Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 28 maja 2015 r. sygn. akt II SA/Wa 338/15 oddalił skargę K. B. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] kwietnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat.
Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
K. B. raportem z dnia 15 września 2011 r. zwrócił się do Komendanta Głównego Policji o zaliczenie do wysługi lat pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, tj. okresu od dnia 11 września 1981 r. do dnia 3 listopada 1985 r. Do raportu załączył zaświadczenie Wójta Gminy [...] z dnia 14 września 2011 r., wskazujące, iż Urząd Gminy w [...] nie dysponuje dokumentami stwierdzającymi pracę wyżej wymienionego policjanta w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców J. i S. B. oraz stanowiące o własności gruntów rolnych; zaświadczenie zameldowania na pobyt stały z Urzędu Gminy [...] z dnia 14 września 2011 r.; zeznania dwóch świadków, potwierdzające, iż w okresie od dnia 11 września 1981 r. do dnia 3 listopada 1985 r. wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym rodziców oraz oświadczenie wnioskodawcy w sprawie zatrudnienia w gospodarstwie rolnym.
Po uzupełnieniu materiału dowodowego i analizie stanu faktycznego oraz prawnego sprawy, Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] grudnia 2011 r., na podstawie § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 ze zm., dalej jako "rozporządzenie") w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310 – dalej jako "ustawa z dnia 20 lipca 1990 r."), odmówił przyznania wyżej wymienionemu policjantowi prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za wskazany okres.
Komendant Główny Policji, po rozpoznaniu wniosku K. B. o ponowne rozpatrzenie sprawy, rozkazem personalnym z dnia [...] kwietnia 2012 r. utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny. W uzasadnieniu rozkazu personalnego wskazał, że zaliczenie policjantowi do wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, może nastąpić w oparciu o unormowania powołanej ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. Stanowią one przepisy odrębne w rozumieniu § 4 ust. 1 pkt 5 cyt. rozporządzenia, zgodnie z którym do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego, zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1 – 4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Zgodnie z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., wliczeniu do stażu pracy podlegają przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin.
Pojęcie "domownika", wykonującego pracę w gospodarstwie rolnym, nie zostało w powołanej ustawie z dnia 20 lipca 1990 r. zdefiniowane. W tym zakresie ustawodawca odesłał do przepisów ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Praca w gospodarstwie rolnym powinna być oceniana z punktu widzenia przepisów, które obowiązywały w całym czasie jej wykonywania. Oznacza to, że do oceny stanu faktycznego zaistniałego w okresie od dnia 1 stycznia 1983 r. do dnia 3 listopada 1985r. mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 268 ze zm.). Stosownie do treści art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r., przez określenie domownika należało rozumieć członków rodziny rolnika i inne osoby pracujące w gospodarstwie rolnym, jeżeli pozostawały we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, ukończyły 16 lat, nie podlegały obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów, a praca w gospodarstwie rolnym stanowiła ich główne źródło utrzymania.
Z art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. wynika, że okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków, zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. W analizowanej sprawie świadkowie zgodnie stwierdzili, że K.B. wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od dnia 11 września 1981 r. do dnia 3 listopada 1985 r. Zeznali, że praca była stała i wykonywana w pełnym wymiarze czasu. Zaznaczyli, że K. B. poza pracą w gospodarstwie rolnym rodziców nie posiadał innego źródła utrzymania. Świadkom nie jest wiadome czy z tytułu tej pracy był on ubezpieczony. W uzupełnieniu swojego oświadczenia Z. D. poinformowała, iż we wskazanym okresie widywała wyżej wymienionego podczas wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców "przynajmniej 2 razy w tygodniu".
