Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 24 stycznia 2018 r., sygn. akt I OSK 3404/15

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Małgorzata Jaśkowska przewodniczący
Sędzia NSA Monika Nowicka sprawozdawca
Sędzia del. WSA Rafał Wolnik
specjalista Edyta Pacewicz protokolant
Rozpoznanie
w dniu 24 stycznia 2018 r., na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M.R.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 września 2015 r. sygn. akt II SA/Wa 85/15
Sprawa
w sprawie ze skargi M.R. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia 5 listopada 2014 r. nr [...] w przedmiocie przetwarzania danych osobowych

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną,
  2. 2. zasądza od M.R. na rzecz Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 11 września 2015 r. (sygn. akt II SA/Wa 85/15), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę M.R. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia 5 listopada 2014 r. nr [...] w przedmiocie przetwarzania danych osobowych.

W uzasadnieniu powyższego wyroku Sąd Wojewódzki wskazał, że M.R. wniósł do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych skargę na udostępnienie przez Prezydenta m.st. Warszawy w piśmie z dnia 11 czerwca 2012 r., adresowanym do radcy prawnego M.K., danych osobowych skarżącego, podczas, gdy – jak twierdził zainteresowany – nie znał on w/w radcy prawnego ani jego Kancelarii, jak również nigdy nie udzielał mu żadnego pełnomocnictwa.

Odnosząc się do powyższego zarzutu, Prezydent m. st. Warszawy wyjaśnił, że pismo z dnia 11 czerwca 2012 r. było odpowiedzią na pismo radcy prawnego M.K. z dnia 9 maja 2012 r., stanowiące wezwanie m.st. Warszawy do próby ugodowej w toczącym się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy - Mokotowa procesie z powództwa M.R. o zobowiązanie m.st. Warszawy do złożenia oświadczenia woli o sprzedaży lokalu mieszkalnego nr 36 położonego w budynku przy ul. [...] (sygn. [...]), a zatem nie doszło w tym przypadku do udostępnienia danych osobowych osobom trzecim, lecz pełnomocnikowi zainteresowanego. Podstawą zaś do udostępnienia powyższych informacji, był fakt udzielenia przez stronę pełnomocnictwa w/w radcy prawnemu. W piśmie dodano przy tym, że pełnomocnik m.st. Warszawy wszedł w posiadanie pełnomocnictwa strony dla radcy prawnego M.K. na rozprawie sądowej, która odbyła się w dniu 11 maja 2012 r. Na rozprawie tej powoda reprezentował aplikant radcowski, upoważniony przez radcę prawnego M.K. a którego to aplikanta Sąd dopuścił do udziału w rozprawie.

Prezydent m.st. Warszawy przedłożył też kopię pełnomocnictwa, udzielonego przez stronę w dniu 9 maja 2012 r. radcy prawnemu M.K. o treści: "udzielam niniejszym pełnomocnictwa radcy prawnemu M.K. do reprezentowania mnie w sprawie przed Sądem Rejonowym dla Warszawy - Mokotowa w Warszawie I Wydział Cywilny, sygn. akt: [...]".

Poza tym Sąd Rejonowy dla Warszawy - Mokotowa w Warszawie, odpowiadając na pismo GIODO z dnia 3 września 2013 r., wyjaśnił, że w sprawie o sygnaturze [...] wyznaczona została rozprawa sądowa na dzień 11 maja 2012 r., na którą stawiła się aplikantka radcowska z upoważnienia r. prawnego M.K. i złożyła pełnomocnictwo oraz upoważnienie.

W tych warunkach, decyzją z dnia 11 grudnia 2013 r. nr [...] Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych odmówił uwzględnienia przedmiotowej skargi M.R. a rozpoznając sprawę - na skutek wniosku o ponowne jej rozpatrzenie – ten sam organ, decyzją z dnia 5 listopada 2014 r. nr [...] wydaną na podstawie art. 138 § 1 k.p.a., art. 12 pkt 2, art. 22 w związku z art. 23 ust. 1 pkt 2 i pkt 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1182) dalej: "u.o.d.o.", utrzymał w mocy własną decyzję.

