Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 1

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 27 października 2015 r., sygn. akt I OSK 781/14

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek przewodniczący
Sędzia NSA Monika Nowicka
Sędzia del. WSA Olga Żurawska- Matusiak sprawozdawca
starszy asystent sędziego Marcin Rączka protokolant
Rozpoznanie
w dniu 27 października 2015r na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A.P.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 listopada 2013 r. sygn. akt VIII SA/Wa 646/13
Sprawa
w sprawie ze skargi A.P. na decyzję Komendanta Głównego Policji z dnia 17 czerwca 2013 r. nr 62 w przedmiocie ustalenia wysługi lat uwzględnianej przy wzroście uposażenia zasadniczego

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną;
  2. 2. zasądza od A.P. na rzecz Komendanta Głównego Policji kwotę 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z 14 listopada 2013 r., sygn. akt VIII SA/Wa 646/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A.P. na decyzję Komendanta Głównego Policji z 17 czerwca 2013 r. nr 62 w przedmiocie ustalenia wysługi lat uwzględnianej przy wzroście uposażenia zasadniczego.

W uzasadnieniu powyższego wyroku Sąd wskazał na następujący stan faktyczny i prawny sprawy:

Raportem z 27 lutego 2012 r. nadkomisarz A.P. (dalej: "skarżący") zwrócił się do Komendanta Głównego Policji (dalej: "KGP") o zaliczenie okresu pracy w charakterze domownika w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, położonym we wsi [..][..]na terenie gminy [..]w okresie od 16 marca 1989 r. do 25 maja 1993 r. Do wniosku (raportu) załączył oświadczenie w sprawie braku dokumentów, zaświadczenie ze Starostwa Powiatowego w [..]o posiadaniu przez rodziców T. i M. P. w latach 1988-1994 gruntów o powierzchni ogólnej 1 ha, zeznania dwóch świadków: I.A. i B.C.

z 21 lutego 2012 r., kopię poświadczenia o adresach i okresach zameldowania z 17 lutego 2012 r., kopię świadectwa potwierdzającą przyznanie M.P. tytułu rolnika wykwalifikowanego z 28 kwietnia 1978 r.

Rozkazem personalnym Nr 2072 z 3 kwietnia 2012 r. KGP, działając na podstawie § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2001 r. Nr 152, poz. 1732, ze zm., zwanego dalej "rozporządzeniem MSWiA") w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. z 1990 r. Nr 54, poz. 310, zwanej dalej "ustawą o wliczaniu okresów pracy"), odmówił przyznania skarżącemu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od 16 marca 1989 r. do 25 maja 1993 r. Organ wskazał, że nie zostały spełnione wszystkie przesłanki pozwalające na uznanie, że skarżącemu przysługuje wzrost uposażenia zasadniczego z tytułu pracy w gospodarstwie rolnym w określonym we wniosku okresie.

Rozkazem personalnym Nr 2742 z 16 maja 2012 r. KGP, utrzymał zaskarżony rozkaz personalny w mocy, podzielając ustalenia faktyczne i ich ocenę, która nie pozwoliła na uwzględnienie wniosku skarżącego.

Od powyższego rozkazu personalnego skarżący złożył skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego, kwestionując dokonaną przez organ ocenę zeznań świadków oraz błędną interpretację pojęcia "domownik".

Wyrokiem z 21 listopada 2012 r., sygn. akt VIII SA/Wa 531/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżony oraz poprzedzający go rozkaz personalny. Zdaniem Sądu, ustalenie stanu faktycznego w sprawie powinno być stanowcze, a nie hipotetyczne, zaś posłużenie się przez organ w uzasadnieniu skarżonego rozkazu personalnego pojęciami nieostrymi nie może być uznane jako udowodnione. Organ, badając problematykę łączenia przez stronę obowiązków ucznia technikum z wykonywaniem pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w pełnym wymiarze czasu pracy, nie ustalił w sposób jednoznaczny, czy taka okoliczność miała miejsce, czy też nie. Stwierdził jedynie, że łączenie powyższych obowiązków jest "mało prawdopodobne" oraz iż "bardziej prawdopodobnym" jest, że skarżący świadczył doraźną pracę w gospodarstwie rolnym rodziców. Treść omawianego uzasadnienia, w ocenie Sądu, zawiera przypuszczenia organu co do faktów, a ustalenia faktyczne powinny być stanowcze i nie budzić wątpliwości.

