Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z 20 września 2019 r. sygn. akt II SA/Gl 632/19 oddalił skargę A.W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego [...] z dnia 8 marca 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania świadczenia wychowawczego.
W uzasadnieniu Sąd przedstawił następujący stan faktyczny i prawny sprawy:
Kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, działając z upoważnienia Burmistrza Miasta [...], decyzją z dnia 20 grudnia 2018 r., znak [...], działając na podstawie art. 104 ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego (j.t. Dz.U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm.; dalej "k.p.a."), art. 2 pkt 11, art. 4, art. 5, art. 10 pkt 2, art. 13, art. 27 pkt 3, art. 28, art. 48 ustawy z dnia 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz. U. z 2018 r., poz. 2134 ze zm.; dalej "u.p.p."), rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 27 lipca 2017 r. w sprawie sposobu i trybu postępowania w sprawach o przyznanie świadczenia wychowawczego oraz zakresu informacji, jakie mają być zawarte we wniosku, zaświadczeniach i oświadczeniach o ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1465), po rozpatrzeniu wniosku złożonego w dniu 8 października 2018 r. przez A. W., postanowił nie przyznać świadczenia wychowawczego na dziecko M. R. W odwołaniu od ww. decyzji A. W. wniosła o jej zmianę i przyznanie świadczenia na dziecko.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze [...] (dalej "SKO") decyzją z dnia 8 marca 2019 r., nr [...], działając na podstawie m. in. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu podano m. in., że odwołująca jest zatrudniona w Zespole Placówek Szkolno - Wychowawczych [...], skąd została oddelegowana do przeprowadzenia zajęć rewalidacyjnych w Domu Pomocy Społecznej dla dzieci w S. Prywatnie wnioskodawczyni zamieszkuje w domu w Z. wraz z mężem i dwójką małoletnich dzieci. Odwołująca nie zabiera jednak podopiecznego do swojego prywatnego domu. Podstawą uzyskania prawa do świadczenia wychowawczego przez podmiot jest sprawowanie opieki nad małoletnim dzieckiem, utożsamiane z jego wychowaniem. Skoro bowiem świadczenie wychowawcze ma stanowić wsparcie państwa w wychowywaniu dzieci, to istotne dla ustalenia prawa do świadczenia jest, czy matka, ojciec, czy opiekun faktyczny albo opiekun prawny dziecka faktycznie sprawują opiekę nad dzieckiem i utrzymują je. W niniejszej sprawie wnioskująca nie ma rzeczywistego wpływu na wychowywanie podopiecznego, albowiem jej kontakty z nim są krótkotrwałe, a ponadto faktycznie nie utrzymuje podopiecznego. Nie zaspakaja ona też potrzeb życiowych dziecka, a jeżeli już to czyni, to z jego majątku i w przy okazji realizacji swoich obowiązków zawodowych.
Decyzja organu II instancji stała się przedmiotem skargi A. W. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który powołanym na wstępie wyrokiem oddalił ją.
W uzasadnieniu Sąd podał, iż w świetle art. 4 ust. 2 u.p.p., osobą uprawnioną do świadczenia wychowawczego jest opiekun prawny. Umieszczenie opiekuna prawnego w jednostce redakcyjnej przepisu obok takich podmiotów, jak ojciec lub matka dziecka, a więc rodziców dziecka, jednoznacznie wskazuje na to, że chodzi o osobę będącą opiekunem dziecka w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy (j.t. Dz. U. z 2017 r., poz. 682 ze zm.). W świetle art. 145 § 1 Kodeksu, opiekę ustanawia się dla małoletniego w wypadkach przewidzianych tamtejszym tytule II. Opiekę ustanawia sąd opiekuńczy, skoro tylko poweźmie wiadomość, że zachodzi prawny po temu powód.