W uzasadnieniu stanowiska organ wyjaśnił, że przetwarzanie danych osobowych jest procesem legalnym, gdy administrator danych legitymuje się posiadaniem, co najmniej jednej, spośród wymienionych w art. 23 ust. 1 u.o.d.o., przesłanek. Kwestionowany zaś przez skarżącego proces przetwarzania jego danych osobowych przez Urząd Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy był niewątpliwie związany z postępowaniem sądowym, toczącym się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa pod sygnaturą akt I C 892/11. Zarówno skarżący, jak również Miasto Stołeczne Warszawa byli stronami tego postępowania a kwestionowane przez skarżącego udostępnienie jego danych, w sposób opisany w skardze, było jedynie konsekwencją wymiany korespondencji pomiędzy stronami tego postępowania. Miało ono na celu doprowadzenie do polubownego zakończenia sporu toczącego się przed sądem.

Zdaniem organu, proces przedmiotowego przetwarzania danych osobowych skarżącego na potrzeby ww. sporu sądowego, należało przy tym rozpatrywać w oparciu o przepisy ustawy Kodeks postępowania cywilnego, gdyż udostępnienie przez Urząd Miasta jego danych radcy prawnemu M.K. nastąpiło na podstawie pełnomocnictwa (stanowiło odpowiedź Urzędu na wezwanie do próby ugodowej przez ww. radcę, działającego w imieniu skarżącego). Nie ulegało więc wątpliwości, iż M.K. posiadał prawnie usprawiedliwiony cel, o którym mowa w art. 23 ust. 1 pkt 5 u.o.d.o., w pozyskaniu danych osobowych skarżącego, zawartych w skierowanym do niego przez Urząd piśmie z dnia 11 czerwca 2012 r.

Organ zaznaczył jednocześnie, iż nie posiada kompetencji do zakwestionowania prawdziwości pełnomocnictwa, jakie zostało przedłożone organowi jako dowód posiadania przez ww. Urząd umocowania do udzielenia odpowiedzi na wezwanie do podjęcia próby rokowań radcy prawnemu M.K. zawartego w piśmie z dnia 9 maja 2012 r. Jeżeli natomiast - w ocenie skarżącego - przedstawiony dokument nie był sygnowany jego podpisem, to mógł on zgłosić ten fakt właściwym organom ścigania, posiadającym kompetencje do badania, czy doszło w tym przypadku do popełnienia czynu zabronionego.

Odnosząc się zaś do treści wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, w którym M.R. - z jednej strony – twierdził, że przedmiotowe pełnomocnictwo było dokumentem podrobionym a z drugiej - iż pełnomocnictwo to upoważniało pełnomocnika tylko i wyłącznie do występowania przed Sądem Rejonowym dla Warszawy - Mokotowa, a nie przed Urzędem Dzielnicy Warszawa - Mokotów m.st. Warszawy, a ponadto, że w dniu udzielania odpowiedzi radcy prawnemu w aktach Urzędu Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy nie było stosownego pełnomocnictwa, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych uznał, że powyższe nic nowego do sprawy nie wnosiło i podtrzymał swoje wcześniejsze stanowisko.

Na wyżej przedstawioną decyzję GIODO z dnia 5 listopada 2014 r. M.R. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której twierdził, że przy piśmie radcy prawnego M.K. z dnia 9 maja 2012 r. brakowało pełnomocnictwa, co potwierdzał dopisek pracownicy Referatu Sprzedaży Mieszkań na tym piśmie a pełnomocnictwo to zostało dołączone do akt lokalowych, prowadzonych dla lokalu nr 36 w budynku przy ul. [...], dopiero w dniu 23 kwietnia 2013 r., o czym świadczyło poświadczenie "za zgodność z oryginałem" uczynione na tym pełnomocnictwie a datowane na w/w dzień.

W związku z tym – w ocenie skarżącego - pracownik Urzędu Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy udzielił w tym przypadku odpowiedzi osobie nieuprawnionej a zatem złamał obowiązujące w Rzeczypospolitej Polskiej prawo do ochrony danych wrażliwych, zaś obowiązkiem GIODO - zgodnie art. 12 ust. 1-3 u.o.d.o. - było respektowanie tego prawa. Ponadto skarżący podkreślił, że pełnomocnictwo, na które powoływał się organ, było personalizowane i dotyczyło tylko i wyłącznie reprezentowania jego osoby przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa w sprawie o sygnaturze akt [...].

