Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 16 lutego 2015 r., sygn. akt II SA/Op 13/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu odrzucił skargę M. J. na decyzję Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego w Opolu z dnia [...] listopada 2014 r., nr [...], w przedmiocie aktualizacji operatu ewidencji gruntów, z uwagi na nieuiszczenie w terminie wpisu od skargi oraz nieuzupełnienie braków formalnych skargi, poprzez nadesłanie odpisu skargi za zgodność z oryginałem w 4 egzemplarzach, pomimo otrzymania w dniu 22 stycznia 2015 r. wezwań Sądu w tym zakresie.
Postanowienie z dnia 16 lutego 2015 r. zostało doręczone skarżącemu w dniu 23 lutego 2015 r. za pisemnym pokwitowaniem na pocztowym zwrotnym potwierdzeniu odbioru przesyłki.
W dniu 25 lutego 2015 r. (data stempla pocztowego) M. J. złożył pismo, w którym zwrócił się o "przywrócenie wznowienia procedury w sprawie jego skargi". Wskazał, że po otrzymaniu w dniu 23 lutego 2015 r. postanowienia o odrzuceniu skargi, z jego treści dowiedział się o tym, że Sąd skierował do niego wezwania, które doręczone zostały w dniu 22 stycznia 2015 r. Jego małżonka D. J. po odebraniu tej przesyłki położyła list na kredensie, a ponieważ kilka razy dziennie wychodzi opiekować się przewlekle chorą matką oraz codziennie pilnuje wnuczka, martwiąc się chorobą matki, zapomniała poinformować skarżącego o przyjęciu przesyłki zawierającej wezwania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu postanowieniem z dnia 13 kwietnia 2015 r., sygn. akt II SA/Op 13/15, odmówił przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi i uzupełnienia braków formalnych skargi wskazując, że przedstawione we wniosku okoliczności nie są sytuacjami niezależnymi od strony i niemożliwymi do przezwyciężenia. Nie mogą usprawiedliwiać uchybienia terminu w postępowaniu sądowoadministracyjnym, gdyż wynikają wyłącznie z nienależytej staranności w prowadzeniu przez skarżącego własnych spraw. Zdaniem Sądu przewlekła choroba teściowej skarżącego, nad którą jego żona sprawuje opiekę oraz doglądanie wnuczka nie są zdarzeniami, których nie dało się przewidzieć.
Sąd uznał, że skarżący mając świadomość, że z racji sprawowanych obowiązków żona nie jest w stanie dopilnować wszystkich spraw, powinien tak zorganizować działalność, aby odciążyć ją w wykonywaniu pewnych obowiązków, choćby zakazując jej odbierania kierowanej do niego korespondencji. Jeśli skarżący tego nie uczynił, to powinien z większą czujnością kontrolować kwestie wpływu korespondencji, zwłaszcza że mógł się spodziewać, iż w związku z zaskarżeniem decyzji na drodze sądowoadministracyjnej będzie do niego kierowana z Sądu korespondencja.
Sąd zauważył ponadto, że skarżący nie dotrzymał wymogu, wynikającego z art. 87 § 4 p.p.s.a., i równocześnie z wnioskiem o przywrócenie terminu nie dopełnił żądanych czynności, tj. nie uiścił wpisu od skargi i nie przedłożył wymaganej liczby jej odpisów. Spełnienie tych warunków jest w świetle powołanych wyżej przepisów niezbędne przy składaniu wniosku o przywrócenie terminu i warunkuje pozytywne jego rozpatrzenie.
Na powyższe postanowienie skarżący wniósł zażalenie z którego wynika, że nie zgadza się z zapadłym rozstrzygnięciem.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do treści art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. – dalej "p.p.s.a."), jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Wniosek o przywrócenie terminu powinien zatem powoływać okoliczności wskazujące na brak winy strony w uchybieniu terminu, które zapewniają uprawdopodobnienie zasadności tego wniosku. Z brakiem winy mamy do czynienia tylko w przypadku zaistnienia niezależnych od strony i niemożliwych do przezwyciężenia okoliczności, które miały bezpośredni wpływ na przekroczenie terminu.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji trafnie ocenił, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do uiszczenia wpisu.
Z art. 72 § 1 p.p.s.a. wynika, że jeżeli doręczający nie zastanie adresata w mieszkaniu, może doręczyć pismo dorosłemu domownikowi, a gdyby go nie było – administracji domu lub dozorcy, jeżeli osoby te nie mają sprzecznych interesów w sprawie i podjęły się oddania mu pisma. Powołany przepis wskazuje na jedną z form tzw. doręczenia zastępczego, kiedy to przesyłka nie zostaje doręczona bezpośrednio do rąk adresata, lecz przyjmuje się fikcję prawną, że takie doręczenie nastąpiło. Przepisy regulujące doręczenia zastępcze mają na celu umożliwienie prawidłowego przebiegu postępowania zwłaszcza w przypadkach, gdy dokonanie doręczenia samemu adresatowi jest utrudnione np. z uwagi na jego nieobecność pod wskazanym adresem. Doręczenie dokonane w takim trybie, uznaje się za równoznaczne z doręczeniem korespondencji samemu adresatowi.
W związku z powyższym, skoro w niniejszej sprawie przesyłka sądowa zawierająca wezwanie do uiszczenia wpisu od skargi oraz uzupełnienie braków formalnych skargi, poprzez nadesłanie odpisu skargi za zgodność z oryginałem w 4 egzemplarzach, została odebrana w dniu 22 stycznia 2015 r. przez żonę skarżącego – dorosłego domownika, to doręczenie to należy uznać za prawnie skuteczne. Podjęcie się odbioru korespondencji przez domownika adresata, nakłada na niego obowiązek należytego zadbania o interesy adresata. Niedochowanie natomiast należytej staranności przez taką osobę nie stanowi okoliczności mającej wpływ na bieg terminów w postępowaniu. Okoliczność, że żona skarżącego nie przekazała wezwania w terminie nie oznacza, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy skarżącego. Przedstawione we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności nie są sytuacjami niezależnymi od strony i niemożliwymi do przezwyciężenia.
Skarżący nie wskazał bowiem na żadne obiektywne okoliczności, które uniemożliwiły domownikowi zawiadomienie go o skierowanej do niego korespondencji. Twierdzenia skarżącego o tym, że żona opiekuje się przewlekle chorą matką oraz codziennie pilnuje wnuczka nie są zdarzeniami, których nie da się przewidzieć, na co zasadnie zwrócił uwagę Sąd I instancji. Skoro dorosły domownik niezwłocznie nie zawiadomił skarżącego o korespondencji, to znaczy, że dopuścił się zawinionego działania, a to w konsekwencji obciąża skarżącego. Zaniedbania w tym zakresie wykluczają przyjęcie, że skarżący uchybił terminowi bez swojej winy.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 p.p.s.a., postanowił, jak w sentencji.