Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 15 lipca 2016 r., sygn. akt II SA/Wa 2061/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę M. C. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji nr [...] z dnia [...] października 2015 r., w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego.
Powyższy wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:
Raportem z 26 października 2012 r. asp. M. C. zwrócił się do Komendanta Powiatowego Policji w S. z prośbą o zaliczenie do wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego, okresu pracy w gospodarstwie rolnym matki L. C. od 20 października 1992 r. do 1 października 1996 r.
Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, Komendant Powiatowy Policji w S. rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...] grudnia 2012 r., na podstawie art. 101 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), dalej: "ustawa o Policji", § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz.U. Nr 152, poz. 1732, ze zm.), dalej: "rozporządzenie", w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310), dalej: "ustawa z 20 lipca 1990 r.", odmówił przyznania asp. M. C. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym we wnioskowanym okresie.
Na skutek odwołania Świętokrzyski Komendant Wojewódzki Policji w Kielcach rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...] lutego 2013 r. utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie. W uzasadnieniu wskazał, iż M. C. wniósł o zaliczenie jego pracy wykonywanej w charakterze domownika w gospodarstwie rolnym matki w okresie od 20 października 1992 r. do 1 października 1996 r. Z tego względu normatywnej treści pojęcia "domownika" należy poszukiwać w obowiązującej od dnia 1 stycznia 1991 r. ustawie z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 r. Nr 50, poz. 291) dalej: "ustawa o ubezpieczeniu społecznym rolników".
W ocenie organu M. C. nie spełnił wszystkich przewidzianych w ww. przepisie przesłanek warunkujących przyznanie mu statusu domownika. We wnioskowanym okresie miał wprawdzie ukończone 16 lat i był osobą bliską dla rolnika, ale nie można uznać, by jego praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały. Zdaniem Komendanta Wojewódzkiego jego praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedynie zwyczajową pomoc udzielaną rodzicom.
Na skutek skargi M. C. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach wyrokiem z dnia 29 maja 2013 r., sygn. akt II SA/Ke 280/13, uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny organu I instancji. W uzasadnieniu stwierdził, że w sprawie bezsporne jest, że w analizowanym okresie skarżący ukończył 16 rok życia. Spór dotyczy natomiast tego czy pomoc, jaką w gospodarstwie rolnym matki świadczył M. C., miała charakter stałej pracy czy też stanowiła jedynie doraźne i incydentalne zajęcia. Sąd ten nie zgodził się ze stanowiskiem organów, że praca w gospodarstwie rolnym ma charakter stały tylko wówczas, gdy jest wykonywana w wymiarze przekraczającym połowę pełnego wymiaru czasu pracy, tj. 4-5 godzin dziennie. Charakter pracy w gospodarstwie rolnym w każdym przypadku wymaga wnikliwego rozważenia i zindywidualizowania wszelkich okoliczności, jakie towarzyszą świadczonej pracy.
Istota działań domownika sprowadza się do pomocy w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, tj. wykonywania prac wskazanych przez prowadzącego gospodarstwo rolne w zakresie decyzji gospodarczych rolnika. Zatem do uznania pracy domownika za pracę o charakterze stałym wystarczające jest wykonywanie prac polowych związanych z produkcją rolną oraz praca przy hodowli w rozmiarach dyktowanych terminami i potrzebami tych prac. Z powyższych względów Sąd stwierdził, że zarówno szkolne jak i pozaszkolne obowiązki skarżącego oraz konieczność dojeżdżania do szkoły średniej nie pozostają w sprzeczności z ustaleniem, że M. C. jako domownik świadczył stałą pracę w indywidualnym gospodarstwie rolnym matki.
Od powyższego wyroku Komendant Wojewódzki Policji w Kielcach złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sąd Administracyjnego, który wyrokiem z dnia 19 lutego 2015 r. o sygn. akt I OSK 1959/13 oddalił skargę kasacyjną. Stwierdził przy tym, że zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 29 maja 2013 r. odpowiada prawu, mimo, że nie wszystkie poglądy w nim wyrażone zasługują na aprobatę. Sąd II instancji wskazał, iż przepis art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., przewidując zaliczanie okresu pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat, odwołuje się do pojęcia domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Zarówno w dacie rozstrzygania sprawy, jak i w okresie, którego zaliczenia do wysługi lat domagał się M. C., przepisami o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin były przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Pojęcie "domownika" definiuje art. 6 pkt 2 ww. ustawy, zgodnie z którym ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku należy przez to rozumieć osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.
W niniejszej sprawie spór sprowadzał się do sposobu interpretacji określenia "stała praca". Sposób odkodowania przez Sąd I instancji tego pojęcia częściowo jest prawidłowy. Wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym co do zasady nie wyklucza innych form aktywności domownika. Obowiązujące przepisy nie przewidują wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne czy główne źródło utrzymania domownika, ani nie warunkują możliwości zaliczenia do wysługi lat dla celów pracowniczych okresów pracy wykonywanej tylko we wskazanym przez organy rozmiarze. Prawidłowo zatem Sąd I instancji stwierdził, że samo kształcenie w dziennej, wieczorowej czy zaocznej szkole ponadpodstawowej nie wyklucza jeszcze możliwości zakwalifikowania pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym jako stałej. O świadczeniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym nie może być mowy jedynie wówczas, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole znajdującej się w znacznej odległości od miejsca zamieszkania wnioskodawcy, co nie pozwala na codzienny powrót do domu i wiąże się z koniecznością zamieszkania na przykład w internacie lub akademiku.
