Uzasadnienie
Pismem z dnia 10 listopada 2014 r. J. H. wystąpił o wyłączenie od podejmowania jakichkolwiek decyzji procesowych w niniejszej sprawie przez referendarzy sądowych Marcina Małka, Jarosława Harczuka i Annę Puton-Mazurkiewicz.
W uzasadnieniu wniosku J. H. wskazał, że referendarze sądowi "działają razem i w zmowie", a swoje "fałszywe spostrzeżenia przekazują między sobą". Jako przykład podał powoływanie się przez referendarzy na okoliczność, iż J. H. ukrył fakt posiadania gospodarstwa rolnego.
W dniu 18 listopada 2014 r. referendarze sądowi Marcin Małek, Jarosław Harczuk i Anna Puton-Mazurkiewicz złożyli oświadczenie, że po ich stronie nie zachodzą przyczyny wyłączenia z mocy ustawy, ani inne okoliczności tego rodzaju, że mogłyby wywołać wątpliwość co do ich bezstronności w sprawie. Oświadczyli, że nie znają osobiście skarżącego J. H.. Osoba ta znana im jest jedynie z toczących się postępowań sądowoadministracyjnych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie postanowieniem z dnia 26 listopada 2014 r., sygn. akt III SA/Lu 430/14 oddalił wniosek o wyłączenie wskazanych wyżej referendarzy sądowych.
Na wstępie Sąd podniósł, że instytucja wyłączenia referendarza opiera się na odpowiednim stosowaniu podstaw prawnych wyłączenia sędziego (art. 24 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. -Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U. z 2012 r., poz. 270, ze zm., dalej: p.p.s.a.). Jej celem jest zapewnienie bezstronności przy orzekaniu w danej sprawie, w zakresie czynności podejmowanych przez referendarza sądowego. Chodzi o zapobieżenie temu, aby na treść rozstrzygnięcia nie miały wpływu osobiste zapatrywania i uprzedzenia osoby biorącej udział w jego podjęciu.
W ocenie Sądu żadna z przyczyn wyłączenia wymienionych w art. 18 i 19 p.p.s.a. nie zachodzi w badanej sprawie. Przyczyny wyłączenia z art. 18 p.p.s.a. Sąd wykluczył ze względów oczywistych wobec treści oświadczeń referendarzy złożonych w dniu 18 listopada 2014 r.
Odnosząc się natomiast do wniosku skarżącego, Sąd podniósł, że wniosek o wyłączenie referendarza mogą uzasadniać jedynie takie okoliczności, które obiektywnie mogą wywołać wątpliwości co do jego bezstronności. Chodzi o takie przypadki, które nie wynikają wyłącznie z subiektywnego przekonania strony o braku bezstronności tych osób w orzekaniu, ale które dla przeciętnego odbiorcy i uczestnika obrotu prawnego stanowiłyby powód podważania obiektywizmu referendarza. Przykładowo wskazaną obiektywną okolicznością może być istnienie osobistych stosunków czy powiązań między referendarzem a stroną lub jej przedstawicielem, które z uwagi na swój charakter co do zasady rzutują na nastawienie czy ukierunkowanie osobiste orzecznika do sprawy. Niedopuszczalne jest formułowanie zarzutów o generalnym braku bezstronności danego referendarza w oderwaniu od specyfiki i okoliczności konkretnej sprawy.
Sąd wskazał, że skarżący upatruje istnienia "zmowy" między referendarzami, której wyrazem ma być powoływanie się w ich orzeczeniach na fakt, iż J. H. zataił posiadanie gospodarstwa rolnego. Skarżący nie bierze pod uwagę faktu, że rozpoznając wnioski o przyznanie prawa pomocy referendarze mają dokonać skrupulatnej oceny przesłanek skorzystania z tej formy pomocy państwa, zastrzeżonej dla osób rzeczywiście znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Trudno aby referendarze pomijali kluczowy w tej ocenie fakt tylko dlatego, że jest on niekorzystny dla skarżącego. Oczywistym jest też, że jeśli J. H. w swoich własnych sprawach lub działając jako pełnomocnik żony składał kilkadziesiąt wniosków o przyznanie prawa pomocy w krótkim odstępie czasu, to ocena jego sytuacji majątkowej i finansowej będzie opierała się na podobnej argumentacji. W każdej z tych spraw pojawia się ten sam problem prawdziwości oświadczeń J.a H. co do jego stanu majątkowego i rodzinnego, argumenty pozostają więc te same w różnych sprawach, skoro odnoszą się do tego samego aspektu.
