Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 1 września 2011 r., sygn. akt I OSK 370/11

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
sędzia NSA Jolanta Rajewska przewodniczący
sędzia NSA Małgorzata Masternak-Kubiak
sędzia NSA Wojciech Mazur sprawozdawca
st. inspektor sądowy Barbara Dąbrowska-Skóra protokolant
Rozpoznanie
w dniu 1 września 2011 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej R. G.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 10 listopada 2010 r. sygn. akt II SA/Sz 496/10
Sprawa
w sprawie ze skargi R. G. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie z dnia [...] marca 2010 r. nr [...] w przedmiocie naruszenia zasad etyki zawodowej

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 10 listopada 2010 r., sygn. akt II SA/Sz 496/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę R. G. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie z dnia [...] marca 2010 r. nr [...] w przedmiocie naruszenia zasad etyki zawodowej.

Wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy.

Komendant Miejski Policji w Szczecinie orzeczeniem nr [...] z dnia [...] lutego 2010 r., na podstawie art. 133 ust. 1, art. 135 j ust. 1 pkt 2, art. 135 j ust. 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jednolity Dz. U. z 2007 r., Nr 43, poz. 277ze zm., dalej, jako ustawa o Policji), po przeprowadzeniu postępowania przeciwko sierż. R. G. kontrolerowi ruchu drogowego Ogniwa III Referatu Kontroli Ruchu Drogowego Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji (dalej, jako KMP) w Szczecinie - uznał sierż. R. G. za winnego popełnienia zarzuconego czynu i odstąpił od wymierzenia kary w zakresie: że w dniu [...] sierpnia 2009 r. w Szczecinie, będąc zobowiązanym do przestrzegania zasad poprawnego zachowania i kultury osobistej, jako funkcjonariusz Policji wykonujący czynności służbowe z J. W., naruszył zasady etyki zawodowej w ten sposób, że podczas interwencji zachowywał się w sposób niekulturalny w stosunku do mężczyzny, wobec którego podjął interwencje, w ten sposób, że krzyczał na niego, czym zaniedbał obowiązek troszczenia się o społeczny wizerunek Policji, w pozostałym zakresie dotyczącym: tego, że w dniu [...] sierpnia 2009 r. w Szczecinie, będąc zobowiązanym do przestrzegania zasad poprawnego zachowania i kultury osobistej, jako funkcjonariusz Policji wykonujący czynności służbowe z J. W., naruszył zasady etyki zawodowej w ten sposób, że zwracał się do niego na "ty", czym zaniedbał obowiązek roszczenia się o społeczny wizerunek Policji – uniewinnił.

W uzasadnieniu orzeczenia podano, że w dniu [...] września 2009 r. wpłynęła notatka służbowa kom. N. Z. ze Sztabu Policji KMP w Szczecinie, z której wynikało, że w dniu [...] września 2009 r. zgłosił się do oficera dyżurnego J. W. informując o zastrzeżeniach co do sposobu przeprowadzenia interwencji w dniu [...] sierpnia 2009 r. przez funkcjonariusza Policji R. G. Na podstawie zebranych dowodów organ I instancji ustalił, że w dniu [...] sierpnia 2009 r. J. W. poruszając się samochodem z przyczepą z powodu awarii hamulców w przyczepie zatrzymał się na ul. [...], na wysokości posesji nr [...]. Włączył światła awaryjne i wysiadł z samochodu w celu ustalenia przyczyn awarii. W tym czasie podjechał nie oznakowany radiowóz marki [...] nr rej. [...], w którym znajdował się sierż. R. G. i sierż. B. J. Sierżant B. J. zapytała się J. W. czy coś się stało. Zanim J. W. odpowiedział, z radiowozu wysiadł sierż.

R. G. i zażądał dokumentów w związku z niewłaściwym parkowaniem i blokowaniem pasa ruchu. J. W. stwierdził, że policjant na niego krzyczał i był niegrzeczny oraz nie dawał mu dojść do słowa. Policjant krzyczał również gdy szukał dokumentów, a także informował, że jeżeli natychmiast ich nie otrzyma, to zastosuje środki przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej. Ponieważ J. W. nadal nie okazywał dokumentów, sierż. R. G. zastosował chwyty obezwładniające i doprowadził J. W. do radiowozu, w którym włączony był wideorejestrator. Po krótkiej rozmowie w radiowozie J. W. udał się do swojego samochodu po dokumenty. Po ich okazaniu został ukarany mandatem karnym i punktami karnymi.