Zdaniem Sądu organ powinien dokonać oceny pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym jego rodziców przy uwzględnieniu jego wielkości, charakteru oraz zakresu niezbędnych prac. Winien także rozważyć, czy nie zachodzi potrzeba uzupełnienia materiału dowodowego pozwalającego na prawidłowe ustalenie istotnych okoliczności sprawy. Ustalenie stanu faktycznego powinno być dokonane w sposób kategoryczny, a ocena "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" musi być dokonana na tle okoliczności konkretnej sprawy. Sąd zaakceptował stanowisko, że wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją, w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Rozkazem personalnym Nr 2795 z 30 kwietnia 2013 r. KGP, na postawie § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia MSWiA w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy, odmówił przyznania skarżącemu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od 16 marca 1989 r. do 25 maja 1993 r. z uwagi na niespełnienie ustawowych warunków pozwalających na uznanie, że policjantowi przysługuje wzrost uposażenia zasadniczego z tytułu pracy w gospodarstwie rolnym w ww. okresie.

Organ uzupełnił materiał dowodowy przez dodatkowe zeznania świadków: I.A. i B.C., złożone 12 kwietnia 2013 r., oświadczenie skarżącego z 16 kwietnia 2013 r., ocenił te dowody i uznał, że nie są one wiarygodne.

We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i zaliczenie spornego okresu pracy w gospodarstwie rodziców do stażu pracy.

Rozkazem personalnym Nr 62 z 17 czerwca 2013 r. KGP, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., utrzymał w mocy ww. rozkaz personalny.

Organ wskazał, że w przedmiotowej sprawie dysponował nie tylko wyjaśnieniami skarżącego i zeznaniami dwóch świadków przez niego wskazanych, ale i aktami osobowymi skarżącego, zawierającymi między innymi dokumenty zgromadzone podczas postępowania kwalifikacyjnego prowadzonego dla kandydatów ubiegających się o przyjęcie do służby w Policji oraz pisma przedłożone przez niego w komórce kadrowej.

Oceniając zeznania złożone przez świadków organ stwierdził, iż nie są one wiarygodne, bowiem świadkowie nie odpowiedzieli konkretnie na pytanie, jaki był zakres niezbędnych prac zlecanych stronie oraz nie pamiętają, jaka była ilość hodowanych zwierząt, jaką dokładnie uprawą owoców i warzyw zajmowali się rodzice skarżącego oraz na jakiej powierzchni posiadanego gospodarstwa rolnego.

Organ zauważył, iż gospodarstwo rolne rodziców skarżącego znajdowało się w miejscowości [..]w odległości około 15 km w jedną stronę od jego stałego miejsca zamieszkania, tj. Lipska. W związku z tym zwrócił uwagę, że definicja "domownika" dotyczy nie tylko osób prowadzących wspólne z rolnikiem gospodarstwo domowe, ale i zamieszkujących na terenie jego gospodarstwa, ewentualnie w bliskim sąsiedztwie. Zdaniem organu nie sposób jednak uznać, iż skarżący mieszkał w bliskim sąsiedztwie gospodarstwa rodziców, co warunkowałoby uznaniem go za domownika wedle aktualnie obowiązujących przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (tekst jednolity: Dz. U. 2013 r. poz. 1403, dalej jako u.u.s.r.). Brak bliskiego sąsiedztwa wyklucza wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym, a więc pracy świadczonej codziennie. W konsekwencji organ przyjął, iż świadkowie obserwowali jedynie doraźną pomoc skarżącego w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika.

KGP za istotny uznał także fakt, że we wnioskowanym okresie skarżący był uczniem Technikum Hutniczo-Mechanicznego w [..], co wiązało się z codziennym uczestniczeniem w zajęciach szkolnych (które wedle jego oświadczenia przeciętnie trwały około 6 godzin dziennie), długotrwałymi dojazdami z [..]do [..]i z powrotem (około 74 km w obie strony) oraz przygotowywaniem się do zajęć szkolnych. Powyższe okoliczności, zdaniem organu, nie pozwalały skarżącemu na wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, oddalonym o około 15 km w jedną stronę od jego stałego miejsca zamieszkania.

Organ wywiódł również, iż 26 maja 1993 r. skarżący przyjęty został do służby w Policji, co było poprzedzone postępowaniem kwalifikacyjnym, składającym się z szeregu czasochłonnych testów i badań lekarskich, które były prowadzone w Komendzie Wojewódzkiej Policji w [..] (miejscowości oddalonej od miejsca jego zamieszkania o ponad 50 km w jedną stronę) oraz w siedzibie Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w [..] (miejscowości oddalonej od miejsca jego zamieszkania o ponad 100 km w jedną stronę). Ponadto w życiorysie zawartym w ankiecie osobowej skarżący nie zawarł żadnej informacji o swojej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, co świadczy o tym, że albo takiej pracy w ogóle nie wykonywał, albo udzielanej pomocy sam nie traktował jako pracy w gospodarstwie rolnym.

