Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 28 października 2014 r., sygn. akt II SAB/Łd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, po rozpoznaniu skargi A. P. i A. S. na przewlekłość postępowania Wojewody [...] w przedmiocie ustalenia odszkodowania za nieruchomość - 1. zobowiązał Wojewodę [...] do wydania aktu w przedmiotowej sprawie w terminie 1 miesiąca od dnia uprawomocnienia się wyroku;
- 2. stwierdził, że przewlekłe prowadzenie postępowania przez Wojewodę [...] miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa;
- 3. wymierzył Wojewodzie [...]emu grzywnę w kwocie 2000 (dwa tysiące) złotych;
- 4. zasądził od Wojewody [...] na rzecz A. P. i A. S. solidarnie kwotę 340 (trzysta czterdzieści) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi przytoczył następujące okoliczności faktyczne i prawne sprawy.
A. P. i A. S. wnieśli skargę na przewlekłe prowadzenie przez Wojewodę [...] postępowania w sprawie ustalenia odszkodowania z tytułu nabycia z mocy prawa przez Skarb Państwa prawa własności części nieruchomości położonej w obrębie [...] – W., oznaczonej jako działka nr ewid. [...]. Autor skargi wniósł o zobowiązanie Wojewody [...] do wydania merytorycznej decyzji w sprawie w terminie miesiąca od dnia rozpoznania skargi oraz o stwierdzenie, iż niezałatwienie sprawy w terminie miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa, jak i o wymierzenie organowi grzywny w wysokości dziesięciokrotnego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej w roku poprzednim. W motywach skargi A. P. i A. S. wyjaśnili, iż decyzją Wojewody [...] z dnia [...] stycznia 2008 r., zmienioną decyzją Ministra Infrastruktury z dnia [...] lipca 2008 r., nieruchomość oznaczona jako działka nr ewid. [....] została przeznaczona pod rozbudowę drogi krajowej nr [...].
Wojewoda [...] zawiadomił strony o wszczęciu postępowania odszkodowawczego, jednocześnie ustalając termin załatwienia sprawy na dzień 31 grudnia 2010 r. Termin ten był przez organ kilkakrotnie przesuwany. Skarżący podnieśli, że organ prowadzący postępowanie wydał pierwszą decyzję w sprawie po upływie blisko roku od dnia zawiadomienia stron o wszczęciu postępowania. Podobnie druga decyzja została wydana po upływie roku i trzech miesięcy od dnia uchylenia przez Ministra Transportu wcześniejszego rozstrzygnięcia. Skarżący podnieśli również, iż organ odwoławczy rozstrzygnął odwołanie dopiero po upływie 10 miesięcy od jego złożenia. Fakt uchylenia przez Ministra Infrastruktury i Rozwoju decyzji Wojewody [...] z dnia [...] października 2013 roku po raz kolejny spowoduje załatwienie sprawy w jeszcze późniejszym terminie.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda [...] wniósł o oddalenie skargi, szczegółowo opisując dotychczasowy przebieg postępowania. Stanowisko to podsumował wskazaniem, iż czynności podejmowane w toku postępowania były niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, uzupełnienia materiału dowodowego i wyjaśnienia wszelkich okoliczności mających wpływ na wynik postępowania oraz do prawidłowego załatwienia sprawy. Organ wskazał, że ranga społeczna prowadzonych postępowań mających na celu ustalenie odszkodowania z tytułu nabycia z mocy prawa własności nieruchomości przeznaczonych pod drogi publiczne, wymaga szczególnej rzetelności i dokładności w podejmowaniu czynności, mających na celu zakończenie sprawy decyzją administracyjną.
Jednocześnie, bez wątpienia istnieje społeczne niezadowolenie osób pozbawianych prawa własności, co również nie pozostaje bez wpływu na przebieg postępowań, których średnia ilość w okresie od września 2010 r. do października 2013 r. przypadająca na pracownika merytorycznego wynosiła ok. 160.
