Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 19 czerwca 2015 r. sygn. akt I SA/Wa 422/15 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę M. M. i T. L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia 8 stycznia 2015 r. nr [....] w przedmiocie odmowy ustanowienia prawa użytkowania wieczystego do gruntu.
Wyrok ten zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Decyzją z dnia 6 czerwca 2014 r. nr [...] Prezydent m. st. Warszawy orzekł o odmowie ustanowienia na rzecz T. L., M. M., M. L., M. R. oraz K. K. prawa użytkowania wieczystego do gruntu położonego w Warszawie przy ul. [...] o pow. 342 m2 oraz do części działki ew. nr [...] o całkowitej pow. 591 m2 z obrębu [...] pochodzącego z dawnej nieruchomości oznaczonej jako hip. nr [...]. Organ I instancji ustalił, że w dniu 19 października 1948 r. wniosek dekretowy został złożony przez adw. M. Z., jednak do akt sprawy nie zostało załączone stosowne pełnomocnictwo pomimo wezwania do jego przedłożenia skierowanego w piśmie z dnia 25 września 1950 r. Zatem, w ocenie organu, wniosek z dnia 19 października 1948 r. nie wywołał żadnych skutków prawnych, bowiem nie został złożony ani przez stronę, ani przez osobę, która działała jako jej pełnomocnik lub przedstawiciel.
Odwołanie od ww. decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie wniosła M. M., zarzucając naruszenie art. 7 w zw. z art. 77 i art. 80 k.p.a. poprzez błędne ustalenie, że złożony w sprawie wniosek dekretowy nie wywołał żadnych skutków oraz poprzez błędne ustalenie, iż wezwanie do usunięcia braków formalnych wniosku dekretowego zawarte w piśmie z dnia 25 września 1950 r. zostało skutecznie doręczone adw. M. Z.. Zwrócono uwagę, że w toku dalszego postępowania przez Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie organ ten uznał bezskuteczność doręczenia wezwania pełnomocnikowi, albowiem organ ten zażądał zaświadczenia hipotecznego w celu potwierdzenia tożsamości byłych właścicieli przed wydaniem orzeczenia administracyjnego z dnia 30 października 1952 r. W związku z zasadą pisemności obowiązującą w postępowaniu administracyjnym organ był zobowiązany powiadomić osobę, która wniosła podanie, także o tym, że zostało ono pozostawione bez rozpoznania.
Zdaniem odwołującej się adw. M. Z. nie zostało skutecznie doręczone przez Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie ani wezwanie do usunięcia braków formalnych, ani zawiadomienie o pozostawieniu wniosku bez rozpoznania. Zdaniem odwołującej się adw. M. Z. nie miał nawet możliwości przypuszczać, że wniosek przez niego złożony nie wywarł skutków prawnych. M. M. oświadczeniem z dnia 9 lipca 2008 r. wskazała, że w 1948 r. udzieliła M. Z. pełnomocnictwa do prowadzenia spraw związanych z nieruchomością warszawską przy ul. [...]. Dokument pełnomocnictwa przesłała adwokatowi na adres zamieszkania w Warszawie, a następnie otrzymała od niego informację, iż otrzymał udzielone mu pełnomocnictwo.
Ponadto odwołująca się zwróciła uwagę, że Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie odmówiło przyznania prawa własności czasowej do spornej nieruchomości z uwagi na przeznaczenie jej na cele publiczne. Gdyby wniosek nie wywołał skutków prawnych, to zdaniem odwołującej się postępowanie Prezydium w kierunku rozpoznania wniosku nie miałoby miejsca. Natomiast Prezydium rozpoznało sprawę merytorycznie, co, jej zdaniem, potwierdza skuteczność złożonego wniosku. Tym samym, swoim działaniem Prezydium upewniło adw. M. Z., że złożony w dniu 19 października 1948 r. wniosek został rozpoznany.
Odwołanie od decyzji Prezydenta m. st. Warszawy z dnia 5 czerwca 2014 r. złożyła również M. R. wyjaśniając, że w toczącym się przed Prezydentem m. st. Warszawy postępowaniu M. M. wykazała swoje następstwo prawne, a także potwierdziła, że w 1948 r. zostało udzielone pełnomocnictwo adwokatowi M. Z., który jako pełnomocnik złożył przedmiotowy wniosek dekretowy. Zwróciła uwagę, że art. 104 kc dotyczy dokonania jednostronnej czynności prawnej w cudzym imieniu bez umocowania lub z przekroczeniem jego zakresu, a więc dotyczy działania "fałszywego pełnomocnika", gdy tymczasem adw. M. Z. składając wniosek, jak i M. M. wyraźnie oświadczyli, że adw. M. Z. był umocowany do złożenia wniosku, bowiem w 1948 r. zostało udzielone mu pełnomocnictwo.
Ponadto Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie przyjęło i rozpatrzyło wniosek złożony przez adw. M. Z., a zatem nie ma żadnych podstaw do odmowy przyznania prawa użytkowania wieczystego z powołaniem się na art. 104 kc.
Odwołanie od decyzji Prezydenta m. st. Warszawy z dnia 5 czerwca 2014 r. złożył też T. L., zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia oraz naruszenie art. 104 kc poprzez uznanie, że M. M. nie mogła dokonać potwierdzenia działania adw. M. Z., gdy tymczasem M. M. nie potwierdziła w oświadczeniu z 2008 r. czynności adwokata, a jedynie oświadczyła, że w 1948 r. udzieliła mu pełnomocnictwa. Zarzucił także naruszenie art. 104 kc poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, bowiem zastosowanie winien mieć art. 10 dekretu z 12 listopada 1946 r. Przepisy ogólne prawa cywilnego w zw. z art. 101 i art. 103 Kodeksu zobowiązań (rozporządzenie Prezydenta Rzeczpospolitej z dnia 27 października 1933 r. Kodeks zobowiązań). Z powołanych w odwołaniu przepisów wywiódł, że jednostronne oświadczenie woli złożone przez pełnomocnika nie posiadającego umocowania odnosiło skutek od chwili jego złożenia, o ile zostało potwierdzone przez podmiot, w imieniu którego pełnomocnika złożył to oświadczenie.
Nie powinno budzić wątpliwości, że nawet w przypadku braku umocowania adw. M. Z. do złożenia przedmiotowego wniosku, czynność ta stała się ważna, na skutek jej potwierdzenia przez M. M., ze skutkiem od chwili złożenia wniosku. Ponadto, zdaniem odwołującego się, organy już raz uznały skuteczność działania adw. M. Z..
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie decyzją z dnia 8 stycznia 2015 r. nr [...], po rozpatrzeniu odwołania M. M., M. R. oraz T. L. od decyzji Prezydenta m. st. Warszawy z dnia 6 czerwca 2014 r. nr [...], utrzymało w mocy powyższą decyzję.