Zatem sam fakt łączenia nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym nie może stanowić przeszkody do zaliczenia okresu wykonywania takiej pracy do stażu pracowniczego o ile zostanie wykazane, że stała praca w gospodarstwie faktycznie była wykonywana.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji trafnie wskazał, że pracy domownika nie można oceniać taką samą miarą jak w przypadku rolnika. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek. Ma on jedynie pomagać rolnikowi, wykonując wskazane przez niego prace związane z prawidłowym funkcjonowaniem gospodarstwa rolnego. Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia "stałej pracy". Charakter pomocy świadczonej rolnikowi przez bliską mu osobę należy zatem analizować indywidualnie, a tym samym na tle okoliczności konkretnej sprawy oceniać, czy pomoc taką można uznać za "stałą pracę" w celu uzyskania określonych uprawnień pracowniczych.
Sąd II instancji nie zgodził się ze stanowiskiem Wojewódzkiego Sądu, że dla uznania, że praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały wystarczy jedynie ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała jakiekolwiek zabiegi agrotechniczne związane z prowadzoną produkcją rolną, realizując w ten sposób dyspozycje rolnika prowadzącego dane gospodarstwo rolne. Nie ma bowiem żadnych racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika i przyjmowania, że każde, nawet drobne prace wykonywane przez te osoby w gospodarstwie rolnym w czasie wolnym od nauki czy innych zajęć zawodowych, należy bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu.
Naczelny Sąd Administracyjny zaznaczył, że o stałej pracy można mówić tylko wtedy, gdy pomoc na rzecz rolnika była (lub mogła być) świadczona w rozmiarach istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa. Doraźna pomoc, zwyczajowo świadczona przez członków rodziny rolnika, nie stanowi stałej pracy w gospodarstwie rolnym wpływającej na wysokość wysługi lat ustalanej dla celów pracowniczych.
Dokonując oceny czy w danej sprawie osoba bliska rolnika rzeczywiście wykonywała stałą pracę w gospodarstwie rolnym należy przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie oraz ustalić, jakie konkretnie czynności wykonywał wnioskodawca, czy pomoc ta świadczona była w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak, to czy była ona wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok, czy jedynie sezonowo, a także jaki był charakter gospodarstwa i ile osób rzeczywiście świadczyło pomoc na rzecz rolnika oraz czy z uwagi na profil gospodarstwa, stopień jego zmechanizowania i liczbę członków rodziny rolnika rzeczywiście zachodziła potrzeba wykonywania pracy w deklarowanym przez wnioskodawcę rozmiarze. Przy wykładni i zastosowaniu art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników istotne jest nie tylko to, czy wnioskodawca ubiegający się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym mógł połączyć naukę z jakąkolwiek pomocą świadczoną na rzecz rolnika, ale czy taką pomoc faktycznie wykonywał i czy w okolicznościach konkretnej sprawy rzeczywiście można uznać ją za "stałą pracę".
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w okolicznościach niniejszej sprawy nie można z całą pewnością uznać, tak jak to przyjął Sąd I instancji, że skarżący w spornym okresie mógł być uznany za domownika w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, bowiem zgromadzony dotychczas materiał dowodowy nie daje pewności, że M. C. wykonywał stałą pracę w gospodarstwie rolnym matki. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ powinien mieć na uwadze, że zgodnie z art. 3 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym należy potwierdzić albo zaświadczeniem urzędu gminy albo zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. Jeżeli dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę nasuwają uzasadnione zastrzeżenia, w tym zeznania świadków są zdaniem organu zbyt lakoniczne i nieprzekonujące, to organ powinien rozważyć potrzebę samodzielnego przesłuchania zawnioskowanych ewentualnie także innych osób, co pozwoli na rzetelną ocenę ich wiarygodności. Poprzestanie wyłącznie na żądaniu od świadków pisemnych informacji jest niedopuszczalne.
W wyniku ponownego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, Świętokrzyski Komendant Wojewódzki Policji w Kielcach rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...] sierpnia 2015 r. odmówił przyznania asp. M. C. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od 20 października 1992 r. do 1 października 1996 r. W uzasadnieniu wskazał, że przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, od którego zależy konkretne, dodatkowe uprawnienie pracownicze, nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się prowadzącym gospodarstwo rolne.
Stała praca polega na systematyczności i co najmniej gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik i tylko wtedy, gdy ma taką możliwość. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że asp. M. C. ukończył w 1996 r. Technikum Mechanizacji Rolnictwa w T. W złożonych wyjaśnieniach policjant wskazał, iż: "gospodarstwo rolne zajmowało około 6,45 ha powierzchni w miejscowości G., B. i J. W większości były to pola orne, a w mniejszej części łąki".
Ponadto dodał: "codziennie wykonywałem prace przy obsłudze bydła i trzody, w skali doby pracowałem różnie średnio 6-7 godzin w zależności od pory roku i sezonu, a w dni wolne od szkoły, wakacje, weekendy, ferie pracowałem średnio 12-14 godzin". Stwierdził również, że szkoła oddalona była od miejsca zamieszkania około 20 km oraz że dojeżdżał do niej środkami komunikacji publicznej (PKP), odległość do stacji wynosiła około 1 km i trasę tę pokonywał pieszo.
