Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 2 lipca 2015 r., sygn. akt I OSK 747/15

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Przewodniczący: Sędzia NSA Paweł Miładowski Sędziowie: Sędzia NSA Bożena Popowska Sędzia NSA del. Jerzy Krupiński (spr.)
st. asystent sędziego Tomasz Szpojankowski protokolant
Rozpoznanie
w 2 lipca 2015 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej S. D.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 28 listopada 2014 r. sygn. akt II SAB/Wr 104/14
Sprawa
w sprawie ze skargi S. D. na bezczynność Prezydenta Miasta L. w przedmiocie nabycia prawa własności nieruchomości przez Skarb Państwa

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 28 listopada 2014 r., sygn. akt II SAB/Wr 104/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, w wyniku rozpoznania skargi S. D. na bezczynność Prezydenta Miasta L. w przedmiocie stwierdzenia nabycia prawa własności nieruchomości, zobowiązał organ do wydania orzeczenia w sprawie w terminie 14 dni od dnia doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami administracyjnymi (pkt I. wyroku), stwierdził, że bezczynność nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa (pkt II. wyroku) oraz obciążył organ kosztami postępowania sądowego (pkt III. wyroku).

Wyrok wydany został w następujących, ustalonych przez Sąd I instancji, okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:

W dniu 6 września 2012 r. S. D. wniósł skargę na bezczynność Starosty (Prezydenta Miasta L.) wykonującego zadania z zakresu administracji rządowej. Skarga ta poprzedzona została zażaleniem na niezałatwienie w terminie wniosku skarżącego o wywłaszczenie, stanowiącej jego własność, nieruchomości położonej w L. przy ul. [...], skierowanego do Wojewody [...]. Organ odwoławczy postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2012 r., nr [...], wydanym na podstawie art. 37 § 2 K.p.a., uznał zażalenie za nieuzasadnione i odmówił wyznaczenia dodatkowego terminu do załatwienia sprawy.

W uzasadnieniu skarżący wyjaśnił, że prawomocną decyzją [...] Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z dnia [...] września 2008 r. wzmiankowana nieruchomość została wpisana do rejestru zabytków, co – zdaniem skarżącego – sprawia, że cel publiczny, określony w art. 6 ust. 5 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2010 r., nr 102, poz. 651 ze zm.; obecnie Dz. U. z 2014 r., poz. 518 ze zm., dalej zwana u.g.n.) został zrealizowany. Skarżący podniósł, że konsekwencją wpisania obiektu do rejestru zabytków, a poprzez to poddania go dyspozycji konserwatora zabytków, który przy wykonywaniu swoich obowiązków kieruje się wyłącznie interesem publicznym, jest pozbawienie go władztwa nad budynkiem i utrata posiadania tego obiektu.

Skarżący przywołał w uzasadnieniu stanowisko Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Rzecznika Praw Obywatelskich, a ponadto odwołał się do przepisów art. 6 Konstytucji RP i art. 4 pkt 1-3 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz. U. nr 162, poz. 1568 z zm.; obecnie Dz. U. z 2014 r., poz. 1446 ze zm.). Wskazując na regulację dotyczącą postępowania wywłaszczeniowego, zawartą w przepisach art. 122a i art. 112 pkt 1 u.g.n., skarżący twierdził, że na tej podstawie Prezydent Miasta L., jako organ wykonujący zadania z zakresu administracji rządowej, był zobligowany w terminie dwóch miesięcy od dnia uprawomocnienia się decyzji o wpisie do rejestru zabytków spornej nieruchomości, do wydania decyzji o nabyciu prawa własności budynku przez Skarb Państwa.

W odpowiedzi na skargę Prezydent Miasta L. wniósł o jej oddalenie i wyjaśnił, że w ocenie organu brak jest jakichkolwiek podstaw do przejęcia przedmiotowej nieruchomości ze względu na sam fakt wpisania jej do rejestru zabytków i objęcia jej ochroną konserwatorską. Zdaniem organu, wpisanie nieruchomości do rejestru zabytków nie powoduje – wbrew sugestiom skarżącego – obowiązku zastosowania przepisu art. 122a u.g.n. i przejęcia takiej nieruchomości przez Skarb Państwa.

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, wyrokiem z 9 października 2013r., sygn. akt II SAB/Wr 35/12, orzekł, że skarga nie była zasadna i ją oddalił.

