Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględnił skargę M. R. na opisaną w sentencji decyzję Ministra Skarbu Państwa i uchylił tę decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Wojewody M. (winno być M.) z dnia [...] listopada 2014 r. w punktach drugim i trzecim, orzekł o wykonalności zaskarżonej decyzji i kosztach postępowania.
Jak wynika z jego uzasadnienia zaskarżoną decyzją utrzymano w mocy decyzję organu I instancji w objętym odwołaniem zakresie (punkty 2 i 3), orzekającym o odmowie przyznania skarżącej prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia przez jej poprzednika prawnego F. R. nieruchomości w Z., odnośnie zabudowań powyżej przyjętych przez organ gabarytów: domu mieszkalnego powyżej 220,40 m3 (tj. 88,16 m2), warsztatu powroźniczego powyżej 150 m3 (tj. 60 m2), pomieszczenia na składy powyżej 120 m3 (tj. 48 m2). Decyzje te zapadły na skutek wniosku następczyń prawnych właściciela z dnia [...] lutego 1980 r. o zaliczenie mienia na poczet opłat z tytułu użytkowania wieczystego gruntów w K. Dołączono doń m.in. orzeczenie Państwowego Urzędu Repatriacyjnego z dnia [...] lutego 1947 r. Wniosek ten Prezydent K. przekazał Wojewodzie M. w dniu [...] lutego 1980 r. Niezależnie od tego M. R. ponowiła żądanie podaniem z dnia [...] lutego 2006 r. Dołączyła doń nadto opis mienia pozostawionego przez F. R., dokument prywatny zawierający opis nieruchomości wraz z mapką, dowód ubezpieczeniowy z [...] grudnia 1934 r. Na skutek wezwania organu w dniu [...] maja 2008 r. przedstawiła oświadczenie świadka U. M.-S. z [...] kwietnia 2008 r., która dodatkowo złożyła oświadczenie z [...] czerwca 2005 r. Postanowieniem z dnia [...] czerwca 2008 r. Wojewoda M. uznał, iż materiał sprawy spełnia wymogi, o których mowa w 2, art. 3, art. 5 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 169, poz. 1418 ze zm.), dalej ustawa.
W dniu [...] stycznia 2009 r. strona dołączyła do akt oświadczenia wymienionego wyżej świadka i świadka K. P. z [...] listopada 2008 r. Następnie operat szacunkowy o wartości pozostawionego mienia na kwotę 629.600,00 zł. Po okresie zawieszenia postępowania na jej wniosek, przedłożyła opinię projektanta G. K. z dnia [...] kwietnia 2014 r. i projektanta W. W. z dnia [...] września 2014r. oraz operat szacunkowy określający wartość pozostawionej nieruchomości na 243.500,00 zł. Postanowieniem z dnia [...] lipca 2014 organ I instancji zmienił swe postanowienie z dnia [...] czerwca 2008 r., a decyzją z dnia [...] listopada 2014 r. potwierdził prawo skarżącej do rekompensaty z tytułu mienia postawionego przez F. R. w Z. na Ukrainie. Minister utrzymując w mocy tę decyzję wskazał, iż ustalenia co do pozostawionego mienia należało oprzeć o dokumenty urzędowe, a to orzeczenie Państwowego Urzędu Repatriacyjnego z [...] lutego 1947 r. oraz opis mienia pozostawionego.
Z pierwszego wynika, że poprzednik strony pozostawił w Z. dom murowany parterowy, trzyizbowy z przynależnościami wybudowany na parceli o obszarze 80 m2. Natomiast opis mienia pozostawionego podaje, że pozostawił on tamże dom mieszkalny o kubaturze 220,40 m3, budynek gospodarczy o kubaturze 150 m3, oraz pomieszczenia na składy o kubaturze 120 m3, wybudowane w 1925 r. W takiej sytuacji brak jest wedle organu podstaw prawnych do uwzględnienia przedłożonych oświadczeń świadków, bo mogłyby one stanowić dowód w sprawie tylko wówczas, gdyby nie było dokumentów urzędowych.