Natomiast w punkcie zatytułowanym "źródło utrzymania do chwili obecnej" wskazał, że w okresie od 1973 r. do nadal pozostawał na utrzymaniu rodziców: matki, zatrudnionej na stanowisku [..]i ojca, zatrudnionego jako [..]. W związku z powyższym organ nie uznał wyjaśnień skarżącego, że dochody uzyskiwane z gospodarstwa rolnego o tak niewielkim areale stanowiły główne źródło utrzymania jego rodziny.

W ocenie organu gospodarstwo rolne posiadane w latach 1988 – 1994 przez rodziców strony o powierzchni 1 ha nie stanowi obszaru, na którym w racjonalny sposób i stale można prowadzić hodowlę i wytwórczość, dodatkowo wymagającą nakładu pracy trzech osób.

W konsekwencji KGP przyjął, iż złożone przez skarżącego dokumenty w zakresie zaliczenia wnioskowanego okresu do wysługi lat i procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tego tytułu są niewystarczające.

W skardze złożonej do sądu administracyjnego skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości. Wydanemu rozstrzygnięciu zarzucił naruszenie przepisów postępowania – art. 7 i art. 107 § 3 K.p.a. poprzez niedokładne wyjaśnienie stanu faktycznego, załatwienie sprawy bez uwzględnienia słusznego interesu skarżącego, powoływanie się na nieprawdziwe fakty, nieustosunkowanie się do wszystkich zarzutów i niepodanie przyczyn, z powodu których argumentom skarżącego odmówiono wiarygodności.

Odnosząc się do uzasadnienia zaskarżonej decyzji skarżący zauważył, że jednym z powodów nieuwzględnienia jego wniosku jest brak dokumentu stwierdzającego, iż gospodarstwo rolne było rzeczywiście przez jego rodziców prowadzone. Jednakże złożenia takiego zaświadczenia organ nie żądał. Powyższe świadczy o braku obiektywizmu organu. Stwierdził, iż czas, jaki musiał poświęcić na dojazd do gospodarstwa nie zwalniał go od obowiązku wykonania w nim pracy, bowiem opóźnienia w wykonaniu tych prac wpływały bezpośrednio na uzyskiwany dochód. Ponadto w czasie intensywnych prac pozostawał na terenie gospodarstwa na noc. Jego praca nie miała charakteru dorywczego, incydentalnego, gdyż wykonywał codziennie szereg przydzielonych mu obowiązków.

Nie zgodził się także ze stanowiskiem organu, który nie uznał złożonych w sprawie zeznań świadków. Wskazał, iż zgodnie z ustawową regulacją okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne i zeznania takie zostały w sprawie przedłożone. Zarzucił, że organ nie uwzględnił faktu częstego świadczenia dodatkowej pracy przez rodziców w trybie zmianowym, co pozwalało na wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym.

Odnosząc się do argumentu organu dotyczącego wielkości posiadanego przez rodziców gospodarstwa rolnego, skarżący stwierdził, że gospodarstwo o takiej powierzchni pozwalało już na utrzymanie rodziny, a różnorodność produkcji miała zminimalizować ryzyko strat w przypadku wystąpienia różnego rodzaju zdarzeń atmosferycznych, chorób zwierząt, itp. Było to o tyle ważne, gdyż przedmiotowe gospodarstwo rolne stanowiło dla jego rodziny główne źródło utrzymania.

W odpowiedzi na skargę KGP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasową argumentację.

14 listopada 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał powołany na wstępie wyrok.

W jego uzasadnieniu Sąd analizując obowiązujące w przedmiotowej materii przepisy doszedł do wniosku, że aby zaliczyć skarżącemu do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego wnioskowany przez niego okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, należy ustalić, czy w podanym okresie wnioskodawca miał ukończone 16 lat, pozostawał z rolnikiem w gospodarstwie domowym lub zamieszkiwał na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz czy stale pracował w tym gospodarstwie, nie będąc związanym z rolnikiem stosunkiem pracy.

Odnosząc się do powyższych przesłanek Sąd podał, że skarżący urodził się 15 marca 1973 r., a więc wiek 16 lat osiągnął 15 marca 1989 r. W okresie objętym wnioskiem, tj. od 16 marca 1989 r. do 25 maja 1993 r., rodzice skarżącego M. i T. małżonkowie P. byli właścicielami gruntów ornych na terenie gminy [..]w miejscowości [..]o powierzchni ogólnej 1 ha. Niesporne jest, że w ww. okresie skarżący pozostawał we wspólnym gospodarstwie domowym z rodzicami i zamieszkiwał razem z nimi na pobyt stały pod adresem: ul. [..].

