Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 2

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 14 października 2016 r., sygn. akt I OSK 3080/14

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk przewodniczący, sprawozdawca
Sędzia NSA Małgorzata Jaśkowska
Sędzia del. WSA Ewa Kwiecińska
sekretarz sądowy Małgorzata Zientala protokolant
Rozpoznanie
w dniu 14 października 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej E.L.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 sierpnia 2014 r. sygn. akt I SA/Wa 3035/13
Sprawa
w sprawie ze skargi E.L. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] października 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu i stwierdzenia uchybienia terminu

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 13 sierpnia 2014 r. sygn. akt I SA/Wa 3035/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę E.L. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] października 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu i stwierdzenia uchybienia terminu.

W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd pierwszej instancji wskazał, że decyzją z dnia [...] marca 2013 r. Prezydent m.st. Warszawy ustalił opłatę adiacencką od E.L. w wysokości 40 244,40 zł z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, stanowiącej własność skarżącej, na skutek jej podziału zatwierdzonego decyzją ostateczną z dnia [...] lipca 2010 r. Przedmiotowa decyzja została doręczona pełnomocnikowi zawodowemu skarżącej w dniu 18 marca 2013 r.

W dniu 3 kwietnia 2013 r. pełnomocnik skarżącej złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wraz z odwołaniem od decyzji Prezydenta m.st. Warszawy z dnia [...] marca 2013 r., wskazując, że uchybienie terminowi do wniesienia odwołania upływającemu w dniu 2 kwietnia 2013 r., nastąpiło nie z jego winy, bowiem w dniu 2 kwietnia 2013 r. pełnomocnik nagle rozchorował się (wysoka gorączka). We wniosku wyjaśniono także, że pełnomocnik dnia 2 kwietnia 2013 r. nie pracował w Kancelarii [...], gdzie wykonuje zawód tylko na podstawie umowy cywilnoprawnej, a nie na podstawie umowy o pracę. Zatrudniony jest w [...] oraz w [...]. Nie miał więc możliwości przekazania odwołania nikomu z kancelarii, aby wysłał je pocztą. We wniosku podkreślono również, że w domu pełnomocnika nie było też żadnego dorosłego domownika, który mógłby nadać pismo, a jego dzieci mają 4 lata i 1,5 roku, i nie mógł zostawić ich samych.

Pełnomocnik wyjaśnił, że w dniu 3 kwietnia 2013 r. otrzymał zwolnienie lekarskie do dnia 5 kwietnia 2013 r. Pracownicy Kancelarii [...] przyjechali zaś do niego do domu i otrzymali podpisany egzemplarz odwołania, który następnie nadali pocztą. Do wniosku o przywrócenie terminu załączono zaświadczenie lekarskie, wskazujące na niezdolność pełnomocnika do pracy od dnia 3 kwietnia 2013 r. do dnia 5 kwietnia 2013 r.

Zaskarżonym postanowieniem Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie odmówiło przywrócenia uchybionego terminu i stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Kolegium wyjaśniło, że o braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, np. gdy strona w celu dochowania terminu zmuszona byłaby do podjęcia nadzwyczajnego wysiłku, zagrażającego jej zdrowiu lub życiu, albo narażającego ją na poważne straty.

Kolegium stwierdziło, że pełnomocnik skarżącej nie uprawdopodobnił, iż jego choroba uniemożliwiała mu osobiste dokonanie czynności, jak też wyręczenie się inną osobą, zwłaszcza, iż nie wykazał aby schorzenie doprowadziło go do takiego stanu, który uniemożliwił terminowe złożenie odwołania. Podkreśliło, że sam fakt występowania schorzeń – nawet ciężkich – u zainteresowanego przywróceniem terminu i osób znajdujących się pod jego faktyczną opieką nie stanowi podstawy, przy zastosowaniu obiektywnego miernika wymaganej staranności, do stwierdzenia braku winy w uchybieniu terminu. W rezultacie organ uznał, że wskazane we wniosku okoliczności, tj. złe samopoczucie pełnomocnika, pełniona przez niego opieka nad dziećmi oraz nieobecność w siedzibie kancelarii akurat w tym dniu, nie stanowiły okoliczności o których mowa w art. 58 k.p.a. i odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.