Podczas rozprawy przeprowadzonej w dniu 28 października 2014 r. pełnomocnik organu oświadczył, iż wnosi o oddalenie skargi, wskazując, iż do dnia rozprawy nie została w sprawie wydana decyzja.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uwzględnił skargę na podstawie art. 149 § 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270). Sąd przypomniał, że w dniu [...] stycznia 2008 r. Wojewoda [...] wydał decyzję o ustaleniu lokalizacji dla inwestycji polegającej na rozbudowie drogi krajowej nr [...] do parametrów drogi ekspresowej na określonym odcinku oraz zatwierdził na potrzeby inwestycji projekty podziału nieruchomości zgodnie z wykazem, nadając decyzji rygor natychmiastowej wykonalności. Decyzja ta została zmieniona decyzją Ministra Infrastruktury z dnia [...] lipca 2008 r., co oznacza, iż z tą datą decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji drogowej stała się ostateczna. Odnosząc powyższe do treści art. 12 ust. 4b z dnia 10 kwietnia 2003 roku o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (tekst jedn.
Dz. U. z 2013 roku, poz. 687 ze zm., dalej jako: "specustawa"), Sąd wskazał, że określony w art. 12 ust. 4b specustawy 30- dniowy termin na wydanie decyzji ustalającej wysokość odszkodowania rozpoczął swój bieg po dniu [...] lipca 2008 r., bowiem tego dnia decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej stała się ostateczna. Termin ten ekspirował z dniem [...] sierpnia 2008 r. Tymczasem z dokumentów załączonych do akt wynika, iż dopiero w dniu [...] lutego 2009 r. wpłynął do Wojewody [...] wniosek inwestora – GDDKiA o ustalenie i wypłatę odszkodowania za przedmiotową działkę nr [...]. Po otrzymaniu przywołanego wniosku organ podjął działania w celu ustalenia osób, którym w dacie wydania decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej przysługiwało prawo do nieruchomości, zatem komu przysługuje prawo do odszkodowania. Wojewoda [...] dopiero w dniu 27 września 2010 r. skierował do stron postępowania zawiadomienie o wszczęciu postępowania, po czym kilkakrotnie informował strony postępowania o przedłużeniu terminu rozpoznania sprawy w trybie art. 36 § 1 K.p.a. Najpierw termin ten został przesunięty do dnia 31 stycznia 2011 r., później do dnia 30 kwietnia 2011 r. i do dnia 31 sierpnia 2011 r. Między wszczęciem postępowania (27 września 2010 r.), a dniem 31 sierpnia 2011 r. organ zlecił opracowanie operatu szacunkowego, z którego treścią zapoznał strony, które zgłosiły do niego uwagi.
Organ w tym czasie uzyskał także informację, że inwestor nie dysponuje nieruchomością zamienną. Następnie, w dniu [...] sierpnia 2011 r. Wojewoda [...] wydał decyzję w sprawie ustalenia odszkodowania, która mocą rozstrzygnięcia Ministra Infrastruktury, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia [...] lipca 2012 r. została wyeliminowana z obrotu prawnego. Ponownie prowadząc postępowania Wojewoda [...] powtórnie informował strony o zmianie terminu załatwienia sprawy w trybie art. 36 § 1 K.p.a., wyznaczając najpierw tenże termin do dnia 31 stycznia 2013 r., później do dnia 30 kwietnia 2013 r., 30 września 2013 r. i do dnia 31 października 2013 r. W tym czasie (między dniem 19 lipca 2012 r., a dniem 30 października 2013 r.) organ ponownie zlecił rzeczoznawcy przygotowanie operatu, z którym zapoznał strony postępowania, które wniosły do niego zastrzeżenia. Tuż przed wyekspirowaniem ostatniego ze wskazanych terminów, bowiem w dniu [...] października 2013 r., organ pierwszej instancji wydał decyzję o ustaleniu odszkodowania.