Organ ustalił, że w aktach sprawy znajdują się dokumenty potwierdzające, że M. M., T. L., M. L., M. R., K. K. są następcami dawnych właścicieli nieruchomości dekretowej położonej w Warszawie przy ul. [...], nr hip. [...]. W sprawie jest sporne, czy wniosek dekretowy został złożony przez osobę legitymowaną do jego wniesienia.
We wniosku złożonym dnia 19 października 1948 r. adw. M. Z. wskazał, że działa w imieniu M. M., a także, że "pełnomocnictwo tudzież inne dowody uzasadniające wniosek będą złożone w następstwie." Wskazany powyżej wniosek nie został nigdy opłacone, jak również nie dołączono do niego pełnomocnictwa oraz dokumentów potwierdzających następstwo prawne po L. O., a także zaświadczenia hipotecznego.
Natomiast z treści art. 12 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym wynika, że: 1. Pełnomocnikiem może być osoba własnowolna, o ile poszczególne przepisy prawne nie stanowią inaczej.
- 2. Oprócz pełnomocnictw, sporządzonych lub poświadczonych w urzędach i przez notariuszów, są dopuszczalne również pełnomocnictwa prywatne, o ile ich wiarygodność nie budzi wątpliwości.
- 3. Pełnomocnictwa mogą być sporządzone oddzielnie, albo zawarte w protokółach, adnotacjach, podania itp.
- 4. Poza tym władza w sprawach mniejszej wagi może nie żądać pełnomocnictwa, jeżeli zastępcami osób interesowanych są członkowie rodziny, osoby należące do wspólnego gospodarstwa domowego lub ich pracownicy, a władza nie ma wątpliwości co do istnienia i zakresu uprawnienia do zastępstwa.
- 5. Władza nie dopuści pełnomocnika, który trudni się zawodowo zastępstwem stron, nie mając odpowiednich uprawnień.
Wobec powyższego, zdaniem organu, pełnomocnictwo winno być udzielone na piśmie. W przypadku braku formalnego wniosku, organ w świetle art. 16 ust. 4 ww. rozporządzenia z 1928 r., miał możliwość wezwania wnoszącego do jego uzupełnienia. W rozpatrywanej sprawie pismem z dnia 25 września 1950 r. organ wezwał adw. M. Z. do wniesienia opłaty manipulacyjnej od wniosku, złożenia zaświadczenia hipotecznego, pełnomocnictwa oraz dowodu stwierdzającego uprawnienie do spadku. Jednakże na zwrotnym potwierdzeniu doręczenia wezwania, podpis osoby odbierającej korespondencję jest nieczytelny i wobec tego po upływie ponad 64 lat nie sposób ustalić, czy doręczenie było skuteczne. Jednak organ zwraca uwagę, że wniosek dekretowy został złożony przez profesjonalnego pełnomocnika – adwokata, który jak wynika z treści wniosku miał świadomość, że podanie zawiera braki i wymaga uzupełnienia poprzez przedłożenie pełnomocnictwa i "innych dowodów uzasadniających wniosek".
Nie ma zatem, zdaniem organu, podstaw aby usprawiedliwiać zaniechania pełnomocnika adw. M. Z. i domniemywać, że nie miał on nawet możliwości przypuszczać, że wniosek przez niego złożony nie mógł wywierać skutków prawnych.
W aktach nieruchomości rozpatrywanej przez Kolegium sprawy brak jest stosownego pełnomocnictwa. W toku prowadzonego przez Prezydenta m. st. Warszawy i Kolegium postępowania strony nie przedłożyły odpisu lub poświadczonej za zgodność z oryginałem kopii tego pełnomocnictwa. Brak jest także jakichkolwiek innych dowodów potwierdzających udzielenie pełnomocnictwa w postaci korespondencji pomiędzy pełnomocnikiem a stroną, sprawozdania sporządzonego przez pełnomocnika dla strony z dokonanych czynności oraz stanu sprawy, rozliczeń finansowych pomiędzy pełnomocnikiem a stroną czy zeznań świadków.
W toku postępowania przed organem I instancji adw. J. S. przedłożył do akt sprawy oświadczenie M. M., że w 1948 r. udzieliła M. Z. pełnomocnictwa do prowadzenia spraw związanych z nieruchomością warszawską przy ul. [...]. Odnosząc się do ww. oświadczenia M. M. organ podniósł, że dowód z przesłuchania strony, o którym mowa w art. 86 k.p.a., ma charakter posiłkowy i znajduje zastosowanie wówczas, gdy po zgromadzeniu dokumentacji przez organ pozostały niewyjaśnione okoliczności istotne dla sprawy. Tego rodzaju dowód w sytuacji, gdy możliwe jest złożenie stosownych dokumentów nie może mieć przesądzającego znaczenia dla sprawy. Zdaniem organu, oświadczenie strony nie może zastępować dowodów z dokumentów, ponieważ ten środek dowodowy nie jest w pełni obiektywny. Organ zwrócił także uwagę na fakt, że następstwo prawne po L. O. zostało potwierdzone dopiero w 2006 r. na mocy postanowienia z dnia 14 lipca 2006 r. sygn. akt [...] Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia.
Postępowania w sprawie ustalenia następstwa prawnego po L. O. zostały zainicjowane dopiero w 2001 r., co potwierdza pismo adw. J. S. z dnia 15 kwietnia 2002 r. skierowane do Kolegium w sprawach o sygn. [...]. Powyższa okoliczność wskazuje, że adw. M. Z. nie mógł wykazać się dokumentem potwierdzającym następstwo prawne M. M. w dacie składania wniosku dekretowego, jak również nie prowadził w imieniu tejże postępowania spadkowego po jej matce.
Organ podał, że udzielenie pełnomocnictwa należy odróżnić od instytucji potwierdzenia czynności prawnej dokonanej w cudzym imieniu bez umocowania lub z przekroczeniem zakresu umocowania. Treść oświadczenia z 2008 r. M. M., dotyczy udzielenia pełnomocnictwa. Nie można zatem uznać, zdaniem organu, że oświadczenie z 2008 r. stanowi realizację art. 104 kc w zw. z art. 103 kc. Ta sama okoliczność zawarta w treści oświadczenia z 2008 r. nie może jednocześnie być uznana jako informacja, że mocodawczyni udzieliła pełnomocnictwa w 1948 r. adw. M. Z. oraz jako potwierdzenie czynności dokonanej przez adw. M. Z. bez umocowania lub z przekroczeniem zakresu pełnomocnictwa.
Dodatkowo organ zauważa, że przepis art. 104 kc w zw. z art. 103 kc dotyczy sytuacji, gdy adresat czynności wyraził zgodę na działanie osoby dokonującej czynności bez umocowania. W rozpatrywanej sprawie o braku zgody Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawy (adresata wniosku) na działanie bez umocowania adw. M. Z. świadczy wezwanie do uzupełnienia braków z dnia 25 września 1950 r.
