Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 24 października 2013 r., sygn. akt IV SA/Wr 202/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w sprawie ze skargi C. B. na postanowienie Rektora Uniwersytetu [...] z dnia [...] 2013 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania I. uchylił zaskarżone postanowienie; II. zasądził od Rektora Uniwersytetu [...] na rzecz skarżącego C. B. kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego; III. nie orzekł w przedmiocie wykonania zaskarżonego postanowienia.
Wyrok ów zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Postanowieniem z dnia [...] 2013 r. nr [...] (dalej postanowienie z [...] 2013 r.), Rektor Uniwersytetu [...] (dalej Rektor) stwierdził uchybienie przez C. B. (dalej skarżący) terminu do wniesienia odwołania od decyzji Dziekana Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu [...] z dnia [...] 2012 r. nr [...] (dalej decyzja z [...] 2012 r.) o skreśleniu z listy studentów.
W uzasadnieniu postanowienia z [...] 2013 r. stwierdzono, że decyzję z [...] 2012 r. doręczono skarżącemu dnia 27 listopada 2012 r. Dnia 12 grudnia 2012 r. skarżący, za pośrednictwem Poczty Polskiej, złożył od decyzji z [...] 2012 r. odwołanie (stempel pocztowy na kopercie zawierającej odwołanie). Czternastodniowy termin do wniesienia odwołania upłynął dnia 11 grudnia 2012 r. Skarżący nie wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. W związku z powyższym Rektor na podstawie art. 134 kpa stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
W skardze na postanowienie z [...] 2013 r. skarżący wniósł o jego uchylenie. Zaprzeczył, by terminu nie dochował. Stwierdził, że stempel pocztowy nie jest wystarczającym dowodem uchybienia przezeń terminu. Przesyłka polecona winna być sprawdzona w systemie ewidencji Poczty Polskiej – przede wszystkim winna być sprawdzona data nadania przesyłki poleconej w tym systemie. Zdarza się, że data na stemplu pocztowym jest zmieniona przez pracownika. Wiążący jest system ewidencji i monitorowania przesyłek. Przesyłka polecona z potwierdzeniem nadania nr [...], wbrew dacie stempla pocztowego, po wyszukaniu w systemie śledzenia przesyłek (na stronie internetowej: http://sledzenie.poczta-polska.pl) widnieje pod datą: 11.12.2012 r. Skarżący zaznaczył, że nadał ją w Urzędzie Pocztowym [...], który jest czynny całodobowo. Miało to miejsce w nocy z 11 na 12 grudnia 2012 r., około godz. 2400. Nadmienił, że wystąpiły okoliczności do końca od niego niezależne.
Zaniedbania pracowników Poczty Polskiej naraziły skarżącego na uchybienie terminu odwołania. W związku z tym złożył skargę na pracowników Poczty, której kopię dołączył do skargi sądowoadministracyjnej. Każdy dokument winien być zawsze sprawdzany, w szczególności w sytuacjach spornych.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie z tych samych powodów, jakie przedstawiono w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Rektor dodał, że mimo upływu ponad trzech miesięcy od złożenia skargi i oczekiwania uczelni na przedstawienie dowodu dotrzymania terminu złożenia odwołania, skarżący takiego dowodu do dnia sporządzenia odpowiedzi na skargę nie przedstawił. Powoływanie się na stronę internetową umożliwiającą śledzenie przesyłek nie może stanowić dowodu w sprawie. Wynika to także z informacji zamieszczonej na tej stronie – "wyświetlane informacje mają jedynie charakter poglądowy i nie mogą stanowić podstawy do jakichkolwiek roszczeń wobec Poczty Polskiej S.A.".
Sąd I instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c, art. 200 i 152 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej ppsa) orzekł jak w sentencji wyroku.
W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że organ odwoławczy stanowczo obstaje, że jest związany datą stempla pocztowego, ale odcisk pieczęci może budzić wątpliwości. Data na nim to: dzień, miesiąc i rok, i dodatkowo wyciśnięta jest liczba "15". Zaznaczył, że jeśli przyjąć, że liczba ta wskazuje godzinę nadania, to niezrozumiałe staje się, dlaczego stempel odciśnięto dopiero o tej godzinie 12 grudnia "2013" [winno być "2012"] r. Zbyt swobodnie organ odwoławczy odrzuca możliwość dowodzenia daty nadania przesyłki w urzędzie pocztowym na podstawie elektronicznego śledzenia przesyłek. W takim przypadku chodzi o stwierdzenie, kiedy przesyłka została nadana (art. 57 § 5 pkt 2 kpa) – o stwierdzenie tej istotnej dla strony postępowania administracyjnego okoliczności. Nie musi się to wiązać z ewentualnymi roszczeniami wobec Poczty (odpowiedź na skargę). Organ odwoławczy nie uzasadnił, dlaczego rejestr urządzenia elektronicznego nie może być w tej kwestii dowodem.