Następnie organ I instancji przytoczył zeznania świadków i tak sierż. B. J., która zeznała, że "G. posługiwał się podniesionym tonem, ale nie może powiedzieć żeby krzyczał na mężczyznę" Zaprzeczyła, że zwracał się do J. W. na "ty". Odnośnie użycia środka przymusu bezpośredniego zeznała, że "...ostrzeżenie to powtórzył dwukrotnie i mężczyzna ten musiał je usłyszeć, ale mimo to nadal nie wykonywał naszych poleceń". Przesłuchany w charakterze świadka J. W. zeznał, że na początku policjanci kazali mu odjechać, lecz z powodu problemów z hamulcem przyczepy nie mógł tego zrobić. Policjantka zapytała się co się stało, ale świadek nie zdążył odpowiedzieć, gdyż "policjant kierowca zaczął głośno krzyczeć" i żądał dokumentów. Świadek chciał wytłumaczyć, że ma problemy z przyczepą, ale policjant nie dopuszczał go do głosu.

Następnie oświadczył policjantowi, że dokumenty okaże po skompletowaniu, gdyż są w różnych miejscach. Policjant domagał się natychmiastowego okazania dokumentów, w przeciwnym razie użyje siły fizycznej. Tak też postąpił stosując chwyty obezwładniające i doprowadził świadka do radiowozu. Świadek cały czas prosił, żeby policjant nie krzyczał i mówił, że da dokumenty tylko je znajdzie, jednak nie przyniosło to skutku. Zdarzenie to obserwowali przechodnie i słyszał jak ktoś powiedział" kto dał Ci mundur, wstydziłbyś się tak zachowywać". W radiowozie policjant cały czas krzyczał. Świadek zeznał, że czuł się zagrożony i usiłował telefonicznie uzyskać pomoc od operatora Pogotowia Policji. Zaprzeczył, że policjant używał słów wulgarnych lub zwracał się na "ty". Kolejnym świadkiem był M. Z., który zeznał, że obserwował interwencje z okna i widział moment w którym sierż. R. G. użył siły fizycznej wobec J. W. Policjant był zdenerwowany, pobudzony i bardzo głośno krzyczał, widać było że nie panuje nad sobą.

Świadek zwrócił policjantowi uwagę na niewłaściwe zachowanie, ale bezskutecznie. Zrobiło się duże zbiegowisko, część ludzi nagrywała całe zajście telefonami komórkowymi. Ludzie byli oburzeni i zbulwersowani, i głośno komentowali zachowanie policjanta. Z kolei świadek S. S. zeznał, że był również świadkiem użycia siły fizycznej. Potwierdził, że policjant krzyczał na J. W. Stwierdził, że nie wie dlaczego mężczyzna nie dał mu od razu dokumentów, policjant kilka razy o nie prosił co raz bardziej podniesionym głosem. Mężczyzna mówił do policjanta, aby ten na niego nie krzyczał, lecz policjant był agresywny i cały czas krzyczał. Całe zajście obserwowało kilka osób i jedna z nich zwróciła policjantowi uwagę na jego niewłaściwe zachowanie, ale policjant to zignorował. Organ podniósł też, że sierż. R.G. przesłuchany w charakterze obwinionego, potwierdził w ogólnym zakresie przebieg interwencji i jest on spójny i zgodny z zeznaniami świadków.

Stwierdził, że kierowca od samego początku miał do niego lekceważący stosunek, jednak nie jest w stanie zacytować jego wypowiedzi. Zapamiętał tylko, że kierowca był arogancki, celowo swoim zachowaniem przedłużał przebieg interwencji, nie stosował się do poleceń i pouczeń. Swoje zachowanie określił w ten sposób "od początku zachowywałem się spokojnie, aczkolwiek stanowczo". To J. W. zachowywał się nerwowo, przekrzykiwał go, nie dał dojść do słowa i konsekwentnie nie chciał okazać dokumentów. W ocenie obwinionego, od momentu podjęcia interwencji do zastosowania chwytów obezwładniających upłynęło ok. 10 minut, a następnie od momentu opuszczenia samochodu przez J. W. (po doprowadzeniu go siłą) do chwili uzyskania dokumentów upłynęło 20 minut. Organ przeprowadził dowód z konfrontacji J. W. i sierż. R. G., każda z osób podtrzymywała dotychczasowe stanowisko. W dalszej części uzasadnienia, organ I instancji przedstawił analizę zapisu z wideorejestratora.

Z analizy zapisu wynika, że rozpoczęcie interwencji nastąpiło o godzinie 18.22.27 kiedy obwiniony policjant po raz pierwszy zwraca się do J. W. słowami "Co pan uskutecznia", a następnie prosi o dokumenty. Obwiniony wysiada z radiowozu i podejmuje czynności wobec J. W. poza radiowozem. O godzinie 18.23.47 sierż. R. G. i J. W. wsiadają do radiowozu już po zastosowaniu siły fizycznej. Tak, więc od rozpoczęcia interwencji do chwili obezwładnienia i doprowadzenia J. W. do radiowozu upłynęła zaledwie minuta i 20 sekund. W ocenie organu, trudno się zatem zgodzić ze stwierdzeniem obwinionego policjanta, że J. W. "celowo swoim zachowaniem przedłużał przebieg interwencji". W radiowozie trwa rozmowa, w trakcie której obwiniony policjant krzyczy na J. W. zarzucając mu, że zamiast dać dokumenty powiedział "zaraz". W tym czasie J. W. spokojnym tonem stara się uspokoić policjanta i wytłumaczyć mu, że miał awarię samochodu.