Orzeczenie administracyjne z dnia 30 października 1952 r. nr [...], którym Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy merytorycznie rozpoznało wadliwy wniosek złożony przez adw. M. Z., jako wadliwe zostało wyeliminowane z obrotu prawnego ze skutkiem ex tunc, w efekcie czego nie wywołuje ono żadnych skutków prawnych i obecnie mamy do czynienia ze stanem rzeczy sprzed wydania orzeczenia, tak jakby orzeczenie to nigdy nie było wydane. W piśmie z dnia 12 lutego 1952 r. Kierownik Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej i Terenów poinformował Bank Gospodarstwa Krajowego – który zgłaszał swoje roszczenia zabezpieczone na nieruchomości, że dotychczasowi właściciele nie zgłosili w przepisanym terminie wniosku o przyznanie prawa własności czasowej do gruntu nieruchomości.
Również notatka (akta nieruchomości karta 11) wskazuje, że wniosek dekretowy nie został złożony. Powyższe dokumenty wskazują, zdaniem organu, że wniosek adw. M. Z. nie był traktowany jako złożony w imieniu byłych właścicieli. Organ stwierdził, że właściciele nie zgłosili wniosku dekretowego.
W toku postępowania obu instancji nie zostało przedłożone do akt stosowne pełnomocnictwo, które winno być sporządzone na piśmie, jak również brak jest dowodów potwierdzających jego istnienie. Działając wbrew zasadzie nemo testis idoneus in propria causa organ nie może uznać za przesądzający w sprawie dowód w postaci oświadczenia złożonego po 60 latach przez osobę, która byłaby świadkiem we własnej sprawie. Strony oraz reprezentujący je pełnomocnicy w toku postępowań przed Prezydentem m. st. Warszawy oraz Kolegium nie składali innych wniosków dowodowych wskazujących na istnienie pełnomocnictwa udzielonego adw. M. Z. Rozstrzygając sprawę Kolegium wzięło pod uwagę, że dokument potwierdzający następstwo prawne po L. O. powstał dopiero w 2006 r. w postępowaniu zainicjowanym w 2001 r., co wskazuje, że ten brak wniosku złożonego dnia 19 października 1948 r. nie mógł być uzupełniony przez adw. M. Z..
Dodatkowo organ zauważa, że adw. M. Z. nie podjął się przeprowadzenia postępowań przed sądem powszechnym w celu ustalenia następstwa prawnego po matce M. M., jak również nigdy nie uzupełnił pozostałych braków podania poprzez wniesienie opłaty manipulacyjnej, czy złożenie zaświadczenia hipotecznego. Organ zaznaczył, że wnosząc podanie, adwokat był profesjonalnym pełnomocnikiem i miał świadomość o konieczności podejmowania takich działań, które w pełni zabezpieczą interesy i prawa mandanta. Tym bardziej, że art. 12 ust. 5 rozporządzenia Prezydenta Rzeczpospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym stanowił, że władza nie dopuści pełnomocnika, który trudni się zawodowo zastępstwem stron, nie mając odpowiednich uprawnień (słowo "uprawnień" występuje również w art. 12 ust. 4 rozporządzenia, stąd należy je interpretować jako uprawnienia do zastępstwa).
Nie sposób przypuszczać, że przepis ten nie był znany profesjonalnemu pełnomocnikowi. Niepodejmowanie przez adw. M. Z. dalszych czynności procesowych przemawia za brakiem legitymacji do działania w sprawie.
Na decyzję organu II instancji skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie złożyli M. M. oraz T. L.. Skarżąca M. M. zarzuciła jej naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: naruszenie art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., poprzez błędne ustalenie, że wniosek złożony w trybie art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 50, poz. 279) w imieniu M. O. przez jej pełnomocnika adwokata M. Z. o przyznanie prawa własności czasowej do nieruchomości przy ulicy [...] w Warszawie, pochodzi od osoby nieuprawnionej, odmowę przyznania wiarygodności i mocy dowodowej ww. powołanemu oświadczeniu M. M. o ustanowieniu adwokata M. Z. pełnomocnikiem w sprawach związanych z nieruchomością przy ul. [...] w Warszawie, błędne ustalenie, że M. M. sporządzając w dniu 9 lipca 2008 r. oświadczenie o potwierdzeniu udzielenia pełnomocnictwa adwokatowi M. Z. do działania w sprawie działała w trybie dowodu z przesłuchania strony; naruszenie art. 86 k.p.a. poprzez jego błędne zastosowanie w sytuacji, gdy organ administracyjny nie przeprowadził dowodu z przesłuchania strony; naruszenie prawa materialnego, tj. art. 104 kc poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy z treści oświadczenia M. M. z dnia 9 lipca 2008 r. oraz z okoliczności towarzyszących złożeniu tego oświadczenia wynika, iż oświadczenie to wywarło skutek w postaci potwierdzenia czynności adw.
M. Z. dokonanych w jej imieniu w przedmiotowej sprawie; naruszenie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez jego zastosowanie w sytuacji, gdy zachodziły przesłanki do umorzenia postępowania w przedmiotowej sprawie, wnosząc o jej uchylenie oraz uchylenie utrzymanej nią w mocy decyzji Prezydenta m. st. Warszawy.
Skarżący T. L. zarzucił zaskarżonej decyzji błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, polegający na przyjęciu, iż wniosek o przyznanie własności czasowej do gruntu nieruchomości warszawskiej przy ul. [...] (ozn. nr hip. [...]) nie został złożony przez stronę, ze względu na bezpodstawne uznanie, iż M. M. nie mogła dokonać potwierdzenia działania adwokata M. Z. w sytuacji, gdy oświadczenie opatrzone datą 9 lipca 2008 r. M. M. nie stanowiło potwierdzenia jego działań, a potwierdzało jedynie fakt, iż adwokat M. Z. działał jako pełnomocnik M. M. i był upoważniony do dokonywania czynności prawnych w jej imieniu, oraz naruszenie art. 104 kc poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, naruszenie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy zaskarżonej decyzji Prezydenta m. st. Warszawy w sytuacji, gdy zaskarżona decyzja winna zostać uchylona i sprawa przekazana do ponownego rozpoznania przez organ pierwszej instancji, ze względu na bezpodstawne uznanie przez organ I instancji wniosku o przyznanie własności czasowej do gruntu nieruchomości warszawskiej przy ul. [...] złożonego przez adwokata M. Z. jako wniosku niezłożonego przez stronę, naruszenie art. 11 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez nienależyte uzasadnienie prawne i faktyczne decyzji, a w szczególności poprzez nieustosunkowanie się do wszystkich zarzutów podnoszonych przez odwołujących się w odwołaniach od decyzji Prezydenta m. st.