Sporna w niniejszej sprawie jest natomiast okoliczność, czy wykonywane przez skarżącego w tym gospodarstwie prace, we wskazanym przez niego okresie, miały charakter stały i czy pozwalają na stwierdzenie przysługiwania skarżącemu w tym gospodarstwie statusu domownika.

Sąd zwrócił uwagę, iż przedmiotowa sprawa była już rozpoznawana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który uchylił poprzednie decyzje organu z 16 maja 2012 r. i 27 lutego 2012 r., odmawiające wliczenia okresu pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców do stażu pracy i w konsekwencji prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego.

Analizując podjęte po ww. wyroku rozstrzygnięcia Sąd stwierdził, iż organ, zgodnie z art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; zwanej dalej P.p.s.a.), wykonał zawarte w nim zalecenia co do dalszego procedowania w sprawie, gromadząc niezbędny do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia sprawy materiał dowodowy oraz dokonując jego swobodnej oceny, zgodnie z art. 80 K.p.a. Sąd podzielił ustalenia organu, że w okolicznościach niniejszej sprawy, kiedy gospodarstwo rolne było oddalone od miejsca zamieszkania skarżącego i jego rodziców o co najmniej 10 km, a skarżący codziennie dojeżdżał do Technikum Hutniczo-Mechanicznego w [..], oddalonym od miejsca zamieszkania o co najmniej 35 km, niewiarygodne są zeznania świadków oraz wyjaśnienia strony w zakresie codziennej pracy skarżącego w przedmiotowym gospodarstwie rolnym średnio 8 godzin.

Sąd zwrócił uwagę, że plan zajęć w szkole, co wynika z wyjaśnień skarżącego, był zróżnicowany, raz zaczynały się one o godzinie 8.00, a raz o godzinie 12.00 i przeciętnie trwały około sześciu godzin. Doliczając czas poświęcony na dojazdy, posiłki i przygotowanie do zajęć szkolnych, trudno, zdaniem Sądu I instancji, uznać za zgodne z doświadczeniem życiowym i logiką twierdzenia o codziennej pracy skarżącego w gospodarstwie rodziców w wymiarze 8 godzin.

W ocenie Sądu, skarżący nie udowodnił właściwie swoimi wyjaśnieniami oraz zeznaniami świadków zakresu niezbędnych zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac. Oświadczenia w tym zakresie są bardzo ogólne i lakoniczne, nie wynika z nich w żaden sposób jakie konkretnie prace były zlecane skarżącemu w gospodarstwie, w którym spędzał codziennie po 8 godzin, jakie obowiązki wymagały od niego stałej gotowości do ich wykonywania przez cały rok. Skarżący nie wspomina, w jaki sposób jego rodzice, którzy dodatkowo byli zatrudnieni w [..], jak również on (uczący się w technikum w [..]) wykonywali codzienne czynności przy zwierzętach hodowanych w gospodarstwie. Zdaniem Sądu I instancji niewiarygodnym jest twierdzenie skarżącego, że sam dojeżdżał i wykonywał wszystkie niezbędne w gospodarstwie rolnym prace. Wskazana przez stronę i świadków codzienna praca skarżącego jako domownika w gospodarstwie rolnym jego rodziców po 8 godzin, bez wyszczególnienia zakresu niezbędnych zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją, kłóci się z obszarem tego gospodarstwa (1 ha), na którym miały pracować 3 osoby dojeżdżające do tego gospodarstwa po dodatkowych godzinach pracy zawodowej w innych miejscach oraz po zajęciach w szkole. Zdaniem Sądu skarżący nie wykazał, że gospodarstwo rolne jego rodziców wymagało nakładu pracy 3 osób.

W ocenie Sądu, analiza podjętych w sprawie przez KGP decyzji prowadzi do wniosku, iż w spornym okresie skarżącemu nie przysługiwał status domownika w gospodarstwie rolnym jego rodziców. Na taką ocenę dowodów nie mają wpływu niektóre nieprawidłowe wnioski wyciągnięte przez organ, na które zwrócił uwagę w skardze skarżący. Ocena przez organ zeznań świadków jako niewiarygodnych w tym zakresie, w którym nie odpowiedzieli na konkretne pytania o zakres niezbędnych prac zlecanych skarżącemu w gospodarstwie, nie znali ilości hodowanych tam zwierząt, areału, który rodzice skarżącego przeznaczali na poszczególne uprawy, przekracza dopuszczalne granice i jest dowolna. Nie są też istotne, zdaniem Sądu, wywody organu co do braku podstaw do uznania, iż skarżący mieszkał w bliskim sąsiedztwie gospodarstwa rolnego, ponieważ był zameldowany i zamieszkiwał w odległości około 15 km (wg organu, 10 km wg skarżącego) od tego gospodarstwa.