Rozmowa w radiowozie trwa 2 minuty i 3 sekundy. Następnie J. W. i sierż. R. G. udają się do samochodu po dokumenty. Obwiniony policjant o godzinie 18:30:21 wraca do radiowozu i na pytanie sierżant J. czy ma dokumenty odpowiada twierdząco. Wynika z tego, że od momentu kiedy J. W. wysiadł z radiowozu do chwili powrotu sierż. R. G. z kompletem dokumentów upłynęło 4 minuty i 31 sekund. Organ podkreślił, że zgodnie z wyjaśnieniem obwinionego policjanta, po otrzymaniu dokumentów, dokonał on w tym czasie jeszcze kontroli stanu technicznego obu pojazdów, zatem samo okazanie dokumentów nastąpiło jeszcze szybciej. W sumie od rozpoczęcia interwencji do chwili otrzymania przez policjanta wszystkich dokumentów upłynęło niespełna 8 minut, w tym też czasie nastąpiło użycie siły fizycznej, doprowadzenie do radiowozu i dokonanie kontroli stanu technicznego samochodu i przyczepy. Oceniając powyższe dowody, organ I instancji uznał, że w ich świetle wyjaśnieniom sierżanta R. G. nie można dać wiary.

Obwiniony policjant wiedział, że J. W. zatrzymał samochód z powodu awarii uznał jednak, że jest to linia obrony J. W. i postanowił kontynuować interwencję. W ocenie organu, nie można dać wiary wyjaśnieniom policjanta, że J. W. zwodził go, celowo przedłużał interwencję i odmówił okazania dokumentów. Na podstawie tożsamych i spójnych zeznań świadków oraz zapisu z wideorejestratora organ ustalił, że obwiniony policjant, w początkowej fazie interwencji był zdenerwowany, pobudzony i głośno krzyczał. Odnosił się do J. W. niekulturalnie, uniemożliwił mu wypowiedzenie się. W toku postępowania nie potwierdziło się, że policjant zwracał się do J. W. używając formy "ty". Organ I instancji uznał, że zebrany materiał dowodowy potwierdza zarzut niekulturalnego zachowania się sierż. R. G. wobec J. W., czym obwiniony policjant zaniedbał obowiązek troszczenia się o społeczny wizerunek Policji, a przez swoje działanie doprowadził do sytuacji, że zachwiane zostało zaufanie do Policji.

W ocenie organu I instancji, zastrzeżenia budzi też sposób rozpoczęcia interwencji przez obwinionego policjanta. Policjant będąc w radiowozie, z którego dochodziły odgłosy głośnej muzyki zwrócił się do J. W. "co Pan tu uskutecznia", i zażądał dokumentów. Czynności te wykonywał przez uchyloną szybę samochodu. Następnie użył zwrotu "będę prowadził interwencję ile będę chciał". Według wyjaśnień sierż. R. G. wypowiadając powyższe "chodziło mu o taki przedział czasowy jaki jest niezbędny do poprawnego wykonania czynności". Zdaniem organu policjant wypowiadając te słowa w istocie dał do zrozumienia, że tylko od niego zależy czas trwania interwencji.

R. G. złożył od wyżej opisanego orzeczenia dyscyplinarnego odwołanie do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie i wniósł o uniewinnienie oraz całkowite oczyszczenie z zarzutów.

Komendant Wojewódzki Policji w Szczecinie orzeczeniem z dnia [...] marca 2010r. Nr [...], na podstawie art. 133 ust. 8 pkt 1 i art. 135 n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji po rozpatrzeniu odwołania sierż. R. G. – utrzymał w mocy orzeczenie nr [...] Komendanta Miejskiego Policji w Szczecinie z dnia [...] lutego 2010 r. Uzasadniając treść podjętego rozstrzygnięcia organ wskazał, że odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem orzeczenie organu I instancji nie zawiera wad uzasadniających jego uchylenie. Organ II instancji za niezasadny uznał też zarzut naruszenia prawa do czynnego udziału i realizowania rzeczywistej obrony. Organ odwoławczy przytoczył treść art. 135 f ust. 1 ustawy o Policji i podniósł, że odwołujący się prawidłowo został pouczony o przysługujących mu uprawnieniach, ustanowił obrońcę, korzystał z prawa składania wniosków dowodowych i złożył obszerne wyjaśnienia. W dalszej części uzasadnienia organ II instancji podniósł, że odrzucanie wniosków dowodowych nie przesądza o wadliwości procesowego postępowania.

