921 r. - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w zw. z § 75 ust 2 i 3 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność państwa poprzez zastosowanie przepisów ograniczających prawo własności w randze rozporządzenia nie zaś ustawy oraz poprzez nieuczynienie wzmianki w protokole zdawczo - odbiorczym w przedmiocie składników majątku włączonych do mienia przedsiębiorstwa po ustaniu okupacji niemieckiej, czym została naruszona dyspozycja w/w przepisów ustawy nacjonalizacyjnej, a tym samym została przekroczona delegacja ustawowa tejże ustawy.
- 2. Obrazę przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, w postaci:
- I) art. 106 § 3 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez nie przeprowadzenie dowodów pozwalających rzetelnie i wszechstronnie przeanalizować przedmiotową sprawę, w szczególności niedopuszczenia pisemnych dowodów i oświadczeń stron dotyczących charakteru nieruchomości budynkowych.
M. L., J. L., A. B., J. L., W. L. i K. P. w skardze kasacyjnej zmodyfikowanej pismem z dnia 22 maja 2014 r. zarzuciły wyrokowi Sądu pierwszej instancji naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit a oraz c p.p.s.a. poprzez nieuchylenie decyzji Ministra Gospodarki z dnia [...] marca 2013 r. nr [...], mimo że organ nadzoru wydając tę decyzję dopuścił się naruszenie:
przepisów prawa materialnego, tj. art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz.U. Nr 3, poz. 17, z późn. zm., dalej: "Ustawa Nacjonalizacyjna") poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że upaństwowieniu na podstawie Ustawy Nacjonalizacyjnej podlegały także nieruchomości będące własnością wspólników spółki prowadzącej przedsiębiorstwo podlegające nacjonalizacji, a niebędące własnością samej spółki, podczas gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu powinna prowadzić do wniosku, że upaństwowieniu powinny podlegać wyłącznie składniki mienia będące własnością spółki prowadzącej przedsiębiorstwo podlegające nacjonalizacji:
przepisów prawa materialnego, tj. art. 3 ust.
1. lit. B w zw. z art. 6 ust. 1 Ustawy Nacjonalizacyjnej poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przy ocenie zdolności przedsiębiorstwa do zatrudnienia przy produkcji na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników należy brać pod uwagę urządzenia i narzędzia wprowadzone do przedmiotowego przedsiębiorstwa przez okupanta niemieckiego, nawet w przypadku gdyby okazało się, że nie stanowiły one jego własności, podczas gdy z powołanych wyżej przepisów wynika wniosek, iż przy ustaleniu zdolności zatrudnienia przedsiębiorstwa należało brać pod uwagę wyłącznie urządzenia oraz narzędzia stanowiące jego własność przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. poprzez nieuchylenie przez Sąd I Instancji decyzji Ministra Gospodarki z dnia [...] marca 2013 r. nr [...], mimo że organ nadzoru wydając tę decyzję dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7, 75 § 1, 77 § 1, 80 oraz 107 § 3 Ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz.U. poz 267, z późn. zm.) poprzez zaniechanie czynności zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego w sprawie i ustalenia stanu faktycznego sprawy, pominięcie niektórych dowodów zebranych w sprawie oraz rozstrzygnięcie sprawy na podstawie niepełnego materiału dowodowego, pominięcie dowodów, które mogły przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, prowadzące do błędnych ustaleń faktycznych polegających na przyjęciu, że (i) przedsiębiorstwo "P." miało zdolność zatrudnienia przy produkcji na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników, (ii) nieruchomości, na których zorganizowane było przedsiębiorstwo "P." oraz posadowiony był budynek mieszkalny, należały do Spółki "P." (jako wkład), a nie do wspólników tej spółki, (iii) budynek mieszkalny którym mowa powyżej, spełniał role inne niż miejsce zamieszkania zarządu przedsiębiorstwa "P.".
4) przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 3 § 1 p.p.s.a. poprzez wadliwe wykonanie przez Sąd I Instancji swego ustrojowego obowiązku kontroli zaskarżonej decyzji Ministra Gospodarki pod względem zgodności z prawem, co doprowadziło do błędnego uznania, iż postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy.
