Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wyrokiem z 11 października 2006 r. sygn. akt II SA/Kr 2153/03 uchylił postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z [...] Nr [...] oraz poprzedzające je postanowienie organu pierwszej instancji w przedmiocie podziału nieruchomości. Postanowieniem tym SKO, po rozpatrzeniu zażalenia S. i J. D., M. i M. N. oraz K. J., utrzymało w mocy postanowienie Prezydenta Miasta S. z dnia [...] znak: [...] pozytywnie opiniujące, jako zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego terenów położonych między ulicami Ł., [...], [...] i [...] na obszarze miasta S. oraz przepisami szczególnymi, wstępny projekt podziału działek nr ewid. [...], [...], [...], [...] i [...] położonych w S. przy ulicy [...], na jedenaście nowo powstałych działek.
W uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził, że skardze nie można odmówić słuszności, ponieważ sprawa nie została bowiem dostatecznie wyjaśniona. Przepis art. 93 ust. 4 ustawy o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. H 46, poz. 543 z 2000 r. z późn. zm.) stanowił, iż "zgodność proponowanego podziału nieruchomości z ustaleniami planu miejscowego oraz przepisami szczególnymi, z zastrzeżeniem art. 94 i art. 95 opiniuje wójt, burmistrz albo prezydent miasta". Zatem przesłanką materialnoprawną dopuszczalności podziału jest jego zgodność z ustaleniami planu miejscowego oraz z przepisami szczególnymi. Przy czym w myśl wskazówki zawartej w przepisie art. 93 ust. 2 zgodność z ustaleniami planu dotyczy również możliwości zagospodarowania wydzielonych działek gruntu.
Z akt sprawy wynika, że przeznaczone do podziału tereny położone na obszarze miasta S. między ulicami [...], [...], [...] i [...], stanowiące działki ozn. nr ewid. [...], [...], [...], [...] i [...] położone przy ulicy [...], są objęte planem zagospodarowania przestrzennego zatwierdzonego Uchwałą Nr [...] Rady Miejskiej w S. z dnia [...] 06. 1999 r., ogłoszoną w DZ. Urz. Województwa Ś. Nr [...] z dnia 23.09.1999 r. poz. [...]. Przedmiotowe działki znajdują się na obszarze jedn. urbanistycznej oznaczonej symbolami "MN", dla których podstawowym przeznaczeniem jest funkcja mieszkaniowa jednorodzinna. Ulica [...] przy której znajdują się przedmiotowe działki jest oznaczona symbolem [...], co wedle legendy do rysunku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oznacza "Drogę - tereny ulic miejskich o charakterze dojazdowym". (por. k.27). W części tekstowej planu dotyczącej komunikacji (6. Komunikacja) w pkt 12 znajduje się stwierdzenie, że "[...] -istniejąca ulica [...], nieurządzona - dojazdowa o szerokości pasa drogowego 3,5 do 4,0 m. Ustala się poszerzenie pasa drogowego do 10 m. Szerokość jezdni dwukierunkowej – 6 m. Wprowadza zatoki dojazdowe o szerokości 10 m". (k. 14).
Ponadto w aktach sprawy znajduje się:
- Uchwała Nr [...] w K. z dnia [...] 05. 1987 r. w sprawie zaliczenia dróg do kategorii dróg lokalnych miejskich. W wykazie ulic w mieście S. pod poz. 156 figuruje ulica "[...]"
- Opina urbanistyczna, z której wynika, że w rysunku planu występują również drogi nie określone jako ulice miejskie, a dodatkowo par. 15 (brak jego odpisu w aktach) uzależnia podziały nieruchomości oraz wydawanie decyzji w. z. i. z. t na działkach do których dojazd jest przewidziany w planie; m.in. z ulicy [...] - od wydzielenia przez gminę tych ulic".
Na tle powyższych okoliczności trzeba stwierdzić, że nie zostało wyjaśnione w sprawie zagadnienie o podstawowym znaczeniu, czy opiniowany podział z urzędu przedmiotowych działek został dokonany zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego pod "zatokę dojazdową" czy pod "drogę dojazdową" czy pod drogę wewnętrzną. Z samego faktu przeprowadzenia dowodu z opinii urbanistycznej wynika, że organ opiniujący miał wątpliwości, co do charakteru "zatoki dojazdowej", pod którą wszczęto postępowanie w sprawie podziału tych nieruchomości. Jednakże opinia ta mimo kategorycznego brzmienia nie usuwa poważnych wątpliwości. Nie można bowiem utożsamiać drogi wewnętrznej z zatoką dojazdową. Proponowana "zatoka dojazdowa" jest bowiem w istocie drogą wewnętrzną bez wylotu prowadzącą w głąb niezabudowanego terenu dzieląc działki skarżących ozn. numerami [...], [...], [...], [...] i [...] pasem o szer. 10 m. Droga ta bez wylotu ma stanowić dojazd z nieurządzonej - co jest bezsporne - ul. [...] "w pole". Z załączonego wyrysu z planu zagospodarowania przestrzennego, jak i z jego części tekstowej nie wynika by droga "zatoka dojazdowa" z ul. [...] prowadząca w głąb przedmiotowych działek stanowiła którąś z kategorii dróg, o jakich mowa w przepisach ustawy z dnia 21.
