Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 18 listopada 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę [...] S.A. w [...] na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] czerwca 2016 r. nr [...] w przedmiocie reformy rolnej. Powyższy wyrok zapadł w następującym stanie prawnym i faktycznym. Wnioskiem z dnia [...] grudnia 2011 r., sprecyzowanym w piśmie z [...] marca 2012 r., [...] S.A. wystąpiło do Wojewody [...] o stwierdzenie, że zespół pałacowo-parkowy w [...] położony w obrębie majątku ziemskiego "[...]" nie podpadał pod działanie art. 2 ust. 1 lit. e) dekretu PKWN z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz. U. z 1945 r. Nr 3, poz. 13 – określanego dalej jako d.p.r.r.). Wojewoda [...] decyzją z dnia [...] kwietnia 2014 r., wydaną na podstawie § 5 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 1 marca 1945 r. w sprawie wykonania dekretu PKWN z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz. U. z 1945 r. Nr 10, poz. 51 ze zm. – określanego dalej jako r.w.d.p.r.r.) stwierdził, że zespół pałacowo-parkowy w [...], obejmujący działki nr [...], [...], [...], [...], [...] oraz [...], wchodzący w skład majątku "[...]", położonego w gminie [...], powiat [...], województwo [...], stanowiący byłą własność [...] S.A. z siedzibą w [...], podpadał pod działanie art. 2 ust. 1 lit. e) d.p.r.r. Wojewoda uzasadnił decyzję tym, że sporny zespół pałacowo-parkowy wchodził w skład nieruchomości ziemskiej o charakterze rolniczym, pomiędzy nim a pozostałą częścią majątku istniał związek funkcjonalny oraz spełniał warunki do uznania go za niezbędny do przekazania na cele reformy rolnej. Odwołanie od powyższej decyzji wniosło [...] S.A. w [...] zarzucając niewłaściwą ocenę dowodów zebranych w sprawie oraz naruszenie art. 2 ust. 1 lit. e) d.p.r.r. W uzasadnieniu odwołania wskazano, że zespół pałacowo-parkowy nie był powiązany funkcjonalnie z majątkiem ziemskim. Ze względu na swój luksusowy charakter nie mógł być domem mieszkalnym dla pracowników [...]. Podkreślono także kwestię błędnego ustalenia istnienia ogrodu warzywnego i sadu o powierzchni 3 ha w granicach zespołu pałacowo-parkowego, a także błędne ustalenie miejsce zamieszkania zarządcy. Utrzymując w mocy zaskarżoną decyzję Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi wyjaśnił, że podstawą przejęcia majątku ziemskiego "[...]" był art. 2 ust.1 lit. e) d.p.r.r. zgodnie z którym pod działanie dekretu podpadały nieruchomości ziemskie stanowiące własność albo współwłasność osób fizycznych lub prawnych, jeżeli ich rozmiar łączny przekraczał bądź 100 ha powierzchni ogólnej, bądź 50 ha użytków rolnych, a na terenie województwa poznańskiego, pomorskiego i śląskiego, jeżeli ich rozmiar łączny przekraczał 100 ha powierzchni ogólnej, niezależnie od wielkości użytków rolnych. D.p.r.r. nie zawierał definicji legalnej pojęcia "nieruchomość ziemska". Odwołując się do uchwały Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 września 1990 r., W [...] organ drugiej instancji wskazał, że intencją ustawodawcy było przeznaczenie na cele reformy rolnej tych nieruchomości lub ich części, które mogły być wykorzystywane do prowadzenia działalności wytwórczej w zakresie produkcji roślinnej, zwierzęcej i sadowniczej. Stąd aby ocenić, czy określona nieruchomość podpadała pod działanie d.p.r.r. w trakcie postępowania administracyjnego należy zbadać, czy była to nieruchomość ziemska, jaki miała obszar ogólny oraz jaki był obszar jej użytków rolnych. Natomiast – jak wynika z orzecznictwa sądowoadministracyjnego – w przypadku żądania stwierdzenia, że pod działanie d.p.r.r. nie podpadała nieruchomość stanowiąca zespół pałacowo-parkowy, należy zbadać związek funkcjonalny między tą częścią nieruchomości, której dotyczy żądanie, a pozostałą częścią nieruchomości przejętej na własność Państwa. Z żądaniem takim mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Wobec braku definicji związku funkcjonalnego, organ wskazał, iż ustalenie co do występowania takiej zależności jest możliwe jedynie poprzez odwołanie do tez ukształtowanych w orzecznictwie sądowym, które wskazuje, że o związku funkcjonalnym nie mogą decydować m.in. powiązania podmiotowe, finansowe i terytorialne, brak wyodrębnienia prawnego części rezydencjalnej, nieoddzielenie ogrodzeniem ze wszystkich stron, źródła dochodów właściciela, zamieszkiwanie właściciela na terenie nieruchomości ziemskiej, korzystanie przez właścicieli z dóbr w postaci żywności czy środków finansowych wytwarzanych przez majątek ziemski. Natomiast istotne znaczenie dla istnienia związku funkcjonalnego może mieć miejsce zamieszkiwania rządcy oraz to, skąd prowadzony był zarząd nad gospodarstwem.