Ponadto po modyfikacji wniesiono:
o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i przekazanie sprawy Sądowi I Instancji do ponownego rozpoznania;
ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu I Instancji w całości i rozpoznanie skargi, a następnie uchylenie decyzji Ministra Gospodarki z dnia [...] marca 2013 r., nr [...] w całości oraz poprzedzającej jej decyzji Ministra Gospodarki z dnia [...] lipca 2012 r., nr [...] w całości.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów wydania zaskarżonego wyroku z naruszeniem przepisów postępowania zawartych w obu skargach kasacyjnych.
Przedmiotem oceny Sądu pierwszej instancji były decyzje wydane w nadzwyczajnym trybie postępowania tzw. postępowaniu w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji. Organy administracji uznały, iż kontrolowane przez nie decyzje nie zawierają wad przewidzianych w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego, w szczególności nie zostały wydane z rażącym naruszeniem prawa. W orzecznictwie sądowym reprezentowany jest pogląd, iż o rażącym naruszeniu prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. decydują łącznie trzy przesłanki: oczywistość naruszenia prawa, charakter przepisu, który został naruszony, oraz racje ekonomiczne lub gospodarcze – skutki, które wywołuje decyzja. Oczywistość naruszenia prawa polega na niewątpliwej sprzeczności pomiędzy treścią rozstrzygnięcia a przepisem prawa stanowiącym jego podstawę prawną. W sposób rażący może zostać naruszony wyłącznie przepis, który może być stosowany w bezpośrednim rozumieniu, to znaczy taki, który nie wymaga stosowania skomplikowanych reguł wykładni prawa.
Skutki, które wywołuje decyzja uznana za rażąco naruszającą prawo, to skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności - gospodarcze lub społeczne skutki naruszenia, których wystąpienie powoduje, że nie jest możliwe zaakceptowanie decyzji jako aktu wydanego przez organy praworządnego państwa (vide: wyrok SN z dnia 8 kwietnia 1994 r., III ARN 13/94, OSN 1994, nr 3, poz. 36; wyrok NSA z dnia 18 lipca 1994 r., V SA 535/94, ONSA 1995, nr 2, poz. 910).
Wynika z tego, że instytucja stwierdzenia nieważności stanowi nadzwyczajny tryb wzruszania decyzji i stanowi odstępstwo od ogólnej zasady trwałości decyzji administracyjnych określonej w przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego. Oznacza to, że nie każdy (nawet uzasadniony) zarzut naruszenia prawa może stanowić skuteczną podstawę do wzruszenia decyzji w tym trybie. W szczególności zaś takiej podstawy nie może stanowić subiektywne przeświadczenie o nietrafności wydanej decyzji.
Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, iż organ wszczynający postępowanie w sprawie nieważności decyzji, uruchamia postępowanie w nowej sprawie, nigdy zaś nie orzeka co do istoty sprawy rozstrzygniętej w kwestionowanej decyzji. Skoro zatem istotą postępowania administracyjnego o stwierdzenie nieważności decyzji jest ustalenie, czy zachodzi którakolwiek z przesłanek nieważności, to również Sąd pierwszej instancji winien jedynie ocenić, czy organy obu instancji prawidłowo przyjęły, iż w sprawie wystąpiły bądź nie wystąpiły przesłanki wymienione w art. 156 § 1 k.p.a. Przypomnieć należy, że ustawa nacjonalizacyjna weszła w życie w dniu 5 lutego 1946 r., a zatem oceniając, czy w odniesieniu do danego przedsiębiorstwa zaistniały przesłanki do jego przejęcia na własność Państwa, należało brać pod uwagę okoliczności faktyczne i prawne z tej właśnie daty.
Mając powyższe na uwadze wskazać należy, iż żaden z zarzutów obu skarg kasacyjnych nie odnosił się bezpośrednio do przedmiotu zaskarżonej i kontrolowanej przez Sąd pierwszej instancji decyzji administracyjnej.