- 1985 r. o drogach publicznych. Zaś drogi wewnętrzne, jak proponowana nie należą do dróg gminnych (art. 7 ust. l ustawy o drogach). Należy dodać, że zgodnie z przepisem art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami celami publicznymi m. in. są: wydzielanie gruntów pod drogi publiczne, budowa i utrzymywanie tych dróg. Skoro drogi wewnętrzne nie są publicznymi, to podziału nieruchomości nie można dokonać z urzędu. Wyjaśnienia zatem będzie wymagała podstawowa kwestia, czy proponowany podział jest zgodny z ustaleniami planu miejscowego, a w szczególności czy zatoka dojazdowa, o której mowa w części tekstowej planu nie jest w istocie drogą wewnętrzną, o której mowa w art. 7 ustawy o drogach publicznych /Dz.U. z 2000 r. Nr 71 poz. 838 z późn. zm./ od tego bowiem zależy właściwy tryb postępowania z urzędu lub na wniosek.
Od powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę kasacyjną wniosło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K., zaskarżając wyrok ten w całości. Wyrokowi zarzucono na podstawie art. 173 i art. 174 pkt l i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.) naruszenie:
- przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
- obrazę art. 145 § l pkt l lit. c ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.), przez błędne przyjęcie, że utrzymane w mocy postanowienie organu odwoławczego nie odpowiada wymaganiom art. 7 k.p.a. i 77 k.p.a., albowiem nie została wyjaśniona podstawowa kwestia czy proponowany podział jest zgodny z ustaleniami planu miejscowego, a w szczególności czy zatoka dojazdowa, o której mowa w części tekstowej planu nie jest w istocie drogą wewnętrzną o której mowa w art. 7 ustawy o drogach publicznych, od czego zależy właściwy tryb postępowania z urzędu czy na wniosek, podczas gdy organy obu instancji oparły się na ustaleniach planu i dodatkowo, aby właśnie usunąć ewentualne wątpliwości co do tego czy podział nie dotyczy wydzielenia gruntu pod drogę wewnętrzną, na opinii urbanistycznej, przedstawionej przez rzeczoznawcę, uzasadniając szczegółowo swoje stanowisko,
- obrazę art. 141 § 4 p.p.s.a., przez błędne uzasadnienie wyroku co do wskazania co do dalszego postępowania,
- obrazę art. l i 3 § l p.p.s.a., przez wyjście poza granice właściwości sądownictwa administracyjnego tj. kontrolę działalności administracji publicznej, w szczególności poprzez faktyczne rozstrzygnięcie sprawy administracyjnej i dokonanie oceny materiału dowodowego przez stanowcze przyjęcie, iż proponowana "zatoka dojazdowa" jest drogą wewnętrzną.
- prawa materialnego, a mianowicie art. 93 ust. 4 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami przez niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, iż w sprawie organ II instancji, nie wyjaśnił zagadnienia o podstawowym znaczeniu, czy opiniowany podział z urzędu przedmiotowych działek został dokonany zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego pod "zatokę dojazdową", czy pod "drogę dojazdową" czy pod "drogę wewnętrzną". Fakt przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z zakresu urbanistyki świadczy o bardzo rzetelnym wyjaśnieniu wątpliwości, które jednoznacznie zostały usunięte.
Na tej podstawie wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania wg norm przepisanych.