W rozpoznawanej sprawie nie budzi wątpliwości, że skarżąca jest opiekunem prawnym dziecka. Nie jest sporne również i to, że małoletni jest umieszczony w Domu Pomocy Społecznej, ponosząc odpłatność za pobyt w nim. Odpłatność ta ponoszona jest z zasiłku pielęgnacyjnego otrzymywanego przez małoletniego. Małoletni w DPS ma zapewnioną całodobową opiekę i pomoc oraz zapewnione wszystkie elementarne potrzeby życiowe. Skarżąca, będąca opiekunem prawnym nie kwestionuje, że małoletni nie zamieszkuje u niej, nie pozostaje w jej gospodarstwie domowym, a sama skarżąca nie łoży z własnych środków na jego utrzymanie.
Zdaniem Sądu I instancji, wyznacznikiem uzyskania prawa do świadczenia wychowawczego przez podmioty uprawnione jest sprawowanie opieki nad małoletnim dzieckiem utożsamiane z jego wychowaniem. Skoro bowiem świadczenie wychowawcze ma stanowić wsparcie państwa w wychowywaniu dzieci, to istotne dla ustalenia prawa do świadczenia jest, czy matka, ojciec, opiekun faktyczny albo opiekun prawny dziecka faktycznie sprawują opiekę nad dzieckiem i utrzymują je. Innymi słowy, z omawianych przepisów ustawy wynika, z zastrzeżeniem dodatkowych kryteriów dochodowych świadczenia na pierwsze dziecko, że świadczeniem wychowawczym powinno się objąć osobę wymienioną w art. 4 ust. 2 u.p.p., jeśli tylko ustali się, że sprawuje opiekę (wychowuje je) nad dzieckiem, rozumianą zgodnie z definicją określoną w art. 2 pkt 5 u.p.p. Sprawowanie faktycznej opieki nad dzieckiem rozumieć należy przede wszystkim jako podejmowanie decyzji w istotnych sprawach go dotyczących i wpływanie na jego wychowanie oraz utrzymywanie go. W ocenie Sądu I instancji, organy administracji publicznej trafnie uznały, że skarżąca nie ponosi wydatków na wychowanie dziecka, w tym opiekę nad nim oraz nie pokrywa kosztów związanych z potrzebami małoletniego, a zatem nie spełnia warunków określonych w art. 4 ust. 1 u.p.p., co skutkować musiało odmową przyznania świadczenia wychowawczego.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła A. W., zaskarżając wyrok w całości i – na podstawie art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.; dalej "P.p.s.a.") - zarzuciła mu naruszenie:
- przepisów prawa materialnego:
- art. 2 pkt 16 ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci w brzmieniu obowiązującym przed nowelizacją z dnia 01.07.2019 r. przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż dziecko pozostające pod opieką prawną należy do składu członków rodziny, a w konsekwencji warunkiem przyznania świadczenia wychowawczego jest wspólne zamieszkiwanie opiekuna prawnego i dziecka pozostającego pod opieką prawną, podczas gdy z treści przepisu art. 2 pkt 16 w/w ustawy wynika, iż do składu członków rodziny nie zalicza się dzieci pozostających pod opieką prawną;
- art. 4 ust. 1 ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci w brzmieniu obowiązującym przed nowelizacją z dnia 01.07.2019 r. przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż opiekun prawny ma obowiązek łożyć ze swoich własnych środków finansowych na utrzymanie podopiecznej podczas gdy nie ma podstawy prawnej, która zobowiązywałaby opiekuna prawnego do utrzymywania podopiecznego z własnych środków, a opiekun prawny winien pokrywać wydatki podopiecznego ze środków samego podopiecznego;
- art. 2 i art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez naruszenie równości wszystkich wobec prawa, gdyż opiekunowie prawni dzieci umieszczonych w tej samej placówce, podlegające innemu organowi właściwemu otrzymują świadczenie wychowawcze;
- przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy:
- art. 6, 7, oraz 7a k.p.a. przez nie wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy i zastosowanie nieprawidłowych norm prawnych;
- art. 8 k.p.a. poprzez odstąpienie bez uzasadnionej przyczyny od praktyki utrwalonej w orzecznictwie sądów administracyjnych, iż dziecko pozostające pod opieką prawną nie wchodzi w skład rodziny w rozumieniu art. 2 pkt 16 ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci;
- art. 77 k.p.a. przez naruszenie obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego.
Skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o zmianę zaskarżonego wyroku przez przyznanie skarżącej świadczenia wychowawczego na okres objęty skargą, zasądzenie od organu zwrotu kosztów zastępstwu radcy prawnego w postępowaniu przez Wojewódzkim Sądem Administracyjnym oraz w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym według norm przepisanych i oświadczyła, że zrzeka się rozprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Wniesiona w przedmiotowej sprawie skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż nie posiada usprawiedliwionych podstaw.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpatrywaniu sprawy na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania w wypadkach określonych w § 2, z których żaden w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd ten, w odróżnieniu od wojewódzkiego sądu administracyjnego, nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów postawionych w skardze kasacyjnej.
Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną zostały określone w art.174 p.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 p.p.s.a. przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć niewłaściwe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie, dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. – naruszenie przepisów postępowania – może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w wypadku oparcia skargi kasacyjnej na tej podstawie skarżący powinien nadto wykazać istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. Jednocześnie podkreślić należy, że w sytuacji, gdy strona wnosząca skargę kasacyjną zarzuca wyrokowi Sądu I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania, w pierwszej kolejności trzeba odnieść się do zarzutu naruszenia przepisów postępowania, bowiem dopiero wówczas, gdy zostanie przesądzone, że stan faktyczny przyjęty przez Sąd I instancji za podstawę orzekania jest prawidłowy albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do oceny zasadności zarzutów prawa materialnego.
W niniejszej sprawie strona skarżąca oparła skargę kasacyjną na obu podstawach: naruszenia przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.).
Jako niezasadne ocenić należy zarzuty naruszenia art. 6, art. 7, art. 7a, art. 8 oraz art. 77 k.p.a. polegające na nie wyjaśnieniu wszystkich okoliczności sprawy i zastosowaniu nieprawidłowych norm prawnych, odstąpieniu bez uzasadnionej przyczyny od praktyki utrwalonej w orzecznictwie sądów administracyjnych, naruszeniu obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego. Otóż sąd nie stosuje wprost przepisów regulujących postępowanie przed organami administracji publicznej, stąd też jego związanie tymi przepisami sprowadza się do obowiązku sformułowania oceny prawnej, czy proces podjęcia decyzji stosowania prawa przez organ administracji był prawidłowy. Nie budzi wątpliwości, że sformułowanie tej oceny wymaga odpowiedzi na szereg pytań, pytań takich samych jak te, na które musi odpowiedzieć organ administracji bezpośrednio stosujący te przepisy. To nie wojewódzki sąd administracyjny stosuje te przepisy, lecz posługuje się nimi jedynie, jako matrycą porównawczą, w celu ustalenia, czy postępowanie organu w tym zakresie jest zgodne z ustalonym porządkiem prawnym. I w uzasadnieniu kontrolowanego wyroku Sąd I instancji dał wyraz swojej argumentacji odnosząc się do całokształtu sprawy i zgromadzonego przez organy administracyjne materiału dowodowego. Uchybienie przez sąd przepisom regulującym postępowanie organów administracji publicznej ma charakter pośredni i wynikać może jedynie z uchybienia przez sąd I instancji przepisom p.p.s.a. Oznacza to, że procedując wojewódzki sąd administracyjny nie stosuje przepisów k.p.a., lecz kontroluje, czy postępowanie organów odpowiadało tym przepisom. W konsekwencji zarzucając naruszenie przepisów postępowania administracyjnego skarżący kasacyjnie powinien powiązać je z naruszeniem przez Sąd I instancji odpowiednich przepisów postępowania sądowoadministracyjnego – czego w niniejszej skardze kasacyjnej nie uczynił. Ubocznie jedynie należy zaznaczyć, że zarzuty nie zostały w jakikolwiek sposób uargumentowane w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Skarżąca kasacyjnie nie wskazała np. w czym upatruje naruszenia zasady legalności, jakich okoliczności faktycznych w sprawie organy administracji nie wyjaśniły należycie, czy któreś z nich zostały bezpodstawnie pominięte lub ustalone wadliwie. Stan faktyczny sprawy – z punktu widzenia możliwości przyznania świadczenia wychowawczego – został ustalony poprawnie, nie był on zresztą w najmniejszym stopniu kwestionowany. Naczelny Sąd Administracyjny nie może natomiast we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich bądź w inny sposób korygować. W tym kontekście podzielić należy stanowisko Sądu I instancji, że wyjaśniono wszystkie istotne dla sprawy okoliczności, a materiał dowodowy w sprawie został zgromadzony w sposób wyczerpujący.