Podniesiony w skardze zarzut naruszenia art. 106 § 3 p.p.s.a uzasadniono zaniechaniem przez Sąd pierwszej instancji ustawowego obowiązku wszechstronnego przeanalizowania sprawy. Zarzucono, iż Sąd nie podjął czynności zmierzających do ustalenia czy spółka jawna korzystała z nieruchomości zabudowanej willą na podstawie umowy najmu lub dzierżawy, czy nieruchomość ta była własnością osób fizycznych, czy mienie wniesione do przedsiębiorstwa przez okupanta niemieckiego zostało uwzględnione w oddzielnym protokole zdawczo - odbiorczym zgodnie z w/w ustawami nacjonalizacyjnymi i na jaki dzień ustalono stan przedsiębiorstwa oraz jego zdolność zatrudnienia.
Podnieść należy, iż przepis art. 106 § 3 p.p.s.a. zezwala sądowi tylko w drodze wyjątku na przeprowadzenie uzupełniających dowodów z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Dowody, jakie sąd administracyjny (niezależnie jakiej instancji) może przeprowadzać w tym trybie są dowodami z dokumentów, które nie podlegały wcześniej badaniu przez orzekające organy, ale pojawiły się w toku postępowania sądowo-administracyjnego (B. Dauter [w:] B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Kraków 2005, s. 254). Okoliczności i dowody na które powoływał się skarżący kasacyjnie T. W., m.in. kontrakt kupna - sprzedaży z dnia 28 sierpnia 1928 r. znajdujący się w aktach sprawy, ustna umowa dzierżawy lub najmu (niesprecyzowana bliżej przez skarżącego kasacyjnie) stanowiły część materiału dowodowego zgromadzonego przez organ, na podstawie którego tenże organ ustalił stan faktyczny sprawy.
Były również przedmiotem rozważań zarówno organu, jak i sądu w takim zakresie w jakim wymagał przedmiot sprawy rozpoznawanej na podstawie art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego. W postępowaniu prowadzonym przez Ministra Gospodarki w sprawie zakończonej zaskarżoną do Sądu pierwszej instancji decyzją nie chodziło o to, czy przedsiębiorstwo wraz ze swymi składnikami podlegało przejęciu na rzecz Państwa, lecz czy podjęta decyzja w tym przedmiocie nie była dotknięta wadą nieważności - nie została wydana z rażącym naruszeniem prawa. Z tego względu zarzut naruszenia art. 106 § 3 p.p.s.a jest nietrafny.
W drugiej ze skarg kasacyjnych skarżące kasacyjnie, zarzut naruszenia przepisów postępowania, tj. naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. oraz art. 7, 75 § 1, 77 § 1, 80 oraz 107 § 3 K.p.a. wiązały z zaniechaniem przez organ czynności zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego w sprawie i ustalenia stanu faktycznego sprawy, pominięcia niektórych dowodów zebranych w sprawie oraz rozstrzygnięcia sprawy na podstawie niepełnego materiału dowodowego, pominięcia dowodów, które mogły przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. Miało to w ocenie skarżących ten skutek, że organy, a wraz z nimi Sąd pierwszej instancji, dokonały błędnych ustaleń faktycznych polegających na przyjęciu, że przedsiębiorstwo "P." miało zdolność zatrudnienia przy produkcji na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników, że nieruchomości, na których zorganizowane było przedsiębiorstwo "P." oraz posadowiony był budynek mieszkalny należały do Spółki "P." (jako wkład), a nie do wspólników tej spółki oraz, że budynek mieszkalny, spełniał rolę inną niż miejsce zamieszkania zarządu przedsiębiorstwa "P.".
Zarzut nie jest zasadny, w szczególności z tej przyczyny, iż w skardze kasacyjnej nie wskazano jakie okoliczności faktyczne mające wpływ na wynik sprawy, tj. na ustalenie czy decyzja nacjonalizacyjna nie jest dotknięta wadą nieważności, nie zostały wyjaśnione przez organy administracji. Skarżący kasacyjnie nie wskazali ponadto jakie dowody nie zostały przeprowadzone i jakie fakty pozostały nieznane Sądowi i organom. Wszystkie zarzuty wskazane wyżej dotyczą natomiast oceny stanu faktycznego dokonanej przez organy i zaakceptowanej przez Sąd pierwszej instancji. Błędna ocena stanu faktycznego sprawy nie jest jednakże równoznaczna z jego niewyjaśnieniem.