W ocenie organu odwoławczego zgromadzony materiał dowodowy przed wydaniem orzeczenia był komplety i nie wymagał dalszego uzupełnienia. Za przesądzające i jednoznacznie wiarygodne uznano nagranie z przeprowadzonej interwencji i zeznania świadków M. Z. i S. S.. Wbrew zarzutom odwołującego się, nie zostały pominięte w znacznym stopniu zeznania policjantki B. J. W ocenie organu, można uznać za wiarygodne zeznania B. J. w zakresie odnoszącym się do konieczności przeprowadzenia interwencji, czy też faktu zwracania się przez R. G. do J. W. w formie grzecznościowej. Jednakże w świetle zarejestrowanych odgłosów interwencji, brak jest podstaw do przyznania racji temu świadkowi, że obwiniany mówił jedynie podniesionym głosem. J. W. zwracał się do obwinianego z prośbą aby ten przestał krzyczeć. Fakt "przyzwyczajenia się" do donośnego głosu obwinionego nie może stanowić podstawy do uznania, że obwiniony nie krzyczał, bowiem o zachowaniu policjanta świadczy nie tylko donośność głosu, ale również sposób wypowiadania słów, co składa się na odbiór zewnętrzny.

Organ odwoławczy wskazał też, że analiza wszystkich zebranych dowodów wskazuje na popełnienie przez R. G. zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego. Organ I instancji orzekając winę policjanta oraz odstępując od wymierzenia kary uznał, że działania policjanta nie zasługują na szczególne potępienie, a jednak wskazał na nieprawidłowy sposób prowadzenia interwencji. Komendant Wojewódzki Policji w Szczecinie uznał, że jednoznacznie zostało wykazane popełnienie przez sierż. R. G. przewinienia dyscyplinarnego poprzez niekulturalne zachowanie się podczas interwencji wobec J. W., polegające na tym, iż policjant krzyczał na niego. Słusznie organ I instancji uwolnił policjanta od części zarzutu, zaś dotychczasowy przebieg służby obwinionego uzasadniał odstąpienie od ukarania.

Powyższe orzeczenie stało się przedmiotem skargi R. G. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z wnioskiem o jego uchylenie. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił obrazę art. 135 g ust. 2, art. 135f ust. 7, art. 135 c ust. 1 i 2 ustawy o Policji, art. 8 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm., zwanej dalej k.p.a.), oraz naruszenie zasady domniemania niewinności zagwarantowanej w art. 42 pkt 3 Konstytucji RP. W oparciu o powyższe zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz poprzedzającego go orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji w Szczecinie i zasądzenia kosztów postępowania według norm przypisanych. W uzasadnieniu skarżący podniósł między innymi, że organy orzekające w sprawie bezpodstawnie odmówiły wiarygodności wyjaśnieniom skarżącego i zeznaniom świadka B. J., dały natomiast wiarę zeznaniom świadków M. Z. i S. S. Zdaniem skarżącego wiarygodność zeznań tych świadków jest co najmniej wątpliwa, nie są oni w stanie przytoczyć słów, które w nich przekonaniu były "wykrzykiwane" przez skarżącego, natomiast z doskonałą precyzją przytaczają słowa J. W. Skarżący w swoim przekonaniu i przekonaniu świadka sierż.

B. J. mówił jedynie podniesionym głosem, ale nie krzyczał. Podniósł też, że policjant ma prawo legitymować osoby, gdy ustalenie ich tożsamości jest niezbędne do wykonywania czynności służbowych. Osoby legitymujące mają natomiast obowiązek stosować się do poleceń policjanta. W niniejszej sprawie skarżący trzykrotnie wydał polecenie J. W. okazania dokumentów zwracając się do niego w formie grzecznościowej, jednocześnie za każdym razem podnosząc ton swojego głosu, co miało na celu spowodowanie wykonania polecenia. Skarżący zaprzeczył, że używał krzyku, jedynie podnosił głos i zmieniał jego intonację. Takie zachowanie charakteryzowało się stanowczością w egzekwowaniu prawa i było adekwatne do okoliczności. Każdy policjant powinien w sposób precyzyjny i zrozumiały wydawać polecenia legitymowanemu.

Skarżący zarzucił, też organom stronniczość, bowiem bezpodstawnie odmówiono uwzględnienia wniosku dowodowego o przesłuchanie w charakterze świadka sierż. szt. G. W. oraz uniemożliwiono zrobienie kopii nagrania, a także odmówiono sporządzenia odpisów z akt postępowania. W ocenie skarżącego, organ orzekający dopuścił się znacznych naruszeń jeszcze przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego, co nie tylko naruszyło jego prawo do obrony oraz zasadę domniemania niewinności, ale także z racji wykonywanego zawodu w znacznym stopniu zachwiało jego pozytywny i ideologiczny stosunek do instytucji, na rzecz której nadal chce świadczyć pracę.