Organ wskazał, iż w trakcie postępowania administracyjnego pozyskano dokumenty pochodzące z akt Dh nr [...] prowadzonej przez Sąd Rejonowy w [...] oraz księgę hipoteczną [...] nr rep. [...]. Zgromadzono także dokumentację pochodzącą z zasobów Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w [...], Archiwum Państwowego w [...], Archiwum Akt Nowych, Sądu Rejonowego dla m.st. w [...], jak również dokumentację geodezyjną z rejestru gruntów obrębu [...]. Ponadto przeprowadzono dwukrotnie (w 2008 r. i 2013 r.) oględziny nieruchomości objętej wnioskiem oraz przesłuchano świadków K. J. (pracownika majątku) i J. J. (zamieszkałego przed wojną w [...]), a także pozyskano oświadczenia B. B. (zamieszkałej przed wojną w [...]) i J. B. (osobistego lokaja i kelnera L. K.). Zgodnie ze sprostowanym wnioskiem, przedmiotem postępowania były działki nr [...] (2,64 ha), [...] (0,55 ha), [...] (0,17 ha), [...] (0,20 ha), [...] (0,57 ha) i [...] (0,40 ha). W granicach tych działek znajdują się pałac, oficyna, park oraz staw. Organ drugiej instancji uznał, iż najlepszy obraz układu przestrzennego parku [...] oddaje dokumentacja ewidencyjna pozyskana z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w [...]. Dokument ten zawiera opis całego parku dzieląc go na: część dojazdową od wschodu (rosną na niej swobodnie ugrupowane drzewa oraz znajduje się tu boisko z płytą betonową), część centralną (obszar między pałacem i oficyną z podjazdem, scharakteryzowany jako rodzaj polany częściowo otoczonej grupami starych drzew), część południową (najbardziej reprezentacyjną z polaną przed kolumnowym tarasem pałacu), część zachodnią (wyróżnia się w niej szpaler grabowy i stara aleja kasztanowa oraz plac boiskowy w północnym narożniku), a także część północną (jej głównym akcentem jest staw o podłużnym kształcie i szpaler grabowy). Do ewidencji załączona jest mapa parku oraz karta ewidencyjna dworu opisująca jego architekturę. Powyższa dokumentacja nie zawiera jednak opisu, w jaki sposób wykorzystywany był zespół pałacowo-parkowy, co jest niezbędne do ustalenia istnienia bądź nie związku funkcjonalnego pomiędzy tym zespołem, a pozostałą częścią nieruchomości przejętą na cele reformy rolnej. Wobec tego - w ocenie organu - najistotniejsze dla rozstrzygnięcia w sprawie są zeznania/oświadczenia świadków, które następnie poddał szczegółowej analizie. I tak K. J. zeznała, że w majątku zatrudniony był zarządca P. P. oraz jego zastępca J. P., którzy mieszkali w budynku na terenie parku. Okoliczności te potwierdzili również J. J. i B. B.. O zatrudnieniu i funkcji P. P. oraz J. P. świadczą ponadto podpisy, które złożyli jako administracja majątku [...] pod protokołem o jego przejęciu na cele reformy rolnej. Na terenie zespołu pałacowo-parkowego zatrudniony był jeszcze R., który sprawował ogólną pieczę nad tym terenem (sprzątał, pilnował). K. J. i J. J. zgodnie zeznali, że zarządcy podejmowali decyzje w sprawie funkcjonowania majątku, takie jak obsiew pól (w majątku uprawiane były zboża, buraki). Z kolei B. B. oświadczyła, że P. P. jako administrator zarządzał całym gospodarstwem (w tym budynkami gospodarczymi, jak: chlewnie, obory, stajnie), natomiast bezpośredni nadzór nad pracownikami zatrudnionymi do prac polowych sprawował J. P.. Pracownicy ci odbierali wynagrodzenie za pracę w budynku [...] (przed wojną) i bezpośrednio u P. (w trakcie wojny). Ponadto gromadzili się oni na terenie zespołu pałacowo-parkowego skąd wyruszali do pracy na polach. Zdaniem świadka J. J. w pałacu przed wojną był klub magnatów, do którego zjeżdżali się co sobota oraz mieli spotkania wyżsi rangą pracownicy umysłowi [...] (według B. B. w klubie tym miały miejsce także bale i potańcówki dla młodzieży). Dodał on także, że w pałacu mieszkały dwie rodziny pracowników [...] (N. i M.). Zeznanie to jest zgodne z oświadczeniem B. B., która uściśliła, że klub pracowników [...] [...] znajdował się na dole pałacu, podobnie jak i mieszkania zakładowe, w których mieszkały rodziny N. i P.. Z kolei na piętrze znajdowały się kolejne mieszkania pracownicze, zajęte przez Panią M. (prowadziła stołówkę pracowniczą) oraz rodzinę Ł.. Również zdaniem J. B. pałac służył w celach mieszkalnych oraz towarzyskich, a ponadto – jego zdaniem – "nikt z pałacu nie uprawiał pola". J. J. zeznał, że na terenie zespołu pałacowo-parkowego nie było żadnych stawów. Z kolei K. J. oświadczyła, że był staw zlokalizowany na terenie zespołu-pałacowego, ale nie były w nim hodowane ryby (w trakcie wojny służył za miejsce gdzie się prało). Ponadto zeznała, że w granicach zespołu pałacowo-parkowego od strony wschodniej do rowu melioracyjnego zlokalizowany był sad, zaś od strony północnej ogród warzywny. J. J. stwierdził, że sad znajdował się za szpalerem drzew, aż do rowu melioracyjnego, natomiast ogród warzywny znajdował się ok. 10 metrów przed boiskiem. Ponadto oboje stwierdzili, że w granicach zespołu nie było żadnych łąk, pastwisk i pasieki. Zdaniem Ministra ustalony stan faktyczny prowadzi do wniosku, że zespół pałacowo-parkowy w [...] nie miał charakteru typowego dworu magnackiego, który co do zasady pełnił funkcję miejsca zamieszkania właściciela majątku oraz gdzie koncentrowało się jego życie rodzinne. Z zeznań świadków wynika, że na co dzień wykorzystywany był on m in. przy prowadzeniu działalności rolniczej. Na jego terenie mieszkali i urzędowali zarządcy (P. i P.), którzy odpowiadali za funkcjonowanie całego majątku. W pałacu również musiało znajdować się biuro, czemu dowodzą zeznania świadków o gromadzeniu się na terenie zespołu pracowników przed otrzymaniem poleceń i rozpoczęciem prac polowych oraz sposobie otrzymywania wynagrodzenia. Również w pozyskanej z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w [...] karcie ewidencyjnej dworu opisującej szczegółowo jego architekturę wyróżniono pomieszczenia, które zakwalifikowane zostały jako biura. Nadto należy dodać, że dwór ten znajdował się w bliskiej odległości zabudowań gospodarczych, które znajdowały się bezpośrednio za drogą przylegającą do zespołu (zeznania świadków K. J. i J. J.). Nie bez znaczenia jest także to, że pomieszczenia dworu spełniały również funkcje mieszkań pracowniczych. Jako, że dla istnienia związku funkcjonalnego istotne znaczenie miało miejsce zamieszkiwania rządcy oraz to skąd prowadzony był zarząd nad gospodarstwem organ odwoławczy stwierdził, że zespół pałacowo-parkowy w [...] nadawał się do przejęcia na cele reformy rolnej. Wykorzystywanie go w charakterze klubu magnatów, czy też na bale i potańcówki dla młodzieży nie było wydarzeniem, które miało miejsce codziennie. Nie stanowiło to bieżącej funkcji dworu. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie podzielił także zarzutów podniesionych w odwołaniu. Ze spójnych zeznań świadków K. J., J. J. i B. B. jednoznacznie bowiem wynika, że pałac nie miał tylko i wyłącznie charakteru klubu magnatów. Ponadto, jak sam odwołujący przyznał, świadkowie stwierdzili, że magnaci zjeżdżali się w to miejsce tylko "co jakiś czas" (J. J. oznajmił, że zjeżdżali się co sobota). Z ich zeznań wynika, że jego podstawową funkcją było miejsce, skąd prowadzono zarząd nad całym majątkiem oraz mieszkania dla pracowników. Kwestia natomiast ewentualnego istnienia ogrodu warzywnego oraz jego zlokalizowania w granicach zespołu pałacowo-parkowego nie ma decydującego znaczenia w przypadku, kiedy wykazano związek funkcjonalny między sporną częścią majątku, a pozostałą przejętą na cele reformy rolnej. Z kolei odnośnie miejsca zamieszkania zarządcy świadkowie K. J. i J. J. stwierdzili, że mieszkali na terenie zespołu pałacowo- parkowego, co w tym przypadku nie musi oznaczać, że był to pałac, ale oficyna. Zresztą jak wynika z ich zeznań w pałacu mieszkały rodziny N., P., Ł. oraz M..
