Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 24 października 2006r sygn. akt III Sa /Kr 1000/05 oddalił skargę B. P. na orzeczenie [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. w przedmiocie wydalenia ze służby. Wyrok został wydany w następujących okolicznościach sprawy.
Komendant Miejski Policji w K. orzeczeniem z dnia [...] nr [...], wydanym na podstawie art.135j ust.1 pkt.3 oraz art.134 pkt.6 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r o Policji (Dz.U. z 2002r, Nr 7, poz.58 z póź. zm.), wymierzył st. aspirantowi B. P., kierownikowi Ogniwa [...] i Sekcji [...] Komisariatu Policji [...] w K., karę dyscyplinarną wydalenia ze służby w Policji, uznając go winnym tego, że:
- w nocy z [...] na [...] marca 2005r w K., działając wspólnie i porozumieniu z innym funkcjonariuszem Policji, w czasie służby patrolowej przyjął obietnicę korzyści majątkowej w kwocie 500 zł w zamian za odstąpienie od czynności służbowej w związku z zaistniałym występkiem z art.178a § 1 kk, czym naruszył art.132 ust.2 pkt.3 ustawy o Policji,
- w tym samym miejscu i czasie zaniechał udokumentowania w prowadzonym notatniku służbowym faktu podjęcia interwencji własnej wobec kierowcy samochodu D. L. nr rej. [...], czym naruszył art.132 ust.3 pkt.2 ustawy o Policji w zw. § 22 ust.3 zarządzenia nr 494 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 maja 2004r w sprawie metod i form wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową,
- w tym samym miejscu i czasie, działając wspólnie z innym funkcjonariuszem Policji, po podjęciu własnej interwencji wobec kierującego powyższym samochodem, zaniechał sprawdzenia tego kierowcy i pojazdu w policyjnych zbiorach informacji, czym naruszył art.132 ust.3 pkt.2 ustawy o Policji w zw. z § 59 załącznika nr 4 do zarządzenia nr 6 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 maja 2002r w sprawie uzyskiwania, przetwarzania i wykorzystywania przez Policję informacji oraz sposobów zakładania i prowadzenia zbiorów tych informacji.
[...] Komendant Wojewódzki Policji, po rozpatrzeniu odwołania B. P., orzeczeniem z dnia [...] nr [...] powyższe orzeczenie utrzymał w mocy. W uzasadnieniu wskazał, że z poczynionych w sprawie ustaleń wynika, że st. aspirant B. P. w dniu [...] marca 2005 r. o godz.18.00 razem z drugim funkcjonariuszem R. Ś. rozpoczął służbę w zmechanizowanym patrolu na terenie działania Komisariatu Policji [...] w K.. Służbę tę pełnił jako kierowca oznakowanego radiowozu marki [...] nr boczny [...]. Około 23.00 na ul. [...] obwiniony zatrzymał do kontroli drogowej D. Ś., kierującego samochodem marki [...] nr rej. [...]. B. P. najpierw zwrócił się do kierowcy o okazanie dokumentów. Gdy D. Ś. przyznał się do faktu prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu i prosił o załagodzenie sprawy, obwiniony skierował zatrzymanego do partnera R. Ś.. Dysponent ten zażądał od D. Ś. za " takie załatwienie sprawy" 500 zł. Ponieważ kierowca posiadał tylko 200 zł, zaoferował pobranie pieniędzy z bankomatu i przekazanie całej żądanej kwoty w późniejszym terminie. Miało to nastąpić, zgodnie z propozycją R. Ś. o północy przy "[...]" na ul. [...]. O powyższym zdarzeniu o D. Ś. od razu powiadomił dyżurnego Komisariatu Policji [...] w K.. Następnie razem z wyznaczonymi funkcjonariuszami Policji udał się na umówione miejsce przekazania pieniędzy. Tam D. Ś. wskazał B. P. i R. Ś. jako tych policjantów, którzy zażądali od niego 500 zł za odstąpienie od czynności służbowych. Zeznania D. Ś. są spójne i logiczne. Korelują one z zeznaniami innych policjantów, którym kierowca zrelacjonował przebieg zdarzenia i w obecności których rozpoznał obwinionego oraz jego partnera. Nie ma jakichkolwiek podstaw do uznania, że D. Ś. fałszywie przedstawiał przebieg zdarzenia, skoro jednocześnie sam siebie narażał na ujemne konsekwencje ujawnionego faktu prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Zeznania