W uzasadnieniu stwierdzono, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie podziela stanowiska Sądu zaprezentowanego w zaskarżonym wyroku. Przepisy ustawy z dnia 21.08.1997 r. o gospodarce nieruchomościami, w brzmieniu obowiązującym w dacie podjętego postanowienia, dopuszczały dokonanie podziału nieruchomości, jeżeli jest on zgodny z ustaleniami planu miejscowego oraz przepisami szczególnymi /art. 93 ust. l/, a zgodność proponowanego podziału nieruchomości z ustaleniami planu miejscowego oraz przepisami szczególnymi opiniuje wójt, burmistrz albo prezydent miasta, wyrażając opinię w formie postanowienia /art. 93 ust. 4 i 5/. Zgodność z planem miejscowym jest zasadniczym kryterium dopuszczalności podziału nieruchomości. Jest to także kryterium jedyne, co podkreślano w orzecznictwie sądowym na tle dotychczasowego stanu prawnego
Podział nieruchomości musi być zgodny z planem miejscowym zarówno pod względem przeznaczenia terenu, jak i możliwości zagospodarowania wydzielonych działek gruntu. Organ właściwy do wydania opinii w sprawie podziału oraz do wydania decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości ma zatem obowiązek ustalenia wszystkich okoliczności faktycznych stanowiących przesłanki podziału. W szczególności zobowiązany jest do zbadania celu podziału oraz zamierzonego przeznaczenia działek powstałych w wyniku podziału. Intencją takiego rozwiązania jest, aby podział nieruchomości nie niweczył celów planowania przestrzennego i sposobów racjonalnego wykorzystania gruntów określonych w planie miejscowym. Istota rozstrzygnięcia organu sprowadza się w tej sytuacji do skonkretyzowania ustaleń planu w odniesieniu do zamierzonego podziału i sposobu zagospodarowania działek uzyskanych w rezultacie podziału.
Uchylone wyrokiem Sądu postanowienia wyrażały pozytywną opinię do projektu podziału nieruchomości oznaczonych jako działki o numerach: [...], [...], [...], [...] i [...], położonych w S. przy ulicy [...]. Przedmiotem opinii było wyrażenie stanowiska, co do zgodności proponowanego podziału z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Podstawą oceny stały się zatem ustalenia obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów położonych między ulicami [...], [...], [...] i [...] na obszarze miasta S., według którego - jak ustaliły organy opiniujące - działki objęte podziałem znajdują się na obszarze jednostek urbanistycznych oznaczonych symbolami: 12 MN, 13 MN, 14 MN - o podstawowej funkcji mieszkaniowej jednorodzinnej, l KL - projektowana ulica lokalna o charakterze ulicy zbiorczej w skali osiedla, 13 KD - z zapisem w części tekstowej planu "istniejąca ul. [...], nieurządzona - dojazdowa o szer. pasa drogowego 3,5 do 4,0 m. Ustala się poszerzenie pasa drogowego do 10 m. Szerokość jezdni dwukierunkowej - 6 m. Wprowadza się zatoki dojazdowe o szer. 10 m." /§ 26 ustaleń planu/.
Wyrażając opinię w przedmiocie zgodności proponowanego podziału nieruchomości z przeznaczeniem pod drogę dojazdową o charakterze zatoki dojazdowej od ulicy [...], organy oparły się także na "Opinii urbanistycznej" opracowanej przez R. K.-O., dla potrzeb tej właśnie sprawy. W opinii tej przywołano zapis § 26 planu miejscowego dotyczący wyznaczenia ulic miejskich o charakterze lokalnym, w tym dot. ulicy [...], i podano, iż w rysunku planu wyznaczono tereny ulic miejskich o charakterze lokalnym KL i dojazdowym KD, a w tym 13 KD wraz z zatokami dojazdowymi oznaczonymi identyczną grafiką jak ulica 13 KD, leżącymi w ciągu ulicy 13 KD. Rzeczoznawca wyjaśniła, że w rysunku planu są także drogi nieokreślone jako ulice miejskie, jak np, w obszarach o symbolu MNS, które będą spełniały funkcje dróg wewnętrznych, stanowiących współwłasność właścicieli nieruchomości do nich przyległych. "Drogi te nie są wyznaczone liniami rozgraniczającymi tereny o różnym przeznaczeniu, nie mają przypisanego symbolu. Wyznaczone są jedynie liniami proponowanego podziału".