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosło [...] S.A. w [...], zarzucając naruszenie:
- art. 10 § 1 ustawy z 13 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2016 r., poz. 23 ze zm. – określanej dalej jako k.p.a.) w zw. z art. 81 k.p.a. przez brak umożliwienia skarżącemu przed wydaniem decyzji wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, w tym np. przez zawiadomienie ze strony organu II instancji o możności zapoznania się z materiałem sprawy, a tym samym także przez uniemożliwienie skarżącemu czynnego udziału w postępowaniu, w tym jako prowadzące do braku prawidłowego ustalenia stanu faktycznego przez organ II instancji (z naruszeniem m.in. art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 9 k.p.a.);
- art. 10 § 1 k.p.a. w zw. z art. 81 k.p.a. przez błędne pominięcie braku umożliwienia skarżącemu przez organ I instancji przed wydaniem decyzji wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, w tym np. przez zawiadomienie ze strony organu I instancji o możności zapoznania się z materiałem sprawy, a tym samym także przez uniemożliwienie skarżącemu czynnego udziału w postępowaniu, w tym jako prowadzące do braku prawidłowego ustalenia stanu faktycznego przez organ I instancji, a w konsekwencji organ II instancji, a także przez błędne i bezpodstawne przyjęcie okoliczności faktycznych ustalonych w postępowaniu przed organem I instancji (wbrew art. 81 k.p.a.); a wreszcie przez błędne wydanie decyzji merytorycznej zamiast decyzji o uchyleniu decyzji organu I instancji i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania organowi I instancji (m.in. art. 138 § 2 k.p.a.);
- art. 8 k.p.a., art. 9, art. 10 § 1 k.p.a., art. 11 k.p.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. przez nieustosunkowanie się do zarzutów odwołania, a tym samym także przez niewyjaśnienie stanu faktycznego i prawnego sprawy oraz naruszenie wymogów uzasadnienia decyzji;
- art. 7 k.p.a., art. 9 k.p.a. w zw. z art. 10 § 1 k.p.a. w zw. z art. 81 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. przez błędne ustalenie stanu faktycznego, w tym wskutek błędnej oceny dowodów i braku wyczerpującego rozważenia materiału dowodowego, a także wobec braku zapewnienia czynnego udziału w postępowaniu skarżącemu;
- art. 2 ust. 1 lit. e) dekretu o reformie rolnej – przez błędne niewłaściwe zastosowanie skutkujące przyjęciem, że obejmował opisany zespół pałacowo-parkowy. W odpowiedzi na skargę Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając powyższą skargę powołanym na wstępie wyrokiem – na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 czerwca 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U z 2016 r., poz. 718 – określanej dalej jako p.p.s.a.) - w pierwszej kolejności odniósł się do zarzutów procesowych skargi, dotyczących naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. w zw. z art. 81 k.p.a. przez brak umożliwienia skarżącej spółce wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, przed wydaniem decyzji. Sąd uznał ten zarzut za całkowicie chybiony. Organ I instancji pismem z dnia [...] marca 2014 r., bezpośrednio przed wydaniem decyzji z dnia [...] kwietnia 2014 r. zawiadomił bowiem strony postępowania o możliwości zapoznania się ze zgromadzoną dokumentacją oraz wypowiedzenia się co do zebranych dowodów – odwołując się właśnie do obowiązków organu na gruncie art. 10 k.p.a. Natomiast Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi wprawdzie nie wystosował takiego zawiadomienia, jednak po wniesieniu odwołania nie prowadził żadnego dodatkowego postępowania wyjaśniającego, dotyczącego charakteru zespołu pałacowo – parkowego w [...]. W tej mierze bazował jedynie na dowodach zebranych przez organ I instancji. Ponadto Sąd I instancji podkreślił, iż aby skutecznie podnieść tego rodzaj zarzut konieczne jest wykazanie przez stronę, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych. Z taką sytuacją – w ocenie Sądu - nie mamy jednak do czynienia w niniejszej sprawie, bowiem skarżąca nie wskazuje na jakiekolwiek wnioski dowodowe, które nie mogły być zgłoszone ze względu na brak zawiadomienia ze strony Ministra o możliwości zapoznania się z aktami sprawy. Sąd I instancji uznał za niezasadny także zarzut zawarty w pkt 3 skargi, zwracając uwagę, że organ odwoławczy odniósł się do zarzutów odwołania, tyle tylko, że skarżąca nie podziela jego stanowiska. To zaś ma związek z zarzutami podniesionymi w pkt 4 i 5 skargi, które sprowadzają spór do oceny zebranych w sprawie dowodów na tle normy zawartej w art. 2 ust. 1 lit. e) d.p.r.r. Odnosząc się do tych zarzutów Sąd wskazał, iż zgodnie z pierwotnym brzmieniem art. 2 ust. 1 lit. e) d.p.r.r. na cele reformy rolnej przeznaczone będą nieruchomości ziemskie o charakterze rolniczym. Przepis ten został zmieniony przez art. 1 ust. 5 dekretu z dnia 17 stycznia 1945 r. w sprawie zmiany dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz. U. Nr 3, poz. 9). Zmiana polegała na wykreśleniu ze zdania pierwszego art. 2 ust. 1 wyrazów "o charakterze rolniczym". Sąd I instancji - odwołując się do uchwały NSA z 10 stycznia 2011 r., I OPS 3/10 - podkreślił, iż należy uwzględnić, że d.p.r.r. wszedł w życie z dniem 13 września 1944 r. Z tym dniem nieruchomości ziemskie o charakterze rolniczym, wymienione w art. 2 ust. 1 d.p.r.r., przeszły na własność Skarbu Państwa z przeznaczeniem na cele wskazane w art. 1 ust. 2 d.p.r.r. Dekret zatem nie dotyczył nieruchomości, które nie były nieruchomościami o charakterze rolniczym. Nie można również przyjąć, że z dniem 13 września 1944 r. przeszły na własność Skarbu Państwa nieruchomości o charakterze rolniczym, a z dniem 19 stycznia 1945 r. przeszły na własność Skarbu Państwa nieruchomości ziemskie, które nie były nieruchomościami o charakterze rolniczym. Takie rozumowanie jest niedopuszczalne, gdyż prowadzi do wniosku, że d.p.r.r. przewidywał przeprowadzenie "dwóch reform rolnych" w zakresie pozyskania nieruchomości na cele reformy rolnej. Stąd – zdaniem Sądu - należy dojść do wniosku, że zmiana dokonana dekretem z dnia 17 stycznia 1945 r., polegająca na skreśleniu wyrazów "o charakterze rolniczym" w art. 2 ust. 1 zdanie pierwsze d.p.r.r., nie zmieniała istoty postanowień tego dekretu co do tego, jakie nieruchomości przeszły na własność Skarbu Państwa z dniem 13 września 1944 r. W związku z tym Sąd