kierowcy potwierdza również dowód z notatnika służbowego obwinionego, w którym nie ma adnotacji o podjętej interwencji, oraz ustalenia poczynione przez Sekcję Łączności i Informatyki KMP w K., z których wynika, że policjant nie dokonywał sprawdzenia zatrzymanego kierowcy w policyjnej bazie informacyjnej. Odnosząc się natomiast, do zastrzeżeń obwinionego dotyczących systemu nawigacji satelitarnej GPS, należy stwierdzić, że system ten wspomaga pracę służb dyżurnych w ramach Stanowiska Wspomagania Dowodzenia oraz służy ogólnej orientacji lokalizacji radiowozów przemieszczających się w terenie. System ten nie pozwala natomiast na szczegółowe umiejscowienie pozycji określonych pojazdów. Istotą sprawy jest wykazanie przez wspomniany system, że obwiniony wraz partnerem przebywali w rejonie przedmiotowego zdarzenia. Ponowne weryfikowanie danych z systemu nawigacji GPS jest zatem bezpodstawne. Istotne znaczenie w sprawie-chociaż nieprzesądzające jeszcze o winie obwinionego- ma również to, że B. P. w czasie przesłuchania w charakterze podejrzanego w równolegle toczącym się postępowaniu karnym oraz podczas pierwszego przesłuchania w postępowaniu dyscyplinarnym przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Ponadto w ramach postępowania odwoławczego uzupełniono materiał dowodowy o opinię biegłego Sądu Okręgowego w K. z zakresu daktyloskopii kryminalistycznej, która wykazała, że ślady linii papilarnych zdjętych po przedmiotowym zdarzeniu z dokumentów D. Ś. odpowiadają odbitkom opuszek palców wielkich prawej i lewej ręki B. P.. W świetle całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego zarzuty podnoszone w odwołaniu przez obwinionego są niezasadne, a jego wina nie może budzić wątpliwości. Przy wymierzaniu kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby Komendant Miejski Policji uwzględnił rażące naruszenie przez policjanta obowiązków służbowych oraz jego działanie z chęci zysku, a zatem z niskich pobudek. Takie postępowanie zasługuje na szczególne potępienie. Negatywnie wpływa też na innych policjantów oraz ujemnie rzutuje na wizerunek całej Policji- formacji powołanej do utrzymania bezpieczeństwa i porządku publicznego. W tej sytuacji należy podzielić stanowisko organu I instancji, że dotychczasowa niekaralność i nienaganny przebieg służby, nie mogły mieć wpływu na rodzaj wymierzonej obwinionemu kary dyscyplinarnej.
Orzeczenie [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. B. P. zaskarżył do WSA w Krakowie, zarzucając naruszenie art.7, art.77 § 1 i art.107§ 3 kpa poprzez brak dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, błędne zinterpretowanie zgromadzonego materiału dowodowego, nieprzeprowadzenie zgłoszonych przez skarżącego dowodów oraz brak właściwego uzasadnienia zajętego w tej kwestii stanowiska. W uzasadnieniu skargi B. P. potwierdził, że on i R. Ś. w czasie przesłuchania przez prokuratora przyznali się do winy. Było to jednak spowodowane jedynie chęcią uniknięcia tymczasowego aresztowania. Taki cel osiągnął, gdyż prokurator zastosował wobec niego nieizolacyjny środek zapobiegawczy. Wówczas, kiedy dwie godziny po opuszczeniu prokuratury był przesłuchiwany w postępowaniu dyscyplinarnym, zaprzeczył już, aby popełnił zarzucane mu czyny. Skarżący zarzucił ponadto, że [...] Komendant Wojewódzki Policji bezpodstawnie uznał, że system GPS nie pozwala na szczegółowe zlokalizowanie pojazdu. Tymczasem system ten wysyła co 15 sekund sygnał elektroniczny pozwalający na umiejscowienie pojazdu nie tylko co do określonej ulicy miasta ale także numeru posesji koło której radiowóz się znajduje. System ten jest dowodem obiektywnym. Nie pozwala na żadne odstępstwa interpretacyjne. Z zapisów urządzenia wynika zaś, że funkcjonariusze zatrzymali się przy ul. [...] a nie na ulicy [...], jak twierdzi D. Ś., co w bardzo istotny sposób podważa wiarygodność jego zeznań.