Warszawy z dnia 6 czerwca 2014 r. nr [...] oraz naruszenie art. 12 k.p.a. poprzez rozpatrywanie sprawy przez okres blisko 6 miesięcy od daty wniesienia odwołania przez strony, wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargi.
Dokonując oceny zaskarżonej decyzji Sąd ten uznał, że obie skargi nie zasługują uwzględnienie, ponieważ zarówno zaskarżona, jak i poprzedzająca ją decyzja nie naruszają prawa. Sąd ten podzielił w pełni stanowisko Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Sąd ten podał, że zgodnie z art. 7 ust. 1 i 2 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 50, poz. 279) dotychczasowy właściciel gruntu, prawni następcy właściciela, będący w posiadaniu gruntu lub osoby prawa jego reprezentujące, a jeżeli chodzi o grunty oddane na podstawie obowiązujących przepisów w zarząd i użytkowanie – użytkownicy gruntu mogą w ciągu 6 miesięcy od dnia objęcia w posiadanie gruntu przez gminę zgłosić wniosek o przyznanie na tym gruncie jego dotychczasowemu właścicielowi prawa wieczystej dzierżawy z czynszem symbolicznym lub prawa zabudowy za opłatą symboliczną. Przepis stanowi, że gmina uwzględni wniosek, jeżeli korzystanie z gruntu przez dotychczasowego właściciela da się pogodzić z przeznaczeniem gruntu według planu zabudowania (ust. 2).
Sąd I instancji podkreślił, że aby gmina mogła uwzględnić wniosek o przyznanie prawa własności czasowej, należało zrealizować obie przesłanki określone w art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 26 października 1945 r. – wniosek powinien zostać zgłoszony przez osoby w tym przepisie wymienione i w terminie tam określonym.
Z akt administracyjnych sprawy wynika natomiast, że w dniu 19 października 1948 r. wniosek dekretowy dotyczący wyżej opisanych nieruchomości został złożony w imieniu M. M. przez adwokata M. Z., do którego nie dołączono pełnomocnictwa, adwokat ten nie był też właścicielem lub współwłaścicielem spornego gruntu. Wniosek nie zawierał także postanowień potwierdzających następstwo prawne po L. -O. do tego gruntu, ani też nie został opłacony. Z powyższych braków formalnych tego wniosku zdawał sobie sprawę adw. M. Z., który w jego treści oświadczył wprost, że "działa w imieniu M. M., a pełnomocnictwo tudzież inne dowody uzasadniające wniosek będą złożone w następstwie." Dokumenty powyższe nie zostały nigdy do wniosku dołączone, pomimo wezwania do ich przedłożenia, co wynika z pisma Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy z dnia 25 września 1950 r. znajdującego się w aktach przedmiotowej sprawy.
Sąd I instancji podzielił stanowisko organu, że po upływie ponad 64 lat nie sposób ustalić, czy doręczenie powyższego pisma było skuteczne (na zwrotnym potwierdzeniu doręczenia podpis osoby odbierającej korespondencję jest nieczytelny), jednak skoro wniosek dekretowy został złożony przez profesjonalnego pełnomocnika, który zdawał sobie sprawę z jego braków formalnych, to fakt ten nie wywarł istotnego znaczenia w rozpoznawanej sprawie i ten zarzut skargi, iż adwokat "nie miał nawet możliwości przypuszczać, że wniosek przez niego złożony nie mógłby wywierać skutków prawnych". Sąd I instancji uznał za nieuzasadniony. Natomiast wobec braku stosownego pełnomocnictwa, złożony w dniu 19 października 1958 r. wniosek pochodzi zdaniem Sądu od osoby nieuprawnionej.
Sąd I instancji wskazał, że zagadnieniem braku pełnomocnictwa w sprawie dekretowej zajmował się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który w wyroku z dnia 21 października 2010 r. sygn. akt I SA/Wa 1963/09 stwierdził: "Przede wszystkim organ II instancji nie wyjaśnił dostatecznie kwestii umocowania M. Z. do złożenia odwołania w imieniu byłego właściciela nieruchomości, a umocowanie takie nie może opierać się na domniemaniach faktycznych. Zgodnie z art. 12 ust. 2 i 3 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym (Dz. U. Nr 36, poz. 341 ze zm.) obowiązującego w czasie składania odwołania przez M. Z., pełnomocnictwo mogło być urzędowo poświadczone, notarialne lub prywatne, a te ostatnie mogło być zawarte w osobnym dokumencie, protokołach, adnotacjach, podaniach itp. Niewątpliwie jednak forma uzewnętrznienia pełnomocnictwa musiała być pisemna lub notarialna.
Wobec tego wydaje się, że aktualne jest w takiej sytuacji orzecznictwo dotyczące udzielania pełnomocnictw na gruncie kpa. "Dla wykazania, że pełnomocnik został dla strony ustanowiony niezbędne jest okazanie dokumentu stwierdzającego ustanowienie takiego pełnomocnictwa. Z momentem przedstawienia pełnomocnictwa podpisanego przez mocodawcę pełnomocnik wykazuje umocowanie do działania w postępowaniu, a organ uzyskuje możliwość zbadania prawidłowości i zakresu pełnomocnictwa. Należy odróżnić stosunek pełnomocnictwa istniejący pomiędzy mocodawcą a pełnomocnikiem od ustanowienia pełnomocnika w postępowaniu. Pełnomocnictwo aby mogło wywrzeć skutki w postępowaniu musi zostać uzewnętrznione, czyli informacja o jego istnieniu musi dotrzeć do organu zgodnie art. 33 § 2 k.p.a. Informacja ta zgodnie z obowiązującą w postępowaniu administracyjnym zasadą pisemności (art. 14 § 1 k.p.a.) musi znaleźć odzwierciedlenie w aktach sprawy.
Stosownie bowiem do art. 33 § 3 zd. 1 k.p.a. pełnomocnik dołącza do akt oryginał lub urzędowo poświadczony odpis pełnomocnictwa" (zob. wyrok NSA z dnia 6 stycznia 2009 r. II GSK 599/08, LEX nr 516110). W uzupełnieniu można dodać, że w grę wchodziłaby jeszcze, na gruncie rozporządzenia z 1928 r., adnotacja pisemna o udzieleniu pełnomocnictwa. Jeśli takowych dokumentów w aktach sprawy brak, a istnieją przypuszczenia, że akta nie są kompletne, należałoby rozważyć zastosowanie instytucji odtworzenia akt, dopuszczalnej również w postępowaniu administracyjnym lub poczynić ustalenia odnośnie odnalezienia akt oryginalnych, gdyż sąd jak i organ dysponował tylko ich kopią. Nie można jednak oprzeć się na domniemaniu udzielenia pełnomocnictwa, tym bardziej, że treść odwołania nie wskazuje, że zostało ono do niego dołączone."