Przy ocenie stanu faktycznego Sąd pierwszej instancji wziął pod uwagę dokumenty znajdujące się w aktach sprawy:
- - opinię biegłego dr hab.inż. W. J. – rzeczoznawcy dyplomowanego z której wynika, iż przedsiębiorstwo miało zdolność zatrudniania w dniu wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej więcej niż 50 pracowników. Biegły wyliczył, iż w tym czasie liczba pracowników zatrudnionych na jedną zmianę wynosiła ok. 167 osób,
- - raport o stanie zatrudnienia w przedmiotowym przedsiębiorstwie w 1946 toku sporządzony przez rzeczoznawcę. Z raportu wynikało, iż wykorzystanie potencjału produkcyjnego umożliwiało zatrudnienie na jedną zmianę około 167 osób.
- - pismo Dyrektora Bydgoskich Zakładów Taśm Technicznych w Bydgoszczy z 16 maja 1996 r. o stanie zatrudnienia w przedsiębiorstwie w IV kwartale 1945 r. z którego wynikało, iż zatrudnionych było 166 pracowników, praca w tym okresie odbywała się na jedną zmianę. Z pisma tego wynika również, iż w dniu 1 sierpnia 1939 r. firma zatrudniała 535 osób, a potencjał firmy w okresie okupacji nie uległ zniszczeniu.
Co do własności willi posadowionej na terenie przedsiębiorstwa, Sąd wskazał na dowody znajdujące się w aktach sprawy:
- - załączniki nr 9 i 10 protokołu zdawczo – odbiorczego z dnia 26 czerwca 1953r. z których wynika, iż parter domu przeznaczony był na biura, piętro na mieszkanie dla zarządu fabrycznego,
- - pozwolenie na budowę willi z dnia 24 listopada 1937 r. które zostało wydane na rzecz firmy "P.",
- - protokół odbioru budynku z dnia 4 maja 1939 r. skierowany do spółki,
- - akt notarialny z dnia 28 sierpnia 1928 r. mocą którego właściciel formy "P." F. L. z Bydgoszczy nabył przedmiotową nieruchomość od Gminy Miasta Bydgoszcz pod warunkiem nieparcelowania gruntu oraz używania go tylko na potrzeby fabryki (§ 5 umowy).
W aktach brak jest dowodów potwierdzających, iż składniki majątku przedsiębiorstwa stanowiły przedmiot umów najmu lub dzierżawy ze wspólnikami spółki jawnej.
Skarżący kasacyjnie w toku postępowania nie przedstawili innych dowodów. Zarzuty niewyjaśnienia stanu faktycznego w tym zakresie stanowią zatem niczym nie popartą polemikę z ustaleniami organów i w konsekwencji oceną Sądu pierwszej instancji.
Podniesione w skargach zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego sprowadzały się w swej istocie do wykazania, iż dowody zgromadzone w aktach sprawy nie dawały podstawy do twierdzeń, że po pierwsze Przedsiębiorstwo "P." spełniało kryteria pozwalające na objęcie go ustawą nacjonalizacyjną, po drugie, że przedsiębiorstwo "P." stanowiło własność osób trzecich czyli wspólników spółki jawnej oraz po trzecie, że willa – dom mieszkalny niezasadnie został włączony do znacjonalizowanego przedsiębiorstwa i że była niezbędna do prawidłowego jego funkcjonowania oraz - w konsekwencji - że, stanowiła jeden ze składników majątkowych przedsiębiorstwa, jak przyjął to organ wydający orzeczenie z 26 czerwca 1953 r.
Również te zarzuty nie mogły zostać podzielone.
Przepis art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej czytany jednocześnie z § 75 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa (Dz.U. Nr 16, poz. 62 ze zm.) prowadzi do wniosku, że przejęcie przedsiębiorstwa na podstawie art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej obejmowało wszystkie składniki niezbędne do jego prawidłowego funkcjonowania, niezależnie od tego czyją stanowiły własność. Taka wykładnia cytowanych wyżej przepisów ustawy nacjonalizacyjnej i przepisów wykonawczych do tej ustawy wynika z utrwalonych poglądów w orzecznictwie Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego – porównaj wyrok NSA z dnia 14 maja 1998 r. sygn. akt IV SA 628/98 publikowany w zbiorze Lex nr 45929 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 lipca 2001 r. sygn. akt I CKN 1350/98 publikowane OSNC 2002, nr 3, poz. 41).