Organ wskazał, iż podstawowymi dowodami w niniejszej sprawie są zeznania świadków - C. L. oraz S. M., złożone w Urzędzie Gminy w Czarnej 28 września 2012 r. i potwierdzone przez urzędnika działającego z upoważnienia Wójta Gminy C. Z zeznań tych wynika, że asp. M. C. pracował w gospodarstwie rolnym matki o powierzchni ok. 6 ha. Była to praca stała przy produkcji roślinnej i zwierzęcej, wykonywana od wczesnych godzin porannych (przed pójściem do szkoły), jak również w godzinach popołudniowych, po powrocie ze szkoły, tj. od godz. 14:00 aż do późnych godzin nocnych - do godz. 22:00. W czasie uczęszczania do szkoły wymieniony pracował po 6-7 godzin dziennie, natomiast w czasie wolnym od nauki (weekendy, ferie, wakacje) pracował ok. 12-14 godzin dziennie.
Uzupełniając powyższe zeznania świadek C. L. zeznał, że mieszka w bezpośrednim sąsiedztwie przedmiotowego gospodarstwa. Podał, ze M. C. każdą wolną chwilę - przed i po szkole - przeznaczał na pracę w gospodarstwie. Obaj świadkowie zeznali, że codziennie widzieli zainteresowanego podczas wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym o różnych porach dnia, do późnych godzin wieczornych, a w okresie żniw czasem nawet w nocy. Żaden ze świadków nie wskazał jednak precyzyjnie, ile godzin dziennie poświęcał M. C. na pracę w gospodarstwie rolnym matki. S. M. stwierdził, że nie potrafi udzielić odpowiedzi na to pytanie, ponieważ nie pamięta.
Podczas przesłuchania 17 lipca 2015 r. świadek C. L. stwierdził, że we wnioskowanym przez M. C. okresie sam prowadził własną działalność gospodarczą. Wnioskodawca pracował w gospodarstwie od bardzo młodych lat. Była to praca wykonywana siedem dni w tygodniu, zarówno przed szkołą, jak i po szkole do późnych godzin wieczornych, przy czym w gospodarstwie pracowali również rodzice i rodzeństwo. Jednakże nie potrafił podać ile godzin dziennie zainteresowany pracował w gospodarstwie rolnym matki. Nadto zeznał, iż widział jak M. C. pracował, ponieważ jemu również świadczył usługi kombajnowania i prasowania słomy.
Świadek S. M. podczas przesłuchania 17 lipca 2015 r. zeznał, że we wnioskowanym okresie pracował zawodowo, jest bliskim sąsiadem zainteresowanego, a także, że M. C. w gospodarstwie rolnym pracował od urodzenia i była to praca stała, bowiem pracował od wczesnych godzin rannych praktycznie do nocy. Jednocześnie stwierdził, że w gospodarstwie pracowali również rodzice i rodzeństwo M. C. Świadek podał nadto, że wymieniony nie wykonywał żadnych prac dorywczych, ale jednocześnie świadczył usługi kombajnowania i prasownia słomy oraz pracował przy obrządku zwierząt.
W ocenie organu, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym w szczególności zeznania świadków, nie daje podstaw do uznania, że M. C. we wnioskowanym okresie świadczył "stałą pracę" w gospodarstwie rolnym matki. Wykonywane przez niego czynności, jakkolwiek wymagały poświęcenia określonego czasu, to jednak stanowiły jedynie pomoc świadczoną na rzecz rodziców. Zdaniem organu świadczą o tym: wielkość gospodarstwa rolnego (około 6,45 ha) oraz stopień jego zmechanizowania (wiele specjalistycznych maszyn rolniczych, tj. dwa ciągniki rolnicze Ursus, kultywator, sprężynówka, brony, trzy pługi, rozrzutnik, ładowacz obornika, sadzarka do ziemniaków, kombajn do ziemniaków, opryskiwacz, przetrząsarko-zgrabiarka, kosiarka do trawy, kombajn zbożowy oraz prasa do słomy i siana; ponadto w oborze zainstalowane były automatyczne poidła dla zwierząt), ilość osób pracujących w gospodarstwie (świadkowie zeznali, że w gospodarstwie pracowali rodzice, którzy wykonywali pracę jak wszyscy rolnicy, a także rodzeństwo wymienionego).
Charakter prowadzonych upraw pozwalał na wykonanie niemal wszystkich prac polowych przy użyciu sprzętu mechanicznego. Zastosowanie maszyn w każdej dziedzinie produkcji, w tym w rolnictwie, znacznie skraca czas potrzebny na wykonanie danej pracy, ponadto powoduje zmniejszenie zapotrzebowania na siłę roboczą, gdyż mniej osób może wykonać znacznie więcej pracy w określonym czasie.
Organ zauważył, że we wnioskowanym okresie w ww. gospodarstwie rolnym hodowano 2-3 krowy, ok. 25 sztuk trzody chlewnej, około 15 szt. byków, stado kur, kaczki, króliki. Jednakże z zeznań świadków nie wynika, aby wykonywane przez wymienionego czynności związane z obrządkiem zwierząt można było zakwalifikować jako "stałą pracę". Na podstawie zeznań świadków nie można stwierdzić, że prowadzone gospodarstwo rolne stanowiło wyspecjalizowaną gałąź produkcji rolnej, gdzie powierzchnia użytkowa przekłada się na wynik ekonomiczny osiągany z prowadzonej produkcji. Przeciwnie, charakter wykonywanych w nim prac wskazuje na siedliskowy charakter gospodarstwa prowadzonego na potrzeby własne, stanowiącego uzupełnienie dla dochodów czerpanych z pracy zarobkowej pozarolniczej (ojciec wnioskodawcy pracował do 1991 r. jako Policjant, następnie otrzymywał rentę pracując jednocześnie w gospodarstwie rolnym).