Dodatkowo organ podał, iż oświadczenia dołączone do akt są niewiarygodne, gdyż świadkowie w chwili opuszczenia spornej nieruchomości przez właściciela miały odpowiednio 13 i 8 lat, zatem nie były w stanie zapamiętać szczegółów zabudowań, ich powierzchni, budulca i struktury gruntów. Poza tym K. P. jest córką F. R., a więc osobą bliską w rozumieniu art. 6 ust. 5 ustawy, stąd nie spełnia jej wymogów. Odnosząc się do opinii G. K. organ stwierdził, iż Wojewoda M. uwzględnił jej sugestie, że zabudowania nie mogły być posadowione na 80 m2, i przyjął większą powierzchnię działki w postanowieniu z dnia [...] lipca 2014 r., bo 800 m2. Za błędne uznał ustalenie, że warsztat stanowił integralną część budynku mieszkalnego, bo doliczenie jego powierzchni do powierzchni budynku mieszkalnego jest sprzeczne z materiałem dowodowym, zatem były to dwie budowle.
Nie można też w przekonaniu organu przyjąć, że w budynku o kubaturze 220 m3 (88 m2) niepodobna rozmieścić 3 izb, kuchni, sieni i warsztatu. Nie podzielił wreszcie Minister stanowiska W. W., że w dokumentach urzędowych pomylono powierzchnię z kubaturą, bo brak ku temu podstaw. W opisie mienia znajduje się rubryka "kubatura", co oznacza wielkość przestrzenną – objętość wyrażaną w metrach sześciennych. Skarżąca nie przedstawiła wiarygodnych dowodów podważających dane zamieszczone w dokumentach urzędowych, a w świetle zgromadzonych dowodów nie było potrzeby poszukiwania z urzędu innych na te okoliczności.
Powyższa decyzja ostateczna stała się przedmiotem skargi, w której zarzucono naruszenie przepisów procesowych poprzez niewyjaśnienie sprawy, nierozpatrzenie wszelkich jej aspektów, niedopuszczenie dowodu z opinii biegłego ds. szacowania nieruchomości, pominięcie dowodów wskazujących na pozostawienie przez poprzednika skarżącej nieruchomości o powierzchni większej niż przyjęto, oferowanych zeznań świadków, niewłaściwą ocenę wiarygodności zgromadzonych dowodów, jak też naruszenie prawa materialnego poprzez przyjęcie zaniżonej kubatury zamiast powierzchni budynków. Na tej podstawie skarżąca wnosiła o uchylenie obu zapadłych decyzji w zaskarżonej części.
W odpowiedzi na skargę Minister Skarbu Państwa wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, iż skarga jest uzasadniona. Jak podał, prawo do rekompensaty na podstawie ustawy ma będący obywatelem polskim spadkobierca właściciela nieruchomości pozostawionej poza obecnymi granicami Polski, jeżeli wykaże, że właściciel ten był w dniu 1 września 1939 r. obywatelem polskim, zamieszkiwał w tej dacie na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, oraz opuścił je w wyniku wypędzenia z b. terytorium RP lub opuszczenia go w związku z wojną rozpoczętą w dniu 1 września 1939 r., dokonanego na podstawie umów z lat 1944-1945, albo wskutek pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami RP w związku z umową pomiędzy Rzeczypospolita Polską a Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich o zamianie odcinków terytoriów państwowych, albo w wyniku przymusowego opuszczenia b. terytorium RP na skutek innych okoliczności związanych z wojną rozpoczętą w 1939 r. Dowodami pozwalającymi na wykazanie tych okoliczności są środki wskazane w przepisie art. 6 tej ustawy.
W myśl jego ust. 4 dowodami w sprawie mogą być środki wymienione w nim przykładowo, o czym świadczy użycie zwrotu "w szczególności". W przypadku braku dokumentów zawierających urzędowy opis mienia lub orzeczenia wydanego przez Państwowy Urząd Repatriacyjny, dowodami mogą być zeznania dwóch świadków, których predyspozycje reguluje art. 6 ust.