Wykładnia powyższych przepisów zbieżna jest z treścią art. 40 § 1 Kodeksu handlowego W skład przedsiębiorstwa wchodzą różne, stanowiące określoną, wymierną wartość składniki takie jak firma, znaki towarowe, nieruchomości i ruchomości należące do przedsiębiorstwa, towary oraz wierzytelności i prawa wynikające z umów (najmu, dzierżawy). Oznacza to, że przejście przedsiębiorstwa na własność innego podmiotu powoduje nabycie ogółu praw i obowiązków związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa, a więc nabywca przedsiębiorstwa, także w drodze nacjonalizacji, uzyskuje wszystkie prawa, które wchodzą w skład przedsiębiorstwa, w tym także nieruchomości, które stanowią jego integralny składnik, niezbędny do prawidłowego funkcjonowania tegoż przedsiębiorstwa.
Odnosząc się zatem do zarzutów naruszenia art. 3 ust. 1 lit B i 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej, prawidłowo Sąd pierwszej instancji uznał, że skoro na przedmiotowej nieruchomości zabudowanej budynkami fabrycznymi i pomocniczymi, wyposażonymi w maszyny i urządzenia prowadzona była produkcja przez Przedsiębiorstwo "P." to nieruchomości te również podlegały przejęciu na własność Państwa, gdyż były niezbędne do jego prawidłowego funkcjonowania. Nie budzi wątpliwości w świetle wcześniej wymienionych dokumentów, iż stan zatrudnienia w przedsiębiorstwie na jedną zmianę był większy niż 50 osób. Jako gołosłowne i pozbawione argumentacji można uznać zarzuty skarżących kasacyjnie, iż brak jest dokumentów potwierdzających stan zatrudniania w dniu wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej. Prawidłowo, i zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego oraz w oparciu o udokumentowany materiał dowodowy, organy administracji i Sąd pierwszej instancji uznały, iż skoro w IV kwartale 1945 roku zatrudnionych było 166 osób na jedną zmianę, to możliwości zatrudnienia w lutym 1946 roku nie były mniejsze.
Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 99 ustawy z dnia 17 marca 1921 Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w związku z § 75a rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność państwa (Dz.U. Nr 16, poz. 62 ze zm.; dalej rozporządzenie wykonawcze) i art. 3 ust. 1 lit. B w związku z art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej. Zarzuty w tym zakresie, oparte wprawdzie na innych podstawach prawnych, zostały ujęte w obu skargach kasacyjnych i dotyczyły błędnego w ocenie skarżących kasacyjnie zaliczenia maszyn okupanta niemieckiego do mienia przedsiębiorstwa i wadliwego w związku z tym wyliczenia możliwości zatrudnienia pracowników.
Zgodnie z przytoczoną przez Sąd pierwszej instancji tezą uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 listopada 2007 r. w sprawie I OPS 2/07 przejęcie przez Państwo na własność przedsiębiorstwa, na podstawie wskazanych przepisów nie obejmowało przejęcia własności nieruchomości włączonej do tego przedsiębiorstwa, która nie należała do przedsiębiorcy, lecz stanowiła własność osoby trzeciej.
Jak podkreślono w uchwale, składników majątkowych należących do osób trzecich, wchodzących w skład przedsiębiorstwa, Państwo nie mogło znacjonalizować, natomiast wchodziło w prawa przedsiębiorcy do tych składników w takim zakresie, w jakim przysługiwały one właścicielowi znacjonalizowanego przedsiębiorstwa. Państwo stawało się bowiem na podstawie ustawy nacjonalizacyjnej właścicielem przedsiębiorstwa jako odrębnego przedmiotu, a nie każdego ze składników przedsiębiorstwa z osobna.