Sąd I instancji podzielił powyższe stanowisko. Sąd ten nie podzielił natomiast zarzutów skarg, że M. M. oświadczeniem z dnia 9 lipca 2008 r. skutecznie udowodniła, że udzieliła pełnomocnictwa adw. M. Z.. W toku postępowania zarówno prowadzonego przez Prezydenta m. st. Warszawy, jak i SKO w Warszawie strony nie przedłożyły jakichkolwiek dokumentów potwierdzających powyższe (np. odpis lub poświadczonej za zgodność z oryginałem kopii tego pełnomocnictwa, korespondencji między stroną a pełnomocnikiem, sprawozdania pełnomocnika skierowanego do strony z dokonanych czynności, rozliczeń finansowych itp.).
Oświadczenie strony złożone po 60 latach, która jest zainteresowana wynikiem sprawy, nie może zastąpić dowodów z dokumentów i mieć przesądzającego znaczenia dla sprawy. Tym bardziej, że następstwo prawne po L. O. zostało potwierdzone dopiero w 2006 r. – na mocy postanowienia Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia (sygn. akt [...]), które zainicjowane zostało dopiero w 2001 r. co potwierdza pismo adw. J. S. z dnia 15 kwietnia 2002 r. skierowane do SKO w Warszawie do spraw o sygn. [...]. Oznacza to, że adw. M. Z. nie dysponował tym dokumentem i nie mógł dołączyć go do złożonego prze niego wniosku dekretowego.
Sąd I instancji podzielił w pełni także stanowisko organu, że nie można uznać, iż oświadczenie skarżącej M. M. z 2008 r. stanowi realizację art. 104 kc w związku z art. 103 kc, ponieważ ta sama okoliczność zawarta w treści oświadczenia z 2008 r. nie może jednocześnie być uznana jako informacja potwierdzająca udzielenie w 1948 r. pełnomocnictwa adw. M. Z. oraz jako potwierdzenie czynności dokonanej przez niego bez umocowania lub z przekroczeniem zakresu pełnomocnictwa. Tym bardziej, że przepis art. 104 kc w zw. z art. 103 kc dotyczy sytuacji gdy adresat czynności wyraził zgodę na działanie osoby dokonującej czynności bez umocowania – w rozpoznawanej sprawie brak jest takiej zgody Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie (adresata wniosku).
Zatem zarzut obu skarg dotyczący naruszenia przez organy drugiej instancji art. 104 kc Sąd I instancji uznał także za niezasadny.
Orzeczenie administracyjne z dnia 30 października 1952 r. nr [....] Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy, które merytorycznie rozpoznało wniosek złożony przez adw. M. Z. jako wadliwe zostało wyeliminowane z obrotu prawnego ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że nie wywołuje ono żadnych skutków prawnych.
Sąd I instancji uznał za zasadny jedynie zarzut skargi M. M. dotyczący naruszenia przez organ art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez jego zastosowanie i rozpoznanie przedmiotowej sprawy co do istoty zamiast umorzenia postępowania jako bezprzedmiotowego na podstawie art. 105 § 1 k.p.a. Jednak w tej sprawie rozpoznawanej przez Sąd uchybienie to nie ma istotnego znaczenia dla skarżących, ponieważ nie wpływa w żaden sposób na ich sytuację prawną i procesową.
Zdaniem Sądu I instancji postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie przeprowadzone zostało prawidło i wnikliwie, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy oceniony został przez organy właściwie, a mające zastosowanie w sprawie przepisy zostały dobrze zinterpretowane. Sąd ten nie dopatrzył się także naruszenia prawa materialnego i procesowego (w tym art. 11, art. 12, art. 107 § 3 k.p.a.), które skutkowałyby koniecznością uchylenia zaskarżonej decyzji.
W skardze kasacyjnej M. M.-O. zaskarżyła powyższy wyrok w całości, zarzucając:
- I. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- 1) art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tj.: Dz.U. z 2014 r. poz. 1647), dalej p.u.s.a. w zw. z art. 3 § 1 i 2 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., poprzez niewłaściwą kontrolę działania organów administracji publicznej, wskutek błędnego przyjęcia, iż prawidłowym było ustalenie przez organ, iż wniosek o przyznanie prawa własności czasowej gruntu nieruchomości warszawskiej położonej przy ul. [...] ozn. hip. [...], złożony przez adwokata M. Z. w dniu 19 października 1948 r., w imieniu i na rzecz M. O. (ob. M.), został złożony bez umocowania do dokonania tej czynności i w konsekwencji błędne uznanie przez Sąd, iż wniosek ten pochodzi od osoby nieuprawnionej, podczas, gdy z okoliczności niniejszej sprawy, w tym w szczególności ze złożonego w postępowaniu administracyjnym oświadczenia M. M. z dnia 9 lipca 2008 r., wynikało explicite, iż adwokat M. Z., dokonując czynności złożenia tzw. wniosku dekretowego działał w granicach umocowania udzielonego mu w 1948 r. przez M. O. (ob. M.);
- 2) art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. w zw. z art. 3 § 1 i 2 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez niewłaściwą kontrolę działania organów administracji publicznej, wskutek wadliwego stwierdzenia przez Sąd, iż przedstawione organowi oświadczenie M. M. z dnia 9 lipca 2008 r., nie może stanowić dowodu na okoliczność udzielenia umocowania adwokatowi M. Z. w 1948 r., gdyż zostało złożone po 60 latach, przez stronę, która jest zainteresowana wynikiem sprawy.