Natomiast E. M. stwierdziła, iż widywała K. B. podczas wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym "prawie codziennie". Obydwie wskazały, że widywały go przed dniem 11 września 1981 r. Ponadto Z. D. twierdzi, że nie widywała K. B. podczas wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców po roku 1985, gdyż wyjechał z miejscowości [...]. Z kolei E. M. podała, że nie widywała go z tego samego powodu, jednakże po roku 1981. Ponadto, według uzupełnień do zeznań świadków, K. B. był widywany podczas pracy w gospodarstwie rolnym rodziców "przynajmniej kilka godzin popołudniowych po przyjeździe ze szkoły" oraz "pracował jak każde dziecko rolnika – pomagał", co miało miejsce po godzinie 16.00. Natomiast grunty rolne i zabudowania gospodarskie świadków są położone w odległości około 100 metrów od gospodarstwa rolnego, w którym świadczył on pracę.
W ocenie organu, zeznania te pozostawały w sprzeczności z innymi posiadanymi przez organ dowodami. K. B. w latach 1980 – 1985 uczęszczał do Liceum Ekonomicznego w [...]. Uczestniczył w zajęciach szkolnych, trwających przeciętnie 7-8 godzin lekcyjnych. Ponadto dojazdy do i ze szkoły (z miejscowości W. do Z. i z powrotem – 10 km w jedną stronę) oraz konieczność domowego przygotowania się do obowiązków szkolnych świadczą o tym, iż w tym czasie głównym jego zadaniem i celem była nauka w szkole ponadpodstawowej. Mało prawdopodobnym jest zatem, aby miał on możliwość świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym, jak twierdzą świadkowie, w pełnym wymiarze czasu pracy, bowiem jak sami przyznają, widywali go podczas pracy w gospodarstwie rolnym rodziców "przynajmniej kilka godzin popołudniowych po przyjeździe ze szkoły", a ponadto "pracował jak każde dziecko rolnika – pomagał" po godzinie 16.00.
Zdaniem organu, doraźna pomoc przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego, tradycyjnie świadczona w chwilach wolnych, nie pozwala na uwzględnienie tego okresu do stażu, wymaganego przy wzroście uposażenia z tytułu wysługi lat, gdyż w tym okresie głównym zadaniem i celem K. B. było odbywanie zajęć szkolnych, a nie świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym, której z uwagi na szkolne wymagania czasowe nie mógł wykonywać w rozmiarze mającym znaczenie dla funkcjonowania tego gospodarstwa. Ponadto nieprawdopodobna wydaje się być sytuacja, w której świadkowie przez wskazywany okres czasu nieprzerwanie mogli obserwować codzienną pracę K. B., a tym bardziej, po upływie około 30 lat doskonale pamiętać, w jakim okresie i o jakich porach dnia świadczył lub też nie świadczył pracy w gospodarstwie rolnym rodziców każdego dnia.
Komendant Główny Policji podał również, iż okres zatrudnienia wyżej wymienionego policjanta w Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w [...] na stanowisku inwentaryzator od dnia 1 lipca 1985 r. do dnia 3 listopada 1985 r. (częściowo pokrywający się z okresem wskazanym we wniosku strony) rozkazem personalnym Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] marca 1991 r. nr [...], został mu zaliczony do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego. Zauważył, iż ten fakt pozostaje również w sprzeczności z zeznaniami świadków, którzy w punkcie dotyczącym pytania, czy K. B. w okresie objętym zeznaniem posiadał inne źródło utrzymania zgodnie wskazali, że "nie posiadał". Organ zaznaczył także, iż wyżej wymieniony policjant ubiegając się o przyjęcie do służby, nie wspomniał o pracy w gospodarstwie rolnym. Może to może świadczyć o tym, że albo takiej pracy w ogóle nie wykonywał, albo udzielanej rodzicom pomocy sam nie traktował jako głównego źródła utrzymania.
Powyższa decyzja stała się przedmiotem skargi K. B. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który wyrokiem z dnia 25 marca 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 1265/12 uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] grudnia 2011 r. W uzasadnieniu wyroku stwierdził m.in., że organ nie posiadał materiału dowodowego, umożliwiającego skuteczne zdyskredytowanie twierdzeń strony i świadków o wykonywaniu przez policjanta pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika w okresie, gdy pobierał naukę w Liceum Ekonomicznym w Z. Sam bowiem fakt bycia uczniem szkoły ponadpodstawowej nie wyklucza możliwości wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika. W sytuacji, gdy organ podnosi stanowcze twierdzenia, że nie jest możliwe świadczenie spornej pracy przez ucznia szkoły ponadpodstawowej, winien on dla takich konkluzji znaleźć oparcie w zebranych dowodach.