stwierdził, że z dniem wejścia w życie d.p.r.r. przeszły na własność Skarbu Państwa nieruchomości ziemskie o charakterze rolniczym, przeznaczone na cele wskazane w art. 1 ust. 2 d.p.r.r. Dekret nie obejmował jednak (co do zasady) nieruchomości, które nie miały charakteru rolniczego. Nieruchomości ziemskie, które nie miały charakteru rolniczego, mogły przejść na własność państwa w trybie dekretu tylko wówczas, gdy pozostawały w funkcjonalnym związku z nieruchomością ziemską o charakterze rolniczym. Zdaniem Sądu Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi słusznie wskazał, że w odniesieniu do zespołu pałacowo – parkowego w [...] (który poza sadem i ogrodem warzywnym sam w sobie nie miał charakteru rolniczego) taki związek funkcjonalny z pozostałą częścią nieruchomości ziemskiej o charakterze rolniczym występował, co powoduje, że również zespół pałacowo – parkowy podpadał pod działanie art. 2 ust. 1 lit. e) d.p.r.r. Sąd w całości podzielił ustalenia organu odwoławczego, oparte na dokumentach i zeznaniach świadków, co do tego, z jakich elementów składał się zespół pałacowo – parkowy. Ponadto z zeznań świadków wynika, że w granicach zespołu pałacowo-parkowego od strony wschodniej do rowu melioracyjnego zlokalizowany był sad, zaś od strony północnej ogród warzywny (tak zeznała K. J.). J. J. stwierdził natomiast, że sad znajdował się za szpalerem drzew, aż do rowu melioracyjnego, natomiast ogród warzywny znajdował się ok. 10 metrów przed boiskiem. Organ odwoławczy ustalił także, że w majątku zatrudniony był zarządca P. P. oraz jego zastępca J. P., którzy mieszkali w budynku na terenie parku (zeznania K. J.). Okoliczności te potwierdzili również J. J. i B. B.. O zatrudnieniu i funkcji P. P. oraz J. P. świadczą ponadto podpisy, które złożyli jako administracja majątku [...] pod protokołem o jego przejęciu na cele reformy rolnej. K. J. i J. J. zgodnie zeznali, że zarządcy podejmowali decyzje w sprawie funkcjonowania majątku. B. B. oświadczyła, że P. P. jako administrator zarządzał całym gospodarstwem, natomiast bezpośredni nadzór nad pracownikami zatrudnionymi do prac polowych sprawował J. P.. Pracownicy odbierali wynagrodzenie za pracę w budynku cukrowni (przed wojną) i bezpośrednio u P. (w trakcie wojny). Ponadto gromadzili się oni na terenie zespołu pałacowo-parkowego, skąd wyruszali do pracy na polach. Zdaniem świadka J. J. w pałacu mieszkały dwie rodziny pracowników cukrowni (N. i M.). Z kolei B. B. oświadczyła, że na dole pałacu były mieszkania zakładowe, w których mieszkały rodziny N. i P., a na piętrze znajdowały się kolejne mieszkania pracownicze, zajęte przez Panią M. (prowadziła stołówkę pracowniczą) oraz rodzinę Ł.. Niezależnie więc od tego, ile rodzin w sumie mieszkało w pałacu (zeznania powołanych świadków różnią się co do tego, czy były to dwie, czy trzy rodziny), pewne jest, że rodziny N. i M. zamieszkiwały w pałacu, a trudno też znaleźć dowody zaprzeczające, że mieszkała w nim także rodzina Ł.. Wątpliwości powstają jedynie przy rodzinie P., gdyż K. J. zeznała wcześniej, że P. mieszkał w oficynie obok pałacu. W tych okolicznościach Sąd podzielił także ocenę organu odwoławczego opartą na zeznaniach świadków, co do związku funkcjonalnego zespołu pałacowo – parkowego z pozostałą częścią nieruchomości ziemskiej o charakterze rolnym. Jeśli bowiem pałac służył w części jako miejsce pracy dla zarządców majątku, a także jako miejsce zamieszkania dla pracowników majątku, czego strona skarżąca nie była w stanie w sposób wiarygodny podważyć, to bez względu na to, że pałac mógł pełnić również inne funkcje, w tym rekreacyjną (między innymi jako "[...]"), związkowi funkcjonalnemu z majątkiem ziemskim o charakterze rolnym, opartemu na tych dwóch przesłankach, nie sposób zaprzeczyć. Zdaniem Sądu w podanych wyżej okolicznościach, ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego nie naruszyła art. 80 k.p.a. (nie była dowolna), a wyciągnięte z tej oceny wnioski na gruncie art. 2 ust. 1 lit. e) d.p.r.r., w tym co do istnienia związku funkcjonalnego zespołu pałacowego z pozostałą częścią majątku ziemskiego, należy uznać za zgodne z prawem i to bez względu na – jak to ujął organ – położenie i obszar sadu i ogrodu, gdyż sam fakt związku pałacu i oficyny z majątkiem ziemskim przesądza o tym, że cały zespół pałacowo parkowy taki związek posiadał, gdyż te dwa elementy zespołu mają znaczenie decydujące. Pozostała część zespołu nie miała bowiem samodzielnego znaczenia ani funkcji. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodło [...] S.A. w [...] zaskarżając go w całości i zarzucając naruszenie:
- przepisów postępowania w postaci przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z przepisami art. 7, 77 § 1, 80 k.p.a. oraz art. 107 § 1 i § 3 k.p.a. poprzez zaaprobowanie przez Sąd I instancji błędnych ustaleń faktycznych poczynionych przez organy obu instancji i uznanie, że organy te w sposób całościowy i wszechstronny rozważyły materiał dowodowy oraz dokonały one jego oceny, podczas gdy organy: a. dokonały dowolnej oceny dokumentacji ewidencyjnej parku [...] z lat [...] i protokołu przejęcia majątku [...] oraz uznały wskazane dokumenty za zbędne do ustalenia związku funkcjonalnego między zespołem pałacowo-parkowym a nieruchomością ziemską,
- wybiórczo potraktowały zeznania pozostałych świadków, w szczególności pominęły tę część zeznań świadków K. J. i J. J., w której zgodnie oni przyznają, że "na terenie zespołu nie było zabudowań gospodarczych" (pytanie nr 21), oraz że "pracownicy majątku mieszkali w czworakach za drogą, które oddzielała od zespołu droga" (pytania nr 12,13),
- nie ustaliły, czy i jaki wpływ na związek funkcjonalny pałacu z nieruchomością ziemską miało zamieszkiwanie w nim rodzin pracowników [...], oraz czy mieszkańcy pałacu byli zatrudnieni do obsługi właściciela pałacu,
- odmówiły wiarygodności i mocy dowodowej oświadczeniu J. B., bez wskazania przyczyn, z powodu których dowodowi temu odmówiły wiarygodności, co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia przez Sąd I instancji art. 151 p.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie skargi i oddalenie jej w całości, tymczasem gdyby dokonano prawidłowej i wszechstronnej oceny materiału dowodowego to organy obu instancji, a w konsekwencji - Sąd I instancji - doszłyby do wniosku, że nie istniał związek funkcjonalny między zespołem parkowo-pałacowym a nieruchomością ziemską majątku "[...]", co miało wpływ na wynik sprawy, albowiem gdyby fakt taki ustalono, wówczas zapadłyby odmienne orzeczenia organów obu instancji, jak również w ich następstwie Sądu I instancji;
