Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wyrokiem z dnia 9 marca 2006 r. II SA/Sz 1163/05 oddalił skargę P. W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] [...] utrzymującą w mocy decyzję tego organu z dnia [...] [...], którą odmówiono skarżącemu wszczęcia postępowania w sprawie nieważności decyzji Prezydenta Miasta [...] z dnia 1 grudnia 1997 r. [...] zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości stanowiącej działkę nr 71/1, położoną przy ul. [...] w [...], na wniosek jej użytkowników wieczystych O. i M. W. Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia skargi, gdyż podzielił stanowisko Kolegium, że skarżący - będący właścicielem nieruchomości przyległej do działki nr 71/1 - nie jest legitymowany do żądania stwierdzenia nieważności decyzji podziałowej dotyczącej cudzej nieruchomości, nie mógł bowiem uczestniczyć w postępowaniu podziałowym, którego stroną jest wyłącznie właściciel lub użytkownik wieczysty, działający w ramach przysługującego im prawa.
Wnosząc skargę kasacyjną P. N. jako jej podstawę przytoczył "naruszenie prawa materialnego i procesowego przez błędną jego wykładnię, a mianowicie art. 28 k.p.a. poprzez przyjęcie, że skarżący nie posiada przymiotu strony oraz poprzez pominięcie (niezastosowanie) przepisu art. 140 k.c. i 144 k.c."
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono przede wszystkim, że w wyniku podziału powstała działka nr 71/2 przeznaczona na cele inwestycyjne, to zaś może prowadzić do zakłócenia funkcji mieszkalnej działki skarżącego poprzez niedopuszczalne immisje, natomiast możliwość zakłócenia wykonywania prawa własności przez skarżącego przesądza o jego interesie prawnym, a zatem o jego statusie strony w rozumieniu art. 28 k.p.a.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono również, że powszechnie jest akceptowane uprawnienie właścicieli nieruchomości sąsiadujących do uczestniczenia w procedurze wydawania opinii czy zezwoleń w przypadkach postępowań administracyjnych dotyczących szeroko pojmowanego korzystania z nieruchomości, jak np. w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu.
"Skoro bowiem ustawodawca w obowiązującej w dacie decyzji o podziale, Ustawie z 7.07.1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (tekst jednolity Dz.U.1999.15.139) przewidział dla każdego prawo kwestionowania proponowanych w projekcie planu ustaleń (art. 23 powołanej Ustawy) czy też prawo wnoszenia zarzutów dla osób, których interes prawny lub uprawnienia zostały naruszone przez ustalenia przyjęte w projekcie planu zagospodarowania, a rozstrzygnięcie tych środków przez radę gminy a nawet ewentualnie sąd administracyjny, warunkowało kontynuowanie procedury wprowadzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, to należy przyjmować, że osobom zainteresowanym, których prawa mogą być zagrożone poprzez działania podejmowane po wprowadzeniu planu, przysługuje uprawnienie badania czy czynności lub orzeczenia organów administracji są podejmowane zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego".
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Stosownie do art. 174 pkt 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skargę kasacyjną można oprzeć na zarzucie naruszenia prawa materialnego, jednak wyłącznie przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, nie zaś przez niezastosowanie (pominięcie), jak zarzuca się w skardze, zwłaszcza że niezastosowanie danego przepisu zazwyczaj stanowi konsekwencję błędnej wykładni lub niewłaściwego zastosowania innego przepisu.
Zarazem art. 140 i 144 k.c. nawet nie mogły znaleźć zastosowania, gdyż sam podział nieruchomości jeszcze nie prowadzi do zakłóceń w korzystaniu z nieruchomości sąsiednich i dopiero sposób rzeczywistego zagospodarowania powstałych w wyniku podziału działek może uzasadniać przekonanie o wystąpieniu niebezpieczeństwa niedopuszczalnych immisji.
Stosownie do art. 174 pkt 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skargę kasacyjną można oprzeć również na zarzucie naruszenia przepisów postępowania - jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy - jednak przez przepisy postępowania należy rozumieć tylko przepisy powołanej ustawy, gdyż - poza przypadkiem, o którym wprost mowa w art. 145 § 1 pkt 2 - przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego nie znajdują zastosowania w postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Natomiast, jeżeli przyjąć, do czego zmierza skarga kasacyjna, że skarżący był legitymowany do żądania wszczęcia postępowania nadzorczego, uchybienie sądu nie polegałoby na naruszeniu art. 28 k.p.a., lecz na oddaleniu skargi w sytuacji, kiedy - z powodu naruszenia przepisów postępowania przez organy administracji - skarga podlegała uwzględnieniu na mocy art. 145 § 1 pkt 1c Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Z kolei, aby poruszyć jeszcze inny aspekt, wprawdzie stroną żądającą wszczęcia postępowania nadzorczego może być również podmiot, który nie uczestniczył w pierwotnym postępowaniu, lecz zawsze podmiot, którego interesu prawnego wprost dotyczy mająca podlegać stwierdzeniu nieważności decyzja, gdyż ona jest przedmiotem postępowania i właśnie dlatego w jej świetle bada się legitymację uczestników postępowania nadzorczego.
Wobec powyższego orzeczono jak w sentencji na mocy art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.