Rozstrzygnięcie to jednak, po rozpoznaniu odwołania, zostało uchylone przez Ministra Infrastruktury i Rozwoju mocą decyzji z dnia [...] czerwca 2014 r. Po tej dacie organ wystąpił do rzeczoznawcy o wykonanie ponownej wyceny i zawiadomił strony w trybie art. 36 § 1 K.p.a. o nowym terminie załatwienia sprawy, wskazując, iż nastąpi to do dnia 30 listopada 2014 r.
W tym miejscu Sąd podkreślił, iż w ramach prowadzonego postępowania organ zobowiązany był do ustalenia wartości nieruchomości przejętych przez Skarb Państwa w związku z realizacją inwestycji drogowej. W tym celu organ - jak najbardziej słusznie - zlecał przygotowanie operatu szacunkowego przez rzeczoznawcę majątkowego. W toku postępowania Wojewoda dwukrotnie wydawał decyzje, które po rozpoznaniu odwołań, wyeliminowane były z obrotu prawnego przez organ drugiej instancji, a uchylenie każdej z decyzji łączyło się z koniecznością opracowania nowego operatu szacunkowego określającego wartość nieruchomości. Postępowanie w sprawie toczy się ponad 6 lat mimo, iż stan faktyczny sprawy nie jest nadmiernie skomplikowany, a w postępowaniu nie bierze udział wielość podmiotów, którym przysługuje przymiot strony.
W ocenie Sądu, trudno zatem podzielić pogląd, że niezbędny do wyjaśnienia zakres postępowania ograniczający się do ustalenia wartości nieruchomości jest na tyle absorbujący, by usprawiedliwiał ponad 6 - letnie oczekiwanie na rozstrzygnięcie sprawy.
Oceniając opisany wcześniej tok podejmowanych przez organ czynności w ramach postępowania wyjaśniającego, Sąd uznał zasadność skargi, stwierdzając, że organ prowadził postępowanie w sposób rażąco przewlekły. WSA podkreślił, że trwające ponad 6 lat postępowanie w sprawie jawi się jako prowadzone rażąco przewlekle, gdy uwzględni się okoliczność, iż stosownie do art. 12 ust. 4b specustawy powinno się ono zakończyć w terminie 30 dni od dnia, w którym decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej stała się ostateczna, co w sprawie miało miejsce w dniu [...] lipca 2008 r. Przepisu tego nie można wprawdzie interpretować jako normy nakazującej wydanie decyzji o ustaleniu odszkodowania w tym terminie za wszelką cenę, kosztem naruszenia prawa. Artykuł 12 ust. 5 specustawy odsyła bowiem do regulacji zawartych w art. 130 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami, a więc do powierzenia rzeczoznawcy majątkowemu sporządzenia opinii określającej wartość nieruchomości.
Stosowanie przez organ przepisów ustaw niespójnych i nie do końca zsynchronizowanych w przedmiocie terminów w nich określonych, powoduje, że organ nie zawsze może dotrzymać przesłanek określonych w art. 12 ust. 4b ustawy.
Odnosząc się do wniosku skarżących o wymierzenie organowi grzywny, Sąd wskazał, że podstawowym warunkiem dla stwierdzenia istnienia materialnoprawnej podstawy wymierzenia grzywny organowi w oparciu o art. 149 § 2 P.p.s.a. jest upływ terminu załatwienia sprawy. Wyraźnego zaznaczenia wymaga przy tym fakt, iż postępowanie w sprawie trwa ponad 6 lata i organ nadal nie wydał decyzji kończącej postępowanie w sprawie. Z tego powodu, Sąd ocenił, że uzasadnionym jest nałożenie na organ grzywny, uznając, iż kwota 2.000 zł będzie odpowiednia. Grzywna na podstawie art. 149 P.p.s.a. nie ma bowiem na celu wyłącznie dyscyplinowanie organów administracji, ale ma w szerszym zakresie przeciwdziałać ich opieszałości w prowadzeniu spraw oraz służyć usuwaniu negatywnych skutków wynikających z bezczynności lub przewlekłości postępowań administracyjnych.