Ta przesłanka byłaby konieczna do ustalenia wówczas, gdyby skarżący nie prowadził wspólnego gospodarstwa domowego z rodzicami, co jednak nie miało miejsca w przedmiotowej sprawie. Tak samo skarżący nie musiał wykazywać, że jego praca w gospodarstwie rolnym rodziców stanowiła główne źródło dochodu rodziny (tak jak to wymagał art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. z 1989 r. Nr 24, poz. 133 ze zm.)). Przy przyjęciu przesłanki, że stała praca domownika w gospodarstwie nie musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, zbędne było również wykazywanie przez organ, jak czasochłonne było postępowanie rekrutacyjne skarżącego do Policji.

Z zaskarżonego rozkazu personalnego wynika, że policjant, pomimo wezwania, zawartego w piśmie z 27 marca 2013 r., do przedłożenia dokumentu jednoznacznie stwierdzającego, iż nieruchomość jego rodziców stanowiła gospodarstwo rolne w myśl ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. o podatku rolnym (Dz.U. z 2006 r. Nr 136, poz. 969 ze zm.) oraz że gospodarstwo było przez nich rzeczywiście prowadzone, dokumentu takiego nie złożył. Jednak z analizy powyższego pisma wynika, że organ nie wzywał skarżącego do złożenia dokumentu stwierdzającego prowadzenie gospodarstwa rolnego przez jego rodziców.

Skarżący w odpowiedzi na powyższe wezwanie złożył (zgodnie z jego treścią) zaświadczenie ze Starostwa Powiatowego w [..]z 20 lutego 2012 r. i wypis z rejestru gruntów wraz z adnotacją, poświadczoną przez Wójta Gminy [..], iż gospodarstwo rolne rodziców skarżącego, oznaczone nr ewidencyjnym 238, było o powierzchni 1 ha fizycznego, co stanowiło 1,0225 ha przeliczeniowego. W ocenie Sądu, skarżący prawidłowo wykonał zarządzenie wynikające z pisma z 27 marca 2013 r., ale nawet nieprawidłowa ocena organu w tym zakresie nie miała wpływu na końcowy wynik sprawy i w konsekwencji na uznanie zasadności rozstrzygnięcia.

Zdaniem Sądu, organ prowadząc ponownie postępowanie w zakresie zasadności przyznania skarżącemu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od 16 marca 1989 r. do 25 maja 1993 r., prawidłowo ustalił stan faktyczny oraz w sposób wyczerpujący zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy (art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a.). Organ, zgodnie z art. 80 K.p.a., miał podstawę do zakwestionowania przedłożonych przez skarżącego dowodów, w tym jego wyjaśnień w powiązaniu z zeznaniami świadków i innymi dokumentami znajdującymi się w aktach osobowych skarżącego (życiorys w ankiecie osobowej), uzasadniając wszechstronnie dlaczego poszczególnym dowodom odmówił wiarygodności.

Sąd I instancji stwierdził jednocześnie, że uchybienia w zakresie tej oceny, które wytknął organowi w treści uzasadnienia wyroku, nie miały wpływu na prawidłowość ostatecznych wniosków, jakie wyciągnął organ w przedmiotowej sprawie.

Powyższy wyrok stał się przedmiotem skargi kasacyjnej A.P..

Na podstawie art. 176 P.p.s.a. zaskarżył ww. wyrok w całości i zarzucił, w oparciu o podstawę prawną określoną w art. 174 pkt 1 P.p.s.a., naruszenie przepisu prawa materialnego w postaci art. 6 pkt 2 lit. c u.u.s.r. poprzez jego błędną wykładnię i niezastosowanie, polegające na uznaniu, że pobieranie nauki w wymiarze średnio 6 godzin dziennie w technikum oddalonym od miejsca zamieszkania o ok. 37 km i odległość miejsca zamieszkania od gospodarstwa rolnego (10 km) uniemożliwia uznanie, że stale pracował w gospodarstwie rolnym swoich rodziców i mimo spełnienia pozostałych przesłanek nie może zostać uznany za domownika w rozumieniu ww. ustawy, podczas gdy zgromadzony materiał dowody jest wystarczający do uznania, że skarżący wykonywał stałą pracę w gospodarstwie rolnym w wymiarze nie niższym, niż połowa ustawowego czasu pracy pracowników, tj. minimum 4 godziny dziennie, względnie pozostawał co najmniej w gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy było to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo.