W odpowiedzi na skargę, [...] Komendant Wojewódzki wniósł o jej oddalenie, powołując się na dotychczasowe ustalenia faktyczne i prawne. Podkreślił między innymi, że B. P. i R. Ś. twierdzili, że D. Ś. wskazywali jedynie drogę do domu, natomiast kategorycznie zaprzeczyli, aby podejmowali w stosunku do niego jakąkolwiek interwencję. Takie twierdzenia są sprzeczne między innymi z opinią daktyloskopijną, z której jednoznacznie wynika, że na dokumentach kierowcy ujawniono ślady linii papilarnych obu obwinionych. Organ stwierdził także, wskazania GPS mogą istotnie świadczyć o braku precyzji świadka w określeniu czasu poszczególnych etapów z dokładnością co do minuty, jak i co do miejsca zdarzenia. Nie mogą jednak w ogóle podważać spójności i logiki zeznań kierowcy. Ulica [...] jest przedłużeniem ul. [...], co może tłumaczyć ewentualne rozbieżności w tym zakresie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w uzasadnieniu powołanego wyroku stwierdził, że organy obu instancji miały pełne prawo przyjąć, że B. P. dopuścił się zarzucanych mu czynów. Skarżący w Prokuraturze potwierdził fakt popełnienia przestępstwa przewidzianego w art.228 § 3 kk, a podane później powody odwołania przyznania się do winy są co najmniej niewiarygodne. Nie sposób przyjąć, że funkcjonariusz Policji świadomie wprowadza w błąd organy ścigania i przyznaje się do popełnienia poważnego przestępstwa w obawie przed aresztowaniem, a chwilę potem odwołuje to przyznanie się, bo z niewiadomych przyczyn już nie obawia tego aresztowania. Niezależnie od tego organy zasadnie podniosły, że przyznanie się do winy nie jest jedynym dowodem w sprawie. Takimi dowodami są zaznania D. Ś., który zgłosił wymuszenie od niego korzyści majątkowej, jak i zeznania funkcjonariuszy, którzy przyjmowali od kierowcy zgłoszenie oraz brali udział w zasadzce mającej na celu ujęcie skarżącego. Istotne znaczenie mają też pozostałe dowody i dokumenty przeprowadzone w postępowaniu dyscyplinarnym oraz przeprowadzone w postępowaniu karnym, ale dołączone do akt sprawy dyscyplinarnej. W odpowiedzi na skargę, zasadnie ponadto stwierdzono, ze brak precyzyjnego wskazania przez D. Ś. miejsca i czasu zdarzenia, nie przekreśla jeszcze spójności i logiki zeznań kierowcy, skoro rozbieżności w tym zakresie nie są duże i wskazują na konkretny rejon zdarzenia, tj. ul. [...], jaką podawał sam obwiniony, i jej przedłużenie -ul. [...] wskazywaną przez D. Ś., jako tę ulicę, którą jechał w stronę ronda [...], jak również na konkretny czas zdarzenia- godz..23.00, na jaką wskazywał B. P., a około godz.23.25, na którą wskazywał świadek D. Ś. Z notatki służbowej sporządzonej za pomocą aplikacji I`Traker SWD KMP w K. wynika, że radiowóz [...], którym poruszali się funkcjonariusze R. Ś. i B. P., przebywał na ul. [...] w godz.22.41.30- do 22.50.29, mając w tym czasie postój przy pętli tramwajowej przy ul. [...], a od 22.50.29 do 23.13.47 na ul. [...], mając w tym czasie kilkunastominutowy postój od 22.57.41 do 23.10.43 na wysokości ulicy [...], a więc w zgodzie z planem miasta K.- w bliskości ul. [...]. Okoliczności te, zdaniem Sądu, świadczą wyłącznie o wiarygodności zeznań świadka D. Ś., a tym samym wskazują na trafność ustaleń i wniosków organów dyscyplinarnych obu instancji. W tej sytuacji przeprowadzenie wnioskowanych przez skarżącego dowodów istotnie mijało się z celem postępowania- wszystkie istotne okoliczności sprawy zostały wyjaśnione, a wnioskowane dowody miały być przeprowadzone na okoliczności już wyjaśnione, albo na okoliczności niemające znaczenia w sprawie, jak np. okoliczności przyjazdu na miejsce wskazane przez świadka, jako miejsca, w którym miała być przekazana łapówka, tylko że około 30 minut po czasie, na który wskazywał świadek jako czas umówiony. Okoliczności te organy zasadnie uznały za nieistotne dla sprawy, skoro ważne było to, że funkcjonariusze wskazywani przez D. Ś. przyjechali na podane przez niego miejsce, gdzie miała być wręczona łapówka. Trafne są zatem ustalenia organów dotyczące winy skarżącego w zakresie czynu opisanego w pkt.1 orzeczenia dyscyplinarnego. Konsekwencją takich ustaleń jest przyjęcie winy skarżącego za czyny opisane w pkt. 2 i 3. Czyny te polegały na braku konkretnych działań funkcjonariusza Policji i były wynikiem chęci ukrycia czynu opisanego w pkt.1. Faktu braku powyższych działań skarżący zresztą nie zaprzeczał, a jedynie twierdził, ze nie były one potrzebne z uwagi na niedokonanie czynu przewidzianego w pkt.1.W tej sytuacji wobec dowodów winy w zakresie popełnienia zarzuconych skarżącemu czynów, kara wydalenia ze służby była jedyną, która mogła być mu wymierzona. Takie czyny negatywnie rzutują na wizerunek Policji, godzą w dobro służby oraz podstawowe zasady państw prawa.