Jednocześnie Kolegium wskazało, że stosownie do art. 134 k.p.a., stwierdzić należało w niniejszej sprawie uchybienie terminu do wniesienia odwołania, gdyż złożone ono zostało w dniu 3 kwietnia 2013 r., podczas gdy termin do wniesienia odwołania upływał w dniu 2 kwietnia 2013 r., gdyż decyzja Prezydenta m.st. Warszawy doręczona została pełnomocnikowi skarżącej w dniu 18 marca 2013 r.

W skardze na powyższą decyzję E.L. zarzuciła organowi naruszenie art. 58 § 1 k.p.a., polegające na samowolnym i nieuprawnionym, dokonanym z naruszeniem zasad wynikających z art. 7, art. 8 i art. 9 k.p.a. uznaniu, iż nie uprawdopodobniono w sprawie okoliczności wskazujących na to, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez winy strony, co doprowadziło organ do niewłaściwego zastosowania art. 59 § 2 k.p.a. i orzeczenia o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, a także naruszenie art. 134 k.p.a. przez stwierdzenie, iż odwołanie zostało wniesione z uchybieniem terminu, podczas gdy obiektywne okoliczności przemawiały za przywróceniem tego terminu i wówczas odwołanie byłoby wniesione z zachowaniem terminu.

W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie wniosło o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonym postanowieniu.

Oddalając skargę, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm., dalej: p.p.s.a.) wymienionym na wstępie wyrokiem, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśnił, że jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Przywrócenie terminu nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Sąd zaznaczył, że samo zwolnienie lekarskie nie potwierdza braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminu, nie wyklucza ono bowiem możliwości dokonania czynności procesowej przez skarżącego z zachowaniem terminu, osobiście lub korzystając z pomocy innych osób. Ponadto do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu zalicza się tylko nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą.

Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie nie uprawdopodobniono, iż choroba jaka wystąpiła u pełnomocnika skarżącej, uniemożliwiła mu nadanie na poczcie osobiście lub za pośrednictwem innej osoby odwołania w terminie. W żaden sposób z okoliczności podniesionych we wniosku, jak i z załączonego do niego zaświadczenia lekarskiego, nie wynika, aby choroba ta była na tyle poważna, tj. mająca na tyle poważny charakter i przebieg, że przy dołożeniu najwyższych starań uniemożliwiła pełnomocnikowi osobiste działanie i wniesienie w terminie odwołania. Sąd zaznaczył, że sama niezdolność do pracy pełnomocnika trwała trzy dni, co wskazuje że nie była to choroba ani tak obłożna, ani na tyle ciężka aby uniemożliwić mu osobiste działanie w sprawie.

Sąd podkreślił przy tym, że w niniejszej sprawie nie chodziło o sporządzenie odwołania, ale o nadanie tego pisma procesowego (już przygotowanego) w urzędzie pocztowym (co wynika z wyjaśnień zawartych we wniosku o przywrócenie uchybionego terminu). Sąd zaznaczył, że nawet przy założeniu, że choroba pełnomocnika uniemożliwiła mu osobiste działanie w sprawie, na podstawie treści wniosku i wobec nadania odwołania w dniu 3 kwietnia 2013 r., brak jest podstaw do przyjęcia, że pełnomocnik strony nie mógł wyręczyć się w dokonaniu czynności inną osobą. Tym bardziej, że pełnomocnik wyręczył się we wniesieniu odwołania pracownikiem Kancelarii w dniu 3 kwietnia 2013 r. Jednocześnie pełnomocnik w żaden sposób nie uprawdopodobnił we wniosku, że nie mógł tego uczynić w terminie, tj. w dniu 2 kwietnia 2013 r. Sąd znaczył również, że pełnomocnik skarżącej jest pełnomocnikiem profesjonalnym – radcą prawnym i należy od niego wymagać bardziej starannego działania w wykonywaniu jego zadań, w tym takiej organizacji pracy kancelarii, aby w razie potrzeby konkretna czynność procesowa mogła być dokonana przez inną osobę. Tym samym Sąd uznał, że w niniejszej sprawie brak było przesłanek z art. 58 § 1 k.p.a. do przywrócenia wskazanego we wniosku terminu.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła E.L., zaskarżając go w całości, domagała się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W skardze kasacyjnej zarzucono Sądowi pierwszej instancji naruszenie przepisów postępowania, tj.:

  1. 1. art. 134 § 1 w związku z art. 1, art. 3 § 1 i § 2 pkt 2 oraz w związku z art. 57 § 1 pkt 3 p.p.s.a. poprzez nierozpoznanie wszystkich zarzutów skargi i zaniechanie rozpoznania zarzutów o naruszeniu przez organ art. 58 § 1 w związku z art. 7, art. 8, art. 9, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., co doprowadziło do ponownego rozpoznania merytorycznego wniosku skarżącej o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, a nie do przeprowadzenia kontroli zaskarżonego postanowienia pod względem zgodności z przepisami prawa, które organ powinien był zastosować a zdaniem skarżącej nie zastosował; Sąd zupełnie nie odniósł się do zarzutów skargi, iż organ przy rozpoznawaniu wniosku o przywrócenie terminu nie jest zwolniony od podjęcia wszelkich działań, których celem z uwagi na słuszny interes obywateli, będzie dokładne wyjaśnienie sprawy i potwierdzenie przez osobę wnioskującą wiarygodności i okoliczności, na które powołała się, podając przyczynę niedopełnienia w terminie określonych czynności procesowych; skarżąca zarzuciła, że organ takich właśnie czynności wymagających zastosowania art. 7, art. 8, art. 9, art. 77 § 1 i 80 k.p.a. nie podjął, co doprowadziło organ do przedwczesnego i nieuzasadnionego ustalonym przez organ stanem sprawy ustalenia, iż pełnomocnik skarżącej nie uprawdopodobnił winy we wniesieniu odwołania i do zastosowania art. 59 § 2 k.p.a., polegającego na odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania;
  2. 2. art. 134 § 1 w związku z art. 1, art. 3 § 1 i § 2 pkt 2 oraz w związku z art. 57 § 1 pkt 3 p.p.s.a. polegające na dokonaniu przez Sąd nieprawidłowej wykładni pojęcia "braku winy w uchybieniu terminu" użytego w art. 58 § 1 k.p.a. i stanowiącego, po spełnieniu pozostałych przesłanek, o przywróceniu terminu. Zdaniem Sądu o braku winy pełnomocnika skarżącej w uchybieniu terminu nie przesądza nagłość choroby, która wystąpiła 2 kwietnia 2013 r. i która w powiązaniu ze świeżym stanem pozakrzepowym pełnomocnika i po zatorowości płucnej, oraz to, że mogła ona stanowić zagrożenie dla jego zdrowia w przypadku udania się przez niego na pocztę w celu nadania odwołania. Natomiast pełnomocnik w chwili zapadnięcia na chorobę i wystąpienia wysokiej gorączki, nie będąc lekarzem, nie mógł samodzielnie ustalić potencjalnego ryzyka i wpływu tej choroby na ogólny stan zdrowia i życia. Zdaniem autora skargi kasacyjnej argumentacja Sądu Wojewódzkiego zdaje się zmierzać, w kierunku w którym pełnomocnik ma obowiązek szafować, swoim zdrowiem dla zabezpieczenia interesów mocodawcy i żadne okoliczności nie zwalniają go od tego obowiązku. Sąd przyjął winę pełnomocnika w uchybieniu terminu, mimo dochowania przez niego należytej staranności, w postaci podjęcia próby ustalenia kręgu osób najbliższych i współpracowników kancelarii osoby mogącej wyręczyć go w tej czynności. Sąd pominął, że za odmowę przez te osoby wyręczenia pełnomocnika w nadaniu odwołania, pełnomocnik nie może ponosić odpowiedzialności, gdyż nie są to jego pracownicy, ani zleceniobiorcy, którym pełnomocnik mógłby wydawać wiążące polecenia;
  3. 3. art. 141 § 4 w związku z art. 133 § 1, art. 113 § 1 i art. 57 § 1 pkt 3 p.p.s.a. polegające na sporządzeniu uzasadnienia zaskarżonego wyroku z pominięciem odniesienia się Sądu do zarzutów dotyczących naruszenia prawa zawartych w skardze, co oznacza, iż Sąd nie rozpoznawał tych zarzutów i zamknął rozprawę, mimo że sprawa nie została dostatecznie wyjaśniona i w tym zakresie wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej;
  4. 4. niezastosowanie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. polegające na nieuwzględnieniu skargi na postanowienie z powodu naruszenia przez organ przepisów postępowania w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy oraz niewłaściwe zastosowanie art. 151 p.p.s.a. polegające na oddaleniu skargi.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono w szczególności, że nagła choroba pełnomocnika mogła wywołać ryzyko ciężkich powikłań, jak nawrót choroby zakrzepowej prowadzącej do stanu zagrożenia życia (obwodowa zatorowość płucna), uniemożliwiającej swobodne poruszanie się z powodu utrzymujących się zakrzepów żył głębokich w lewej nodze. Pełnomocnik nie był bowiem w stanie samodzielnie, bez pomocy lekarskiej, ustalić potencjalnego ryzyka i wpływu tej choroby na ogólny stan swojego zdrowia i życia, co zdaniem autora skargi kasacyjnej stanowiło wystarczające uprawdopodobnienie, że uchybienie terminowi do wniesienia odwołania nastąpiło winy pełnomocnika. Pełnomocnik skarżącej wyjaśnił również, że nie jest właścicielem kancelarii świadczącej pomoc prawną skarżącej, a w konsekwencji nie jest odpowiedzialny za odpowiednie zorganizowanie pracy tej kancelarii, nie ma także uprawnień do kierowania pracownikami tej kancelarii oraz wydawania im poleceń.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Zgodnie z art. 15 § 1 pkt 1 w związku z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718 z późn. zm., dalej p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje środki odwoławcze od orzeczeń wojewódzkich sądów administracyjnych w granicach ich zaskarżenia, a z urzędu bierze jedynie pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny nie dostrzegł okoliczności mogących wskazywać na nieważność postępowania, stąd też kontrola instancyjna ograniczała się do zbadania zasadności zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej.