Podnosząc powyższy zarzut, na podstawie art. 188 P.p.s.a., wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia i rozpoznanie skargi zgodnie z żądaniem.

Skarżący kasacyjnie podniósł, że do uznania danej osoby za domownika w rozumieniu art. 6 pkt. 2 lit. c u.u.s.r. wystarczające jest, aby osoba taka świadczyła pracę lub/i pozostawała w gotowości do jej świadczenia na żądanie rolnika (osoby bliskiej) w wymiarze czasu niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, przy czym za wystarczający czas uznać należy co najmniej połowę ustawowego czasu pracy pracowników, tj. minimum 4 godziny dziennie, a fakt jednoczesnego pobierania nauki i dojazdów do szkoły, nie przesądza o niemożności uznania takiej osoby za domownika.

Zdaniem skarżącego kasacyjnie, przyjęty przez Sąd I instancji stan faktyczny jest adekwatny do przedstawionych wyżej wymogów, co winno skutkować zastosowaniem przywołanej normy prawnej.

Sąd I Instancji ustalił, że nauka skarżącego w technikum trwała przeciętnie 6 godzin dziennie. Skarżący kasacyjnie zauważył jednak, że nie odbywała się ona przez siedem a przez pięć dni w tygodniu, czyli od poniedziałku do piątku. Trwała zatem około 30 godzin tygodniowo, co oznacza przeciętną w wymiarze dziennym 4 godzin i 17 minut. Zwrócił uwagę, że dodatkowo należy uwzględnić w tym wyliczeniu okresy świąt, ferii i wakacji, a wówczas całoroczna średnia czasu poświęcanego na naukę w wymiarze dziennym wyniesie poniżej 3 godzin. Zważając nadto, że odległość od miejsca zamieszkania do szkoły autobus pokonuje w godzinę do półtorej, to łącznie z oczekiwaniem, spóźnieniami i dojściem na przystanki należy przyjąć, że podróż w obie strony trwała około trzech i pół godziny, co przy ilości dni nauki w roku daje średnią dzienną około jednej godziny i 40 minut.

W konsekwencji skarżący kasacyjnie stwierdził, że łączny czas nauki i dojazdów w wymiarze dziennym wynosił 5 godzin i 20 minut, co oznacza, że na odrabianie lekcji, jedzenie i pracę w gospodarstwie mógł przeznaczyć dziennie 10 godzin i 40 minut.

Powyższe oznacza, że skarżący mógł, jak to zeznali świadkowie, przeznaczać średnio nawet po 8 godzin dziennie na pracę w gospodarstwie, a w każdym razie znacząco ponad wymagane 4 godziny.

Nadto skarżący wskazał, że rozkład czasu pracy w gospodarstwie jest uzależniony od pór dnia i roku i tym samym stała praca skarżącego mogła być wykonywana zarówno przed, jak i po szkole, względnie ze szczególnym nasileniem w okresie wakacyjnym, a w okresie pobierania nauki, ta ostatnia mogła ustępować pilnym potrzebom w gospodarstwie.

W ocenie skarżącego mógł on pacować w rozmiarze przez niego i świadków podanym, a przeprowadzone dowody nie prowadzą do wniosków jednoznacznie wykluczających te twierdzenia. Zatem zasadne było uznanie, że skarżący w ustalonym stanie faktycznym spełnia wymogi do uznania go za domownika, w szczególności w rozumieniu art. 6 pkt. 2 lit. c u.u.s.r.

Pismem z 16 maja 2014 r. Komendant Główny Policji złożył odpowiedź na skargę kasacyjną, wnosząc o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Na wstępie wyjaśnić należy, że stosownie do brzmienia art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2 tego przepisu. Podstaw nieważnościowych w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, wynikają z przepisu art. 174 P.p.s.a. Wedle jego pkt 1 może ją stanowić naruszenie prawa materialnego, przy czym przewiduje się dwie jego postacie, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia oznacza nieprawidłowe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, czyli mylne rozumienie określonej normy prawnej, natomiast niewłaściwe zastosowanie to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego, czyli niezasadne uznanie, że stan faktyczny sprawy odpowiada hipotezie określonej normy prawnej.