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł B. P., reprezentowany przez adwokata-pełnomocnika z wyboru, domagając się uchylenia tego orzeczenia w całości i przekazania sprawy WSA w Krakowie do ponownego rozpoznania oraz zasądzenia kosztów postępowania według norm przepisanych. Sądowi I instancji "na podstawie art.174 w zw. z art.173 § 1 " ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi(Dz.U. Nr 153,poz. 1270- dalej P.p.s.a.), zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj. uchybienie art.141 § 4 P.p.s.a. poprzez nienależyte odniesienie się do zarzutów skargi, a w konsekwencji nierozpoznanie istoty sprawy, to jest okoliczności faktycznych dotyczących omawianego zdarzenia. Zdaniem skarżącego sąd niezasadnie przede wszystkim podzielił stanowisko organów, że odwołanie przyznania się przez skarżącego do winy było niewiarygodne. Tymczasem skarżący wskazał na realne zagrożenie zastosowania wobec niego aresztu tymczasowego. Tylko przyznanie się do winy pozwoliło mu uniknąć tego środka, co miało dla niego istotne znaczenie, gdyż był jedyną osobą pracującą w rodzinie. Później mógł odwołać wcześniejsze przyznanie się do winy, gdyż na ogół nie zdarza się by na podstawie tych samych przesłanek organy najpierw odstępowały od aresztu a potem go stosowały.
Autor skargi kasacyjnej stwierdził ponadto, że podstawą orzeczeń dyscyplinarnych były zeznania D. Ś.. Świadek ten 4-krotnie był przesłuchiwany, za każdym razem podając inny rejon zdarzenia żaden z tych rejonów nie zgadał się z elektronicznymi danymi zapisu GPS, jak i wyjaśnieniami obwinionych. Z tej przyczyny nie można było przyjąć, że świadek ten jest wiarygodny. Niezbędne było zaś przeprowadzeń wnioskowanych przez skarżącego dowodów. Nieuwzględnienie tych wniosków wskazywać może, że [...] Komendant Wojewódzki, a w ślad za nim WSA w Krakowie, zbyt szybko podjął przeświadczenie o winie skarżącego a w konsekwencji także o prawidłowości decyzji "zwalniającej go ze służby w Policji".
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionej podstawy.
Zgodnie z art.183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania. W powyższym środku odwoławczym należy zatem wskazać wszystkie normy prawne, którym miał uchybić Sąd I instancji. NSA nie jest natomiast uprawniony do jakiegokolwiek uzupełniania czy korygowania rozpatrywanej skargi kasacyjnej. W konsekwencji nie może oceniać kwestionowanego wyroku pod kątem przepisów, których naruszenia nie wytknął sam kasator. W niniejszej sprawie nie zachodzą przesłanki nieważności postępowania enumeratywnie wymienione w art.183 § 2 P.p.s.a. Z tego względu kontrola zaskarżonego orzeczenia musiała być ograniczona wyłącznie do podstawy wskazanej przez stronę skarżącą.
Skarga kasacyjna może opierać się na następujących podstawach:
- naruszeniu prawa materialnego przez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art.174 pkt.1 P.p.s.a.),
- naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik spraw (art.174 pkt.2 P.p.s.a.)
W rozpatrywanej sprawie kasator powołał tylko ogólnie art.174 P.p.s.a., z treści skargi kasacyjnej wynika jednak, że została ona oparta na podstawie przewidzianej w pkt.2 powołanego artykułu. Zarzut naruszenia przepisów postępowania ograniczono przy tym wyłącznie do jednego przepisu, tj. art.141 § 4 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W związku z tym zauważyć przede wszystkim należy, że naruszenie przepisów postępowania może być podstawą skargi kasacyjnej, jeżeli uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Regułą jest, że uchybienia w zakresie niespełnienia warunków, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie wyroku, nie mają wpływu na treść samego rozstrzygnięcia. Uzasadnienie sporządza się bowiem po wydaniu i ogłoszeniu wyroku, kiedy to wynik sprawy jest już ustalony.