Takiego materiału dowodowego organ jednakże nie zebrał. Przyjął jedynie a priori, że uczeń szkoły ponadpodstawowej, z uwagi na rozmiar obowiązków szkolnych, nie ma możliwości czasowych do tego, aby codziennie i systematycznie wykonywać stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Takie wnioski należy uznać za gołosłowne, gdyż nie zostały poparte żadnymi dowodami.
Podstawą dla wysnucia przez organ konkluzji wyrażonych w skarżonym rozkazie personalnym nie mógł być też fakt umiejscowienia gospodarstwa rolnego rodziców skarżącego od miejsca zamieszkania i szkoły (ok. 10 km), do której uczęszczał. Organ nie wyjaśnił, w jaki sposób pokonywał on drogę z domu do szkoły oraz gospodarstwa i z powrotem oraz ile czasu codziennie poświęcał na drogę do szkoły i drogę powrotną. Organ nie miał zatem wystarczających podstaw ku temu, aby kategorycznie wykluczyć możliwość wykonywania przez niego pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika.
W związku z powyższym Sąd pierwszej instancji uznał, że organ nie dysponował materiałem dowodowym, wystarczającym do skutecznego zdyskredytowania zeznań świadków, potwierdzających świadczenie przez skarżącego spornej pracy w okresie od dnia 1 stycznia 1983 r. do dnia czerwca 1985 r. Ponadto wskazał, że organ winien dokonać oceny pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym jego rodziców przy uwzględnieniu jego wielkości i charakteru oraz – co się z tym wiąże – zakresu niezbędnych prac.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że organ rozpoznając przedmiotową sprawę ponownie będzie zobowiązany ustalić stan faktyczny w sposób kategoryczny, dokonując przy tym oceny zgromadzonych dowodów w taki sposób, aby ocena ta była swobodna, lecz nie dowolna. Organ jest uprawniony do zakwestionowania przedłożonych przez stronę dowodów, lecz musi to uczynić w sposób przekonywujący. Wyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego polega na takim ustosunkowaniu się do każdego ze zgromadzonych w sprawie dowodów, z uwzględnieniem wzajemnych powiązań między nimi, aby uzyskać jednoznaczność ustaleń faktycznych. Dopiero pełne ustalenie stanu faktycznego daje podstawę do przyjęcia, że wynikająca z art. 80 K.p.a. zasada swobodnej oceny dowodów nie została przekroczona.
W konsekwencji Sąd pierwszej instancji stwierdził, że organ nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany przepisami art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 K.p.a., które to naruszenie przepisów postępowania administracyjnego mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Z tych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 152 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej w skrócie "P.p.s.a."), orzekł, jak w sentencji wyroku.
Na skutek wniesienia przez Komendanta Głównego Policji od powyższego wyroku skargi kasacyjnej sprawę rozpoznawał Naczelny Sąd Administracyjny, który wyrokiem z dnia 8 stycznia 2015 r. sygn. akt I OSK 1470/13 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu wyroku podał, że postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone prawidłowo, zebrany materiał dowodowy został oceniony właściwie, a podjęte rozstrzygnięcie zostało należycie uzasadnione. Wskazał, że z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, iż Sąd pierwszej instancji zarzucił organowi nieustalenie w sposób prawidłowy stanu faktycznego sprawy albowiem nie zgromadził materiału dowodowego pozwalającego zdyskredytować zeznania świadków.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, organ odmawiając wiary zeznaniom świadków nie dysponował materiałem dowodowym, z którego mógłby wywieść wnioski sprzeczne z twierdzeniami strony.