Komendant Wojewódzki Policji w Szczecinie odpowiadając na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie uznał, iż skarga nie jest zasadna. W ocenie Sądu pierwszej instancji, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie budzi wątpliwości co do przebiegu zdarzenia w dniu [...] sierpnia 2009r. Czynności dowodowe były prowadzone zgodnie z postanowieniami rozdziału 10 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji. Rzecznik dyscyplinarny w prawidłowy sposób przesłuchał świadków zdarzenia. Rzecznik dyscyplinarny wskazał, że wnioski dowodowe skarżącego są nieprzydatne do celów postępowania, a jego postanowienia zostały utrzymane w mocy przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie. Zdaniem Sądu pierwszej instancji w trakcie postępowania zapewniono skarżącemu możliwość zapoznania się z aktami postępowania i prawidłowo informowano o jego uprawnieniach procesowych. Odnośnie zarzutu naruszenia zasady domniemania niewinności zauważyć należy, że zarzut ten dotyczy okoliczności zaistniałej jeszcze przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego, a zatem gdyby nawet hipotetycznie przyjąć jego trafność, to takie naruszenie nie mogłoby być uznane za mające wpływ na wynik samego postępowania dyscyplinarnego.

W ocenie Sądu, pismo Komendanta Miejskiego Policji w Szczecinie z dnia 30 października 2009 r. (k. – 26 akt administracyjnych) skierowane do J. W., w żaden sposób nie naruszyło zasady domniemania niewinności, ponieważ nie zawierało stwierdzenia przesądzającego winy skarżącego, a jedynie informowało interesanta – J. W. o podjętych przez przełożonego policjanta działaniach zmierzających do wyjaśnienia sprawy. W odniesieniu do zarzutów dotyczących samego postępowania dyscyplinarnego Sąd pierwszej instancji uznał je za nieuzasadnione i wskazał, że w toku tego postępowania nie doszło do naruszenia prawa w zakresie gromadzenia dowodów niezbędnych do wyjaśnienia całokształtu okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia.

Sąd stwierdził, że z akt sprawy wynika, że skarżący i jego obrońca w dniu 12 stycznia 2010r. zostali zapoznani z aktami postępowania dyscyplinarnego i pouczeń o treści art. 135 i ust. 5 ustawy o Policji (dowód protokół k.94 akt administracyjnych). Skarżący w dniu 22 stycznia 2010 r. złożył dwa wnioski dowodowe o nr 15 dotyczący włączenia do akt sprawy notatki z dnia 21 stycznia 2010 r. i nr 16 o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadka sierż. G. W. (dowód k. 109 i k. 110 akt administracyjnych). Skoro zapoznanie z aktami postępowania dyscyplinarnego odbyło się w dniu 12 stycznia 2010 r., to termin trzech dni do złożenia wniosku o ich uzupełnienie upłynął w dniu 15 stycznia 2010 r. W tych okolicznościach wniosek został złożony po terminie, zatem odmowa uzupełnienia akt postępowania dyscyplinarnego prawa nie narusza. Sąd wskazał, iż zgodnie z art. 135 f i ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji obwiniony ma prawo do przeglądania akt postępowania dyscyplinarnego oraz sporządzenia notatek, z zastrzeżeniem art.

2. Sąd pierwszej instancji uznał, że organ nie miał obowiązku sporządzenia odpisów z akt postępowania dyscyplinarnego i umożliwienia zrobienie kopii z nagrania wideokamery. W ocenie Sądu pierwszej instancji chybiony jest zarzut naruszenia art. 135 g ust. 2 ustawy o Policji "przez rozstrzygnięcie występujących w sprawie wątpliwości na niekorzyść skarżącego". Sąd wskazał, że istnienie przeciwstawnych w sprawie dowodów, tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie, w której twierdzenia skarżącego pozostają w opozycji do zeznań świadków M. Z. i S. S. co do okoliczności mającej istotne znaczenie tj. czy funkcjonariusz krzyczał na kierowcę J. W. czy też nie, nie świadczy o wystąpieniu niedających się usunąć wątpliwości w rozumieniu art. 135 ust. 2 tej ustawy, a jedynie dowodzi tego, że materiał dowodowy nie był jednorodny i wymagał wnikliwej oraz wszechstronnej oceny. W ocenie Sądu organy orzekające w niniejszej sprawie dokonały właściwej oceny dowodów wobec czego, stosownie do art. 151 p.p.s.a. orzekł o oddaleniu skargi.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł do Naczelnego Sądu Administracyjnego R. G. reprezentowany przez radcę prawnego J. B. wnosząc o:

  1. 1) uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości z jednoczesnym wyrażeniem przez Sąd oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Szczecinie;
  2. 2) w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej o obciążenie strony przeciwnej kosztami nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej skarżącemu z urzędu;
  3. 3) w razie oddalenia skargi kasacyjnej o przyznanie od Skarbu Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie: przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:

  1. - art. 233 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296 ze zm., dalej: "k.p.c.") w związku z art. 106 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. zwanej dalej "p.p.s.a."), poprzez dowolną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, na skutek której Sąd przyjął, że nie doszło do naruszenia zasady domniemania niewinności w związku z czym nie było podstaw do uchylenia wydanego w sprawie orzeczenia organu II instancji oraz poprzedzającego go orzeczenia organu I instancji;
  2. - art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a, poprzez nieuwzględnienie skargi i uznanie, iż w sprawie nie doszło do naruszenia przepisów regulujących postępowanie w sprawach dyscyplinarnych policjantów, podczas gdy w sprawie niniejszej doszło do rażącego naruszenia zawartej w art. 135g ust. 2 ustawy o Policji zasady rozstrzygania niedąjących się usunąć wątpliwości na korzyść obwinionego.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie błędnie przyjął, że postępowanie w sprawie było prowadzone rzetelnie a materiał zgromadzony w sprawie został wszechstronnie przeanalizowany, gdyż jak wynika z akt sprawy, zostały pominięte wnioski dowodowe zgłaszane przez skarżącego, w szczególności te dotyczące sporządzenia opinii biegłych pozwalających ocenić okoliczności mające istotny wpływ na rozstrzygniecie pojawiających się w sprawie wątpliwości. Skutkiem czego występujące w sprawie wątpliwości, które można było usunąć korzystając z opinii biegłych, zostały rozstrzygnięte na niekorzyść skarżącego.

Skarżący, korzystając z zasady domniemania niewinności, miał zatem prawo oczekiwać, że prowadzący postępowanie rzecznik dyscyplinarny ustali stan faktyczny sprawy w sposób wszechstronny i obiektywny. W ocenie skarżącego materiał dowodowy nie był dostateczny do wydania zaskarżonych orzeczeń. Sąd wydając zaskarżony wyrok zupełnie pominął okoliczność, że w postanowieniach odmawiających dopuszczenie wniosków dowodowych zgłaszanych przez skarżącego, organ I instancji przedstawił argumentację sprzeczną z podstawowymi zasadami postępowania dyscyplinarnego. Zdaniem skarżącego całe postępowanie dyscyplinarne było dotknięte wadliwością i zmierzało do wykazania z góry powziętej tezy o winie skarżącego wobec czego wydane w toku postępowania orzeczenia powinny zostać uchylone, a skarżącemu powinno zapewnić się prawo do rzetelnego i zgodnego z obowiązującymi zasadami rozstrzygnięcia sprawy.

Komendant Wojewódzki Policji w Szczecinie w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie.

Naczelny Sąd Administracyjny, zważył co następuje

Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują przesłanki nieważności określone w art. 183 § 2 p.p.s.a., zatem Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie zauważyć należy, iż badając zaskarżoną decyzję w zakresie jej legalności Sądy administracyjne stosują przede wszystkim przepisy ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Natomiast przepisy Kodeksu postępowania cywilnego mają w postępowaniu sądowoadministracyjnym tylko odpowiednie zastosowanie i to tylko w zakresie określonym przepisami ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Mając na uwadze powyższe, wskazać należy, iż przepis art. 233 § 1 k.p.c., zgodnie z którym sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, stosuje się odpowiednio w postępowaniu sądowoadministracyjnym tylko na mocy art. 106 § 5 p.p.s.a. w sytuacji przeprowadzania przez sąd administracyjny dowodów uzupełniających z dokumentów w warunkach, o których stanowi art. 106 § 3 p.p.s.a. W postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, postępowanie dowodowe we wskazanym wyżej zakresie nie było prowadzone, w konsekwencji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. uznać należy za całkowicie chybiony, gdyż wskazany przepis nie miał zastosowania w niniejszej sprawie. por. wyrok NSA z dnia 3 marca 2009 r., sygn. akt II OSK 1149/08 publik. LEX nr 597145).

Jeśli chodzi z kolei o zarzut naruszenia dotyczący art. 106 § 4 p.p.s.a. należy stwierdzić, że zarzut ten jest również chybiony. Po pierwsze, przepis art. 106 § 4 p.p.s.a. stanowi, że fakty powszechnie znane sąd bierze pod uwagę nawet bez powołania się na nie przez strony. W tym miejscu wyjaśnić należy, iż za fakty powszechnie znane mogą być poczytane takie okoliczności, zdarzenia, czynności lub stany, które powinny być znane każdemu - a więc wydarzenia historyczne, polityczne, zjawiska przyrodnicze, procesy ekonomiczne (por. H. Knysiak-Molczyk, w: T. Woś i inni, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wyd. LexisNexis 2008, teza 13 do art. 106, s. 411 z powołaniem się na T. Erecińskiego, w: T. Ereciński i inni, Komentarz do kodeksu postępowania cywilnego, Wyd. LexisNexis 2002, teza 1 do art. 228, s. 483).