Ewentualnie, z ostrożności procesowej, w razie uznania przez Sąd, iż prawidłowym było stwierdzenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, iż adwokat M. Z., składając w dniu 19 października 1948 roku tzw. wniosek dekretowy działał bez umocowania, zarzucono:
- II. naruszenie przepisów prawa materialnego tj.:
- 1) art. 104 k.c. w zw. z art. 103 k.c. poprzez ich bezzasadne niezastosowanie, podczas gdy z okoliczności niniejszej sprawy, a w szczególności z ogółu działań podejmowanych przez skarżącą M. M. w postępowaniu administracyjnym o przyznanie na jej rzecz prawa użytkowania wieczystego gruntu nieruchomości warszawskiej położonej przy ul. [...] ozn. hip. nr [...], a także z jej pisemnego oświadczenia z dnia 9 lipca 2008 r., wynikało niewątpliwie, iż skarżąca w sposób skuteczny potwierdziła czynność złożenia w jej imieniu i na jej rzecz przez adwokata M. Z. wniosku o przyznanie prawa własności czasowej do przedmiotowej nieruchomości, skierowanego w trybie art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 50 poz. 279), dalej dekret warszawski;
- 2) art. 104 k.c. poprzez jego bezzasadne niezastosowanie, podczas gdy w okolicznościach niniejszej sprawy zgoda adresata wniosku dekretowego na działanie bez umocowania, o której mowa w tym przepisie tj. zgoda Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie, została wyrażona przez ten organ, poprzez wydanie merytorycznego rozstrzygnięcia w sprawie tj. wydanie orzeczenia administracyjnego z dnia 30 października 1952 r. o odmowie przyznania prawa własności czasowej do gruntu nieruchomości warszawskiej położonej przy ul. [...] ozn. hip. nr [...], a rozstrzygnięcie to nastąpiło w wyniku merytorycznego rozpoznania przez ww. organ wniosku dekretowego, złożonego przez adwokata M. Z. w imieniu i na rzecz skarżącej M. M. w dniu 19 października 1948 r., ewentualnie, z daleko posuniętej ostrożności procesowej, w przypadku uznania przez Sąd, iż wskazane wyżej zarzuty naruszenia prawa materialnego są bezzasadne, zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj.:
- 1) art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. w zw. z art. 3 § 1 i 2 pkt. 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez nieprawidłową kontrolę działalności administracji publicznej, wskutek błędnego uznania in casu, w ślad za chybionymi ustaleniami poczynionymi w tej mierze przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, iż w okolicznościach niniejszej sprawy nie doszło do skutecznego potwierdzenia czynności złożenia wniosku dekretowego przez adwokata M. Z. przez skarżącą M. M. - O., podczas gdy skuteczne potwierdzenie tej czynności wynika z ogółu działań podejmowanych przez M. M. w postępowaniu administracyjnym o przyznanie na jej rzecz prawa użytkowania wieczystego przedmiotowej nieruchomości, jak również potwierdzenie to wynika z przedstawionego organowi jej oświadczenia z dnia 9 lipca 2008 r.;
- 2) art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. w zw. z art. 3 § 1 i 2 pkt. 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez nieprawidłową kontrolę działalności administracji publicznej, wskutek błędnego uznania in casu, w ślad za chybionymi ustaleniami poczynionymi w tej mierze przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, iż w okolicznościach niniejszej sprawy brak było rzekomo zgody adresata wniosku dekretowego tj. zgody Prezydium Rady Narodowej w m.st. Warszawy na działanie bez umocowania, podczas gdy zgoda organu na takie działanie przez adwokata M. Z. - który w dniu 19 października 1948 r. złożył w imieniu M. M. wniosek dekretowy - wynika w sposób dorozumiany z faktu wydania przez Prezydium Rady Narodowej w m.st. Warszawie w dniu 30 października 1952 r. orzeczenia administracyjnego, rozpoznającego merytoryczne rzeczony wniosek i odmawiającego w konsekwencji przyznania prawa własności czasowej do gruntu przedmiotowej nieruchomości.
Ponadto zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- 1) art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 1 § i 2 p.u.s.a. w zw. z art. 3 § 1 i 2 pkt. 1 p.p.s.a. w zw. z art. 64 § 2 k.p.a., które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez niepełną i wskutek tego wadliwą kontrolę zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia 8 stycznia 2015 r. i brak obligatoryjnego, wyczerpującego orzekania w granicach przedmiotowej sprawy, poprzez niedostrzeżenie przez Sąd, iż w postępowaniu administracyjnym organ nie wezwał skarżącej M. M. - O. – co winien uczynić w świetle art. 64 § 2 k.p.a. - do uzupełnienia braku formalnego złożonego wniosku dekretowego, poprzez podpisanie przez nią tegoż wniosku;
- 2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia 8 stycznia 2015 r., w sytuacji, gdy została ona wydana z naruszeniem przez ten organ przepisów prawa materialnego tj. przepisów art. 104 k.c. w zw. z art. 103 k.c. i uchybienia te miały istotny wpływ na wynik sprawy administracyjnej;
- 3) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia 8 stycznia 2015 r., w sytuacji, gdy została ona wydana z naruszeniem przez ten organ przepisów postępowania, tj. z naruszeniem przepisów art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. oraz z naruszeniem przepisu art. 64 § 2 k.p.a.;
- 4) art. 151 p.p.s.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez jego bezzasadne zastosowanie i oddalenie skargi, w sytuacji gdy istniejące w sprawie naruszenia przepisów prawa nakazywały jej uwzględnienie.
W oparciu o powyższe wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu Sądowi, ewentualnie w przypadku uwzględnienia skargi kasacyjnej i uznania, iż istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona, w oparciu o przepis art. 188 p.p.s.a., wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi, poprzez uchylenie decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia 8 stycznia 2015 r. nr [...] w całości, a także (stosownie do treści przepisu art. 134 p.p.s.a.) utrzymanej nią w mocy decyzji Prezydenta m. st. Warszawy nr 23 [...]. Ponadto, wniesiono o zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu podniesiono, że błędne jest stanowisko Sądu I instancji jakoby adw. M. Z. działał bez umocowania, gdy tymczasem przeczy temu oświadczenie złożone organowi przez M. M. – O. z dnia 9 lipca 2008 r., w którym wskazała, że "(...) w 1948 roku udzieliłam adwokatowi M. Z. pełnomocnictwa do prowadzenia spraw związanych Z nieruchomością warszawską położoną przy ul [...]. Dokument pełnomocnictwa przesiałam adwokatowi pocztą na jego adres zamieszkania w Warszawie. Następnie otrzymałam od niego informację, iż otrzymał udzielone przeze mnie pełnomocnictwo. Ww. dokumentu pełnomocnictwa wraz z potwierdzeniem nadania przesyłki od adwokata M. Z. obecnie nie posiadam. Nie przechowywałam go przez ponad 60 lat, zwłaszcza, że mój pełnomocnik potwierdził otrzymanie ode mnie ww. pełnomocnictwa".
Nadto podniesiono, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze dokonując w trybie nadzoru analizy orzeczenia dekretowego Prezydium Rady Narodowej w m.st. Warszawy z dnia 30 października 1952 r., stwierdziło wyraźnie, iż obowiązujący w dacie wydania kwestionowanego orzeczenia plan zabudowy nie sprzeciwiał się uwzględnieniu wniosku dekretowego, który pochodził od "b. właściciela" działającego przez pełnomocnika - adwokata M. Z.. W tej sytuacji, zdaniem skarżącej, nie można zgodzić się ze stwierdzeniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, podzielającego stanowisko organu w tym zakresie, iż w okolicznościach niniejszej sprawy adwokat M. Z. składając tzw. wniosek dekretowy działał bez umocowania M. O. (ob. M. - O.) i w konsekwencji, iż wniosek ten został złożony przez osobę nieuprawnioną i jako taki nie może wywoływać skutków prawnych.