W uchwale tej Naczelny Sąd Administracyjny dokonał oceny prawnej § 72 oraz § 75 ust. 2 i 3 rozporządzenia wykonawczego, w których mowa jest o składnikach majątkowych przedsiębiorstwa nie stanowiących jego własności i o tym, że ich właścicielom należą się odszkodowania na tych samych zasadach, co wierzycielom przedsiębiorstwa (art. 6 ust. 2 ustawy nacjonalizacyjnej). Uchwała powyższa dotyczyła zatem mienia osób trzecich, nie dotyczyła natomiast mienia okupanta niemieckiego. Kwestia ta ma jednakże znaczenie drugorzędne dla oceny zdolności produkcyjnej całego przedsiębiorstwa. Jak bowiem wcześniej wspomniano przejęciu podlegało całe przedsiębiorstwo. Zgodnie z powyższą uchwałą część ruchomości i nieruchomości włączonych do przedsiębiorstwa, a nie będących jego własnością była przejmowana w takich granicach w jakich przedsiębiorstwu przysługiwały do nich prawa. Obowiązek odrębnego ujęcia mienia innych osób zawarty w § 75 ust. 2 rozporządzenia miał znaczenie jedynie dla ustalenia wysokości ewentualnego odszkodowania.
Wskazać także należy, że został przez to osiągnięty cel ustawy nacjonalizacyjnej, którym było przejęcie przez państwo przedsiębiorstw, którym można zapewnić w pełni dalsze funkcjonowanie i zdolność produkcyjną (zob. wyrok SN z dnia 14 lipca 1951 r., C 152/51, OSN 1953/3, poz. 63).
Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej oraz art. 2, 40, 75, 77 oraz art. 81, 82 i art. 102 Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 r. Kodeks handlowy (Dz.U. Nr 57, poz. 502) przez błędne przyjęcie, iż przedsiębiorstwo "P." stanowiło własność spółki jawnej a nie wspólników jako osób trzecich.
Zgodnie z art. 81 Kodeksu handlowego, spółka jawna posiada zdolność sądową i zdolność do czynności prawnych – realizowanych przez wspólników pod firmą tejże spółki. Możność nabywania praw i zaciągania zobowiązań oznacza dopuszczenie tej spółki do udziału w obrocie prawnym i gospodarczym. Pomimo tego jednak, że spółka jawna może nabywać prawa, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywaną, nie posiada ona charakteru osoby prawnej, oderwanej od osobowości tworzących spółkę osób fizycznych, lecz stanowi tylko węzeł łączący poszczególnych wspólników.
Natomiast w myśl art. 82 K.h., rzeczy i prawa, wniesione tytułem wkładu, a także nabyte lub uzyskane dla spółki w jaki bądź sposób w czasie jej istnienia, stanowią majątek spółki. Zgodnie zaś z art. 102 § 1 Kodeksu handlowego, w razie wątpliwości uważa się, że wkłady wspólników mają być równe, natomiast § 3 tego przepisu stanowi, iż domniemywa się, że rzeczy, które wspólnik zobowiązał się wnieść do spółki, mają być wniesione na własność.
Powyższe przepisy oznaczają zatem, że majątek spółki jawnej składa się z wkładów wniesionych przez wspólników oraz praw nabytych w czasie trwania spółki, a majątek spółki należy do wszystkich wspólników i może ulec podziałowi w zasadzie tylko po rozwiązaniu spółki. Dlatego też udział wspólnika w majątku spółki (we wszystkich częściach składowych tego majątku) w czasie trwania spółki nie może być rachunkowo określony.
Wspomniany w skardze kasacyjnej T. W. fragment komentarza Maurycego Allerhanda do art. 81 Kodeksu handlowego wskazuje, iż " prawa własności nieruchomości i prawa, które je obciążają mogą być wpisane w księdze gruntowej względnie hipotecznej na spółkę i powinny być wpisane aby nie uchodziły za majątek nieograniczony Spólnika lub Spólników". Zapis ten ma związek z art. 85 Prawa handlowego i dotyczy ewentualnej odpowiedzialności wspólnika spółki jawnej za długi spółki.