Nie sposób uznać, że do faktów powszechnie znanych można także zaliczyć podnoszoną przez skarżącego okoliczność naruszenia zasady domniemania niewinności, polegającą na przesądzeniu o winie skarżącego jeszcze przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego. Skarżący podniósł, iż Komendant Miejski w Szczecinie w piśmie z dnia 30 października 2009 r. skierowanym do J. W. zawarł informację, która ewidentnie przesądzała o winie skarżącego. W piśmie tym Komendant wskazał, że "po dokonaniu analizy zgromadzonych materiałów i stwierdzeniu szeregu nieprawidłowości w sposobie realizacji czynności służbowych podjętych przez skarżącego, Komendant Miejski w Szczecinie poinformował J. W., że wobec winnego wyciągnął konsekwencje służbowe". W odniesieniu do tego zarzutu stwierdzić należy, iż zgodnie z art.134i ust.1 i ust.5 ustawy o Policji postępowanie dyscyplinarne wszczyna przełożony dyscyplinarny, wydając stosowne postanowienie o wszczęciu postępowania, jeżeli zachodzi uzasadnione przypuszczenie popełnienia przez policjanta przewinienia dyscyplinarnego.

Tak określona procedura ma zapobiegać zbyt pochopnemu wszczynaniu postępowania dyscyplinarnego, bowiem podstawą wszczęcia takiego postępowania nie mogą być dowolne przypuszczenia, lecz tylko uzasadnione podejrzenie popełnienia przewinienia przez określonego policjanta. Uzasadnione przypuszczenie popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, to sytuacja, zawierająca taki zestaw okoliczności, który stwarza subiektywny osąd przełożonego dyscyplinarnego, że rzeczywiście dany funkcjonariusz dopuścił się określonego przewinienia dyscyplinarnego (por. Z.Młynarczyk "Wszczęcie śledztwa i dochodzenia", Prok.i Pr. 5/95 s.207 za J.Paśnik "Prawo dyscyplinarne w Polsce " Oficyna Prawnicza Muza S.A. str.93). W sytuacji wystąpienia w tym zakresie wątpliwości przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego należy zatem przeprowadzić niezbędne czynności wyjaśniające. Ich celem nie jest jeszcze stwierdzenie, że zachodzą okoliczności uzasadniające odpowiedzialność dyscyplinarną danego policjanta.

Takie bowiem ustalenia dokonywane są już w toku wszczętego postępowania dyscyplinarnego. Czynności wyjaśniające mają natomiast zmierzać do usunięcia wątpliwości co do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego kwalifikacji prawnej, albo tożsamości sprawcy (art.134i ust.4 ustawy o Policji).

Zatem stwierdzić należy, iż na gruncie niniejszej sprawy wskazane wyżej wymagania zostały przez organ Policji zastosowane. W tej sytuacji Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podziela stanowisko zajęte przez Sąd pierwszej instancji, iż pismo Komendanta Miejskiego Policji w Szczecinie z dnia 30 października 2009 r. nie naruszało zasady domniemania niewinności, lecz informowało jedynie – J. W. – o podjętych przez organ czynnościach, zmierzających do wyjaśnienia sprawy i było efektem zakończenia postępowania wyjaśniającego. Nadto należy zwrócić uwagę na treść sprawozdania z dnia 30 października 2009 r., w którym organ wskazuje, iż po dokonaniu analizy zgromadzonych materiałów dowodowych nie może zająć jednoznacznego i obiektywnego stanowiska w sprawie z uwagi na przeciwstawne oświadczenia skarżącego, interweniujących funkcjonariuszy oraz wskazanych świadków.

Wobec powyższego organ uznał, za stosowne przekazanie zgromadzonych materiałów do Prokuratury Rejonowej Szczecin Niebuszewo celem zajęcia stanowiska w tej sprawie oraz wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego zarówno postępowanie wyjaśniające jak i samo postępowanie dyscyplinarne było prowadzone zgodnie z przepisami i nie nosi znamion stronniczości. Stwierdzić należy, iż materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie jest wystarczający do oceny zachowania skarżącego i wskazuje na popełnienie przez skarżącego zarzucanych mu czynów. Dowodzą tego zarówno zeznania świadków jak i zapis z kamery zamontowanej w radiowozie. Brak jest podstaw do kwestionowania powołanych dowodów, zwłaszcza że wiarygodność świadków w żaden sposób nie została podważona.