Organ stwierdził, iż praca wymienionego w gospodarstwie nie była niezbędna do jego prawidłowego funkcjonowania, gdyż zgodnie z zeznaniami świadków, świadczył on dodatkowo usługi kombajnowania i prasowania na rzecz innych gospodarzy. Organ zauważył również, że zeznań świadków nie można uznać za przekonujące i wiarygodne w sytuacji, gdy obaj świadkowie we wnioskowanym okresie pracowali zawodowo, co uniemożliwiało im obserwowanie pracy wnioskodawcy w ciągu całych dni. Organ podkreślił, iż zeznania świadków nie powinny budzić najmniejszych wątpliwości co do ich wiarygodności, a przyznanie przedmiotowego uprawnienia nie może opierać się na dowodach niepewnych i domniemanych.
Ponowna analiza zgromadzonego materiału dowodowego nie pozwala zdaniem organu na zaliczenie wnioskowanego okresu jako podstawy do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta. Natomiast sam fakt zamieszkiwania na terenie gospodarstwa rolnego i wykonywania niejednokrotnie wymagających, aczkolwiek naturalnych w warunkach wiejskich obowiązków, nie jest równoznaczny z uznaniem, iż we wskazanym okresie wymieniony pracował w gospodarstwie i praca ta miała charakter stały.
W odwołaniu od ww. rozkazu personalnego M. C. podniósł, że organ dokonał oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego zbyt rygorystycznie. Do odwołania załączył oświadczenie z 18 sierpnia 2015 r., w którym szczegółowo przedstawił swoją sytuację rodzinną we wnioskowanym okresie oraz wymienił prace, które wykonywał w gospodarstwie rolnym.
Rozkazem personalnym z dnia [...] października 2015 r. nr [...] Komendant Główny Policji utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie. W uzasadnieniu podzielił stanowisko organu I instancji. Wskazał, iż w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, w tym w szczególności zeznania świadków, nie można uznać, że do funkcjonowania gospodarstwa rolnego rodziców skarżącego konieczna była "stała praca" świadczona przez kilkunastoletniego wówczas M. C. w rozumieniu art. 6 pkt 2 lit. c) ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Organ II instancji powtórzył argumentację przedstawioną przez organ I instancji.
Nadto wskazał, że przedstawione przez skarżącego zeznania świadków z 28 września 2012 r., uzupełnione 17 lipca 2015 r., stanowiące podstawowy dowód, w oparciu o który można potwierdzić okres pracy policjanta w gospodarstwie rolnym, wydają się być uzgodnione - ich treść jest niemal tożsama, nadal pozostają ogólne i lakoniczne. Zeznania te zawierają również sprzeczności i nie pozwalają przyjąć, że pomoc świadczona przez M. C. we wnioskowanym okresie miała charakter "stałej pracy". Organ zaznaczył, iż utrata wiarygodności przez świadków odnosi się do całości ich zeznań. Skoro świadkowie nie są wiarygodni co do określonych faktów, to okoliczność ta przekłada się na cały okres ujęty w zeznaniach.
Sformułowania użyte przez świadków świadczą bądź o traktowaniu wykonywanych przez skarżącego czynności jako pomocy w gospodarstwie rolnym, bądź o utożsamianiu przez nich stałej pracy w gospodarstwie z pomocą świadczoną przez dzieci na rzecz rodziców - rolników, wykonywaną w ramach rodzinnego podziału obowiązków. Z tego względu nie mogą stanowić podstawy do potwierdzenia "stałej pracy" policjanta w gospodarstwie rolnym.
Zdaniem organu oświadczenie M. C. z dnia 18 sierpnia 2015 r. nie świadczy o stałym charakterze jego pracy w gospodarstwie.
W skardze na powyższy rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie M. C. zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych i w konsekwencji przyjęcie, że jego praca w gospodarstwie rolnym matki świadczona w okresie od 20 października 1992 r. do 1 października 1996 r. w roli domownika nie miała charakteru stałego. W uzasadnieniu skarżący wskazał, iż aby prawidłowo ocenić, czy jego praca była konieczna dla prowadzenia gospodarstwa rolnego należało wziąć pod uwagę - czego organ nie uczynił - warunki, w jakich prowadzone było to gospodarstwo rolne i sytuację jego rodziny.
Oddalając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że organ prawidłowo zastosował się do oceny prawnej zawartej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 lutego 2015 r. o sygn. akt I OSK 1959/13. Prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, w tym dopuścił dowód z przesłuchania świadków przedstawionych przez skarżącego. Świadkowie: C. L. oraz S. M. zostali 17 lipca 2015 r. przesłuchani przez funkcjonariuszy Policji na okoliczność pracy M. C. w gospodarstwie rolnym rodziców we wnioskowanym okresie.
W sprawie organ trafnie powołał rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (t.j. Dz. U. Nr 152, poz. 1732 ze zm.), które w § 4 ust. 1 pkt 5 stanowi, że do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Organ prawidłowo przyjął, że tymi odrębnymi przepisami są art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2013, poz. 1403).
Przepis ten stanowi, że przez domownika rozumie się osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.
