Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach – działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1c Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – wyrokiem z dnia 24 lutego 2005 r. 4 II SA/Ka 3242/03 uwzględnił skargę B. R. i uchylił decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] [...] oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Prezydenta Miasta [...] z dnia [...] Nr [...], którą – na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 21 marca 2001 r. o dodatkach mieszkaniowych (Dz.U. Nr 71, poz. 734) – odmówiono skarżącej przyznania dodatku mieszkaniowego z powodu rażącej dysproporcji między wykazanymi przez nią niskimi dochodami a jej faktycznym stanem majątkowym, nieuzasadniającej przyznania pomocy finansowej na wydatki mieszkaniowe.
Sąd uznał, że decyzje obydwu organów zostały wydane z naruszeniem art. 7, art. 10 § 1, art. 75, art. 77 § 1, art. 80, art. 81 i art. 107 § 1 i 3 k.p.a., gdyż ograniczono się tylko do ustalenia w drodze wywiadu środowiskowego, iż skarżąca – której dochód na członka gospodarstwa domowego wynosi 201,67 zł miesięcznie – ma luksusowo urządzone i wyposażone mieszkanie, jednak wszechstronnie nie wyjaśniono stanu faktycznego, nie zebrano też i nie rozpatrzono całego materiału dowodowego, wreszcie nie uzasadniono decyzji w sposób pozwalający na kontrolę rozstrzygnięcia, w istocie więc nie wykazano na czym, w sytuacji skarżącej, polega wymagana przez ustawodawcę "rażąca dysproporcja".
Analizując znaczenie prawne art. 7 ust. 3 ustawy o dodatkach mieszkaniowych sąd stwierdził w szczególności, że:
"Celem wprowadzenia powyższej normy było bowiem pozbawienie uprawnień do świadczeń wynikających z ustawy o dodatkach mieszkaniowych takich osób, które mają faktyczne możliwości zaspokajania swoich potrzeb związanych z utrzymaniem siebie i rodziny nie wykazując w istocie rzeczywistych swoich dochodów lub posiadanych zasobów majątkowych. Jest oczywiste, iż w pierwszy rzędzie norma ta adresowana była do osób wykonujących nieformalnie odpłatną pracę i ukrywających swoje źródło utrzymania. Można zgodzić się również z poglądem zaprezentowanym w zaskarżonej decyzji, iż o zasobności osób starających się o dodatki mieszkaniowe świadczyć mają nie tylko deklarowane dochody, ale również posiadane dobra materialne. Jednakże w takim przypadku obowiązkiem organu administracji jest wykazać, iż posiadanie dóbr materialnych ma realny wpływ na możliwość regulowania bieżących należności czynszowych i ponoszenie pełnych kosztów związanych z utrzymaniem mieszkania.
Nie jest bowiem celem ustawodawcy doprowadzenie do całkowitego zubożenia społeczeństwa i nakazanie wyzbywania się wszelkich posiadanych dóbr osobom, których aktualna sytuacja życiowa nie pozwala na zaspokojenie swoich podstawowych potrzeb."
Ponadto sąd stwierdził, że "... nie spełnia wymogów stawianych uznaniu administracyjnemu powoływanie się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji na posiadane przez skarżącą przedmioty użytkowe. Organ administracji poza ustaleniem stanu majątkowego strony, w związku z celem, któremu ma służyć norma prawna zawarta w art. 7 ust. 3 cyt. ustawy winien wskazać, w jaki sposób posiadane przez stronę zasoby mogły zaspokoić jej podstawowe potrzeby, a w tym koszty związane z opłatami mieszkaniowymi."
Wnosząc skargę kasacyjną Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] jako jej podstawy przytoczyło naruszenie art. 7 ust. 3 ustawy o dodatkach mieszkaniowych "przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że norma ta głównie skierowana jest wobec osób wykonujących nieformalnie odpłatną pracę i ukrywających swoje źródło utrzymania" oraz naruszenie "prawa procesowego, a mianowicie, że decyzje objęte wyrokiem wydano z naruszeniem przepisów prawa, a w szczególności art. 7, art. 10 § 1, art. 75, art. 77 § 1, art. 80, art. 81 i art. 107 § 1 i 3 k.p.a., ponieważ nie wyjaśniono w sposób należyty wszystkich istotnych w sprawie okoliczności faktycznych i nie rozpatrzono w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego w celu wykluczenia zarzutu dowolności".
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono przede wszystkim, że: ustawowe pojęcie "rażąca dysproporcja" ma dwa punktu odniesienia: deklarowane niskie dochody oraz faktyczny stan majątkowy, przy czym dochody obejmują okres trzech poprzedzających wniosek miesięcy, natomiast stan majątkowy jest badany na dzień złożenia wniosku, niezależnie od daty nabycia i źródeł pochodzenia. W celu ustalenia stanu majątkowego przeprowadzono wywiad środowiskowy a zatem materiał dowodowy nie był niekompletny, zwłaszcza że przeprowadzający wywiad – ani wydający decyzję organ – nie są uprawnieni do badania źródeł pochodzenia i wartości składników majątkowych, natomiast są to osoby o odpowiednim doświadczeniu życiowym, mające poczucie wrażliwości społecznej i umiejące ocenić standardy życia osób ubiegających się o świadczenia publiczne.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono ponadto, że nie można się zgodzić z tezą, aby art. 7 ust. 3 był w pierwszym rzędzie adresowany do osób ukrywających swoje zatrudnienie, gdyż – dysponując tylko deklaracją o dochodach oraz wywiadem środowiskowym – organ orzekający nie jest w stanie ujawnić nieformalnego zatrudnienia i ustalić uzyskiwanych z tego tytułu dochodów.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Wprawdzie sąd istotnie stwierdził, że art. 7 ust. 3 ustawy o dodatkach mieszkaniowych jest w pierwszym rzędzie adresowany do osób nieformalnie wykonujących odpłatną pracę i ukrywających swoje źródło utrzymania, jednak nie tylko do takich osób, i już z tej przyczyny zarzut pierwszy jest nietrafny.
Sąd stwierdził bowiem, że również osoby zasobne podlegają temu przepisowi, jeżeli się wykaże związek pomiędzy posiadaniem dóbr materialnych a możliwością bieżącego regulowania należności czynszowych, zatem wówczas, kiedy nie tylko zachodzi rażąca dysproporcja pomiędzy deklarowanymi dochodami a faktycznym stanem majątkowym, lecz zarazem jest to dysproporcja "nieuzasadniająca przyznania pomocy na wydatki mieszkaniowe", jak stanowi przepis w końcowej części.
Z kolei zarzut drugi został odniesiony do niewłaściwej regulacji, gdyż sądy administracyjne – poza szczególnymi przypadkami – nie stosują kodeksu postępowania administracyjnego, i naruszenie przepisów postępowania, w rozumieniu art. 174 pkt 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, to naruszenie właśnie tej ustawy.
Wobec powyższego orzeczono jak w sentencji na mocy art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.