Sąd uwzględniając okoliczności sprawy uznał, iż powyższa kwota będzie właściwa, zważywszy także na przeszkody podnoszone przez organ, które utrudniają ostateczne załatwienie sprawy. Nie kwestionując konieczności dokładnego wyjaśnienia sprawy i wydania zgodnego z prawem rozstrzygnięcia, Sąd dostrzegł, iż realizacja tychże obowiązków nie może zajmować kilku lat w obliczu tego, iż art. 12 ust. 4b specustawy zobowiązuje organ do załatwienia sprawy w terminie 30 dni. Jak wskazał organ powodem dotychczasowego niezakończenia sprawy są także trudności kadrowe - duża ilość spraw o takim charakterze przypadająca na każdego pracownika. Także i w tym przypadku, Sąd uznał, że ten czynnik nie może usprawiedliwiać przewlekłości organu trwającej ponad 6 lat. Stanowiska swego organ nie może również tłumaczyć trudnościami kadrowymi, gdyż dla oceny zasadności skargi na przewlekłość postępowania (a także na bezczynność) nie ma znaczenia okoliczność, z jakich powodów określony akt nie został podjęty lub czynność dokonana, a w szczególności, czy bezczynność została spowodowana zawinioną albo też niezawinioną opieszałością organu.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Wojewódzka [...]. Organ wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Łodzi do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie od skarżących na rzecz organu kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które miały istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- 1. art. 3 § 1 i art. 134 § 1 P.p.s.a. poprzez ograniczenie się wyłącznie do twierdzeń strony skarżącej i zaniechanie badania czy nie zachodzą inne przesłanki do nieuwzględnienia skargi nieokreślonej w jej treści,
- 2. art. 149 § 1 i 2 P.p.s.a. poprzez jego zastosowanie wskutek błędnego przyjęcia, że organ zostawał w przewlekłości, która miała charakter rażącego naruszenia prawa co skutkowało wymierzeniem organowi grzywny przy nieuwzględnieniu szeregu czynności podejmowanych przez organ I i II instancji w zakresie obowiązków wynikających z przepisów K.p.a. oraz ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych,
- 3. art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 133 § 1 P.p.s.a. poprzez pominięcie w uzasadnieniu wyroku całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, co spowodowało pominięcie istotnych okoliczności mających bezpośredni wpływ na prawidłowe ustalenie stanu faktycznego sprawy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano na szereg czynności podejmowanych przez organ w oparciu o przepisy specustawy drogowej oraz ustawy o gospodarce nieruchomościami, tj.: przeprowadzenie przetargu, wyłonienie rzeczoznawcy majątkowego, podpisanie z rzeczoznawcą umowy na sporządzenie wycen, w tym nieruchomości A. P. i A. S. Zdaniem organu, Sąd I instancji nie będąc związany zarzutami zawartymi w skardze, powinien uczynić przedmiotem swojej oceny zebrany w sprawie materiał dowodowy, w szczególności załączone przez Wojewodę dokumenty dotyczące podejmowanych, wymienionych wyżej czynności. Wojewoda podniósł, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku pominięto stanowisko organu o braku przewlekłości postępowania na podstawie dokonanych czynności urzędowych w sprawie ustalenia i wypłaty odszkodowania na rzecz skarżących. W zaskarżonym orzeczeniu nie zawarto analizy złożonych przez organ dokumentów jak również nie odniesiono się do wydawanych w toku postępowania przez rzeczoznawcę majątkowego opinii.