Naczelny Sąd Administracyjny podał również, iż zgodnie z art. 80 K.p.a., który statuuje tzw. swobodną ocenę dowodów, organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność został udowodniona. Istota zasady swobodnej oceny dowodów polega na tym, że organ nie jest skrępowany żadnymi przepisami co do rodzaju poszczególnych dowodów i może zgodnie z własną oceną wyników postępowania dowodowego w danej sprawie ustalić stan faktyczny. Niewątpliwie swobodna ocena nie oznacza oceny dowolnej, gdyż organ w uzasadnieniu decyzji musi wykazać dlaczego przyjął taki, a nie inny stan jako podstawę swego rozstrzygnięcia.
Artykuł 80 K.p.a. nie wyznacza organowi merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego. Oznacza to, że organ prowadzący postępowanie według swojej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania ocenia wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych, wpływ udowodnienia jednej okoliczności na inne okoliczności. Oceniając wyniki postępowania dowodowego (wiarygodność i moc dowodów) powinien uwzględnić treść wszystkich przeprowadzonych i rozpatrzonych dowodów, wskazując w uzasadnieniu decyzji fakty, które uznał za udowodnione, dowody, na których się oparł oraz przyczyny, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (por. wyrok NSA z dnia 27 marca 2013r. II GSK 1940/11 LEX nr 1331838).
W niniejszej sprawie materiał dowodowy stanowiły: zaświadczenie Wójta Gminy [...], zaświadczenie Urzędu Gminy [...], zeznania świadków E. M. i Z. D. oraz oświadczenie wnioskodawcy o pracy w gospodarstwie rolnym rodziców i akta osobowe policjanta.
Organ odmawiając wiary zeznaniom świadków uznał, że "nieprawdopodobna jest sytuacja, w której świadkowie po upływie około 30 lat doskonale pamiętają w jakim okresie i o jakich porach wnioskodawca świadczył lub też nie pracę w gospodarstwie rolnym rodziców. Ponadto organ podał, że sam K. B. we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy stwierdził, iż świadkowie w tym czasie prowadzili własne gospodarstwa rolne i dlatego zajmowali się swoją pracą, nie mając możliwości ciągłego obserwowania".
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, z powyższego wynika, że organ uzasadnił powody dla których odmówił wiary zeznaniom świadków. Rozumowanie to w procesie oceny tego dowodu jest zgodne jest z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. W takiej sytuacji dokonana przez organ ocena dowodu w postaci zeznań świadków nie może prowadzić do podważenia stanowiska organu, poprzez zarzut ustalenia stanu faktycznego sprawy w sposób nieprawidłowy.
Ponadto Sąd drugiej instancji wskazał, że analiza zeznań świadków może uzasadniać wątpliwości co do ich wiarygodności. Świadkowie przesłuchiwani w dniu 14 września 2011r. z dużą dokładnością potwierdzili pracę skarżącego w gospodarstwie rolnym od dnia 11 września 1981. do dnia 3 listopada 1985r., natomiast świadek E. M. w piśmie z dnia 9 listopada 2011r.. zeznała, że po 1981r. nie widywała K. B, gdyż wyjechał. Zeznania te pozostają zatem w sprzeczności z wcześniejszymi zeznaniami złożonymi przez tego świadka.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie, wbrew twierdzeniom Sądu pierwszej instancji, stan faktyczny sprawy został ustalony jednoznacznie. Organ ustalił, że brak jest dowodów potwierdzających, że skarżący był domownikiem w rozumieniu art. 2 pkt. 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 268 ze zm.). Organ stwierdził także, iż fakt nauki skarżącego w szkole średniej nie był przesłanką negatywną w załatwieniu wniosku, chociaż podlegał ocenie w kontekście możliwego zakresu pracy jego w gospodarstwie rolnym z uwagi na obowiązkowe zajęcia szkolne. Dlatego stanowisko Sądu pierwszej instancji co do naruszenia przez organ art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a. nie jest możliwe do zaakceptowania.