Jako bezzasadny ocenić należy zarzut naruszenia art. 4 ust. 1 u.p.p. przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. Zawarta w tym przepisie norma określa cel wprowadzenia przez prawodawcę świadczenia wychowawczego – "częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowywaniem dziecka, w tym z opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych." Znalazło to również swoje odzwierciedlenie w uzasadnieniu projektu ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci (druk VIII.216), gdzie w sposób wyraźny podniesiono, że "celem projektowanej ustawy jest przede wszystkim pomoc finansowa kierowana do rodzin wychowujących dzieci. Rodziny wychowujące potomstwo będą mogły otrzymać nowe świadczenie wychowawcze. Świadczenie skierowane będzie do rodzin wychowujących dzieci do 18. roku życia. Proponowane rozwiązanie ma zmniejszyć obciążenia finansowe rodzin związane z wychowywaniem dzieci, a tym samym zachęcać do podejmowania decyzji o posiadaniu większej liczby dzieci." Dalej zaś czytamy, iż "istotą wprowadzanych projektowaną ustawą regulacji jest objęcie świadczeniem wychowawczym możliwie jak najszerszego zakresu osób posiadających na swoim utrzymaniu dzieci, realizując tym samym podstawowy cel, tj. wsparcie ekonomiczne rodzin, w szczególności tych zagrożonych ubóstwem, oraz częściowe pokrycie wydatków rodziców lub opiekunów dzieci z tytułu wysokich kosztów ich wychowania i wykształcenia." Treść tego przepisu jest jasna i nie wymaga szczególnych zabiegów interpretacyjnych. Wbrew twierdzeniu zawartemu w skardze kasacyjnej z przepisu tego nie wynika, a i organy administracyjne czy też Sąd I instancji orzekające w niniejszej sprawie nie przyjmowały, że opiekun prawny ma obowiązek łożyć ze swoich własnych środków finansowych na utrzymanie podopiecznego. Natomiast ustawodawca używając w tym przepisie takich pojęć jak: "wydatki", "opieka", "zaspokojenie potrzeb", które charakteryzują faktyczne działania, odwołuje się do ich rzeczywistego ponoszenia lub realizowania przez podmiot uprawniony do świadczenia (matkę, ojca, opiekuna prawnego, opiekuna faktycznego). Skoro zatem celem przyznania świadczenia wychowawczego jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowywaniem dziecka (podopiecznego), opieką nad nim i zaspokajaniem jego potrzeb, to niewątpliwie opiekun prawny, który wnosi o wypłatę tego świadczenia musi sprawować nad nim faktyczną opiekę, uczestniczyć w jego wychowywaniu, czy też zaspokajać potrzeby życiowe podopiecznego. Tym samym nie każdy ustanowiony przez sąd rodzinny opiekun sprawujący pieczę nad dzieckiem może otrzymać świadczenie wychowawcze, a tylko taki, który sprawuje nad nim rzeczywistą opiekę, uczestniczy w jego wychowaniu i zaspokajaniu potrzeb. Skład orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony w doktrynie, że konsekwencją uznania przez ustawodawcę, że świadczenie wychowawcze jest ściśle związane z rzeczywistym sprawowaniem opieki nad dzieckiem i służyć ma częściowemu pokryciu wydatków związanych z jego wychowywaniem, było wprowadzenie regulacji, która uniemożliwiałaby uzyskanie świadczenia, gdy dziecko przestaje podlegać tym procesom (P. Daniel, P. Ławrynowicz, A. Skomra, Ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Komentarz, Wrocław 2016, s. 116).