Odpowiadając na skargę, GIODO wnosił o jej oddalenie, podtrzymując w całości stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Oddalając skargę – na zasadzie art. 151 ustawy dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.) dalej: "p.p.s.a." – Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że nie zasługiwała ona na uwzględnienie.

W ocenie Sądu, GIODO prawidłowo ustalił, że Prezydent m. st. Warszawy był w tym przypadku uprawniony do przetwarzania danych osobowych skarżącego, poprzez ich udostępnienie radcy prawnemu M.K. w oparciu o przesłanki legalizujące przetwarzanie danych osobowych, wskazane w art. 23 ust. 1 pkt 2 i pkt 5 u.o.d.o.

Sąd podkreślił w tym miejscu, że pełnomocnictwo procesowe jest formą zastępstwa prawnego bezpośredniego, a czynności procesowe pełnomocnika wywołują bezpośredni skutek prawny w sferze prawnej mocodawcy (zob. Komentarz do art. 86 Kodeks postępowania cywilnego, H. Dolecki (red.), T. Wiśniewski (red.), J. Iwulski, G. Jędrejek, I. Koper, G. Misiurek, P. Pogonowski, D. Zawistowski, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Artykuły 1-366, wyd. II, LEX 2013). Wprawdzie zaś skarżący, w toku postępowania administracyjnego zaprzeczał jakoby udzielił pełnomocnictwa radcy prawnemu M.K., co więcej twierdził, że nie zna tej osoby, jednak Prezydent m. st. Warszawy dysponował pełnomocnictwem, z którego treści wynikało umocowanie dla radcy prawnego M.K. do reprezentowania skarżącego przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa w sprawie o sygnaturze akt I C 892/11. Fakt udzielenia takiego pełnomocnictwa przez skarżącego został bowiem potwierdzony także przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w piśmie z dnia 3 września 2013 r. W tej sytuacji Prezydent m. st.

Warszawy nie miał żadnych podstaw do tego, aby kwestionować umocowanie radcy prawnego M.K. do występowania w imieniu skarżącego w sprawie dotyczącej sprzedaży M.R. lokalu mieszkalnego nr 36 znajdującego się w budynku przy ul. [...]. Tym samym GIODO nie miał też podstaw do uznania, iż w analizowanej sytuacji doszło do uchybień w procesie przetwarzania danych osobowych skarżącego poprzez ich udostępnienie radcy prawnemu M.K..

Sąd zgodził się także z organem, że skoro skarżący twierdził, iż nie udzielał nigdy pełnomocnictwa radcy prawnemu M.K., a przedstawiane przez tę osobę pełnomocnictwo zostało sfałszowane, to powinien powiadomić właściwe organy ścigania. GIODO nie jest bowiem właściwy do oceny prawidłowości umocowania pełnomocnika, jak też zakresu udzielonego pełnomocnictwa. Jeżeli natomiast skarżący twierdził, że radca prawny M.K. w sposób nienależyty wywiązywał się z łączącego go z mocodawcą stosunku pełnomocnictwa i z tego powodu skarżący poniósł jakąś szkodę, to w grę mogła wchodzić odpowiedzialność odszkodowawcza pełnomocnika. Jeżeli zaś skarżący uznawał, że działanie tego pełnomocnika było sprzeczne z prawem, zasadami etyki lub godnością zawodu bądź za naruszające jego obowiązki zawodowe to mogło ono stanowić podstawą do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego w stosunku do radcy prawnego.

Reasumując Sąd przyjął, że organ prawidłowo ustalił, iż w tym przypadku zaistniały przesłanki, wymienione w art. 23 ust. 1 pkt 2 i pkt 5 u.o.d.o., legalizujące przetwarzanie danych osobowych skarżącego poprzez ich udostępnienie radcy prawnemu M.K. bowiem osoba ta działała jako pełnomocnik skarżącego w procesie cywilnym i próbowała doprowadzić do ugodowego zakończenia sporu zawisłego przed sądem. Z tych samych względów nie można było też uznać, że przetwarzanie danych osobowych naruszyło prawa i wolności skarżącego.