W konkluzji Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że ponownie rozpoznając sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie powinien ocenić, czy ustalony w sprawie prawidłowo stan faktyczny pozwalał na uwzględnienie wniosku K. B. o zaliczenie mu okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat w Policji. W ramach tej oceny winien też wypowiedzieć się, czy mając na uwadze definicję gospodarstwa rolnego zawartą w art. 2 pkt. 4 ustawy z dnia 14 grudnia 1982r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin istnieje w ogóle prawna możliwość uwzględnienia wnioskowanego okresu jako pracy w gospodarstwie rolnym (z akt wynika, że gospodarstwo rodziców wnioskodawcy miało 0,95 ha powierzchni).
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, ponownie rozpoznając sprawę, powołanym na wstępie wyrokiem z dnia 28 maja 2015 r. sygn. akt II SA/Wa 338/15, na podstawie art. 151 P.p.s.a. oddalił skargę. W uzasadnieniu wyroku powołał treść art. 190 P.p.s.a. i wskazał, że Naczelny Sąd Administracyjny po dokonaniu analizy akt sprawy stwierdził, że postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie zostało przeprowadzone prawidłowo, zebrany materiał dowodowy został oceniony właściwie, a wydane przez organ rozstrzygnięcie zostało należycie uzasadnione.
W rozpoznawanej sprawie organ uzasadnił, dlaczego przyjął taki, a nie inny stan faktyczny jako podstawę rozstrzygnięcia. Odmawiając wiary zeznaniom świadków, uznał, że nieprawdopodobna jest sytuacja, w której świadkowie po upływie około 30 lat doskonale pamiętają w jakich okresach i w jakich porach K. B. świadczył lub nie pracę w gospodarstwie rolnym rodziców. Organ bardzo szczegółowo i logicznie uzasadnił powody, dla których odmówił wiary zeznaniom świadków.
Sąd pierwszej instancji podał również, iż w niniejszej sprawie jest związany stanowiskiem Naczelnego Sądu Administracyjnego, który stwierdził, że organ prawidłowo ustalił, iż brak jest dowodów potwierdzających, że skarżący był domownikiem w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Ponadto organ przyjął, że fakt nauki skarżącego w szkole średniej nie był przesłanką negatywną w załatwieniu wniosku, chociaż podlegał ocenie w kontekście możliwego zakresu pracy w gospodarstwie rolnym z uwagi na obowiązkowe zajęcia szkolne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że wobec powyższych ustaleń i zgodnie z wytycznymi Naczelnego Sądu Administracyjnego należy ocenić, że organ prawidłowo i wnikliwie przeprowadził postępowanie administracyjne oraz prawidłowo ustalił stan faktyczny, który nie pozwala na uwzględnienie wniosku K. B. o zaliczenie mu okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat w Policji. Ponadto z akt administracyjnych wynika, że gospodarstwo rodziców skarżącego miało 0,95 ha powierzchni, a zgodnie z definicją zawartą w art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, jako gospodarstwo rolne rozumie się będące własnością lub znajdujące się w posiadaniu tej samej osoby nieruchomości rolne, jeżeli stanowią lub mogą stanowić zorganizowaną całość gospodarczą, obejmującą grunty rolne i leśne wraz z budynkami, urządzeniami i inwentarzem oraz prawami i obowiązkami związanymi z prowadzeniem gospodarstwa, gdy powierzchnia użytków rolnych tego gospodarstwa przekracza 1 ha. Wobec powołanej definicji, nieruchomość rodziców K. B. nie spełniała normatywnych przesłanek do zaliczenia jej do gospodarstwa rolnego.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzekł, jak w sentencji wyroku.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniósł K. B., reprezentowany przez adwokata i zaskarżając wyrok w całości zarzucił:
- 1) naruszenie art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin przez niewłaściwe zastosowanie, polegające na błędnym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji definicji gospodarstwa rolnego określonego w tym przepisie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że jako gospodarstwo rolne rozumie się będące własnością lub znajdujące się w posiadaniu tej samej osoby nieruchomości rolne, jeżeli stanowią lub mogą stanowić zorganizowaną całość gospodarczą, obejmującą grunty rolne i leśne wraz z budynkami, urządzeniami i inwentarzem oraz prawami i obowiązkami związanymi z prowadzeniem gospodarstwa, gdy powierzchnia użytków rolnych tego gospodarstwa przekracza 1 ha, a prawidłowa definicja zawarta w tym przepisie stanowi, że przez gospodarstwo rolne rozumie się będące we władaniu tej samej osoby nieruchomości rolne, jeżeli stanowią lub mogą stanowić zorganizowaną całość gospodarczą obejmującą grunty rolne i leśne wraz z budynkami, urządzeniami i inwentarzem oraz prawa i obowiązki związane z prowadzeniem gospodarstwa – o powierzchni co najmniej 0,5 ha. W efekcie przyjęcia błędnej definicji gospodarstwa rolnego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie błędnie uznał, że nieruchomość rodziców K. B. nie spełniała normatywnych przesłanek do zaliczenia jej do gospodarstwa rolnego;
- 2) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 141 § 4 P.p.s.a., poprzez brak wskazania stanowiska Sądu pierwszej instancji co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego wyroku, w szczególności w zakresie oceny czy ustalony w sprawie prawidłowo stan faktyczny, pozwalał na uwzględnienie wniosku K. B. o zaliczenie mu okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat. Wprawdzie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie lakonicznie stwierdził, że wobec ustaleń i zgodnie z wytycznymi Naczelnego Sądu Administracyjnego należy ocenić, że organ prawidłowo i wnikliwie przeprowadził postępowanie administracyjne, prawidłowo ustalił stan faktyczny, który nie pozwala na uwzględnienie wniosku K. B. o zaliczenie mu okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat w Policji, ale w ogóle nie wyjaśnił czym się kierował i na jakich motywach przyjął takie, a nie inne rozstrzygnięcie.
Wskazując na powyższe zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podał, że Sąd pierwszej instancji podjął rozważania w zakresie definicji gospodarstwa rolnego, błędnie przyjmując, iż jego obszar powinien stanowić minimum 1 ha. Tymczasem ustawa o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin z dnia 14 grudnia 1982 r., która weszła w życie 1 stycznia 1983 r. i w tym brzmieniu obowiązywała do dnia 1 stycznia 1989 r., wyraźnie stanowi, że przy spełnieniu pozostałych przesłanek gospodarstwo rolne musi posiadać powierzchnię co najmniej 0,5 ha. Dopiero nowela do tej ustawy z dnia 28 lutego 1989 r. zwiększyła ten obszar do 1 ha.
Ponadto autor skargi kasacyjnej wskazał, że w jego ocenie uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie odpowiada wymogom art. 141 § 4 P.p.s.a. Stanowisko Sądu pierwszej instancji, co do prawidłowości ustalenia stanu faktycznego w przypadku sporu pomiędzy stronami postępowania sądowoadministracyjnego, powinno zawierać odniesienia do argumentów prezentowanych zarówno przez organ administracji, jak i skarżącego oraz wyjaśniać, dlaczego argumenty jednej ze stron uznaje za prawidłowe, a inne nie. Brak oceny stanu faktycznego sprawy, a także lakoniczność i zdawkowość uzasadnienia nie pozwala stronom postępowania sądowego poznać sposobu rozumowania i argumentacji Sądu pierwszej instancji, a w dalszej perspektywie uniemożliwia dokonanie przez Naczelny Sąd Administracyjny oceny zarzutów zawartych w skardze kasacyjnej.
Komendant Główny Policji w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Odnosząc się do podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów stwierdził, że są one niezasadne.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., dalej w skrócie "P.p.s.a."), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 P.p.s.a. w niniejszej sprawie nie występują. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez Sąd drugiej instancji, który w odróżnieniu od wojewódzkiego sądu administracyjnego nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, mimo że podniesiony w niej zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. Nr 40 poz. 268), poprzez nieprawidłowe określenie definicji gospodarstwa rolnego w zakresie jego obszaru, jest trafny.