Ponadto art.141 § 4 P.p.s.a. stanowi, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Uzasadnienie zaskarżonego przez B. P. wyroku wszystkie powyższe elementy zawiera. Przedstawiony w nim został bowiem stan faktyczny sprawy wraz ze stanowiskami zajmowanymi przez strony oraz wskazano podstawę prawną oddalenia skargi. Sąd wyjaśnił ponadto motywy podjętego rozstrzygnięcia, ustosunkowując się do twierdzeń i zarzutów strony skarżącej oraz odnosząc się do innych kwestii istotnych dla oceny legalności zaskarżonego orzeczenia. Okoliczność, że stanowisko zajęte przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie jest odmienne od prezentowanego przez wnoszącego skargę kasacyjną nie oznacza, że takie uzasadnienie wyroku nie odpowiada wymogom ustawowym. Stąd polemika z merytorycznym stanowiskiem Sądu I instancji nie powinna sprowadzać się wyłącznie do zarzutu naruszenia art.141 § 4 P.p.s.a. W ramach tej podstawy kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie do kontroli zgodności uzasadnienia zaskarżonego wyroku z wymogami wynikającymi z omawianej normy prawnej Nie może natomiast badać zasadności przyjętej podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Zarzuty w tym ostatnim zakresie należy zatem dowodzić nie przez wady uzasadnienia, lecz poprzez inne wady postępowania sądowego. W skardze kasacyjnej Sądowi I instancji naruszenia innych przepisów postępowania sądowoadministracyjnego jednak nie zarzucono.
Niezależnie od tego podzielić należy pogląd WSA w Krakowie, iż organy dyscyplinarne należycie wyjaśniły stan faktyczny sprawy. B. P. nie dano wiary nie tylko z uwagi na nieprzekonywujące motywy odwołania jego wcześniejszego przyznania się do winy, ale przede wszystkim ze względu na sprzeczność wyjaśnień skarżącego z pozostałym materiałem dowodowym sprawy. W uzupełnieniu wywodów Sądu I instancji zwrócić trzeba uwagę na dołączoną do akt postępowania dyscyplinarnego opinię daktyloskopijną. Wynika z niej bezspornie, że na zabezpieczonych po przedmiotowym zdarzeniu dokumentach kierowcy ujawniono ślady linii papilarnych palców prawej i lewej ręki zarówno B. P. jak i jego partnera R. Ś.. Wyniki tych badań dowodzą jednoznacznie, że funkcjonariusze legitymowali zatrzymanego kierowcę, a zatem podjęli w stosunku do niego czynności służbowe. W zasadniczy sposób podważa to wiarygodność relacji skarżącego, który stanowczo twierdził, że nie dokonywał żadnej interwencji w stosunku do D. Ś. oraz że jego kontakt z tym kierowcą ograniczał się wyłącznie do wskazania mu kierunku jazdy. Omawiana opinia dodatkowo potwierdza natomiast wersję zdarzenia podaną przez D. Ś. oraz uwiarygodnia jego zeznania, łącznie z pozostałymi dowodami zebranymi w sprawie, w tym zeznaniami funkcjonariuszy, którym kierowca od razu przedstawił przebieg całego zdarzenia i przy których w uzgodnionym miejscu rozpoznał skarżącego i jego partnera jako policjantów żądających od niego korzyści majątkowej za odstąpienie od czynności służbowych. Powyższe okoliczności w pełni potwierdzają trafność dokonanej oceny zebranego materiału dowodowego oraz uzasadniają przyczyny niekorzystnego dla skarżącego rozstrzygnięcia sprawy.
Niezrozumiałym jest ponadto -podniesiony w ostatnim zdaniu uzasadnienia skargi kasacyjnej-zarzut, iż Sąd I instancji zbyt szybko nabrał przeświadczenia o prawidłowości "decyzji zwalniającej skarżącego ze służby". Przedmiotem kontroli sądowej były wyłącznie orzeczenia dotyczące wymierzenia B. P. kary dyscyplinarnej a nie decyzje o rozwiązaniu z nim stosunku służbowego. Jeżeli B. P. zamierzał kwestionować także decyzje o zwolnieniu go ze służby w Policji, to mógł to czynić w odrębnej sprawie a nie w postępowaniu zakończonym zaskarżonym wyrokiem.
Z powyższych względów skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Dlatego też orzeczono jak w sentencji wyroku na podstawie art. 184 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.