Podsumowując, Sąd stwierdził, iż niezadowolenie J.a H. ze sposobu rozstrzygania składanych przez niego wniosków o przyznanie prawa pomocy nie daje absolutnie podstaw do wyłączenia referendarzy sądowych. Odpowiedni poziom ochrony przed błędnymi rozstrzygnięciami zapewnia możliwość wnoszenia środków zaskarżenia od orzeczeń wydawanych w przedmiocie prawa pomocy.
Pismem z dnia 15 grudnia 2014 r. J. H. wniósł zażalenie na powyższe postanowienie, podtrzymując dotychczasową argumentację.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie ma usprawiedliwionych podstaw.
W myśl art. 24 § 1 p.p.s.a., przepisy rozdziału dotyczące wyłączenia sędziego stosuje się odpowiednio do wyłączenia referendarza sądowego.
Wyłączenie referendarza sądowego od orzekania w sprawie z zakresu prawa pomocy może nastąpić z mocy samej ustawy (art. 18 p.p.s.a.), bądź też na wniosek strony lub żądanie referendarza sądowego (art. 19 p.p.s.a.). W pierwszym ze wskazanych przypadków przyczyny wyłączenia referendarza sądowego zostały enumeratywnie wymienione, a zatem tworzą one katalog zamknięty, co wyłącza możliwość stosowania wykładni rozszerzającej. Natomiast na wniosek strony, bądź na żądanie referendarza sądowego, sąd wyłącza referendarza sądowego jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w sprawie. Zasadność wniosku o wyłączenie referendarza sądowego zależy od okoliczności faktycznych, jakie w każdym konkretnym przypadku mogą mieć wpływ na sposób prowadzenia postępowania przez referendarza sądowego. Przy czym stosownie do treści art. 20 powołanej ustawy, to strona składająca wniosek obowiązana jest wskazać oraz uprawdopodobnić przyczyny wyłączenia.
Postanowienie w przedmiocie wyłączenia referendarza sądowego, zgodnie z treścią art. 22 § 2 p.p.s.a., poprzedza złożenie przez niego wyjaśnień. W obydwu przypadkach celem przyjętych regulacji jest przede wszystkim zapewnienie bezstronności referendarza sądowego i eliminacja wpływu, jaki może wywierać występowanie pewnej kategorii powiązań (osobistych, ekonomicznych, służbowych itp.) na orzekanie w postępowaniu sądowym. Ratio legis przepisów o wyłączeniu sprowadza się więc do eliminowania wszelkich przyczyn, mogących skutkować w otoczeniu jakimikolwiek wątpliwościami co do bezstronności i obiektywizmu w rozpoznawaniu określonej sprawy.
Zasadnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie uznał, iż w rozpoznawanej sprawie nie zachodzą okoliczności uzasadniające uwzględnienie wniosku o wyłączenie wskazanych referendarzy sądowych. Podnieść należy, że z oświadczeń złożonych przez referendarzy sądowych objętych wnioskiem o wyłączenie wynika, iż nie zachodzą żadne okoliczności, które mogłyby uzasadniać ich wyłączenie na podstawie art. 18 i 19 p.p.s.a. Skarżący natomiast zarówno we wniosku, jak również w zażaleniu nie wykazał w żaden sposób, że istnieje prawdopodobieństwo wystąpienia takich okoliczności.
O wyłączeniu referendarza sądowego nie może bowiem decydować subiektywne przekonanie strony o jego stronniczości i niesprawiedliwości oraz o wadliwym sposobie orzekania, do czego w istocie sprowadzają się argumenty zawarte zarówno we wniosku o wyłączenie, jak i w zażaleniu. Tego rodzaju okoliczności, jako niepoparte żadnymi dowodami uprawdopodabniającymi istnienie uzasadnionych wątpliwości co do bezstronności wskazanych referendarzy sądowych, nie mogą stanowić podstawy do zastosowania instytucji wyłączenia.
Ponadto zarzuty skarżącego co do niewłaściwego, jego zdaniem, sposobu orzekania przez referendarza sądowego mogą być podnoszone w ramach przysługujących środków zaskarżenia, nie stanowią natomiast przesłanki do wyłączenia.
Mając na uwadze powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zasadnie oddalił wniosek skarżącego o wyłączenie referendarzy sądowych.
W tej sytuacji Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a., postanowił jak w sentencji.