Natomiast z analizy nagrania interwencji zarejestrowanej kamerą umieszczoną w radiowozie wynika, czas rozpoczęcia interwencji jej przebieg i sposób w jaki skarżący odnosi się do J. W. Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podziela ocenę Sądu pierwszej instancji, że organy dostatecznie wyjaśniły przesłanki, uzasadniające odmowę uwzględnienia wniosków dowodowych skarżącego. Rzecznik dyscyplinarny wskazał, że okoliczności, które mają być udowodnione, np. przez przesłuchanie w charakterze świadka osoby, która nie była obecna na miejscu zdarzenia, czy też przez zasięgnięcie opinii encyklopedycznej oraz włączenie jej do akt sprawy dotyczącej znaczenia słów "człowiek" oraz "krzyk" - nie jest przydatne dla stwierdzenia istotnych dla sprawy okoliczności. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego trafna była ocena przyjęta w stosunku do tych wniosków, nie miały one bowiem znaczenia dla sprawy.

Zatem stwierdzić należy, iż Sąd pierwszej instancji wyjaśnił przyczyny podjętego rozstrzygnięcia i ocenił zgodność z prawem zaskarżonego orzeczenia w świetle przepisów prawa materialnego tj. ustawy o Policji jak i w aspekcie przepisów procedury administracyjnej. Sąd pierwszej instancji wyjaśnił w sposób jasny i wyczerpujący, dlaczego zaskarżone orzeczenie w ocenie Sądu nie narusza prawa, a w konsekwencji - skarga jako nieuzasadniona podlega oddaleniu. A zatem, Sądowi pierwszej instancji nie można skutecznie zarzucić, iż nie dokonał należytej kontroli zaskarżonego orzeczenia, bowiem uzasadnienie Sądu pierwszej instancji zawiera ocenę przeprowadzonego postępowania – Sąd uznał, iż czynności dowodowe były prowadzone zgodnie z postanowieniami rozdziału 10 ustawy o Policji.

Sąd rozpatrując zgodność z prawem poszczególnych czynności organu odniósł się do materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie i wskazał przyczyny zajęcia takiego stanowiska i wynikających z niego konkluzji. Zatem stwierdzić należy, iż dokonana przez Sąd pierwszej instancji ocena postępowania administracyjnego jest kompletna i nie nosi znamion dowolności. Wobec tego argument zawarty w skardze kasacyjnej, że Sąd pierwszej instancji dokonał dowolnej oceny materiału dowodowego jest bezpodstawny.

W konsekwencji stwierdzić należy, że organy przeprowadziły postępowanie dyscyplinarne rzetelnie, przy uwzględnieniu zasad postępowania dyscyplinarnego zarówno w zakresie postępowania dowodowego jak i praw skarżącego.

W świetle powyższego oraz okoliczności niniejszej sprawy uznać należy, że zarzut skargi kasacyjnej o naruszeniu art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 106 § 4 p.p.s.a. nie jest usprawiedliwiony.

Nieusprawiedliwiony jest także zarzut naruszenia art.135g ust. 2 ustawy o Policji. Zgodnie z tym przepisem w postępowaniu dyscyplinarnym obowiązuje zasada domniemania niewinności. Przepis ten stanowi, że obwinionego uważa się za niewinnego dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego przepis ten, nie został naruszony ani przez organ, ani przez akceptujący orzeczenie organu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie. Zarówno zapis z kamery umieszczonej w radiowozie jak i zeznania świadków przesądzały o winie skarżącego, a zastosowana kara w stosunku do popełnionego czynu, jego okoliczności, oraz opinii służbowej skarżącego, nie może być uznana za niewspółmierną. Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podziela w tym zakresie ocenę, wyrażoną w zaskarżonym wyroku, że istnienie przeciwstawnych w sprawie dowodów, nie świadczy o wystąpieniu niedających się usunąć wątpliwości w rozumieniu art. 135 ust. 2 ustawy o Policji.

Zgodnie zaś z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Sąd, uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie, uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. A zatem, aby Sąd pierwszej instancji mógł zastosować ten przepis ustawa wymaga stwierdzenia, iż organ administracji dopuścił się "innego naruszenia przepisów postępowania" i naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Taki przypadek – jak wyżej wskazano - nie miał miejsca w niniejszej sprawie, bowiem uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia pozwalało na przeprowadzenie należytej kontroli tej decyzji i oceny przez Sąd pierwszej instancji zachowania reguł postępowania administracyjnego.

Zatem stwierdzić należy, iż nie doszło do naruszenia przepisów dotyczących postępowania dyscyplinarnego i Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił stanowiska skarżącego odnośnie naruszenia art. 151 p.p.s.a. w zw. z art.145 §1 pkt 1 lit.c p.p.s.a.

Z wymienionych wyżej względów na podstawie art. 184 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oddalono skargę kasacyjną.

Pod tą sygnaturą także: dokument z 13 października 2011 r.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.