5. W ocenie Sądu meriti podstawowym błędem organu było przyjęcie przesądzającego znaczenia danych zawartych w dokumentach oraz pominięcie innych dowodów, w tym zeznań świadków. Uznał bowiem, iż przepisy ustawy nie wyłączają stosowania w sprawach rozpatrywanych na jej podstawie przepisów K.p.a., w tym art. 75 § 1, wedle którego dowodem jest wszystko to, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. Zatem katalog środków dowodowych w tych sprawach jest otwarty, co wynika także z przytoczonych przezeń orzeczeń sądów administracyjnych. Zatem odmowę uwzględnienia zeznań świadków uznał za chybioną. Jak podał, zeznania te, w zestawieniu z dołączonymi do akt opiniami, winny doprowadzić do odmiennych wniosków. Zwłaszcza w zakresie wynikających z dokumentów wielkości obiektów. W przekonaniu Sądu I instancji przyjętą miarę objętości należało raczej zastąpić miarą powierzchni. Albowiem – przedstawiając obszernie definicję kubatury – doszedł do przekonania, że jest to wielkość trudna do wyliczenia i rzadko używana. Konieczne było też jego zdaniem uwzględnienie realiów historycznych i społecznych, w tym charakterystyki domów rzemieślniczych ówczesnego okresu, zwłaszcza w bogatej miejscowości, jaką były Z. W konsekwencji czego doszedł do przekonania o pobieżnym przeprowadzeniu postępowania dowodowego i ocenie zgromadzonych dowodów przez organ. Z tej przyczyny, polecając jej powtórzenie we wskazanych kierunkach, orzekł jak w sentencji tego wyroku na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c, art. 152, art. 200 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej P.p.s.a.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Minister Skarbu Państwa, zarzucając mu naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to:
- 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. przez uznanie, że zapadłe w sprawie decyzje naruszały art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a. w stopniu, który mógł mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy,
- 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. poprzez wytknięcie organom naruszenia art. 75 § 1 K.p.a. i art. 6 ust. 5 ustawy w wyniku pominięcia zeznań świadków przedstawionych w sprawie,
- 3. art. 133, art. 134, art. 106 § 4 P.p.s.a. poprzez przyjęcie za podstawę orzekania okoliczności faktycznych niemających oparcia w materiale dowodowym,
- 4. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. poprzez wytknięcie organom nieuwzględnienia opinii G. K. i W. W., pomimo iż nie spełniają one wymogów opinii biegłych w rozumieniu art. 84 § 1 K.p.a.,
- 5. art. 141 § 4 i art. 153 P.p.s.a. poprzez zawarcie w uzasadnieniu wyroku niewykonalnych i niekonkretnych wskazań co do dalszego toku postępowania, a przez to nienależyte uzasadnienie orzeczenia.
Wskazując na powyższe podstawy organ postulował uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, a także zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Domagał się także przeprowadzenia dowodu z dołączonych do kasacji fotografii obrazujących warsztaty, a to dla podważenia stanowiska Sądu meriti w zakresie pojęcia "typowy warsztat rzemieślniczy" oraz z kopii dokumentów repatriacyjnych z innych spraw, w których stosowano nomenklaturę kubatury.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej powyższe zarzuty rozwinięto, akcentując przede wszystkim niedopuszczalność prowadzenia dowodu z zeznań świadków w sytuacji istnienia dokumentów wskazanych w art. 6 ust. 4 pkt 1 i 2 ustawy na okoliczność pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej z przyczyn, o których mowa w art. 1, oraz o rodzaju i powierzchni tych nieruchomości, bo sprzeciwia się temu brzmienie art. 6 ust. 5 ustawy. Nadto wskazując na nieprzydatność dowodu z opinii dołączonych do akt. W konsekwencji prezentując pogląd o prawidłowej ocenie materiału dowodowego. Zatem odmienną konstatację Sądu meriti skarżący kasacyjnie uznał za błędną, poza tym za nieprzekonującą. Jeśli nadto wytyczne co do dalszego toku postępowania są niejasne, zaskarżony wyrok w jego przekonaniu nie powinien się ostać.
Odpowiadając na skargę kasacyjną postulowano jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna została oparta na usprawiedliwionej podstawie.
Na wstępie trzeba przypomnieć, że stosownie do brzmienia art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Podstawy, na które można się powołać w skardze kasacyjnej, zostały sprecyzowane w art. 174 P.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 tej ustawy przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej, natomiast niewłaściwe zastosowanie to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli niezasadne uznanie, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezie określonej normy prawnej.
Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych formach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący nadto wykazał możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy.
Sąd meriti nie uchybił art. 141 § 4 P.p.s.a. Przepis ten określa elementy uzasadnienia wyroku. Stanowi, że powinno ono zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku pozwala na przyjęcie, że objęło ono wszystkie niezbędne wymogi, o których mowa w powołanym przepisie, a przedstawiony w nim wywód prawny w toku kontroli instancyjnej pozwala na ocenę, jakie znaczenie Sąd I instancji nadał zastosowanym normom prawnym i co stanowiło podstawę prawną rozstrzygnięcia zawartego w sentencji.