W niniejszej sprawie istotne jest również samo nabycie przedsiębiorstwa przez wspólników. Jak wynika z akt sprawy nieruchomość, częściowo zabudowaną, zakupił poprzednik prawny wspólników F. L. Z aktu notarialnego wynika wprost, iż nabycie nastąpiło na rzecz właściciela firmy "P." i w celu prowadzenia tam przedsiębiorstwa. W § 3 Kupujący zobowiązał się wybudowane już na sprzedanym gruncie budynki fabryki i domu mieszkalnego wykończyć w ciągu 6 miesięcy. W § 5 zastrzeżono nieparcelowanie gruntu częściowymi sprzedażami osobom trzecim i używanie tego gruntu tylko na potrzeby fabryki.
Z kolei z zawiadomienia Sądu grodzkiego w Bydgoszczy z dnia 14 grudnia 1936 r. wynika, iż własność gruntu położonego w S. zapisanego w księgach wieczystych gminy S. /.../ wpisanego dotąd na rzecz F. L., właśc. Firmy "P." w Bydgoszczy wpisano na podstawie poświadczenia dziedziczenia Sądu Grodzkiego w Bydgoszczy z dnia 26 września 1936 r. na rzecz wdowy Z. L., J. L. i Z. K., jako właścicieli w niepodzielonej wspólności dziedziczenia. Przedmiotem dziedziczenia było zatem nieruchomości należące do F. L. - kupca rejestrowego - właściciela przedsiębiorstwa. Na spadkobierców przeszły zatem prawa i obowiązki związane z przedsiębiorstwem w takim zakresie jaki przysługiwał F. L. Brak aktu notarialnego przenoszącego własność nieruchomości na spółkę w takiej sytuacji nie przesądzał o tym, że nieruchomości te nie zostały wniesione tytułem wkładu do spółki jawnej. Wniesiony bowiem przez wspólników do spółki majątek stanowi nadal ich własność. Zostaje tylko wyodrębniony z całego ich majątku pod względem zarządu i rozporządzenia.
Jak wskazał Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 11 września 1945 r. sygn. akt I C 62/45 OSN(C) 1945/1/6: "Jeżeli spólnik wnosi do spółki jawnej jako wkład swój majątek nieruchomy, akt w tym przedmiocie zeznany musi być sporządzony w formie notarialnej zgodnie z art. 82 pr. o not., gdyż przez taki akt zmienia się osoba właściciela. Natomiast gdy do spółki jawnej, składającej się z dwóch tylko spólników, obaj oni wnoszą nieruchomość, stanowiącą ich wspólną własność, i gdy przy tym wzajemny stosunek udziału każdego z nich w spółce jest taki sam, jak stosunek ich współwłasności w nieruchomości, to ponieważ w przypadku takim nie ma przejścia własności, lecz zachodzi tylko wyodrębnienie pewnego kompleksu majątkowego, nie ma podstawy do żądania formy aktu notarialnego i wystarcza zachowanie formy pisemnej, wymaganej przez art. 77 k. h."
Z uwagi zatem na osobowy charakter spółki jawnej, nieograniczoną odpowiedzialność wspólnika za długi spółki określoną w art. 85 Kodeksu handlowego, ponadto tożsamość wspólników i właścicieli nieruchomości, nie można było uznać, iż wspólnicy spółki "P." są osobami trzecimi w rozumieniu uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Za chybiony należy uznać także zarzut naruszenia art. 371 oraz 404 Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 października 1933 r. Kodeks zobowiązań (Dz.U. z 1933 r. nr 82, poz. 598) poprzez błędne przyjęcie, iż spółka jawna "P." nie korzystała z przedmiotowych nieruchomości oraz ruchomości na podstawie stosunku obligacyjnego – umowy najmu lub dzierżawy, dla ważności których nie była potrzebna forma pisemna ad solemnitatem. Zarzut ten skarżący kasacyjnie wiązał z bezzasadnym uznaniem, iż budynek willi stanowił własność spółki. Zarzut ten koresponduje z zarzutem skargi wniesionej przez skarżące kasacyjnie reprezentowane przez adw. P.P., przy czym w skardze kasacyjnej wskazano w tej mierze na naruszenie art. 6 ustawy nacjonalizacyjnej w powiązaniu z przepisami postępowania, art. 7, 77, 80 i 107 § 3 K.p.a.