Nie można zgodzić się z zarzutami naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. i art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku z art. 133 § 1, art. 113 § 1, art. 3 § 1 i § 2 pkt 2 p.p.s.a. oraz w związku z art. 57 § 1 pkt 3 p.p.s.a. Sąd pierwszej instancji odniósł się do wszystkich mających znaczenie dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy twierdzeń skarżącej zawartych w skardze. Sąd nie był zobowiązany do odnoszenia się do szeroko cytowanego w skardze orzecznictwa, w stosunku do którego stanowisko sądu pierwszej instancji nie jest w opozycji. Wbrew stanowisku zaprezentowanemu w skardze kasacyjnej, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie prawidłowo ustaliło okoliczności konieczne do rozstrzygnięcia wniosku o przywrócenie terminu. Na tych okolicznościach oparł się także Sąd pierwszej instancji. Okoliczności te ustalono między innymi opierając się na wyjaśnieniach pełnomocnika skarżącej i złożonych przez niego dokumentach.

Autor skargi kasacyjnej pomimo, iż twierdzi, że organ powinien stosownie do art. 7, art. 8, art. 9, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., przeprowadzić dodatkowe czynności, celem dokładnego wyjaśnienia sprawy, nie podał jednak jakie miałyby to być czynności. Nie przedstawił także dodatkowych nowych okoliczności, które mogłyby podważyć stanowisko organu. Z drugiej strony, w skardze kasacyjnej mocno eksponuje się wymóg uprawdopodobnienia, a nie udowodnienia, okoliczności związanych z brakiem winy w uchybieniu terminu. Sąd pierwszej instancji wyraźnie wskazał, że stosownie do art. 58 § 1 k.p.a. wymagane jest jedynie uprawdopodobnienie, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego. Opierając się na stanie faktycznym ustalonym przez organ odwoławczy, przedstawił szczegółowo te okoliczności.

Sąd co prawda nie podał wprost, że organ nie naruszył zasad określonych w art. 7, art. 8, art. 9, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., ale konkluzja taka wypływa z analizy rozważań Sądu, zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Nie do końca jest natomiast zrozumiałe twierdzenie autora skargi kasacyjnej, że Sąd nie przeprowadził kontroli zaskarżonego postanowienia, lecz ponownie merytorycznie rozpoznał sprawę. Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku, prowadzi do wniosku, że Sąd pierwszej instancji, stosownie do treści art. 141 § 4 p.p.s.a., szczegółowo przedstawił stan faktyczny sprawy, zarzuty podniesione w skardze, stanowisko organu, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz ją wyjaśnił.