Skarżąca kasacyjnie podniosła, że bezzasadne jest stanowisko Sądu jakoby jej oświadczenie nie mogło stanowić dowodu w sprawie, tym bardziej, że oświadczenie skarżącej kasacyjnie pozostaje całkowicie zbieżne także z oświadczeniami jej pełnomocnika - adwokata M. Z., który w złożonym w dniu 19 października 1948 r. wniosku o przyznanie prawa własności czasowej wskazał, iż czynność tą podjął jako "pełnomocnik M. O.".
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.), dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania.
W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. Wobec tego Naczelny Sąd Administracyjny przeszedł do zbadania zarzutów kasacyjnych.
Za nietrafny uznać należało podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tj.: Dz.U. z 2014 r. poz. 1647), dalej p.u.s.a. w zw. z art. 3 § 1 i 2 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., poprzez niewłaściwą kontrolę działania organów administracji publicznej wskutek błędnego przyjęcia, iż prawidłowym było ustalenie przez organ, iż wniosek o przyznanie prawa własności czasowej gruntu nieruchomości warszawskiej położonej przy ul. [...] ozn. hip. [...], złożony przez adwokata M. Z. w dniu 19 października 1948 r., w imieniu i na rzecz M. O. (ob. M.), został złożony bez umocowania do dokonania tej czynności i w konsekwencji błędne uznanie przez Sąd, iż wniosek ten pochodzi od osoby nieuprawnionej.
Prawidłowo zauważa Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że zgodnie z art. 7 ust. 1 i 2 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 50, poz. 279) dotychczasowy właściciel gruntu, prawni następcy właściciela, będący w posiadaniu gruntu lub osoby prawa jego reprezentujące, a jeżeli chodzi o grunty oddane na podstawie obowiązujących przepisów w zarząd i użytkowanie – użytkownicy gruntu mogą w ciągu 6 miesięcy od dnia objęcia w posiadanie gruntu przez gminę zgłosić wniosek o przyznanie na tym gruncie jego dotychczasowemu właścicielowi prawa wieczystej dzierżawy z czynszem symbolicznym lub prawa zabudowy za opłatą symboliczną. Przepis stanowi, że gmina uwzględni wniosek, jeżeli korzystanie z gruntu przez dotychczasowego właściciela da się pogodzić z przeznaczeniem gruntu według planu zabudowania (ust. 2).
Trafnie z powyższego Sąd I instancji wywiódł, że aby gmina mogła uwzględnić wniosek o przyznanie prawa własności czasowej, spełnione musiały być obydwie przesłanki określone w art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 26 października 1945 r. – wniosek powinien zostać zgłoszony przez osoby w tym przepisie wymienione i w terminie tam określonym.
Z prawidłowych ustaleń poczynionych w sprawie w oparciu akta administracyjne sprawy wynika, że w dniu 19 października 1948 r. wniosek dekretowy dotyczący przedmiotowej nieruchomości warszawskiej został złożony w imieniu M. M. przez adwokata M. Z.. Do wniosku tego nie dołączono jednak pełnomocnictwa. Adwokat ten nie był też właścicielem lub współwłaścicielem przedmiotowej nieruchomości. Wniosek nie zawierał także postanowień potwierdzających następstwo prawne po L. -O. do nieruchomości, ani nie został opłacony. Trafnie zauważa Sąd I instancji, że z powyższych braków formalnych tego wniosku zdawał sobie sprawę adw. M. Z., który w treści wniosku oświadczył wprost, że: "działa w imieniu M. M., a pełnomocnictwo tudzież inne dowody uzasadniające wniosek będą złożone w następstwie." Dokumenty powyższe nie zostały nigdy do wniosku dołączone pomimo wezwania do ich przedłożenia, co wynika z pisma Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy z dnia 25 września 1950 r. znajdującego się w aktach przedmiotowej sprawy.
Zgodzić się należy ze stanowiskiem Sądu I instancji, że po upływie ponad 64 lat nie sposób ustalić, czy doręczenie powyższego pisma było skuteczne (na zwrotnym potwierdzeniu doręczenia podpis osoby odbierającej korespondencję jest nieczytelny), jednak skoro wniosek dekretowy został złożony przez profesjonalnego pełnomocnika, który zdawał sobie sprawę z jego braków formalnych, to fakt ten nie wywarł istotnego znaczenia w rozpoznawanej sprawie. W tej sytuacji, wobec braku stosownego pełnomocnictwa, należało uznać, że złożony w dniu 19 października 1948 r. wniosek pochodzi od osoby nieuprawnionej.
Oceny tej nie zmienia oświadczenie M. M. z dnia 9 lipca 2008 r., z którego ma wynikać, że adwokat M. Z., dokonując czynności złożenia tzw. wniosku dekretowego działał w granicach umocowania udzielonego mu w 1948 r. przez M. O. (ob. M.). Trafnie zauważa Sąd I instancji, że w toku postępowania zarówno prowadzonego przez Prezydenta m. st. Warszawy, jak i SKO w Warszawie strony nie przedłożyły jakichkolwiek dokumentów potwierdzających powyższe (np. odpis lub poświadczonej za zgodność z oryginałem kopii tego pełnomocnictwa, korespondencji między stroną a pełnomocnikiem, sprawozdania pełnomocnika skierowanego do strony z dokonanych czynności, rozliczeń finansowych itp.). Zgodzić się należy ze stanowiskiem Sądu I instancji, że oświadczenie strony złożone po 60 latach, która jest zainteresowana wynikiem sprawy, nie może zastąpić dowodów z dokumentów i mieć przesądzającego znaczenia dla sprawy. Tym bardziej, że następstwo prawne po L. O. zostało potwierdzone dopiero w 2006 r. – na mocy postanowienia Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia (sygn. akt [...]), które zainicjowane zostało dopiero w 2001 r. co potwierdza pismo adw.
J. S. z dnia 15 kwietnia 2002 r. skierowane do SKO w Warszawie do spraw o sygn. [...]1. Oznacza to, że adw. M. Z. nie dysponował tym dokumentem i nie mógł dołączyć go do złożonego prze niego wniosku dekretowego.
W tej sytuacji za nietrafny także uznać należało podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. w zw. z art. 3 § 1 i 2 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji, że przedstawione organowi oświadczenie M. M. z dnia 9 lipca 2008 r., nie może stanowić dowodu na okoliczność udzielenia umocowania adwokatowi M. Z. w 1948 r., gdyż zostało złożone po 60 latach przez stronę, która jest zainteresowana wynikiem sprawy.
Za trafne w tej sytuacji uznać należało stanowisko Sądu I instancji, że składając wniosek dekretowy w dniu 19 października 1948 r., adwokat M. Z. działał bez umocowania.