Organ podkreślił, że ustalenie odszkodowania za nieruchomości przejęte pod drogi wymaga przeprowadzenia postępowania w trybie art. 130 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami, które ma skomplikowany charakter i jest czasochłonne. W ocenie Wojewody, biorąc powyższe pod uwagę oraz podjęte przez organ czynności urzędowe w sprawie oraz fakt udziału skarżących w tych czynnościach nie można zgodzić się ze stanowiskiem Sądu, że organ prowadził postępowanie przewlekle, podejmował czynności pozorne, mało istotne dla merytorycznego załatwienia sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Postępowanie kasacyjne oparte jest na zasadzie związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej i podstawami zaskarżenia wskazanymi w tej skardze. Zakres sądowej kontroli instancyjnej jest zatem określony i ograniczony wskazanymi w skardze kasacyjnej przyczynami wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego. Jedynie w przypadku, gdyby zachodziły przesłanki, powodujące nieważność postępowania sądowoadministracyjnego, określone w art. 183 § 2 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny mógłby podjąć działania z urzędu, niezależnie od zarzutów wskazanych w skardze kasacyjnej. W niniejszej sprawie nie stwierdzono jednak takich przesłanek.
Skarga kasacyjna wniesiona w niniejszej sprawie nie zasługuje na uwzględnienie. Ocenę przedstawionych w niej zarzutów poprzedzić należy analizą normy prawnej będącej podstawą orzekania w sprawie. I tak zgodnie z treścią art. 149 § 1 P.p.s.a. "Sąd, uwzględniając skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 1-4a, zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu lub interpretacji lub dokonania czynności lub stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa. Z przewlekłością postępowania mamy do czynienia wówczas, gdy organ wprawdzie nie pozostaje w bezczynności, tj. nie przekroczył ustawowych lub ustalonych terminów jego zakończenia, ale postępowanie prowadzone jest zbyt długo bez uzasadnionych względów, na przykład z powodu podejmowania czynności w znacznych odstępach czasu lub bezzasadnego korzystania przez organ z możliwości wyznaczenia nowego terminu załatwienia sprawy, bądź wyznaczenia zbyt długiego terminu zakończenia postępowania, niewynikającego z toku postępowania i konieczności dokonywania potrzebnych do zakończenia sprawy czynności procesowych.
Podobnie przewlekłość postępowania zdefiniował Naczelny Sąd Administracyjny, który m.in. wskazał, że z przewlekłością postępowania mamy do czynienia wówczas, gdy postępowanie trwało dłużej niż to konieczne do wyjaśnienia okoliczności faktycznych i prawnych, które są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (postanowienie NSA z 21.12. 2010 r., II GPP 5/10, Lex nr 753418; wyrok NSA z 7.11.2013 r., II OSK 1852/12).
Do działań organów administracji publicznej odnieść również należy zasadę efektywności wskazując, że pod nazwą tą kryje się sprawność, szybkość, skuteczność, czy też ekonomiczność działań podejmowanych przez organy administracji. Obywatel ma prawo oczekiwać od administracji działań, które będą miały takie właśnie cechy. Działania administracji winny się więc charakteryzować swego rodzaju aktywnością, nakierowaną na sprawne i odpowiednie załatwienie konkretnej sprawy. Obowiązek rozpatrzenia sprawy "w rozsądnym terminie" wynika z art. 6 Europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.), a także z art. 17 Europejskiego Kodeksu Dobrej Administracji przyjętego przez Parlament Europejski 6 września 2001 r.