W skardze kasacyjnej, zaskarżając powyższy wyrok w całości, M.R. zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, to jest:

  1. a) art. 23 ust. 1 pkt 2 u.o.d.o. - poprzez błędne uznanie, że udzielenie odpowiedzi przez Prezydenta m. st. Warszawy na pismo pełnomocnika procesowego skarżącego w sprawie pozasądowego dojścia do porozumienia w toczącej się sprawie cywilnej, było obowiązkiem Prezydenta m. st. Warszawy lub jego uprawnieniem umożliwiającym przetwarzanie danych osobowych skarżącego, poprzez podanie jego pełnomocnikowi procesowemu szczegółowych danych o zaległościach płatniczych skarżącego, w sytuacji, gdy udzielenie odpowiedzi na takie pismo nie jest obowiązkiem żadnej ze stron procesu cywilnego ani też uprawnieniem umożliwiającym przetwarzanie danych osobowych w w/w zakresie, bowiem uprawnienie te można wykonać bez dokonywania przetwarzania danych osobowych (zwłaszcza, gdy odpowiedź taka jest odmowna); co w konsekwencji doprowadziło Sąd do niewłaściwego zastosowania tego przepisu jako podstawy legalizacyjnej do przetwarzania danych osobowych skarżącego,
  2. b) art. 23 ust. 1 pkt 5 u.o.d.o. - poprzez błędne uznanie, że przetworzenie danych osobowych skarżącego poprzez podanie szczegółowych (wyrażonych kwotowo) danych o zaległościach płatniczych (czynszowych i podatkowych) na rzecz osoby, będącej pełnomocnikiem skarżącego w procesie cywilnym było niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów realizowanych przez Prezydenta m. st. Warszawy, w sytuacji gdy cele te mogły zostać wypełnione bez podawania tak szczegółowych danych osobowych skarżącego; co w konsekwencji doprowadziło Sąd do niewłaściwego zastosowania tego przepisu jako podstaw) legalizacyjnej do przetwarzania danych osobowych skarżącego.

Wskazując na powyższe podstawy kasacyjne, skarżący wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie lub - uchylenie wyroku i rozpoznanie skargi, wraz z zasądzeniem od Skarbu Państwa na rzecz pełnomocnika działającego z urzędu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, a które to koszty nie zostały pokryte w całości ani w części.

Skarżący - na podstawie art. 176 § 2 p.p.s.a. oświadczył też, iż zrzeka się prawa do rozprawy.

W odpowiedzi na skargę, Generalny Inspektor Danych Osobowych wnosił o jej oddalenie.

W piśmie procesowym z dnia 11 grudnia 2015 r. Prezydent m. st. Warszawy również wnosił o oddalenie skargi kasacyjnej.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r., poz. 1369) Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej, z urzędu zaś bierze pod uwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie żadna z wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania nie zaistniała, wobec czego kontrola Naczelnego Sądu Administracyjnego ograniczyła się wyłącznie do zbadania zasadności zawartych w skardze kasacyjnej zarzutów.

Zarzuty te oparte zostały na podstawie kasacyjnej, określonej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., gdyż autor skargi kasacyjnej zarzucił Sądowi Wojewódzkiemu naruszenie art. 23 ust. 1 pkt 2 i 5 ustawy o ochronie danych osobowych poprzez jego (cyt.): "błędną wykładnię lub jego niewłaściwe zastosowanie", co miało się przejawiać w tym, że treść pełnomocnictwa, udzielonego przez M.R. radcy prawnemu M.K. w procesie cywilnym, prowadzonym przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa z powództwa skarżącego przeciwko m. st. Warszawie o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli o sprzedaży lokalu mieszkalnego nr 36 położonego w budynku przy ul. [...] (sygn. akt I [...]), nie legitymowało strony pozwanej do ujawnienia w odpowiedzi na wezwanie do próby ugodowej faktu i wysokości zaległości skarżącego związanych z powyższym lokalem, zwłaszcza jeśli pozwany udzielał odpowiedzi negatywnej.