- przepisu postępowania w postaci art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez ograniczenie się przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyłącznie do powtórzenia argumentacji prawnej i faktycznej zaprezentowanej przez Wojewodę [...] w uzasadnieniu decyzji z dnia [...] kwietnia 2014 r. oraz Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] czerwca 2016 r., bez wnikliwej własnej analizy dotyczącej stanu prawnego, jak i faktycznego przedmiotowej sprawy, oraz odniesienia się do części zarzutów Skarżącej podnoszonych w skardze do WSA w Warszawie, co stanowi uchybienie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem gdyby Sąd I instancji dokonał w tym zakresie własnych ustaleń, doszedłby do wniosku, że organy obu instancji naruszyły przepisy postępowania w postaci art, 7, 77 § 1, 80 i 107 § 1 i § 3 k.p.a, i zapadłby odmienny wyrok w sprawie, co skutkowało naruszeniem przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.sa.;
- prawa materialnego w postaci przepisu art. 2 ust, 1 lit. e) d.p.r.r. przez błędną jego wykładnię, polegającą na przyjęciu, że zespół pałacowo-parkowy położony w [...] podpadał pod działanie przepisu art. 2 ust. 1 lit e) d.p.r.r. podczas gdy nieruchomość obejmująca sporny zespół pałacowo-parkowy nie spełniała przesłanek uznania jej za nieruchomość pozostającą w związku funkcjonalnym z nieruchomością ziemską, podlegającą działaniu dekretu. Na podstawie tak sformułowanych zarzutów skarżąca spółka wniosła o:
- uchylenie zaskarżonego wyroku oraz decyzji Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] czerwca 2016 r., nr [...] i poprzedzającej ją decyzji Wojewody [...] z dnia [...] kwietnia 2014 r., znak [...], - ewentualnie uchylenie w całości zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a.; - zasądzenie od organu na rzecz skarżącej kosztów postępowania za obie instancje, w tym wynagrodzenia radcy prawnego, według norm przepisanych, przy uwzględnieniu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. W uzasadnieniu skargi skarżąca podniosła, że zarówno organ pierwszej, jak i drugiej instancji opierały kluczowe ustalenia faktyczne wyłącznie na zeznaniach; świadków, podczas gdy w aktach sprawy znajdowały się inne dowody - w postaci dokumentów - mogące świadczyć przeciwko tezie o związku funkcjonalnym pomiędzy rolniczą częścią majątku a zespołem pałacowo-parkowym. Należy zauważyć, że organy odwoływały się do dokumentacji, jednakże nie wywodziły z niej wniosków w zakresie związku funkcjonalnego między nieruchomością ziemską a zespołem pałacowo-parkowym. Chodzi mianowicie o dokumentację ewidencyjną parku [...] z lat [...], gdzie w części II "Krótka analiza historyczna" wskazywano m.in. na reprezentacyjną funkcję parku (s. 6). Ponadto zauważono, że w parku znajdowały się również drzewa okazowe (s. 8), zaś w podsumowaniu wskazano, że stanowiący "późnoklasycystyczny park krajobrazowy (...) w pełni zasługuje na ochronę konserwatorską". Wskazane okoliczności są również – zdaniem skarżącej - dowodem na brak powiązań funkcjonalnych i gospodarczych z gospodarstwem rolnym. Trudno bowiem uznać, aby park, w którym rosną specjalne gatunki drzew i spełnia funkcje reprezentacyjne, można było uznać za miejsce pozostające w związku z gospodarstwem rolnym. Rezydencje ziemiańskie z reguły nie pozostawały w "związku funkcjonalnym" z częścią gospodarczą, co było specyfiką rozplanowania zabudowy na ziemiach polskich - dwory, pałace stanowiły integralną część parku, nie były związane z produkcją rolną. Ponadto, organy ustaliły, że w pałacu mieszkały rodziny pracowników [...]. [...] same w sobie nie były przejmowane na zasadach określonych w dekrecie, ale na podstawie ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (art. 3 ust. 1 lit. a pkt 9). Trudno więc uznać - co na podstawie zeznań świadków ustalił organ - że zamieszkiwanie w pałacu pracowników [...] mogło być powiązane i miało jakikolwiek wpływ na związek funkcjonalny z nieruchomością przejętą na cele reformy rolnej. Skarżąca zwróciła również uwagę na protokół przejęcia majątku [...], w którym wskazano, że w samym majątku jest zatrudnionych [...] fachowców oraz [...] robotników fizycznych. Nawet gdyby uznać za udowodnione, że faktycznie w pałacu mieszkały aż cztery rodziny (czego, z uwagi na sprzeczność w zeznaniach świadków organom nie udało się przesądzić), to nie jest wiadomym, ilu członków tych rodzin było faktycznie pracownikami. Gdyby jednak nawet przyjąć, że były to rodziny wieloosobowe, mogły one stanowić zaledwie niewielki ułamek spośród [...] osób zatrudnionych w majątku. Zamieszkiwanie w pałacu jedynie części pracowników trudno w tym kontekście uznać za uprawdopodobnienie związku funkcjonalnego z majątkiem. Wydaje się, że można o takowym przesądzić, gdyby mieszkańcy pałacu stanowili większą część całości zatrudnionych. W zakresie miejsca zamieszkania pracowników majątku przejętego na cele reformy rolnej należy podnieść, że organy w ogóle nie dokonały zbadania, gdzie pracownicy dokładnie mieszkali. K. J. i J. J. wskazywali bowiem zgodnie, że "pracownicy majątku mieszkali w czworakach za drogą", zaś "czworaki od zespołu oddzielała droga". Organy, uznając za wiarygodne zeznania wskazanych świadków, potraktowały je jednak w sposób dowolny i wybiórczy. Organy nie odniosły się do twierdzenia o miejscu zamieszkania pracowników majątku w swoich decyzjach, skupiając się jedynie na tym, że to w pałacu mieszkały rodziny pracowników [...]