Sąd I instancji uznał, że naruszenie przepisów postępowania, tj.: art. 7, 77 § 1 i art. 107 § 3 kpa, mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy i nie pozwoliło Sądowi uznać, że zaskarżone orzeczenie może się utrzymać w porządku prawnym.
Sąd I instancji zaznaczył, że w postępowaniu posądowym należy w ustalić, czy istotnie odwołanie skarżącego zostało zarejestrowane przez urządzenia elektroniczne poczty 11 grudnia "2013" [winno być "2012"] r., a jeśli tak, ocenić tę okoliczność w świetle art. 57 § 5 pkt 2 kpa mając na względzie, że dowodem i na tę okoliczność jest wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem (art. 75 § 1 kpa). Należy również zbadać, jak powstała rozbieżność między zapisem rejestru elektronicznego i odciskiem datownika, jeśli wspomniana liczba "15" na nim jest godziną nadania przesyłki.
Skargę kasacyjną na powyższe rozstrzygnięcie wywiódł Rektor Uniwersytetu [...] reprezentowany przez radcę prawnego Z. K., zarzucając naruszenie przepisów postępowania:
- 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa – na skutek uchylenia postanowienia organu;
- 2. art. 54 § 3 ppsa w zw. z art. 57 § 5 kpa;
- 3. art. 133 § 1, art. 134 § 1 ppsa;
- 4. art. 7 ppsa.
Rektor wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną C. B. wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie.
W świetle art. 183 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2012 r., poz. 270, zm. 1101 i 1529, dalej ppsa), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej i bierze z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania; bada przy tym wszystkie podniesione przez skarżącego zarzuty naruszenia prawa (uchwała pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 października 2009 r. sygn. akt I OPS 10/09, ONSAiWSA 2010, z. 1, poz. 1).
W sprawie nie zachodzą przesłanki nieważności postępowania.
Zasadnym okazał się zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa w zw. z art. 57 § 5 kpa, art. 133 § 1 i art. 134 § 1 ppsa.
Zgodnie z art. 57 § 5 pkt 2 kpa termin uważa się za zachowany, jeżeli przed jego upływem nadano pismo w polskiej placówce pocztowej operatora publicznego. Sąd I instancji trafnie wskazał, że praktyka wykształciła zasadę, że decydujące znaczenie w rozstrzyganiu, czy środek prawny został wniesiony w terminie, ma data stempla pocztowego, choć Sąd ten nie precyzuje, czy ma uwadze pieczęć odciśniętą na kopercie, w której do organu wpłynęła korespondencja, czy na potwierdzeniu nadania przesyłki. Zgodnie z doświadczeniem życiowym, do organu wpływa koperta opatrzona pieczęcią i to ona stanowi przedmiot oceny i ustaleń organu. Potwierdzeniem nadania przesyłki dysponuje nadawca przesyłki. Dopiero gdy pieczęć odciśnięta na kopercie nie jest dość wyraźna, by w sposób wiążący ustalić datę nadania, organ wzywa nadawcę do wykazania dowodem z dokumentu - potwierdzeniem nadania przesyłki – daty nadania przesyłki.
W kontrolowanej sprawie – wbrew ocenie skarżącego – sytuacja taka nie zachodziła – pieczęć odciśnięta na kopercie pozwoliła Rektorowi w sposób prawidłowy ustalić, że przesyłka zawierająca odwołanie od decyzji z [...] 2012 r., została nadana dnia 12 grudnia 2012 r.
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego pod rządem ustawy z dnia 12 czerwca 2003 r. Prawo pocztowe (j.t. Dz. U. z 2008 r., nr 189, poz. 1159 ze zm., dalej Prawo pocztowe), obowiązującej w dacie nadania owej przesyłki, utrwalił się pogląd, że pocztowy dowód doręczenia przesyłki prawidłowo wypełniony i podpisany przez doręczyciela Poczty Polskiej jest dokumentem urzędowym w rozumieniu art. 76 kpa w zw. z art. 3 pkt 20 i art. 45 Prawa pocztowego, co oznacza, że stanowi dowód tego co zostało w nim urzędowo stwierdzone (postanowienie NSA z 7.6.2011 r., II OSK 1037/11, Lex nr 1083493). Norma z art. 45 Prawa pocztowego stanowi wzruszalne domniemanie prawne, które może być obalone przez wykazanie, że przyjęcie przesyłki przez operatora celem jej przemieszczenia i doręczenie nastąpiło w innym momencie, niż to wynika z potwierdzenia nadania (wyrok NSA z 25.10.2012 r., II OSK 946/11, Lex nr 1234148).