W ocenie Sądu I instancji analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w oparciu o powołane wyżej przepisy doprowadziła organ do prawidłowej konkluzji, że brak jest podstaw faktycznych i prawnych do przyznania skarżącemu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym matki od 20 października 1992 r. do 1 października 1996 r. Nie można bowiem uznać, że skarżący świadczył "stałą pracę" w gospodarstwie rolnym w rozumieniu w art. 6 pkt 2 lit. c) ww. ustawy.
Z poczynionych przez organ ustaleń faktycznych wynika, że we wnioskowanym okresie matka skarżącego - L. C. posiadała gospodarstwo rolne o powierzchni 6,45 ha, z czego łąki stanowiły powierzchnię ok. 1 ha. Gospodarstwo miało charakter siedliskowy, niskotowarowy, prowadzone było na potrzeby własne rodziny skarżącego. W gospodarstwie uprawiano zboża, kukurydzę i ziemniaki, hodowano trzodę chlewną (ok. 25 sztuk), byki (ok. 15 sztuk), krowy (2 - 3 sztuki), kury, kaczki i króliki. Gospodarstwo było wysoko zmechanizowane. Przy wykonywaniu pracy wykorzystywano specjalistyczne maszyny.
W gospodarstwie pracowali wszyscy członkowie rodziny skarżącego: ojciec, który od 15 marca 1991 r. pobierał świadczenie emerytalne, matka, sam skarżący oraz jego rodzeństwo, przy czym w 1994 r. dwie starsze siostry skarżącego wyjechały za granicę, co wynika wprost z zeznań świadków. Świadkowie zaznaczyli przy tym, że matka skarżącego wykonywała wszelkie prace ręczne związane z prowadzeniem gospodarstwa, natomiast nie wykonywała prac wymagających prowadzenia ciągnika bądź innych maszyn. Z zeznań świadków wynika, że prace wykonywane przez skarżącego w gospodarstwie rolnym to w przeważającej części sezonowe prace polowe, takie jak orka, siew, bronowanie, sprężynowanie, kombajnowanie, prasowanie słomy, kopanie ziemniaków kombajnem. Świadkowie zeznali, że w czasie żniw skarżący świadczył usługi kombajnowania i prasowania słomy na rzecz innych rolników. Prace te przypadały na okres wakacji szkolnych skarżącego.
W okresie braku prac polowych skarżący zajmował się konserwacją i naprawą maszyn, a także karmił i pielęgnował zwierzęta. Zeznania świadków nie dają jednak podstaw do stwierdzenia, że powyższe czynności, oprócz stałej pracy rodziców skarżącego w gospodarstwie rolnym, wymagały także stałej pracy skarżącego każdego dnia poza sezonem letnim.
Sąd I instancji ocenił, że świadkowie w zeznaniach złożonych 17 lipca 2015 r. nie odnieśli się precyzyjnie do kwestii wymiaru czasu pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym, jedynie ogólnie wskazali, że skarżący "pracował tyle, ile wymagała potrzeba", "zarówno przed szkołą jak i po szkole". Sąd zgodził się ze stanowiskiem organu, że w świetle zeznań świadków brak jest podstaw do uznania, że skarżący wykonywał w gospodarstwie rolnym rodziców pracę o charakterze stałym. Skarżący realizował określone obowiązki w gospodarstwie, jednak nie przekraczały one wymiaru doraźnej pomocy świadczonej przez dzieci na rzecz rodziców prowadzących gospodarstwo rolne. Intensyfikacja tej pomocy następowała zwłaszcza w czasie żniw, przy czym skarżący w tym okresie wykonywał określone prace również na rzecz innych rolników.
Nie można tym samym stwierdzić, że czynności, które wykonywał, były niezbędne dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego przez cały rok. Jego pomoc koncentrowała się głównie w okresie prac polowych, a więc - jak zasadnie przyjął organ - miała charakter sezonowy.
Sąd I instancji przyznał rację organowi, że zeznania świadków budzą uzasadnione wątpliwości co do ich wiarygodności. Zeznania świadków z 28 września 2012 r., złożone przez skarżącego do akt sprawy wraz z raportem z 26 października 2012 r. o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym, są niemal jednobrzmiące w swej treści, a także ogólnikowe, niepozwalające na poczynienie ustaleń w zakresie wskazanym przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 19 lutego 2015 r. Z kolei zeznania złożone do protokołów przesłuchania 17 lipca 2015 r. wskazują na pewne nowe elementy, które mogą poddawać w wątpliwość złożone oświadczenia. Z ich treści wynika bowiem, że świadek C. L. we wnioskowanym okresie prowadził działalność gospodarczą - firmę kamieniarską, zaś świadek S. M. pracował zawodowo poza rolnictwem. Mimo to świadkowie podali, że codziennie widywali skarżącego podczas wykonywania prac w gospodarstwie rolnym rodziców, zarówno przed wyjściem do szkoły, jak i po powrocie do domu.
Nadto z ich zeznań wynika, że błędnie utożsamiają obserwowaną przez nich doraźną pomoc skarżącego w wykonywaniu typowych obowiązków domowych zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym w rozumieniu art. 6 pkt 2 lit. c) ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Potwierdza to dodatkowo oświadczenie świadka C. L., iż jego dzieci również "pracowały" w gospodarstwie rolnym w czasie wolnym od szkoły, jeśli zachodziła taka potrzeba.