Sąd przedstawił swoje stanowisko w kontekście stanowiska organu, dokonując jego oceny. Zatem dokonał kontroli zaskarżonego orzeczenia stosownie do treści art. 1 § 2 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych i art. 3 § 1 i 2 pkt 2 w związku z art. 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a., pod względem jego zgodności z prawem.

Istota rozstrzygnięcia niniejszej sprawy sprowadza się jednak do tego, czy okoliczności ustalone w niniejszej sprawie pozwalają na przyjęcie, że pełnomocnik skarżącej, będący radcą prawnym, uchybił terminowi do wniesienia odwołania bez własnej winy w rozumieniu przepisu art. 58 § 1 k.p.a. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego na tak postawione pytanie należy odpowiedzieć negatywnie. Z uwagi na niepodważenie przez skarżącą kasacyjnie ustalonego przez Sąd pierwszej instancji stanu faktycznego, dalsze rozważania oparte będą na tym stanie faktycznym, którego konieczność powtarzania tu nie zachodzi.

Niezbędne jest natomiast powtórzenie za Sądem pierwszej instancji, że stosownie do treści art. 58 § 1 k.p.a., w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. W orzecznictwie i doktrynie ugruntowany jest pogląd, że jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Przywrócenie terminu nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. A contrario, przywrócenie to może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Oznacza to, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie.

Przyjmuje się także, że przy ocenie winy pożądany jest kompromis polegający na tym, aby z jednej strony nie doprowadzić do pochopnego przywracania terminu, z drugiej zaś, aby na skutek nadmiernej surowości, nie zamknąć stronie drogi do obrony jej praw. Nadto, wskazuje się, iż brak winy wnioskodawca winien uprawdopodobnić, a nie udowodnić, co świadczy o odformalizowaniu i uproszczeniu postępowania. Uprawdopodobnienie jest środkiem zastępczym, słabszym niż dowód, niedającym pewności, lecz jedynie wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o danym fakcie. Uprawdopodobnienie prowadzi do uzasadnionego przypuszczenia, że zdarzenie rzeczywiście miało miejsce. Ustawodawca celowo w tym zakresie dopuszcza środek dowodowy mniej pewny, aby tym samym ułatwić zainteresowanemu przedstawienie swych racji.

Jednocześnie podkreślić tu trzeba, że uprawdopodobnienie przyczyny spóźnienia zastępuje formalny dowód, lecz nie jest równoznaczne z gołosłownym podaniem przez wnioskodawcę przyczyny niezachowania terminu, chyba, że przyczyna ta jest powszechnie znana. Ponadto, w orzecznictwie i literaturze przedmiotu jest już ugruntowany pogląd co do tego, że zwolnienie lekarskie nie potwierdza braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminu. Nie wyklucza ono bowiem możliwości dokonania czynności procesowej przez skarżącego z zachowaniem terminu, osobiście lub korzystając z pomocy innych osób. Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu, zalicza się zaś tylko nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą.

Przekładając te teoretyczne wywody na grunt niniejszej sprawy, należy uznać, że pełnomocnik skarżącej nie uprawdopodobnił, że uchybił terminowi bez własnej winy. Należy przypomnieć, że z wyjaśnień pełnomocnika skarżącej wynika, iż odwołanie zostało sporządzone w terminie wynikającym z art. 129 § 2 k.p.a., a jedynie nie zostało ono wniesione w tym terminie do organu. Należy też zauważyć, że Sąd pierwszej instancji nie wskazywał, iż planowanie sporządzenia i wniesienia odwołania "w ostatniej chwili" stanowiło podstawę do przyjęcia winy w uchybieniu terminu, co sugeruje autor skargi kasacyjnej.

Sąd pierwszej instancji przyjął, że pełnomocnik skarżącej nie uprawdopodobnił, iż jego choroba uniemożliwiła mu wniesienie odwołania w terminie, szczególnie przy pomocy innych osób tj. domowników lub pracowników kancelarii. We wniosku o przywrócenie terminu powołano się na nagłą chorobę tj. zapalenie gardła, z powodu którego pełnomocnik otrzymał zwolnienie lekarskie od 3 do 5 kwietnia 2013 r. Ponadto u pełnomocnika skarżącej stwierdzono trombofilię wrodzoną i stan po przebytej zakrzepicy. Przy czym pełnomocnik w żaden sposób nie uprawdopodobnił, poza gołosłownymi obawami, że zapalenie gardła u chorującego na trombofilię uniemożliwia podjęcie czynności zmierzających do wniesienia odwołania. Mieszkający w Warszawie pełnomocnik skarżącej, będący radcą prawnym, celem wykazania, że nie mógł bez narażenia się na utratę zdrowia a nawet życia, nadać sporządzonego już odwołania, przedstawił w skardze wizję 3 godzinnej wyprawy środkami komunikacji miejskiej na pocztę, celem wysłania odwołania.