Zarzut powyższy, jak się wydaje, wynika z niezrozumienia charakteru prawnego zaskarżonej decyzji.
Istota sprawy dotyczyła tego, czy orzeczenie zatwierdzające protokół zdawczo-odbiorczy przedsiębiorstwa w połączeniu z decyzją nacjonalizacyjną zostały podjęte z rażącym naruszeniem prawa przez objęcie swym zakresem willi znajdującej się na terenie przedsiębiorstwa.
W toku postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności co do zasady nie prowadzi się postępowania dowodowego w pełnym zakresie. Jest ono oczywiście dopuszczalne, ale jedynie co do okoliczności mogących mieć wpływ na ocenę czy w sprawie zachodzą przesłanki nieważności.
Sąd pierwszej instancji przekonywująco wskazał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że dom mieszkalny położony na terenie przedsiębiorstwa, był wykorzystywany częściowo jako biura, częściowo (pierwsze piętro) jako mieszkanie dla zarządu fabrycznego. Innych dowodów w sprawie brak. Ponadto, jak wskazał Sąd na podstawie ustaleń organów, dom mieszkalny został wybudowany na terenie przedsiębiorstwa, inwestorem była spółka "P.", pozwolenie na budowę zostało wydane spółce "P.". Ona również nadzorowała proces inwestycyjny aż do odbioru technicznego domu. Pod tym adresem spółka miała swoją siedzibę. Powyższe dowodzi, jak trafnie wskazał Sąd pierwszej instancji, iż budynek ten był budowany ze środków spółki i na jej potrzeby. Świadczy o tym również późniejsze wykorzystanie budynku na biura Spółki oraz mieszkanie członka zarządu.
Za znajdujące oparcie w dowodach wskazanych w uzasadnieniu wyroku należy zatem uznać wyjaśnienie kwestii lokalizacji i przeznaczenia tego budynku, przesądzające o objęciu go protokołem zdawczo-odbiorczym z 1948 roku.
Przedmiotowy budynek jako część składowa przedsiębiorstwa niezbędna do jej prawidłowego funkcjonowania wchodziła w jego skład. Budynek mieszkalny mógł zatem stanowić przedmiot nacjonalizacji przeprowadzonej w trybie art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej, był bowiem częścią tego przedsiębiorstwa.
W toku postępowania skarżący kasacyjnie nie podważyli powyższych ustaleń i oceny Sądu pierwszej instancji. Pełnomocnik skarżącego nie poparł swojego twierdzenia zawartej pomiędzy spółką a wspólnikami umową dzierżawy lub najmu jakimkolwiek dowodem.
Z tych względów przyjąć należy, iż Sąd pierwszej instancji nie naruszył art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., gdyż prawidłowo uznał, że zgromadzony przez organ materiał dowodowy był dostateczny aby stwierdzić, że orzeczenie z dnia 26 czerwca 1953 r. w części, w jakiej zatwierdzało protokół zdawczo-odbiorczy obejmujący nieruchomość na której posadowione było przedsiębiorstwo nie było obarczone rażącym naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Podkreślić trzeba, że rażące naruszenie prawa pozwalające na wzruszenie ostatecznego orzeczenia to tylko oczywiste i wyraźne pozostawanie rozstrzygnięcia w sprzeczności z treścią przepisu prawa. W postępowaniu prowadzonym przez Ministra Gospodarki w sprawie zakończonej zaskarżoną do Sądu pierwszej instancji decyzją nie chodziło o to, czy przedsiębiorstwo wraz ze swymi składnikami podlegało przejęciu na rzecz Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej, lecz, czy podjęta 60 lat temu decyzja w tym przedmiocie nie była dotknięta wadą nieważności - nie została wydana z rażącym naruszeniem prawa.
W tym stanie rzeczy nie mogły się stać wadliwie sformułowane, a zwłaszcza nieprzekonywujące merytorycznie zarzuty skargi o naruszeniu przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy.
Wyłożone dotychczas powody uzasadniały oddalenie skargi kasacyjnej zgodnie z art. 184 w zw. z art. 183 § 1 i 2 P.p.s.a.