Nie mógł także odnieść zamierzonego skutku podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 104 k.c. w zw. z art. 103 k.c. poprzez ich bezzasadne niezastosowanie. Wbrew odmiennemu w tym względzie stanowisku skarżącego kasacyjnie, z ogółu działań podejmowanych przez skarżącą M. M. w postępowaniu administracyjnym o przyznanie na jej rzecz prawa użytkowania wieczystego gruntu nieruchomości warszawskiej położonej przy ul. [...] ozn. hip. nr [...], a także z jej pisemnego oświadczenia z dnia 9 lipca 2008 r., nie można wywieść, że skarżąca w sposób skuteczny potwierdziła czynność złożenia w jej imieniu i na jej rzecz przez adwokata M. Z. wniosku o przyznanie prawa własności czasowej do przedmiotowej nieruchomości w trybie art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 50 poz. 279), dalej dekret warszawski.
Zgodzić się należy ze stanowiskiem Sądu I instancji, że ta sama okoliczność zawarta w treści oświadczenia z 2008 r. nie może jednocześnie być uznana jako informacja potwierdzająca udzielenie w 1948 r. pełnomocnictwa adw. M. Z. oraz jako potwierdzenie czynności dokonanej przez niego bez umocowania lub z przekroczeniem zakresu pełnomocnictwa. Przepis art. 104 kc w zw. z art. 103 kc dotyczy sytuacji, gdy adresat czynności wyraził zgodę na działanie osoby dokonującej czynności bez umocowania. W rozpoznawanej sprawie brak jest takiej zgody Prezydium Rady Narodowej w m. st. Warszawie (adresata wniosku).
Tym samym za niezasadny uznać należało podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. w zw. z art. 3 § 1 i 2 pkt. 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a, poprzez uznanie in casu, w ślad za ustaleniami poczynionymi w tej mierze przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, iż w okolicznościach niniejszej sprawy nie doszło do skutecznego potwierdzenia czynności złożenia wniosku dekretowego przez adwokata M. Z. przez skarżącą M. M. – O..
Za bezskuteczny także uznać należy podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 104 k.c. poprzez jego niezastosowanie. Zauważyć bowiem należy, że orzeczenie administracyjne z dnia 30 października 1952 r. nr [...] Prezydium Rady Narodowej m. st. Warszawy, które merytorycznie rozpoznało wniosek złożony przez adw. M. Z., jako wadliwe zostało wyeliminowane z obrotu prawnego ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że nie wywołuje ono żadnych skutków prawnych. Z tych względów argumenty autora skargi kasacyjnej podniesione w ramach owego zarzutu nie mogą odnieść zamierzonego skutku.
Tym samym niezasadny jest także podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. w zw. z art. 3 § 1 i 2 pkt. 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., wskutek uznania in casu, w ślad za ustaleniami poczynionymi w tej mierze przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, iż w okolicznościach niniejszej sprawy brak było zgody adresata wniosku dekretowego, tj. zgody Prezydium Rady Narodowej w m.st. Warszawy na działanie bez umocowania.
Nie mógł odnieść zamierzonego skutku zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 1 § i 2 p.u.s.a. w zw. z art. 3 § 1 i 2 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 64 § 2 k.p.a., poprzez niedostrzeżenie przez Sąd I instancji, iż w postępowaniu administracyjnym organ nie wezwał skarżącej M. M. - O. – co winien uczynić w świetle art. 64 § 2 k.p.a. - do uzupełnienia braku formalnego złożonego wniosku dekretowego, poprzez podpisanie przez nią tegoż wniosku.
Normę art. 134 p.p.s.a. można naruszyć tylko wtedy, gdy strona w postępowaniu sądowym wskazywała na istotne dla sprawy okoliczności i dowody, które zostały przez sąd pominięte, względnie gdy w postępowaniu, którego dotyczy skarga, popełniono uchybienia na tyle istotne, a przy tym oczywiste, że bez względu na treść zarzutów sąd nie powinien był przechodzić nad nimi do porządku.
Zgodnie z art. 64 § 2 k.p.a., jeżeli podanie nie spełnia innych wymagań ustalonych w przepisach prawa, należy wezwać wnoszącego do usunięcia braków w wyznaczonym terminie, nie krótszym niż siedem dni, z pouczeniem, że nieusunięcie tych braków spowoduje pozostawienie podania bez rozpoznania.
W postępowaniu sądowym skarżąca kasacyjnie nie wskazywała na istotne dla sprawy okoliczności i dowody, które zostały przez sąd pominięte. Wbrew zarzutom skarżącej kasacyjnie organ nie miał obowiązku wzywania skarżącej M. M. - O. do uzupełnienia braku formalnego złożonego wniosku dekretowego poprzez podpisanie przez nią tegoż wniosku. Wniosek został złożony przez adwokata M. Z. i przez niego podpisany z powołaniem się na działanie w imieniu M. M. - O.. W złożonym wniosku M. Z. podał, że "pełnomocnictwo tudzież inne dowody uzasadniające wniosek będą złożone w następstwie". Wniosek ten zawierał braki formalne. Mimo wezwania z dnia 25 września 1950 r. powyższy wniosek nie został nigdy opłacony, jak również nie dołączono do niego pełnomocnictwa oraz dokumentów potwierdzających następstwo prawne po L. O. a także zaświadczenia hipotecznego. Brak w postaci podpisu osoby uprawnionej nie był zatem jedynym brakiem formalnym owego wniosku.
Brak jest podstaw do przyjęcia, że wezwanie do usunięcia braków formalnych wniosku nie zostało skutecznie doręczone. W okolicznościach niniejszej sprawy brak było zatem podstaw do wezwania skarżącej kasacyjnie do usunięcia braku formalnego wniosku przez jego podpisanie.
W świetle tego, co powiedziano wyżej za nietrafny uznać należało zarówno zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w związku z art. 104 k.c. w zw. z art. 103 k.c., jak i zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. oraz w związku z art. 64 § 2 k.p.a.
Nie mógł także odnieść zamierzonego skutku zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a. Bez wątpienia art. 151 p.p.s.a. to przepis procesowy, ale żeby twierdzić, że został on naruszony, trzeba wykazać, że oddalenie skargi było następstwem wadliwego przyjęcia przez Sąd I instancji, że organy nie naruszyły prawa. Zatem poprawnie zbudowany zarzut z powołaniem takiej podstawy powinien wskazywać przepisy naruszone w postępowaniu przed organami, bo dopiero wskazanie dawałoby podstawę do przyjęcia, że art. 151 p.p.s.a. został zastosowany wadliwie. W niniejszej sprawie, podnosząc zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a., autor skargi kasacyjnej nie powiązał owego zarzutu z żadnym przepisem prawa materialnego, czy procesowego.
Skoro zatem zarzuty skargi kasacyjnej okazały się nieusprawiedliwione, skarga kasacyjna podlegała oddaleniu, co orzeczono na podstawie 184 p.p.s.a.