Wojewódzki Sąd podkreślił, że w świetle art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, zeznania świadków przedstawione w sprawie dotyczącej przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta z tytułu wysługi powinny być na tyle wiarygodne, aby można je było potraktować jako równoważne w zakresie wartości dowodowej z informacjami zawartymi w świadectwach służby czy świadectwach pracy, które co do zasady stanowią podstawowy dowód w takim postępowaniu. Zeznania świadków - w przypadku nieposiadania przez właściwy urząd gminy dokumentów uzasadniających wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym (art. 3 ust. 1 ww. ustawy), stanowią podstawowe i obligatoryjne dowody w sprawie. Jako takie nie powinny zatem budzić wątpliwości co do ich wiarygodności i stwierdzonych faktów.
Zasadnicze ustalenia muszą być bowiem udokumentowane zeznaniami świadków. Niedopuszczalne jest natomiast zastępowanie zeznań świadków oświadczeniem samego wnioskodawcy, czego w istocie domaga się skarżący w niniejszej sprawie. Pozostawałoby to w sprzeczności w treścią powołanych wyżej przepisów. Oświadczenie takie może ewentualnie służyć doprecyzowaniu zeznań świadków, czy wyjaśnieniu pewnych wątpliwości, nie zaś dokonywaniu przez organ ustaleń i formułowaniu ocen, które nie znajdują potwierdzenia w pozostałym zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, w tym w treści zeznań świadków.
Sąd uznał za nieuzasadniony zarzut skargi, iż ustalenia faktyczne w sprawie zostały dokonane przez organ z pominięciem opisu wykonywanych przez skarżącego codziennych czynności zgodnie z oświadczeniem z dnia 18 sierpnia 2015 r. Nadto organ odwoławczy, odnosząc się do ww. oświadczenia, wskazał, iż w sytuacji, gdy zasadnicze prace w gospodarstwie rolnym z udziałem skarżącego były wykonywane w czasie wakacji (żniwa, sianokosy), ferii, a także w soboty i w niedziele, to brak było podstaw do uznania, że skarżący we wnioskowanym okresie świadczył "stałą pracę" w gospodarstwie rolnym w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Sąd wskazał, że nieuzasadnione są również pozostałe zarzuty skargi i zaznaczył, iż zakres postępowania wyjaśniającego w kontekście "stałej pracy" skarżącego określił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 19 lutego 2015 r., podkreślając przy tym wartość dowodową zeznań świadków. W ocenie Wojewódzkiego Sądu, organ wytyczne te zrealizował, zaś żądania skargi dotyczące w istocie badania sytuacji materialnej rodziny skarżącego we wnioskowanym okresie wykraczają poza przedmiot postępowania.
Sąd nie zgodził się również ze skarżącym, że przesłuchanie świadków zostało przeprowadzone nieprawidłowo, a treść zeznań została niedokładnie i nierzetelnie odzwierciedlona w protokole. Przesłuchanie świadków zostało przeprowadzone przez organ przy uwzględnieniu stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego w ramach pomocy prawnej 17 lipca 2015 r. Z przesłuchania sporządzono protokoły, które zostały osobiście przeczytane i podpisane przez świadków. Stanowisko skarżącego, iż świadkowie "zostali złapani na szczegółach" potwierdza jedynie to, że skarżący kwestionuje wydaną przez organ decyzję, nie podnosząc jednak skutecznych argumentów merytorycznych przeciwko podjętemu rozstrzygnięciu.
Wojewódzki Sąd nie przyznał racji skarżącemu, wskazując, że nie nabył on prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat "z mocy ustawy" w związku z faktem świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym od 16 roku życia. Skarżący winien wykazać, w oparciu o ściśle określone dowody, że jako domownik wykonywał we wnioskowanym okresie w gospodarstwie rolnym rodziców pracę o stałym charakterze - zgodnie z definicją zawartą w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. W ocenie Sądu I instancji zaskarżona decyzja nie narusza prawa, zaś zarzuty skargi nie zasługują na uwzględnienie, dlatego. Mając powyższe na uwadze Sąd ten na podstawie art. 151 w zw. z art. 153 i art. 170 p.p.s.a. skargę oddalił.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł M. C., reprezentowany przez adwokata, domagając się uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznania sprawy poprzez uchylenie rozkazu personalnego Komendanta Głównego Policji nr [...] z dnia [...] października 2015 r. i poprzedzającego go rozkazu personalnego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Kielcach nr [...] z dnia [...] sierpnia 2015 r., ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Skarżący wniósł także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kwoty 34 zł z tytułu opłaty skarbowej od udzielonych pełnomocnictw. Wyrokowi zarzucił naruszenie:
- 1. przepisów prawa materialnego, to jest przepisu § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, przepisu art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz przepisu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników poprzez dokonanie błędnej wykładni pojęcia "stałej pracy w gospodarstwie rolnym"' i w konsekwencji niewłaściwe uznanie, że realizowane przez skarżącego obowiązki nie przekraczały wymiaru doraźnej pomocy świadczonej przez dzieci na rzecz rodziców oraz miały charakter wyłącznie sezonowy;
- 2. przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy poprzez naruszenie przepisu art. 151 p.p.s.a. i oddalenie skargi, która powinna być uwzględniona w oparciu o przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. wobec naruszenia przez organy administracyjne przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. W konsekwencji powyższego Sąd I instancji nieprawidłowo przeprowadził kontrolę legalności zaskarżonego rozkazu uznając, że organ dokonał rzetelnej i kompetentnej oceny materiału dowodowego w sytuacji, w której organ nie dokonał czynności koniecznych do wszechstronnego rozpoznania sprawy, a kryteria oceny wiarygodności dopuszczonych dowodów były jednostronne i oczywiście błędne.