Podkreślenia przy tym wymaga, że nie jest możliwe skuteczne sformułowanie zarzutu skargi kasacyjnej polegającego na naruszeniu przepisu prawa materialnego poprzez jego niezastosowanie, a zatem przytoczenie w skardze kasacyjnej jedynie przepisu prawa materialnego, który zdaniem skarżącego kasacyjnie powinien być zastosowany, a nie był (por. wyrok NSA z 14 maja 2007 r., I OSK 1247/06, dostępny na stronie internetowej pod adresem https://cbois.nsa.gov.pl, dalej jako CBOSA). W wypadku powołania jako podstawy kasacyjnej zarzutu naruszenia prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, konieczne jest wskazanie zarówno przepisu zastosowanego w sprawie, z wyjaśnieniem, dlaczego jego zastosowanie było niewłaściwe, jak i wskazanie przepisu, który powinien być prawidłowo zastosowany.

Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. – naruszenie przepisów postępowania – może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w tym wypadku ustawa wymaga, aby skarżący wykazał możliwość istotnego wpływu wytkniętego uchybienia na wynik sprawy.

Na podkreślenie zasługuje nadto, że Naczelny Sąd Administracyjny nie jest nie tylko zobowiązany, ale wręcz nie jest uprawniony do precyzowania za stronę zarzutów skargi kasacyjnej bądź poszukiwania za nią naruszeń prawa, jakich mógł dopuścić się wojewódzki sąd administracyjny.

W przedmiotowej sprawie skarga kasacyjna została oparta na podstawie przewidzianej w art. 174 pkt 1 P.p.s.a., tj. na zarzucie naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego. Przepisem wskazywanym przez skarżącego jako naruszony jest art. 6 pkt 2 lit. c u.u.s.r. Do naruszenia powyższego przepisu miało dojść poprzez jego błędną wykładnię i niezastosowanie. W świetle poczynionych powyżej uwag uznać należy, iż zarzut naruszenia prawa materialnego w części nie został sformułowany w sposób prawidłowy. Uwzględniając uzasadnienie skargi kasacyjnej, przyjąć jednak można, że wytyk niezastosowania przepisu art. 6 pkt 2 lit. c u.u.s.r. w istocie dotyczy niewłaściwego zastosowania tego przepisu poprzez przyjęcie, że ustalony w sprawie stan faktyczny został błędnie uznany za nieodpowiadający hipotetycznemu stanowi faktycznemu zapisanemu w powyższym przepisie.

Wobec argumentacji skargi kasacyjnej na podkreślenie zasługuje, że podstawę skargi kasacyjnej z art. 174 pkt 1 P.p.s.a. można powoływać jedynie w bezspornym stanie faktycznym sprawy, pozwalającym na zastosowanie do niego odpowiedniej normy prawa materialnego. Niewłaściwe zastosowanie przepisu prawa materialnego oznacza bowiem dokonanie jego wadliwej subsumcji do już ustalonego stanu faktycznego, a nie dopiero podważanego w ramach podniesionego zarzutu (por. wyrok NSA z 21 stycznia 2009 r., I OSK 149/08, CBOSA).

Skarżący kasacyjnie nie zakwestionował poczynionych w sprawie przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych, co jednoznacznie wynika tak z niezgłoszenia w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia przepisów procesowych, które stosował Sąd dokonując oceny materiału dowodowego, jak i z jednoznacznego wskazania przez kasatora w jej treści, że ustalenia Sądu I instancji nie budzą wątpliwości skarżącego kasacyjnie.

Naczelny Sąd Administracyjny, będąc związany granicami skargi kasacyjnej, nie może weryfikować poprawności oceny materiału dowodowego dokonanej przez Sąd I instancji. Ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego przeprowadzona zatem zostanie w odniesieniu do tych okoliczności faktycznych, które Sąd I instancji uznał za ustalone w sposób prawidłowy.

Zarzut błędnej wykładni przepisu art. 6 pkt 2 lit. c ww. ustawy pozbawiony jest usprawiedliwionych podstaw, gdyż interpretacja wskazanego w skardze kasacyjnej przepisu, dokonana przez Sąd I instancji, jest prawidłowa.

Zgodnie z art. 6 pkt 2 u.u.s.r., przez domownika rozumie się osobę bliską rolnikowi, która:

  1. a) ukończyła 16 lat,
  2. b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie,
  3. c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy.

Dwie pierwsze przesłanki ujęte w powyższym przepisie nie budziły wątpliwości interpretacyjnych. Natomiast w odniesieniu do przesłanki zamieszczonej w pkt "c" Sąd pierwszej instancji podał, odwołując się do wypracowanych w tym zakresie poglądów Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego, iż stałą pracą w gospodarstwie rolnym jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Praca ta winna być wykonywana w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób, przy czym dla zakwalifikowania pracy jako stałej nie jest wymagane, aby była ona wykonywana codziennie w rozmiarze 8 godzin. Taką interpretację pojęcia "stałej pracy" uznać należy za prawidłową i zgodną z ugruntowanym w tym zakresie orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. np. wyrok NSA z 22 maja 2015 r., I OSK 2208/13, CBOSA).