W wyniku wniesionej skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 23 czerwca 2014 r., sygn. akt I OSK 228/14, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu. Naczelny Sąd Administracyjny uznał za zasadny zarzut skargi kasacyjnej, że Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu naruszył w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, przepis art. 3 § 2 pkt 8 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) zwanej dalej P.p.s.a. W tym względzie NSA nie zgodził się z Sądem I instancji, że przewidziana w tym przepisie kontrola przez sądy administracyjne bezczynności organów nie obejmuje postanowień, o których mowa w art. 61a K.p.a. Zgodnie z tym przepisem "gdy żądanie, o którym mowa w art. 61 (żądanie wszczęcia postępowania administracyjnego) zostało wniesione przez osobę niebędącą stroną lub z innych uzasadnionych przyczyn postępowanie nie może być wszczęte, organ administracji publicznej wydaje postanowienie o odmowie wszczęcie postępowania".

Natomiast w art. 61a § 2 K.p.a. przewidziano, że na postanowienie, o którym mowa w § 1 służy zażalenie. Stosownie do art. 3 § 2 pkt 2 P.p.s.a., kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na postanowienia wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, użyte w tym przepisie sformułowanie "wydane w postępowaniu administracyjnym", które pozostało niezmienione, mimo dodania ustawą z dnia 3 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2011 r., nr 6, poz. 18), regulacji zawartej w art. 61a K.p.a., nie upoważnia przyjęcia poglądu o wyłączeniu spod kontroli sądowoadministracyjnej tego rodzaju postanowienia. Naczelny Sąd Administracyjny zauważył, że chociaż w zaskarżonym wyroku przedstawione zostały obszerne rozważania dotyczące kwestii merytorycznych, związanych z ustawową regulacją postępowania wywłaszczeniowego, to Sąd I instancji nie ocenił, czy w przypadku, gdy skarżący, będący właścicielem nieruchomości wystąpił do organu właściwego w sprawie wywłaszczenia z żądaniem przeprowadzenia postępowania wywłaszczeniowego oraz czy skierowanie przez organ do wnioskodawcy pisma informującego o braku możliwości pozytywnego załatwienia sprawy, stanowi zgodny z prawem sposób ustosunkowania się do zgłoszonego żądania.

NSA podkreślił że wywłaszczenie nieruchomości należy do właściwości organów administracji publicznej. Jako prawidłowe uznał wywody Sądu I instancji, z których wynika brak możliwości wszczęcia takiego postępowania na wniosek właściciela nieruchomości, a także bez przeprowadzenia wcześniejszych rokowań, tym niemniej w przypadku, gdyby takie postępowanie administracyjne zostało w przepisanym trybie podjęte, właściciel nieruchomości byłby jego stroną. Ponadto NSA podniósł, że w myśl art. 61a § 1 k.p.a., wydanie przez organ administracji publicznej postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania przewidziane zostało nie tylko w przypadku, gdy żądanie wszczęcia postępowania administracyjnego zostało wniesione przez osobę niebędącą stroną, ale również wówczas, gdy z innych uzasadnionych przyczyn postępowanie nie może być wszczęte. W tej drugiej grupie można by rozważać przeszkody we wszczęciu postępowania przez organ administracji publicznej wskazane przez Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku.

Reasumując NSA stwierdził, że w obecnym stanie prawnym, jeżeli, zdaniem organu, w wyniku zgłoszenia żądania wszczęcia postępowania administracyjnego nie nastąpiło wszczęcie takiego postępowania z datą wskazaną w art. 61 § 3 lub § 3a k.p.a., a ponadto w sprawie nie wystąpiły okoliczności wskazane w art. 64 – 66 k.p.a., to organ administracji publicznej obowiązany jest wydać na podstawie art. 61a § 1 k.p.a. postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania.

Ponownie rozpoznając sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu podniósł, że stosownie do treści art. 190 P.p.s.a., sąd któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Ustalił, że skarga, stosownie do wymogu wynikającego z art. 52 § 1 i § 2 P.p.s.a., poprzedzona została zażaleniem na niezałatwienie sprawy w terminie. Wskazał, że z art. 104 K.p.a. wynika, że organ administracji publicznej załatwia sprawę poprzez wydanie decyzji, chyba że przepisy kodeksu stanowią inaczej. Tę inną formę załatwienia sprawy wobec braku możliwości wszczęcia postępowania wywłaszczeniowego na wniosek właściciela nieruchomości, a także bez przeprowadzenia wcześniejszych rokowań, określa przepis art. 61a § 1 K.p.a. Zdaniem Sądu I instancji taka sytuacja ma miejsce w kontrolowanym przypadku, ponieważ brak jest podstaw materialnoprawnych do wszczęcia postępowania administracyjnego na wniosek skarżącego.