Zarzut naruszenia art. 2 pkt 16 u.p.p., zawierający definicję rodziny na potrzeby tej ustawy, jest o tyle niecelny, że Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku nie dokonał odmiennej wykładni tej definicji. Odwoływanie się do definicji rodziny (art. 2 pkt 16 ustawy w brzmieniu obowiązującym na dzień 5 lipca 2018 r. - wydania decyzji odwoławczej) służyło jedynie wzmocnieniu argumentacji co do rozumienia art.4 ust.1. Co więcej Sąd I instancji odwołał się do zawartego w niej elementu wspólnego zamieszkiwania (małżonków, rodziców, opiekuna faktycznego oraz pozostających na ich utrzymaniu dzieci w wieku do ukończenia 25. roku życia, a także dzieci, które ukończyły 25. rok życia, legitymujące się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności, jeżeli w związku z tą niepełnosprawnością przysługuje świadczenie pielęgnacyjne lub specjalny zasiłek opiekuńczy albo zasiłek dla opiekuna). Natomiast zarzut skargi kasacyjnej opiera się na drugiej części tej definicji gdzie wskazano, iż do członków rodziny nie zalicza się dzieci pozostających pod opieką prawną. Tymczasem należy mieć na uwadze, że definicja rodziny zawarta w tym przepisie służyła przede wszystkim kwestiom "finansowym" wynikającym z ustawy, np. dochód członka rodziny (art. 2 pkt 2 ustawy), dochód rodziny (art. 2 pkt 4 ustawy), ustalenie dochodu rodziny (art. 7 ustawy). Dlatego też w drugiej części tej definicji ustawodawca wskazał, że do "członków rodziny" (jest to odmienne pojęcie od pojęcia rodziny) nie zalicza się dziecka pozostającego pod opieką opiekuna prawnego, dziecka pozostającego w związku małżeńskim, a także pełnoletniego dziecka posiadającego własne dziecko; w przypadku gdy dziecko, zgodnie z orzeczeniem sądu, jest pod opieką naprzemienną obojga rodziców rozwiedzionych lub żyjących w separacji, lub żyjących w rozłączeniu sprawowaną w porównywalnych i powtarzających się okresach, dziecko zalicza się jednocześnie do członków rodzin obydwojga rodziców. Owo wyodrębnienie pojęcia członków rodzin służyło właśnie określaniu kryteriów finansowych otrzymywania świadczenia wychowawczego. Dlatego też wraz ze zniesieniem z dniem 1 lipca 2019 r. kryteriów dochodowych uprawniających do otrzymywania świadczenia wychowawczego (ustawą z 26 kwietnia 2019r. o zmianie ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. 2019.924) przepis zawierający definicję rodziny art.2 pkt 16 został uchylony.