Autor skargi kasacyjnej, powołując w/w przepis w brzmieniu obowiązującym w okresie dotyczącym przedmiotowej sprawy zasadnie wskazał, że gospodarstwo rolne przy spełnieniu pozostałych przesłanek musi posiadać powierzchnię co najmniej 0,5 ha, a nie, jak błędnie przyjął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie – minimum 1 ha.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, w niniejszej sprawie stwierdzenie powyższego naruszenia przepisu prawa materialnego nie miało jednak wpływu na wynik sprawy.
W przedmiotowej sprawie kontroli instancyjnej sprawowanej w granicach skargi kasacyjnej został poddany wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wydany na skutek ponownego rozpoznania sprawy przekazanej temu Sądowi w oparciu o przepis art. 185 § 1 P.p.s.a. Sprawa ta była zatem rozpoznawana przez Sąd pierwszej instancji w warunkach określonych w art. 190 P.p.s.a. W praktyce oznacza to, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, ponownie rozpoznając sprawę, nie mógł pominąć wykładni prawa dokonanej w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Wykładnia prawa obejmuje zarówno prawo materialne, jak i prawo procesowe. Nie był również uprawniony do podejmowania próby jej podważania i kontestowania.
Sąd pierwszej instancji mógłby odstąpić od wykładni prawa w następujących przypadkach: zmiany stanu faktycznego, zmiany stanu prawnego oraz w przypadku podjęcia przez Naczelny Sąd Administracyjny uchwały w składzie siedmiu sędziów, zawierającej stanowisko dotyczące wykładni prawa odmienne od wyrażonego w poprzednim wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. uchwała składu siedmiu sędziów NSA z dnia 30 czerwca 2008 r., sygn. akt I FPS 1/08, ONSAiWSA 2008, Nr 5, poz. 75). W rozpoznawanej sprawie żaden z powołanych przypadków nie wystąpił.
Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 8 stycznia 2015 r. sygn. akt I OSK 1470/13 przesądził, że postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone prawidłowo, zebrany materiał dowodowy został oceniony właściwie, a podjęte rozstrzygnięcie zostało należycie uzasadnione. Organ prawidłowo ustalił, że brak jest dowodów potwierdzających, że K. B. był domownikiem w rozumieniu art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, ponownie rozpoznając sprawę, wskazał, że "wobec powyższych ustaleń i zgodnie z wytycznymi NSA należy ocenić, że organ prawidłowo i wnikliwie przeprowadził postępowanie administracyjne, prawidłowo ustalił stan faktyczny, który nie pozwala na uwzględnienie wniosku K. B. o zaliczenie mu okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat w Policji".
Natomiast w odniesieniu do zawartej w art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin definicji gospodarstwa rolnego w zakresie jego obszaru, jak wyżej wskazano, nieprawidłowo uznał, że nieruchomość rodziców K. B. nie spełniała normatywnych przesłanek do zaliczenia jej do gospodarstwa rolnego.
Wskazać należy, iż zawarta w uzasadnieniu powołanego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego ocena prawna dotyczyła wykładni art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin w kontekście okoliczności faktycznych sprawy.
Z tego względu podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. nie mógł odnieść skutku zamierzonego przez jej autora. Zawarty w uzasadnieniu wyroku Sądu pierwszej instancji wywód w sposób logiczny i jasny przedstawia motywy rozstrzygnięcia i umożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia wymogi określone w art.141 § 4 P.p.s.a.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i w oparciu o art. 184 P.p.s.a. podlega oddaleniu.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1, art. 205 § 2 i art. 209 P.p.s.a. oraz § 14 ust. 2 pkt 2 lit. a rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t.j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 490 ze zm.), z uwzględnieniem stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażonego w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 19 listopada 2012 r. sygn. akt II FPS 4/12 (publ. LEX nr 1226661).