Z regulacji art. 61 § 1 K.p.a. wynikają dwa sposoby wszczęcia ogólnego postępowania administracyjnego, tj. na żądanie strony lub z urzędu. W obu przypadkach czynności powodujące wszczęcie postępowania powinny odpowiadać określonym w przepisach wymaganiom i być podjęte przez podmioty uprawnione. Tego rodzaju model inicjowania postępowania jest kompromisem między zasadą oficjalności a zasadą skargowości. Postępowanie administracyjne może być wszczęte wyłącznie w sprawie indywidualnej rozstrzyganej w formie decyzji administracyjnej. O przedmiocie postępowania administracyjnego przesądza regulacja w przepisach materialnego prawa administracyjnego. Przepis art. 61 § 1 K.p.a. musi być interpretowany w związku z przepisami prawa materialnego, które nie tylko wyznaczają rodzaj spraw załatwianych w formie decyzji administracyjnej, ale i normują inicjatywę co do powstania danej treści stosunku materialnoprawnego.

Jeśli zatem przepisy szczególne wyraźnie określają przypadki wszczęcia postępowania na wniosek bądź też z urzędu, organ jest związany tymi postanowieniami (z wyjątkiem art. 61 § 2 K.p.a.). Odwołując się do tej regulacji procesowej wskazał, że stosownie do art. 233 K.p.a. wszczęcie postępowania z urzędu może nastąpić w wyniku złożenia skargi przez osobę trzecią. Przyjęte w art. 61 § 1 K.p.a. rozwiązanie nie oznacza dowolności organu administracji we wszczęciu postępowania z urzędu lub na żądanie strony, a naruszenie zasady skargowości stanowi rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, w związku z przepisem prawa materialnego, co obwarowane jest sankcją nieważności decyzji. Z brzmienia art. 115 ust. 1 u.g.n. wynika wprost, że wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego na rzecz Skarbu Państwa następuje z urzędu, a na rzecz jednostki samorządu terytorialnego - na wniosek jej organu wykonawczego.

Wszczęcie postępowania z urzędu może także nastąpić na skutek zawiadomienia złożonego przez podmiot, który zamierza realizować cel publiczny. Natomiast stosownie do treści art. 114 ust. 1 u.g.n. wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego, z zastrzeżeniem ust. 2 i ust. 3, należy poprzedzić rokowaniami o nabycie w drodze umowy praw określonych w art. 112 ust. 3, przeprowadzonymi między starostą, wykonującym zadanie z zakresu administracji rządowej, a właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości. Wobec tak ukształtowanego stanu prawnego, Prezydent Miasta Legnica powinien rozważyć wydanie na podstawie art. 61a § 1 K.p.a. postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania wywłaszczeniowego. Zasadność wydania takiego orzeczenia dotyczy niewątpliwie sytuacji, gdy przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami inicjatywę wszczęcia postępowania wywłaszczeniowego przyznają wyłącznie organowi administracji.

Dlatego też, jeśli zdaniem organu administracji, w wyniku zgłoszenia przez skarżącego żądania dokonania wywłaszczenia należącej do niego nieruchomości, nie nastąpiło wszczęcia postępowania wywłaszczeniowego z datą wskazaną w art. 61 § 3 K.p.a. lub brak jest postaw do zainicjowania takiego postępowania z urzędu, to organ obowiązany jest wydać postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania. W demokratycznym państwie prawnym, w sytuacji gdy jednostka domaga się wydania decyzji administracyjnej, nie jest bowiem dopuszczalne zamykanie drogi do postępowania administracyjnego, obejmującej również ciąg czynności procesowych podjętych w celu weryfikacji orzeczeń administracyjnych przez stosowanie procedury postępowania skargowo-wnioskowego czy też przez udzielenie informacji zwykłym pismem, jak to miało miejsce w badanej sprawie. Stosownie do art. 61a § 2 K.p.a. na postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania służy zażalenie.

Takie procesowe rozwiązanie stwarza więc możliwość poddania weryfikacji podjętego rozstrzygnięcia. Niepodjęcie postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania, wobec wystąpienia jednej z opisanych w art. 61a § 1 K.p.a. przesłanek, nosi znamiona bezczynności organu, która może być zwalczana na drodze administracyjnej i skargą do sądu administracyjnego. W tym stanie rzeczy Sąd I instancji, na podstawie art. 149 § 1 zdanie 1 P.p.s.a., skargę uwzględnił. Oceniając stopień bezczynność organu Sąd uznał, że z uwagi na wątpliwości proceduralne co do sposobu rozpoznania wniosku inicjującego, złożonego pierwotnie do organu I instancji, nie miała ona charakteru rażącego.