Podkreślić przy tym należy, iż wykładni pojęcia "stałej pracy" dokonywał już Sąd, który wyrokiem z 21 listopada 2012 r., sygn. akt VIII SA/Wa 531/12 uchylił poprzednie rozstrzygnięcia organu. Z mocy art. 153 P.p.s.a. organ rozpoznający wniosek skarżącego z 27 lutego 2012 r., a następnie Sąd kontrolujący legalność wydanych rozstrzygnięć, byli związani oceną wyrażoną przez Sąd w powołanym wyroku. Wykładnia przedstawiona w zaskarżonym orzeczeniu odpowiada tej zaprezentowanej w powyższym rozstrzygnięciu Sądu z 21 listopada 2012 r.

Wykładnia pojęcia "stałej pracy" dokonana przez Sąd pierwszej instancji jest również zasadniczo zbieżna z jego interpretacją prezentowaną w skardze kasacyjnej, zwłaszcza gdy dodatkowo zważy się, iż Sąd meriti nie przyjął, aby pobieranie nauki i związane z nią dojazdy do szkoły zlokalizowanej poza miejscem zamieszkania, wykluczały możliwość wykonywania stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Zamierzonego skutku nie mogło przynieść eksponowanie w skardze kasacyjnej, iż dla uznania pracy w gospodarstwie rolnym za stałą, wystarczy, aby była ona wykonywana przez co najmniej połowę ustawowego czasu pracy pracowników, tj. minimum 4 godziny dziennie i związane z tym wyliczenia, ile czasu zabierały skarżącemu poszczególne aktywności życiowe. Dokonując interpretacji pojęcia "stała praca" nie można koncentrować się jedynie na określeniu okresu w jakim praca powinna być wykonywana, aby zostać uznana za stałą, lecz należy określić również inne elementy pozwalające na odkodowanie tego pojęcia, tak jak uczynił to należycie Sąd pierwszej instancji.

W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego akcentowane jest, że nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do liberalnego traktowania osób bliskich rolnika i przyjmowania, że każde, nawet drobne prace wykonywane przez ruch w gospodarstwie rolnym, w czasie wolnym od nauki czy innych zajęć zawodowych, należy bezwzględnie uznawać za stałą pracę, od wykonywania której (jej rozmiaru) zależą uprawnienia pracownicze. Pracą stałą jest praca o istotnym znaczeniu na prowadzonej działalności rolniczej.

Prawidłowa wykładnia pojęcia "stałej pracy", niezakwestionowana skutecznie w skardze kasacyjnej, doprowadziła Sąd meriti do przekonania, iż w okolicznościach faktycznych przedmiotowej sprawy, ustalonych w oparciu o zgromadzony w postępowaniu administracyjnym materiał dowodowy, nie można przyjąć, iż skarżący pracował stale w gospodarstwie rolnym swoich rodziców. Nie mógł zatem zostać uznany za domownika, skoro wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym jest jednym z elementów koniecznych określających status domownika.

Niepodważenie ustaleń Sądu I instancji, co do tego, że skarżący nie ma statusu domownika, czyni nietrafnym zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu art. 6 pkt 2 lit. c u.u.s.r. Niewątpliwie stan faktyczny w rozpoznawanej sprawie nie pozwalał na zastosowanie powyższego przepisu.

Skoro Sąd I instancji ocenił, że materiał dowodowy sprawy nie pozwala na przyjęcie, iż skarżący będąc uczniem szkoły ponadpodstawowej stale pracował w gospodarstwie rolnym swoich rodziców, a prawidłowość tej oceny nie została zakwestionowana w skardze kasacyjnej, to nie można skutecznie zarzucić temu Sądowi naruszenia prawa materialnego. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym ugruntowany jest pogląd o braku możliwości skutecznego powoływania się na zarzut wadliwego zastosowania prawa materialnego w sytuacji, gdy nie zakwestionowano równocześnie ustaleń stanu faktycznego, na których oparto skarżone rozstrzygnięcie. Jest to konsekwencją faktu, że błędna wykładnia przepisów materialnoprawnych zasadniczo każdorazowo pozostaje w ścisłym związku z ustaleniami stanu faktycznego sprawy i może być wykazana pod warunkiem wcześniejszego obalenia tych ustaleń czy też szerzej – dowiedzenia ich wadliwości (por. wyrok NSA z 4 lipca 2013 r., I FSK 1092/12, Lex nr 1372071).

Uznając, że skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku. O zwrocie kosztów postępowania kasacyjnego orzeczono w trybie art. 204 pkt 1 P.p.s.a.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.