W związku z tym należy wyjaśnić, że zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 2 u.o.d.o., przetwarzanie danych jest dopuszczalne, gdy jest to niezbędne do zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa a po myśli art. 23 ust. 1 pkt 5 u.o.d.o., przetwarzanie danych osobowych jest dopuszczalne, gdy jest to niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów realizowanych przez administratorów danych albo odbiorców danych, a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą.

Odnosząc powyższe do stanu faktycznego niniejszej sprawy należy więc uznać, że przepisy te nie zostały w tym wypadku naruszone. Zasadnie bowiem zarówno Sąd Wojewódzki, jak i wcześniej organ przyjęli, że pełnomocnictwo udzielone przez M.R. radcy prawnemu M.K. w procesie cywilnym o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli o sprzedaży lokalu mieszkalnego, uprawniało pozwanego (m. st. Warszawę) do ujawnienia w piśmie, skierowanym do radcy prawnego, działającego jako pełnomocnik skarżącego, a stanowiącym odpowiedź na wezwanie do próby ugodowej, danych osobowych M.R., to jest danych dotyczących jego zaległości związanych z lokalem mieszkalnym nr [...] położonym w budynku przy ul. [...] w Warszawie. Przedmiotowe pełnomocnictwo było bowiem pełnomocnictwem procesowym, które nie zawierało żadnych ograniczeń a zatem pełnomocnik był w tym wypadku upoważniony do podejmowania wszystkich czynności procesowych, w tym również wystąpienia z wezwaniem do zawarcia ugody.

W przypadku, w którym skarżący nie wyrażałby bowiem zgody na zawarcie ze stroną pozwaną ugody, winien – stosownie do art. 91 pkt 4 kodeksu postępowania cywilnego – tę czynność z zakresu udzielonego pełnomocnictwa wyłączyć, a czego jednak nie uczynił.

Wskazać także należy, że w procesie cywilnym treść korespondencji prowadzonej przez strony a zwłaszcza bezpośrednio odnoszącej się do zasadności roszczenia, może być dowodem w sprawie a zatem zajęcie stanowiska merytorycznego przez każdą ze stron powinno być zawsze rzetelne. Winno ono bowiem w pełni wyjaśniać powody, dla których strona (w tym wypadku pozwana) nie wyraża zgody na uznanie powództwa lub nie godzi się na warunki zaproponowanej ugody. Tego rodzaju postępowanie leży bowiem w interesie obu stron procesu, pozwalając, z jednej strony - na ewentualne wynegocjowanie warunków potencjalnej ugody a z drugiej - umożliwia sądowi orzekającemu na szybsze i bardziej wszechstronne wyjaśnienie sprawy. Zwrócić przy tym też trzeba uwagę na fakt, że jak wynikało to z ustaleń poczynionych przez organ, na rozprawie przed Sądem Rejonowym, która odbyła się w dniu 11 maja 2012 r., pełnomocnik powoda (skarżącego) przedłożył właśnie do akt sądowych pismo, będące wezwaniem do próby ugodowej (pismo z dnia 9 maja 2012 r.), na które została mu udzielona odpowiedź przez m. st.

Warszawę. Dlatego też ujęcie danych, dotyczących rodzaju i wysokości zaległości związanych z lokalem mieszkalnym, którego dotyczył proces, w odpowiedzi na wezwanie do zawarcia ugody, a więc udostępnienie danych osobowych skarżącego, jego pełnomocnikowi na użytek prowadzonego procesu, nie mogło stanowić o naruszeniu przez Prezydenta m. st. Warszawy art. 23 ust. 1 pkt 2 u.o.d.o.

Uzupełniając dodać też wypada, że – jak wynikało to z ustaleń zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (k. 2 uzasadnienia) – akta lokalowe wraz z całą dokumentacją dotyczącą przedmiotowego lokalu mieszkalnego zostały przekazane przez Urząd Miejski Sądowi Rejonowemu dla Warszawy-Mokotowa, zatem były w całości, a więc także w zakresie rodzaju i wysokości zaległości dotyczących tego lokalu, dostępne dla stron procesu i ich pełnomocników procesowych.

Biorąc powyższe pod uwagę, Naczelny Sąd Administracyjny – z mocy art. 184 p.p.s.a. – orzekł jak w sentencji.

Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego oparto na art. 204 pkt 1 p.p.s.a.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.