W skardze kasacyjnej S. D. zaskarżono opisany wyżej wyrok w pkt II. i zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, a w szczególności przepisu art. 3 § 2 w zw. z art. 149 § 1 P.p.s.a. oraz art. 141 § 4 P.p.s.a., polegające na niepełnej i błędnej kontroli postępowania organu oraz nieuzasadnionej ocenie, że bezczynność Prezydenta Miasta L. nie nosiła cech rażącego naruszenia prawa, a także braku właściwego uzasadnienia w zaskarżonym wyroku zajętego w tej mierze stanowiska. W oparciu o powyższe wniesiono o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu podkreślono, że bezwzględnym obowiązkiem organu było zajęcie stanowiska w formie procesowej w sprawie zgłoszonego przez skarżącego żądania, czemu nie czyniło zadość wystosowanie do niego zwykłego pisma. Sąd podzielając ten pogląd dowolnie przyjął, że bezczynność organu w tym zakresie nie miała cech rażącego naruszenia prawa, a w uzasadnieniu nie wyjaśnił zajętego stanowiska. Podniósł, że w wyniku bezczynności organu nie mógł podjąć się adaptacji ani remontu budynku, obiekt stał się przedmiotem dewastacji pomimo jego zabytkowej wartości. Przy wykładni pojęcia "rażące naruszenie prawa" należało brać pod uwagę skutki tego naruszenia, które w konkretnym wypadku były dotkliwe (zniszczeniu uległ zabytkowy budynek).

Skarżący kasacyjnie zakwestionował też wyrażony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku pogląd co do braku merytorycznej możliwości uwzględnienia wniosku, co w sytuacji rozpatrywania sprawy dotyczącej bezczynności organu nie było uprawnione.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

W myśl art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) zwanej dalej P.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej bowiem według art. 183 § 1 P.p.s.a., rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 P.p.s.a., obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała NSA z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt l OPS 10/09, opubl. w ONSAiwsa z 2010 r., nr 1, poz. 1).

W świetle tak zakreślonego zakresu kognicji należało uznać, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.

Istota wniesionej przez S. D. skargi kasacyjnej sprowadza się do zakwestionowania stanowiska Sądu i instancji, który uwzględniając w zasadniczej części wniesioną przez niego skargę na bezczynność organu, nie dopatrzył się by bezczynność ta nosiła znamiona bezczynności kwalifikowanej, tj. wynikającej z rażącego naruszenia prawa w rozumieniu przepisu art. 149 § 1 zd. drugie P.p.s.a.

Wprowadzając obowiązek oceny przez sąd administracyjny, w razie uwzględnienia skargi na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy, ustawodawca nie zdefiniował użytego jako wzorzec kontroli pojęcia "rażące naruszenie prawa", w rozumieniu wspomnianego przepisu. Powyższe oznacza, że ustawodawca zobowiązał sądy administracyjne do każdorazowej oceny, czy ewentualna przewlekłość lub bezczynność organu w wydaniu aktu lub podjęciu czynności może zostać zakwalifikowana jako działanie, względnie zaniechanie wyczerpujące przesłankę rażącego naruszenia prawa. Bezsprzecznie istota powyższego rozstrzygnięcia sprowadza się do stwierdzenia przez sąd, czy została spełniona przesłanka warunkująca uznanie szczególnie jaskrawej wadliwości działania organu, uchylającego się od rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej, w tym rozstrzygnięcia w jednej z przewidzianej prawem form procesowych.

Jak przyjmuje się powszechnie, podstawowym elementem terminu "rażące naruszenie prawa" jest wydanie rozstrzygnięcia ewidentnie sprzecznego z niebudzącym wątpliwości przepisem prawa, gdyż o tym, czy miało miejsce rażące naruszenie prawa, decyduje przede wszystkim oczywistość tego naruszenia (tak M. Jaśkowska [w:] M. Jaśkowska, A. Wróbel, "Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz", Warszawa 2009, s. 807). W piśmiennictwie krytykuje się przy tym stanowisko, że już samo stwierdzenie naruszenia podstawowych zasad postępowania administracyjnego, w tym zasady szybkości postępowania, wyrażonej zarówno w kodeksie postępowania administracyjnego, jak i w ordynacji podatkowej, obligowałoby sąd administracyjny do stwierdzenia rażącego naruszenia prawa (zob. Z. Duniewska, M. Stahl "Odpowiedzialność administracji i w administracji", wyd. LEX 2013). W powyższym opracowaniu autorki podkreśliły, że wykładnia językowa art. 149 § 1 P.p.s.a. wskazuje, że stwierdzenie ewentualnego rażącego naruszenia prawa przez organ administracji, który dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania, nie ma charakteru bezwzględnego.