Skoro organy obu instancji oparły się na ustaleniach planu i dodatkowo, aby właśnie usunąć ewentualne wątpliwości, co do tego czy podział nie dotyczy wydzielenia gruntu pod drogę wewnętrzną, na opinii urbanistycznej, przedstawionej przez rzeczoznawcę, i szczegółowo stanowisko swoje uzasadniły, to zarzut Sądu, iż sprawa nie została dostatecznie wyjaśniona, a organy naruszyły art. 7 i 77 kpa jest bezzasadny. Zwłaszcza nie można się zgodzić z zarzutem, iż nie zostało wyjaśnione zagadnienie podstawowe, a mianowicie czy podział jest dokonany pod "zatokę dojazdową, "drogę dojazdowa" czy pod drogę wewnętrzną, a organy - jak twierdzi Sąd - miały wątpliwości, bo przeprowadziły dowód z opinii urbanistycznej. Właśnie ta opinia posłużyła do wyjaśnienia tychże wątpliwości. Sąd natomiast nie wyjaśnił, dlaczego ten dowód "nie usuwa poważnych wątpliwości". Organ administracji II instancji w sposób wyczerpujący zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy w sprawie. W związku z powyższym wskazania Sądu co do dalszego postępowania, to jest ustalenia czy zatoka dojazdowa, o której mowa w planie, nie jest w istocie drogą wewnętrzną naruszają art. 141 § 4, zwłaszcza iż wcześniej /str. 6 wiersz 3 od góry/ Sąd stwierdził kategorycznie: "Proponowana "zatoka dojazdowa" jest bowiem w istocie drogą wewnętrzną".
Sąd administracyjny dokonuje kontroli legalności zaskarżonej decyzji, oceniając, czy decyzja ta nie narusza przepisów prawa obowiązujących w dacie jej wydania. Zgodnie z przepisem art. 3 § l i 2 p.p.s.a. Sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej poprzez orzekanie w sprawach ze skarg na m.in. postanowienia wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie. Powyższe oznacza, że -w odróżnieniu od sądu powszechnego - Sąd administracyjny nie rozstrzyga sprawy co do jej istoty, a jedynie ocenia, czy tego rodzaju rozstrzygnięcie, wydane przez organ administracyjny, nie narusza prawa. Sąd zdaniem kolegium wyszedł poza granice kontroli legalności postanowienia dokonując rozstrzygnięcia sprawy i oceny stanu faktycznego sprawy poprzez stwierdzenie, iż "Proponowana "zatoka dojazdowa" jest bowiem w istocie drogą wewnętrzną".
W ocenie Kolegium nie nastąpiło naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, które miałoby wpływ na treść rozstrzygnięcia, a wobec tego wyrok WSA wskazujący jako podstawę rozstrzygnięcia art. 145 § l pkt l lit. c p.p.s.a. został wydany z naruszeniem tego przepisu, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
W myśl art. 174 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
- naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, albowiem według art. 183 § 1 ustawy - p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym - zdaniem skarżącego - uchybił sąd, określenia, jaką postać miało to naruszenie, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego - wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Kasacja nieodpowiadająca tym wymaganiom, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności. Ze względu na wymagania stawiane skardze kasacyjnej, usprawiedliwione zasadą związania Naczelnego Sądu Administracyjnego jej podstawami sporządzenie skargi kasacyjnej jest obwarowane przymusem adwokacko - radcowskim (art. 175 § 1 - 3 p.p.s.a). Opiera się on na założeniu, że powierzenie czynności sporządzenia skargi kasacyjnej wykwalifikowanym prawnikom zapewni jej odpowiedni poziom merytoryczny i formalny, umożliwiający Sądowi II instancji dokonanie kontroli zaskarżonego orzeczenia.
Złożona w rozpatrywanej sprawie skarga kasacyjna odpowiada przedstawionym wymogom, zaś podniesione w niej zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania mają usprawiedliwione podstawy.
W szczególności Sąd uchybił art. 145 § l pkt l lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 k.p.a. i art. 77 k.p.a. przyjmując, że nie została wyjaśniona podstawowa kwestia w rozpoznawanej sprawie, a mianowicie, czy proponowany podział jest zgodny z ustaleniami planu miejscowego. Przepis art. 133 § 1 p.p.s.a. stanowi, że co do zasady sąd administracyjny wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy. Wynika z tego, że sąd orzeka wedle stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie wydania zaskarżonego aktu lub podjęcia zaskarżonej czynności, a wynikającego z akt sprawy. Ma zatem obowiązek ocenić, czy zebrany w postępowaniu administracyjnym materiał dowodowy jest pełny, został prawidłowo zebrany i jest wystarczający do ustalenia stanu faktycznego, jaki stan faktyczny sprawy wynika z akt sprawy i czy w świetle istniejącego wówczas stanu prawnego podjęte przez organ rozstrzygnięcie sprawy jest zgodne z obowiązującym prawem. Oznacza, to że sąd ma obowiązek przyjąć stan faktyczny wynikający z administracyjnych akt sprawy, chyba że wykaże, że w oparciu o znajdujący się w tych aktach materiał dowodowy nie da się ustalić stanu faktycznego albo wyjaśni przyczyny, z powodu których dowodom przeprowadzonym w postępowaniu administracyjnym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej.