To oczywiście mogłoby wiązać się z narażeniem się na utratę zdrowia. Jednak pełnomocnik ten zapomina o tym, że nie jest to jedyny sposób wniesienia odwołania. W zależności od rzeczywistego stanu zdrowia można skorzystać z samochodu, taxi, kuriera, wreszcie co nie powinno być problemem dla 32 letniego radcy prawnego, przesłać odwołanie drogą elektroniczną z kancelarii lub z domu. Natomiast w przypadku niemożliwości osobistego nadania odwołania, tenże pełnomocnik powinien skorzystać z pomocy osób trzecich tj. żony lub pracowników kancelarii. Jak wynika ze skargi (strona 6), żona pełnomocnika po powrocie z pracy do domu, nie mogła nadać przesyłki z odwołaniem na poczcie, ponieważ musiała zająć się dziećmi. Z doświadczenia życiowego wynika jednak, że choroba pełnomocnika nie stała na przeszkodzie, aby dzieci przez pewien czas nadal pozostały pod opieką ojca, a żona pełnomocnika wysłała odwołanie.

Ponadto jak wynika z wyjaśnień pełnomocnika skarżącej, dzwonił on do pracowników kancelarii, w której prowadził sprawę, jednak ci ze względu na nawał pracy, nie podjęli się wysłania przesyłki z odwołaniem. Zgodzić należy się z pełnomocnikiem skarżącej, że nie mógł on wydawać pracownikom kancelarii poleceń, jednak powinien tak zorganizować wykonywanie swoich obowiązków w tej kancelarii, aby w sytuacjach nadzwyczajnych, nawet za dodatkowym wynagrodzeniem, mógł liczyć na pomoc jej pracowników. Niemożliwość wysłania odwołania przez pracowników kancelarii lub osoby bliskie pełnomocnika, świadczy o braku staranności po stronie radcy prawnego w wykonywaniu swoich obowiązków.

Tym samym nie można uznać, że pełnomocnik ten uchybił terminowi do wniesienia odwołania, bez jego winy w rozumieniu art. 58 § 1 k.p.a. Radca prawny bez względu na formę wykonywania swojego zawodu, jest zobowiązany tak zorganizować wykonywanie pomocy prawnej aby w sytuacji nagłej choroby, osoby trzecie mogły zastąpić go w wypełnieniu prostych obowiązków. Szczególnie jeśli chodzi o tak nieskomplikowaną czynność, jaką jest wysłanie odwołania.

Przedstawiony wyżej szereg możliwości wniesienia odwołania, z których mógł skorzystać pełnomocnik skarżącej, aby zachować termin wynikający z art. 129 § 2 k.p.a., nie pozwala w okolicznościach niniejszej sprawy przyjąć, że ten pełnomocnik, a w rezultacie także skarżąca, nie ponoszą winy w uchybieniu terminu. Naczelny Sąd Administracyjny opierając się także na przywoływanym w skardze kasacyjnej doświadczeniu życiowym i logicznie wyciągając wnioski płynące z ustalonych przez Sąd faktów, stwierdza, że tenże pełnomocnik, dokładając w zaistniałych warunkach normalnej staranności, przy użyciu dostępnych sił i środków, bez ryzykowania własnym zdrowiem i życiem oraz bez narażania siebie i innych na poważne straty majątkowe, był w stanie pokonać przeszkody utrudniające mu dotrzymanie terminu do wniesienia odwołania. Dlatego nie można uznać za usprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.p.a. w zw. z art. 134 § 1, art. 1, art. 3 § 1 i § 2 pkt 2 p.p.s.a. oraz w zw. z art. 57 § 1 pkt 3 p.p.s.a.

W konsekwencji należy stwierdzić, że Sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, że brak jest przesłanek do uwzględnienia skargi na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., skutkiem czego zaszła konieczność oddalenia skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Mając powyższe na względzie, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. skargę kasacyjną oddalił.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.