Zgodnie z treścią art. 21 ust. 1 i 2 pkt 1 Prawa pocztowego, momentem nadania jest przyjęcie przez operatora przesyłki do przemieszczenia i doręczenia. Wystarczającą podstawę co do wykładni pojęcia "nadanie" na gruncie Prawa pocztowego stanowią przepisy art. 3 pkt 8 w zw. z art. 21 ust. 2 pkt 1 (wyrok NSA z 19.2.2009 r., II FSK 1631/07, Lex nr 485104).
Mimo że ustawodawca wprost stwierdził, że potwierdzenie nadania przesyłki rejestrowanej lub przekazu pocztowego wydane przez placówkę pocztową operatora wyznaczonego ma moc dokumentu urzędowego (art. 45 Prawa pocztowego), to uznać należy, że takie samo domniemanie przysługuje kopercie opatrzonej pieczęcią przez pracownika polskiej placówki pocztowej operatora publicznego, w chwili nadania przesyłki. Ustawodawca norma prawną ustanawiającą domniemanie prawne z art. 45 Prawa pocztowego objął bowiem nie tylko potwierdzenie nadania przesyłki rejestrowanej, jako należycie chroniącej interes nadawcy, któremu placówka pocztowa przekazuje potwierdzenie nadania przesyłki rejestrowanej, ale i pieczęć na kopercie zawierającej przesyłkę rejestrowaną, bo to domniemanie prawne także w tym zakresie chroni nadawcę. Dzięki temu domniemaniu nadawca nie musi za każdym razem przedkładać organowi (sądowi) potwierdzenia nadania przesyłki rejestrowanej.
Rektor dopiero ze skargi dowiedział się, że skarżący twierdzi, że ową przesyłkę nadał w terminie. Jednakże mimo oczekiwania na przedstawienie przez skarżącego dowodu dotrzymania terminu, skarżący dowodu takiego nie przestawił. Sąd I instancji błędnie przyjął, że rodziło to po stronie Rektora konieczność dalszego badania, kiedy skarżący nadał ową przesyłkę. Tymczasem koperta opatrzona pieczęcią potwierdzającą nadanie przesyłki w placówce pocztowej operatora publicznego korzysta z domniemania prawdziwości i zgodności z prawdą tego, co zostało w tym dokumencie stwierdzone. Domniemanie to może być obalone, jednakże podejmując próbę dokonania tego należy mieć na względzie, że dokumenty urzędowe są najbardziej wiarygodnymi środkami dowodowymi. Dowody przeciwne muszą być zdecydowanie przekonywujące, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.
Także twierdzenia o faktach, zawarte w skardze do Wojewódzkiego Sądu, domniemania tego nie podważają. W zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia kontrolowanej sprawy skarżący wskazał, że "W dniu 12.12.2012 r. strona za pośrednictwem Poczty Polskiej złożyła odwołanie od wyżej wymienionej decyzji [dowód stempel pocztowy w kopercie zawierającej odwołanie w aktach sprawy]...Miało to miejsce w nocy z 11.12-12.12.2012 r. około godziny 24oo... Zaniedbania pracowników Poczty Polskiej naraziły mnie na uchybienie terminu na wniesienie odwołania". Już zatem same twierdzenia skarżącego, zawarte w skardze do Wojewódzkiego Sądu i załączonym doń odpisie skargi z 12 grudnia 2012 r. na pracowników Poczty Polskiej i odpowiedź z 8 lutego 2013 r. na niniejszą skargę wskazują, że nadanie przesyłki rejestrowanej przez skarżącego nastąpiło po północy, w nocy z 11 grudnia na 12 grudnia 2012 r., zatem już dnia 12 grudnia 2012 r. (k. 3, 6, 64-65 akt sądowych).