Zauważyć należy, iż za pomocą zarzutu naruszenia tego przepisu nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez Sąd meriti stanu faktycznego, czy też stanowiska co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego, a w konsekwencji trafności rozstrzygnięcia. Poza tym przepis ten nie może z zasady stanowić samodzielniej podstawy kasacyjnej, bowiem wedle treści uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09 (ONSAiWSA z 2010 r., nr 3, poz.
39) może on być samodzielną podstawą kasacyjną tylko wówczas, gdy motywy wyroku nie zawierają stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Takiego braku niepodobna wytknąć omawianym motywom, zresztą werbalnie nie czyni tego i kasacja. W judykaturze przyjmuje się, że orzeczenie sądu pierwszej instancji uchyla się spod kontroli instancyjnej w przypadku braku wymaganych prawem części (np. nieprzedstawienia stanu sprawy, czy też niewskazania lub niewyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia), a także wówczas, gdy będą one co prawda obecne, niemniej jednak obejmować będą treści podane w sposób niejasny, czy też nielogiczny, uniemożliwiający jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego i prawnego, stanowiącego podstawę kontrolowanego wyroku sądu (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 czerwca 2010 r., sygn. II OSK 986/09; z dnia 12 marca 2015 r., sygn. I OSK 2338/13, publik. CBOSA). Przy czym tylko wówczas, gdy konstrukcja uzasadnienia nie pozwala na odtworzenie toku myślowego Sądu I instancji, można mówić o skutkującym ewentualnym wzruszeniem orzeczenia uchybieniu art. 141 § 4 P.p.s.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy (por. m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 22 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 2259/11, LEX nr 1299453). W tej sprawie takich okoliczności nie dostrzeżono. Sąd I instancji podał też wytyczne co do dalszego toku postępowania, które nie są ani niewykonalne ani niekonkretne. Nie są może wyraźne, wszak w połączeniu z całokształtem wywodów i podstawą uchylenia decyzji, niepodobna zarzucić im tego rodzaju wad. Wyrok nie uchyla się więc spod kontroli instancyjnej, a zatem z tego powodu nie podlegał wzruszeniu.
Jeśli zaś chodzi o zarzut uchybienia art. 133, art. 134 (powołanych bez sprecyzowania jednostek redakcyjnych) P.p.s.a, to trzeba zważyć, iż Sąd I instancji orzekał na podstawie akt sprawy, nie wyszedł poza ramy dowodów w nich się znajdujących, rozstrzygał w granicach sprawy, mając na uwadze zarówno okoliczności podniesione w skardze, jak i brane pod rozwagę z urzędu, wreszcie nie orzekł na niekorzyść strony skarżącej. Przeto tych przepisów nie naruszył.
Przechodząc do wytyków uchybienia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., wypada wyjaśnić, iż przepis ten reguluje sposób i formę rozstrzygnięcia w wypadku zajścia określonych w jego hipotezie sytuacji. Zatem zastosowanie zawartej w nim normy jest wynikiem wnioskowania dokonanego na bazie ustalonego stanu faktycznego i rozważań prawnych, przeto naruszenie to może mieć miejsce wówczas, gdyby Sąd bądź zastosował inną formę rozstrzygnięcia, do czego w sprawie nie doszło, albo gdyby mimo legalności decyzji czy postanowienia, je uchylił. Tym samym naruszenie to będzie miało miejsce wówczas, gdy kontrolując legalność zaskarżonego aktu nie dostrzeże, że narusza on przepisy, bądź odnajdując te błędy prawne niewłaściwie oceni ich wpływ na rozstrzygnięcie. Oznacza to, że gdyby organ nie naruszył prawa, to (najprawdopodobniej) zapadłaby decyzja o innej treści. W przeciwnym wypadku dochodzi do oddalenia skargi na mocy art. 151 P.p.s.a. Zatem uznanie tego zarzutu za zasadny wymaga zawsze wykazania naruszenia prawa skutkującego bądź odmiennym wynikiem, bądź zastosowaniem niewłaściwej formy orzeczenia (por. m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 sierpnia 2015 r., sygn. akt I OSK 2812/13, publ.
CBOSA). Przepis ten to tzw. przepis wynikowy, a jego zastosowanie w sprawie jest konsekwencją oceny legalności zaskarżonej decyzji. Zarzut w tym obrębie wymaga zatem powiązania go z przepisami naruszonymi przez organ. W kasacji powiązano je z wytykami uchybień obejmujących opisane wyżej przepisy K.p.a. i ustawy.