W uzasadnieniu rozwinął ww. zarzuty skargi kasacyjnej oraz zakwestionował dokonaną przez organ i zaakceptowaną przez Sąd I instancji ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego w kontekście przepisów stanowiących podstawę materialnoprawną rozstrzygnięcia sprawy, co do której podniósł zarzut błędnej wykładni.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie kosztów postępowania sądowego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1302), dalej "p.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod uwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W przedmiotowej sprawie nie zachodzą przesłanki nieważności postępowania określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny kontroluje więc zgodność zaskarżonego orzeczenia z prawem materialnym i procesowym w granicach skargi kasacyjnej.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do podniesionego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia wskazanych w niej przepisów prawa materialnego wskazać należy, że wykładni pojęcia "stałej pracy w gospodarstwie rolnym", o jakiej mowa w art. 6 pkt 2 litera c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (j.t. Dz. U. z 2015 r., poz. 704) dokonał już Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 19 lutego 2015 r. sygn. akt I OSK 1959/13, oddalając skargę kasacyjną Świętokrzyskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Kielcach od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 29 maja 2013 r. sygn. akt II SA/Ke 280/13 w sprawie ze skargi M. C. na decyzję Świętokrzyskiego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Kielcach z dnia [...] lutego 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym.
W wyroku tym Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że przepis art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310), przewidując zaliczanie okresu pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat, odwołuje się do pojęcia domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. W dacie rozstrzygania sprawy, jak i w okresie, którego zaliczenia do wysługi lat domagał się M. C., przepisami o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin były przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Pojęcie "domownika" zdefiniowane zostało w art. 6 pkt 2 ww. ustawy, zgodnie z którym ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku należy przez to rozumieć osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.
Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym co do zasady nie wyklucza innych form aktywności domownika. Obowiązujące przepisy nie przewidują wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne czy główne źródło utrzymania domownika, ani nie warunkują możliwości zaliczenia do wysługi lat dla celów pracowniczych okresów pracy wykonywanej tylko we wskazanym przez organy rozmiarze. Samo kształcenie w dziennej, wieczorowej czy zaocznej szkole ponadpodstawowej nie wyklucza jeszcze możliwości zakwalifikowania pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym jako stałej. O świadczeniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym nie może być mowy jedynie wówczas, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole znajdującej się w znacznej odległości od miejsca zamieszkania wnioskodawcy, co nie pozwala na codzienny powrót do domu i wiąże się z koniecznością zamieszkania na przykład w internacie lub akademiku.
W tej sytuacji sam fakt łączenia nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym nie może stanowić przeszkody do zaliczenia okresu wykonywania takiej pracy do stażu pracowniczego o ile zostanie wykazane, że stała praca w gospodarstwie faktycznie była wykonywana.
W ww. wyroku Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że pracy domownika nie można oceniać taką samą miarą jak w przypadku rolnika. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek. Ma on jedynie pomagać rolnikowi, wykonując wskazane przez niego prace związane z prawidłowym funkcjonowaniem gospodarstwa rolnego. Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia "stałej pracy". Charakter pomocy świadczonej rolnikowi przez bliską mu osobę należy zatem analizować indywidualnie, a tym samym na tle okoliczności konkretnej sprawy oceniać, czy pomoc taką można uznać za "stałą pracę" w celu uzyskania określonych uprawnień pracowniczych. Dla uznania, że praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie wystarczy ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała jakiekolwiek zabiegi agrotechniczne związane z prowadzoną produkcją rolną, realizując w ten sposób dyspozycje rolnika prowadzącego dane gospodarstwo rolne.
Naczelny Sąd Administracyjny zaznaczył, że nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika i przyjmowania, że każde, nawet drobne prace wykonywane przez te osoby w gospodarstwie rolnym w czasie wolnym od nauki czy innych zajęć zawodowych, należy bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu. Podkreślił, że o stałej pracy można mówić tylko wtedy, gdy pomoc na rzecz rolnika była (lub mogła być) świadczona w rozmiarach istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa. Doraźna pomoc, zwyczajowo świadczona przez członków rodziny rolnika, nie stanowi stałej pracy w gospodarstwie rolnym wpływającej na wysokość wysługi lat ustalanej dla celów pracowniczych. Wskazał, że dokonując oceny czy w danej sprawie osoba bliska rolnika rzeczywiście wykonywała stałą pracę w gospodarstwie rolnym, należy przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie oraz ustalić, jakie konkretnie czynności wykonywał wnioskodawca, czy pomoc ta świadczona była w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak, to czy była wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok, czy jedynie sezonowo, a także jaki był charakter gospodarstwa i ile osób rzeczywiście świadczyło pomoc na rzecz rolnika oraz czy z uwagi na profil gospodarstwa, stopień jego zmechanizowania i liczbę członków rodziny rolnika rzeczywiście zachodziła potrzeba wykonywania pracy w deklarowanym przez wnioskodawcę rozmiarze.
Podkreślił także, że przy wykładni i zastosowaniu art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników istotne jest nie tylko to, czy wnioskodawca ubiegający się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym mógł połączyć naukę z jakąkolwiek pomocą świadczoną na rzecz rolnika, ale czy taką pomoc faktycznie wykonywał i czy w okolicznościach konkretnej sprawy rzeczywiście można uznać ją za "stałą pracę". Powyższa wykładnia art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników wiąże zarówno Sąd rozstrzygający sprawę jak i organ administracji rozpatrujący ją ponownie (art. 190 p.p.s.a.).