Tym samym pojęcie rażącego naruszenia prawa pozostaje kategorią indywidualną i konkretną, która każdorazowo musi zostać odniesiona do sprawy zawisłej przed sądem administracyjnym. Innymi słowy, sąd musi dokonać oceny, czy niedochowanie terminu załatwienia sprawy w ramach zawisłej przed nim sprawy o przewlekłość postępowania lub bezczynność organów administracji publicznej, może zostać zakwalifikowane jako działanie wyczerpujące przesłankę rażącego naruszenia prawa. Konsekwentnie ocena, czy organy dopuściły się rażącego naruszenia prawa, musi odbywać się z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy, a przede wszystkim stopnia zawinienia organu.

Ponadto rażące naruszenie prawa może mieć miejsce w sytuacji, gdy z dokumentów stanowiących podstawę rozstrzygnięcia nie wynikają żadne okoliczności usprawiedliwiające opieszałość działania organu i brak aktywności w procesie.

W rozpoznawanej sprawie nie doszło do typowej bezczynności organu, polegającej na bezprawnym nieustosunkowaniu się do żądania strony, ale zaistniała bezspornie bezczynność była wynikiem wadliwego zakwalifikowania przez organ trybu załatwienia sprawy jako trybu informacyjnego zamiast trybu procesowego. Kwestia ta stała się przedmiotem orzekania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu (dwukrotnie) oraz Naczelny Sąd Administracyjny, przy czym dopiero w uzasadnieniach wyroków: NSA i ostatniego WSA wskazano prawidłowy tryb załatwienia sprawy na tle, mogących budzić określone wątpliwości prawne, przepisów prawa materialnego i procesowego. W takim stanie rzeczy sam wybór niewłaściwego trybu załatwienia sprawy przez organ administracyjny, bez względu na podnoszone w skardze kasacyjnej okoliczności faktyczne związane z dewastacją budynku, którego przejęcia domaga się skarżący, a które to okoliczności nie mają bezpośredniego związku ze sprawą, gdyż budynek w dalszym ciągu jest własnością skarżącego, nie może być uznany za rażąco naruszający porządek prawny.

Tym samym nie można podzielić poglądu autora skargi kasacyjnej, że zaistniała bezczynność organu miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa.

Nie jest także usprawiedliwiony zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 141 § 4 P.p.s.a. W myśl tego unormowania "uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania".

Przede wszystkim należy podkreślić, że wydając zaskarżony wyrok Wojewódzki Sąd Administracyjny spełnił wymogi wynikające z przepisu art. 141 § 4 P.p.s.a. Przepis ten jest przepisem proceduralnym, regulującym niezbędne elementy uzasadnienia. W ramach rozpatrywania zarzutu naruszenia tego przepisu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie do kontroli zgodności uzasadnienia zaskarżonego wyroku z wymogami, wynikającymi z powyższej normy prawnej. Na gruncie tej podstawy kasacyjnej Sąd nie może badać zasadności przyjętej podstawy prawnej rozstrzygnięcia (zob. wyrok NSA z dnia 23 listopada 2005 r., sygn. I FSK 408/05 – zamieszczony na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Motywy wyroku mają przekonać o słuszności rozstrzygnięcia i to zarówno jeśli chodzi o przyjętą podstawę prawną, jak i w zakresie ustaleń faktycznych poczynionych w postępowaniu administracyjnym, które jest kontrolowane.

Ponadto powinny one zwierać podstawę prawną rozstrzygnięcia. Tylko naruszenia takich wymogów uzasadnienia mogą stanowić podstawę formułowania zarzutu niepełnego zebrania materiału dowodowego oraz zarzutu niewyjaśnienia podstawy prawnej wydanego wyroku, a tego w uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie wykazano. Sąd I instancji wprawdzie tylko zdawkowo wskazał na zaistniałe w sprawie wątpliwości proceduralne związane z załatwianiem wniosku strony, jako podstawę uznania, że bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, ale jak już wyżej przedstawiono stanowisko to było trafne i opierało się na prawidłowej wykładni przepisu art. 149 § 1 P.p.s.a. Brak pełnego wyjaśnienia zajętego stanowiska oraz zbyteczne i nieuprawnione - w przypadku rozpatrywania skargi na bezczynność organu - zajęcie stanowiska co do meritum sprawy, nie miało zatem wpływu na wynik sprawy.

W tym stanie rzeczy, skoro skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, na mocy art. 184 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.