Wpierw godzi się podkreślić, że sprawa na gruncie administracyjnym została wyjaśniona do rozstrzygnięcia, gdyż wszystkie dowody zaoferowane przez stronę i zgromadzone z urzędu, zostały przeprowadzone. W zasadzie sporem jest objęta materia oceny ich wiarygodności, a w konsekwencji kwestia ustaleń faktycznych i ich subsumpcji pod właściwy przepis prawa materialnego. Nie ma więc racji Sąd meriti wytykając naruszenie przez organ art. 7, art. 75 § 1 K.p.a. Tym bardziej, że nie podał, jakie należało jeszcze dowody przeprowadzić, jakie okoliczności wyjaśnić, eksponując jedynie wadliwość oceny wiarygodności dowodów oraz nieprawidłowe ich rozpatrzenie, w tym pominięcie zeznań świadków. Godzi się w tym miejscu wskazać, iż w orzecznictwie dominuje obecnie pogląd o konieczności współdziałania stron w zbieraniu materiału dowodowego, zwłaszcza w sprawach wnioskowych, a więc też w sprawach rekompensat, w których ustawodawca uregulował ciężar dowodzenia nieco inaczej niż w pozostałych sprawach (p. art. 5 ust. 1, art. 6 ust. 1, art. 7 ust. 1 pkt 3 ustawy).
Pogląd ten ma oparcie zwłaszcza w obecnym brzmieniu art. 7 K.p.a. (od czasu noweli obowiązującej od 11 kwietnia 2011 r.). Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela też konstatacji o naruszeniu przez organ art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Wszak zebrał on w sposób wyczerpujący materiał dowodowy i rozpatrzył go w całości, oceniając wszystkie dowody na tle całokształtu okoliczności sprawy, stosownie do regulacji art. 80 K.p.a. Dokonana ocena nie uchybia też regułom logiki, jest zgodna z zasadami doświadczenia życiowego i zawodowego. Przede wszystkim jednak niepodobna zaaprobować stanowiska Sądu meriti, wedle którego podstawowym błędem organu było pominięcie zeznań świadków zaoferowanych przez stronę. W tym zakresie Sąd ten dokonał nieprawidłowej interpretacji art. 6 ust. 4 i 5 ustawy. Jakkolwiek katalog dowodów na potwierdzenie pozostawienia mienia rodzaju i powierzchni nieruchomości co do zasady jest otwarty, bo art. 6 ust. 4 posługuje się zwrotem "w szczególności", zatem dopuszczalne jest przeprowadzenie innych dowodów niż tylko wskazane w tym przepisie (por. m. in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 listopada 2015 r., sygn. akt I OSK 340/14, publ.
CBOSA), to jednak ustawodawca nadał specyficzną rangę dokumentom, zwłaszcza opisanym w jego punktach 1 i 2. Mianowicie jeżeli te dowody, czyli urzędowy opis mienia i orzeczenie wydane przez b. Państwowy Urząd Repatriacyjny, zostaną złożone do akt, to wykluczone jest dowodzenie okoliczności, jakie mogą one wykazywać, czyli pozostawienie mienia, rodzaj i powierzchnię nieruchomości, zeznaniami świadków. Wynika to z literalnego brzmienia art. 6 ust. 5 ustawy. Przy czym użyte sformułowanie "mogą być" oznacza szeroki katalog dowodów, ale dowodów niejako "zastępczych". Dopuszczalność zastąpienia wspomnianych dokumentów zeznaniami świadków jawi się tylko w razie ich braku.
Zatem dołączenie do akt urzędowego opisu mienia i orzeczenia Państwowego Urzędu Repatriacyjnego, nie wyklucza dowodzenia okoliczności ujętych w art. 6 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy innymi środkami dowodowymi, lecz wyklucza zastąpienie tych dokumentów zeznaniami świadków. W okolicznościach tej sprawy takie dokumenty przedłożono, jednocześnie oferując zeznania świadków. Te ostatnie wszak z wyłożonego powodu nie mogły być brane pod uwagę. Trafnie zatem organ je pomiął, a ocenił ich wiarogodność tylko z "ostrożności procesowej". Skarżąca nie przedstawiła wiarygodnych innych dowodów na okoliczności ujęte w art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy, pozwalających na obalenie mocy dowodów opisanych w art. 6 ust. 4 pkt 1 i 2 ustawy. Przy czym, nawet gdyby dopuścić złożone zeznania i oświadczenie jako dowód uzupełniający, niezastępujący dowodu z dokumentów nie tylko z powodu wyżej opisanego, ale także ze względu na niekwestionowane niespełnienie przez jednego ze świadków kryteriów z art. 6 ust. 5 pkt 2 ustawy (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 września 2014 r., sygn. akt I OSK 371/13, publ.