Nadaniem przesyłki nie było bowiem przybycie skarżącego dnia 11 grudnia 2012 r. na dziesięć minut przed północą, do Placówki Poczty Polskiej nr 32, zabieganie o zgodę trzech osób poprzedzających skarżącego w kolejce do okienka (z których tylko jedna zgodziła się skarżącego przepuścić w kolejce), ani negocjowanie z pracownikami Poczty otwarcia drugiego okienka. Nadaniem przesyłki było zawarcie umowy o świadczenie usługi pocztowej przez przyjęcie przez operatora pocztowego przesyłki pocztowej do przemieszczenia i doręczenia (art. 21 ust. 2 pkt 1 Prawa pocztowego), to jest w momencie, gdy pracownik Poczty przyjął od skarżącego przesyłkę i zakwalifikował ją do przemieszczenia i doręczenia. Już z zestawienia okoliczności wskazywanych przez skarżącego i opisanej przezeń chronologii zdarzeń wynika, że nastąpiło to po północy, dnia 12 grudnia 2012 r. – zgodnie z pieczęcią umieszczoną na kopercie przesyłki skarżącego.
Wskazywana przez Sąd I instancji liczba "15", "Jeśli przyjąć, że liczba ta wskazuje godzinę" (s. 3 uzasadnienia wyroku IV SA/Wr 202/13), nie pozwala na przyjęcie, że "stempel odciśnięto dopiero o tej godzinie 12 grudnia "2013" [winno być "2012"] r.". Zgodnie z doświadczeniem życiowym, pozostawienie liczby "15" było skutkiem oczywistej omyłki pracownika Poczty, który na skutek silnych emocji wynikających ze sporu ze skarżącym, związanym z postulowanym otwarciem drugiego okienka, przestawieniem daty w pieczęci dla klienta poprzedzającego skarżącego, który rozpoczął czynności nadania przesyłki przed północą, z zakończył już po północy (odpowiednio – wyrok NSA z 25.10.2012 r., II OSK 950/11, Lex nr 1234151), i odmową dokonania takiego przestawienia daty w pieczęci dla skarżącego, który rozpoczął nadawanie przesyłki już po północy (twierdzenia o faktach, zaprezentowane przez skarżącego w skardze do Sądu I instancji i w załączonej skardze do Poczty Polskiej).
Z tych samych względów pracownik Poczty omyłkowo w systemie elektronicznym jako dzienną datę nadania pozostawił "2012-12-11", choć przyjął przesyłkę skarżącego do nadania już po północy, 12 grudnia 2012 r. Z tego względu w systemie śledzenia przesyłek pracownik Poczty błędnie pozostawił datę dzienną "2012-12-11", a prawidłowo zarejestrował godzinę i minutę "00:11" – zatem jedenaście minut po północy, już dnia 12 grudnia 2012 r. W świetle wiarygodnych w tej części twierdzeń skarżącego o faktach, skoro skarżący przybył do placówki Poczty Polskiej UP [...] ok. dziesięć minut przed północą, w nocy z 11 grudnia 2012 r. na 12 grudnia 2012 r. (k. 3 akt sądowych), to z przyczyn obiektywnych (chrononologia zdarzeń), nie mógł nadać przesyłki 23 godziny i 40 minut wcześniej (dnia "2012-12-11 00:11" – 11 minut po północy, dnia 11 grudnia 2012 r.).
Nowe twierdzenia o faktach, podniesione instrumentalnie przez skarżącego w odpowiedzi na skargę kasacyjną, oceny tej nie podważają.
Trafnie Sąd i instancji wskazał, że organ odwoławczy zbyt swobodnie odrzuca możliwość dowodzenia daty nadania przesyłki w urzędzie pocztowym na podstawie elektronicznego śledzenia przesyłek. Co do zasady dowód taki jest dopuszczalny (art. 75 § 1 kpa). Jednak dowód ten nie jest dowodem kwalifikowanym przez ustawodawcę (w przeciwieństwie np. do dowodu z dokumentu bankowego – art. 7 ust. 1-3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe – j.t. Dz. U. z 2012, poz. 1376 ze zm.). Tym samym dowód ów, choć dopuszczalny, nie mógł doprowadzić do obalenia domniemania prawnego, wynikającego z art. 76 kpa w zw. z art. 3 pkt 20 i art. 45 Prawa pocztowego.
Zaskarżony wyrok nie narusza art. 54 § 3 ppsa, bowiem zaskarżone postanowienie nie zostało wydane w trybie autokontroli. Wyrok nie narusza także zasady szybkości postępowania (art. 7 ppsa).
Skoro doszło wyłącznie do naruszenia przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, Naczelny Sąd administracyjny nie mógł orzec na podstawie art. 188 ppsa. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 ppsa uchylił zaskarżony wyrok w całości i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu. Brak było podstaw do orzekania o kosztach postępowania kasacyjnego, bowiem w dacie orzekania żadna ze stron nie zgłosiła skutecznie Sądowi wniosku o zwrot kosztów postępowania kasacyjnego.