W rozpoznawanej sprawie organy administracji, w celu wyjaśnienia kluczowej dla stanu faktycznego okoliczności, czy oznaczona symbolem 13 KD - istniejąca ulica [...] stanowi, którąś z kategorii dróg, o jakich mowa w przepisach ustawy z dnia 21.
- 1985 r. o drogach publicznych, przeprowadził dowód z opinii biegłego. Sąd odmówił wiarygodności temu dowodowi ("Jednakże opinia ta mimo kategorycznego brzmienia nie usuwa poważnych wątpliwości."), ale nie podał żadnych, a w każdym razie racjonalnych przyczyn tego stanu rzeczy. Nie miał więc prawa odrzucić tego dowodu, skoro nie był w stanie podważyć jego wiarygodności i mocy dowodowej.
Zasadny jest także zarzut obrazy art. 141 § 4 p.p.s.a. Jeśli sąd administracyjny dochodzi do przekonania, że w postępowaniu administracyjnym doszło do naruszenia prawa, np. niedostatecznego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, to formułując swoją ocenę prawną powinien wskazać, jakim przepisom uchybił organ administracyjny. Ogólnikowe stwierdzenie, że "nie zostało wyjaśnione w sprawie zagadnienie o podstawowym znaczeniu..." bez skonkretyzowania, jakie przepisy postępowania administracyjnego zostały naruszone, obraża art. 141 § 4 w zakresie, w jakim nakazuje on sądowi administracyjnemu wyjaśnienie podstawy prawnej swojego rozstrzygnięcia. Nie sposób bowiem ustalić, czy sąd oparł swoje orzeczenie na prawidłowej podstawie prawnej, jeżeli nie wiadomo, które przepisy uznał za naruszone przez organ administracji publicznej - wyr. NSA z 16 stycznia 2007 r., I OSK 809/06 (niepubl.).
Dodatkowo, uzasadnienie wyroku sądu administracyjnego uwzględniającego skargę powinno zawierać wskazania, co do dalszego postępowania. Obowiązkiem sądu jest precyzyjne określenie czynności, jakie powinien przeprowadzić organ administracji przy ponownym rozpatrywaniu sprawy, tak by przy ewentualnym kolejnym rozpatrywaniu skargi na postanowienie w takiej sprawie zapobiec błędom stwierdzonym przez sąd administracyjny i nie narazić się na zarzut naruszenia przepisów postępowania - wyr. NSA z 20 lipca 2005 r., OSK 1772/04, LEX nr 186599. Warunku tego nie spełnia ogólnikowe stwierdzenie, że "wyjaśnienia (...) będzie wymagała podstawowa kwestia, czy proponowany podział jest zgodny z ustaleniami planu miejscowego, a w szczególności, czy zatoka dojazdowa, o której mowa w części tekstowej planu nie jest w istocie drogą wewnętrzną, o której mowa w art. 7 ustawy o drogach publicznych (...), od tego bowiem zależy właściwy tryb postępowania z urzędu lub na wniosek". Zdaniem Sądu, zaniechanie obowiązku zawarcia w uzasadnieniu wskazań, co do dalszego postępowania jest w niniejszej sprawie naruszeniem przepisów postępowania sądowoadministracyjnego, które może mieć istotny wpływ na wynik sprawy w rozumieniu art. 174 pkt 2 p.p.s.a.
Za usprawiedliwiony należało także uznać zarzut obrazy art. l i 3 § l p.p.s.a., poprzez wyjście poza granice właściwości sądownictwa administracyjnego tj. kontrolę działalności administracji publicznej. Jeżeli bowiem Sąd I instancji doszedł do przekonania, że w postępowaniu administracyjnym nie wyjaśniono stanu faktycznego sprawy, to nie był uprawniony do stawiania kategorycznego wniosku, że "Proponowana "zatoka dojazdowa" jest bowiem w istocie drogą wewnętrzną bez wylotu prowadzącą w głąb niezabudowanego terenu...". Stwierdzenie to zresztą pozostaje w sprzeczności z zawartym w uzasadnieniu zaleceniem wyjaśnienia w powtórnym postępowaniu administracyjnym, czy zatoka dojazdowa, o której mowa w części tekstowej planu nie jest w istocie drogą wewnętrzną.
Z tych względów, działając na podstawie art. 185 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, skargę kasacyjną należało uwzględnić poprzez uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na zasadzie art. 203 pkt 1 ppsa.