W ocenie rozpatrującego wówczas sprawę Naczelnego Sądu Administracyjnego materiał dowodowy zgromadzony przez organ na datę rozstrzygania sprawy nie dawał podstaw do przyjęcia z całą pewnością, że skarżący w spornym okresie mógł być uznany za domownika w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, to jest, że wykonywał stałą pracę w gospodarstwie rolnym matki.
Rozpatrując ponownie sprawę organy ją rozpatrujące uzupełniły postępowanie dowodowe w sprawie i przeprowadziły dowód z zeznań świadków C. L. i S. M., jak również z dodatkowych wyjaśnień skarżącego na okoliczność, jaki był charakter gospodarstwa rolnego jego matki, ile osób w nim pracowało w przedmiotowym zakresie oraz jakie prace i w jakim wymiarze w tym gospodarstwie wykonywał skarżący w okresie całego roku kalendarzowego. Organy odmówiły jednak wiary zeznaniom przesłuchanych w sprawie świadków oraz oświadczeniom samego skarżącego co do zakresu wykonywanych przez niego prac i uznały, że nie można uznać, by praca wykonywana przez skarżącego w przedmiotowym okresie w gospodarstwie rolnym jego matki miała charakter stały. Sąd I instancji ocenę tę w zaskarżonym wyroku podzielił.
Odnosząc się do podniesionego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia wskazanych w niej przepisów postępowania uznać należy, że zarzut ten jest uzasadniony. Trafnie podnosi skarżący kasacyjnie, że rozpoznając sprawę organy nie wyjaśniły i nie ustaliły okoliczności istotnych z punktu widzenia podstawy materialnoprawnej rozstrzygnięcia sprawy, a Sąd I instancji rozpatrując sprawę z naruszeniem art. 151 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. powyższe uchybienie zaakceptował oddalając skargę. Ustalono bowiem w sprawie jaki był charakter gospodarstwa rolnego matki skarżącego, w jakim stopniu było zmechanizowane oraz jakie czynności w gospodarstwie tym wykonywał skarżący kasacyjnie oraz, że w gospodarstwie pracowali także rodzice skarżącego i jego rodzeństwo. Uznając, że pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym nie można zakwalifikować jako pracy stałej, nie wyjaśniono i nie ustalono jakie prace w gospodarstwie wykonywał ojciec skarżącego, który – co wynika z niekwestionowanych okoliczności sprawy – od 1991 r. pozostawał na rencie, a tym samym jaki był w spornym okresie stan zdrowia ojca skarżącego i czy w związku z tym mógł on wykonywać i wykonywał wszystkie prace w gospodarstwie; jakie prace wykonywała matka skarżącego, jakie i będące w jakim wieku rodzeństwo skarżącego mieszkało na gospodarstwie w przedmiotowym okresie, czym się zajmowało oraz w związku z tym, jakie prace mogły być i były przez nie wykonywane.
W sprawie ustalono, że gospodarstwo rolne matki skarżącego było wysoce zmechanizowane z czego wywiedziono, że prace w tym gospodarstwie można było wykonać w znacznie krótszym czasie i przy zaangażowaniu mniejszej liczby osób, jednak nie wyjaśniono i nie ustalono, kto obsługiwał znajdujące się w gospodarstwie rolnym maszyny rolnicze i kto przy ich pomocy wykonywał prace polowe. Nie przesłuchano na powyższe okoliczności członków rodziny skarżącego, którzy posiadają najlepszą wiedzę na ten temat i nie ocenił ich zeznań pod względem wiarygodności, z uwzględnieniem treści zeznań świadków przesłuchanych w sprawie – C. L. i S. M. Dokonując oceny zeznań świadków i oświadczenia skarżącego w zakresie rodzaju i rozmiaru prac wykonywanych przez skarżącego w gospodarstwie rolnym jego matki, organy nie uwzględniły charakteru gospodarstwa rolnego, w tym prac jakie w gospodarstwie tym należało wykonywać w okresie całego roku, jak zakres prac wykonywanych przez skarżącego miał się do zakresu prac wykonywanych przez innych członków jego rodziny, a zatem, czy prace wykonywane przez skarżącego miały charakter istotny oraz jaki był ich zakres, a zatem czy pomoc świadczona przez skarżącego na rzecz rolnika, czyli jego matki, była świadczona w rozmiarach istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, na co zwrócił uwagę Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 19 lutego 2015 r. sygn. akt I OSK 1959/13.
Takiej oceny zabrakło w niniejszej sprawie, w związku z czym zasadnie skarżący kasacyjnie podnosi, że wnioski, jakie organy wyciągnęły z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie co do charakteru pracy wykonywanej przez skarżącego w gospodarstwie rolnym jego matki, są przedwczesne.
W świetle powyższego za zasadny uznać należało podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia wskazanych przepisów postępowania. Powyższe naruszenie uzasadniało uchylenie na podstawie art. 188 p.p.s.a. zaskarżonego wyroku i na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 193 p.p.s.a. uchylenie wydanych w sprawie rozkazów personalnych.
Rozpoznając ponownie sprawę organy winny wyjaśnić sprawę we wskazanym wyżej zakresie, poczynić właściwe ustalenia i ocenić w świetle przytoczonej wyżej wykładni przepisów prawa materialnego będącego podstawą rozstrzygnięcia sprawy, dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie sygn. akt I OSK 1959/13 czy praca wykonywana przez skarżącego kasacyjnie w przedmiotowym okresie miała charakter stały.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 p.p.s.a.