CBOSA), to z uwagi na większą moc dowodową dokumentów, jak i poprawną ocenę wiarygodności materiału sprawy, nie mogły one doprowadzić do odmiennych niż poczynione przez organ ustaleń faktycznych. Zatem przytoczonym przepisom organ nie uchybił, wbrew twierdzeniu Sądu meriti. Dalej godzi się podkreślić, że powołanie się na dołączone do akt operaty i opinie, które oczywiście nie spełniają wymogu opinii biegłego w rozumieniu art. 84 § 1 K.p.a., nie są więc wyposażone w walor dowodu o dużej mocy autorytetu specjalistów z danej dziedziny, nie mogło odnieść zamierzonego przez skarżącą skutku. Nie mają oparcia w faktach (dowodach) twierdzenia co do powierzchni nieruchomości i jej zabudowania oraz zagospodarowania. Jeśli zatem ich wnioski stoją w opozycji do wspomnianych dokumentów niejako źródłowych, to należało je odeprzeć. W tym miejscu należy wskazać, iż nie sposób uznać za fakt notoryjny twierdzenia Sądu I instancji o typowym warsztacie rzemieślniczym.
Podobnie jak nie nadaje się do podzielenia sformułowana przezeń konkluzja, że określenie kubaturowe należy odczytywać jako odnoszące się do powierzchni. Oczywistym jest bowiem zróżnicowanie obu wielkości – odpowiednio przestrzennych i płaskich, jak i jednostek, w jakich się je mierzy. Zaś trudność w ustaleniu kubatury nie jest okolicznością pozwalającą na uznanie zapisu objętości jako powierzchni. W tej materii i w tym stanie rzeczy nie ma żadnych powodów dla odstąpienia od wyraźnego określenia i wnioskowania wbrew treści dokumentów. Czy to na podstawie innych dowodów, czy eksponując fakty powszechnie znane. Fakty, na jakie się Sąd powołał nie należą do notoriów, przeto trafnie zarzucono w kasacji uchybienie art. 106 § 4 P.p.s.a.
Jeśli nadto zaważyć na wadliwość konkluzji o uchybieniu przez organ art. 107 § 3 K.p.a. w zakresie motywów zaskarżonej decyzji, która wszak precyzuje wszystkie wymagane nim elementy, niepodobna przystać na wniosek o wadliwości tego aktu uzasadniającej jego wzruszenie.
Na koniec należy nadmienić, że wnioski dowodowe zawarte w skardze kasacyjnej zostały oddalone, albowiem nie były one niezbędne dla wyjaśnienia wątpliwości. Naczelny Sąd Administracyjny nie ma ich w przedmiocie wzorca "typowego warsztatu rzemieślniczego", jak i posługiwania się w praktyce oraz w aktach prawnych ówcześnie sporządzanych i obowiązujących, pojęciem kubatury, które ma znaczenie równe obecnemu, co wyżej wykazano.
Mając te okoliczności na uwadze Sąd doszedł do przekonania, że zaskarżony wyrok, jako wadliwy nie powinien się ostać. Skoro zaś sprawa została wyjaśniona do rozstrzygnięcia, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał również skargę, która z wyłożonych powodów okazała się niezasadna, albowiem zebrany materiał, prawidłowo oceniony pod kątem wiarygodności, nie potwierdził zarzutów strony kwestionującej legalność zaskarżonej decyzji. Dlatego nie podlegała ona wzruszeniu. Z tego też powodu Sąd Kasacyjny nie sprostował oczywistej omyłki w sentencji zaskarżonego wyroku poprzez właściwe określenie organu I instancji, którym był Wojewoda M., nie zaś M..
Co mając na uwadze, na mocy art. 188, art. 151 w związku z art. 193 P.p.s.a. orzeczono jak w punkcie 1 niniejszego wyroku. Orzeczenie o kosztach postępowania oparte zostało o art. 203 pkt 2 tej ustawy. Składają się nań wpis od skargi kasacyjnej w kwocie 100 zł, oraz wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 240 zł za II instancję.
- - ---------------------- 1