Oceniając, czy w niniejszej sprawie doszło do przewlekłego prowadzenia postępowania przez organ administracji należało mieć na względzie konstytucyjną gwarancję wypłaty należnego odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość przewidzianą w art. 21 ust. 2 Konstytucji RP, jak również wyrażoną w art. 12 ust. 4 lit. b specustawy drogowej wolę ustawodawcy, by należne odszkodowanie zostało przyznane wywłaszczonemu wkrótce po utracie przez niego prawa własności nieruchomości. Unormowania te nakładają na organ administracji obowiązek możliwie najsprawniejszego przeprowadzenia postępowania zmierzającego do ustalenia należnego odszkodowania. W tym kontekście na pierwszy plan wysuwa się eksponowana w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku kwestia długotrwałości prowadzonego postępowania. Jak słusznie podkreślił Sąd I instancji postępowanie w tej sprawie toczy się już ponad 6 lat. Zostało ono wszczęte w dniu 27 września 2010 r. i już na wstępie doszło do naruszenia art. 12 ust. 4 b specustawy drogowej, gdyż ostateczna decyzja w sprawie ustalenia lokalizacji dla przedmiotowej inwestycji, na podstawie której grunty stanowiące własność A. P. i A. S. stały się własnością Skarbu Państwa, powodując obowiązek odszkodowawczy, została podjęta przez Ministra Infrastruktury w dniu [...] sierpnia 2008 r. Rzeczywiście należy uwzględnić, że z uwagi na konieczność uzyskania operatu szacunkowego jako dowodu w sprawie o ustalenie odszkodowania, na niektórych etapach tego postępowania zwłoka była niezależna od organu, zwłaszcza że wyłonienie rzeczoznawcy musiało nastąpić w trybie ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. – Prawo zamówień publicznych, a nadto musiał być wyznaczony czas na zajęcie stanowiska stron co do operatu. Jednakże w ciągu całego postępowania występowały liczne przerwy w czynnościach podejmowanych przez organ prowadzący sprawę.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, działania Wojewody następowały w zbyt długich odstępach czasu (np. okresy pomiędzy uzyskaniem stanowiska stron odnośnie sporządzonego operatu, a czynnościami zmierzającymi do uzyskania stanowiska rzeczoznawcy, długotrwała weryfikacja złożonych operatów). W niniejszej sprawie widoczny jest brak koncentracji materiału dowodowego, niepodejmowanie wszystkich czynności dowodowych odpowiednio szybko i jednocześnie, a co ważniejsze zbyt długie analizowanie zgromadzonego materiału dowodowego. Wojewoda w sposób wyraźny naruszył normy ustawowe dotyczące terminu załatwienia spraw określone w art. 12 ust. 4 lit. b specustawy drogowej oraz art. 35 K.p.a. Oceniając charakter przewlekłości w oparciu o okoliczności tej sprawy, Sąd I instancji zasadnie więc przyjął, że wskazane wyżej przykłady nieefektywności postępowania w powiązaniu z czasem jego trwania, miały rażący charakter, w rozumieniu art. 149 § 1 P.p.s.a. Naturalną konsekwencją niedopatrzenia się przez Naczelny Sąd Administracyjny naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 149 § 1 P.p.s.a. musi być akceptacja zaskarżonego orzeczenia również w zakresie wymierzenia grzywny na podstawie § 2 przywołanego przepisu.
W świetle tych spostrzeżeń za niezasadne należało uznać także pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia art. 3 § 1 i art. 134 § 1 P.p.s.a. oraz art. 141 § 4 w zw. z art. 133 § 1 P.p.s.a., ponieważ Naczelny Sąd Administracyjny w omawianej materii podzielił stanowisko Sądu I instancji, oceniając jednocześnie, że zostało ono wyrażono wyczerpująco i z wykorzystaniem przekonującej argumentacji. Sąd Wojewódzki w zaskarżonym wyroku prawidłowo przedstawił ustalony na podstawie akt stan faktyczny w przedmiotowej sprawie. Trafnie również wskazał okoliczności, które świadczą o przewlekłości prowadzonego postępowania i prawidłowo uzasadnił przyjęcie, że nosiło ono znamiona rażącego naruszenia prawa. Zaskarżony wyrok zawiera również przekonującą argumentację dotyczącą wysokości wymierzonej grzywny i celu jej orzeczenia. Wymierzenie grzywny w dolnej granicy świadczy o tym, że Sąd częściowo uwzględnił wyjaśnienia organu co do przyczyn długotrwałego prowadzenia postępowania.
Przedstawiona argumentacja prowadzi do wniosku, że sprawa co do istoty została prawidłowo rozpatrzona, a dokonana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w zaskarżonym wyroku ocena, w pełni odpowiada prawu.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 P.p.s.a., z braku usprawiedliwionych podstaw kasacyjnych, orzekł jak w sentencji.