. Tymczasem istotniejsze znaczenie miało dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego ustalenie miejsce zamieszkania "pracowników majątku" niż jedynie "pracowników [...]". Jeśli chodzi o zeznania świadka J. J. to należy także wskazać, że organy obu instancji zdają się nie zauważać, że świadek ten nigdy nie pracował w majątku (pytanie nr 4), zaś do zespołu pałacowo-parkowego nie pozwalano wchodzić osobom trzecim (pytanie nr 3). Świadek ten więc może być wiarygodnym źródłem informacji dotyczących otoczenia zespołu pałacowo-parkowego (np. miejsca zamieszkania pracowników majątku) i tego, co był w stanie sam zobaczyć i ocenić, natomiast nie miał i nie mógł mieć bezpośredniej wiedzy dotyczących stosunków właścicielskich, zakresu uprawnień zarządcy majątkiem i tego, czy podejmował on decyzje dotyczące obsiewu pól. W tym zakresie jego zeznania są niewiarygodne i jako takie nie powinny być brane pod uwagę przy rozpatrywaniu sprawy przez organy obu instancji i Sąd I instancji. Wojewoda [...] w części pominął, a w części uznał za niewiarygodne oświadczenie J. B.. W ślad za nim również organ odwoławczy oraz Sąd I instancji potraktowały przedmiotowy dowód w sposób wybiórczy i oceniły go dowolnie. Organ pierwszej instancji w zakresie, w jakim powołuje się na zeznania tego świadka, nie daje wiary jego twierdzeniom o mieszkalno - towarzyskim charakterze pałacu, na który to charakter wskazywał świadek. Z drugiej zaś strony organy, a za nimi Sąd I instancji, konsekwentnie nie zauważają, że J. B. określił także charakter pracy osób przebywających w pałacu: "w pałacu było z [...] osób do pomocy baronowi", co zostało przez organ pominięte i niewyjaśnione. Organ nie wyjaśnił, czy osoby zatrudnione do obsługi barona, o których wspomina świadek, były członkami rodzin mieszkających w pałacu, co mogłoby świadczyło przeciw tezie o powiązaniach pałacu z częścią rolną nieruchomości, na którą powołują się organy. W zakresie zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. skarżąca wskazała, że w uzasadnieniu wyroku WSA w Warszawie nie odniósł się w sposób wystarczający do zarzutów podnoszonych przez Skarżącą, sprowadzając je jedynie do "przedstawienia własnego stanowiska". Jeżeli Sąd I instancji podziela stanowisko organu oraz jego argumentację, nie może wyłącznie poprzestać na przytoczeniu tego stanowiska ze wskazaniem na prawidłowość wywodów organu i powołania się przez niego na daną okoliczność. W ocenie skarżącej zespół pałacowo-parkowy położony w [...] nie podpadał pod działanie przepisu art. 2 ust. 1 lit. e) d.p.r.r., ponieważ nieruchomość obejmująca sporny zespół pałacowo-parkowy nie spełniała przesłanek materialnoprawnych uznania go za nieruchomość pozostającą w związku funkcjonalnym z nieruchomością ziemską, podlegającą działaniu dekretu. Organy obu instancji, a w ślad za nimi konsekwentnie Sąd I instancji wskazywały na istnienie związku funkcjonalnego. Należy zauważyć, że zachodzi on wówczas, gdy nie jest możliwe prawidłowe funkcjonowanie gospodarstwa rolnego bez części rezydencjalnej i odwrotnie. Organy natomiast nie rozważyły, czym skutkowałoby ewentualne rozerwanie stwierdzonego przez nie związku funkcjonalnego między zespołem pałacowo-parkowym a pozostałą, rolniczą częścią majątku w "[...]". Żeby stwierdzić istnienie związku funkcjonalnego koniecznym przesądzenie, że rozerwanie związku funkcjonalnego skutkowałoby co najmniej uciążliwością w prowadzeniu działalności rolniczej bez tych nieruchomości. Tego w przedmiotowej sprawie zabrakło. Trudno uznać, aby takie kwestie, jak zamieszkiwanie zaledwie kilku rodzin w pałacu, zbieranie się pracowników na terenie zespołu do wyjścia na pola czy też określenie miejsce zamieszkania zarządzającego na terenie zespołu, stanowiły argumenty świadczące o nierozerwalności przedmiotowego związku. W związku z tym zdaniem skarżącej pałac w [...] był bez żadnych wątpliwości wykorzystywany do celów mieszkalnych. Nie stanowił on jednak ośrodka administrowania, zaś do codziennego zarządzania i pilnowania pracowników był zatrudniony zarządca, który mieszkał w innym budynku - oficynie, położonej na terenie zespołu pałacowo-parkowego. Zakładając więc w sposób ewentualny, że w niniejszej sprawie nie ma podstaw do przyjęcia, iż całość przedmiotowej nieruchomości nie podpadała pod działanie art, 2 ust. 1 lit e) d.p.r.r., organy winny osobno orzec co do części nieruchomości i wskazać, które z działek podpadały, a które nie podpadały pod działanie dekretu. Przyjąwszy, że oficyna była związana funkcjonalnie z nieruchomością rolną, organy automatycznie przesądziły, że taki sam skutek zachodził w stosunku do pałacu, stawu czy parku, W stosunku do pałacu pojawia się również szereg wątpliwości świadczących o tym, że nie była to nieruchomość niezbędna na cele reformy rolnej. Pałac w [...] miał rezydencjonalny charakter, czemu nie przeczą zeznania świadków. Ze znajdujących się w aktach map nie wynika, że pałac sąsiadował z zabudowaniami gospodarczymi. Fakt, że park otaczał nie tylko pałac, ale sięgał też do zabudowań gospodarczych nie dowodzi jeszcze powiązania pałacu i parku z resztą gospodarstwa.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. (aktualny tekst jednolity Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W myśl art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Nie dopatrzywszy się w niniejszej sprawie żadnej z wyliczonych w art. 183 § 2 p.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, będąc związany granicami skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny przeszedł do rozpatrzenia jej zarzutów. W pierwszej kolejności należało odnieść się do zarzutu zawartego w pkt 1 skargi kasacyjnej sprowadzającego się do zaaprobowania przez Sąd I instancji błędnych ustaleń faktycznych poczynionych przez organy obu instancji i wadliwego uznania, że organy te w sposób całościowy i wszechstronny rozważyły materiał dowodowy oraz dokonały one jego oceny, czym doszło do naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. p.p.s.a. w zw. z i art. 7 oraz art. 77 § 1, 80 i 107 § 1 i § 3 k.p.a.. a w konsekwencji do błędnego zastosowania art. 151 p.p.s.a. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego powyższy zarzut jest niezasadny. Wbrew zarzutom skargi trafnie uznano w sprawie, iż dokumentacja ewidencyjna parku konserwatora zabytków nie może przesądzać związku funkcjonalnego spornego zespołu pałacowo-parkowego z nieruchomością ziemską. Z samego bowiem istnienia parku oraz istnienia określonych pomieszczeń w pałacu, ich wystroju i układu nie sposób przesądzać, iż zespół ten pełnił jedynie funkcje rezydencjonalne i pozostawał w całkowitym oderwaniu od nieruchomości rolnych z którymi bezpośrednio sąsiadował. Istotne - z punktu widzenia prawidłowości zastosowania przepisu art. 2 ust. 1 lit. e) d.p.r.r. - było bowiem rzeczywiste wykorzystywanie tej nieruchomości w powiązaniu z folwarkiem. Również wynikająca z protokołu przejęcia majątku [...] liczba pracowników w nim zatrudniona i porównanie jej z liczbą pracowników zamieszkujących w pałacu, nie może przesądzać charakteru spornej nieruchomości. Stąd trafnie organy administracji oraz Sąd I instancji uznały, iż decydujące znaczenia mają dowody w postaci świadków, które pozwalają określić nie hipotetyczne, a rzeczywiste funkcje jakie pełnił ten zespół oraz jakie były jego związki z nieruchomością ziemską. Dokonana w sprawie, przez organy ocena dowodów, zaakceptowana następnie przez Sąd I instancji, nie jest wybiórcza i niewątpliwie nie stanowi naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 80 k.p.a. Wręcz przeciwnie to formułowane w skardze zarzuty koncentrują się jedynie na wybranych elementach zeznań świadków, abstrahując od całości materiału dowodowego. Niekwestionowane było bowiem w sprawie to, iż na terenie zespołu nie było zabudowań gospodarczych oraz że w tzw. czworakach, które oddzielała droga od zespołu pałacowo-parkowego mieszkali pracownicy majątku. Pierwsza z powołanych przez skarżącą okoliczności nie miała decydującego znaczenia dla sprawy i nie przesądzała o związkach spornej nieruchomości z nieruchomością ziemską. Natomiast powołując się na tą drugą okoliczność skarżąca spółka pomija innych pracowników, którzy niewątpliwie zamieszkiwali na terenie zespołu pałacowo-parkowego. Przede wszystkim na terenie tego zespołu mieszkali zarządca majątku ziemskiego P. P. oraz jego zastępca J. P., a w samym budynku pałacu pracownicy [...] "[...]". Akcentując tę ostatnią okoliczność w skardze kasacyjnej skarżąca nie uwzględnia jednak wzajemnych powiązań między [...] "[...]" a nieruchomościami rolnymi w zakresie dostarczenia produktów niezbędnych do produkcji cukru oraz faktu, iż przed II wojną światową to właśnie we wspomnianej [...] pracownicy folwarczni otrzymywali wynagrodzenia. Oznacza to, iż między majątkiem rolnym a [...] "[...]" istniały silne związki nie tylko wynikające ze sfery prawa własności, ale również związki gospodarcze. W orzecznictwie podkreśla się, iż tego rodzaju "symbioza" zakładów przemysłu rolnego z częścią rolną majątku, pozwala traktować je łącznie jako podpadające pod działanie d.p.r.r. (por. wyrok NSA z dnia 3 marca 2017 r., I OSK 1217/15). Niezasadne również było kontestowanie przez skarżącą spółkę wiarygodności świadka J. J. w związku z tym, iż nie był on pracownikiem majątku, a na teren zespołu nie pozwalano wchodzić osobom trzecim. Zważyć bowiem należy, iż procedurze administracyjnej - podobnie innym polskim aktom prawnym regulującym postępowanie - nie jest znana instytucja formalnej oceny dowodów, u której podstaw leży skrępowanie organu orzekającego normami prawnym co do wartości poszczególnych rodzajów dowodów. Zasadą jest swobodna ocena dowodów (art. 80 k.p.a.), wyjątki w tym zakresie muszą wynikać wprost z przepisów. Wobec tego nie sposób odmawiać wiarygodności świadkowi li tylko z tego powodu, iż posiadł on w dużej mierze swą wiedzę o istotnych dla sprawy okolicznościach nie w sposób bezpośredni. Przeciwko podważaniu wspomnianego świadka przemawia to, iż był on członkiem społeczności powiązanej z folwarkiem, a zatem zasady jego funkcjonowania mogły mu być jak najbardziej znane. Ponadto jego zeznania w dużej mierze korelują z zeznaniami innych świadków. Jeśli zaś chodzi o wyjaśnienie J. B., podkreślić należy, iż organy dysponowały jedynie jego pismem oświadczeniem, a nie dowodem w postaci zeznań w charakterze świadka, po uprzednim pouczeniu o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań. Ponadto wbrew twierdzeniom skarżącej spółki organy w istocie nie zakwestionowały tego dowodu, nie zaprzeczyły bowiem, iż sporny pałac był miejscem spotkań organizowanych przez właścicieli spółki, co zresztą wynika z zeznań innych świadków, jednakże podkreślając, iż nie był to jedyny sposób wykorzystywania pałacu przed II wojną światową i to występujący okresowo. Uwzględnić również należy, iż wyżej wymieniony przebywał w spornym majątku tylko raz przez tydzień jesienią 1938 r. Stąd próba konstruowania tezy przez skarżącą spółkę o wyłącznie rezydencyjnym charakterze spornego zespołu pałacowo-parkowego na podstawie tak krótkotrwałej obserwacji z pominięciem innych źródeł dowodowych, nie uwzględniając okoliczności mających miejsce w dłuższym przedziale czasowym, uznać należy za nieuzasadnione, także w odniesieniu do podnoszonej kwestii osób obsługujących właściciela spółki, a to wobec wyraźnych i stanowczych twierdzeń innych świadków co do tego, iż zamieszkałe na stałe w pałacu osoby były zatrudnione w [...]. Mając na uwadze powyższe rozważania, w aspekcie zakwestionowanym w skardze kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, iż organ administracji w kontrolowanej sprawie poczynił prawidłowe ustalenia, dokonując oceny całości zgormadzonego materiału, dając temu wyraz w prawidłowo skonstruowanym uzasadnieniu, nie naruszając tym samym art. 7 art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 1 i § 3 k.p.a., a w konsekwencji nie sposób również zarzucić Sądowi I instancji wadliwego niezastosowania art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. wobec niedostrzeżenia naruszenia powyższych przepisów k.p.a. Niezasadny okazał się również zarzut naruszenia art. 141 § 3 p.p.s.a. zgodnie z którym uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Powołane unormowanie reguluje obligatoryjne elementy uzasadnienia. Zarzut naruszenia powyższego przepisu może stanowić podstawę kasacyjną, jeżeli uzasadnienie wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Naruszenie tego przepisu może mieć miejsce, gdy uzasadnienie orzeczenia nie pozwala jednoznacznie ustalić przesłanek, jakimi kierował się sąd pierwszej instancji podejmując zaskarżone orzeczenie, a wada ta nie pozwala na kontrolę instancyjną orzeczenia lub brak jest uzasadnienia któregokolwiek z rozstrzygnięć sądu albo gdy uzasadnienie obejmuje rozstrzygnięcie, którego nie ma w sentencji orzeczenia (por. wyrok NSA z 4 lipca 2017 r., sygn. akt I FSK 671/17). Zawarty w art. 141 § 4 p.p.s.a. obowiązek sądu odniesienia się do zarzutów podniesionych w skardze, nie oznacza przy tym, iż dla spełnienia tego wymogu sąd ma zawsze obowiązek odnieść się do każdego z argumentów, mających w ocenie strony świadczyć o zasadności zarzutu. Wystarczy, gdy z wywodów sądu wynika, dlaczego w jego ocenie nie doszło do naruszenia prawa wskazanego w skardze (por. wyrok NSA z dnia 24 października 2018 r., II OSK 2655/16). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie wymagane elementy, prawidłowo wyjaśniające przesłanki podjętego w sprawie rozstrzygnięcia, natomiast zarzut skargi kasacyjnej w tym zakresie i argumentacja na jego poparcie zostały sformułowany w sposób ogólnikowy. Ponadto skarżąca nie wykazała, iż podnoszone przez nią naruszenie miało wpływ na wynik postępowania. Ponadto należy zauważyć, iż przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. nie służy do zwalczania ustaleń faktycznych, czy oceny materiału dowodowego przyjętych za podstawę orzekania. Okoliczność, że stanowisko zajęte przez Sąd I instancji jest odmienne od prezentowanego przez autora skargi kasacyjnej nie oznacza, że takie uzasadnienie wyroku nie odpowiada wymogom ustawowym określonym w art. 141 § 4 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 27 września 2018 r., II GSK 2562/16). Skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw również w zakresie naruszenia prawa materialnego, tj. art. 2 ust. 1 lit. e d.p.r.r. Wprawdzie skarżąca spółka doszukuje się naruszenia powyższego przepisu poprzez dokonanie jego błędnej wykładni, jednakże analiza tego zarzutu oraz argumentacji zawartej w uzasadnieniu skargi kasacyjnej w istocie wskazuje, iż chodzi stronie o błędne zastosowanie tego przepisu w odniesieniu do nieruchomości obejmującej sporny zespół pałacowo-parkowy, w sytuacji, gdy nie spełniała ona przesłanek uznania jej za nieruchomość pozostającą w związku funkcjonalnym z nieruchomością ziemską, podlegającą działaniu d.p.r.r. Zgodnie z art. 2 ust. 1 lit. e) d.p.r.r. na cele reformy rolnej przeznaczone miały być nieruchomości ziemskie stanowiące własność albo współwłasność osób fizycznych lub prawnych, jeżeli ich rozmiar łączny przekracza bądź 100 ha powierzchni ogólnej, bądź 50 ha użytków rolnych, a na terenie województw poznańskiego, pomorskiego i śląskiego, jeśli ich rozmiar łączny przekracza 100 ha powierzchni ogólnej, niezależnie od wielkości użytków rolnych tej powierzchni. Wszystkie nieruchomości ziemskie, wymienione m.in. w punkcie e), przechodziły bezzwłocznie, bez żadnego wynagrodzenia w całości, na własność Państwa z przeznaczeniem na cele, wskazane w art. 1 d.p.r.r.. Należy odnotować, że w orzecznictwie sądowym wyrażany był pogląd, iż w myśl art. 2 ust. 1 lit. e) dekretu, także rezydencje właścicieli nieruchomości ziemskich, przechodziły na rzecz Państwa, jako część składowa przejmowanej nieruchomości ziemskiej, przy czym bez znaczenia była kwestia czy pozostawały one w tzw. "związku funkcjonalnym" z resztą nieruchomości. W orzecznictwie wyrażany bywał także pogląd, iż związek tego rodzaju istniał, co do zasady zawsze (rezydencja przeznaczona dla właściciela majątku ziemskiego, jako jego integralna część), gdy część nieruchomości nie była prawnie wyodrębniona. Jednak w aktualnym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, po podjęciu uchwały składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 5 czerwca 2006 r., I OPS 2/06, jednolicie prezentowany jest pogląd odmienny. Uwypukla się znaczenie tzw. "związku funkcjonalnego" z gospodarstwem rolnym, jako niezbędnej przesłanki dla uznania, iż rezydencja właściciela nieruchomości ziemskiej przeszła na rzecz Państwa, w myśl dekretu. Analogiczne stanowisko zajął Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu uchwały z dnia 10 stycznia 2011 r., o sygn. akt I OPS 3/10. Podkreślić należy, iż pojęcie "związku funkcjonalnego", jako warunku objęcia rezydencji przepisami dekretu, nie jest normatywnie zdefiniowane. W judykaturze, gdy wiąże się z tym pojęciem określone skutki, wyrażany jest pogląd, iż "związek funkcjonalny" zachodzi, gdy nie jest możliwe prawidłowe funkcjonowanie gospodarstwa rolnego bez części rezydencjalnej i odwrotnie. W istocie, więc ugruntowane w judykaturze pojęcie nie dotyczy metodologicznie związku funkcjonalnego (relacji jednostronnej zależności), lecz stanu interakcji (relacje dwustronne) pomiędzy obiema częściami majątku (por. wyrok NSA z 26 kwietnia 2018 r., I OSK 1438/16). Z ustalonego przez organy stanu faktycznego, którego skarżącej spółce nie udało się podważyć wynika, iż sporna nieruchomość zabudowana zespołem pałacowo-parkowym w [...] pozostawała w związku funkcjonalnym z nieruchomością ziemską. Przemawiają za tym następujące okoliczności: Po pierwsze, część nieruchomości użytkowana była rolniczo, znajdowała się bowiem na niej ogród i sad. Po drugie, na terenie tej nieruchomości zamieszkiwał zarządca i tu niewątpliwie znajdowało się centrum sprawowania bieżącego zarządu nad folwarkiem, który składał się jedynie z obiekty gospodarczych.
Po trzecie, w samym pałacu zamieszkiwali pracownicy [...] "[...]" powiązanej gospodarczo z folwarkiem (o czym mowa była już powyżej), a rezydencjonalne wykorzystywanie pałacu miało charakter jedynie okresowy. Po czwarte, na terenie spornej nieruchomości zbierali się pracownicy folwarczni przed udaniem się do prac na pola. Po piąte, na terenie tej nieruchomości były wypłacane wynagrodzenia pracowników folwarcznych w czasie II wojny światowej. Zaistnienie tych wszystkich okoliczności zasadnie pozwalało stwierdzić, iż nie jest możliwe prawidłowe funkcjonowanie gospodarstwa rolnego bez części rezdencjonalenj i odwrotnie. Szczególnie istotne znaczenie miało istnienie ośrodka zarządu folwarkiem na terenie spornej nieruchomości. Dla prowadzenia bowiem gospodarstwa rolnego w znaczniejszych rozmiarach (takim była nieruchomość ziemska w [...] licząca 421 ha) przydatne jest istnienie obiektów nadających się do wykorzystywania, jako centrum do sprawowania bieżącego zarządu. Z kolei istnienie tego rodzaju ośrodka zarządu (pełniącego również funkcję mieszkalną) bez części folwarcznej byłoby nieracjonalne gospodarczo (realizacja wskazanej na wstępie relacji dwustronnej zależności). W związku z tym, iż praktycznie wszystkie części spornej nieruchomości, stanowiące zorganizowaną całość, związane były w mniejszym lub większym stopniu z nieruchomością ziemską, brak było podstaw do uznania, iż jakaś część nie podlegała pod działanie d.p.r.r.
W konsekwencji należało uznać, iż zasadnie Sąd I instancji na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę. Natomiast skarga kasacyjna jak niemająca usprawiedliwionych podstaw podlegała oddaleniu na podstawie art. 184 p.p.s.a.