Chybione są również zarzuty naruszenia przepisów Konstytucji RP – zasady demokratycznego państwa prawa (art. 2), zasady równości i zakazu dyskryminacji (art. 32 ust. 1 i 2). Pomijając wielce złożoną i dyskusyjną problematykę bezpośredniego stosowania przez sądy przepisów ustawy zasadniczej oraz jej formy (samoistne stosowanie Konstytucji, współstosowanie, stwierdzanie konfliktu), to należy wskazać, że same zarzuty zostały wadliwie sformułowane, a przez to nie nadają się efektywnej kontroli kasacyjnej. Ugruntowane jest stanowisko, że do autora skargi kasacyjnej należy nie tylko podanie konkretnych przepisów prawa, które w jego ocenie naruszył sąd I instancji, ale także, w odniesieniu do zarzutu naruszenia prawa materialnego, precyzyjne wyjaśnienie na czym polegała błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie oraz uzasadnienie skargi kasacyjnej przedstawiające argumenty mające na celu wskazanie słuszności podstaw kasacyjnych. (vide: wyrok NSA z dnia 2 września 2016r. sygn. akt I OSK 735/15 www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Powyższe zarzuty nie tylko nie zawierają wskazania formy naruszenia prawa z punktu widzenia wymagań określonych w art. 174 pkt 1 P.p.s.a., a w przypadku art.32 Konstytucji także dokładnego wskazania jednostki redakcyjnej przepisu (dzieli się on bowiem na dwa ustępy), ale również pozbawione są w zasadzie uzasadnienia. W uzasadnieniu nie zawarto w szczególności odniesienia do konkretnych okoliczności, które wskazywałyby na zaakceptowanie przez Sąd I instancji rozstrzygnięcia, które na gruncie wartości konstytucyjnych dyskryminowałoby skarżącą. W granicach rozpoznawanej sprawy nie mieściło się badanie czy i na jakich zasadach opiekunowie prawni innych dzieci przebywających w tym samym domu pomocy społecznej co podopieczny skarżącej otrzymują świadczenie pomocowe z ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci. Pozostawało to poza zakresem badania tak organów, jak i sądów obu instancji. Naczelny Sąd Administracyjny zauważa jednak, że w wyniku kolejnych zmian ustawodawczych ustawodawca zmienia rozwiązania przyjęte w pierwotnej wersji ustawy tak, aby zakresem przyznawanego świadczenia objąć również i te kategorie dzieci, na które to świadczenie wcześniej nie przysługiwało. W dacie wyrokowania przez Naczelny Sąd Administracyjny świadczenie wychowawcze przysługuje na dziecko umieszczone w domu pomocy społecznej, a uprawnionym do jego uzyskania jest dyrektor domu pomocy społecznej, "chyba że inne osoby, o których mowa w art. 4 ust. 2, uczestniczą w opiece nad dzieckiem i spełniają warunki uprawniające do otrzymania świadczenia wychowawczego." (por. art. 4 ust. 2 pkt 4 i art. 5a ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci w brzmieniu nadanym ustawą z 26 kwietnia 2019 r. o zmianie ww. ustawy oraz niektórych innych ustaw – Dz. U. z 2019 r., poz. 924). Z powyższego wynika, że choć ustawodawca poszerzył katalog zarówno uprawnionych do uzyskania świadczenia, jak i dzieci na które świadczenie to przysługuje, to pomimo tych zmian świadczenie to nadal jest świadczeniem przysługującym nie dziecku, lecz osobie, która je wychowuje i partycypuje w jego utrzymaniu. Dodatkowo tylko zauważyć należy, że wprowadzona zmiana wyraźnie potwierdza prawidłowość rozumowania Sądu I instancji, iż sam fakt pozostawania opiekunem prawnym i należenia do kręgu osób wymienionych w art. 4 ust. 2 ustawy nie jest wystarczający do uzyskania świadczenia wychowawczego. Na końcu należy wskazać, że nawet występująca rozbieżność poglądów organów administracji, czy też sądów co do stosowania ustawy, a w konsekwencji zapadłych w indywidualnych sprawach rozstrzygnięć, nie może prowadzić do konkluzji o naruszeniu art. 2 i art. 32 Konstytucji RP.
Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
Z powodu zrzeczenia się przez stronę skarżącą kasacyjnie przeprowadzenia rozprawy i nie zażądania jej przeprowadzenia przez stronę przeciwną, wydanie wyroku nastąpiło na posiedzeniu niejawnym zgodnie z art. 182 § 2 p.p.s.a.